Dodaj do ulubionych

Wiersze dla naszych cudownych forumowiczek

25.11.03, 22:53
Szczegolnie qczi, l_jane cygne i Deja_vu.

Miłość

Kupiłem ci pelargonię
niosę doniczkę w różowej bibułce.
Idę ulicą
ludzie biegną ludzie jadą ludzie krzyczą
ten sprzedaje
cudowny płyn na porost włosów
szkaplerze
trujące cukierki
pornograficzne obrazki.
Obok w czerwonym kościele
grożą jeszcze śmieszni piekłem
obiecują niebo
zachwalają wiarę ojców naszych.
Sprytny z rybim okiem
i brodą jak lisia kita z miedzi
nabił sto tysięcy nędzarzy
w butelkę
ogłosił bankructwo.
Mrowisko się mrowi.
Piszą anonimy, składają fałszywe świadectwa
chorują na syfilis
piją wódkę i eter
gwałcą i zarzynają
obliczają saldo.
Obywatele miasta obłudnicy
witają kardynała
karmazynowy kardynał
nie uczynił cudu
wygwizdały go ptaki.
Poeci grają na katarynkach
prowadzą dialogi z Bogiem
fałszują monetę.
Na uniwersytecie
profesor pod parasolem
w czerwonym turbanie na głowie
wykłada metafizykę,
radzi wdychać prane.
Bzdura obłuda fałsz.
Idę ulicą
jestem ci wdzięczny za miłość
cieszę się pelargonią
w różowej doniczce.
To jest prawda:
miłość uszlachetnia
jestem lepszy
odrobinę lepszy
wierzymy w to oboje
Obserwuj wątek
    • rhemek Re: Wiersze dla naszych cudownych forumowiczek 25.11.03, 22:54

      Chłodny mi całus dałaś
    • rhemek Re: Wiersze dla naszych cudownych forumowiczek 25.11.03, 22:55
      Przed tronem twym się chylę, Afrodyto,
      nęcąca w zdradne sieci córo Zeusa,
      i błagam, smutkiem nie dręcz mego serca,
      o nieśmiertelna,

      lecz ku mnie zejdź, jak nieraz już czyniłaś,
      gdy cię mój głos doleciał z oddalenia,
      i dla mych skarg rzucałaś progi domu
      wielkiego ojca.

      Twój złoty wóz poniosły chyże ptaki
      i raz po raz, nad kręgiem czarnej ziemi
      zniżając lot, skrzydłami mocno biły
      w jasnym eterze.

      Ujrzałam cię, a ty, promieniejąca,
      z uśmiechem na obliczu nieśmiertelnym,
      spytałaś najłaskawiej, co mnie gnębi,
      że ciebie wzywam,

      kto wzniecił znów mych pragnień najgorętszych
      serdeczny żar? Kogo mi przywieść ma
      Peitho ku miłości? Kto mnie skrzywdził,
      kto ból mi zadał?

      Unika cię?
    • rhemek Re: Wiersze dla naszych cudownych forumowiczek 25.11.03, 22:56
      Strzeż pilnie, mały strażniku zamkowy, gdy mam
      przy sobie aż do świtu przedmiot najcenniejszy i naj-
      piękniejszy z pięknych. Dzień przychodzi nie wezwa-
      ny. I oto nowa radość skradziona mi zostaje przez
      świt.

      2. Strzeż pilnie, przyjacielu, i jeśli trzeba, krzycz, bo-
      gaczem bowiem teraz jestem, mając przedmiot wszy-
      stkich moich pragnień. Ale srodze zagniewany je-
      stem na jutrzenkę, która przynosi dzień jeszcze
      bardziej nienawistny niż świt.

      3. Strzeż pilnie, mały strażniku na wieży, przed za-
      zdrością twego pana natrętniejszego niż świt, ponie-
      waż tutaj, nisko, mówimy o miłości. Ale trwoży nas
      wciąż świt.

      4 Żegnaj, Pani moja! Wbrew memu sercu nie mogę
      już dłużej zostać. Jakże jestem zły na świt, który
      widzi nasze wczesne przebudzenie. Chce nas zasko-
      czyć i pojmać
    • cygne Re: Wiersze dla naszych cudownych forumowiczek 25.11.03, 23:03

      Nie wiem czy pierwszej wypada sie wyrywać z podziekowaniami, ale ide niebawem
      spać, a do jutra to czekać nie może:))

      Tak w kwestii formalnej to przydział wg kolejności na liście?
      Bo ten trzeci najbardziej mi sie podoba
      Dzięki Rhemek, mily z Ciebie gość :))
      • rhemek Re: Wiersze dla naszych cudownych forumowiczek 25.11.03, 23:16
        cygne napisała:

        >
        > Nie wiem czy pierwszej wypada sie wyrywać z podziekowaniami, ale ide
        niebawem
        > spać, a do jutra to czekać nie może:))
        >
        > Tak w kwestii formalnej to przydział wg kolejności na liście?
        > Bo ten trzeci najbardziej mi sie podoba
        > Dzięki Rhemek, mily z Ciebie gość :))



        Dzieki:)))

        Jestes cudowna:))
      • rhemek Re: Wiersze dla naszych cudownych forumowiczek 25.11.03, 23:18
        Piersi twe

        Piersi twe wonne
        zakwitły różowym głogiem --
    • rok1978 Re: Wiersze dla naszych cudownych forumowiczek 25.11.03, 23:21
      zaraz zwymiotuje... Czy jestem nieczuly?
      • rhemek Re: Wiersze dla naszych cudownych forumowiczek 25.11.03, 23:32
        rok1978 napisał:

        > zaraz zwymiotuje... Czy jestem nieczuly?



        zazdrosny raczej:)
    • Gość: LJane Umarłam... IP: *.telsten.com / 213.25.95.* 25.11.03, 23:34
      ... wzruszona (na całe 6 godzin)
      Na reanimację za późno - od razu mówię ;)

      Rhemek, o foroomowa SŁODYCZY... jesteś niezniszczalny.
      Chyba naprawdę jesteś botem ;P

      Dobrej nocy, bo Ty sypiasz, prawda?!


      ;)


      Dobranoc @ll i słodkiego, MIŁEGO życia życzę ;)
      • rhemek Re: Umarłam... 25.11.03, 23:52
        Gość portalu: LJane napisał(a):

        > ... wzruszona (na całe 6 godzin)
        > Na reanimację za późno - od razu mówię ;)
        >
        > Rhemek, o foroomowa SŁODYCZY... jesteś niezniszczalny.
        > Chyba naprawdę jesteś botem ;P
        >
        > Dobrej nocy, bo Ty sypiasz, prawda?!
        >
        >

        Alez moja slodka bogini.
        Sprawiac ci rozkosz to dla mnie przyjemnosc.
        Sypiam a jakze u boku przepieknej mej nagiej ukochanej.
        I ja pozdrawiam i caluje
        Rhemek
        > ;)
        >
        >
        > Dobranoc @ll i słodkiego, MIŁEGO życia życzę ;)
    • rhemek Re: Wiersze dla naszych cudownych forumowiczek 26.11.03, 09:25
      Ja ciebie kocham

      Ja ciebie kocham! Ach te słowa
      Tak dziwnie w moim sercu brzmią.
      Miałażby wrócić wiosna nowa?
      I zbudzić kwiaty co w nim śpią?
      Miałbym w miłości cud uwierzyć,
      Jak Łazarz z grobu mego wstać?
      Młodzieńczy, dawny kształt odświeżyć,
      Z rąk twoich nowe życie brać?

      Ja ciebie kocham? Czyż być może?
      Czyż mnie nie zwodzi złudzeń moc?
      Ach nie! bo jasną widzę zorzę
      I pierzchającą widzę noc!
      I wszystko we mnie inne, świeże,
      Zwątpienia w sercu stopniał lód,
      I znowu pragnę
      • Gość: Wiech cudowne IP: 217.97.134.* 26.11.03, 10:20

        zaiste wzruszajace, och, och






        ciekawe na czym jedzie nasz wieszcz?..
        • Gość: Ted® Re: cudowne IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 11:08
          Gość portalu: Wiech napisał(a):

          >
          > zaiste wzruszajace, och, och
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          > ciekawe na czym jedzie nasz wieszcz?..

          e, nie znasz sie
          tez dlugo nie rozumialem, wybacz rhemku
          diagnoza tyciego jest celna (nadcisnienie jadrowe)
          • rhemek Re: cudowne 26.11.03, 11:10
            Nie po prostu staram sie byc milydla pieknych kobiet.
            Tak trudno to zrozumiec?
            • Gość: Ted® Re: cudowne IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 11:25
              rhemek napisał:

              > Nie po prostu staram sie byc milydla pieknych kobiet.
              > Tak trudno to zrozumiec?
              >

              alez rozumiem, wszystko w porzadku
              nie denerwuj sie
      • cygne Re: Wiersze dla naszych cudownych forumowiczek 26.11.03, 12:54
        rhemek napisał:

        > Ja ciebie kocham
        >
        > Ja ciebie kocham! Ach te słowa
        > Tak dziwnie w moim sercu brzmią.
        > Miałażby wrócić wiosna nowa?
        > I zbudzić kwiaty co w nim śpią?
        > Miałbym w miłości cud uwierzyć,
        > Jak Łazarz z grobu mego wstać?
        > Młodzieńczy, dawny kształt odświeżyć,
        > Z rąk twoich nowe życie brać?
        >
        > Ja ciebie kocham? Czyż być może?
        > Czyż mnie nie zwodzi złudzeń moc?
        > Ach nie! bo jasną widzę zorzę
        > I pierzchającą widzę noc!
        > I wszystko we mnie inne, świeże,
        > Zwątpienia w sercu stopniał lód,
        > I znowu pragnę
        • rhemek Re: Wiersze dla naszych cudownych forumowiczek 26.11.03, 13:08
          dzieki cygne obiecuje dla ciebie jeszcze wiecej takich:)
          • cygne Re: Wiersze 26.11.03, 20:39
            rhemek napisał:

            > dzieki cygne obiecuje dla ciebie jeszcze wiecej takich:)

            :))) ten zachwyt to był dla Asnyka:)
            Tak sie sklada, ze wiersz "Ja ciebie kocham" znam na pamięć

            ale wyboru gratuluję

            • rhemek Re: Wiersze 26.11.03, 20:40
              wielbisz asnyka< czemu nie powiedzialas?:))
    • carton Kto tu mieszka... 26.11.03, 13:06
      Wchodzę do netu, na forum bydgoskie...
      Ile tu rhemka, o rany boskie! ;-) behehe
    • rhemek Dla cygne 26.11.03, 20:09
      Ciemna miłość

      Leżymy w łożu mrocznym jak na dnie strumienia
      wyschłego. Włosy długie, poplątane wioną,
      rozdzielają się, łączą jak smugi cierpienia
      i niosą się jak ścieżki ku dalekim strunom.
      Tu u nas zła tarnina rośnie tak po brzegu
      biała czasem, a czasem jest jak rozpacz dłoni,
      i armie ciężko dzwonią jak wykute w śniegu,
      w księżycach jasnych sunąc. Krzyk, parskanie koni
      i czołgów ryk podziemny - jakby wydzierały
      dusz trzepot nieostrożnie pobratany z ciałem.

      Więc nasze ciała długie, splecione jak palce
      w nocnym konaniu cierpną i wiatr nam na twarze
      niesie płatki tarniny odstrzelone w walce,
      i leżą tak jak piętna pośmiertne, na miłość
      strącone, aby wspomnieć, że się nic nie śniło,
      bo oczy były otwarte i we śnie.
      I źródła są w powietrzu, i czujemy je
      to są pociski krwi, co jeszcze trysną.
      I łkania są w powietrzu metalowy jęk,
      który się w ogniu spełnia ulewą ziarnistą.
      I boleść, którą kiedyś nazwiemy ojczyzną,
      co teraz jest jak dziecko, które nam we śnie
      umiera. Jeszcze oddech jego z ziemi drży,
      bo to był mej miłości pierworodny syn.

      A potem długa noc. I zrywam się w ciemności
      bez zbroi, nagi, taki, jakem z ziemi wstał,
      rozpleść łodygi naszych nie spełnionych ciał
      i być żołnierzem nocnym wiary bez litości.
      I nim odejdę jeszcze, nim się broń rozpali,
      widzę, jak się ten obłok twego ciała żali.

      Bo ciemne miłowanie jest na dnie człowieczem,
      które pragnących traci i czystość rozdziera,
      a które się do dłoni bierze razem z mieczem,
      lecz się w nim cierpi długo, chociaż nie umiera.
      l znów widzimy miasta płonące l dymy,
      co się powoli wznoszą pnąc na stopnie niebios,
      i szubieniczne drzewa skrzypią, i z daleka
      bicz strzela i rozcina z ziemią wraz - człowieka.

      A nad tym krzewy kwitną. Z pąków zielonkawe
      chmury płyną. Dojrzałość lepko się przelewa.
      Widnokręgiem o świtach ciągną kluczem drzewa.
      I ludzie ci żałosni, w nie obeschłych gruzach,
      pod namiotami cyrków, w świergocie karuzel,
      unoszą się jak łachman, wśród dymu śpiew niosą
      weseli. Jak wyzwanie sczerniałym niebiosom.

      Długie, suche koryto - jest to dno strumienia,
      gdzie leżymy jak kamień pod kurzawą gwiazd.
      Tyle jeszcze milczenia strasznego jest w ziemi,
      że chyba go wystarczy na niejedną śmierć!
      Módlmy się, módlmy słowami ciemnemi!
      Siejmy, o, siejmy, chociaż ziarnem serc!
    • rhemek wiersze asnyka dla cygne 26.11.03, 20:43
      Między nami nic nie było

      Między nami nic nie było!
      Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych.
      Nic nas z sobą nie łączyło --
      Prócz wiosennych marzeń zdradnych;

      Prócz tych woni, barw i blasków
      Unoszących się w przestrzeni,
      Prócz szumiących śpiewem lasków
      I tej świeżej łąk zieleni!

      Prócz tych kaskad i potoków
      Zraszających każdy parów,
      Prócz girlandy tęcz, obłoków,
      Prócz natury słodkich czarów;

      Prócz tych wspólnych, jasnych zdrojów,
      Z których serce zachwyt piło,
      Prócz pierwiosnków i powojów,
      Między nami nic nie było!

      Między nami nic nie było

      Między nami nic nie było!
      Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych.
      Nic nas z sobą nie łączyło --
      Prócz wiosennych marzeń zdradnych;

      Prócz tych woni, barw i blasków
      Unoszących się w przestrzeni,
      Prócz szumiących śpiewem lasków
      I tej świeżej łąk zieleni!

      Prócz tych kaskad i potoków
      Zraszających każdy parów,
      Prócz girlandy tęcz, obłoków,
      Prócz natury słodkich czarów;

      Prócz tych wspólnych, jasnych zdrojów,
      Z których serce zachwyt piło,
      Prócz pierwiosnków i powojów,
      Między nami nic nie było!
    • Gość: Déjá vu dla rhemka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 20:54
      Jesli nam sie to uda cosmy zamierzyli
      wszystkie slonca, ktore wyhodowalismy w donniczkach
      naszych kameralnych rozmow
      i zasciankowych umyslow
      rozswietla szeroki widnokrag
      i nie bedziemy musieli mowic, ze jestesmy geniuszami
      bo inni powiedza to za nas
      i aureole
      teczowe aureole
      ...ech szkoda gadac
      Panowie jezleli to sie uda
      To zalejemy sie jak jasna cholera
      • rhemek dla Deja vu 26.11.03, 20:58

        • Gość: Déjá vu CASANOVA - dla rhemka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 21:07
          Giuseppe Casanova
          ktoremu tak zazdroscisz
          nie byl wcale bardzo bogaty
          ani bardzo silny
          a jego epoka
          znala wielu mezczyzn rownie pieknych
          jak on
          lub piekniejszych od niego ale byl grzeczny
          tkliwy
          rycerski
          i zawsze zdobywal
          chociaz sam czasem moglby bez tego
          dopiac celu
          zdobywaj serca kobiet
          i nie zrazaj sie trunosciami
          Zacznij od wlasnej zony
          • rhemek dla Deja vu 26.11.03, 21:22

            Z tobą jest ten kłopot że myślisz
            Że ja nic tylko myślę jak ciebie
            Wezmę do łóżka
            I tam cię

            A to wcale nie prawda!
            Ja chciałem się z tobą tylko zaprzyjaźnić.
            I tylko myślałem jak ciebie
            Wezmę do łóżka
            I tam cię

            Co to był za mały ptaszek, cośmy go widzieli
            Dziś po południu, jak sterczał do góry nogami
            Na szyszce sosnowej, na brzegu skały,
            W śniegu? Czy nie był uroczy? Owszem, był, no,
            No, no,
            Spokojnie.

            Ahaa!

            ps.
            Moja zone kocham ponad wszystko, nie musisz sie martwic:)
            • Gość: Déjá vu POETA - dla rhemka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 21:27
              Poeta cierpi za miliony
              od 10 do 13.20
              Od 11.10 uwiera go pecherz
              wychodzi
              rozpina rozporek
              zapina rozporek
              Wraca chrzaka
              i akapit
              cierpi za milony
              • rhemek dla Deja vu 26.11.03, 21:31
                I
                Przeprowadź ja przez pokój
                niby ścieżką wśród lasu
                na stole
                zapal różę
                dobrą jak nocna lampka

                Potem
                rozbieraj ja delikatnie
                z obronnych gorsetów
                z zaciśnięcia rąk
                drżenia ramion ...
                Otul szeptem.

                A jeśli kiedyś
                wybiegnie nagle z pokoju
                biegnij za nią
                nie pozwól
                ukryj jej twarz
                w swych wielkich rękach
                mów słowa
                dużo słów
                te wszystkie
                których ja zapomniałem
                których się wstydziłem

                Proszę cię
                ty
                którego nienawidzę
                który przyjdziesz po mnie
                by z jej drobnych piersi
                zdrapać ślady mych rąk
                rozchylić jej kolana
                proszę cię
                bądź dla niej dobry


                II
                Nie wiesz
                że będziesz kochał mnie
                że powie ci słowa
                wypróbowane ze mną
                że w jej włosach
                poczujesz mój oddech
                na jej brzuchu
                napotkasz nocą
                moje ręce

                I jeśli czasem
                wciągając cię w siebie
                aż do zachłyśnięcia
                pomyli nasz imiona -
                nie myśl o mnie z nienawiścią

                to ja
                uczyłem ją jak dziecko
                nie wstydzić się krzyku imion nagich ciał
                to ja
                czasem jeszcze mówię do ciebie
                wtedy
                myślałem
                że mówię tylko do niej


                III
                Twój cień w jej oczach
                to mój cień

                jej głos pełen niepokoju
                to mój głos

                gdy ona cofa się z lękiem
                ja powracam
                pamiętaj

                na każde twoje słowo
                zbyt ostre

                na każdy gest
                nie dość szczery
                ja powracam
                pamiętaj

                I jeśli kiedyś sama
                zapłacze nocą
                nie wchodź do jej pokoju
                już ja
                będę przy niej
                • Gość: Déjá vu KOPNIAK - dla rhemka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 21:41
                  przyszedl rzeczowo zeby cos osiagnac
                  ale juz w pierwszych drzwiach kopniak
                  usmiechnal sie
                  kopniak wydal mu sie dosc dowcipny
                  sprobowal znowu
                  kopniak
                  postanowil isc pietro wyzej
                  spadl znowu na parter stracony kopniakiem
                  przywarowal grzecznie w korytarzu
                  kopniak
                  w bramie kopniak
                  na ulicy znowu kopniak
                  wiec zapragnal przynajmniej poetycznej smierci
                  rzucil sie pod samochod
                  i oberwal tegiego kopniaka od szofera
                  • rhemek dla Deja vu 26.11.03, 21:48

                    Jako gdy kwiaty z trawy wynikają,
                    Jakby się śmiały do słonka jasnego
                    O wczesnym ranku za dnia majowego,
                    Jako gdy ptaszki maleńkie śpiewają
                    By najpiękniejsze, co umieją, pienia,
                    Jakież z tym można rozkosze porównać?
                    Chyba że powiem: niebios połowica.
                    Lecz jeśli rzec mam, co równo zachwyca,
                    Wyznam wam tutaj i bez ochybienia,
                    Ze mię rzecz jedna i zarazem główna
                    Zachwycać będzie i zawsze, i wszędzie.

                    Pani ma kiedy swą postać ukaże,
                    W strojnej sukience i z włosem trefionym,
                    Gdy w towarzystwie igra niezganionym,
                    A wokół inne dziewczęce są twarze,
                    Wdzięcznie patrzając wokół co pochwila
                    Podobna słońcu, co ponad gwiazdami --
                    Wówczas maj niesie wszelkie cudowności.
                    I cóż by było godniejsze miłości,
                    I jakaż postać bardziej wzrok umila,
                    Jako jej ciało pomiędzy kwiatami?
                    Ach, cóż mi róże, gdy Panią mą ujrzę?

                    Więc nuże, patrzmy, kędy prawda stanie!
                    Chodźmy na gody, które maj nam sprawił,
                    Kiedy się całą potęgą objawił.
                    Na niego spójrzmy i na piękne panie,
                    I która lepsza jest z obojga rzeczy,
                    I czy nie lepszą cząsteczkę mam w darze.
                    Ach, gdyby wybrać kto słodycz mi kazał,
                    Prędko bym prawą słodycz wam ukazał
                    Mówiąc, co bardziej trzeba mieć na pieczy.
                    Mój panie maju, waść się zmienisz w marzec,
                    Gdy na mą biedę Pani mej odejdę
                    • Gość: Déjá vu UWAGA DRAMAT! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 21:57
                      Maly szary czlowiek
                      taki szary jak poniedzialek po niedzieli
                      szary jak mysz na szarym polu
                      doslownie sortowany
                      magazynowany i sprzedawany
                      hurtownie
                      oraz krazacy w obiegu detalicznie
                      jako jeden z detali
                      ogronej sumy
                      identycznych detali
                      detal wlasnie zbedny
                      o wiele bardziej zbeny
                      od cyfry pod ktora jest zapisany
                      z a p l o n a l w i e l k a m i l o s c i a

                      jak i wiele powyzej Bursa, A. Bursa
                      • rhemek dla deja Vu 26.11.03, 21:58
                        Teresa Truszkowska
                        Kochankowie z Werony

                        Oni się jeszcze nie poznali
                        a już są straceni -
                        Jeszcze ręka nie zna
                        tamtej ręki uściśnienia
                        a już wszystko przegrane jest
                        i wypełnione -

                        Bo gdzieś już się rozstają
                        i grób się otwiera
                        a czas ostrzem jedno ciało
                        dzieli od drugiego -

                        Oni się jeszcze nie poznali
                        a przecież każdy nasłuchuje
                        kroków co przyjdą
                        i słów wymówionych
                        którymi tętni przestrzeń
                        zamilkła -

                        I tak za niewidoczną szybą
                        trwając skroń przy skroni
                        skazują się nawzajem -
                        • rhemek wiersz dla Milych Forumowiczek oprocz daja_vu 27.11.03, 16:02
                          Józefa Bąkowska
                          List

                          Chciałam list pisać do ciebie
                          Na listku róży,
                          Lecz listek mógłby zaginąć
                          W chaosie burzy;
                          Chciałam na skrzydłach motyla
                          Złoconym wzorem
                          Pisać do ciebie, lecz motyl
                          Ginie wieczorem.
                          Chciałam list oddać zdrojowi
                          W górach szumnemu,
                          Ale zdrój mógłby list odnieść
                          Komu innemu;

                          Więc chciałam list rzucić z gwiazdą
                          W dół spadającą,
                          Lecz duszę by twą paliła
                          I tak gorącą!
                          Chciałam znów list mój zaczepić
                          O błysk na niebie,
                          Ale się pałam, by piorun
                          Nie zabił ciebie!
                          I tak nie zjawia się poseł
                          Dosyć bezpieczny,
                          A list mój leży do ciebie
                          Taki serdeczny.
                          • Gość: Déjá vu a dziekowac Ci serdecznie!!!! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 19:29
                            bardzo serdecznie
                            i to serio bez ciecia
                            ufffffff
                            • rhemek Re: a dziekowac Ci serdecznie!!!! ;-) 27.11.03, 19:32
                              przeciez obiecalem
                              A ja zawsze dotrzymuje slowa;)
                              Pozdrawiam cie goraco i szczerze
                              twoj oddany na zawsze
                              Rhemek
                              • Gość: Déjá vu Re: a dziekowac Ci serdecznie!!!! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 19:34
                                a niech Cie Oddanniku
                                ;-))))
                                do kiedys wiec, do kiedys
                                Déjá vu
                                • rhemek Re: a dziekowac Ci serdecznie!!!! ;-) 27.11.03, 19:37
                                  oby to kiedys bylo jak najszybciej
                                  twoj oddany
                                  rhemek
                                  • Gość: Déjá vu Re: a dziekowac Ci serdecznie!!!! ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 19:44
                                    tfuj!???
                                    prrrrrrosze!!!!
                                    oddany!????
                                    nie dodawaj oddawaj - nie dbam o zwroty nawet pieniezne!!!

                                    ale juz milkne bo to watek wszak nie ten
                                    wiec szaaaa....niech poezja Wam milosna lata
                                    oczy przymkna lekko i ... niech wam milo bedzie razem
                                    • rhemek Re: a dziekowac Ci serdecznie!!!! ;-) 27.11.03, 19:47
                                      Jak cie lubie moja deja_vu...
                                      jakze bym bez ciebie czul sie niespelniony na forum!
                                      dajesz mi sens .
                                      Twoj
                                      rhemek
                                      • Gość: Déjá vu obiecanki cacanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 19:50
                                        a kobylka od plota zerwala sie wlasnie
                                        czyli jednak moje na wierzchu
                                        dla mnie niestety
                                        tfuj!
                                        • rhemek Mylisz sie Deja_vu!!!!!!!!!!!! zle mnie oceniasz!! 27.11.03, 19:53
                                          co znowu cos nie tak???
                                          wiec tlumacze:

                                          Jak cie lubie moja deja_vu...

                                          chodzilo mi o polemiki z toba.. To byla ironia nie slodycz...

                                          jakze bym bez ciebie czul sie niespelniony na forum!

                                          a z kim bym sie przekomazal kto by mi dawal sens istnienia??
                                          to nie slodycz a gorzka prawda..

                                          dajesz mi sens .

                                          bo dajesz


                                          Wyjasnilem dobitnie:)))


                                          Twoj
                                          rhemek
                                          • Gość: Déjá vu tfuj nie tfuj, pozyczony - czyli logika zelazna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 20:02
                                            tfuj!
                                            a juz przez moment mysl mi zaswitala, ze lukrem znow oberwawszy aluzji tej nie
                                            pojelam, ze jesli slodycze wierszowane bokiem mi wylaza TO PO CO TU WLAZE?

                                            tak czy siak wylaze

                                            gorzka - dzieki Bogu
                                            Ironia - Tfoje szczescie
                                            kobylka wiec poki co u plota
                                            trzymam Cie nadal za slowo

                                            bujajcie w oblokach
                                            • rhemek Re: tfuj nie tfuj, pozyczony - czyli logika zela 27.11.03, 20:03
                                              Trzymaj sie!
            • Gość: MMM Re: dla Deja vu IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 26.11.03, 21:30
              Ty, wedlug mnie to dobze sobie walisz !
              • rhemek Re: dla Deja vu 26.11.03, 21:32
                nie znasz sie na poezji to sie nie odzywaj:)
              • Gość: MMM Re: dla Deja vu IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 26.11.03, 21:32
                To dla rhe itd...
                • cygne Re: dla Deja vu 26.11.03, 21:43

                  Funkcja poezji


                  Poezja nie może być oderwana od życia
                  Poezja ma służyć życiu

                  Gospodyni domowa powinna:
                  wytrzeć kurze
                  wynieść śmieci
                  wymieść spod łóżka
                  wytrzepać dywan
                  nakarmić dziecko
                  pójść po zakupy
                  podlać kwiatki
                  napalić w piecu
                  przyrządzić obiad
                  wymyć rondle
                  wypłukać szklanki
                  wyprać pieluchy
                  zaszyć spodnie
                  przyszyć guzik
                  zacerować skarpetki
                  zapisać wydatki

                  i jeszcze
                  zrobić
                  tysiąceinnychrzeczyok-
                  tórychniemamypojęcia

                  a potem lektura wielkich romantyków
                  i lu-lu...


                  • cygne p.s. 26.11.03, 21:45

                    wypada podac autora jak sie cytuje, nieprawdaż? :)

                    "Funkcja poezji"

                    Andrzej Bursa
                    • megalomaniac Re: p.s. 26.11.03, 21:49
                      o tak Bursa jest fajny, szczegolnie jak cierpi za miliony...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka