claudel6
11.01.12, 12:03
Mam problem z zasypianiem wieczorem mojej 1,5-rocznej córci.
Przeczytalam archiwalne wątki:
forum.gazeta.pl/forum/w,566,67265111,,Pomocy_1_5_r_z_corka_chodzi_o_1_w_nocy_spac_.html?v=2
forum.gazeta.pl/forum/w,566,114604529,,Straszniue_pozno_chodzi_spac_co_robic_.html?v=2
i zastosowałam się do rad w tamtych wątkach – brak drugiej drzemki popołudniu (pilnujemy tego), wczesne wyciszanie wieczorem, kąpiel wcześniej niż zwykle (koło 20). Koło 21 karmię ją mlekiem i usypiam na rękach śpiewając kołysanki. I git dziecko usnęło mi przez ostatnie dni ok. 21.30. ALE… obudziło się po godzinie. Za każdym razem. I wtedy zaczyna się jazda. Bo jest rozbudzona i bardzo trudno jej drugi raz zasnąc. Stosuję metodę powtórzenia procesu – trochę mleczka/picia, kołysanka, usypianie, ale ona potrafi tak leżeć przez 40 minut z otwartymi oczami. Nie próbuje chodzic po mieszkaniu – bo tu stawiam granice – jest pora spania i ona o tym wie. Ale usnąc nie może. Odłożona sama do łóżka przewraca się na wszystkie przez 15-20 min. próbując usnąc, aż w koncu wstaje i woła mamę. Ja ją biorę i próbuje znów uśpic na rękach i sytuacja się powtarza. Zasypia najwcześniej po godzinie, półtorej takich powtórzeń (usypianie-odkładanie do łózka). Zostawiona od początku sama w łóżku płakałyby i krzyczała – mi zresztą nie chodzi o to, by ona sama usypiała (z przyjemnością mogę ją usypiac na rękach), ale o to, by po tym pierwszym zasnięciu o 21 się nie budziła. Jest na to jakiś sposób?