Dodaj do ulubionych

bunt 4latka instnieje

15.06.10, 08:56
moja córa od urodzin czyli 2 mies nie do poznania jest nie słucha pyskuje
oczywiście nie cały czas ale jej się zdarza i tu moje pytanie skąd nagle takie
zachowanie z czego może wynikać dodam że do przedszkola nie chodzi z
rówieśnikami ma kontakt ale cały czas z tymi samymi doradzcie mi jakie kary za
takie zachowanie skutkują ma brata 2 latka który też przechodzi jakieś
dziwaczne zachowania no ale on mały jest z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • koza_w_rajtuzach Re: bunt 4latka instnieje 15.06.10, 09:25
      Czasem nie na wszystko dobre są kary. Czasem dzieci zachowują się źle, bo
      rodzice przechodzą jakiś ciężki okres, bo mama jest nerwowa, bo więcej uwagi
      skupia na młodszym rodzeństwie. Czasem zamiast kar lepsze jest przytulenie,
      wygłupianie się na dworze, robienie coś tylko we dwoje. Mówisz, że dwójka Twoich
      dzieci przechodzi teraz jakiś cięższy okres, ale 2-latkowi się nie dziwisz, bo
      jest mały. Może córka pewne zachowania odgapia od brata i wszystko potęguje
      fakt, że na jej zachowania reagujesz ostrzej, bo wychodzisz z założenia, że jest
      już duża i nie powinna. A dzieciaki takie rzeczy wyczuwają i odbierają jako
      niesprawiedliwe traktowanie.
      Zamiast bezmyślnie karać spróbuj jakoś inaczej z tego wybrnąć. Być może
      nieświadomie jesteś odpowiedzialna za takie zachowania córki.
      Moja córka nie miała ani buntu dwulatka ani teraz nie ma buntu czterolatka. Za
      to miała "bunt" trzylatka, a tak naprawdę to brat jej się urodził, co wpłynęło
      na jej zachowanie. U Twojej córki być może to też są jakieś inne czynniki
      zewnętrzne.
    • budzik11 Re: bunt 4latka instnieje 15.06.10, 09:59
      dorotatop napisała:

      > jakie kary za
      > takie zachowanie skutkują

      Kary? Żartujesz? Jeśli już, to dla ciebie, bo najczęściej złe zachowanie dzieci
      to wina rodziców. Polecam książkę "10 błędów popełnianych przez dobrych
      rodziców", tu masz króciutką notatkę na podst. książki - o nieświadomym
      nagradzaniu (a tym samym prowokowaniu) złego zachowania:
      ciekawnik.pl/dzieci-i-my/349-10-bledow-popelnianych-przez-dobrych-rodzicow-2
      • dorotatop Re: bunt 4latka instnieje 15.06.10, 10:19
        pytałam jakie kary bo jeszcze nigdy nie stosowałam żadnych nigdy nie karałam
        dzieci co najwyżej od czasu do czasu głośniej krzyknę dzieci sie bardzo kochają
        bawią chyba że faktycznie odgapia od młodego
        • koza_w_rajtuzach Re: bunt 4latka instnieje 15.06.10, 10:30
          no to nie karz. Chwal jak córka zachowuje się dobrze, doceniaj to. Karanie za
          zachowanie nic nie daje.
          • nika1310 Re: bunt 4latka instnieje 17.06.10, 11:45
            a ja uważam że kara jest konieczna- moje dzieci nie oglądają za kare TV albo nie
            dostaja słodyczy. Czasem złe zachowanie jest tak złe ze nie można go zignorowac
            i przejsc do porządku dziennego. Dzis moja corka kiedy sprzatalam w kuchni
            poszla do pokoju z butelką soku jagodowego, odkręcila sobie buteleczkę i
            świadomie wylała wszystko braciszkowi na głowę, na dywan i na kanapę. A potem
            się zmiała i grzebala w tym. Ma 2 lata 2 miesiace. Mowi wszystko, wszystko
            rozumie, wie że zle zrobila, ale uwazala ze to smieszny zarcik. I ma karę-
            zamiast zabawy - sprzątanie i zero bajek na dobranoc. Czy zrozumiala? zobaczymy
      • makurokurosek Re: bunt 4latka instnieje 17.06.10, 08:40
        Nie przeginaj w przyrodzie potrzebna jest równowaga, zarówno kary jak i nagrody.
        Nikt nie mówi o laniu czy psychicznym gnębieniu dziecka ale karny jeżyk ( u mnie
        karne odesłanie do pokoju) daje czas obydwu stroną na zastanowienie się.
        Do autorki może warto zastanowić sie czy zachowanie córki nie jest odpowiedzą na
        wasz stosunek do młodszego dziecka
    • epreis Re: bunt 4latka instnieje 15.06.10, 20:14
      ta,skąd ja to znam...
      ale tak jak dziewczyny piszą- nie dzieci wina tylko matki...

      i co z tego,że świaodmość jest jak wybrnąc nie ma jak. książek nt zbuntowanych dzieci jest tysiąc, a rad dla sfrustrowanej matki?!MĄDRYCH w dodatku jak na lekarstwo ;/

      powodzenia ;D
    • an_ni Re: bunt 4latka instnieje 16.06.10, 10:41
      oj istnieje istnieje!
      moje dziecko ma od poczatku takie same "warunki zewnetrzne" - mama
      jak zawsze bywa nerwowa, tata i babcia nadopiekunczy, rodzenstwo sie
      nie pojawilo, zmian zyciowych innych nie ma i nigdy wczesniej
      zadnego buntu 1, 2, 3 latka nie miala.
      jakies 3,4 miesiace po 4 urodzinach jakby diabel w nia wstapil !
      wczesniej byla aniolkiem az dziwilam sie, czemu inne mamy
      rowniesnikow tak narzekaja na te swoje 4 latki ! teraz juz wiem...
      wszystko na nie, psoci jak dwulatek tyle ze celowo a nie
      przypadkiem, a do tego placze histeryczne z byle powodu
      zachowuje sie gorzej niz 2 latek
      gdybym miala 2 latka do kompletu wyskoczylabym oknem

      a autorce radze zapanowac rowniez nad 2 latkiem a nie karac tylko
      starszej bo to na pewno ja jeszcze bardziej nakreca na zle zachowanie
      • corneliss Re: bunt 4latka instnieje 16.06.10, 11:25
        oj istnieje, tez go mamy - moj 4-latek jest uparciuchem i jak cos sobie wymysli
        i postanowi to tak ma byc, dzis na przyklad nie zabral bluzy dresowej ze soba a
        maja dzien na podworku szkolnym - gry i zabawy zwiazane z cyrkiem, pani sie mnie
        pyta gdzie on ma bluze, tlumacze ze nie wzial bo nie chcial, wczoraj o ta sama
        bluze byla wojna i ryk, wiec dzis odpuscilam - zmarznie to moze sie przekona ze
        warto sluchac
        co chwile mam takie historie stawiania sie okoniem, na kempingu tez sie nie
        ubral mimo prosb i nalegan - pogryzly go komary itd przyklady mozna mnozyc
        ma wg niego genialny patent ryk taki ze zlosci najpierw bez lez pozniej juz
        placze, bo wie ze wtedy odpuscimy, troche ma inna mine kiedy nie odpuszczamy
        (wlozenie pizamy z dlugim rekawem i do spiwora na kempingu, zamiast spania w
        krotkich rekawkach)
        masakra; pozostaje Ci cierpliwosc i chwalenie za dobre rzeczy, nie
        wyolbrzymianie tych zlych, ale uswiadomienie dziecka ze robi zle
        my mamy tablice z naklejkami, ale powoli przestaje ona dzialac

        pomysl takie bunty bardziej lub mniej nasilone bedziesz przechodzic przez
        nastepne 10 lat, jak tu nie zwariowac
        wydaje mi sie na podstawie wlasnych bledow ze trzeba doceniac te wszystkie dobre
        rzeczy w dziecku i byc po prostu z nim, ten mniejszy np. kiedy spi, lub
        spokojnie zajmuje sie soba jest na ta krotka chwile troche mniej wazny; my mamy
        jesczez 7-miesieczniaka
        • koza_w_rajtuzach Re: bunt 4latka instnieje 17.06.10, 07:16
          A ja nie wiem co Ty masz za problem z tym ubiorem syna. Może go za ciepło
          ubierasz i dlatego się buntuje. Jak dziecko jest w ruchu, to jest mu cieplej.
          Moja córka nawet w zimie w śniegu szła w samej bluzce, bo uznała, że nie chce
          kurtki. Miała wtedy 2 lata. Nawet mi nie przyszło do głowy, żeby przekonywać ją
          do ubrania kurtki. Jedynie poinformowałam, że będzie jej zimno. Po kilku
          minutach poprosiła o ubranie kurtki.
          Zdarzało się jeszcze kilka podobnych sytuacji. Nie umarła, nie rozchorowała się,
          a czasem okazało się, że nie było jej wcale zimno, choć mi w takim ubiorze
          byłoby, choć zapewniam, że ubieram dzieci znacznie lżej niż większość matek.
          Moim zdaniem sama sobie tworzysz problem.
          • corneliss Re: bunt 4latka instnieje 18.06.10, 12:41
            jesli to do mnie, odpowiadam - nie ja nie mam zadnego problemu, tez informuje, w
            innych wypadkach jest to konieczne
            jak sie spi na kempingu gdzie w nocy jest 8 st. w namiocie na cienkiej karimacie
            to nawet w cieplym spiworze wymagam dlugiego rekawa, bo znam swoje dziecko i
            wiem ze spi odkryte
            jak idzie do lasu pelnego komarow, to bez dlugiego rekawa sam sie prosi o
            pogryzienie
            jesli wychowawczyni wymaga dodatkowego okrycia, bo zajecia od 8.30 do 10.45 sa
            tylko na placu przyszkolnym, a jest wilgotno i wietrznie
            to nalegam, jesli sie uprze ze czegos nie wlozy to potem niech sam wyciaga
            wnioski - ze zimno, kaszel, ze swedzi i jest nieprzyjemnie itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka