cygne
06.12.03, 18:58
Kto zadzwoni po weterynarza?
Kto przytrzyma pieska, gdy lekarz bedzie mu wstrzykiwał zastrzyk?
Nie ma chetnych do tej operacji, a stary pies chory na raka sie męczy, patrzy
z ufnością, wzbudzającym litośc wzrokiem.
W jednym z mieszkań na toruńskim Rubinkowie rozgrywa sie prawie dramat,
ja uciekłam, nie mój pies na szczęście...
polecam ten watek wszytskim zwolennikom eutanazji.