29.11.03, 05:57
Masz takie oczy zielone
Zielone jak letni wiatr
Zaczarowanych lasów
I zaczarowanych malw
Dla ciebie mały ogrodnik
Zasadził groszków tysiąc
W kapocie stracha na wróble
Pragnął ci miłość przysiąc
Więc z koszem groszków mały strach
Pierwszy raz spojrzał ci w oczy
O tysiąc więcej znalazł barw
Niż wyśnił sobie w nocy
I odtąd pod oknem twoim
Zaczarowany kamienny
Z bukietem groszków stoi
Strach romantyczny wierny
Masz takie usta czerwone
Czerwone jak pożar zórz
Zaczarowanych ranków
I zaczarowanych róż
Dla ciebie mały ogrodnik
Posadził pnące róże
Że tobą był urzeczony
Pragnął cię nimi urzec
I z róż naręczem przyszedł raz
Prosić o jedno twe słowo
Oślepił go twych oczu blask
Milczałaś kolorowo
I odtąd pod oknem twoim
I groszki kwitną i róże
Na modłę wiotkich powoi
Pną się i pną po murze

Masz takie usta czerwone
Czerwone jak pożar zórz
Zaczarowanych ranków
I zaczarowanych róż

Masz takie oczy zielone
Zielone jak letni wiatr
Zaczarowanych lasów
I zaczarowanych malw
z poważaniem...i...czernią sukni złożona w pejzaż zgniłych drzew grobu
Elodyjne ułożona......

Słaby blask świecy zapalonej w drzwiach walczy o ciepło i przepych
Ty, światło mojego życia, płomyk na wietrze
W lustrze moja uśmiechnięta twarz
Obłok gorącego oddechu rozpływa się w mroku i w ciszy
Zimową porą wylizuje rany mojej duszy
Wołanie rozświetla noc, oczekiwanie pełne nadziei
Lecz samotność idzie w ślad za ciszą
Otrzeźwienie zamienia się w rezygnację i monotonię
Nikt nie zawoła po raz drugi
Ta świeca w śniegu musi zgasnąć
A mój cień wtapia się w noc
W obłoku oddechu pojawia się sylwetka
Czyjeś oczy wypalają rany w moim ciele
Moja tęsknota rośnie, nadzieja staje się coraz silniejsza w zamieci
Lecz poza tym nie dzieje się nic
Płatki śniegu tańczą wokół płomienia który już nie grzeje
Lód skuł moje ciało, moje światło gaśnie
Ten sen nie skończy się nigdy, pragnienie nigdy nie przeminie
Ciało zamarznięte w śniegu czeka na słońce
Ramiona rozwarte, a uśmiech na twarzy pozostanie na zawsze



Obserwuj wątek
    • qczi Re: dla qczi 29.11.03, 08:44
      o dziza kobieto, czy musze to przeczytac?
      potem, okej
      uh
      straszne
      co mnie czeka.....
      • qczi Re: dla qczi 29.11.03, 08:49
        przechodniu strudzony
        powyzej elodia spoczywa
        przeczytaj jej farmazony
        bo ci cierpliwosci zbywa
        ;D
        • qczi Re: dla qczi 29.11.03, 08:53
          mialo byc 'nie zbywa', ofkors
          ok spadam do pracy
        • elodia Re: dla qczi 29.11.03, 08:58
          No cóż, żeby czytać trzeba koncentracji.... to już ja nie będę doradzać Tobie
          co i jak - mnie żadnych draństw nie trza, a łabędzie są piękne ale uważaj qczi-
          niebezpieczne, zaś atoma powiedzonka mają w sobie szpilę humoru... oooch to
          kwestia przyzwyczajenia oczywiście....
          • qczi Re: dla qczi 29.11.03, 09:03
            dobra
            Ty sie w takim razie koncentruj
            a ja ide do pracy
            ;)
            bye
            ;D
            przemysl sobie, co Ci napisalam w innych watkach
            myslalam, ze sie lubimy
            do niedawna
            • elodia Re: dla qczi 29.11.03, 09:11
              a ja nie :) szczególnie jak dałaś superfajny wątek o sygnaturkach a potem ani
              odzewu na moje ani ciekawych od siebie ( a jest naprawdę wiele do znalezienia)
              tylko swoje...hmmm - pewnie uważasz je za naj... No, no poetka z Ciebie, że uha-
              ha - jeszcze troszka i będziesz lepić lepiej od Szymborskiej!!!! Nobel jak nic!
              Od razu gratuluję!
              • walenciak Re: dla Elodii 29.11.03, 09:26
                elodia napisała:

                > a ja nie :) szczególnie jak dałaś superfajny wątek o sygnaturkach a potem ani
                > odzewu na moje ani ciekawych od siebie ( a jest naprawdę wiele do znalezienia)
                > tylko swoje...hmmm - pewnie uważasz je za naj... No, no poetka z Ciebie, że
                uha
                > -
                > ha - jeszcze troszka i będziesz lepić lepiej od Szymborskiej!!!! Nobel jak
                nic!
                > Od razu gratuluję!

                - Elodia czy ty sie dobrze czujesz ? Cos z toba sie dzieje.
                Moze opowiedz o swoich sasiadach i opisz jeszcze cos u nich widziala

                i wpuscic taka do domu - to cie pozniej obgada
    • walenciak zamelduj koniowi 29.11.03, 09:27
      elodia napisała:

      > Masz takie oczy zielone
      > Zielone jak letni wiatr
      > Zaczarowanych lasów
      > I zaczarowanych malw
      > Dla ciebie mały ogrodnik
      > Zasadził groszków tysiąc
      > W kapocie stracha na wróble
      > Pragnął ci miłość przysiąc
      > Więc z koszem groszków mały strach
      > Pierwszy raz spojrzał ci w oczy
      > O tysiąc więcej znalazł barw
      > Niż wyśnił sobie w nocy
      > I odtąd pod oknem twoim
      > Zaczarowany kamienny
      > Z bukietem groszków stoi
      > Strach romantyczny wierny
      > Masz takie usta czerwone
      > Czerwone jak pożar zórz
      > Zaczarowanych ranków
      > I zaczarowanych róż
      > Dla ciebie mały ogrodnik
      > Posadził pnące róże
      > Że tobą był urzeczony
      > Pragnął cię nimi urzec
      > I z róż naręczem przyszedł raz
      > Prosić o jedno twe słowo
      > Oślepił go twych oczu blask
      > Milczałaś kolorowo
      > I odtąd pod oknem twoim
      > I groszki kwitną i róże
      > Na modłę wiotkich powoi
      > Pną się i pną po murze
      >
      > Masz takie usta czerwone
      > Czerwone jak pożar zórz
      > Zaczarowanych ranków
      > I zaczarowanych róż
      >
      > Masz takie oczy zielone
      > Zielone jak letni wiatr
      > Zaczarowanych lasów
      > I zaczarowanych malw
      > z poważaniem...i...czernią sukni złożona w pejzaż zgniłych drzew grobu
      > Elodyjne ułożona......
      >
      > Słaby blask świecy zapalonej w drzwiach walczy o ciepło i przepych
      > Ty, światło mojego życia, płomyk na wietrze
      > W lustrze moja uśmiechnięta twarz
      > Obłok gorącego oddechu rozpływa się w mroku i w ciszy
      > Zimową porą wylizuje rany mojej duszy
      > Wołanie rozświetla noc, oczekiwanie pełne nadziei
      > Lecz samotność idzie w ślad za ciszą
      > Otrzeźwienie zamienia się w rezygnację i monotonię
      > Nikt nie zawoła po raz drugi
      > Ta świeca w śniegu musi zgasnąć
      > A mój cień wtapia się w noc
      > W obłoku oddechu pojawia się sylwetka
      > Czyjeś oczy wypalają rany w moim ciele
      > Moja tęsknota rośnie, nadzieja staje się coraz silniejsza w zamieci
      > Lecz poza tym nie dzieje się nic
      > Płatki śniegu tańczą wokół płomienia który już nie grzeje
      > Lód skuł moje ciało, moje światło gaśnie
      > Ten sen nie skończy się nigdy, pragnienie nigdy nie przeminie
      > Ciało zamarznięte w śniegu czeka na słońce
      > Ramiona rozwarte, a uśmiech na twarzy pozostanie na zawsze

      - koniowi o tym zamelduj
      • elodia Re: O Święty Piotrze ratuj!!! 29.11.03, 09:49
        i wpuscic taka do domu - to cie pozniej obgada
        No brawo Walenciak brawo... Dużo wiesz... przynajmniej gdzie dzwonią... (ale
        on się na mnie na gniewa więc ciiiichoooo)
        a ja tak sobie myślę,że chyba jesteś happy? Skoro to do ciebie dotarło to i
        to pewnie, że jest piękniejsza i mądrzejsza (wg oceny niektórych) od Ljane i
        masz radochę i ciesz się ciesz... ale wybij sobie z głowy, że dam ci tą
        rozkosz kłócenia się ze mną... Jeśli tu weszłam to tylko dlatego, żeby
        najpiękniejszej i najmądrzejszej powiedzieć...

        Nie zapomnij qczi w pracy powiedzieć by zaciągali (czyli palili bez zaciągania)
        się po clintonowsku - kto wie... może na prezydentów wyjdą.... he he he...
        Pa, żryjcie się bezemniebojamamlepszezajęcia..... naprawdę:)
        Pozdrawiam wszystkich:)
        • rhemek Re: O Święty Piotrze ratuj!!! 29.11.03, 09:52
          Wiesz elodio, chyba naprawde przesadzasz....
          Nie napisze nic wiecej bo jeszcze nie doszlem do siebie...
        • Gość: Ted® Re: O Święty Piotrze ratuj!!! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 29.11.03, 10:38
          no no, poetka a obora zalecialo
          • st.oborowy Re: O Święty Piotrze ratuj!!! 29.11.03, 14:20
            O nie mówiłem ,ze tu oborą trąci? I to juz dawno.

            PS.Prosze wszystkich o więcej szacunku do Qczi!

            Bo jak nie........
            • radca Re: O Święty Piotrze ratuj!!! 29.11.03, 14:24
              st.oborowy napisał:

              > O nie mówiłem ,ze tu oborą trąci? I to juz dawno.
              >
              > PS.Prosze wszystkich o więcej szacunku do Qczi!
              >
              > Bo jak nie........

              - pewnie,pewnie
              ja mam szacunek do Gczi Panie st.Oborowy

              radca
              • st.oborowy Re: O Święty Piotrze ratuj!!! 29.11.03, 14:27
                radca napisał:

                > st.oborowy napisał:
                >
                > > O nie mówiłem ,ze tu oborą trąci? I to juz dawno.
                > >
                > > PS.Prosze wszystkich o więcej szacunku do Qczi!
                > >
                > > Bo jak nie........
                >
                > - pewnie,pewnie
                > ja mam szacunek do Gczi Panie st.Oborowy
                >
                > radca

                I tak trzymaj pan.
                • radca Re: O Święty Piotrze ratuj!!! 29.11.03, 14:32
                  st.oborowy napisał:

                  > radca napisał:
                  >
                  > > st.oborowy napisał:
                  > >
                  > > > O nie mówiłem ,ze tu oborą trąci? I to juz dawno.
                  > > >
                  > > > PS.Prosze wszystkich o więcej szacunku do Qczi!
                  > > >
                  > > > Bo jak nie........
                  > >
                  > > - pewnie,pewnie
                  > > ja mam szacunek do Gczi Panie st.Oborowy
                  > >
                  > > radca
                  >
                  > I tak trzymaj pan.

                  - ja nie dam skrzywdzic Panie st. Oborowy naszej kolezanki Gczi.
                  Jak Pan widzi - co niektorzy juz z obory wylaza np. ELODIA

                  i jak Pan to widzi Panie st. Oborowy ?

                  radca
                  • st.oborowy Re: O Święty Piotrze ratuj!!! 29.11.03, 14:35
                    radca napisał:

                    > st.oborowy napisał:
                    >
                    > > radca napisał:
                    > >
                    > > > st.oborowy napisał:
                    > > >
                    > > > > O nie mówiłem ,ze tu oborą trąci? I to juz dawno.
                    > > > >
                    > > > > PS.Prosze wszystkich o więcej szacunku do Qczi!
                    > > > >
                    > > > > Bo jak nie........
                    > > >
                    > > > - pewnie,pewnie
                    > > > ja mam szacunek do Gczi Panie st.Oborowy
                    > > >
                    > > > radca
                    > >
                    > > I tak trzymaj pan.
                    >
                    > - ja nie dam skrzywdzic Panie st. Oborowy naszej kolezanki Gczi.
                    > Jak Pan widzi - co niektorzy juz z obory wylaza np. ELODIA
                    >
                    > i jak Pan to widzi Panie st. Oborowy ?
                    >
                    > radca


                    Poczekajmy na resztę,dajmy im więcej czasu.......................,wyjda!

                    "Cierpliwi zastana podwójnie wynagrodzeni"
          • unsatisfied6 Re: O Święty Piotrze ratuj!!! 29.11.03, 15:24
            Gość portalu: Ted® napisał(a):

            > no no, poetka a obora zalecialo
            aleś ty naprawdę miły .
            mi się wiersz podoba , choć nie wszystko kumam ,
            • Gość: Ted® Re: O Święty Piotrze ratuj!!! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 29.11.03, 15:29
              haha, nie chodzi o wiersz
      • atornski Re: zamelduj koniowi 29.11.03, 15:50
        walenciak napisał:

        > elodia napisała:
        >
        > > Masz takie oczy zielone
        > > Zielone jak letni wiatr
        > > Zaczarowanych lasów
        > > I zaczarowanych malw
        > > Dla ciebie mały ogrodnik
        > > Zasadził groszków tysiąc
        > > W kapocie stracha na wróble
        > > Pragnął ci miłość przysiąc
        > > Więc z koszem groszków mały strach
        > > Pierwszy raz spojrzał ci w oczy
        > > O tysiąc więcej znalazł barw
        > > Niż wyśnił sobie w nocy
        > > I odtąd pod oknem twoim
        > > Zaczarowany kamienny
        > > Z bukietem groszków stoi
        > > Strach romantyczny wierny
        > > Masz takie usta czerwone
        > > Czerwone jak pożar zórz
        > > Zaczarowanych ranków
        > > I zaczarowanych róż
        > > Dla ciebie mały ogrodnik
        > > Posadził pnące róże
        > > Że tobą był urzeczony
        > > Pragnął cię nimi urzec
        > > I z róż naręczem przyszedł raz
        > > Prosić o jedno twe słowo
        > > Oślepił go twych oczu blask
        > > Milczałaś kolorowo
        > > I odtąd pod oknem twoim
        > > I groszki kwitną i róże
        > > Na modłę wiotkich powoi
        > > Pną się i pną po murze
        > >
        > > Masz takie usta czerwone
        > > Czerwone jak pożar zórz
        > > Zaczarowanych ranków
        > > I zaczarowanych róż
        > >
        > > Masz takie oczy zielone
        > > Zielone jak letni wiatr
        > > Zaczarowanych lasów
        > > I zaczarowanych malw
        > > z poważaniem...i...czernią sukni złożona w pejzaż zgniłych drzew grobu
        > > Elodyjne ułożona......
        > >
        > > Słaby blask świecy zapalonej w drzwiach walczy o ciepło i przepych
        > > Ty, światło mojego życia, płomyk na wietrze
        > > W lustrze moja uśmiechnięta twarz
        > > Obłok gorącego oddechu rozpływa się w mroku i w ciszy
        > > Zimową porą wylizuje rany mojej duszy
        > > Wołanie rozświetla noc, oczekiwanie pełne nadziei
        > > Lecz samotność idzie w ślad za ciszą
        > > Otrzeźwienie zamienia się w rezygnację i monotonię
        > > Nikt nie zawoła po raz drugi
        > > Ta świeca w śniegu musi zgasnąć
        > > A mój cień wtapia się w noc
        > > W obłoku oddechu pojawia się sylwetka
        > > Czyjeś oczy wypalają rany w moim ciele
        > > Moja tęsknota rośnie, nadzieja staje się coraz silniejsza w zamieci
        > > Lecz poza tym nie dzieje się nic
        > > Płatki śniegu tańczą wokół płomienia który już nie grzeje
        > > Lód skuł moje ciało, moje światło gaśnie
        > > Ten sen nie skończy się nigdy, pragnienie nigdy nie przeminie
        > > Ciało zamarznięte w śniegu czeka na słońce
        > > Ramiona rozwarte, a uśmiech na twarzy pozostanie na zawsze
        >
        > - koniowi o tym zamelduj

        Proszę ,nie wracajmy juz do moich słabości.Wszyscy już o nich wiedzą.

        PS.Czy spotkamy sie jeszcze w Kaszczorku?
        ( To, do konia)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka