aagnes
09.01.13, 09:34
Zauwazylam taka prawidlowosc: ogolnie tv dla dzieci jest zla, gora 10 minut i to po ukonczeniu 4 czy 5 r.ż i w ogole wyrzucamy grata na smietnik. Natomiast - sleczenie przed komputerem (przez rodzica) przy dziecku i korzystanie z komputera przez dziecko to nic zlego i w ogole wskazane jest.
Czy to nie dziwne? o co chodzi? czy to taka moda odgrona, ze wyrzucamy telewizor, a glupoty czytamy i ogladamy w internecie? i to jest ok?
Napisze jak jest u nas, zebyscie spokojnie mogly po mnie pojezdzic: tv od 3 r.ż jest normalnie dziecku wdrozony. bajki na mini mini wyselekcjonowane pod katem tego co my uwazamy za ok i tego co corka lubi- sa ogladane. ogolnie w dzien telewizor nigdy nie jest wlaczony, nie ma gapienia sie (chociaz napisze, ze wlasnie mi tego brakuje, jak bym sie pogapila nie raz, ale nie ma czasu). odnosnie komputera - dziecko nie tyka wcale (ma 4,5) my NIGDY nie sleczymy przy komputerze w dzien (w sensie np: w weekendy, wolne dni itp) tylem do domownikow. nie wyobrazam sobie, ze dziecko widzi np: swojego ojca odwroconego tylkiem i plecami do wszystkich gadajac o pie...ch np na FB czy podobnych. pracujemy zawsze wieczorem jak juz corka spi.
Zauwazcie, ze jest mnostwo wpisow, o tym, ze bajki to samo zuo co powoduje nieodwracalne zmiany w mozgu, ale granie w gry na kompie to w ogole edukacja jest.