Dodaj do ulubionych

Starania... weteranki - cd.

16.03.05, 22:58
nowy wateczek uwazam za rozpoczety - nastepnego mam nadzieje, nie bedziemy
musialy juz otwierac!
Obserwuj wątek
    • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 17.03.05, 09:21
      Cześć dziewczynki, widze ze nowy wąteczek wiec sie wpisuje, niestety nadal na
      posterunku "starających się" smile
      Miałam cicha nadzieje ze na tamtym skonczymy, ale w sumie nie wyrokuje smile

      Z włosami Izutek w miare doszłam do ładu ale lusterko to narazie mój wróg nr
      1 !!

      Jestem w pracy niestety ale najlepiej bym sie zamknęła w norce wink

      Dziewczyny dzisiaj mam juz 26dc !! szok jak ten czas leci. W sumie sama nie
      wiem kiedy, @ powinna być, wyrokuje ze w granicach 18-20 marzec, ciekawe ...wink
      Z obajawów: piersi mam tak "pełne" że mój mąż nie może sie nadziwić smile) Ale i
      niestety bolace przy dotyku... Czyli oznaki frańcowatej @...Buuu



        • patrysia55 Re: Starania... weteranki - cd. 17.03.05, 10:14
          Oj, u nas to tragedia.......( Łomża) woda po kolana i zero słońca sad((( buuuu
          a co do tematu głównego smile dziś 26 dc. przy 31 dniowych, zrobiłam dziś test od
          Ewy , ale nie wyszedł niestety sad może ciut za wcześnie....... z objawów to
          bolące piersi i ....brak chęci na kawę, którą piłam namiętnie - a teraz od
          poniedziałku nie miałam nawet w ustach hehehehehheheh. No, nic zobaczymy-
          drugi test zrobię w sobotę, może coś wyjdzie , pozdrowionka dla wszystkich,
          Patrycja
          -
          -
          Tylko człowiek mądry wie,jaki jest głupi...
            • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 17.03.05, 11:27
              hejka,

              portka, no faktycznie - czas leci... ale moze to i dobrze, jak sie czeka... mam
              nadzieje, ze te piersi,t to bedzie Twoj dobry znak! Mnie tez bola - ale jak!!!
              baaardzo! ale u mnie tak zwykle po owu - progesteronik dziala..
              U nas woda po pachy - slonca brak! i do tego moja kolezanka zachorowala, jestem
              sama do poniedzilaku wlacznie, wiec nie wiem w co rece wsadzic w pracy!

              Kurcze - to Ty juz w tym tyg. bedziesz wiedziala, co i jak... Ja dopiero w
              NIedziele - w święta... nie wiem jak dozyje, ale mysle, ze zrobie bete
              wczesniej - w piatek smile

              Witaj Patrysia!
              • patrysia55 Re: Starania... weteranki - cd. 17.03.05, 12:39
                Hej!!! ale Wy milutkie jesteście smile)) super!!!
                Ja namiętnie czytuję forum, tak odkąd staramy się o drugą dzidzię tj. 6-8
                miesięcy. Nie ukrywam, ze przeżyłam szok, kiedy nagle się okazało że niby masz
                juz dziecko, chcesz drugie a tu.......nic. I nie wiesz czemu..... Ale wiecie,
                dopiero dziś, jak zrobiłam test i zobaczyłam znowu tę bezduszną jedną kreskę,
                zrobiło mi się strasznie smutno, żal..sad(( jak jeszcze nigdy.....W sobotę
                zrobię jeszcze jeden test, może się z tym pośpieszyłam....zobaczymy ,
                pozdrawiam Was dziewczynkismile)))
                Pztrysia
                  • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 17.03.05, 13:43
                    portka, o jakiej ULEWIE mowisz, mam nadzieję, ze takim deszczyku... smile nic sie
                    nie martw! norma - ale jest szansa, ze w lecie kilka cieplych i slonecznych dni
                    sie znajdzie wink

                    patrusiu, na razie sie nie denerwuj! powtorz test w dniu spodziewanej @ -
                    spokopjnie. testy rzadko wychodza przed tym dniem...
                    • patrysia55 Re: Starania... weteranki - cd. 17.03.05, 13:46
                      Izutek, wiem, że masz rację ......tylko na pewno wiesz, jak to jest jak się
                      czegos bardzo, bardzo chce.....i jak do tego słyszy, że jednak wychodzą
                      dziewczynom testy ileś dni po owu, ileś dni przez @,to chcesz, żeby i Tobie
                      wyszedłsad a jak nie wychodzi, to wiadomo co.... kurcze, ale jeszcze spotkałam
                      się z opinią ,że testy wychodzą później, jeśli jest chłopczyk ( kurcze, a my
                      tak marzymy o synku wink)))))
                      • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 17.03.05, 13:53
                        patrysiu - spokojnie... wiem, rozumiem o czy myslisz, ale sprobuj sie nie
                        nakrecac, bo to nie pomaga - wrecz przeciwnie... niestety.

                        a mnie tak iersi bola, ze zaraz oszaleje! Powaznie - prawej to nawet nie musze
                        dotykac, zeby cos poczuc - boli sad sama z siebie... i duze, takie duuuże smile
                        • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 17.03.05, 14:49
                          Izutek też tak mam, ale ja je "czuje" i nie bolą chyba ze dotkne... mam
                          wrazenie ze zaraz mi wyskoczą z bistonosza lub co gorsza: pęknie biustonosz w
                          szwach smile))) Tak mnie trzyma od 3/4 dni masakra

                          Buu ale u mnie to objaw @'owy, kicha sad

                          Aha juz nie lejje deszcz i swieci słoneczko smile))
                            • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 17.03.05, 16:01
                              Tak zmienna strasznie teraz juz zanosi sie na deszcz, wiec nic juz nie pisze o
                              pogodzie, w kazdym razie słońca brak wink

                              Izutek jak Cię tak bolą piersi od owulacji to faktycznie nieciekawie.

                              Jolcia, a jak Ty przechodzisz ciąże ? Masz jakieś wymioty, ochot na coś
                              konktetnego, tzw. lody z kapusta ??? smile Napisz koniecznie. Moja przyjaciółka
                              nie mogła zębów myć przez miesiąć smile




                              • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 17.03.05, 16:20
                                portka, ale na szczescie nie bola mnie caly czas do @... bolą tak przez jakies
                                3-4 dni po owu, a pozniej juz za to nie.. przed @ boli mnie tylko brzuch, ale
                                to dokladnie w dzien owu... wiec wczesniej nie mam objawow, po ktorych moglabym
                                pozanc, ze cos sie dzieje...

                                portka to Ty na Bajbusie????
                                • jolanta8 Re: Starania... weteranki - cd. 17.03.05, 17:15
                                  hej dziewczyny ale się rozpisaliściesmile musiałam 15 minut czytac wszystkie posty

                                  dobrze ze otworzyłas Iza nowy wątek

                                  Ja zaczynam myć okna tzn.zostało mi na szczęscie ostatnie wiem,wiem,że nie
                                  powinnam myć podnosic rąk do góry ale musiałam to zrobićsad
                                  wszystko jest ok

                                  portka myc zęby mogę nie podnosi mnie
                                  Ja naprawde mam cudowną ciąże żadnych ubocznych oznak
                                  tylko czuje już od jakiegoś tygodnia jak mi się węzadła rozciągają nie boli ale
                                  dziwne uczucie jakby ktoś mi ciężarki zawiesił na jajnikachsmile)))
                                  No i piersi o 1cm większe a poza tym okrągłe i wcale bym nie musiała teraz
                                  nosić biustonosza no ale bolą przy dotykaniu myciu i spaniu na brzuchu

                                  cześć Patrysia witaj w naszym gronie

                                  A pogoda u nas zmienna raz deszcz raz słońce
                                • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 17.03.05, 19:15
                                  Tak Izutek ujawniam się: to ja smile Zresztą tam widziałam pirwszy raz
                                  Ciebie ,laseczko, jak wygladasz smile Tak sobie "podglądam" co słychać wink Też Cię
                                  moja droga namierzyłam dzisiaj smile

                                  Dzisiaj waleczyliśmy z Męzem z "atutami" posiadania psa, dających się we znaki
                                  po rozstopach na dworze smile FUUUUUU winkSzkoda że ja nie mam takiej przemiany
                                  materii smile)))

                                  Jola to rzeczywiscie masz supperrrsmile Moja przyjaciółka wracała wszystko smile
                                  Podziwiam za mycie okienwink Mnie gorączka oblewa na samą myśl , wogóle nie
                                  znosze sprzatac, ale na szcescie znaleźliśmy inne rozwiązanie smile

                                  Dziewczynki, im blizej @ tym częściej mam ją w głowie... Nienawidze
                                  tego "czekania" choć robie wszystko by jak najmniej myśleć, naprawde, ale jak
                                  jest oraz blizej to...same wiecie .....

                                  • patrysia55 Re: Starania... weteranki - cd. 18.03.05, 09:02
                                    Kurcze, wiecie z tymi psami to tragedia sad((((((( Mój Golden jak szaleje po
                                    błocie, to ...brak słów.......no ale co zrobić, trzeba przeżyć......
                                    a wracając do "tematu głównego" smile))jedyną moją nadzieją jest wstręt do kawy,
                                    którego nigdy nie miałam -piłam 2-3 dziennie,żebym durna tego testu nie zrobiła
                                    tak wcześnie, to byłabym może wcale w niezłej formiesmile)))a tak? no nic, drugie
                                    podejście sobota-niedziela smile) pozdrowionka dla Was dziewczynki!!!!

                                    Patrysia
                                    • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 18.03.05, 09:10
                                      Patrysia ja mam labradora biszkoptowego 1 rocznego, ale powiem ci szczerze ze
                                      pomimo tych bomb na podwórku, tarzania się w błocie, energii która zasiliłaby
                                      duże miasto, codziennych spacerów bez względu na pogodę, nie zamieniłabym go za
                                      NIC w świecie smile

                                      Z "głównego tematu": robiłaś test ciążowy? Ja mam @ dostać od dziś do 20, aha
                                      nie mam w planach testowania, chybaże będzie sie dużo spóźniała, a na to sie
                                      nie zasnosi sad Już mam dość rozczarowań I-kreskowych wink

                                      Izutek, dostałam od Ciebie "uśmieszek" z bajbusa smile Wiesz ja nie sprawdzałam
                                      jak tam sie odpowiada smile Wiec robie to tutaj: " smile))" jak obczaje do odpowiem
                                      ze żródła smile
                                      • patrysia55 Re: Starania... weteranki - cd. 18.03.05, 09:21
                                        Portka !!!! to super!! ja swojego Goldka mam dopiero 1,5 miesiąca -kupiliśmy go
                                        jak miał prawie 6 miesięcy i był baaaaardzo wystraszony, przy nas pomału się
                                        rozkręca i chyba nas pokochał wkońcu smile))
                                        a co do testu: owszem robiłam i to 3 razy hehehehehehhehehehehe chyba nie ma na
                                        świecie bardziej niecierpliwej osoby ode mnie. Przy cyklach 31 dniowych
                                        zrobiłam w 23 najpierw test owu wyszedł nawet -nawet pozytywny , ciążowy też 23
                                        dnia-rzecz jasna negatywny. 26 też negatywny, mam na szczęście jeszcze jeden
                                        test to go zrobię 29 albo 30 dc. -zobaczymy jak wytrzymamsmile)))
                                  • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 18.03.05, 09:12
                                    czesc czesc... potrka dzisiaj u nas leje sad wla jest wstretnie - trudno bylo
                                    wstac z cieplutkiego lozeczka sad a do tego wczoraj wyszlam ze znajomymi po
                                    pracy do pubu... wypilam dwa piwa (mam nadziej, ze to mi na nic nie zaszkodzi,
                                    jakby co... jak myslicie? moze to w czyms przeszkodzi i nie dojdzie do ew.
                                    zafasolkowania... kurcze, pewnie nie powinnam ups, ale to byl St. Patric's day).
                                    No teraz umieram sad bo spac mi sie chce...

                                    Jola, nie przesadzaj kochana z tymi oknami... i tp, bo tofaktycznie nie jest
                                    wskazane... a wiesz, ze pierwsze 3 m-ce sa najwazniejsze. Takze oszczedzaj sie,
                                    plisss. Ja tez bym pewnie nie wytrzymala, bo moze nie sam proces sprzeatania
                                    mnie pociaga (...), ale nie nawidze miec balaganu! jestem wrez pedantka... co
                                    wcale mi w zyciu nie pomaga sad jest wrecz uciazliwe...

                                    Portka, no - faktycznie wyobrazam sobie spacerki z pieskiem... musi byc
                                    milusio wink

                                    ojej.. jak ja przetrwam...
                                    • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 18.03.05, 09:30
                                      Kobietki, u mnie zaczyna być normalne ostatnio zaczynania dnia od kawy i forum
                                      w pracy smile

                                      Izutku myśle że piwo w niczym Ci nie zaszkodzi!! Wiesz jakbym cały czas myślała
                                      co miesiąc ze jestem w ciązy i zachowywała sie jak ciężarna to by nie było
                                      zaciekawie smile Ciąża u mnie trwałaby chyba wieczność , hi, hi smile))

                                      Jesli chodzi o sprzątanie: porządek lubie mieć ale sprzątać nie nawidze!!
                                      Wyobrazcie sobie że dawniej nawet gdy lezałam na łózku z przyszłym m wink i koc
                                      był krzywo, musiałam wstać i go ułożyć w kant!!! To dopiero było pedanctwo smile
                                      Na szczeście i skutecznie mąż mnie z tego wyleczył wink A odkąd mieszkamy u
                                      siebie w domu i przychodzi mi go sprzatać to dzień z zycia wyjęty, a co gorsza
                                      nie mam kiedy i na szczecie (oj tak!!) będzie do nas przychodzić taka starsza
                                      pani która chce sobie dorobić do emerytury 2x w tygodniu! HURRAAsmile Taki gest od
                                      męża bo ten też miał dość mopa i odkurzacza o o tych frańc..oknach nawet nie
                                      wspominam smile

                                      Izutek, kac po 2 piwachsmile Znam to bardzo dobrze nawet po 1 zaczynam swirować smile
                                      o już nie wspomne o driku , też mam kiepską głowę smile
                                      Jakos zwyczymaj, ja zawsze pije "Alca-zercer" (tak to się pisze?pewnie nie ...)

                                      Pocieszenie: DZISIAJ KONIEC TYGODNIA smile)))))))



                                      • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 18.03.05, 09:45
                                        tak, tak - mam to samo - pace rozpoczynam od forum wink)) kawa jest pozniej -
                                        tak kolo 10:00 (ale dzisiaj zrobie wyjatek na rzecz przetrwania).
                                        tak mi sie wydaje, ze to byly dwa piwa smile bo mielismy dzbanki smile a poza tym
                                        koledzy czestowali wodka corke mojego prezesa (przywiozl ja z Belgii na 2 tyg -
                                        b milutka - 24 latka), no bo byc w Polsce i nie skosztowac, to bylby grzech...
                                        o matko.. smiesznie bylo wink

                                        fajnie masz z ta Pania w domu, ja nie wiem.. moze kiedys tez o tym pomysle,
                                        chociaz lubie miec pewnosc, ze wszystko jest ok i dlatego lubie miec to pod
                                        kontrolą i smam sie meczyc...

                                        no fajnie, ze dzisiaj koniec tyg., ale ja nieatety musze pojechac do lublina,
                                        bo w niedziele na dwie godz. zajec... a chetnie bym sobie odopczela sad
                                        • jolanta8 Re: Starania... weteranki - cd. 18.03.05, 11:43
                                          Dziewczyny i mam za swoje po wczorajszych pieleszach rozbolałao mnie gardło i
                                          czuje wszystkie kości mam nadzieję,że to przejdzie bezinwazyjnie bo sie troche
                                          boję o kruszynke

                                          A z tym sprzątaniem starszej Pani to fajny pomysł tylko u mnie jakbym cos
                                          takiego zrobiła to rodzina by pomyśłała,że zwariowałam na dobre sama w domu
                                          teraz nie pracuję i ktoś mi jeszcze sprząta hihi
                                          później przy dziecku teściowa się zadeklarowała pomocąsmile

                                          Ale się czuję fatalnie i mam wyrzuty sumienia ale za to jak ładnie w domku
                                          całkiem inne mieszkanko

                                          pozdr.
                                          • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 18.03.05, 13:08
                                            Jola, do łózka, herbatka z cytrynka i nie wygłupiaj sie juz wiecej... wiem, tez
                                            bym pewnie swira dostala.. ale tak nie można! musisz o siebie dbac kochana!

                                            Jola to rozumiem, ze juz nie pracujesz? masz urlop??? jak to rozwiązałąś,
                                            jeżeli mogę zapytać.. oczywiście (taka wiesz... ciekawaska osobka jestem..) smile

                                            • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 18.03.05, 13:42
                                              Kobietki wierzcie mi, zanim podjeliśmy decyzje o Pani to zleciało 3 lata smile Tez
                                              miałam opory, wiecie obca osoba w domu, ale te nasze 170m2 powierzchni
                                              uzytkowej potrafi dać w d.. i do tego okna ze szprosami zewnętrzymi (ładnie
                                              wyglądają ale to wszystko), masakra. Mam tylko nadzieję ze kobieta będzie ok,
                                              już mnie brzuch boli na samą myśl jak to będzie.

                                              Jola do łóżka, Izutek ma racje!!! Marsz! Muszisz się moja droga oszczędzać, a
                                              do sprzatania męza "zagonić" smile Wiem że nie ma to jak samemu ale wiesz siła
                                              wyższa smile

                                              Izutek jak samopoczucie, przeszło i lepiej niz rano wink

                                              Wiecie, zaczynam wariować im bliżej @...
                                              • jolanta8 Re: Starania... weteranki - cd. 18.03.05, 16:38
                                                Izuś wiesz jaką ja mam pracę na wyjazdach i na walizkah cały czas więc:lekarz
                                                stwerdził,że w sumie jak dobrze się czuję to mogę jeździć ale on nie zna mojej
                                                pracy nie wie jak ona wygląda stres i w sumie 24h bez spania tylko tyle co w
                                                hotelu 1 dobę,powiedziałam to mojej szefowej a ona na to ,że dzidzi jest
                                                najważniejsze i jeżeli będe chiała jechać to drzwi są dla mnie otwarte.Ja
                                                narazie nie chce boję się.A poza tym to wiecie,że "pracuję"u mojego kolegi i za
                                                niedługo będe miała kaskę z zus

                                                a przeziębienie daje w kość dzwoniłam do ginka i powiedział ,że mogę wziąśc
                                                rutinoscorbin,paracetamol i narazie to wszystkosad kuruję się wdomu sama jak
                                                mogę miodem cytryną i mlekiem może nie będzie potrzebna inna kuracja
                                                pozdr.
                                                • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 18.03.05, 16:51
                                                  ojoj.. Jola - nie wychodź z łózeczka głuptasku!

                                                  U mnie juz lepiej, tylko spać mi sie chce - jeszcze do tego ta podoga - leje sad
                                                  ide do domu... nic tu po mnie..

                                                  ale... jest extra - bo właśnie sie dowiedzialam, ze przechodzę do analitykow
                                                  kredytowych! huraaa!!! w nastepnym tyg mam ustalić"szczegoly" wow - ale fajnie -
                                                  rok na to czekalam!!! szkoda, ze musze sie przygotowac do szkoly, bo bym
                                                  dzisiaj to oblala.. albo mozei nie - bo co za duzo to niezdrowo - licho nie
                                                  śpi wink

                                                  Jola, faktycznie z ta praca... jezeli masz taka mozliwosc, to lepiej odpuscic,
                                                  jasne!
                                                  • jolanta8 Re: Starania... weteranki - cd. 19.03.05, 12:03
                                                    Dziewzcyny przeszło cała choroba poszła w dibły n aszcęscie było to tylko
                                                    jednodniowe przeziębienie
                                                    Wiecie co zawsze jak cos sie dzieje źle proszę Boga aby mi pomógł tak samo było
                                                    z zajściem w ciąże i zawsze mnie wysłuchiwał.
                                                    Sprawdzało sie to wcześniej z pracą śłubem i ze wszystkim innym.Mam chba Aniła
                                                    Stróża nad sobą.
                                                    Mój mąz kupił mi lekarstwa i nie musiałąm na szcęscie łykać.

                                                    Pozdrawiam przyszłe mamuśkismile
                                                  • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 19.03.05, 14:55
                                                    no to super Jola, baardzo sie ciesze! smile i na drugi raz moze juz staraj sie ne
                                                    wykonywac takich extremanych wybrykow, ok? wink

                                                    a ja wlasnie przyjechalam do rodzicow, sama ym razem, bo M. zostal w Wawie
                                                    kosztem dokonczenia szczegolow w lazience (dziewczyny, ja mam taka zlota
                                                    raczke, ze hej!!! dumna jestem z niego strasznie!!! smile ), a zreszta, ja mam
                                                    jutro zajecia, wiec co to za fun siedziec i czekac na mnie (przynajmniej sie
                                                    wyspi w niedziele...). Ale nie lubie takich wyjazdow bez niego sad caly tydzien
                                                    nie mamy dla siebie czasu i pozniej przychodzi weekend - syt. ta sama...
                                                    buuuu... sad((( no ale coz.. jeszcze tylko 2 zjazdy (poza tym jutrzejszym) i
                                                    koniec ze studiami - ufff... mam juz dosyc - 7rok!!! na prawde dosyc...

                                                    no, a w ogole, to zlapal mne taki jakis dziwny dol.. mam przeczucie ze tym
                                                    razem znowy z tego nic nie bedzie.. nie wiem dlaczego... ze po prostu moze za
                                                    bardzo sie koncentrujemy na tym i glowka robi blokade.. wczoraj rozmaeialam z
                                                    moja b dobra kolezanka i wlasnie jest w 7 tyg ciazy - starali sie 1,5 roku!!!
                                                    No tylko, ze ona ma 33 lata (ma juz jedno dziecko - ale z poprzedniego zwiazku,
                                                    wiec teraz to jest jej "pierwsze" w małzeństwie. Zreszta pierwsze dzidzi
                                                    urodzila jak miala 19 lat - spora roznica, nie? Ale fajnie - sa bardzo
                                                    szczesliwi. zaszla od razu jak troche odpuscili starania, bo kupili juz teraz
                                                    bilety na czerwiec do Stanow, wiec stwierdzial, ze z brzuszkiem, to moze byc
                                                    pewne ryzyko... no id razu zaszla...
                                                    dziewczyny, ja nie umiem odpusciec! A najsmieszniejsze jest to, ze teraz to
                                                    nawet moj M. nie umie tego zrobic.. tak samo jak ja duzo o tym mysli...
                                                    kurcze...
                                                    do tego wszystkiego, tak jak pisalam, za jakis miesiac (jak znajda kogos na
                                                    moje miejsce w pracy) zmieniam stanowisko i nie wypada mi od razu isc na
                                                    porodowke... wszystko sie tak pokkomplikowalo! dal mnie to jest super okazja i
                                                    wielki skok do przodu.. ale kurcze.. taki dylamat! Jak powiedziala o tym
                                                    wczoraj mojemu M. to oczywiscie nie przyjal do wiadomosci faktu, ze cos
                                                    bedziemy odkladac na potem... o nie...

                                                    ale sie rozpisalam - wiem,to moj nadluzszy post ever! ale tak mi dzisiaj
                                                    smutno jakos, tyle mysli...
                                                    buziaczki!!!
                                                    buziaczki!
                                                  • jolanta8 Re: Starania... weteranki - cd. 19.03.05, 15:29
                                                    Tak właśnie sobie wczoraj o Tobie myślała,że będziesz przed dużym dylematem
                                                    nowa ciepła posadka i starania
                                                    Ale pamiętaj,że dziecko zawsze trzeba stawiać na pierwszym miejscu takie
                                                    myślenie Ci pomoże a zresztą jak zaciązysz to zaboczysz,że wszystko inne się
                                                    nie będzie liczyć,ja diametralnie zmieniłam nastawienie do różnych rzeczy,dużo
                                                    by o tym pisać ale myślenie mam całkiem juz inne niż kiedyś.

                                                    Ale i tak cudownie,że Cięktoś docenia w pracy prawda?
                                                    No więc głowa do góry
                                                    Pozdrawiam
                                                  • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 19.03.05, 16:29
                                                    no w łaśnie - z jednej strony radość, a z drugiej same znaki zapytania... no
                                                    coz.. mysle, ze mimo wszystko to jest juz przesadzone "z gory"... i wyglada na
                                                    to, ze moje rozmyslanie plus gdybanie niewiele zmieni. Mysle, ze sytuacja sama
                                                    sie rozwiaze i jak by sie nie rozwiazala - bedzie dobrze smile na szczescie jest
                                                    to kontunuacja pracy w tej samej firmie, wiec warunki umowy sie nie zmieniaja
                                                    (mam na mysli, ze jestem zatrudniona na czas nieokreslony)...

                                                    portka, a Ty dlaczego sie nie odzywasz?? Jak samopoczucie? jestes przeciez
                                                    blisko dnia "sądu" wink
                                                  • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 19.03.05, 17:00
                                                    cze,

                                                    Tak Izutek dzieD sdu ale wszystko wyrokuje na to ze w koncu nadejdzie, @jeszcze
                                                    nie mam, ale mam wrazenie ze to kwestia godzin sad((

                                                    Tak wogóle to czytam "kod Leonarda da Vicnci" Brown'a i tak mnie wcignelo ze
                                                    tylko meza prosze by mi herbatke przynosil do lozkasmileTotalne sobotnie lenistwo
                                                    z ksiazeczka, to to co lubie smile Zaraz ide -oczywiscie z ksiazka smile do wanny juz
                                                    uzupelniam ja woda wink

                                                    Izutek nie mysl za duzo! Nie ma sensu, wykorzystalas szanse na max'a, wiec
                                                    zajmij sie czyms by mozliwie jak najmniej myslec, a przynajmniej spróbuj. Super
                                                    ze Twoj M tez tak bardzo pragnie fasolki, nie ma to jak wsparcie najblizszej
                                                    osoby. I jeszcze raz prosze nie zamartwiaj sie,
                                                    POZYTYWNE NASTAWIENIE, TO TO CO CI POTRZEBA smile Te 1,5 tyg. zleci nawet nie
                                                    bedziesz wiedziala kiedy smile No i mocno trzymam kciukasy, jak zwykle na
                                                    posterunku wink

                                                    GRATULUJE AWANSU !!!! Zobaczysz sytuacja sama si wyjasni, nie ma co wyrokowac
                                                    przed czasem, a "wpadki" kazdemu sie zdazaja(chociaz coraz mniej w to wierzesmile
                                                    Nikt przeciez nie musi wiedzie ze z pelna swiadomoscia urósl Ci brzuszek smile


                                                    Jola, ciesze sie ze juz lepiej ze zdrowiem u Ciebie, i oszczedzaj sie, kazdy
                                                    zrozumie jak znajdzie pylek w mieszkaniu smile Chociaz w to nie wierze wink

                                                    A i jeszcze moje samopoczucie: do d... bo wiem ze nic z tego...znowu..... Moze
                                                    nastepnym razem ?......

                                                    Zmykam bo mi sie woda przeleje smile
                                                    Buziaki smile
                                                  • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 19.03.05, 18:10
                                                    portka.. ale Ci zazdroszcze - ja w ramach relaksu odrabiam prace domowa na
                                                    jutro - totalne glupoty w dodatku! sad i jestem bez mezusia.. buu... a tak bym
                                                    chciala sie do niego przytulic!!!

                                                    a z @ to ozyjemy zobaczymy - moze nie przyjdzie!
                                                  • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 20.03.05, 21:31
                                                    Cze,

                                                    Jola jeszcze nie mam @ ..????

                                                    Dziwne, naprawde, dzisiaj juz POWINNA byc, a narazie cisza. A i wlasnie: sutki
                                                    mnie tak cholernie bola od wczoraj popoludnia ze nie moge sie dotknac... Nie
                                                    doszukuje sie objawów-naprawde- czekam jeszcze jutro, jak nie to robie test. M
                                                    juz chcial leciec do apteki, ale ja mam dosc tych I kresek..naprawde, obiecalam
                                                    ze nie zatestuje wczesniej.... i basta, co bedzie to bedzie, ale nie nastawiam
                                                    sie, mam nauczke z poprzednich miesiecy..zbyt bolesna wink
                                                    Buziakismile

                                                    izutek, juz po wykaBadach? Dojechalas do domu smile
                                                  • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 21.03.05, 08:55
                                                    czesc dziewczynki! Wiosna przyszla, moze bociany przylecą!

                                                    Portka, i co????
                                                    Ja jestem zmeczona po weekendzie, zajecia itp.. jeszcze tylko dwa zjazdy i na
                                                    szczescie KONIEC! Juz mam na prawde dosc!
                                                    I w ogole sie tek niewyraznie czuje...

                                                    portka, odezwij sie!
                                                  • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 21.03.05, 10:03
                                                    Izutek, kurde jeszcze nic, i powiem ci ze zaczynam sie poważnie zastanawiac.
                                                    Zadnego bólu w podbrzuszu, takiego @-owego jak mam zawsze, tylko sutki mi
                                                    strasznie sterczą wink od soboty, aż bolą smile

                                                    Testu nie robiłam bo nie mam, pewnie nie zwyczymam i kupie po pracy jak nie
                                                    dostane do tego czasu. Wkurza mnie to, bo naprawde wolałabym by mi organizm nie
                                                    robił nadziei, takiej jak co miesiąc, bo najgorsze rozczarowanie... Według
                                                    planu @ powinna byc wczoraj najpóżniej, ale zawsze moze sie spóźniać...

                                                    Chyba oszaleje ...
                                                  • patrysia55 Re: Starania... weteranki - cd. 21.03.05, 10:54
                                                    Portka!!! jasne, że jedź....ja bym to dawno zrobiła...zresztą, ja w tym cyklu
                                                    po raz pierwszy testowałam w 23 dniu ( aż wstyd BUUUUUUUUU) no ale wkońcu
                                                    wytestowałam hihihihihihi pozdrawiam, życzę dużżżżżżo sczęścia smile)))
                                                  • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 21.03.05, 11:11
                                                    portka - do apteki marsz!!!

                                                    sorki, ze tak opornie dzisiaj piosze, ale mialam urwanie glowy!

                                                    kup test - zatestuj - oby to bylo to!!! smile jak nie wyjdzie teraz, to po pracy
                                                    kup drugi test i zatestuj jutro rano z porannego! wow - ale emocje...

                                                    daj cynk! wink

                                                    patrysiu - m,asz na mysli test owu?
                                                  • patrysia55 Re: Starania... weteranki - cd. 21.03.05, 12:13
                                                    No mam te dwie kreski, mam , hehehehehehehe, tylko uśmiech mi z twarzy gaśnie
                                                    jak sobie przypomnę napis na teście :przed @ 50 % ciąż ulega samoistnemu
                                                    poronieniu sad(((((((( u mnie dziś 30 dc.-cykle 31 dniowe.Także wszystko przede
                                                    mną. Ja w 23 dniu robiłam test owu- wyszedł pozytywny a ciążowy w 26 -
                                                    negatywny, 29 kreska druga widoczna na szybie smile)))))i tylko dla wybranych no
                                                    i dziś,-widoczna dla wszystkich , pozdrawiam Was kochane, Patrysia
                                                    ps. Portka nie ściemniaj!!! wszyskie czekamy na wynik!!!!!
      • jolanta8 Re: Starania... weteranki - cd. 21.03.05, 13:14
        Ja już Patrysi gratulowałam ale jeszcze raz gratuluje bo to Wielkie Szczęściesmile

        Portka ale trzymasz wszystkich w niepewności Ty małpkosmile Testuj!!!!!!!!

        Izutek a Ty juz parę dni i będziesz wszystko wiedzieć ojjj kochane trzymam
        kcikaski za Was mamuśki przyszłesmile
            • patrysia55 Re: Starania... weteranki - cd. 21.03.05, 14:27
              Jeden objaw-ogromny- który powinnam opatentować - mianowicie WSTRĘT DO KAWY
              hehehehehehehehehehe nie ma bata, na ten objaw smile))))) to musi znaczyć jedno.A
              poza tym tylko bolące piersi ale bolą mnie tak samo jak zawsze, zero jakiegoś
              śluzu.....kawa to objaw number one wink)))
                  • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 21.03.05, 15:10
                    nie noe... portka - daj spokoj - to jest jak najbardziej pozytywne zamieszanie!
                    Tylko wioesz co... jakby ten test wyszedl teraz negat, to nie bierz tego trak
                    bardzo do siebie, bo bedziesz go robila po poludniu... a to jeszcze moze byc za
                    wczesnie, zeby byl pozyt... wiec ze stoickim spokojem (po obejrzeniu testu pod
                    roznym padaniem świtla - oczywiście wink ) - poczekaj na ranek i go powtorz, ok?
                    I od razu - inform us ASAP!
                    terzymam kciuki, tak mocno, ze az boli! smile
        • portka1 Re: JEST!!!!!!!:)))) 21.03.05, 15:32
          Izutek ja rycze, nie moge lez powstrzymac, nie moge uwierzyc...A zarazem w
          glowie tysiac mysli.Jestem taka szczesliwa, scieskam mocno kciukasy za Ciebie,
          UDA SIE< MUSI!!! Bedziemy razem jeszcze na listopadzie, zobaczysz, mocno w to
          wierze!!

          Rece mi sie telepia jak galareta.

          Nie dziekuje by nie zapesza, ciesze sie a zarazem tak sie boje...
            • jolanta8 Re: JEST!!!!!!!:)))) 21.03.05, 15:46
              BOŻE portka!!!!!!!!!!Ale się cięszę baaaaardzo OGROMNIASTE
              GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 21.03.05, 15:59
        Dziwczynki tak bardzo wam dziekuje za wiare ktorej mi tak czesto zaczynalo
        brakowac no i wsparcie i przyprowadzanie do pionu (Izutek wiesz do kogo pisze z
        tym pionem wink I wcale sie z Wami nie Zegnam !!! Bo zabardzo was pobobilam moje
        e-przyjaciólki smile
          • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 21.03.05, 16:48
            Izutek nawet sie nie obejrzysz a zobaczysz dolaczysz do NAS! Zreszta towarzysze
            Ci na kazdym kroku z calego serca i tak juz pozostanie bez wzgledu na wszystko!
            I prosze Cie mysl pozytywnie, czekam na Cieie i razem przeniesiemy sie na nowy
            watek pt. Listopad, jasne? I badz dobrej mysli ja jestem i bede w pelni
            szczescia jak Ci sie uda! I ja tu caBy czas jestem ! Wierz mi nie czuje sie
            zafasolkowana i nie moge uwierzyc. Watek trwa nadal dopóki do Nas nie
            doloczysz!! Jasne!?!?
              • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 21.03.05, 17:36
                Izutek nie wkurzaj mnie! Ja od wczoraj, czy paru godzin, jestem dalej tą samą
                Portką, nic a nic sie nie zmieniałam, wiec prosze nie uciekaj.

                Prosze, przeciaz nie pisalysmy tylko dlatego ze mialaśmy wspólny cel, tak
                myślałam... Zobaczysz jak mi sie udało to Tobie tym bardziej! Nie przesądzaj
                wszystkiego!
                Nie wiedziałam ze pojawienie sie fasolki przyczyni sie do kresu naszych e-
                przyjazni...Proszę Cie... Izutek tak nie można, czekam cały czas na Ciebie i
                nie mam zamiaru pisac o pieluchach, tylko podtrzymywać Cie na duchu i "świecić"
                przykładem ze pomimo takiego pesymizmu i odpuszczenia jakie mi towarzyszyło
                ostatnio, udaje sie !
                • jolanta8 Re: Starania... weteranki - cd. 21.03.05, 19:21
                  Izuś wiem,że Ci bardzo smutno i mimo,że cieszysz się z naszego szczęscia
                  płaczesz nad swoim pechem
                  Ale zobaczysz jak szybciutko zleci jak zafasolkujesz
                  Ja tez mimo wszystko się nie zmieniłam i nie opuściłam Was mimo,że jestem w
                  ciązy bo nawet na forum mam październikowych nie mam takich przyjaciólek jak
                  tutaj
                  Proszę Cię nie załamuj się będziemy nie z Tobą ale będziemy RAZEM do "skutku"ok?
                  Robiłas kochanie wszystko jak należy w tym cyklu kwestia paru dni abyś się
                  dowiedziała,że jesteśsmile
                  będe Wam zazdrościć,że będziecie razem na forum Listopadówek ale to nic przejdę
                  do Was bo mam termin wg Usg na 30.10 więc co mi tam

                  Paulinko UDAŁO SIĘ!!! Chyba nie potrafisz jeszcze w to uwierzyćsmile
                  Jutro ochłoniesz i będziesz juz mysleć bardziej racjonalniesmile
                  Do lekarza nie chodź wcześniej jak za dwa tygodnie bo nie mam sensu pod
                  warunkiem,że dobrze się bedziesz czułasmile
                  pozdrawiam
              • ne_monek Re: Starania... weteranki - cd. 22.03.05, 13:25
                izutek..nie jesteś już sama : ) witam Was dziewczynki, starające się i
                szczęśliwe zafasolkowane : )i wpisuje się....a co tam.. nie mogę tak czytac jak
                się Izunia zasmucasz.. wiem co czujesz,bo sama staram sie od 10 cykli w tym 2 z
                testami od Ewy... Wielkie gratulacje dla Portki i Joli!!!!! : ) ciesze się z
                Wami!teraz dbajcie o siebie, to najważniejsze miesiącesmile
                i mam nadzieje ze mnie przygarniecie : )
                • goko1 Re: Starania... weteranki - cd. 22.03.05, 13:34
                  ja tez się wpisuję, przecież to SZCZĘŚLIWY WĄTEK - ZOBACZYCIE!!!

                  Izutek mam coś specjalnego dla Ciebie, zgadnij kto to powiedział:

                  „kochane, już się nie stresujemy... plisss smile

                  a co do rozczarowań - musimy troszkę wrzucić na luz, no bo nigdy nie wiadomo
                  kiedy się uda, nie teraz to następnym razem...

                  nic się nie martw - zobaczysz - prędzej czy później (oczywiście lepiej prędzej
                  niż później smile)i my powiemy, ze nam się udało smile bez wątpliwości smile

                  jejku dziewczynki - jak ja was rozumiem.. mówimy tym samym językiem smile

                  a najbardziej spodobał mi się ten tekst:

                  „nowy wąteczek uważam za rozpoczęty - następnego mam nadzieje, nie będziemy
                  musiały już otwierać!”

                  To wszystko Twoje słowa (tylko niektóre z wielu bardzo "budujacych")!!!,
                  Wracaj, Zobaczysz i Tobie się uda, a może już w najbliższą niedzielę smile

                  Ten wątek miał być, a w zasadzie już JEST szczęśliwy, więc ja też się wpisuję,
                  czekam i trzymam kciuki.

                  WIELKIE GRATULACJE (niektórym już skladałam, ale może kogoś ominęłam) dla:
                  jolanta8
                  portka1
                  patrysia55

                  Izutek Trzymam za Ciebie kciuki!
                  • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 22.03.05, 13:41
                    Izutek, proszę napisz coś, siedze cały czas ze łzami w oczach bo jak co rano
                    wchodze na forum powidzieć Ci "cześć" a tu cisza...
                    Proszę, odezwij się... Opowiadałam o Was mężowi na każdym etapie naszych
                    starań: o ciaży Joli, o Izutku z którym NADAL walczę....
                  • ne_monek Re: Starania... weteranki - cd. 22.03.05, 13:53
                    Witaj gokosmilezgadzam się z TOBĄ w całej rozciągłości, wątek jak najbardziej
                    SZCZĘŚLIWY!! a ze szczęście w deficycie to zasilam Wasze szeregi...

                    IZUTEK WRÓĆ!!!!goko ma rację, to Twój watek, to dzięki Tobie wiele z nas(ja do
                    tej pory tylko jako czytająca, ale aktywniesmilemiało siłe na dalszą walke...i
                    wiesz co? coś czuje ze teraz czas na Ciebie IZUTEK : )
    • danik1 Izutek 22.03.05, 11:17
      Izutek rozumiem, ze jest Ci przykro, ale niepotrzebnie chcesz sie poddac.
      Kiedys bedziesz w ciazy na pewno a teraz pomysl sobie, ze Jolanta i Portka juz
      te radosc z ujrzenia dwoch kresek maja za soba a na Ciebie jeszcze to szczescie
      czeka. Doswiadczysz tego uczucia a wtedy my wszystkie bedziemy Ci
      gratulowaly!!!! Usmiechnij sie! Pozdrawiam Cie i trzymam kciuki!!
      • goko1 Re: Izutek wracaj natychmiast 22.03.05, 12:57
        IZUTEK!!!
        Wracaj natychmiast jak Ty się poddasz to ja się naprawdę na Ciebie bardzo
        wkurzę!
        Śledziłam Wasze wątki bardzo długo, a i Ty potrafiłaś czasem wpaść na któryś z
        moich, nie możesz się na nie (i na cały świat) teraz obrażać, zobaczysz będzie
        dobrze, nie chlip już, nie martw sie tak bardzo, mnie wczorajsze szczęście co
        niektórych na forum też zdołowało, ja mam jeszcze ok. 14 dni do owu (długie
        cykle)i nie wiem jak to przetrzymam, już wczoraj było kiepsko sad((.
        Cieszę się czytając ich szczęśliwe opowiadania, płaczę razem z nimi gdy im się
        ukazują 2 krechy, gratuluję szczerze z całego serca, ale też odczuwam ogromny
        ból, że u mnie nadal nic i jeszcze tak długie chwile oczekiwań z niewiadomym
        końcem.
        W tym momencie nie możesz sie poddać, wracaj natychmiast, wytrzymamy to
        wszystkie w komplecie, pamiętaj nie zostałaś sama... (ja wiem, że to Twoje e-
        przyjaciółki, ale one też tutaj są i czekają na Ciebie).
        Ty i tak jesteś w dużo lepszej sytuacji ja czekam dopiero na owu, Ty jesteś po
        monitoringu i czekasz na @.
        Odezwij się!
        • izutek tadam! 22.03.05, 14:16
          jestem... skruszona...
          Kochane Moje - po pierwsze... ja sie na Was nie obraziłam ani w żadnym wypadku
          nie jestem ZŁA!!!!Za co??? KOchane! Tarkatuje Was jak moje najlepsze e-
          przyjaciółki! I proszę o tym pamiętać! Rzecz w tym, że ja to chyba mam za słaby
          charakter... strasznie mi ciężko - z jednej strony łzy wzrószenia z waszego
          powodu, a z drugiej OGROMNY (!!!) żal do losu... latam jak nienormalna -
          monitoring, kłuje sie (w tym cyklu dzisiaj bylam po raz 6 w laboratorium, tym
          razem na badaniu progesteronu w 7dpo!)... lekarz, robie dosłownie wszystko,
          wszyyyystkooo!!! i co??? i teraz tak panicznie sie boje kolejnego
          rozczarowania, ze nie potrafie tego opisac!!! sad
          wiec pomyslalam, ze lepiej bedzie, jak nie bede juz tak sie nakrecala na rozne
          sposoby (m.in. forum...) bo po prostu oszaleje.. do tego dzisiaj rano prawie
          omdlałam, leciała mi krew z nosa, coś mnie zżera od środka - czy co??? Odzywiam
          sie lepiej niz kiedykolwiek... a tutaj do tych porannych atrakcji doszla
          jeszcze jedna - nigdy w zyciu nie mialam zadnej zajady, a teraz... to wyglada
          wlasnie tak... jak by mi usta w lewym kąciku pękły... o matko - koszmarne
          samopoczucie... wczoraj przeryczlam caly wieczor...

          jeszcze raz powtarzam - nie jestem na Was zła!!!! Ja Was baaardzo lubie i
          baaardzo sie z Wami związałam!!!! Przepraszam, jeżeli Was Kochane uraziłam -
          nie miałam tego oczywiście na myśli! Było to też głupie z mojej strony, ze
          akurat wczoraj... ajk Wy dowiedziałyście się o Waszym szcześciu.... To było
          niezależne ode mnie... przepraszam! Buziaki!
            • ne_monek Re: Izutku 22.03.05, 14:29
              no i ja sie cieszę ?; ) uffffffff : ) bez Izutka to by nie było to samosmile
              Joluś ..ale szczęściara z Ciebie! jeszcze raz Gratuluję.Każda z nas zasługuje
              na fasolkę a dzięki Wam...wiem, że to co z pozoru niemożliwe..staje sie
              realne..i ...."Nic nie dzieje się bez powodu".. wszystko ma jakiś cel..a
              dzidzia sama najlepiej wie kiedy przyjśc na świat : )wybiera najlepszy
              moment..a NAM po prostu brakuje cierpliwości.. przynajmniej mi : ) nieznosze
              czekać.. i każdego miesiąca..z ta samą ogromną nadzieją..
              • jolanta8 Re: ne_monek 22.03.05, 14:39
                Masz rację cieszę się,że tak do tego podchodzissz optymistycznie mnie tez się
                nie udawało za pierwszym razem dopiero lub jak co dla niektórych tylko za
                trzecim

                Ale wierzę dziewczynki ,że napiszecie mi,że sie udało tak jak portka1 wczoraj
                ona też bidula dopiero za 6tym razem i jaka teraz est szczęsliwa

                będe podglądac Was cały czas
                • ne_monek Re: ne_monek 22.03.05, 14:47
                  podglądaj..podglądaj : ) potrzebujemy Waszego wsparcia! a ja potrzebuję
                  pocieszyć siebie ..więc postanowiłam.. po pierwsze dołaczyć do Was..po drugie
                  potrzymywać Was na duchu..chyba tak będzie prościej : )Całus : )
            • goko1 Re: Izutku 22.03.05, 14:30
              no to mamy happy end kilkunastogodzinnej przerwy,
              Izutek cieszę się, że jesteś tutaj znowu.

              A usta posmaruj najlepiej miodem smile (leczy, koi i do tego jest smaczny)
              Pozdrawiam
          • ne_monek Re: tadam! 22.03.05, 14:43
            Nooooo ...znalazła sie zguba : ) witaj Izunia... jesteś szalona : )ale za to
            Cie lubie..pędziwiatr : )
            Na pewno nikt się nie gniewa, więc już sie nie martw.. a takie reakcje są moim
            zdaniem zupełnie naturalne.. z jedenj strony radośc ze komuś cos się udało, bez
            znaczenia co to jest..a z drugiej ogromny żal..ze nam los nie zesłał tyle
            szczęścia.. ja to rozumiem świetnie..często tak mam..i w cale nie chodzi tu o
            jakąs zawiść.. po prostu nasze emocje są silniejsze.. ale będzie dobrze.. jak
            nie odrazu..to za chwilę..jak nie całkiem to w części..ale na pewno będzie!
            nosek do góry..no już!Damy radę zobaczysz! prawda dziewczynki? i jeszcze jedno
            nie ściągajcie na siebie złych myłśli..licho nie śpi.. mówię..bo wiem..miałam
            tak ostatnio
        • jolanta8 Re: Izutek wracaj natychmiast 22.03.05, 14:16
          goko ne_monek jesteście kochane dziekuję,że przyszłyście naprawdę to doceniamy
          z portką teraz Iza mam nadzieję,że wróci dziekuję ,że się do nas wpisałyście
          ZAPRASZAMY!!!!!!!!

          cześc danik1 dawno Cię nie słyszałam co u Ciebie kochana
          a Iza to chyba naprawde sie na nas obraziłasad chlip-czuję się winnasad portka1
          pewnie też bo może źle,że tak się cieszymy swoją ciążą już sama nie wiem

          dziewczynki nowe dziękuję Wam za grztulacje za niedługo ja Wam tez złożesmile

          pozdrawiam
          • ne_monek Re: portka1 22.03.05, 14:53
            Portka..czy ja juz Ci gratulowałam? : )ściskam Cię serdecznie!tul, tul, tul : )
            i nie becz już : )albo płacz..to ze szczęscia..więc możesz : )i ciesz się!!
            ogromniaście...oooooo taaaaaaaaaaakkk : )tylko uważajcie teraz na Siebie
            dziewczynki : ) Całus : )
          • danik1 Hej Jolanta!!! 22.03.05, 16:34
            Jestem, jestem, tylko teraz mam duzo na glowie i malo czasu. Wchodze tu czasami
            i podczytuje co u Was slychac. Ja tak jak Portka chodze na aerobik, basen,
            solarium, dietkuje i robie jeszcze wiele innych rzeczy nie myslac o ciazy.
            Jednak w przeciwienstwie do Portki u mnie nie ma szansy na ciaze, bo
            przytulanko bylo tylko raz i to w 18dc, wiec zero szansy. Dlatego zagladam do
            Was bo wiem, ze mi nie grozi nakrecenie sie, przynajmnie w tym cyklu. Bardzo
            sie ucieszylam jak przeczytalam o Portce a Izutka rozumiem i martwi mnie, ze
            nie moge jej pomoc. Bardzo sie do Was przywiazalam od kiedy polecilas mi te
            stronke! Pamietasz? Na czacie! Ech stare czasy!
            Pozdrawiam Cie slonko mocno i daj znac od czasu do czasu co tam u Ciebie!!!

            Portka i Izutek pozdrowionka!!!

            Widze, ze watek sie powieksza o nowe przyszle mamusie!!! Witam i pozdrawiam!!!
    • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 22.03.05, 16:14
      Izutku, tak mnie ucieszyło jak się odezwałaś, przyznam po cześci rozumię, ale
      proszę tez skrobnij jak tam wyniki i samopoczucie no i objawy, ok?

      Witam nowe KOBIETKI smile Wierze ze i Wam się uda, trafiłyście do
      szczęśliwiutkiego wąteczku, mocno trzymam kciukasy za Was i cały czas będę was
      podglądać, bo wierzcie, nie moge przestawić sie , uwierzyć ze się udało smile Cały
      czas czuje się jestem tą samą osobą z wątku :starające, starjące sie cd,
      starające sie weteranki smile

      Buziaki i ściskam mocno smile
        • jolanta8 Re: Starania... weteranki - cd. 22.03.05, 16:38
          No widzisz głuptasku wszystko jest w normie tylko czekać na efekty
          Ja czuję,że ten nasz wątek starania się skończy juz za parę dnismile
          Ale obiecuję,że przejdę do Was Izuś na Listopad jeżeli zaciążyszsmile))))))A
          napewno zaciązysz!!!!!

          Daniczku kochany nie mów,że stracony bo jak czytałas może moje posty to ten co
          ja miałam mieć starcony wcale się takim straconym nie okazałsmile)))
          A jak egzaminy z duńskiego?
          Oj kochana doskonale pamietam te czasy smile
          • emania29 Re: Starania... weteranki - cd. 22.03.05, 19:01
            Ale u Was przytulnie i wesołosmile To naprawdę szczęśliwy wątek. Portka jeszcze
            raz moje gratulację!!! Fajnie się czyta te chwile napięcia przed zrobieniem
            testu i później ogromna radość z II kreseczek..ah aż mnie ciarki przeszły!!!
            Izutek nic się nie martw jestem w takiej samej sytuacji. W tym samym czasie
            byłyśmy na monitoringu w tym samym czasie miałyśmy owu i testować będziemy
            razem. Nie jesteś sama!!! To mój 7 cykl starań i 7dpo mam nadzieje że "7" okaże
            się szczęśliwasmile
    • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 22.03.05, 22:06
      hmm... bo ja jakoś nie mam ostatnio nastroju... wiecie - tylko bm plakala, nic
      mi nie daje radości. W pracy przynajniej mam mlyn, wiec czasami uda mi sie
      zapomniec miedzy wierszami.. ehhhh...
      Jola, jeżeli chodzi o jakiekolwiek objawy - to nie.. nie wiem, nie przyglądam
      się sobie. Z reszta dzisiaj zmartwila mnie ta krew z nosa rano i pozniej tak mi
      sie slabo zrobilo... tym sie bardziej martwie - bo nie wiem czy to wynik
      stresu, czy co??!!!
      co do piersi, to dopiero przestały tak panicznie (podkreslam to slowo jeszcze
      raz - bo w tym cyklu bylo sad PANICZNIE) bolec, ale teraz na pewno dotyk nie
      sprawia mi zadnej przyjemności - wręcz przeciwnie.. no i takie okrąglutkie smile
      ale to wynik progesteronu.

      a portka... no - zrozumiałe smile i bardzo dobrze! tak trzymać! szczseściary! smile
      portka, jak powiedzialas o tym mezowi?

      buźki!
      • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 22.03.05, 22:23
        Dziewczynki, do nikogo nie dzwoniłam, praktycznie poza mną i mężem nikt nie
        wie... chyba że pomyśle o Was. Czekam na wizyte u gin. i wtedy zaczne sie
        chwalić wink Jakoś tak nie potrafię, boję sie zapeszyć i w głowie mam tylko
        pytanie "czy wszystko ok". Jestem strasznie szczęśliwa, a zarazem strasznym
        niedowiarkiem smile A już zaczynaam odpuszczać, same wiecie najlepiej.

        Iza jak wyszedł to tak sie rozryczałam ze szok, jak na @ zazwyczaj, mąż
        wiedział ze bede testować, w sumie sam mnie wygonił do apteki i domu, i jak
        dzwoniłam to przez łzy mu mówie że jest, a On zaczął nawijać tzw. stały tekscik
        @owy, nie zrozumiał mnie przez te łzy smile Narazie obydwoje nie możemy uwierzyćwink

        Iza mysle ze to przezstres, mój M tak miał jakiś czas temu (wprawdzie facet ) i
        bylismy u lekarza, diagnoza jedna: mniej stresu smile Wiem, łatwo napisać.

        Jeśli chodzi o objawy to piersi jak pisałam czułam cały czas takie miałam czułe
        na dotyk, a od soboty straszny ból sutków, i tak zostało...

      • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 23.03.05, 08:57
        cześć, u Was tez takie śliczne słoneczko???

        fajnie, tylko szkoda, że do 17L:00 musze suiedzieć w pracy, ale to nic -
        dzisiaj ide sobie po pracy na zakupy - mam to gdzieś - mi też sie coś od życia
        należy! nie? kupie sobie moze jakies spodnie do pracy, buty... nie wiem,
        zobacze jak bede na miejscu.
        im blizej dnia "sądu" tym mniej wierzę... strasznie mnie to stresuje i
        praktycznie nie wiem dlaczego, ale jestem przekonana, ze tym razem tez nic z
        tego...

        a jak Wasze samopoczucie?

        emania - fajnie, ze zajrzalas! jak u Ciebie?
        życzę wszystkim milutkiego dnia!
        • ne_monek Re: Starania... weteranki - cd. 23.03.05, 09:18
          Cze Izutek : ) Cze dziewczynki : ) słoneczko piękne..i to powietrze..jakies
          inne : )czas na wiosnę..w sercu tez..życzę Wam tego..

          Izutek zakupy są jak najbardzie wskazane.. to sprawdzone lekarstwo na wszytkie
          smutki..polecam : )i przestań się martwić..chociaz spróbuj...dzidzia nie chce
          smutnej mamy(to nie maje słowa, ale bardzo mi sie podobały..więc pozwoliłam
          sobei je przytoczyć)..wiem ze to graniczy z cudem..sam mam tak przez ostatnie
          miesiące.. ale co ma być to będzie..czy będziemy się martwić..czy nie..więc
          szkoda zdrowia..

          a tak w ogóle to przesilenie wiosenne chyba nadeszło bo czuję ze moja głowa
          waży tone..poza tym dziś ide na monitoring..nadchodzą TE DNI : )..ostatnio
          celowaliśmy na chłopca.. teraz chyba spróbujemy przytulać się na dziewczynkę : )

          goko a co u Ciebie?Jola, Portka jak się czujecie?Całus
    • jolanta8 Re: Starania... weteranki - cd. 22.03.05, 23:49
      To i tak Paulinko wytzrymujesz jesteś cierpliwa ja już obdzwoniłam jak sie
      dowiedziałąm,że zafasolkowałam ale w sumie to tylko najbliższe koleżanki moja
      rodzina babcie dziadki td dowiedzieli się po USGsmile

      Izuś ja jak zaszłam też nie miałam bolących piersi sutek i wogóle nic a
      wcześniej tak jak Ty cierpiałam z tego powodu nawet nie umiałam je myć więc
      kochana bądź dobrej myśli

      Czekam na ten Wielkie Dni IzuniusmileCo będzie to będzie ale pamiętaj,że będziemy
      z Tobą jak to będzie tylko potrzebne i jeden dzień dłużej

      całuski na dobranoc
        • ne_monek Re: emania29 23.03.05, 09:29
          Witaj emania : )oczywiscie ze 7 jest szczęsliwa..przynajmnie dla mnie : )będzie
          dobrze..zobaczysz..życzę cierpliwości..bo tego i mi brakuje : )całus
          • portka1 Re: emania29 23.03.05, 09:40
            Cze dziewczynki smile
            To fakt, zakupy sa dobre na wszystko smile na mnie to napewno działa smile
            Izutek zaszalej, przynajmniej przez chwile odciągniesz myśli od testu smile powiem
            szczerze że chyba bardziej się Tobą przejmuje niż soba przed testem smile
            Idziesz na Bete w piatek ? W poniedziałek jest świeto wiec chyba nie będzie za
            bardzo gdzie, a jak długo czekasz na wynik ?
            • izutek zamieszanie :( 23.03.05, 10:18
              dziewczynki - po pierwsze - musze wprowadzić troszkę porządku - może
              zrezygnujmy ze zmieniania tytułów w kolejnych odpowiedziach, bo strasznie sie
              ciężko to pozniej czyta... co???mkoże być??? straszny sie haos nagle tu
              zrobil... a i tak podejrzewam, ze czytamy wszystkie posty...

              portka... dzieki za pamięć i wiarę smile chyba nie pojde na ta bete w piątek - po
              pierwsze boje się, po drugie bardzo się boję, a po trzecie panicznie sie
              boje... bylabym wtedy zdana na "normalne" testowanie w niedziele albo
              poniedzialek... kurde.. (wynik jest zawsze tego samego dnia, jezeli test zrobie
              przed poludniem)
          • izutek cierpliwości brak.. 23.03.05, 09:48
            dziewczyny, jeżeli chodzi o cierpliwość, to ja nawet nie mam co o niej
            wspominać... i dlatego walsnie juz nie pokladam w tym cyklu nadziei, zwlaszcza
            kiedy tyle czytam o tym, ze "zaszlam jak wrzucilamna luz - to pmaga!". No to ja
            sie na pewno nie moge pod tym podpisac... i pewnie sie nie uda sad

            najgorsze jest to, ze jezeli teraz sie nie uda, to bede lepiej dla mnie bedzie,
            jezeli odpyuszcze starania na jakies 3 miesiace... chodzi o prace i to, ze
            papierkowo zaczne prace w nowym departamencie, na nowym stanowisku
            najprawdopodobniej od 1 czerwca, bo wczesniej mnie moja dyr. nie chce
            wypusciec... mamy tu takie zmiany i bede potrzebna (nowa osoba wprowadzillaby
            tylko zamieszanie...). Wiec same rozumiecie - nie wypada...
            dowiedzialam sie o tym wczoraj i po prostu znowu chlipki do poduchy sad
            • ne_monek Re: cierpliwości brak.. 23.03.05, 10:13
              no właśnie..bo wszytkie za bardzo chcemy sadale jestem przkonana ze samo
              przyjdzie.. a co do Ciebie Izutku to nie ma tego złego co by na dobre nie
              wyszło..mam na myśli Twoją prace..teraz Twoja szansa.. więc jeśli nie uda sie
              tym razem..to na pewnio nastęnym..a przy tym Twoja kariera nie ucierpi : )

              aniołki nam pomogą.. musimy tylko uwierzyc ze bedzie dobrze..ze ktos nad nami
              czuwa..i wie co jest dla nas najlepsze..w danym momencie zycia.. Damy rade!
              tylko się nie poddawajcie : )całus
        • ne_monek Re: danik1 23.03.05, 09:37
          witam wiosennie : )pozory mylą ..więc moze właśnie teraz Wam sie udało : )
          hihi..ale byłaby niespodzianka : )nigdy nic nie wiadomo... : ) dobrze ze masz
          zajęcie.. to dobry sposób na "nie myślenie"..życzę Ci aby wiosna przyniosła
          zmiany w Twoim życiu..bo to dobry czas..by zaczać coś nowego : )całus
          • portka1 Izutek :) 23.03.05, 10:33
            Iza spróbuj wytrzymać, piszesz ze w pracy masz zamieszanie, z dwojga złego to
            pozwoli ci na chwilę niemysleć.

            Pisalysmy kiedyś że nie potrafisz odpóścić, popatrz Izutku na to tak, że jak
            towarzyszyć temu będzie zmiana stanowiska pracy i wszystkiego co się z tym
            wiąże, będziesz zaprzatnięta tym i dzięki temu, wiesz..wrzucisz na luz.

            A jakoś ciągle mocno wierze że Ci się uda w tym cyklu!! Iza bądź dobrej myśli,
            nie łap doła wcześniej niż to konieczne, jeszcze nic nie wiesz a sama się
            wpędzasz w jakiś błędny zaułek... Baczność! Patrzeć z nadzieją masz jeszcze 4/5
            dni i po co teraz się smucić.

            I Izutku pamietaj, nadzieje Ty zawsze miałaś, zawsze mi pisałaś bym nie
            przekreślała za wcześnie, więc zastosuj sie do swoich słów w tej chwili !!!

            Ja caly czas czekam na Ciebie, kurde Izutek, głowa do góry wink

            PS. Super ze nasz post pnie się do góry wink
            • izutek starania weteranaki.. 23.03.05, 11:51
              portka - wiem, nowa praca (teraz znowu sie dowiedzialam, ze moj nowy szef nie
              chce tak dlugo czekac, wiec pewnie przejde wczesniej - niezle zamieszania ...)
              itd.. ale to niestety nie zmienia mojego nastawienia! wiesz, ze ja nawet
              praktycznie mimo chodem traktuje nawet info ze bede o wiele wiecej teraz
              zarabiala i bede pracowala w koncu w dept, na ktory czekalam?! Szok! Ja nigdy
              nie myslalam, ze tak mie to pochlonie i nie bede w stanie myslec o niczym
              innym... jedno jest najgorsze - ten paniczny strach!

              co do wątku - no... mamy już prawie swoją markę i prestiż wink
              • portka1 Re: starania weteranaki.. 23.03.05, 12:04
                Izutek, ja na świeta siedze w domciu, wiec bardzo cie prosze abyś pisała co i
                jak wink
                Miałam nadzieje że praca i jej zmiana trochę odgoni mysli...ale Iza przeciaż
                jeszcze nie mów przysłowiowego "HOP", dlaczego teraz zaczynasz się dołować,
                wiesz że jeszcze nic nie przesadzone, zrobiłaś bardzo dużo w tym cyklu by się
                udało, pomyśl o ile jesteś do przodu (badania ok) więc uzbroj sie w cierpliwość
                przynajmniej na te pare dni. A w sumie to który dc, a jeśli chodzi o objawy to
                wiesz jak to jest jedna ma, druga nie...
                Boże Izutek tak bym chciała by sie Ci udało już teraz, naprawdę czekam cały
                czas na Ciebie bez względu na wynik! I głowa do góry, przynajmniej spróbuj.

                masz racje co do wątku, ja juz ten cykl uznalam za stracony, a tu jednak smile
                więc nie przesądzaj niczego (kurde chyba się zaczełam powtarzać smile naprawde
                przejade sie do tej W-wy i Ci nakopie jak nie postawisz się do pionu wink
                Przynajmniej na te pare dni!

                • ne_monek Re: starania weteranaki.. 23.03.05, 12:26
                  danik..piszę w tym wątku bo Izutek porządki robił : )i słusznie bo faktycznie
                  bo zamiesznaie sie porobiło.. : ) ja jestem w 11dc..dziś mam monitoring.. : ) a
                  tak w ogóle to mój 10 cykl starań..3 z testami..w zeszłym ciąza
                  biochemiczna.. : ( danik! nie poddawaj się!uda nam sie zobaczysz..Tobie,
                  Izutkowi..wszytkim Kochane starajace się : )ja przechodze to co Wy..wszytkie
                  etapy..nadziei..i wielkiego optymizmu..testowania..przytulania..wsłuchiwania
                  się w siebie..(ile ja sie piersi na dotykałamsmilepóżniej oczywiście wielki
                  strach..czy sie uda..czy to już..czy to są objawy czy nie..myśli zeby zrobić
                  jak najszybciej test i strach ze może nie być znów tym razem II kreseczek..a
                  późńiej..przychodzi @ i rozczarowanie..płacz i bezsilność..i tak było
                  teraz..albo jeszcze gorzej.. bo wiedziałam ze byłam w ciąży..ze się
                  udało..niestety..nie dokońca : ( ale postanowiłam..że tak łatwo się nie dam..no
                  i wpisałam się..zeby Was wesprzeć..bo czuje ze doskonale Was rozumiem.. : )
                  całus
          • danik1 ne_monek 23.03.05, 12:09
            Ja jestem taka rozbita. Podobnie jak Portka kiedys, teraz ja sie poddalam.
            Nawet nie chcialam sie przytulac z mezem, zeby nie stwarzac mozliwosci ludzenia
            sie kolejny raz. Zaprogramowalam sie na niezajscie. Porobilam mnostwo planow na
            przyszlosc w ktorych nie uwzglednilam ciazy. Jednak natura jest podstepna i
            mimo, ze przytulanie bylo w 18dc zaczynam wsluchiwac sie w siebie. Teraz na
            przyklad wydaje mi sie, ze zbliza sie owulacja (bol w dole plecow i brzucha,
            sluz a raczej uczucie mokra), bo ja mam bardzo nieregularne cykle i raczej
            dlugie. Nie kupuje zadnych testow owulacyjnych i tylko czekam na to co ma sie
            zdarzyc. Jezeli bede w ciazy to bede, ale to tak trudno sie nie
            nastawiac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Pozdrawiam!!!!

            PS. A w ktorym dc Ty jestes? Ja 22dc.
            • jolanta8 Re: Dziewczynki 23.03.05, 12:53
              Słoneczko świeci wiosna już na całego za niedługo zaczną kwitnąć drzewa
              będziemy całkiem inaczej patrzeć na różne rzeczy priorytety nam się zmienią
              A poza tym bociany przylecąsmile
              Ta wydłużona zima wszystkie nas wpędzała powoli w deprechę ale teraz już się to
              zmieni
              Iza zaczęła nowy etap w swoim życiu zawodowym portka zaciążyła już powolutku
              robi się coraz bardziej optymistycznie
              Ale mnie wzięło na takie pisanie melancholijne
              ale to dlatego,że wiezę,że można wszystko osiągnąć jak ma się wyznaczony
              cel,mnie się przynajmniej w dwa razy to sprawdziło:z moim mężem ,który jest
              chyba najcudowniejszą osobą na świecie(przez 8 lat jak jesteśmy razem ani razu
              na mnie nie podniósł głosu a miał już ku temu wiele okazji) i teraz dziecko
              największy skarb
              następny etap to będzie praca zawodowa i mam nadzieję,że się uda

              życzę Wam miłego słonecznego dzionka
              • izutek starania weteranki...cd 23.03.05, 13:17
                portka - w takim razie... zarraszam do mnie! suuuper - moze faktycznie bedziesz
                w stanie mnie jakos do pionu postawic smile Kurcze - ja wiem, rozumiem co do mnie
                piszesz, ale wprowadzić to w zycie - to zupelnie inna sprawa... wiesz jak to
                jest.. (pamietasz jak bylo z TWOIMI WLOSAMI?? smile A propos - no wlasnie jak tam
                czu[rynka? wink ). Postaram sie i caly czas w zasadzie to robie, ale nie
                wychodzi... z jednej strony chce sie teraz spowrotem zapisac na fitness (bo nie
                mysle na razie o powrocie do prowadzenia zajęć - zbyt niewiadoma ta sytuacja
                teraz...), pojde jutro moze rozjasnic troche te wlosy (co je tak pieknie
                ostatnio dwa razy w ciagu jednego dnia potraktowalam wink )... zakupy dzisiaj...
                ok, ale jak pomysle, ze pozniej przyjda swieta i testowanie... łoł... az sie
                boje myslec... no i wiesz, ta zmiana w parcy i przerwa (ktorej wcale nie
                chce!!!! ale musze...). Rozmawialam o tym z moim mezem, on oczywiscie nie
                wierzy, ze zrobimy taka przerwe, wie, z mam swira na tym punkcie.. ale ja mowie
                powaznie. Zreszta u nas nie bedzioe to takie proste trafic, jezeli nie dam mu
                komndy na "juz " bo strasznie jestesmy obydwoje zabiegani i zwykle wrecz
                staramy sie zmieniac swoje plany na okres okoloowulacyjny (wiem moze to zabrzmi
                smiesznie...) - takie realia... wiec, jak nie dam komendy, to jestem przekonana
                w 99% (bo na 100% nigdy nie mozemy byc niczego pewni) ze nie przejdzie sad wiec
                na spontaniczność i nieplanowaną ciążę w naszym przypadku Kochane nie mogę
                liczyć - po prostu - zero sznas - powaznie...

                ne_monek - czy to Twoj pierwszy monitoring??? czy robilaś już jakieś badanka
                hormonków?

                danik - niestety natura ma nad nami przewage... i to wielką...

                pozdr
              • izutek Re: Dziewczynki 23.03.05, 13:21
                Joal - wracając do tematu mąż... moj też jest tak kochany... ze nie wiem czym
                ja na niego zasluzylam... na jego miejscu to pewnie bym już ze mną oszlała wink
                • portka1 Re: Dziewczynki 23.03.05, 13:47
                  Izutek, rozumiem, ważne że próbujesz. O włosach nawet nie myśle smile, jak
                  wstalam na drugi dzień to oczywiście pod wode na grube wałki, by sprawić
                  wrażenie obfitości, i nawet ok, miałam problem co do przyzwyczajenia sie do
                  długości ale juz jest wszystko na miejscu: tak jak pisałaś: "odrosną".

                  Iza ja w tym moim szczesliwym miesiącu tak "pseudo" odpóściłam wink jak pisałam
                  robiłam testy (nawet 7 zużyłam) wiesz by namierzyć II krechy,a przytulanki to
                  tak wyszły też "pseudo" spontanicznie, przeciez wiedziałam że jestem przed
                  owulacją smileWiedziałam ze jedziemy od razu na stok dlatego rano przed wyjazdem
                  no i po stoku. Ale starałam się nie myśleć czy to teraz zakoczyło, czy moze
                  nie wink Wiem Izutek, trudno tak spontanicznie gdy się mija z M, albo wiekszość
                  czasu w pracy spędza, b.dobrze rozumięem, ale spróbuj te pare dni...wink

                  Jeśli chodzi o mężów to wierzcie mi potrafie być tak nieznośnia że czasami ja
                  sama ze sobą nie moge wytrzymać... wink Szczęściary jednym słowem... jesteśmy.


    • jolanta8 Re: Starania... weteranki - cd. 23.03.05, 13:45
      dziewczyny ja odpoczywam od forum bo się wkurzyłam są na forach tak bezczelne
      osoby,że szkoda pisać już parę razy mi się zdażyło,że chcę komuś pomóc a
      pdostaję za to w dupę.Nie będzie mnie przez parę dni
      pozdrawiam
    • jolanta8 Re: Starania... weteranki - cd. 23.03.05, 13:50
      Nie obraźcie się bo to nie o Was chodzi ale bardzo się wkurzam niekiedy jak
      ktoś mnie obraża a teraz to mi najmniej potzrebne .całuski odezwę sie po
      świętach

      życzę Wam spokojnych Świąt Wielkanocnych święconego jajuszka i baranka na stole
      i dużo pogody ducha

      pa
      • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 23.03.05, 14:17
        ojoj... Jola - nie przejmuj sie... proszę Cie - rózni ludzie po tym świecie
        chodzą.. Mam nadzieję, ze nie my Cię zdenerwowałyśmy... jezeli to prawda, to
        proszę Cię odiwedzaj chociaż nas... plissss.... ja też nie raz sie wkurzalam na
        forum, ale w takich syt. po prostu staram sie "olać sprawę" i nie dyskutować
        więcej z osobami, które być moze są niedowartościowane....

        Joluś - no teraz to mnie tak nie możesz zostrawić..
        • ne_monek Re: Starania... weteranki - cd. 23.03.05, 14:32
          Joooooooolaaaaa..wróć.. Izutek ma rację..ludzie są złośliwi bo nie są
          szcześcliwi..i nie potrafią radzic sobie z emocjami.. olej.. kiedy spotykają
          CIe taki rzeczy to weź głęboki odech i opuśc..niemiłe wątki i zapomnij
          szybciutko..: )nie bierze tego do siebie..nie wolno Ci sie denerwowac..masz
          dbac o siebie..

          Izutku..to mój 3 monitoring, badałam tylko prolaktyne..mam za wyskoka..mój maż
          również, do tego jestem po HSG -mam niedrożny jeden jajowód..więc teoretycznie
          50%szans..czyli co drugi cykl : ( pocieszjace jest to ze owulacja jest
          ok..pęcherzyki jak marzenie..cykle regularne jak w zegarku 28d..no i dotego
          była ciąża biochemiczna..więc szanas ze może nam sie kiedyś uda..czekam na moją
          dzidzię : )

          pozdrawiam Was dziewczynki : )całus

          • agabilinska2 Re: Starania... weteranki - cd. 23.03.05, 15:00
            WITAM DZIEWCZYNY JESZCZE WAM NIE PODZIEKOWAŁAM ZA PIĄTKOWE RADY...NO ALE CÓŻ
            LEPIEJ PÓXNO NIZ WCALE...NO W TYM CYKLU SIE NIE UDAŁO ALE ZACZĄŁ SIE
            KOLEJNY!! /DZIŚ TO 5DC/MAM NADZIEJĘ ŻE TERAZ SIĘ UDA MIERZE TEMPERATURKE NA
            RAZIE...I JESTEM PEŁNA NADZIEJII! IDZIE WIOSNA I JEST PIĘKNIE I WLASNIE ..ZA
            NIEDŁUGO PRZYLECA BOCIANYsmile JA WAM ŻYCZĘ WESOŁYCH ŚWIĄT I TRZYMAJCI SIE
            CIEPLUTKO...AGA
          • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 23.03.05, 15:11
            ojej.. ne_monek, to Ty też pewnie si nerwów najadłaś... w takim razie podziwiam
            Cię za Twoją siłę... trzymam kciuki za Twoje szczescie, ktore na pewno sie
            pojawi juz tuz tuz - pewnie teraz juz czycha (nie wiem czy "czycha nie pisze
            sie przypdakiem przez "h") za rogiem...

            a co Ty Kochana z włoskami robiłaś, że teraz przez odbarwianie
            przechodzisz??? smile
            • ne_monek Re: Starania... weteranki - cd. 23.03.05, 15:50
              eeeee niema za co podziwiać : )też ją masz..Izunia musisz tylko uwierzyć : )
              każda z nas przechodzi swoje małe piekiełko...ale dziekuję Ci bardzo za dobre
              słowo..postaram się Wam wysyłać jak najwięcej pozytywnych fluidków..bo na
              ciazowe czekam : )

              jedno szczęście znalazłam.. teraz czekamy na drugie : )

              a włoski.. uuułłaaaaaa.. ciemne z natury..farbowane na brąz..a teraz na blondi
              się robie.. : ) ale podobno juz jest ładnie.. : )
              ściskam Was wszytkie..ja juz dziś uciekam..na pęcherzyki : )do jutra..pa : )
              całus
                • goko1 Re: Starania... weteranki - cd. 23.03.05, 19:13
                  cześć dziewczynki, nie było mnie tu jeden dzień i nie nadążam, zaraz przeczytam
                  wszystkie zaległości, tyle tu się działo i tyle napisałyście, że muszę na to
                  dłuższą chwilę poświęcić. Co się dzieje z Jolą, coś tutaj mi sie nie podoba,
                  ale musze doczytać co się działo, bo nie jestem w temacie (dzisiejszym).

                  Poza tym piękna wiosna się robi, jutro lecę do fryzjera czas coś zmienić na
                  wiosnę, a poza tym może lepiej się poczuję, bo już mi ze stresu cera sie nawet
                  pogorszyła.Mam zamiar zafarbowac włosy i lekko podciąć. Dzisiaj skoczyłam na
                  solarium na "małą chwilkę" i od razu mi lepiej smile
                  Jak wiecie ja jeszcze przed owu (długie cykle ok (średnio)35-36 dni), czekam i
                  czekam chyba zacznę testy owu w poniedziałek wielkanocny, ale tak raczej owu
                  spodziewam się na Prima Aprilis, lub nawet później. Zobaczymy w końcu kiedyś
                  musi przyjść. Na ten cykl jestem bardzo dobrze zaopatrzona mam aż 13 testów owu
                  to chyba nie przegapię, a w sercu mam taka nadzieję, że mi ich trochę zostanie
                  i na kolejne cykle nie bedą już potrzebne smile
                  To by było na tyle, idę poczytać zaległości (w tym watku), tak więc może za
                  chwilkę tutaj znów wpadnę.
                  • goko1 Re: Starania... weteranki - cd. 23.03.05, 19:38
                    Ok. doczytałam, a więc:
                    Jola wracaj, nie wygłupiaj się, po prostu olej i na inne wątki nie zaglądaj!
                    Tylko ten jest aż tak szczęśliwy i nikt Cię tutaj i nikogo innego nie będzie
                    obrażał!!!
                    Izutek jak tam zakupy udały się???
                    ne_monek jak tam pęcherzyki (ja mam monitoring zaplanowany za ok. 3 m-ce
                    (czerwiec), jak się do tego czasu nie uda zafasolkować - miejmy nadzieję, że na
                    tym wątku to niemożliwe, przecież jest !!!SZCZĘŚLIWY!!!)
                    Pozdrawiam Was i ściskam gorąco
                  • emania29 Re: Starania... weteranki - cd. 23.03.05, 19:39
                    Hej kobietkismile Właśnie jestem po lekturze tego olbrzymiastego wątkusmile
                    Izutek jak nam się nie uda w tym miesiącu to wysyłamy mężusiów na badanko... a
                    co tam niech się pobawią siusiaczkamismile Mój się już zgodził (kochany miś!!!)
                    wiem że nie jest to łatwe!!! jak by mi kazali wejść do pokoju i dostać orgazm
                    to mogłabym się tak bawić cały dzień i nic by z tego nie wyszło...
                    A tak pozatym to muszę się spieszyć z tą dzidzia bo u nas w pracy same
                    zwolnienia!!! Dziś szef zwolnił kolejne 4 osoby. Oj ciężkie czasy nastały!
                    Jeszcze mi taki stres potrzebny
                    • jolanta8 Re: Starania... weteranki - cd. 23.03.05, 21:38
                      Dzięki kochane jesteście ale tak się wk....m,że szok chciałam wykasowac
                      wszystkie wątki jeden i tak wykasowałam o ciązy bezczelne baby
                      logują się po to,żeby tylko kogoś wkurzy c
                      nie ważne już mi przeszło
                      Z Wami nie mogłabym sie rozstaćsmile))

                      Tak dziewczynki to szczęsliwy wątek i bardzo przyjemny zaglądajcie do nas często
                      a jeżeli chodzi o badanie chłopaczków to mój M też parę miesięcy temu
                      zadeklarował badanie na szcęscie nie musiał ale podobno to nic strasznego,nawet
                      można donieśc spermę do jakiegoś czasu więc nie trzeba "tego robić"w przychodni

                      Izka nie zostawiamCię w takim momencie byłaś ze mną w tych szczęsliwych dniach
                      teraz ja będesmile

                      pozdrawiam i przepraszam za moje głupie zachowanie
    • jolanta8 Re: Starania... weteranki - cd. 23.03.05, 21:54
      Dziewczyny nie wiem czy znacie tą panią ginekolog ale jest poprostu SUPER!!!
      Odpowiedziała już na moje kilka pytań i bardzo mądrze więc to nie żaden żart

      polecam ją i piszcie do niej z problemami
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=21372714&s=0
      • emania29 Re: Starania... weteranki - cd. 23.03.05, 22:19
        Dobranoc kobietki...kolorowych snów....niech wam się przyśnią dobre aniołki...
        Dziś ide wcześniej spać bo jakaś skołowana jestem za dużo tych wszystkich
        wrazeń... Pa pa
        hmm a może wy już dawno śpicie tylko ja jestem taki nocny marek??? kiss
        • ne_monek Re: Starania... weteranki - cd. 24.03.05, 09:07
          Helo dziewczynki : ) jak się dziś czujecie?u mnie niestety za oknem brak
          słoneckza..ale staram sie ze wszytkich sił aby w sercu mi go nie zabrakło..iWam
          tez tego życzę..i przesyłam stoo tysiecy słonecznych promyków : )

          moje pęcherzyki mają sie dobrze..w 11dc dominujący miał 17mm..choc na prawym
          jajniku, czyli małe sznse w tym cyklu..bo chyba juz wspominałam ze jeden
          jajowód ma niedrożny..właśnie prawy..ale gin powiedziął ze cuda sie zdarzają
          więc mamy się przytulac : )jutro znów biegnę na usg..

          co do badania naszych lepszych połówek..to moja ma to za sobą..i powiem Wam
          Kochane ..ze nie jest to takie straszne..całkiem przyzwoicie (choć pewnie
          zalezy gdzie)w laboratorium dają pojemniczek..późńiej minimum 4 dni
          abstynencji..w domku materiał genetyczny umieszczamy w pojemniczku i szybciutko
          nie więcej niz w ciągu 30 minut..dostarczamy maleństwa do laboratorium..wyniki
          mieliśmy jeszcze tego samego dnia : )nooo..akurat nie były one rewelacyjne..ale
          lekarz był zadowolony.. więc my tez : )

          Jola..wróciła..no grzeczna dziewczynka.. : )
          goko, emania29, izutek, danik..pozdrawiam : )całus
          • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 24.03.05, 09:36
            witam w ten śliczny słoneczny (u mnie przynajmniej) dzionek smile

            Jola - fajnie, ze jesteś smile)) chcialam juz wczoraj napisac, ale niestety net mi
            siadl i tyle bylo pisania... nic sie przejmuj - to jest wlasnie nasz swiat
            pokrecony i rozni ludzie, ktorzy na tym swiecie zyją... my jesteśmy z Toba!

            POrtka, Kochana jesteś, że tyle siły chcesz mi przekazać i tak we mnie
            wierzysz.. na prawde doceniam i jeszcze raz buziaki! Bo nawet nie wiesz jak ja
            potrzebuje takiego wsprcia.. naleze do osob, ktore trzeba w zyciu
            troszkę "popychać" do przodu, bo troszkę mam zbyt malo wiary (w siebie przede
            wszystkim plus do tego kiepska samoocena... co daje niezly mixsad ). W
            niedziele jadziemy do moich rodzicow a w poniedzialek juz bede u siebie (tzn w
            domu mojego tescie, bo wcale nie czuje sie jak u siebie..) - ale w obydwy tych
            miejscach mam neta, wiec bedziemy w kontakcie smile Mam nadzieje, ze bede mogla
            przeslac dobre news'y... chociaz coraz mniej juz w to wierze... serio... wydaje
            mi sie, e niezla lipa bedzie... a jak Ty sie czujesz?

            ne_monek - trzymam kciuki kochana - moe akurat sie uda - podobno wiara czyni
            cuda!!!

            • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 24.03.05, 10:18
              cze dziewczynki,
              ja jak zwykle zaczyman od forum i kawy (ale z plaskiej łyżeczki,pół na pół z
              mlekiem ).
              Izutek wiesz takie kopniaki sa czasem potrzebne, i Tobie zawsze sie udawały
              jeśli chodzi o moją niewiarę wink Wiec kolej na mnie smile I prosze nie przesadzaj
              za wczesnie wszyskiego, i wiesz na co wpadłam? że jesli teraz się nie uda to
              napewno w nastepnym cyklu, a co! Chcesz dowodu na to? Bardzo proszę: Jola
              zaszła cykl przede mna, ja cykl po Joli, i moja kochana, TY najpóżniej cykl po
              mnie! Tak będzie i basta smile Ja mocno w to wierze!

              Ja się nie czuje wogóle na zafasolkowaną,a radości towarzyszy paniczny strach:
              czy wszystko ok, itp. , jedyne co mi przypomina o moim szcześciu to paniczne
              odbijanie sie nonstop! fuu, i piersi jak przed okresem, sutki nabrzmiałe cały
              czas, no straszna zmiennosć nastroju (rycze z byle powoodu nie wiem dlaczego)
              i.. testy pozytywne smileDobra ale tyle o mnie !

              Izutek i jak po zakupach? Znalazłaś coś extra??

              • ne_monek Re: Starania... weteranki - cd. 24.03.05, 10:29
                portka..kiedy wybierasz się do lekarza? zazdroszcze Ci tych dolegliwości : )i
                przestań już prosze się bać.. już bedzie dobrze..zobaczysz.. wszak to
                szcześłiwy wątek..

                Izunia..mówi ze wiara czyni cuda..a sama cholerka wątpi! Izutek co to za
                porządki?od portki masz kopniaka w lewy ode mnie w prawy pośladek : )ooooo i
                już..spokój ma byc : )nie mów hop póki nie przeskoczysz..poczekajmy do
                testu..juz nie mogę sie doczekac.. i cos czuje ze portka ma rację..teraz Twoja
                Kochana kolej : )

                goko wybiera się dzis do frycka.. świetny pomysł.. trzeba sie zmieniać.. a
                wiosna to dobry na to czas..napisz koniecznie goko jak fryzurka : )całus
                • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 24.03.05, 11:18
                  portka... kurcze oby to byla prawda.. ale jak tera nie wyjdzie, to stop na
                  kilka miesiecy sad nie wiem jak to przezyję sad((((((

                  wczoraj przyszlałam i kupilam sobie dwie koszule do pracy (jedna taka wiązana
                  dookola w rozowiutkie paseczki, a druga taka.... inna nie wiam jak to pisać...
                  fajna smile ), spodnie tez takie "biurowe" czarne, szpileczki na wiosne (jak by mi
                  bylo malo... ale chora jestem na punkcie butow! nawet nie pokazuje mezowi, bo
                  mnie zabije sad ) i podklad bo mi sie juz prawie konczą... no i chyba tyle...
                  troche podreperowalo chumorek, ale tak srednio... nastepny etap - fryzjer - ide
                  w piatek pokatowac dalej moje wloski - musze je doprowadzic do poprzedniego
                  stanu - czyli dorzucę jasnych pasm...

                  takze widze, ze wszystkie sie robimy na bostwa wink

                  wiem, ze nie powinnam mowic "hoP' , ae ja na prawde mam kiepskie mysli co do
                  tego cyklu sad((
                  • ne_monek Re: Starania... weteranki - cd. 24.03.05, 11:35
                    Izutek..ja myśle tak.. jeśli treraz Ci się nie uda..to nie rób sobie przerwy na
                    nastęne miesiące..tylko przytulajcie sie.. nie testuj..nie obliczj..jak ma być
                    to i tak będzie..smilebedzie spontnicznie..a i Ty trochę spokojniejsza..a o prace
                    sie nie martw..zawsze jest jakies wyjście..uwierz..Aniołki czuwają : )

                    noooooo ładne zakupy : )bardzo się cieszę : )co do butów to ja ostatnio kupiłam
                    sobie 3 pary i chyba już dosyć : )na szczęście mąż przymyka na to oko wink

                    Izutek..a tak sie zapytam..a co wlaściwie wpływa na to ze masz takie czarne
                    mylśli co do tego cyklu?napisz proszę..
                    wracam do pracy : ) całus
    • goko1 Re: Starania... weteranki - cd. 24.03.05, 13:20
      Cześć dziewczyny, tego słoneczka to jednak dzisiaj brakuje sad Miejmy nadzieję,
      że jutro zaświeci smile
      Tak idę do fryzjera, ścinać za bardzo nie bedę bo obiecałam sobie zapuścić
      włosy, napewno trzeba końcówki podciąć, poza tym główny cel to kolor, jeszcze
      nie wiem dokładnie jaki, ale napewno (tak mi się marzy) coś z głęboką śliwką i
      tak myślałam o jakiś przebłyskach pasemkowych może czerwień jakaś do tej
      śliwki, zobaczę co mi fryzjerka zaproponuje. Mam nadzieję, że się jednak nie
      zetnę za dużo, bo jak mnie namówi na coś to różnie ze mną bywa, a potem jestem
      niezadowolona i żałuję, że tak sie daję szybko namówić.
      Poza tym Izutek trzymaj się i bądź bardziej optymistycznie nastawiona (za dużo
      pesymizmu w Tobie widzę). Zresztą tak jak portka1 napisała jak nie teraz to za
      miesiąc, będzie dobrze, trzymaj się!!
      Bedę ściskać kciuki w święta za Ciebie!
      • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 24.03.05, 13:58
        ne_monek.. ja z natury jestem pesymistką wiesz... to znaczy ja raczej
        nazwałabym się realistka... wolę się nie nastawiać i rozczarować, ale mile się
        zaskoczyć wink tak na prawdę... to jeżeli ze mną jest wszystko OK, i stosowaliśmy
        sie do instrukcji testów owu prze 3 cykle wstecz, to dziwne, ze do tej pory nic
        nie wyszlo sad wiec dlaczego mialabym pokaldać jakieś szczególne nadzieje w ten
        cykl? moze to zbyt ostre podjescie, ale ... taka jestem, a jak jeszcze widzę,
        że wszystkim sie udaje ( zmojego najblizszego otoczenia... na prawde - wydaje
        mi sie, ze juz wszystkie osoby, ktory se zstaraja czy staraly - maja swoje
        szczescie, tylko nie ja... kolezanki w pracy, przyjaciółki spoza pracy..a ja
        nie...) po prostu mi jest przykro, do więkzości w zyciu musialam dochodzić sama
        i zawsze bylo ciężko... i tym razem tez...

        wiem, pewnie kiedyś się uda...
        • portka1 Re: Starania... weteranki - cd. 24.03.05, 14:26
          Izutek skad ja znam ten tok myślenia, sama wiesz dobrze jak było ze mną,
          przecież Tobie wylewałam e-łzy praktycznie co miesiąc! Tabletki odtawiłam we
          wrześniu i z miesiąca na miesiąc zaczynałam mocno wierzyć w swoja niepołodność.
          Przyjaciółka w ciazy, dwie starsze siostry w ciaży! (jedna właśnie wczoraj rano
          urodziła chłopaczka!), żona pracownika w ciąży, kolejny "wpadł" i wesele z
          powodu m.in ciaży, i co Ty na to? Dziwnie się czułam z pytaniami typu " a Wy
          kiedy, czas najwyższy", miałam ochotę wykrzyczeń tym osobom w twarz że się
          staramy i nic z tego nie wychodzi! Zaczynałam mieć niezłą deprechę, urojone
          ciąże co miesiac, łzy w oczach na widok bobasa....ale wkońcu zmieniłam tok
          myślenia: robie testy by wiedzieć kiedy owu +/-, i na tym koniec moich dociekań
          w tym kierunku. Jak bedzie ten mój czas to się uda, staralam się nie zaprzątać
          za bardzo głowy zbędnym pytaniem "dlaczego nie ja" bo chyba głupszego pytania
          nie ma! I tak z dnia na dzień zaczełam odpuszczać, i wiesz co?udawało się, do
          czasu terminu @, wtedy znowy w głowie jedna mysl, na pewno nic z tego, ja przy
          moim pechu w tej materii? I w głowie jedno, los musi się wkońcu odwrócić od
          Nas, za bardzo jesteśmy szcześliwi, za bardzo nam się w życiu udaje, więc
          miałam jedno wyjaśnienie: @.
          Izutek zresztą znasz dobrze moją historie, popatrz na mnie, nie jestem osobą
          nieomylną i pewnie niejeden raz w zyciu się myliłam, ale wierze że Tak
          widocznie musiało byc, musiałam się nauczyć że nie wszystko jest na
          wyciągnięcie ręki, nie wszystko da się zapanować i mieć tak od razu.

          I wkońcu gdy się udało... nie moge w To uwierzyć... nadal...

          Więc Izutku, gdy piszesz o "zemście losu" to jesteś w błedzie, takie myślenie
          do niczego nie prowadzi tylko Twojego przygnąbienia, zwykłe użalanie sie nad
          sobą, a tak nie możesz myśleć! Wiem bo tak samo miałam!

          PS> to sie napisałam wink
        • ne_monek Re: Starania... weteranki - cd. 24.03.05, 14:37
          Izutek...uśmiechnij sie już proszę.. : )nie mozna tracić nadziei..wiem ze to
          boli, kiedy tak bardzo sie starasz..a nic nie wychodzi z tego..u mnie tez w
          okolicy same ciężarówki..ja juz jestem na etapie ogladania się za wózkami z
          dzidziuśami...i za kazdym razem mam łzy w oczach..ale mąż stawia mnie do
          pionu..nie można tak..trzeba walczyć..spójrz prosze na to z drugiej strony..ze
          nigdy nie jest idealnie..zawsze do czegos dązymy..to nie prawda ze nie masz
          szcześcia..(wybacz, ze tak piszę)masz dobrą pracę..a za chwile bedziesz robiła
          to o czym marzyłas..masz cudownego męża(przynajmniej tak go opisujesz)..nadal
          sie uczysz..wiec Twoja wartośc wzrasta..zobacz Kochana ile pozytywów..a na
          pewno jest ich znacznie więcej..tylko ja ich nie znam..tyle osiągnęłaś..mówisz
          ze do wszytkiego doszałaś sama..czy to nie jest olbrzymia stysfakcja?jest..bo
          ja to co mam równiez zawdzięczam wyłacznie sobie i jestem z tego dumna..więc Ty
          tez bądź..i bedziesz MAMUSIĄ! tak jak ja, jak wiele z nas które tego
          pragną..jesteś zdrowa..zastanwiasz się czemu nie wychodzi? największa barierą,
          przeszkoda jest STRES, wiem..banalne..ale prawdziwe.. mój gin powiedział mi ze
          mam zestersowane jajniki..wychowane na stresie..i to fakt.. więc stram sie
          jakoś nadrobić..to wszytko i choc w moim życiu straszne zamiesznie..bo zmieniam
          prace i miasto.., (ale męza nie : ))i tak naprawde nie wiem jak to sie wszytko
          ułozy..bo się nakreciło strasznie..to muszę walczyć o siebie..o dzidzie..

          chyba trochę przesadziłam..z tym pisaniem..ale chciałabym Wam przekazać jak
          najwięcej pozytywnych myśli..jakoś doradzić..
          izutek..ja jestem idealistką.. wierzę ze wszytko wraca do
          człowieka..podwójnie.. więc Ciebie tez spotka to szczególne szczescie..tylko
          nie poddawaj się.. smilecałus
          • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 24.03.05, 15:14
            dziewczynki, ale Kochane jesteście - brak mi słów...

            zgadzam sie z Waszym zdaniem i z tym co piszecie w 100%! tylko tak trudno jest
            to wprowadzić w życie, coraz trudniej - mam wrazenie...
            Ja na prawde doceniam to wszystko co mam i to co osiągnełam... tylko natura i
            biologia bierze górę... staje się czasami wręcz nie do zniesienia... ale wiecie
            co... czytam czytam... i bardzo sie postaram skupić na tych pozytywach, które
            mam - nie wiem czy mi się uda, ale postaram się... wiem, ze stres ma olbrzymi
            wpływ.. dobrze o tym wiem - tylko jak sie nie stresowac, jakja i w pracy i po
            pracy zyje w świecie stresu...

            ne_monku - a gdzie się przeprowadziłaś? do jakiego miasta?

            portka - czy my przypadkiem się nie poznałyśmy w poprzednim wcieleniu? smile
            • ne_monek Re: Starania... weteranki - cd. 24.03.05, 15:32
              Izunia..no pewnie że jestśmy Kochane.. : ) i Ty tez jesteś Kochana!
              moze faktycznie masz cieżki okres teraz..i Twój organizm się buntuje..pisałas,
              że krew znosa Ci leciała..to wynik osłabienia..
              a poza tym ja zawsze wszystko zwalam na pogode : ))
              i uda Ci sie uda to wprowadić w życie..tylko nie bądź dla siebie taka
              wymagająca.. zrób coś dla siebie..jutro idziesz do fryzjera..wczoraj
              zakupki..bardzo dobrze!świetny pomysł : )a w święta opoczywaj..jak najwięcej..i
              duzo na świeżym powietrzu..wysyłam do Ciebie mojego aniołka : )zaopiekuje sie
              Tobą : )

              u mnie to trochę pokrecone...jestem z Torunia, mieszkam i pracuję w Płocku..a
              wyprowadzam sie do Gdańska..najprawdopodobniej na poczatku kwietnia..to moje
              miejsce docelowe : )ale to dłuższa historia..i chyba na inny wątek..z
              serii "złośliwości losu" : )

              portka..kiedy do gina się wybierasz?
              pozdrawiam KOchane i ściskam: )całus
              • izutek Re: Starania... weteranki - cd. 24.03.05, 15:48
                portka - noooo... wink

                dziewczynki, to bardzo milo slyszeć, ze ktoś o Ciebie dba i dba o Towje dobre
                samopoczucie... bardzo Wam dziekuję!

                ne_monek - ja pochodzę z Lublina i tez w swoim życiu przeszlam przez niezła
                wędrówkę ludow... lublin, Londyn, lublin, Warszawa, NYC, Warszawa - i tutaj juz
                zostajemy, bo (mam nadzieję, ze jezeli czas pozwoli..) wprowadzimy sie w koncy
                do walsnego m-3 smile