Jak wróciłam wczoraj z zakupów z moim najnowszym cacuszkiem. Różową torebką w pszczółki.
Rany ale będzie pasować do mojego zielonego płaszcza (do żółtego też)
Co ciekawe on sobie wczoraj kupił wintidżową sztruksową marynarkę z tweedowymi łatami na łokciach - będzie ją zakładał jak będę mieć ochotę na profesorka...
Trochę nam się style rozjeżdżają
ALe mam fajną torebkę - takiego fanu nie ma szans dać klasyczna ponadczasowa elegancja