bosyantek1
10.08.09, 12:51
Panie Krzysiu, a gdzie nadstawianie drugiego policzka? czy podążanie
za jezusowym, "nowym przykazaniem" - "Miłuj bliźniego swego jak
siebie samego?" tylko cywilizacja śmierci od razu.
Myślę, że ma Pan problem z pogodzeniem się z postępującą laicyzacją
społeczeństwa, tzn. z tym, że większość Polaków przestaje wyznawać
wartości Panu bliskie. Co za tym idzie, musi się Pan skonfrontować z
przerażającą pewnie dla Pana myślą, że to może Pan nie ma racji, a
rozluźnienie moralne i dowolność interpretacji doktryny katolickiej
jest oznaką normalizowania relacji wierny-Kościół.
Tyle, że pogodzenie się z powyższym oznaczałoby przyznanie się do
własnej niewiedzy, bezradności wobec pytania, czy On naprawdę
istnieje. Ale mam dla Pana dobrą wiadomość tutaj dopiero otwierają
się drzwi do prawdziwej Wiary, a nie dyktatur wiary podyktowanej
strachem.
Pozdrawiam