Dodaj do ulubionych

Pogotowie Ratunkowe ds ZABOJSTW

15.12.03, 17:43
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1825632.html
" Nekroafera - kolejny sanitariusz podejrzany o zabicie pacjenta



ZOBACZ TAKŻE


• Zarzut zabójstwa dla sanitariusza łódzkiego pogotowia (15-12-03, 13:36)

¤ Łowcy skór

Marcin Stelmasiak, Tomasz Patora 15-12-2003, ostatnia aktualizacja 15-12-
2003 10:29

Kolejny sanitariusz łódzkiego pogotowia podejrzany o zabicie pacjenta
pavulonem dla pieniędzy z handlu "skórami". Karol B. został aresztowany przez
łódzki sąd.

Karol B. (36 lat) pracował w pogotowiu od 1991 r. W sobotę został zatrzymany,
w niedzielę aresztowany przez sąd. Prokuratura zarzuciła mu zabicie w
styczniu 2001 r. pacjentki pavulonem. B. zrobił to - zdaniem prokuratury -
dla pieniędzy z handlu "skórami".

Inne zarzuty to: wzięcie od zakładów pogrzebowych co najmniej 20 tys. zł
łapówek za informacje o zgonach pacjentów i sfałszowanie 18 recept na pavulon.

Karol B. przyznał się do uśmiercenia pacjentki i pozostałych zarzutów. Grozi
mu dożywocie.

W czerwcu prokuratura postawiła zarzut zabójstwa dwóch pacjentów i usiłowania
morderstwa trzeciego innemu sanitariuszowi łódzkiego pogotowia Andrzejowi N.
Także on przyznał się do zabijania chorych pavulonem dla pieniędzy z
handlu "skórami".

W aferze w łódzkim pogotowiu prokuratura postawiła też zarzuty narażenia
życia i zdrowia pacjentów sześciu lekarzom. Mieli oni nie ratować chorych
bądź ratować ich w nieodpowiedni sposób. Pacjenci zmarli.

Zarzuty korupcyjne - przyjmowania bądź dawania łapówek w zamian za informacje
o zgonach - postawiono 31 osobom - pracownikom pogotowia i przedsiębiorcom
pogrzebowym.

Aferę w łódzkim pogotowiu ujawniły w styczniu 2002 "Gazeta" i Radio Łódź.
Opisaliśmy, jak w łódzkim pogotowiu przez lata handlowano informacjami o
zgonach pacjentów. Za skórę - bo tak w żargonie uczestniczących w procederze
nazywano zmarłego - właściciele zakładów pogrzebowych płacili nawet 1800 zł.

Równolegle z nami i niezależne od nas sprawą handlowania informacjami o
zgonach przez kilka miesięcy zajmowali się funkcjonariusze CBŚ. Po
przeanalizowaniu przez grupę lekarzy dokumentów dotyczących rozchodu leków w
pogotowiu, a także części dokumentacji pomocy udzielanej pacjentom, dyrektor
łódzkiego pogotowia złożył doniesienie o podejrzeniach uśmiercania pacjentów."



- ilu jeszcze takich mordercow pracuje w POGOTOWIACH RATUNKOWYCH ?

radca
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka