Obiecałam córce, że po komunii pójdziemy do fryzjera ściąć włosy.
Obecnie ma do pasa, gęste, grube, cała masa..Niewygodnie jej bardzo, wiecznie związuje włosy w kitkę, wścieka się przy rozczesywaniu, ogólnie masakra. Dodatkowo włosy ma jakieś takie postrzępione na całej długości i śliskie-żadna spinka się nie trzyma. Żadna fryzura nie trzyma się dłużej niż dwie godziny!
Nie są całkiem proste, kiedyś gdy było ich mniej i były krótsze tworzyły śliczne loczki. Gdy powietrze jest wilgotne wokół linii włosów dalej są kręcone.
No i teraz prośba, jaką fryzurę wybrać? Możecie coś polecić? Proszę!
Trafiłam na fryzjerkę, która fajnie ścina końcówki, ale nie umie albo nie chce mi nic doradzić.
Aha, buzia jest okrągła, póki co