12.09.13, 21:05
Kiedyś, gdzieś ktoś rozpoczął wątek-mimozami jesień się zaczyna.
Im jestem starsza to jesień kojarzę z przemijaniem i tęsknotą. Ale jak się przyzwyczaję to można znieść ta porę roku. Lubię szelest liści pod stopami idąc przez park. Uwielbiam drzewa kolorowe. Wszystkie odcienie czerwieni, żółtego i brązu. Nie mogę się napatrzeć.
Jak późną jesienią spadnie pierwszy śnieg to napawa mnie refleksja. Dotyczy ona, że blisko Boże Narodzenie i znowu koniec roku.
Obserwuj wątek
    • luccio1 Re: Jesień. 18.09.13, 22:55
      Wątek był kiedyś, już 4, może nawet 5 lat temu, na "Wychowaniu w Wierze". Dość dużo dopisywałem do niego.
      "Jakoś tak" wymiana szafek kuchennych, przeprowadzona w lipcu, i późniejsze upały w sierpniu, spowodowały, że tegoroczne lato przeszło obok mnie.
      Przejście z lata w jesień mogłem obserwować podczas krótkiego wyjazdu w Pieniny - tydzień z początkiem września.
      Dzisiaj znalazłem pierwszego mojego tegorocznego kasztana.

      Wiesz, w Krakowie pierwsze żółte liście widać już końcem czerwca, tuż po przesileniu letnim. Babie lato snuje się już w lipcu.
      • luccio1 Re: Jesień. 20.09.13, 23:52
        Chciałbym, żeby "złota polska jesień" jeszcze wróciła. Na razie mamy jednak w Krakowie niewiele ponad 10°, i przez większość kolejnych dni chmury, z których lada chwila może zacząć padać.
        W Domu robi się zimno - prosiliśmy już o włączenie CO.
        • luccio1 Re: Jesień. 02.10.13, 20:43
          Kaloryfery już grzeją, choć na razie jeszcze słabo. Przyszedł ten moment jesieni, kiedy zaczynam uciekać przed zimnem na mój tapczan "dzienny" pod koc, i nie chce mi się wychodzić dokądkolwiek - a jednak muszę (choćby przynieść cięższe zakupy).
          Kasztanów zebrałem tej jesieni zaledwie nędzną garstkę - i chyba już nie nazbieram nic więcej.
    • jagoda56 Re: Jesień. 05.10.13, 11:57
      Nadeszła polska, złota jesień. Najzimniej było we wtorek i środę tj. 02.10 i 03.10. Wczorajsze popołudnie spędziliśmy na ogródku grabiąc liście. Wycinając kwiatowe łodygi. Piony grzeją. Kasztanów mamy dużo-Górny Śląsk. Dzisiaj znowu się wybieramy na ogródek.
      • luccio1 Re: Jesień. 05.10.13, 13:02
        Za oknem piękne słońce przy + 10° - a ja będę je oglądał tylko przez okno. Wczoraj chwyciło mnie paskudne przeziębienie. Ani, dziś, ani jutro z domu nie wyjdę.
    • luccio1 Re: Jesień. 22.10.13, 23:58
      Dzisiaj była piękna słoneczna pogoda, temperatura przekroczyła 20°. Byłem pod Kopcem Kościuszki, podchodząc na grzbiet Sikornika od strony ul. Księcia Józefa; idąc musiałem zdjąć sweter i obwiązać go sobie wokół pasa.
      W kolorach dominuje złoto. Za miastem liście właśnie lecą. W samym mieście z niektórych drzew już spadły - np. z jesionu przed moim oknem.
    • jagoda56 Re: Jesień. 23.10.13, 21:42
      Dzisiaj czułam jakby zaczynała się wiosnasmile. Ale niestety to jesień. Jest to również piękna pora roku, ale nie nastraja optymistycznie. Dlatego, że zima za progiem.
      • luccio1 Re: Jesień. 24.10.13, 12:54
        Jesień lubię bardziej niż wiosnę. Jest to taka pora, w której wszystko najpierw zamierza się ułożyć, a potem układa się do snu.
        To jest jak wieczór, gdy wiadomo, że nie będzie trzeba do jutra wychodzić do nikąd, to jest wieczór, gdy będzie się miało co najmniej kilka godzin na spokojną pracę... Temu przekonaniu sprzyja dzień, który się stopniowo skraca.
        Na polu może robić się coraz zimniej - mury wciąż jeszcze trzymają ciepło z lata.
        Nie wiem, czy odczuwasz to samo - ale dla mnie jest o wiele łatwiej zakładać jesienią kolejne rzeczy - niż wiosną kolejno zdejmować je z siebie.
        • luccio1 Re: Jesień. 27.10.13, 21:57
          Przeżyłem dziś dzień prawdziwie letni - może ostatni taki w tym roku.
          Było w południe ponad 20° - w pełnym słońcu. Mogłem, nie zabierając nawet swetra, w koszuli z podwiniętymi rękawami, przejść pieszo od ZOO w środku Lasku Wolskiego poprzez cały Sikornik i całą Aleję Waszyngtona aż do pętli tramwajowej na Salwatorze. Wszystko w ogólnym kolorze złota i brązu (ten drugi kolor - to liście opadające z buków).
          Taka mała chwila radości w czasie, gdy raptowna zmiana stanu zdrowia mocno wybiła mnie z rytmu.
    • jagoda56 Re: Jesień. 13.11.13, 10:22
      Listopad. Miesiąc bardzo przygnębiający. Dzisiejsza szaruga i niskie ciśnienie nastraja pesymistycznie. Ale jeszcze przyjdą słoneczne dni. Dobrze, ze nie leje.
      • luccio1 Re: Jesień. 17.11.13, 22:08
        Wczoraj, kiedy chodziłem sobie po Krakowie (Rynek i okolice - na szczęście mam to blisko Domu), poczułem w powietrzu coś jakby pierwszy zapach zimy. Tak czuje się w Krakowie - przede wszystkim nosem, trochę też skórą - śnieg, który spadł w Tatrach.

        Dzisiaj nie czuło się już tak zimna, mimo że było tylko + 5°. Na chwilę wyjrzało Słońce - tak między 12 a 14.
        • luccio1 Re: Jesień. 26.11.13, 01:04
          W poniedziałek 25 listopada z rana prószył w Krakowie śnieg przez mniej więcej pół godziny. Nic z niego nie zostawało na ziemi - jednak zimno było dojmujące.
          Przyznam się - a musiałem akurat wtedy wyjść z domu - że bliskości Bożego Narodzenia na razie w ogóle nie odczułem (mimo tego, że na Rynku już stawiają budy na Targ Bożonarodzeniowy).
          • luccio1 Re: Jesień. 27.11.13, 23:41
            Śnieg na razie ni pojawił się ponownie. Widziałem tylko samochód z dachem lekko pobielonym - zapewne przyjechał skądś z gór na południe od Krakowa.
            Dzisiaj koło południa świeciło przez 3 godziny słońce - przy niebie niemal bezchmurnym.
    • luccio1 Re: Jesień. 30.11.13, 23:35
      Dziś, 30 listopada 2013, cały dzień był w Krakowie pochmurny. Jednak tuż przed zachodem wyszło na chwilę słońce, oświetlając budynki za moim oknem ciemnopomarańczowym światłem.
    • luccio1 Re: Jesień. 16.12.13, 19:55
      Dzień dzisiejszy, 16 grudnia 2013, mimo że stoi niemal na progu astronomicznej zimy - swoją aurą należał bardziej do jesieni.
      Słońce świeciło niemal od rana aż do zachodu - a kryje się w tej porze roku za dachy jeszcze przed trzecią po południu. Także w powietrzu czuło się coś, jak gdyby ostatnie ciepło jesieni - tej polskiej, złotej...
    • luccio1 Re: Jesień. 25.08.14, 22:06
      Tak się złożyło, że tegoroczne lato przemęczyłem, nie wyjeżdżając z domu do nikąd. Teraz lato chyba zmierza pomału ku końcowi, przechodząc znów w jesień.
      Kilka dni temu, schodząc spod Kopca Kościuszki Aleją Waszyngtona, znalazłem pod nogami pierwszego opadłego kasztana. Kiedy po powrocie do domu rozłupałem go nożem, znalazłem wewnątrz zielonej kolczastej łupiny małego kasztanka - już całkiem brązowego!
      • luccio1 Re: Jesień. 27.08.14, 00:52
        26.08. - właściwie już wczoraj (choć dla mnie to wciąż jeszcze "dzisiaj") - był pierwszy dzień jesieni 2014. Temperatura w południe nieco tylko powyżej 10° - i cały dzień deszcz. Kropi zresztą nawet teraz.
        Siedząc w domu, odczuwam zimno.
        • luccio1 Re: Jesień. 31.08.14, 01:09
          Dziś byłem na Cmentarzu Rakowickim na moich Grobach - położyć światła.
          Byłem pomiędzy 19 a 20 - zatem już w zmierzchu. Światła nabierały intensywności - prawie takiej, jak na Wszystkich Świętych i Zaduszki.
          • luccio1 Re: Jesień. 04.09.14, 02:41
            Dziś po południu znalazłem na Plantach cztery kasztany. Obok leżało mnóstwo łup po innych kasztanach, które ktoś już pozbierał przede mną.
            Przyleciały też gawrony - ich "sejm" (na odcinku Plant koło kościoła św. Anny) właśnie trwał.
            • luccio1 Re: Jesień. 07.09.14, 00:09
              Dziś - tj. dnia, który skończył się przed kilkoma minutami, była pogoda prawie letnia. Było niemal 25°, słońce świeciło, na niebie tylko drobne chmurki pierzaste...
              W taką pogodę zrobiłem sobie spacer na zachód od Krakowa, poruszając się w ogólnym kierunku południowym, przeszedłem od Chrosnej (wieś na zach. od Balic i lotniska tamże - przy autostradzie katowickiej) poprzez dolinę Zimnodół aż do Rybnej, a stamtąd do drogi Oświęcim-Kraków. Tam zabrałem się na busa - i niemalże prosto przed dom.

              Dzień był piękny. A jednak nie lato, tylko jesień. Kiedy zbliżyła się trzecia po południu, błękit nieba zaczął blaknąć, a światło słońca stawało się z letniego coraz bardziej jesienne. W domu musiałem włożyć zimowy strój domowy: spodnie od dresu i sweter zapinany na guziki.
              • luccio1 Re: Jesień. 25.09.14, 00:55
                Dziś (właściwie już wczoraj: 24 września) dzień wstał rano chłodny - ale od rana do wieczora było słońce i ani jednej chmurki na niebie. Rano tylko 10°, ale w południe w słońcu było aż 20°, a może nawet więcej.
                Zrobiłem spacer wzdłuż całego Sikornika, podchodząc od strony willi Decjusza, schodząc na Salwator.
    • jagoda56 Re: Jesień. 15.11.14, 22:25
      Wyjątkowa ciepła jesień. No ale niebawem się zacznie. Najbardziej nie lubię pluchy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka