Dodaj do ulubionych

PAZDZIERNIK 2004 :-)

07.12.04, 19:30
WITAM MAMY PAZDZIERNIKOWYCH MALUCHOW,MAM NADZIEJE ZE TEN WATEK PIEKNIE SIE
ROZWINIE...ZAPRASZAM SERDECZNIE
Obserwuj wątek
    • mama_pa Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 07.12.04, 20:14
      Ja i Bruno też się chętnie przyłączymy jeśli można! Chociaż formalnie to Bruno
      jest tu trochę przerośnięty, bo urodził się 25 września. Ale termin porodu
      miałam na 1 października to może się jednak kwalifikuję wink

      Pozdrawiam,
      P&B
            • viki76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 18.03.05, 17:18
              Ale czytania mi się nazbierało! Rozkręcacie się kobitki z tym pisaniem ładnie!

              I nowe mamusie się pojawiły - witam Was wszystkie i całuski dla Waszych
              bobasów! Nic nie chce mówić ale chyba małe kobietki górą na naszym forum smile!

              Beatko przepraszam Cię najmocniej za pomyłkę z datą urodzin - to moja wina, ja
              odwrotnie przepisałam! (odmłodziłam Cię o trzy miesiące hihi) Dziewczyny, które
              mają listę poprawcie sobie proszę i zamieńcie Beatce dzień urodzin z miesiącem.

              Moja Paulinka podobnie jak Anulka zapowiada się na niezłą rozrabiakę! Co tylko
              znajdzie się w zasięgu jej rąk natychmiast jest dokładnie "badane" a jeśli da
              się podrzeć lub coś oderwać to jeszcze lepiej! Widzę jak ją męczy ta
              nieporadność, że jeszcze nie umie sama dotrzeć do rzeczy, które ją interesują.
              Wyciąga tylko rączki a jak nie może dosięgnąć to się pręży, wygina i zaczyna
              płakać. Oj, nie chcę nawet myśleć co się będzie działo jak zacznie chodzić!

              Elu jak ja jestem w pracy to moja mama daje Paulinie moje mleczko, deserki typu
              kleik ryżowy na wodzie z owocami ze słoiczka i dawała zupki. Podejrzewam
              jednak, że to właśnie zupki (a konkretnie marchewka) są przyczyną wysypki na
              buzi i odstawiłyśmy je na jakiś czas. Teraz krostki zniknęły, odczekam jeszcze
              ze dwa dni i spróbuję zaserwować jej ponownie marchewkę. Jeśli krostki znów się
              pojawią to będę prawie pewna, że to od tego.

              Agnieszko mam jeszcze pytanie do Ciebie jako "eksperta uczuleniowego" czy
              diprobase mogę stosować bez obaw aby natłuścić buźke? bo po tych krostkach
              skóra jest taka szorstka i wysuszona. W ulotce nic strasznego nie pisze, ale ty
              się widzę znasz na tych wszystkich maściach, które dobre a które nie.

              To tyle, zmykam bo mała właśnie się obudziła, może jeszcze dzisiaj wpadnę do
              Was na plotki Pa

              Pozdrawiam, Sylwia
              • matula22 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 18.03.05, 22:11
                nie taki wcale ze mnie ekspert bo dopiero od niedawna poznaje tą
                chorobę,wcześniej nie dopuszczałam do siebie myśli że mati może być
                alergikiem.nie wiem nic na temat diprobase ale zaraz pogrzebie za informacjami
                na temat tej maści i może jeszcze dziś napiszę co się dowiedziałam.

                mati dziś a właściwie od kilku dni doprowadża mnie do szału bo płacze z byle
                powodu.tak tylko piszę bo wiem że strasznie boli ją ten kolejny ząb a mamusia
                nie ma jak jej pomóc bo na wszystkie specyfiki reaguje wysypką a gryzaki tylko
                ją denerwują(właściwie to to doprowadza mnie do szału).mimo że lało jak z cebra
                byłam z nią dwa razy na spacerze bo w domu bidulka przez te zębole nie mogła
                usnąć.dla mnie skończyły się niestety czasy wstawania o 8\9 bo mati wstaje 5\6
                gotowa do zabawysad.dziś położyłam ją póżniej i zobaczymy czy wstanie 4.30 jak
                dziś czy się nademną zlituje

                pozdrowionka aga z mati
                • matula22 diprobase 18.03.05, 22:52
                  w sumie niewiele informacji znalazłam na temat tej masci ale z tego co
                  wyczytałam to bardzo natłuszcza,można stosować na twarz,rewelacja wg.
                  niektórych mam na mróz.poza tym wspomaga leczenie takich suchych właśnie jak
                  wasze swędzących placków.mamy piszą na forum że się sprawdza ale sama musisz
                  wypróbować bo każdemu dziecku różne rzeczy służą,mam nadzieję ze wam
                  pomogą.może zakładaj maleństwu coś obcisłego z dużym dekoltem bo ciągłe
                  podrażnianie na pewno nie służy.szkoda mi tych naszych azs-owców
                  a jeśli chodzi o elidel to można go stosować na twarz ale nigdy na zranioną
                  skórę a takie placki wg. mnie to już jakaś forma zranienia.

                  pozdrawiam aga i mati
          • basia3314 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 16.08.05, 17:16
            Witam wszystkich stare forumowiczki i nowe.
            My juz wróciliśmy z nad morza było fajnie ale pogoda za bardzo nam nie
            dopisala, ale przynajmniej gdzies wyjechaliśmy i spędziliśmy z mężem i
            Cypriankiem troche czasu.
            Dalej widze że frekwencja niska ale pewnie to sie poprawi jak pogoda się
            załamie.
            A tak poza tym ok, papa
            • siwaa1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 16.08.05, 18:44
              Witamy! Szczególnie cieplutko mamę małego Kacperka, który jest o jeden dzien
              starszy od mojego Kacperka. My nadal siedzimy razem w pracy, więc spędzamy
              nareszcie razem trochę czasu. Sciskamy
      • maxxi76 WITAM SERDECZNIE 07.12.04, 20:25
        Bardzo dziekuje za szybka reakcje, mam nadzieje ze bedzie tutaj sympatyczniej i
        ze kazdy bedzie mogl pisac to co chce. mama_pa co to wogole za pytanie !?
    • maxxi76 troche o nas 07.12.04, 21:23
      Moj synio Maks urodzil sie 3.10 o 3.40 w nocy.Wazyl 3730 a mierzyl 59cm.
      porod mialam boski bo ze znieczleniem i z mezem u boku(albo raczej przed
      nogami..)jednym slowem kazdej kobiecie takiego zycze..
      Wczesniej pisalam troche na forum >mamy dzieci wrzesniowo/pazdziernikowych< ale
      zrezygnowalam bo atmosfera mi troche nie odpowiadala..zreszta czesc z was wie o
      co chodzi..pominmy ten watek.
      Teraz Maksio ma 10 tygodni i jest cudnym facetem ktory przesypia w nocy
      niekiedy i 12 godzin!!(oczywiscie na spaniu dostaje cycunia)Zaczal sie pieknie
      usmiechac no i gada jak najety szczegolnie lubi konwersowac ze swinka
      przyczepiona do swojego kosmicznego pojazdu(czyt.wozek).No to narazie
      tyle,czekam na wasze posty.
      hania i maks
      • atc2 Re: troche o nas 07.12.04, 22:05
        Mój Kubuś urodził się 7.10 o godzinie 4.55 w nocy. Ważył 3700 i miał 53cm.
        Poród miałam ciężki, na szczęście również miałam swojego męża obok, który brał
        bardzo aktywny udział w całym porodzie. Bez niego by to pewnie dużo dłużej
        trwało
        Kubuś bardzo fajnie ze mną gada po kąpieli jak jest owinięty w ręcznik i
        pięknie trzyma główkę leżąc na brzuszku (chociaż tego nie lubi). Dzisiaj miał
        być w końcu zaszczepiony, ale niestety ciągle paprze mu się pierwsza
        szczepionka. No i zaczął robić ogromne kupki, a od dzisiaj używamy już
        pieluszek trójek, bo wazy prawie 6 kilo.
        To na razie tyle.
        Pa Pa
      • viki76 Re: troche o nas 08.12.04, 13:08
        no to teraz troszkę o nas
        jak już pisałam wcześniej Paulinka nas troszkę zaskoczyła bo zamiast 15.10
        urodziła się 4.10. Poród był do zniesienia i wszystko odbyło się dosyć szybko
        (jak na pierwszy raz). Około północy z niedzieli na poniedziałek poczułam
        pierwszy skurcz ale potraktowałam to jako fałszywy alarm i chciałam iść dalej
        spać, jednak za ok.15 min był następny a potem już prawie co 10 min.
        Wytrzymałam tak do 2 w nocy i stwierdziłam, że chyba jednak trzeba budzić męża,
        brać torbę (na szczęście wcześniej spakowaną) i do szpitala. Jak dojechaliśmy
        to wszystko trwało jeszcze jakieś 2 godzinki i o 4.35 nad ranem przyszła na
        świat nasza córeczka. Poród był naturalny, bez znieczulenia myślę jednak że
        poszło tak gładko ze wzgl. na rozmiary naszej kruszynki (waga 2520 )
        mama_pa z tego co zauważyłam to tylko Bruno i Paulinka takie kruszynki jak na
        razie na tym wątku!
        Paulinka jest bardzo ruchliwym dzieckiem (ma to po tatusiu hihi)i uwielbia
        zwiedzać mieszkanie oczywiście noszona na rękach! szybko się wszystkim nudzi i
        cały czas trzeba jej dostarczać nowych rozrywek więc tańczymy, bawimy się
        grzechotkami i się nosimy, nosimy bo jak tylko ją położę to zaczyna się
        protest! poza tym ślicznie się uśmiecha i cały ból rąk (moich oczywiście)
        przechodzi w sekundzie!
        nie zanudzam was więcej, pozdrawiamy


        Sylwia i Paulinka
      • paulabart Re: troche o nas 10.08.05, 11:34
        Cześć maxxi, ja tez rodziłam 3 października, ale się troche szybciej uwinęłam,
        bo Paulunia była na świecie już o 1.00 (w szpitalu byłam dopiero o 24.00, więc
        prawie urodziam na izbie przyjeć, a lekarz, który wiózł mnie karetka o mało nie
        zemdlał i ciągle pytał czy aby już nie rodzę). Paulunia była troche mniejsza -
        3250, 53 cm, ale to w końcu dziewczynka... Niestety męża nie było ze mna, bo
        został ze starszym synkiem - też urodzonym w październiku, ale 2000 roku. Co
        ciekawe ja rodzę dzieci klony, bo oboje mierzyli i ważyli tyle samo i są do
        siebie bardzo podobni - nieraz na zdjęciach są nie do odróżnienia. Pozdrawiam
        Ciebie i Twojego Maksia - Aga
    • viki76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 07.12.04, 22:26
      Witam,
      czy możemy się przyłączyć? Mam na imię Sylwia i 4 października urodziłam
      córeczkę Paulinkę. Paulinka troszkę się pospieszyła bo termin miałam dopiero na
      15.10. Urodziła się bardzo malutka waga 2520 wzrost 50 cm ale dostała od razu
      całe 10 punktów! Mam nadzieję, że zostaniemy przyjęte w poczet październikowych
      mamuś i dzieciaczków.
      Pozdrawiamy serdecznie!


      Sylwia i Paulinka
    • black_currant Zapraszam na forum :-))))) 07.12.04, 23:37
      Dziewczyny,

      Jesteśmy z mamusiami październikowymi tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24386
      Zapraszamy Was bardzo serdecznie smile)))

      ---------------------------------------
      Ania - podwójna mama październikowa smile
      Emilka (1.10.2001)
      Grześ (18.10.2004)
      • maxxi76 pytanie 15.04.05, 19:20
        Witajcie dziweczyny
        mam pytanie ..czy podajecie swoim maluchom cebion bo na innym forum czytałam ze
        wszystkie mamy podają..ja przyznam że daje Maksowi tylko wit d3 i nic więcej..a
        pediatra nic mi nie mówił o tym cebionie..co robić podawać?
        hania
        • neti74 Re: pytanie 15.04.05, 20:55
          Cześć!
          Nam cebion-multi przepisano już w szpitalu i do dziś bierzemy 5 kropelek
          dziennie, plus oczywiście 2 kropelki wit D3.
    • kasia062 Ja tez sie dopisuje:) 08.12.04, 00:54
      Czesc co prawda,jestem mamusiom listopadowom ale z terminem na pazdziernik wiec
      mysle ze moge sie zakwalifikowac do was.
      Pare słówek o mnie>mam naimie Kasia i jestem z Krakowa 6 listopada 9 dni po
      terminie urodziłam slicznego zdrowego chłopczyka>Krystianek 3440 kg 54 cm,
      To narazie tyle o mnie mam nadzieje ze nasze forumowe grono sie powiekszy i
      bedziemy mogły wymieniac sie róznymi spostrzezeniami i uwagami tymi złymi i
      dobrymismile
      POZDRAWIAM
      >Kasia
      >gg 2755350
    • mkarusi Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 07:44
      Hej mam nadzieje ze przyjmiecie nas cieplutko, jestem mamą Karinki ur 14.10 04
      mał ważyła 3340 i miała 52cm . Pozdrawiamy wszystkie mamusie pazdziernikowe
      buziaczki
      Marta i Karinka
    • dagg Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 08:25
      Cześć!
      Moja córeczka urodziła się 11 października. Ważyła 3600g i miała 52 cm długości.
      Teraz waży już ponad 5kg i pięknie się rozwija smile

      Zapraszam też na forum "Urodzony październik 2004", gdzie łatwiej się
      porozumiewać:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24386
      Dagmara
      • maxxi76 ALE FAJNIE!! 08.12.04, 09:08
        Czesc mamuski!
        Mam dzis fantastyczny humor bo sie wyspalam,moj synio spal os 23 i spi
        dalej,wiec wykorzystuje ten czas ktory mi daje na napisanie paru slow.wielkie
        bylo moje zdziwienie gdy zajrzalam tu rano..tyle postow i tyle nowych mam i
        dzidziusiow..rewelacja ciesze sie ze dalyscie szanse nowemu watkowi.Bardzo
        dziekuje za zaproszenia na inne fora,ale raczej pozostane przy tym,chociaz od
        czasu do czasu pewnie zagladne po sasiedzku..

        a teraz z innej beczki..czy wasze maluchy tez sie tak pluja?
        moj maksik co chwila robi banki ze sliny ,ja co chwile ja wycieram ,a on ma
        radoche. czasem to mi sie wydaje ze robi to z premedytacja he he.

        hania i maks
        • viki76 Re: ALE FAJNIE!! 08.12.04, 10:12
          Witam,
          wow, ale nas już dużo! Fajnie, im nas więcej tym więcej doświadczeń i więcej
          rad przy ewentualnych drobnych problemach z naszymi dzieciaczkami (oby ich
          jednak jak najmniej!!!) a z drugiej strony będzie się z kim dzielić codziennymi
          radościami i chwalić (hihi )postępami naszych pociech !
          Co do twojego pytania maxxi76 to moja Paulinka też robi takie banieczki ze
          śliny ale ja myślałam,że to z powodu katarku i problemów z oddychaniem przez
          nosek tak się ślini. Moja Pysia jeszcze śpi więc lecę coś przekąsić...


          Sylwia i Paulinka
        • atc2 Re: ALE FAJNIE!! 08.12.04, 10:51
          Hej dziewczyny
          Ja dopiero wstałam, chociaż od 9 leżałam sobie z maluszkiem w łóżeczku.
          Kubeczek też robi taki bańki ze śliny, ale chyba jeszcze nie wie co to jest. Oj
          zaczyna wołać jeść - ostatni raz jadł o ósmej. Taka przerwa w ciągu dnia to u
          niego raczej rzadkość.
    • magdh26 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 10:34
      Witajcie.

      To i ja się dopisuję. 27 października o godz. 19.35 urodziłam synka Wojtusia.
      Jego imponujące wymiary wink 4,45 kg i 59 cm. Poród zakończył się cc. Nie było
      łatwo, ale wszystko zakończyło się dobrze.
      Wojtuś jest cudnym dzieciakiem, też puszcza śliniane bańki smile Dzielnie podnosi
      główkę, lubi leżeć na brzuszku oraz uwielbia rozmawiać z mamą big_grin Rośnie jak na
      drożdżach - w ciągu miesiąca przytył 1 kg - jest co nosić. Teraz smacznie sobie
      śpi i pozdrawia wszystkich rówieśników i ich mamy. Ups... właśnie zaczął
      stękać....czyżby kupka wink

      pozdrawiam, Magda.
      • bebewawa Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 11:17
        Witam,
        Podczytywałam swojego czasu wasz wątek wrześno-paździer., no i jeśli macie
        ochotę włączyć się w nasz wątek wrześniowy to serdecznie zapraszamy smile)
        Mam też pytanko czy można i do Was czasem się przyłączyć. Co prawda mój synek
        jest z 29 września, ale czasem wymiana poglądów może się przydać smile)
        Pozdrawiam
    • mamateodora Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 11:21
      Dziewczyny przyłączam się do Was, chociaż mój Marcinek z 28 września (załóżmy,
      że będę kierowała się terminem porodu - 15 października).
      Bardzo się cieszę, że powstał ten wątek i gorąco pozdrawiam wszystkie mamy, z
      którymi zetknęłam się na forum dzieci mamuś wrześniowo-październikowych, ale
      pozostałe mamusie również mocno ściskam.
      Ewa z chłopcami
      • mama_pa Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 11:39
        cześć tp znowu ja! chwilowo opanowałam mojego małego krzykacza i postaram się
        coś o nim napisać smile

        Bruno urodził się 25 września (ale tp miałam na 1 października). Poród miałam
        wywoływany po niepokojących wynikach KTG na które jeszcze przed terminem
        skierowała mnie moja gin. Chwała jej za to! Dzięki niej wszystko skończyło się
        szczęśliwie. Jak już udało się wywołać akcję porodową (a trwało to całą noc) to
        sam poród trwał niecałe 4 godziny! Na tyle szybko, że nie zdążyli mi podać
        znieczulenia. Z czego koniec końców jestem bardzo zadowolona, ale w trakcie
        różnie bywało. Chociaż cały poród i pobyt w szpitalu wspominam bardzo dobrze -
        w pełni profesjonalna opieka jakiej wszystkim życzę. No i mąż u boku smile
        Rodziłam na Solcu w Warszawie - dzięki wywowałanemu porodowi wyrobiłam się prze
        remontem - opuszczałam oddział jako ostatnia pacjentka, ekipa remontowa czekała
        na korytarzu wink)) A Bruno był malutki bo ważył 2750 i mierzył 52 cm, ale dostał
        całe 10 punktów i teraz rozwija się świetnie, tyje ponad 1 kg na miesiąc, a
        karmię go wyłącznie piersią. No i oczywiście też się ślini na okrągło. Odkąd
        odkrył swoje rączki non-stop pcha je do buzi, ale ślina leje się ciurkiem smile
        I żeby jeszcze tylko chciał spać! Jak sypiają wasze pociechy? Z tego co czytam
        to całkiem dobrze, jak Wy to robicie? Bruno miał już taki tydzień, że budził
        się w nocy tylko raz, a teraz znów pobudka co 2 h, albo i częściej sad A co
        gorsza jak już się obudzi i zje to potem wcale nie jest taki chętny do
        zasnięcia. Chodzę na rzęsach, ale mam nadzieję, że to się w końcu odmieni! A
        poza tym twardo trenuję przewracanie się na brzuch - już mu prawie wychodzi,
        tylko nogi mu troche przeszkadzają smile

        Pozdrawiamy,
        P&B
    • mamateodora Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 12:03
      Teraz może ja napiszę cos więcej o swoim maluchu: urodził się 28 września
      (ponad dwa tygodnie przed terminem wyznaczonym na 15.10) w expresowym tępie, bo
      skurcze zaczęły się po godz. 4 rano a o 7.25 mały był już na świecie. Jako
      ciekawostkę dodam, że urodził się na izbie przyjęć. I któż by pomyślał, że tak
      szybko będzie chciał się pojawić na tym świecie, bo jego starszy o ponad 6 lat
      braciszek pojawił się dopiero po sporej dawce oksytocyny i masażu szyjki
      macicy. Na ale przechodząc do rzeczy: otrzymał 10pkt, ważył 3100 i mierzył 53
      cm. Obecnie waży 5900 (już prawie podwoił wagę urodzeniową, grubasek hi hi) i
      przed ponad tygodniem opanował obroty z brzuszka na plecki a aktualnie ostro
      wziął się za naukę obrotów z plecków na brzuszek. Poza tym jest strasznie
      rozkosznym bobasem, uśmiechnietym, radosnym i pogodnym śpiochem, który jednak w
      nocy potrzebuje 1-2 przerw na karmienie, ale prawie ich nie odczuwam, gdyż gdy
      się obudzi biorę go łóżka i zasypiam karmiąc go. Ależ się rozpisałam. Mam
      nadzieję, że Was nie zanudziłam.
      Ewa z chłopcami.
      • maxxi76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) ad. spania 08.12.04, 12:21
        Jezeli chodzi o spanie to musze powiedziec ze odnieslismy sukces.Nasz maluch
        nauczyl sie odrozniac dzien od nocy za co jestem mu bardzo wdzieczna.Jak mial
        miesiac to przesypial praktycznie 20 godzin tylko spal i jadl spal i jadl,nieco
        pozniej troche mu sie chyba znudzilo i poprzestawial sobie pory dnia tzn w
        dzien spal jak susel a w nocy od 21 do 2 a pozniej mielismy z banki do 6 nieraz
        8.Wkoncu z Przemkiem wypowiedzielismy mu wojne i musze powiedziec ze wiele
        bitew wygralismy,ale zeby mowic o calkowitym sukcesie to musimy jeszcze
        poczekac.Narazie maluch przesypia i 12 godzin,na snie oczyeiscie dostaje cyca
        aha i co wazne nie pozwalamy mu spac za duzo w ciagu dnia,bo jak sie w dzien
        wyspi to mozemy zapomniec o spokojnej nocy.W ciagu dnia zabawiamy
        malucha ,gadamy z nim, tanczymi co mu sie bardzo podoba,czesto zasypia wtedy na
        ramieniu i jest taki slodki ze nawet te przeszlo 6 kg mi nie przeszkadza..
        I na koniec dobra rada..nie chodzcie w dzien na paluszkach w obawie ze
        obudzicie dzidzie,w nocy ma byc cicho ale w dzien robcie wszystko normalnie
        wtedy bobas szybko zrozumie kiedy ma spac.To dziala!

        ps.fajnie ze jest nas tak duzo..dzieki za odzew
        hania
        • catalina1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) ad. spania 08.12.04, 13:07
          tyle spania w nocy - ech pozazdrościć tylko mogę wink Pawełek nie prześpi więcej
          niż 4-5 godzin, a jak je to potem mamy tak od 15 minut do dwóch godzin "zabawy"
          z usypianiem ponownym. Choć i tak jest dużo lepiej niż parę tygodni temu, po
          prostu dzieciaki dorastają i zmieniają swoje zwyczaje wink oby tylko nie
          zmieniły ich znowu - w tą gorszą stronę.
          • atc2 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) ad. spania 08.12.04, 17:09
            U nas to wyglądało tak, że Kubek od momentu przyjścia ze szpitala był
            przyzwyczajany do tego, że po kąpieli około ósmej dostaje jedzonko i jest
            odkładany do łóżeczka. I tak najpierw budził się około drugiej i tą przerwę sam
            sobie wydłużał. Od mniej więcej miesiąca budzi się okoła 5:30 (raz mu się
            zdażyło obudzić o 6:45), jest przewijany, dostaje cycusia i śpi dalej do ósmej,
            dziewiątej. Wieczorem karmię go mniej więcej około 20 minut z każdej piersi i
            może dzięki temu tak ładnie śpi. W ciągu dnia robi sobie parę pół godzinnych
            drzemek i jak idziemy na spacerek to potrafi przespać 2 godziny. Może ma to po
            mamusi, bo jestem strasznym śpiochem.
      • kasia062 Herbatki:) 08.12.04, 12:33
        Czesc,ciekawa jestem czy dajecie maluszkom cos do popicia?bo jesli tak to
        jakiej herbatki uzywacie,moj Krystianek dostaje herbatke hipp z koperku i
        bardzo mu smakuje bo wypija prawie 100 ml>Ciekawam jak u was??
        POZDRAWIAM
        • mamateodora Re: Herbatki:) 08.12.04, 12:40
          Mój mały jak miał 4 tyg. to zaczął robić kupki co kilka dni (norma u dzieci
          karmionych piersią) i wtedy postanowiliśmy dawać mu raz dziennie herbatkę. I
          chociaż aktualnie sprawa kupek unormowała się do dwóch dziennie, to herbatkę
          pja nadal - dajemu mu z Bobovity ziołową lub z kopru włoskiego. Wypija 100 ml
          ale chętnie wypijałby więcej gdyby mamusia dała.
          • mkarusi Re: Herbatki:) 08.12.04, 12:49
            Moja malenka tez pije herbatkę koperkową HIPP-a, bo około 4 tyg.miała straszne
            kolki, na szczęście juz sobie z nimi poradziłyśmy, ale herbatkę dalej jej
            podaję na pewno nie zaszkodzi.
        • black_currant Re: Herbatki:) 08.12.04, 13:22
          Grześ też pije herbatkę koperkową (najpierw Bobovita, teraz Hipp). Wypija 100 -
          200 ml dziennie, ale sporo je z butli, więc muszę go dopajać.

          ---------------------------------------
          Ania - podwójna mama październikowa smile
          Emilka (1.10.2001)
          Grześ (18.10.2004)
        • viki76 Re: Herbatki:) 08.12.04, 14:31
          My pijemy hipp koperkowy lub hipp ułatwiający trawienie. Z ilością bywa
          różnie -czasami 100 ml jest za mało a czasami małej wystarcza 30,40 ml i więcej
          nie chce

          Sylwia i Paulinka

        • mama_zuzi1 Re: Herbatki:) 11.01.05, 01:57
          Witam wszystkie mamy pazdziernikowych bobasow!
          Jestem mama Zuzi, ktora urodzila sie 14.10 o godzinie 17.45. Moja dzidzia
          urodzila sie poprzez cesarskie ciecie, wazyla 3290g i mierzyla 53 cm.

          A jesli chodzi o picie dla mojego maluszka to poje moja Zuzie woda z glukoza.
          Lekarz nie polecal herbatek bo moga powodowac wzdecia.

          Skoro mowa o wzdeciach to polecam kropelki Esputicon do codziennego,
          profilaktycznego stosowania. Sa rewelacyjne- zadnej kolki ani wzdec od
          urodzenia! (odpukac)

          Pozdrawiamy serdecznie

          Dominika i Zuzia
    • catalina1 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 13:04
      Witam wink Ja co prawda "pochodzę" z wątku na forum prywatnym ale tu też będzie
      mi miło odezwać się.
      Mój Pawełek urodził się 22.10 - a to już było 13 dni po terminie. Poród po 17
      godzinach zakończył się cesarką, tata dzielnie asystował nam tak długo jak się
      dało. Teraz Pawełek ma prawie 7 tygodni i jest super facetem i zasadniczo nie
      sprawia problemów. Uśmiecha się, zaczyna gaworzyć i pokazuje język namiętnie wink
    • mkarusi Re: Spacerki 08.12.04, 13:27
      Dziewczyny a jak ze spacerkami, bo ja ze swoją dzidzią staram sie wychodzic
      każdego dnia chociaz na chwilke, ale boje sie zeby nie przegiać i jej nie
      przeziębic,napiszcie jak z waszymi wyprawami w wielki świat.
      • catalina1 Re: Spacerki 08.12.04, 13:51
        A my typowe spacerki mamy tylko w weekendy - a to ze względu na 3 piętro bez
        windy i ciężki wózek. W tygodniu Pawełek śpi na balkonie (tak jak teraz) i
        dobrze mu tam chyba jest - balkon mam tak, że nigdy tu nie wieje. Codziennie
        śpi tak jakieś 2-2,5 godzinki.
        • mama_pa Re: Spacerki 08.12.04, 16:35
          Cześć! Znam ten ból! Ja też mieszkam na 3. piętrze bez windy, ale mamy lekki i
          łatwo rozkładany i składany wózek (tzn. 10 kg) i na dwa razu daję rady go
          znieść - raz podwozie, a potem Bruna w gondoli (to gorzej, bo coraz ciężej).
          Nie jest to łatwe, ale staram się przynajmniej co drugi dzień bo inaczej
          byłabym uwięziona w domu. W pozostałe dni też balkon i też przesypia tak 2-2,5
          h. Generalnie zdaniem mojego pediatry, bardzo doświadczonego im więcej spacerów
          tym lepiej i nie ma właściwie ograniczeń. Zaleca zimny wychów jako najlepszą
          profilaktykę infekcji. Mówi, że jedynym ograniczeniem jest silna
          wola "wyprowadzającego". Nie pozwala też jeździć metrem bo tam ponoć najwięcej
          zarazków ze względu na tłum i nieczyszczoną klimatyzację. No i chyba, że będzie
          ponad 10 stopni mrozu to wtedy można sobie odpuścić. Jeszcze tak zimno nie było
          więc Bruno jest na dworze codziennie - minimum 1,5 h. I jak dotąd (odpukać) nie
          miał nawet kataru.

          A z tym spaniem w nocy - dzięki za wszystkie rady. Właściwie to się do nich
          sotsujemy plus bardzo przestrzegamy regulanego rytmu dnia - w nocy nie zapalamy
          dużego światła, nie wynosimy go z sypialni, nie zabawiamy - ale jest nieugięty!
          Widać ten typ tak ma. Ale moja doświadczona koleżanka pociesza mnie, że to
          potrwa góra dwa lata sad((((((((

          Pozdrawiamy,
          P&B
          • maxxi76 Re: Spacerki 08.12.04, 17:24
            my mamy o tyle fajnie ze mieszkamy w domu z duzym tarasem i ogrodem.jak nas
            ogarnia lenistwo i nie chce sie nam nigdzie lazic to wychodzimy do ogrodu.ale z
            drugiej strony mieszkamy w tak pieknym miejscu ze zal nie wychodzic.juz sie nie
            moge doczekac jak bedzie wiosna i lato.
            hania
      • viki76 Re: Spacerki 08.12.04, 14:39
        Teraz siedzimy w domu z katarkiem i kaszlem buuu ale zazwyczaj staram się
        wychodzić codziennie (zależy oczywiście od pogody) na 2 godzinki.
        Jak ja już tęsknię do wiosny!!! słonko świeci, ptaszki śpiewają a my sobie
        spacerujemy... ale się rozmarzyłam...a tu szaro i zimno za oknem!


        Sylwia i Paulinka
      • atc2 Re: Spacerki 08.12.04, 17:19
        My chodzimy prawie codziennie na spacerki nawet jak jest bardzi zimno. Podobno
        można wychodzić do -5 st.C. No i mieszkamy na parterze, więc jak na razie daję
        radę z wózkiem. Mam nadzieję, że Kubek będzie troszkę wolniej przybierał na
        wadze, bo inaczej będzie ciężko.
    • jagoda53 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 14:51
      Cześć
      Moja mała Kinga jest z 4 października. Urodziła się o 12.55 z wagą 3330 i 53 cm
      wzrostu. Rodziłam na Madalińskiego w Wawie. Myśliłam że moja dzidzia będzie
      zupełnie przewidywalna, bo urodziła się dokładnie w terminie. Okazało sie
      jednak że Kinga ma swój charakterek i to juz od pierwszych dni życia smile)).
      żyjemy sobie już trochę ponad 2 miesiące i coraz bardziej się rozumiemy. Jedyny
      błąd jaki popełniłam, to to, że nauczyłam moja małą zasypiać bujając na
      rączkach i boję się że jak będzie cięższa to sobie z tym nie poradzę, ale
      wszystko przed nami. Mam nadzieję że będziemy dzielić się tutaj swoimi
      spostrzeżeniami. Małe pytanko: ile ważą wasze pociechy i czy chcą jeść z butli,
      bo ja muszę w soboty chodzić do szkoły, a jak Kinga widzi butlę to się
      wydziera. Nasze soboty wyglądają prześmiesznie. Ja idę na te co najważniejsze
      wykłady, a mój mąż jeździ samochodem po całej Warszawie, bo to jedyny sposób,
      żeby Niunia nie płakała. Pozdrawiam Jagoda i Kinga
      • bebewawa Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 08.12.04, 15:30
        Hej,
        Co do herbatek mój synek nie chce pić żadnej z nich, kiedyś próbowałam ale może
        wynika to z tego, że cały czas jest tylko na cycusiu.
        Jagoda jeśli chodzi o picie z butli to może spróbuj z inną butelką, ja też
        musiałam parę razy zostawić Ignasia i u nas sprawdziła się butelka chicco
        (fizjologiczna) ma smoczek podobny do cycusia, synek od razu zassał z tej
        butli, a butelka Aventu i Canpolu - u nas nie zdały egzaminu.
        Pozdrawiamy
        • mkarusi Re: Jedzonko 08.12.04, 20:12
          Mamusie a może zdradzicie co podjadacie czy rozszerzacie diete czy jeszcze sie
          jej ostro trzymacie,zeby nie podrażniac malenkiego brzuszka. Ja juz staram sie
          troszke urozmaicac jedzonko, podjadam jajęcznice i małej nie zaszkodziło - na
          szczęście.

          Marta
          • atc2 Re: Jedzonko 08.12.04, 21:24
            Ja już wcinam bardzo dużo, a jajecznicę już jakiś cczas temu jadłam. Właściwie
            to nie jem produktów wzdymających i kupnych takich jak np. pizza chociaż
            chętnie bym schrupała. No i cytrusów nie jem i z tego powodu najbardiej
            cierpię. Jak sobie pomyślę o tych słodkich mandarynkach to aż mnie skręca.
            Maluszkowi co jakiś czas pojawia się mała wysypka więc będę musiała na pewno
            coś z diety wyeliminować.
          • mamateodora Re: Jedzonko 09.12.04, 08:57
            Ja poszłam za radą Moniki Staszewskiej (forum "Karmienie piersią") i jem już
            wszystko. Oszczędzałam się przez pierwsze sześć tygodni po porodzie, ale miałam
            już dość pulpetów i kurczaka z marchewką. Na dzień dzisiejszy nie jem tylko
            grochu i kapusty (i to takiej typowej kapusty jak np. bigos, bo surówkę z
            kapustą już jem). Zaczęłam od małych ilości danej potrawy i czekałam na
            reakcję. Jak na razie niczego niepokojącego nie zauważyłam. Oczywiście we
            wszystkim trzeba zachować umiar i nie jem wyłącznie np. smażonych rzeczy. Ale
            pizzy nie odpuściłam sobie.
            Fakt, mandaryki są juz pyszne. W końcu to sezon mandarynkowy.
            Ewa z chłopcami.
            • jagoda53 Re: Jedzonko 09.12.04, 09:39
              my jemy w zasadzie wszystko, prócz rzeczy wzdymajacych. Jak na razie kolki ani
              razu moja mała nie miała. cytrusy też nie zaszkodziły i wcinamy je regularnie.
              jak narazie żadne jedzonko nam nie szkodzi, za to wysypki mamy od oliwek, ale
              nie takich do jedzenia, tylko takich do smarowania.
              pozdrawiamy mama Jagoda i córcia Kinga
              • atc2 Re: Jedzonko 09.12.04, 11:16
                A jakich oliwek używasz? Może Kubek też ma od tego wysypkę. Ja używam z Nivea.
                Skoro Wy wcinacie już mandarynki to idę dzisiaj sobie kupić i spróbuję.
                • jagoda53 odnośnie oliwek 10.12.04, 18:11
                  najpierw właśnie było Nivea i od tego od razu dostała uczulenia. później
                  bambino i jakies 3 tyg. było dobrze. po tym czasie znowu wysypka. teraz
                  stosujem balsam i jak narazie jest dobrze
              • bebewawa Re: Jedzonko 09.12.04, 11:18
                Hej Dziewczyny
                Ja z kolei na początku jadłam smażone rzeczy a teraz odwrotnie jem jakoś
                oszczędniej, ale próbowaliśmy truskawek, cytrynki, ryby jak na razie bez
                żadnych komplikacji, co jakiś czas wprowadzam coś nowego i wyprobowujemy jak to
                działa -na razie orzechy tylko muszą być wykluczone. Ale na kapustę jeszcze się
                nie odważyłam.
                • catalina1 Re: Jedzonko 09.12.04, 12:16
                  Ja właśnie spróbowałam majonezu - zobaczymy co będzie wink)
                  Przechodzą natomiast jajecznica na maśle, smażone kotlety mielone, natomiast w
                  żadnym razie nie przechodzi cebula - Pawełekowi nie smakuje i nie chce ssać
                  cyca potem.
                  • ddorcia Re: Jedzonko 09.12.04, 12:45
                    Witajcie... Srtasznie mnie ten temat interesuje dlatgeo sie dołacze...

                    A jakich warzyw probowałyscie?? Co z ogorkami kiszonymi i brokułami?? Ja jem
                    szpinak, mandarynki od kilku dni i wciskam cytryne do herbaty i jets oki.
                    Ale mam ochote na cos jescze..
                    Majonez tez probowała i było oki.
                    • catalina1 Re: Jedzonko 09.12.04, 12:54
                      ddorcia napisała:

                      > A jakich warzyw probowałyscie?? Co z ogorkami kiszonymi i brokułami??

                      Marchewka, buraki, brokuły, kapusta pekińska, ogórki kiszone, pomidory bez
                      skórki i pestek.
                    • ciezarna37 Re: Jedzonko 09.12.04, 15:59
                      Ja wam zazdroszcze brokulow, cytrusow itp, bo jestem na dosc ostrej diecie i
                      juz sama nie wiem czy to ma jakis sens, bo dziecko i tak miewa co jakis czas
                      kolki, czekam az skonczy 3 mies(za tydzien), moze wyrosnie z tego. Bo juz mam
                      dosyc, tak mi sie chce jakis warzyw(nie marchewki!), nabialu tez prawie nie
                      jem, a lubie. Oj ciezko karmic dzieci piersia! No i slodkiego caly czas sie
                      chce - moze ktos poda przepis na szarlotke lub jakies zdrowe(niezbyt slodkie)
                      ciasto?
                          • maxxi76 SZARLOTKA Z SUCHARKAMI 09.12.04, 17:05
                            ciasto na spod:
                            200g maki,pol lyzki cynamonu,150g miekkiego masla,125g cukru,2 jajka>>>
                            make wsypac do miski zmieszac z cynamonem,maslem,cukrem,calymi jajkami,utrzec
                            to wszystko na gladko,wtaswic na 30 min do lodowki po czym wyciagnac i wylozyc
                            tym ciastem forme najlepiej okragla.
                            wypelnienie:
                            10 sucharkow,100g cukru,pol lyzki cynamonu,ok 750 g jablek,troszke masla>>>
                            suchary pogniesc na drobny mial zmieszac z cynamonem i cukrem,
                            jabka obrac i potrzec na tarce.ukladamy to wszystko warstwami tzn jabla,suchary
                            z dodatkami,troche masla i znow jablka ,suchary i maslo
                            pieczemy w 175 st ok godziny
                            jest naprawde pyszne
                            nie chcialabym z tego miejsca robic forum kulinarnego ale moze macie jakis
                            fajny sprawdzony przepis na swiateczne pierniczki?
                            pozdrawiam hania
                            • ddorcia pierniczki 09.12.04, 17:17
                              ja sama sie przymierzam do nich.... ale osobiscie nie probowalam ale wszyscy
                              zachwalaja na forum "wszystko o jedzeniu" pierniczki silje. poszukaj a jak nie
                              znajdziesz to ci dam, bo sobie zapisalam
                              • mamateodora Re: pierniczki 10.12.04, 10:45
                                A oto przepis, który ja mam zamiar wypróbować w tym roku:
                                50 dag mąki, 20 dag cukru pudru, 20 dag miodu, 12 dag masła lub margaryny, 1
                                jajo, 1 dag sody oczyszczanej, 2 łyżki stołowe przypraw korzennych do piernika
                                Mąkę wymieszać z sodą, zrobić wgłębienie na środku, wlać miód, dodać przyprawy
                                korzenne, cukier, masło i jajo. (Miód można też wcześniej podgrzać razem cukrem
                                i korzeniami, a potem przestudzić i połączyć z mąką).
                                Zagnieść ciasto jak na pierogi. Wyrabiać aż będzie gładkie i jednolite w
                                przekroju.
                                Ciasteczka można piec różnej grubości smile Ja, jak mam sporo czasu, wałkuję
                                ciasto na grubość około 3 mm, i wykrawam dowolnego kształtu pierniczki, układam
                                na blasze wyłożonej papierem do pieczenia albo sreberkiem posypanym mąką. Albo
                                wałkuję grubsze ciasto i wycinam pierniczki specjalnymi foremkami do odciskania
                                różnych świątecznych kształtów.
                                Ciastka powinno się piec w nagrzanym piekarniku około 10 minut. Trzeba uważać,
                                żeby nie zrumieniły się zbyt mocno, bo mogą stać się zbyt twarde i nabrać nieco
                                goryczki.
                                Pierwszego dnia po upieczeniu pierniczki są twarde i nieciekawe, doskonałe
                                stają się po dwóch - trzech dniach, gdy nabiorą wilgoci i zmiękną.
                                Można je długo przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku. Należy tylko
                                pamiętać, żeby przed jedzeniem zostawić je na dwa dni odkryte w miseczce albo
                                koszyczku, żeby mogły wchłonąć wilgoć z powietrza smile Można je lukrować i
                                dowolnie ozdabiać. Nadają się do powieszenia na choince.
    • maxxi76 Re jedzonko 09.12.04, 12:16
      Marze o pysznych golabkach albo bigosie ale jeszcze sie wstrzymam,to wkoncu
      kapusta..No i nie wyobrazam sobie swiat bez pysznych,ociekajacych
      sokiem,slodkich pomaranczy...az mi slinka leci jak sobie o nich pomjysle..
      ostatnio bylismy z mezem w restauracji i przez niedopatrzenie zjadalm potrawe
      gdzie byla cebula..oj ale sie maluch meczyl po tym..dlatego eliminuje ja w 100
      procentach!!
      • zivona Hej :-) 09.12.04, 12:54
        Cześć dziewczyny
        Chwilkę nie zaglądałam na forum, i już takie zamieszanie i zmiany. Chętnie będę
        czytać i pisać również tutaj, o ile czas tylko pozwoli smile
        Jestem mamą Kubusia (20 mies)i Marysi. Marysia urodzona 1 października, waga
        3790, 57 cm. Teraz waży dokładnie 6 kg. Karmię Marysię piersią, oczywiście z
        problemami smile (to mój debiut). Cieszę się, że jest nas tak dużo, jestem
        zdania, że im więcej chętnych do wymiany myśli tym lepiej. A poza tym, wiem z
        doświadczenia (forum kwiecień 2003), że dużoooo mam z czasem sie wykruszy, i
        gdy miną te pierwsze niepewne miesiące, będzie nas dużo mniej, niestety
        (naturalna selekcja).
        Mam pytanie do mam karmiących piersia, ile przybierają wasze maluszki? Marysia
        około 250 - 200 gr na tydzień.
        Pozdrawiamy cieplutko
        No i jesteśmy z Gliwic, może jakieś mamy mieszkają koło nas???
        • maxxi76 Re: Hej :-) 09.12.04, 15:05
          czesc zivona..
          jeszcze kilka miesiecy temu bylybysmy sasiadkami,mieszkalam z Zabrzu!No ale
          przeprowadzilismy sie i mieszkamy teraz w lubuskim(a swoja droga co slychac na
          slasku?).Ja Maksia tez karmie piersia(moj chlopak ma 10 tyg.)i musze powiedziec
          ze w imponujacym tempie mi rosnie.srednio 1020g na 3 tygodnie.31 grudnia
          idziemy na druga szczepionke to sie bedziemy mierzyc i wazyc to zobaczymy...
          Hania
    • koko8 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 09.12.04, 14:54
      ja rowniez sie przedstawie:
      mam na imie agnieszka, jestem mama Puni ktora urodzila sie 11.10 w warszawie w
      szpitalu mswia... punia urodzila sie przez cc slicza i okraglutka jak laleczka,
      wazyla 5230 i mierzyla 52cm...sam porod wspominam bardzo milo (w asyscie meza)
      natomiast pobyt w szpitalu jako jedno z najbardziej traumatycznych
      przezyc...okropna opieka poporodowa, wlasciwie zadna, niemily personel - ale
      dlugo by opowiadac, a juz nie chce do tego wracac nawet myslami...
      moja punia jest okropnym wrzaskunem, panna niespokojna i chaotyczna, nauczyla
      nas wytrzymalosci i cierpliwosci... ale jak jej nie ukochac jak taka urodziwa :-
      )) przez 1 miesiac walczylismy z kolkami, i chyba pomogl debridat, bo ostatnio
      placze bardziej egzystencjonalnie niz bolu...
      na spacery chodzimy codziennie, choc punia ich szczerze nie znosi i praktycznie
      przez godzine spaceru z budy wozka wydobywa sie zawodzacy szloch...
      ale jej zaleta wielka (od niedawna) - pieknie przesypia noce... odkad nauczylam
      sie karmic na lezaco (a wlasciwie punia nauczyla sie na lezaco jesc) wysypiam
      sie lepiej, niz przed jej przyjsciem na swiat... za to za dnia przez caly czas
      praktycznie wyje albo marudzi to moje slonko... ale i tak ja ubostwiam,
      pozdrawiam was
      • maxxi76 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 09.12.04, 15:11
        No koko8! temperamentna ta twoja dzidzia! kobitka z charakterkiem mozna by
        powiedziec..he he
        I nie ma co imponujace miala rozmiary,to pewnie stad ta cesarka.
        Serdecznie witamy na naszym forum
        Hania i Maks
        • koko8 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 09.12.04, 21:41
          maxxi76 napisała:

          > No koko8! temperamentna ta twoja dzidzia! kobitka z charakterkiem mozna by
          > powiedziec..he he
          > I nie ma co imponujace miala rozmiary,to pewnie stad ta cesarka.

          o cholerka - dopiero teraz zauwazylam jakiego byka strzelilam hehe, punia jak
          sie urodzila wazyla 3230 i byla raczej malutka smile piec kilo przekroczyla
          dopiero w wikeu 8 tygodni ;-P
      • ciezarna37 Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 09.12.04, 15:52
        Witam wszystkie mamusie!
        Chce do was dolaczyc(wczesniej bylam na watku wrzes-paz 2004), chociaz jestem
        wrzesniowa mama.
        Arinka urodzila sie 17 wrzesnia w Krakowie, wazyla 4100, wzrost 56 cm, to moje
        drugie dziecko, starsza coreczka Polina ma prawie 3 latka( ur.14.03.2002).
        Bede chciala sie dzielic swoimi doswiadczeniami, no i chetnie skorzystam z
        waszych porad.
        Pozdrawiam, Olga+corki
        • ewablabla Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 09.12.04, 18:36
          Witam Was Wszystkie te juz znane i nowo poznane Mamusie
          Jestem mamą Julki która urodziła sie 25 wrzesnia a termin miałam na 7
          pazdziernika.Juleczka rosnie, ja wracam juz do formy:-0))) i chetnie z Wami
          pogadam.
          Ewa I Julkeczka
          • mama_pa Re: PAZDZIERNIK 2004 :-) 09.12.04, 19:07
            Hej Ewa! Mój Bruno też urodził się 25 września (o 10.15, na Solcu w Warszawie).
            Podobnie jak Mati Kolmi, która pojawia się głównie na wątku wrześniowym.

            Pozdrawiamy,
            P&B
    • mamateodora Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 10:07
      Dziewczyny pobudka! Ja jestem dzisiaj po nieciekawej nocy (oj dawno nie było 4
      karmień), ale z drugiej strony na koniec tygodnia zawsze czekam z utęsknieniem,
      bo nie będziemy z Marcinkiem całymi dniami sami, ale całą rodzinką. W sobotę
      wybierzemy się prawdopodobnie na zakupowe szaleństwo - świąteczne prezenty. A
      jak u Was - prezenty już kupione?
      Ewa z chłopcami
      • maxxi76 Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 10:22
        dziendoberek mile panie matki!
        u mnie noc rewelacyjna,dzidzia zasnela ok23 i jeszcze spi..
        a co do zakupow swiatecznych i prezentow to nas chyba tez czekaja w ten
        weekend,tylko mam troche stracha jak zachowa sie moj Maksik bo jak do tej pory
        to jeszcze sie nie wypuszczalam z nim na takie dluiuugie lazenie po sklepach.No
        ale przeciez kiedys trzeba zaczac,tymbardziej ze to dorosly facet przeciez cale
        69 dni!

        ps dla doroty..
        niestety nie znalazlam tych pierniczkow dlatego jezeli nie sprawi ci to klopotu
        no i oczywiscie jak bedziesz miala czas to mozesz naskrobac co i ile..
        dziekuje
        hania baardzo wyspana
        • ewablabla Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 10:40
          Witam Drogie Mamusie
          Ja też jestem wyspana, teraz suszą mi sie włoski i za godzinke lece na
          spacerek..o zakupach swiątecznych narazie nie myśle strasznie mnie te swięta
          zaskoczyły...bardziej mobilizuje sie do sprzątanka smile)))Dobrze ze ta zima taka
          łaskawa jest dla nas i nie ma trzaskajacych mrozów.
          Ewa i Julka
        • dzidzius9 Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 10:54
          dzień dobry,
          jeśli pozwolocie dołączę się. mam nadzieję, że się kwalifikuję. Moja córeczka,
          Martynka ur. sie wprawdzie 30 wrzesnia, ale to juz tylko krok do pazdziernika.
          • atc2 Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 11:31
            Cześć dziewczynki.
            Ja również jestem bardzo wyspana. Kubek zasnął o 21.30 a wstał razem ze mną o
            10.20, z jedną przerwą na karmienie o 6.15.
            Z porządków świątecznych już mam okna czyściutkie. Mój kochany mąż w zeszłą
            sobotę wszystkie pomył. Resztę sobie jakoś powoli wysprzątam. Prezentów
            świątecznych za dużo jeszcze nie mamy i pewnie mąż będzie sam je kupował. Ja
            bardzo nie lubię chodzić po sklepach jak jest tak strasznie dużo ludzi, chociaż
            atmosfera świąteczna wtedy jest wspaniała. No i Kubek woła jeść co 2 godziny
            więc za dużo czasu tez bym nie miała.

            Witam nową mamusię - dzidzius9.
            • atc2 Kupki 10.12.04, 11:42
              Czy Wasze maluchy też robią rzadko kupki. Kubuś ostatni raz robił we wtorek i
              zastanawiam się czy już mam się zacząć martwić. Wprawdzie brzuszek ma mięciutki
              i puszcza mnóstwo bączków (w dodatku brzydko pachących). Sama nie wiem co
              robić. Co głośniej stęknie to ja lęcę sprawdzać czy przypadkiem nie kupka. Jak
              to wygląda u Was?
              • dzidzius9 Re: Kupki 10.12.04, 11:54
                Nie jestem ekspertem, ale nie powodów do obaw dzidziuś czasem robi jedna kupke
                na kilka dni.zacznij sie martwić , gdy minie tydzień.
              • viki76 Re: Kupki - do atc2 10.12.04, 12:01
                Asiu ja miałam ostatnio podobny problem. Mała robiła zwykle 3-4 kupki dziennie
                a tu nagle mija trzeci dzień i nic! zaczynałam się już martwić ale wieczorem
                kupka się pojawiła z tym, że do kolejnej mineło aż 5 dni!
                Pytałam o to pediatry który stwierdził, że u dzieci karmionych piersią może się
                tak zdarzać więc się nie przejmuj ( oby był tylko miękki brzuszek i pojawiały
                się bączki ale z tym z tego co piszesz Kubuś nie ma problemu)

                Pozdrawiam, Sylwia

            • dzidzius9 Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 11:45
              witam Asiu,
              Gratuluje męza, moj wymysla tysiące powodów,aby zwiać z domu, a poza tym nasze
              okna sa " w porządku".Kiedy patrzę na swoje mieszkanie to dostaje drgawek.Oby
              mojej mamie udało sie do nas przyjechać to nie zarosniemy brudem.
            • jagoda53 Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 18:20
              Boże dziewczyny jak ja wam zazdroszcze. my sie kładziemy późno i wstajemy
              wczesnie. dzisiaj np. o 8 rano. w nocy wtajem 3 razy. jak zrobic zeby dzidzia
              przesypiała nocke?
              • basia3314 Re: to już jedenasty miesiąc!!!!!!!!! 23.08.05, 16:07
                Wszystkiego najlepszego, Cyprianek jutro konczy 10 m-cy, ale ten czas
                dziewczyny leci jak opętany dopiero co się urodził a tu juz 10 m-cy.

                od 3 dni Cyprianek robi sam kroczki, zrobi ich z 5 i pada na tyłek ale juz juz,
                a ile ma śmiechu przy tym. Sam jest zadowolony ze swoich postępów. Nastepny
                ząbek idzie już 8. Fajny taki jest mały że wam mówie, śmieje się non stop, a z
                jedzeniem je poprostu wszystko to co my wszystko!!
                Teraz na weekend byliśmy na wsi u męża rodziny to tam wszystko co mu dawali to
                jadł zjadl nawet pieroga z kapustą i grzybami i po tym pierogu nic mu nie było
                a w nocy spał lepiej niz normalnie. Chleb z pasztetową i z pomidorkiem, zupy
                wszystkie, a nawet jadł flaczki drobiowo-wołowe, mówie wam poprostu wszystko co
                mu sie da to je. A wazy 11,8.
                A noce troche lepiej budzi sie czasami nawet bardzo często ale to napewnoprzez
                zabki bo ostatnio troche dlużej przesypia, i teraz juz jak sie budzi daje mu
                wode tylko czasami tylko mleczko. i daje mu butelke do buzi i tak sam zasypia
                ze ne wyjmuje go z łóżeczka. wiec troche się poprawilo. Ale calej nocy ani razu
                nie przespał.
                Musze w wolnej chiwli wstawic nowe fotki.
                Caluski i pozdrowienia dla wszystkich. papa
          • mamateodora Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 11:42
            Witaj nowa mamusiu. Ale numer! Okazuje się, że na wątku Październik większość
            dzieciaczków urodziło się we wrześniu (z moim szkrabem włącznie). Gorąco
            pozdrawiam i fajnie, że coraz nas tu więcej.
            I jeszcze jeden wniosek z tych postów: wszystkie dzidzie dzisiaj w nocy słodko
            spały tylko moje dziecię ostro podjadało, ale za to jeszcze się nie obudziło do
            tej pory.
            Ewa z chłopcami
            • dzidzius9 Piąstki w buzi 10.12.04, 11:58
              czy Wasze maluszki tez namiętnie ssa piąstki. Moja Martynka , gdy sie
              zoriętowała że ma rączki, bardzo często trzyma je w buzi. Zaczynam się
              niepokoić.
              • viki76 Re: Piąstki w buzi 10.12.04, 12:09
                Witam nową mamusię!
                Moja Paulinka też ssie piąstki i mlaska przy tym bardzo głośno! (za nic nie
                chce się chwycić smoczka)
                Podobno to taki etap w rozwoju - najpierw piąstki a potem do buźki wędrują
                stópki!


                Sylwia
                • mkarusi Re: Piąstki w buzi 10.12.04, 12:19
                  Moją Karinke na szczęście udało się namówic na smoczek, oczywiście po wielu
                  nieudanych podchodach,ale też lubi wkładac piąstki do buzki, ostatnio spodobała
                  sie jej także pieluszka i kaftanik. Co do kupek to robi jeszcze rzadkie i 1
                  góra 2 dziennie, ale ostatnio jakos dziwnie sie pienią i to mnie trochę martwi.

                  Pzdrawiam

                  Marta i Karinka
                  • atc2 Re: Piąstki w buzi 10.12.04, 12:28
                    Kubuś też wcina swoje piąstki a właściwie tylko jedną - lewą, ale to może
                    dlatego, że w tą stronę bardziej lubi się obracać. A smoczka mu daję jak jest
                    marudny i przy tym śpiący. Łatwiej mu się wtedy zasypia.
              • bebewawa Re: Piąstki w buzi 10.12.04, 14:13
                Hej,
                Mój Ignaś też ostatnio upodobał sobie piąstki, wypluwa smoka i woli piąstkę, a
                jak nie piąstkę to np., ochraniacz w łóżeczku smile) Ale to jest związane z
                poznawaniem swojego ciała, nasze bobasy to odkrywanie zaczynają od piąstek smile)
                więc nie ma powodu do zmartwień.
        • ddorcia do maxxi76 - przepis na pierniczki 10.12.04, 13:11
          wklejam ci ten przepis na pierniczki: to jest przepis Silje
          "
          Składniki:
          1 kg mąki
          1/2 litra miodu
          2 szklanki cukru
          1 kostka smalcu
          1/2 szklanki mleka
          3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
          3 jajka
          szczypta soli
          1 torebka gotowej przyprawy do pierników, ale to nie wystarczy, do tego osobno:
          imbir
          cynamon
          gałka muszkatałowa
          kardamon (czasem trudno kupić, więc można opuścić)
          mielone goździki

          W dużym rondlu na małym ogniu rozpuszczamy miód, smalec i cukier na jednolitą
          masę i czekamy.
          Kiedy ostygnie dodajemy mieszając i ugniatając rękami mąkę, jajka, sodę
          rozpuszczoną w chłodnym mleku, szczyptę soli oraz
          przyprawy - do gotowej mieszanki dodajemy oryginalnych przypraw, tak by
          wszystkich było pół szklanki (jak ktoś nie lubi
          aromatycznie to można wziąć troszkę mniej, ale ja polecam tą pełnię korzennych
          aromatów).
          Zagniatamy na jednolitą masę, odklejamy ręce (i oblizujemy mniam mniam) po czym
          miskę okrywamy ręcznikiem i folią, ale nie
          całkiem szczelnie i stawiamy w chłodnym miejscu (balkon, lodówka) na 4-5
          tygodni.
          Tak więc mam przed sobą 5 tygodni walki ze sobą by nie wyjeść pysznego surowego
          ciasta


          Przed świętami wałkujemy ciasto, niezbyt cienko, bo będzie twarde i wycinamy
          fantazyjne wzory (ale radość dla dzieci,
          obowiązkowo bałwanki, choinki i aniołki!) lub korzystamy z foremek. Jak sobie
          przypomnę to napiszę do ilu stopni nagrzewamy
          piekarnik. Pieczemy 10-15 minut do zarumienienia, czas zależy od grubości i
          wielkości pierniczka, wyjmujemy i jak ostygną
          bierzemy się za artystyczną robotę (koniecznie z dziećmi!)
          Przygotowujemy lukier z cukru pudru i białka, pisaki tortowe, którymi też
          możemy zabarwić go na różne delikatne kolory, polewę
          czekoladową, wiórki kokosowe, rozdrobnione orzeszki, płatki migdałów, kolorową
          cukrową posypkę i mamy cudnie pachnącą zabawę na
          cały wieczór.
          Potem układamy w kartonie, leciusieńko kropimy wodą i przykrywamy folią, by na
          Wigilię były miękkie. Aha - twarde też są pycha.

          Jejku jak mi ślinka cieknie!!! Życzę smacznego i fantazji przy zdobieniu!"
          • maxxi76 Swieta tuz tuz.. 10.12.04, 14:12
            Ale wam zazdroszcze dziewczyny ze macie mamy i tesciowe do pomocy przy pracach
            przedswiatecznych..moja mama nie zyje a tesciowa to typ kobiety biznesu,mieszka
            550 km od nas no i zawli nam sie na sama wigilie wiec mi nie pomoze.Dobrze ze
            aby Przemek jest takim dobrym duszkiem i moge na niego liczyc we wszystkim.A na
            dodatek na wigili bedziemy mieli 13 osob,w 1 dzien mamy chrzciny i ok25
            gosci..chyba oszaleje.Teraz zaluje ze nie mamy malego mieszkanka 2 pokojowego
            wtedy bylo by prosciej.No ale nie ma co narzekac..zawsze moglo byc gorzej.
            Dorotko bardzo dziekuje za przepis.Troche mnie ten smalec przeraza,mozwe mozna
            go zastapic jakim innym tluszczem?
            Aha i jeszcze o kupkach..
            moj chlopak robi z dokladnoscia co do dnia..raz w tygodniu w
            poniedzialki..powaznie..co poniedzialek kupka piekna, zolta,luzna i oczywiscie
            solidnych rozmiarow.Ponoc dzieci same sobie reguluja metabolizm,mleczko ktore
            pochlaniaja po czesci wysikuja,po czesci idzie im to na mase,a reszta wlasnie
            pojawia sie w formie kupki..z tego wynika ze moje dziecie to bedzie kawal
            chlopa .I nie ingerujcie jakimis termometrami czy czopkami bo maluchy latwo sie
            przyzwyczajaj i pozniej nie chce im sie cisnac..poprostu ida na latwizne.Ponoc
            pomaga tez debridat ale moj wszystko oddaje,nie przyswaja wogole zadnych lekow
            (procz wit d3,choc tez sie krzywi)no to tyle...pozdrawiam
            hania
      • viki76 Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 11:45
        Witajcie dziewczyny!
        U nas nocka całkiem miła. Standardowo 2 karmienia i trzecie już rankiem.
        Jeśli chodzi o zakupy prezentowe to jeszcze nic nie mamy a czasu coraz mniej!
        Mam jednak opory przed zabraniem mojej małej do jakiegoś hipermarketu bo z niej
        straszny wrzaskuś i nie wiem czy by jej się tam spodobało. A co kupujecie swoim
        maluszkom w ramach pierwszego świątecznego prezentu? Może coś ciekawego
        podpowiecie bo my z mężem właśnie się zastanawiamy.


        Sylwia i Paulinka
        • dzidzius9 Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 11:49
          jeśli chodzi o prezenty dla maluszka, ja myslałam o macie edukacyjnej. Martynka
          zaczyna juz interesowac sie kolorami i dźwiekami , wyciąga rączki po zabawki,
          chociąz jeszce ich nie chwyta . Mysle, że to dobra zabawa i trening dla niej .
          Co myslicie?
          • mama_pa mata edukacyjna 10.12.04, 16:00
            Jeśli chodzi o matę edukacyjną - już raz o niej pisałam na innym wątku ale
            ponieważ jestem jej gorącym zwolennikiem to chętnię się powtórzę wink
            Bruno dostał matę jak miał 6 tygodni i od tego czasu jest to podstawowy element
            naszego wystroju wnętrza. Nie umie jeszcze chwytać zabawek, ale jest nimi juz
            bardzo zainteresowany, wyciąga do nich rączki, trąca je, a w ostatnich dniach
            nauczył się je już na chwilę czasami złapać (oczywiście jak złapie to
            natychmiast ciągnie do buzi). Ja już sobie życia bez maty nie wyobrażam.
            Ponieważ on w ciągu dnia śpi tylko na spacerze, a w łóżeczku się nudzi to
            musiałam go nosić na rękach, albo kłaść obok siebie na kanapie i pilnować. A
            tak jak tylko jest w dobrym humorku, najedzony, przewinięty to kładę go na matę
            i potrafi się na niej bawić ponad godzinę bez przerwy wydając piski radości
            (oczywiście ja zamiast z tego korzystać i np. zrobić obiad to gapię się na
            niego z zachwytem). Spędza na niej większość dnia. Na razie interesują go tylko
            wiszące zabawki, no i lusterko w rogu (zachęca dziecko do trzymania pionowo
            główki), ale z czasem odkryje resztę. My mamy matę ZOO firmy Tiny Love -
            najczęściej polecaną na różnych forach jak sprawdzałam przed zakupem. Niestety
            jest ona dość droga (w sklepie około 250 zl), ale my kupiliśmy nową na allegro
            dużo taniej. Jeszcze taniej można też kupić używane (a wszystko nadaje się do
            prania w pralce). Czyli w sumie zabawka przednia, a jak się maluchowi znudzi to
            można bez problemu dokupywać do niej kolejne elementy, albo po prostu wieszac
            jakiekolwiek inne zabawki, grzechotki etc. Ja co jakiś czas zmieniam wystrój i
            Bruno jest permanentnie zachwycony smile))) A zatem polecam! Aha! I jest
            niezniszczalna - przetrwała wizytę dzieci znajomych (2 i 4 latka), którzy
            korzystając z drzemki Bruna na balkonie tarzali się na niej, gięli te pręty, z
            całej siły ciągnęli za zabawki i ... nic się nie stało smile))

            Pozdrawiamy,
            P&B
          • bebewawa Re: Dzień dobry!!!!! 12.12.04, 14:58
            Hej,
            Ja też kupiłam matę edukacyjną dla mojego synka, tylko czekam na przesyłkę.
            Polecam ci zakup na allegro, albo sklep internetowy-taniej aniżeli w zwykłym
            sklepie smile
          • martekkk1 Odp:MATA-warto!!!!! 22.02.05, 07:41
            Czesc! Mam 4-miesiecznego Adasia. I dostał taka matę od dziadków na Mikołaja.
            Rewelacja-teraz dopiero doceniam.Wazne jednak jest kilka rzeczy: rózne
            materiały przywieszanych do pałąka zabawek (plusz, plastik, guma)i różne
            materiały na macie.Dodatkowo regulacja wysokości przywieszanych w róznych
            miejscach pałąka zabawek. Moja mata ma dodatkowo wszytą w róg folię, która
            szeleści i coś, co wydaje dziwięk. Widziałam podobne maty w sklepie Smyk (ok
            200zł).Warto kupić taką, która faktycznie wpływa na rozwój dziecka. Mogę
            przesłać zdjęcie bawiacego sie wna macie Adasiawink. Adaś spędza w niej ok 2-3 h
            dziennie no i zabawki odpinam z maty i przywieszam do np. hustawki lub nad
            łożeczkiem.Pozdrwiam!Aneta

            dzidzius9 napisała:

            > jeśli chodzi o prezenty dla maluszka, ja myslałam o macie edukacyjnej.
            Martynka
            >
            > zaczyna juz interesowac sie kolorami i dźwiekami , wyciąga rączki po zabawki,
            > chociąz jeszce ich nie chwyta . Mysle, że to dobra zabawa i trening dla
            niej .
            > Co myslicie?
      • catalina1 Re: Dzień dobry!!!!! 10.12.04, 15:06
        My dziś byliśy na szczepieniu - ta noc była dobra ale dzisiejsza chyba będzie
        gorsza ;-(
        A co do prezentów to sporą część załatwiłam przez merlin.pl wink) A z
        pozostałymi będzie problem, bo nawet koncepcji nie mam.
            • maxxi76 Re: piąstki - kupki!!!!! 10.12.04, 17:27
              Widzisz..nie ma sie co na zapas martwic dzieciaki sobie wspaniale radza tylko
              my rodzice czasem panikujemy bez powodu..zuch chlopak!
              My na kupke czekamy do poniedzialku..hehe na bank bedzie!
              Ale mam >brudne< sumienie..wlasnie wypilam malinowego redsa..ale byl pycha!mam
              nadzieje ze malemu nie zaszkodzi...
              hania
        • jagoda53 Zaklinaczka 10.12.04, 18:08
          po wielu wypowiedziach na różnych forach postanowiłam przeczytać zaklinaczkę,
          tzn. jezyk niemowlat. teraz juz wsystko wiemy o samodzielnym zasypianiu, bo to
          nas najbardziej w tym wszystkim interesowało, ze względu na to, że nauczyłysmy
          zasypiac sie przy bujaniu. byłabym skłonna spróbować tej metody, najpierw
          chciałabym znać różne opinie. Czy ktoś stosował już metody zaklinaczki i z
          jakim skutkiem?
          pozdrawiam Jagoda
            • viki76 Re: Zaklinaczka - do maxxi76 10.12.04, 20:16
              O ile dobrze się orientuję ta zaklinaczka to Tracy Hogg - współautorka
              książki "Język niemowląt", która to (książka oczywiście) bije ostatnio rekordy
              popularności. Sama autorka jest położną, która pomaga rodzicom w zrozumieniu
              potrzeb ich dzieci i pomaga rozwiązywać codzienne problemy. Obecnie w sobotnie
              poranki w TVP są programy właśnie z udziałem "zaklinaczki dzieci".

              Ja osobiście nie czytałam tej książki ale mam wrażenie, że zaklinaczka jest
              odrobinę przereklamowana. Ciekawa jestem co na temat tej lektury sądzą
              dziewczyny, które ją przeczytały? Czy stosujecie z powodzeniem metody Tracy u
              swoich maluszków?

              Sylwia
            • jagoda53 Re: Zaklinaczka 10.12.04, 20:23
              taka kobitka która zawodowo zajmuje sie problemami z niemowlaczkami, np gdy nie
              chcą spać, albo gdy często płaczą. ona podobno "rozumie" takie maluszki.
              napisała książkę "język niemowląt" i w sobotę o 9.25 na 2 TVP jets jej program.
              książkę ma mądrą ale niestety żeby oduczyć dzidziusie złych nawyków trzeba dużo
              samozaparcia i dyscypliny. nawet jak nie masz problemów ze swoim dzieckiem to
              polecam przeczytać, żeby ustrzec się na przyszłość. "Język niemowląt"
              wydawnictwo KDC. najlepiej zadzwonić do wydawnictwa i zamówić. razem z kosztami
              przesyłki kosztuje ok 30 zł
                • viki76 Re: Zaklinaczka 10.12.04, 21:48
                  atc2 napisała:

                  > Czy mogłabyś podać numer do tego wydawnictwa. Obejrzę jutro zaklinaczkę i
                  może
                  > sobie zamówię tą książkę.


                  022/ 5175 175 w godz.8 - 18 (w soboty 9 - 14 )
                  lub można nagrać zamówienie na automatyczną sekretarkę (czynna 24 h) 022/
                  5175050
                  lub www.kdc.pl
    • maxxi76 BUUUUU.......:-( 11.12.04, 10:21
      Tak nam sie dobrze spalo ze przespalismy ta zaklinaczke..i dlaej nie wiem kim
      ona jest...mam nadzieje ze dzis nie byl ostatni odcinek i moze za tydzien mi
      sie uda..Ale ksiazke wczoraj jeszcze sobie zamowilam..zobaczymy
      hania
      • ddorcia Re: BUUUUU.......:-( 11.12.04, 12:04
        Ja tez przespałam, połozyłam sie dopiero o 2 w nocy bo czekałam nameza ktory
        wracał ze podrózy. Mały nad ranek dawał mi czadu, strasznie go brzuszek bolał
        (chyb po soczku z jakbłuszka, podałam kilka łyzeczek sad(( ), jednak chyba za
        wczesnie, ale chciałam spróbwac bo ma zatwardzenie i rzadko robi kupe...

        Hania a propos tego smalcu do pierniczków, podobno go nie czuć, ale niektore
        dziewczyny zastepowały masłem, podobno oki. Al eja jednak i tak skorzytsłam z
        tego drugoego przepisu tutaj bo nie ma w nim mleka, a moj mały ma skaze
        białkowa.
        pozdrwaiam weekandowo
        • ewablabla zaklinaczka- dzisiejszy odcinek dla spioszków 11.12.04, 12:28
          Witam
          Ale słoneczko dzis swieci nam od samego ranka az chce sie zyc!!A dzisiejszy
          odcinek zaklinaczki był o dziewczynce która majac roczek wciąz doiła mame i nie
          chciała jesc innych stałych posiłków, a i w nocy budziła sie na cyca
          usypiacza.Zaklinczka zastosowała drastyczna metode mame wysłala na 3 noce do
          rodziów (buuuu)mała zostala z tatą i babcią i dziecinka budziła sie pierwszej
          nocy 6 razy tata bral na rączki uspokajał i odkładał do spania( mówiąc cos
          takiego nic sie niedzieje tylko idziesz spać... )i tak do skutku...ale udało
          sie mała zasypiała bez cyca i zaczela jesc.Ale strasznie było mi szkoda tego
          tatusia jak twardo sie trzymal jak mala plakala.
          Tez chyba kupie sobie jej ksiązke.
          Pozdrawiam
          Ewa I Julka