Dodaj do ulubionych

Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki.

28.03.12, 21:30
Tego chyba jeszcze nie bylo tutaj albo nie dosc uwaznie sledzilam watki przez ostatnie 5,5 roku smile

Czytalam o nich w ostatnim WPROSCIE, ogladalam kiedys program w tv o syrogatkach chyba w indiach. I jestem absolutnie przeciw temu pocederowi. przeciw parkom szukajacym takiej kobiety i przeciw tym kobietom, ktore cos takiego uprawiaja. A wy?
Obserwuj wątek
    • attiya Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 28.03.12, 21:34
      nie, nie jestem przeciwna
    • wuika Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 28.03.12, 21:37
      A my nie.
      • bi_scotti Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 28.03.12, 21:41
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,85737482,85737482,Surogatki_brzuch_do_wynajecia.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,127835516,127835516,Surogatki_kto_jest_matka.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,95640098,95640098,surogatki_co_o_tym_myslicie_.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,96413001,96413001,Surogatki_raz_jeszcze.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,122810331,122813802,Re_Dzieci_made_in_India.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,103743264,103744897,Re_Surogatka_w_Teraz_My_.html
      • lilka69 wuika 28.03.12, 21:54
        dorabiasz jako surogatka? smile
        • jowita771 Re: wuika 28.03.12, 22:03
          Jeśli z tego, że Wuika nie jest przeciwna wywnioskowałaś, że dorabia jako surogatka, to ciebie pewnie ktoś zmusza do wynajęcia brzucha.
        • wuika Re: wuika 29.03.12, 13:18
          Aha, hurtowo rodzę dzieci obcym ludziom. Np. takiemu mężowi - przecież to obcy, bo nie ta sama krew big_grin
          • aneta-skarpeta Re: wuika 29.03.12, 13:20
            wszyscy wiedzą, że mąż to nie rodzinatongue_out
    • ewcia1980 Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 28.03.12, 21:42
      było było
      smile
      już wtedy zostałam "zrypana" bo uważam, że powinno być to prawnie zakazane.
      zdania nie zmieniłam.
      nadal jestem na NIE
      • roks30 Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 30.03.12, 00:23
        Ale dlaczego nie, przecież są takie sytuacje, że np oboje są fizycznie płodni, ale ona nie może donosić ciąży, bo ma jakąś wadę macicy czy coś wtedy surogatka jest potrzebna.
    • dziennik-niecodziennik Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 28.03.12, 21:47
      a my nie. to ich sprawa.
      • gabi683 Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 08:16
        a ja jestem przeciwna dla tego że i ja oglądałam ten dokument o Indiach i dla mnie jest to czysty wyzysk tych kobiet .Traktowane są jak przedmiot tylko dla tego ze są biedne .
        • woman_in_love Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 14:41
          Dokładnie taki sam wyzysk jak zatrudnić sprzątaczkę, która twój kibel sprzątnie. Nanga (chyba) ci to zresztą dokładnie wytłumaczy.
        • woman_in_love Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 14:46
          Nie naczelną lewaczką i komunistką to jest nabakier.
        • aandzia43 Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 19:03
          gabi683 napisała:

          > a ja jestem przeciwna dla tego że i ja oglądałam ten dokument o Indiach i dla m
          > nie jest to czysty wyzysk tych kobiet .Traktowane są jak przedmiot tylko dla te
          > go ze są biedne

          Nie jestem co prawda biedna, więc takie rozważania w moim wydaniu są tylko gdybaniem, ale sądzę, że gdybym miała do wyboru: tyrać jak wół przez całe życie i zdechnąć w wieku czterdziestu lat z wyczerpania, to zostałabym surogatką bez mrugnięcia okiem. Nawet gdyby wybór był między zamożnością a lekkim niedostatkiem zdecydowałabym się na ten sposób szybkiego zdobycia kasy. Nie jawi mi się takie rozwiązanie, jako wielkie nieszczęście, trauma, czy wyzysk. Oczywiście żadna przyjemność rodzić, czy znosić niedogodności ciąży, ale są większe udręki tym łez padole. Zawsze oczywiście istnieje niebezpieczeństwo nadmiernego przywiązania się do noszonego w brzuchu dziecka, ale nie sądzę, by mnie to spotkało - dla mnie moje dziecko, to dziecko z moimi genami. Poza tym fajnie jest dać komuś szczęście i jeszcze wziąć za to pieniądze.
          • ewcia1980 Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 23:03
            > Poza tym fajnie jest dać komuś szczęście i jeszcze wziąć za to pieniądze.


            czyli jest to nic innego jak handel człowiekiem.
            • woman_in_love Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 30.03.12, 00:32
              być może handel, ale tylko i wyłącznie ciałem i macicą surogatki. Skoro jednak chcą to robić, to widzę nic niemoralnego w tym.
            • aandzia43 Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 30.03.12, 01:53

              > czyli jest to nic innego jak handel człowiekiem.

              Jako surogatka handluję raczej zdrową macicą i zdrowym organizmem zdolnym donosić płód (w tym przypadku nie mój), a nie człowiekiem. Udostępniam się dla obcego życia. Żeby jeszcze mieć do końca czyste sumienie sprawdzam, czy nei rodzę dziecka parze psychopatów. Mała szansa, bo psychole do swych niecnych celów kupują (i to jest właśnie handel człowiekiem) cudze dzieci. Jak ktoś wydaje sporą kasę na własnego genetycznie dzieciaka, to raczej nie po to, by go zjeść czy zgwałcić.
              Sprawa jest oczywiście delikatnej materii, jak zawsze, gdy grzebiemy się w kwestiach powstawania życia w sposób hmm.. nie do końca tradycyjny. To nie znaczy, że zakazałabym z marszu takich praktyk. Tak, jak nie wrzeszczę przeciwko in vitro, choć przyznaję: można mieć wątpliwości natury etycznej.
    • thorgalla Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 28.03.12, 22:07
      Ktoś kto nie spotkał się osobiście z problemem niepłodności/bezpłodności to nigdy tego nie zrozumie.
      • bi_scotti Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 28.03.12, 22:16
        thorgalla napisała:

        > Ktoś kto nie spotkał się osobiście z problemem niepłodności/bezpłodności to nig
        > dy tego nie zrozumie.

        Ani tez ktos kto zyje w skrajnej nedzy i ma np. do wyboru prace na budowie (tak, tak - kobieta w Indiach!) przez rok albo bycie w ciazy przez 9 miesiecy, przy czym za tych 9 miesiecy moze zarobic 20 (dwadziescia!!!) razy tyle co pracujac przez rok na tej budowie ...
        • echtom Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 08:38
          Na prostytucji i handlu narkotykami też można zarobić znacznie więcej niż na budowie.
          • woman_in_love Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 14:42
            Porównanie prostytucji i handlu narkotykami świadczy o twoim głębokim debilizmie.
            Bo cóż... nie jest to to samo i jednak gorsze moralnie jest sprzedawanie narkotyków.
    • marghe_72 Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 28.03.12, 22:14
      Było. Nie raz i nie dwa.
      Nie moja sprawa co kto robi ze swoją macicą
      • bi_scotti Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 28.03.12, 22:18
        Akurat dzis rano bylo na mojej ulubionej stacji radiowej: www.cbc.ca/thecurrent/episode/2012/03/28/of-mothers-merchants-commercial-surrogacy/
    • kroliczyca80 Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 28.03.12, 22:17
      No cóż, proste to nie jest. Najtrudniejsze sytuacje to oczywiście takie, gdy para przekazuje zestaw plemnik + jajeczko obcej babce, która zaciąża, a po 9 miesiącach przywiązuje się do dziecka tak mocno, że już go nie oddaje. Według polskiego prawa to jej dziecko (choć nie genetycznie), nie musi się go zrzekać. I taka para żyje sobie nadal samotnie, ale już ze świadomością, że dziecko z ich krwi i kości wychowywane jest diabli wiedzą jak, gdzie i w jakich warunkach... uncertain
    • goodnightmoon Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 28.03.12, 22:24
      A ja jestem jak najbardziej za. Sama bym coś takiego zrobiła (zupełnie za darmo!) dla kogoś z rodziny albo bliskiej przyjaciółki.
      • imogen0 Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 28.03.12, 23:42
        Też rozmawiałam na ten temat z siostrą,że gdyby coś to czy jedna dla drugiej zrobiłaby coś takiego.
        Łatwo powiedzieć,że tak(obie stwierdziłyśmy,że tak)tylko nigdy nie wiadomo jak to będzie POTEM.
      • nabakier Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 07:59
        I to jest klucz.
        Samo zjawisko nie jest naganne. przysługa, pomoc -ok, jestem za.
        Gorzej, jak idzie za tym wykorzystanie czyjejś biedy.
    • wespuczi Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 02:38
      mam kolezanke ktora poronila przynajmniej trzy razy - mysle ze dla niej bym to zrobila,
      poza tym w dalszej rodzinie znajomych byl przypadek ze siostra urodzila dziecko swojej siostry - wszyscy zyja szczesliwie poki co.
      • aandzia43 Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 19:08
        Dla siostry czy przyjaciółki mogłabym to zrobić nawet za darmo wink
    • evee1 Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 02:45
      Jestem za, ale nie w takiej formie jak ma to miejsce obecnie w Indiach.
      • izak31 Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 04:36
        Jestem bardzo za. Ale w Polsce trzeba by było zmienić definicję matki wg kodeksu rodzinnego. Jak by to było mozliwe to bym z tego skorzystała. Matki zastępcze były, są i będą i nie ma co się oburzać i negować ich istnienia.
        Kiedyś na discovery oglądałam program o surogatkach w UK, jakoś nikt ich nie zmuszał do bycia surogatkami.
        Jeśli kobieta godzi się na bycie matką zastępczą to chyba wie co ją czeka więc uczucia surogatki po oddaniu dziecka mnie nie interesują. Zresztą chyba kobieta bezdzietna nie może być surogatką.
    • bezpocztyonline Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 07:37
      lilka69 napisała:

      > o syrogatkach chyba w indiach. I jestem absolutnie przeciw temu pocederowi. przeciw
      > parkom szukajacym takiej kobiety i przeciw tym kobietom, ktore cos takiego uprawiaja.

      www.rp.pl/artykul/617547.html
      "Kobieta miała raka macicy, ale tak bardzo pragnęła potomstwa, że przekonała męża do wynajęcia surogatki, która urodzi ich dziecko. Będzie ich to kosztowało kilkanaście tysięcy euro – taniej niż gdziekolwiek indziej. Surogatka dostanie 4 tysiące euro, czyli równowartość swojej 15-letniej pensji.Te pieniądze odmienią los jej rodziny, dadzą szansę na wykształcenie dzieci."

      Prawdziwą przyczyną tego "procederu" są tak duże nierówności na świecie, że koszt jednej wycieczki zagranicznej może być dla kogoś równowartością jego 15 lat ciężkiej pracy.

      Jesteś przeciwna tej matce, która bardzo chciała mieć dzieci, ale z przyczyn biologicznych nie mogła by ich nosić, czy tej, która chciała swoim dzieciom zapewnić byt i możliwość wykształcenia?

      "W klinice doktor Pattel surogatki urodziły już ponad setkę dzieci. Pierwszą była babcia, która urodziła bliźnięta dla swojej córki."

      I takie historie też się zdarzają przecież.
      • eliszka25 Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 08:16
        ogolnie nie jestem przeciwna. sa ludzie, ktorzy bardzo chcieliby miec dzieci i jest to dla nich jedyna droga. sa tez kobiety, ktore sie na to godza za pieniadze lub dla rodziny/przyjaciolki/siostry. jesli para bezdzietna dostaje w ten sposob szanse na dziecko, a surogatka zapewni dzieki temu wyzywienie swojej rodzinie, to chyba wszyscy zadowoleni? tylko moim zdaniem musi to byc dobrze uregulowane prawnie. no i osobiscie nie wyobrazam sobie nosic dziecka przez 9 miesiecy, urodzic, a potem oddac. ale to ja. jak ktos tak moze, to nie mam nic przeciwko.
    • guderianka Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 09:54
      Jeśli jst kobieta, która poradzi sobie z emocjami po 9 m-cach ciąży i oddać nie swoje biologicznie dziecko-jestem za.
      • goodnightmoon Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 11:39
        guderianka napisała:

        > Jeśli jst kobieta, która poradzi sobie z emocjami po 9 m-cach ciąży i oddać nie swoje biologicznie dziecko-jestem za.

        Myślę, że dla części kobiet świadomość tego, że nie będą musiały wstawać co 2h w nocy (szczególnie po ostatnich tygodniach ciągłego latania do WC) oraz wycierać dupki bardzo złagodzi proces radzenia sobie z emocjami wink

        Nieeee, no muszę nieco uziemić ten wzniosły wątek suspicious
    • mondovi było. jestem za. n/t 29.03.12, 13:23

      • heca7 Re: było. jestem za. n/t 29.03.12, 14:11
        Ja też jestem za.
    • lipsmacker Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 14:10
      U nas jako forma zarobkowania zabronione i dlatego zdarza sie wylacznie jako przysluga np. miedzy siostrami. Dodatkowy problem stanowi fakt ze kobieta rodzaca pozostaje prawnym opiekunem przez pierwsze 12 mies zycia dziecka a wiec musi uczestniczyc we wszelkich prawnych decyzjach go dotyczacych.

      Pracowalam zz facetem ktory z tych powodow zmienil dom na mniejszy i zatrudnil surogatke w Stanach, gdzie ponoc obowiazuje kontrakt spisany jeszcze przed zaszczepieniem zarodka. Pamietam ze kobieta dostala za usluge okolo 50tys USD, natomiast koszty medyczne mieli astronomiczne bo jako para zagraniczna nie podlegali pod zadne ubezpieczenie. Do tego 3 x lecieli z AU do US (do pobrania komorek, pozniej raz w trakcie ciazy i na porod). Calkowity koszt podobno zamknal sie w 200tys USD.

      Kiedys czytalam ze dziewczyny w US czasem funduja sobie w ten sposob studia.

      W kazdym badz razie o ile nie wiaze sie to z wyzyskiem surogatki to proceder 'ostroznie popieram'. Ostroznie bo niestety jest tu potencjal na niezly melanz emocjonalno-prawny.
    • yenna_m Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 14:22
      nie mam zdecydowanego zdania, wszystko zalezy od kontekstu sytuacyjnego
      wszystko zalezy od rzeczywistej dobrowolnosci udzialu w przedsięwzięciu przez obie strony

      najgorsze, że taki proceder prowokuje do wykorzystywania ludzkiego nieszczescia (ze decyduja sie na bycie surogatkami nie kobiety, ktore chca komus urodzic dziecko i podarowac tej konkretnej parze dar zycia - czyli mają poczucie misji, ale po prostu te skrajnie biedne, żeby związać koniec z koncem - i wtedy takie cos wydaje mi się bardzo nieludzkie...)

      no i co wowczas, gdy surogatka nie zechce oddac dziecka?

      bardzo trudny problem, zupelnie niejednoznaczny
    • sabciasal Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 14:34
      jestem za uregulowaniem takiej sytuacji.
      Co do samego rodzenia dzieci dla innych: proceder istniał, istnieje i będzie istniał. Moim zdaniem taka Hagar, która urodziła dziecko Abrahamowi, to też surogatka.
      • aandzia43 Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 18:47
        No wiesz, ale Hagar nie urodziła dziecka innej kobiecie, tylko SWEMU PANU ;-P Panu sie należało, to se wziął. Sara i jej nie zaspokojony instynkt macierzyński były na drugim planie.
    • aandzia43 Nie mam nic przeciwko n/t 29.03.12, 18:52
      Samo zjawisko nie budzi mojego sprzeciwu. Byleby nie wiązało się z przymusem i wykorzystywaniem czyjegoś złego położenia. Jak w przypadku biblijnej Hagar wink
    • chyba.ze Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 19:10
      Jestem ZA.
      I szczerze współczuję kobietom, które są zmuszone do szukania "macicy".
      Nie współczuję surogatkom, ponieważ dla nich to praca jak każda inna objęta ryzykiem zawodowym.
    • czar_bajry Re: Tego chyba jeszcze nie bylo? Surogatki. 29.03.12, 23:10
      A ja nie.
      Jest to odpowiedź na pytanie lilki....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka