rada rodzicow

06.09.10, 14:19
Witajciesmile
Czy ktos z was ma doswiadczenie w byciu w radzie rodzicow w przedszkolu swojego dziecka? Jesli tak, bardzo prosze o podzielenie sie swoim doswiadczeniem. Co nalezy do obowiazkow rady rodzicow w przedszkolu, czy sami wychodziliscie z inicjatywa pomocy, organizacji, obchodow np. dnia nauczyciela, jak czynnie wlaczaliscie sie w zycie przedszkola i tym samym swojego dziecka? Czy poprzez bycie w radzie rodzicow musieliscie kontaktowac sie z innymi rodzicami? Co oznacza bycie w radzie rodzicow w przedszkolu, jakie saoczekiwania wobec tych osob?

O wypowiedzi prosze rowniez osoby, ktore pracuja w przedszkolu, czyli panie dyrektor, nauczycielki, kucharki, intendentki, itp. O wypowiedzi prosze tutaj lub na mojego maila.
Wszystkim zgory serdecznie dziekuje!smile))
mama.gusia@gazeta.pl
    • ga-ti Re: rada rodzicow 06.09.10, 19:34
      U nas spotykały się rady rodziców ze wszystkich grup, gdy trzeba było zorganizować coś wspólnie, podyskutować na co i ile pieniędzy przeznaczyć. No i zbierała pieniądze właśnie. Pomagała w organizacji imprez (dmuchała balony na bal, pakowała prezenty na Mikołajki, czy dzień dziecka) kupowała prezenty, poczuwała się przy pomocy pani pod czas wycieczek, wyjazdów (ale nie obowiązkowo, wiadomo, że ludzie pracują).
      Kontakt z innymi rodzicami ewentualnie konsultując co kupić dzieciom, jeśli akurat prezent miałby być większy/droższy.
      Raczej współpraca z pracownikami.

      Wiem, że w szkołach Rada Rodziców ma większe kompetencje, warto poczytać w ustawie, ale może w przedszkolu też, tylko my mało uświadomieni wink
      • mama.gusia Re: rada rodzicow 07.09.10, 13:05
        bardzo dziekuje za odpowiedz. pomoglas mismile ja jestem wlasnie w radzie rodzicow i chce sie angazowac w zycie przedszkolne swojego dziecka i samego przedszkola jesli bedzie taka potrzeba. chce wiedziec jak najwiecej o radzie rodzicow zeby nie dac plamy.

        pozdrawiamsmile
        • matsuda najpierw stanowisko-potem obowiązki, 07.09.10, 13:15
          ale duma połechtana... Ustawa z 11 kwietnia 2007 r. o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2007 r. Nr 80, poz. 542.)
    • matsuda i jeszcze: 07.09.10, 13:17
      www.kuratorium.krakow.pl/user/28/200810/1301.pdf przeczytaj uważnie wszystkie podstawy, bo może się okazać, że kompetencji nie starczy
    • ariana1 Re: rada rodzicow 07.09.10, 13:44
      Ja byłam przez dwa ostatnie lata zastępcą przewodniczącej RR w przedszkolu. Do moich obowiązków należało: monitowanie rodziców o składki, decydowanie o tym jakie, gdzie i za ile kupić prezenty dla dzieci z różnych okazji, przygotowywanie (pakowanie) paczek na święta, pomoc przy organizowaniu imprez głównie zewnętrznych, czasem wewnętrznych, organizowanie spotkań RR w razie potrzeby.
    • kluchacka Re: rada rodzicow 07.09.10, 13:59
      Byłam w rr w p-lu moich dzieci i z doświadczenia powiem tak: zwyczajowym gospodarzem rr jest dyrektor(ka) p-la, bo to ona zazwyczaj ją zwołuje. Im prężniejszy dyr. tym lepiej, bo to on (ona) przewodniczy całemu zebraniu, poddaje sprawy pod dyskusje, proponuje rozwiązania, na bieżąco może odpowiadać na różne pytania, odnosi się do sugestii itp. Z jedną taką panią dyr. miałam do czynienia przez rok i wiele się od niej nauczyłam, bo kobieta chętnie dzieliła się swoją wiedzą, mówiła nawet o takich swoich pomysłach, których nie dało się zrealizować, ale przynajmniej je sobie "przegadaliśmy". Z taką dyrekcją jest się po prostu partnerem i jednocześnie się człowiek uczy. Niestety odeszła na emeryturę. Następne dyrektorki nie dorastały jej do pięt. No i wtedy nie ma co, trzeba brać sprawy w swoje ręce. Jeśli coś jest nie tak, trzeba to próbować kulturalnie przedstawić i szukać możliwości zmian; jak się ma pomysły np. na fajne wycieczki, trzeba mieć odwagę zaproponować i naciskać, żeby to zostało zorganizowane itp. Najlepiej IMO jeśli w rr znajdą się rodzice, którzy jednak mogą trochę czasu poświęcić na rzecz p-la np. pojechać na wycieczkę, pomóc gdy p-le organizuje wielki bal itp. Fajnie jest określić się, co rodzice ze swojej strony mogą zrobić dla p-la: ktoś tam mógł zaprosić dzieciarnię na wykopki, tato-informatyk pomagał przy kompie itp.

      Proponuję próbować nawiązać kontakt ze wszystkimi rodzicami, przede wszystkim z tymi wiecznie zabieganymi, którzy tylko wpadają i już i nie ma. Warto się o nich coś dowiedzieć, bo to mogą być ciekawi ludzie, którzy mogą coś zaproponować dzieciom, tylko czasami trzeba trochę nacisnąć, czasami coś zorganizować np. poprosić pana architekta, żeby zaprosił dzieciaki do swojego biura.

      Życzę odwagi, fajnych pomysłów i zgranego grona osób do ich realizacji w p-lu!
      • ariana1 Re: rada rodzicow 07.09.10, 14:16
        U nas organizowanie i prowadzenie zebrań RR było w gestii przewodniczącej albo zastępcy. Dyrektorka bywała tylko gościem. oczywiście zabierała głos, ale nie była członkiem RR, bo nie była rodzicem.
    • kluchacka Re: rada rodzicow 07.09.10, 14:05
      Przypomniała mi się taka przyziemna sprawa:
      Jako członkini rr organizowałam zawsze składki na kwiaty na dzień nauczyciela. Panie przedszkolanki to też nauczycielki i chyba bardzo to lubią, kiedy rodzice to doceniają choćby skromnym kwiatkiem czy czekoladą.

      Na koniec roku też organizowałam składki, żeby podziękować jakimś kwiatkiem czy bombonierką wszystkim pracownikom przedszkola: od pani dyr. począwszy, przez panie do rytmiki, angielskiego skończywszy na paniach kucharkach, woźnych i sprzątaczkach. To też można obgadać na rr.
      • rybalon1 Re: rada rodzicow 07.09.10, 14:36
        ja raz jeden byłam w RR i dziękuję bardzo za ta wątpliwą przyjemnośc sad nie można było się wcale dogadać z Rodzicami ...porazka a dyr przedszkola tez patrzała tylko żeby było po jej mysli a nie na to co najlepsze dla dzieci . Miałam dość zrezygnowałam i zabrałam tez syna z tego przedszkola ...ale to przedszkole to wogole była jedna wielka porazka. Na szczęście w nastepnym już było fajnie ale do RR nie dałam się wciągnąć.
Pełna wersja