Dodaj do ulubionych

matura-po co ona jest

18.12.03, 10:46
po co ona jest?
poziom i stres wyższy niż na jakimkolwiek egzaminie na studiach ,
a komletnie nic nie daje , z wyjątkiem przedwczesnej selekcji
( po wczśniejszej po 6 klasie szkoły podstawowej ) .

czy ma zachęcać czy zniechęcać do dalszej nauki .

statystyki wykazują , że zniechęca .

zamiast zostawić uczelniom sprawę przyjęcia na studia ,
twórcy naszego systemu edukacyjnego prześcigają się
w tworzeniu coraz to bardziej skomplkowanych testów
maturalnym . po co ?

czy system amerykański nie dowiódł , że nie trzeba
dołować i gnębić ucznia od najmłodszych lat , by
w przyszłosci ok 30% skonczyło wyższe uczelnie .

kończą uczelnie na tyle skutecznie , że są w stanie
kontynuować budowę gospodarki swojego kraju na najwyższym
światowym poziomie .

a jak jest w Europie . szycimy się , że mamy najwyższy poziom
w szkołach podstwowych i średnich , gorzej nam wychodzi
porównanie z poziomem uniwersyteckim .
Obserwuj wątek
    • Gość: €uropejka Re: matura-po co ona jest IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.03, 11:27
      U6, w Niemczech jest numerus clausus, na niektore kierunki np. medycyna,
      psychologia, biologia, stomatologia itp. trudno sie dostac;
      Najdziwniejsze jest dla mnie jednak to, ze dokumenty sklada sie centralnie w
      jednym miescie (Dortmund)i tam zapada decyzja, czy mozesz studiowac na
      wybranym uniwersytecie wybrany kierunek studiow, tak wiec uniwersytetom
      przydziela sie studentow "odgornie"
      W Austrii na uniwersytety przyjmuja wszystkich, ktorzy zloza papiery,
      przesiew zaczyna sie na egzaminach semestralnych :)
      Moim zdaniem system austriacki jest lepszy, choc Austria nalezy do karajow
      o niskim procencie ludzi z wyzszym wyksztalceniem w porownaniu z innymi
      krajami europejskimi - jest to jednak wynikiem specyfiki spoleczenstwa
      austriackiego, a nie wynikiem utrudniania mlodziezy studiowania
      • unsatisfied6 Re: matura-po co ona jest 18.12.03, 11:44
        Gość portalu: €uropejka napisał(a):

        > U6, w Niemczech jest numerus clausus, na niektore kierunki np. medycyna,
        > psychologia, biologia, stomatologia itp. trudno sie dostac;
        > Najdziwniejsze jest dla mnie jednak to, ze dokumenty sklada sie centralnie w
        > jednym miescie (Dortmund)i tam zapada decyzja, czy mozesz studiowac na
        > wybranym uniwersytecie wybrany kierunek studiow, tak wiec uniwersytetom
        > przydziela sie studentow "odgornie"
        > W Austrii na uniwersytety przyjmuja wszystkich, ktorzy zloza papiery,
        > przesiew zaczyna sie na egzaminach semestralnych :)
        > Moim zdaniem system austriacki jest lepszy, choc Austria nalezy do karajow
        > o niskim procencie ludzi z wyzszym wyksztalceniem w porownaniu z innymi
        > krajami europejskimi - jest to jednak wynikiem specyfiki spoleczenstwa
        > austriackiego, a nie wynikiem utrudniania mlodziezy studiowania

        w stanach też są jakieś proste testy i "przydzielanie odgórne" ,
        choć jak student się uprze , to może studiować co chce .
        ja się uparłem na matematykę , choć próbowano mi
        wybić to z głowy z powodu ewentualnych kłopotów ze znalezieniem
        pracy ( proponowano mi cos pokrewnego - artificial inteligence
        lub computer science . )

        co do medycyny i prawa , przyszli studenci tych kierunków muszą
        najpierw uzyskać co najmnie BA/BS w określonych przez uniwersytety
        kierukach .

        mogliby mieć znacznie więcej młodzieży na studiach , choć
        wielu zdolnych szuka realizacji w biznesie i studia im
        do tego są niekoniecznie potrzebne .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka