verdana
15.07.04, 21:53
Bzdura! To, ze nie chcę siedzieć z dzieckiem w domu nie oznacza, że "nie
akceptuję siebie w roli matki". Po prostu ja inaczej tę role widzę. Teraz
jest jakaś wymyslona moda na to, ze przez trzy lata kobieta ma zrezygnować z
całej rezty swego zycia i zająć się wyłącznie dzieckiem. Tak nigdy nie było.
Damy "z wyższych sfer" w ogóle nie zjamowały się dziećmi, zlecały to zajęcie
niańkom i guwernantkom. Wykształcone kobiety przed wojną szły do pracy lub
nie - ale zastępowały je służące. A robotnice musiały pozostawiać dzieci
często same lub opiekowało się nimi rodzeństwo, sasiedzi. Na wsi zabierano
dzieci w pole, albo biegały z innymi po wsi. Nigdy więc nie było tak, ze
kobieta siedziała zamknięta i osamotniona z dzieckiem przez parę lat - miała
dziecko - ale albo miała pomoc, albo gromadę sąsiadek w podobnej sytuacji.
Dzisiejszy model wcale nie wydaje mi się zdrowy i korzystny dla dziecka,
które jest otaczane często nadmierną opieką przez znudzone lub co gorsza
zafascynowane matki!