Dodaj do ulubionych

Różaniec w szkole?

18.10.18, 09:48
Niedawno wróciłam ze szkoły dziecka, byłam donieść mu coś, co zapomniałam dać rano. Dziecko nieszczęśliwe, bo na przerwie ciągnie je na jakiś różaniec. Widziałam, jak wchodzili do jakiejś innej klasy, nie miałam okazji rozmawiać z wychowawczynią, ale nie mają dziś religii.
Na bank szli na ten różaniec, bo jedyne dziecko, które nie chodzi na religię, zostało na świetlicy.
Co tu zrobić, to w ogóle legalne jest? Czy przerw to oni nie mają od odpoczynku?
Obserwuj wątek
    • taka_pani_jedna Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 09:49
      *miało być, że wychowawczyni ciągnie je na różaniec
      • jola-kotka Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 09:56
        O kurde.
    • 1matka-polka Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 10:00
      Hahahaha, przecież zależy ci na tym, żeby dziecko było religijne, to o co chodzi, że zamiast biegać po korytarzu i wrzeszczeć, to się modli?
      • gaskama Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 10:06
        Nie, no przerwa się należy, jak psu zupa. Powinni odprawiać różaniec zamiast niepotrzebnych lekcji, jakimi są matematyka, czy język polski. Przecież wiadomo, że wprawdzie religii w edukacji szkolnej godzinowo jest więcej niż fizyki, chemii i biologii razem wziętych. Ale tej cholernej matmy jest nadal więcej.
        • 1matka-polka Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 10:09
          W sumie masz rację, to lepsze rozwiązanie, różaniec zamiast matmy, bo ta i tak się w dorosłym życiu nie przyda. Zwłaszcza trygonometria, no kto to widział takie rzeczy dzieci uczyć?
          • morekac Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 10:25
            Nauczą się liczyć dziesiątki różańca, starczy.
            • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 10:35
              Nie starczy, bo jak odliczą potem dwa tysiące na cołaska za sakramenty? smile
              • nota_bene0 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 16:10
                mia_mia napisał(a):

                > Nie starczy, bo jak odliczą potem dwa tysiące na cołaska za sakramenty? smile

                😁Kler sam sobie wyjmie z portfela.
                • majenkir Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 16:39
                  Raczej ten potrfel bedzie pusty...
    • mama-ola Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 10:04
      Albo rodzice zrobią dym i szkoła z praktyk (pod wpływem dymu) zrezygnuje, albo będą sobie sarkać w domu i w necie, myśląc: to tylko 2 tygodnie, jakoś wytrzyma.
    • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 10:12
      Jeśli zapisałaś na religię to licz się z konsekwencjami typu obowiązkowe msze w wolnym czasie, rekolekcje, różańce na przerwie. Jeśli jesteście wierzący to powinnaś się cieszyć, a dziecku wytłumaczyć, że ten różaniec na przerwie to wspaniała inicjatywa, a Bozi jest smutno i będzie się gniewac, że nie chce się modlić i to w październiku.
      • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 10:56
        mia_mia napisał(a):

        > Jeśli zapisałaś na religię to licz się z konsekwencjami typu obowiązkowe msze w
        > wolnym czasie, rekolekcje, różańce na przerwie. Jeśli jesteście wierzący to po
        > winnaś się cieszyć, a dziecku wytłumaczyć, że ten różaniec na przerwie to wspan
        > iała inicjatywa, a Bozi jest smutno i będzie się gniewac, że nie chce się modli
        > ć i to w październiku.

        Zawsze mam po tego typu gimbotekstach taką smutną chwilę zastanowienia, dlaczego ludziki dumne ze swojego "racjonalnego" ateizmu wyznają ten absurdalny pogląd, jakoby wierzący musiał koniecznie korzystać z każdej, ale to dosłownie każdej najmniejszej "oferty religijnej", a jak nie korzysta i na przykład nie chadza na, bo ja wiem, nowenny czy jakieś nieszpory, to buahaha, widzisz, wcale nie jesteś katolikiem tylko tak się sam okłamujesz, bo się boisz sąsiadów...

        • szarsz Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:18
          Otóż wierzący niech do siebie wyłącznie na pretensje, iż na to zezwala. Albowiem cieszy się, że ma religię w szkole i nie musi wozić. No to ma w pakiecie.
          • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:27
            szarsz napisała:

            > Otóż wierzący niech do siebie wyłącznie na pretensje, iż na to zezwala. Albowie

            Ale jak nie zezwala, to mają do niego o to pretensje ateiści. Broniący, kurde, kompletności praktyk religijnych.

            > m cieszy się, że ma religię w szkole i nie musi wozić. No to ma w pakiecie.
        • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:44
          O różaniec prosi ludzkość sama Bozia, a jej dobry katolik nie odmawia. Ta modlitwa na przerwie nie jest dla katechetki, ma przybliżyć dziecko do zbawienia, przebłagać za grzechy świata i ma jeszcze kilka innych właściwości. Że też trzeba takie rzeczy tłumaczyć i przypominac.
          • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:51
            mia_mia napisał(a):

            > O różaniec prosi ludzkość sama Bozia, a jej dobry katolik nie odmawia. Ta modli

            "Muszę napisać 'Bozia', bo jak napiszę coś nie pogardliwie, to jeszcze sobie ludzie o mnie pomyślą, że jestem katolką i będzie wstyd na cały Internet."
            • majenkir Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 16:42
              45rtg napisał:
              > "Muszę napisać 'Bozia', bo jak napiszę coś nie pogardliwie,


              Bozia jest pogardliwie? Jak bylam mala, to moja sp babcia (b. wierzaca) tak wlasnie mowila...
              • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 17:01
                Moja dodawała Bozia patrzy i wszystko widzi jaka jesteś niegrzeczna, Bozi smutno jak tak robisz albo zobaczysz Bozia cię pokarze.
              • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 09:37
                majenkir napisała:

                > 45rtg napisał:
                > > "Muszę napisać 'Bozia', bo jak napiszę coś nie pogardliwie,

                >
                > Bozia jest pogardliwie? Jak bylam mala, to moja sp babcia (b. wierzaca) tak wla
                > snie mowila...

                Ach, no jasne. W rozmowie z dorosłymi ludźmi po prostu najnaturalniejszą i najneutralniejszą znaczeniowo rzeczą jest używać języka, jakim z kilkulatkami rozmawiają babcie. Gdzieżby tam to miała być sugestia, że dyskutant jest umysłowo na poziomie takiego dziecka, no skądże...

                Kurde, może trochę odwagi cywilnej, co?
                • majenkir Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 22:33
                  słowo jest słowo
        • little_fish Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:49
          Oferta religijna - bardzo fajne określenie. I ta dowolność wyboru. Super. Grzechów też dotyczy?
        • la_mujer75 Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 06:59
          Nie można zjeść ciasta i mieć caistko. Jeżeli deklarujesz się jako katolik, to obowiązują cię zasady kk.
          Religia to nie szwedzki bufet, że wybierasz sobie z niego na co dziś masz ochotę.
          • mama-ola Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 09:24
            > Religia to nie szwedzki bufet, że wybierasz sobie z niego na co dziś masz ochotę.

            Pobożne życzenie smile
            To właśnie bufet jest powszechny w Polsce, tak wynika z moich obserwacji, głównie życiowych, ale i forumowych. Prawie wszystkie znane mi osoby wybierają, co chcą. Na przykład nie chodzą do kościoła, a dziecko na religię tak, ale tylko do komunii, od 4 klasy już niekoniecznie. A jak jest komunia, to idzie do niej tylko dziecko, bo rodzice do spowiedzi nie chodzą, ale jak ktoś umrze, to chcą pogrzeb via kościół. Itp. Itd.
        • chicarica Re: Różaniec w szkole? 20.10.18, 11:43
          Może dlatego, że na przykład w Polsce wierzący jedynie słusznego wyznania katolickiego pewne rzeczy musi, albowiem jeśli ich nie robi, to potem jego rodzina słyszy, że np. pogrzebu katolickiego nie będzie, bo pan kolędy nie przyjmował?
          Polska to taki zabawny kraj, gdzie KK pozwala sobie na rzeczy, o jakich w innych krajach może tylko pomarzyć. Powiedz mi, gdzie jeszcze jest obowiązkowa kolęda, piątkowy zakaz jedzenia mięsa i organizowania zabaw, "cołaskaniemniejniż" przy chrztach, ślubach czy pogrzebach?
          • szarsz Re: Różaniec w szkole? 20.10.18, 16:05
            Dominikana. Tam to kk podpisał konkordat, fiufiu. Nasi zielenieją z zazdrości.
      • dzikka Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:05
        Poważnie? Moja chodzi na religie i nigdy nie miała takich jazd w szkole. Z wyłączeniem rekolekcji o co zresztą robili dym rodzice a obciążona była cała szkoła.
        • asfiksja Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 23:03
          Moje dzieci też chodzą na religię i też nigdy takiego czegoś nie doświadczyły. Ale z tymi od "Bozi" nie pogadasz, one wiedzą lepiej, że my to przed śniadaniem gorzkie żale, w toalecie litania do św. Józefa, a na zadanie domowe przepisywanie pięciu psalmów pokutnych. A jak nie to traktujesz wiarę wybiórczo i co z ciebie za chrześcijaninwink
          • ras.szamra Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 06:05
            Kiedyś czytałam, jak jakiś ksiądz mówił, że religii nie można traktować jak szwedzkiego stołu i wybierać sobie tego tylko co się chce. Czyli oficjalna nauka kościoła mówi o tym trochę inaczej. Jak odpowie te wypowiedź, to wkleję link.

            A co do problemu autorki, to- no cóż - sama sobie winne. Zapisała dziecko na religię, to niech bierze to z całym dobrodziejstwem inwentarza.
          • chicarica Re: Różaniec w szkole? 20.10.18, 11:50
            I co to wnosi do dyskusji, że u Twoich dzieci czegoś takiego nie było, skoro najwyraźniej u dzieci autorki wątku jest? "To na pewno nieprawda, bo ja czegoś takiego nie widziałam"?
    • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 10:27
      Październik jest miesiącem różańcowym, niektórzy podejmują decyzję o codziennym odmawianiu. Możliwe, że katechetka podjęła z dzieciakami taką inicjatywę, a wiadomo, że w domu, po lekcjach mało które będzie pamiętało. Na religii dzieciaki są chętne, po lekcjach zapomną. I może dlatego ta inicjatywa na jednej przerwie, żeby wszyscy razem odmówili i mieli już zadanie dzienne wykonane. Tym bardziej że piszesz, że dziecko nie chodzące na religię nie uczestniczy w tym. Religia jest dwa razy w tygodniu, pozostałe 3 pewnie odmawiają na przerwach. Możesz się poawanturować w kwestii zabierania dzieciom przerwy i wprowadzania praktyk religijnych poza lekcjami religii i masz do tego prawo. Możesz też uznać, że ten różaniec na przerwie to ułatwienie dzieciom spełnienia podjętej na religii inicjatywy.
      • milva24 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 10:32
        Możesz też uznać, że ten
        > różaniec na przerwie to ułatwienie dzieciom spełnienia podjętej na religii ini
        > cjatywy.
        >
        Zgadzam się.
        • langsam Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 10:56
          Dzieci religijne oga przychdzic do szkoły odpowiednio wczesniej, skoro "podjęły z katechetką takie zobowiązanie".
          • milva24 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:09
            Jeśli dzieci chodzą na religię to chyba rodzicom zależy na katolickim wychowaniu, prawda?
            • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:17
              milva24 napisała:

              > Jeśli dzieci chodzą na religię to chyba rodzicom zależy na katolickim wychowani
              > u, prawda?

              A jakim tokiem... rozumowania dochodzi się do tego, że jak ktoś chce wychowywać dziecko katolicko, to koniecznie chce też, żeby odmawiało różaniec w szkole?
              • milva24 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:21
                Nie musi chcieć ale dlaczego ma nie chcieć? W opisanym przypadku sprawa rozbija się o to, że nie ma porozumienia w kwestich religijnych między rodzicami. Stąd ateistyczna matka chce torpedować różaniec na przerwach mimo, że pod naciskiem ojca zgodziła się aby dziecko chodziło na religię.
                • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:24
                  milva24 napisała:

                  > Nie musi chcieć ale dlaczego ma nie chcieć?

                  Bo nie.

                  > W opisanym przypadku sprawa rozbija
                  > się o to, że nie ma porozumienia w kwestich religijnych między rodzicami. Stąd

                  No ale o taki brak porozumienia to raczej nie do szkoły pretensje.
                • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:30
                  milva24 napisała:

                  > Nie musi chcieć ale dlaczego ma nie chcieć?

                  "dziecko nieszczesliwe, bo jeciagna do jakiejs klasy".

                  >W opisanym przypadku sprawa rozbija
                  > się o to, że nie ma porozumienia w kwestich religijnych między rodzicami. Stąd
                  > ateistyczna matka chce torpedować różaniec na przerwach mimo, że pod naciskiem
                  > ojca zgodziła się aby dziecko chodziło na religię.

                  Nie, nie o to sie rozbija. Uczestnictwo w lekcjach religii nie jest rownoznaczne z zawlaszczaniem przerw na praktyki religijne.
                  • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:51
                    Przecież może nie iść, mama może zwolnić, tylko potem nie należy się dziwić, że katechetka nie będzie chciała dopuścić do komunii, która jest dla dzieci, którym praktyki religijne są bliskie.
                    • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:55
                      Nie demonizujmy. Obstawiam, ze to tylko i wyłącznie inicjatywa modlitewna w intencji czegoś, kogoś. Nie będzie miało wpływ na przystąpienie do komunii.
                    • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:02
                      mia_mia napisał(a):

                      > Przecież może nie iść, mama może zwolnić

                      Mama nie musi zwalniac. To szkola ma uzgodnic z rodzicami, czy uznaja za dopuszczalne praktyki religijne na przerwach.
                  • dzikka Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:10
                    Dokładnie tak i to bez wiedzy rodziców. Religijny rodzic pójdzie z dzieckiem na różaniec do kościoła. A w ogóle to dziecko ciągnięte jest przez wychowawczynię, czy ona jest katechetką. Przerwa to przerwa, równie dobrze pani od matematyki może podjąć zobowiązanie, ze dzieci codziennie wykonają 5 ćwiczeń i aby im w tym pomóc robi je z nimi na przerwie, i tak każdy nauczyciel.
                    Nie ma tłumaczenia, szkoła nie jest od nadprogramowych praktyk religijnych.
                    • myq1 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:22
                      Przerwa też nie jest przeznaczona na jakiekolwiek praktyki, zwłaszcza religijne. W czasie przerwy międzylekcyjnej klasy powinny być wietrzone, dzieci zaś choć trochę ruchu powinny zażyć po przymusie siedzenia na lekcji.
                      Co do odklepywania - jeżeli ktoś się łudzi, że zmuszając\ nakłaniając dziecko do modlitw wszelakich osiągnie coś innego od bezmyślnego klepania, szybko, byle zbyć - to niech się łudzi dalej.
                      • majenkir Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 16:49
                        myq1 napisał(a):
                        > Przerwa też nie jest przeznaczona na jakiekolwiek praktyki, zwłaszcza religijne
                        > . W czasie przerwy międzylekcyjnej klasy powinny być wietrzone, dzieci zaś choć
                        > trochę ruchu powinny zażyć


                        Najwazniejsze, ze jeden krok do zbawienia blizej wink.
                    • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:45
                      Jeśli zapisuje się dziecko na chór to nikt się nie dziwi, że przed koncertem na przerwach są próby. Chór jest dla chętnych, jeśli komuś nie pasuje to niech się wypisze, a jak chce chodzić to trzeba dostosować się do zasad.
                      Jak się katechetka wkurzy to zrobi obowiązkową obecność na wieczornym różańcu, a przed Komunią porozlicza. Wcześniej ksiądz po kolędzie dzieciaka przepyta z przyczyn nieobecności. Są sposoby na krnąbrnych parafianwink
                      • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 13:01
                        mia_mia napisał(a):

                        > Jeśli zapisuje się dziecko na chór to nikt się nie dziwi, że przed koncertem na
                        > przerwach są próby.

                        Rili, na przerwach ? O ile pamietam, proba choru nto nie bylo piec minut. Oraz nie miedzy lekcjami. PO lekcjach.


                        > Jak się katechetka wkurzy to zrobi obowiązkową obecność na wieczornym różańcu,

                        ... a rodzice moga jej pokazac, gdzie sie zgina dziob pingwina. Nie ma czegos takiego w obowiazkach szkolnych jak obowiazek uczestnictwa w praktykach religijnych. To, ze uczniowie/ich rodzice poddaja sie takim pomyslom dowodzi li tylko ich bezjajecznosci.

                        > a przed Komunią porozlicza. Wcześniej ksiądz po kolędzie dzieciaka przepyta z p
                        > rzyczyn nieobecności. Są sposoby na krnąbrnych parafianwink

                        Na wrednych ksiezyi katechetow tez sa. Zmiana parafii, albo zgola przejscie do konkurencji, znacznie bolesniejsze dla funkcjonariuszy´kk tongue_out
                        • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 13:31
                          Rodzice, którzy nie potrafią pokazać tu się zginą dziób pingwina własnym teściom nie pójdą na udry z księdzem czy katechetą.
                          Poza tym ten różaniec jest dobrowolny, można powiedzieć, że własne dziecko ma mieć wolne przerwy, ale nie można innym zakazać chodzenia na modlitwę w czasie przerwy. Jeden mail do wychowawcy czy katechety rozwiązuje problem, choć trzeba się liczyć, że wpłynie na ocenę gotowości do przyjęcia Komunii.
                          Niestety religia w szkole krzywdzi dzieci niewierzące, a jak widać bywa uciążliwa także dla wierzących i tu jakoś nie potrafię wykrzesać współczucia w tej sytuacji.
                        • little_fish Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 13:33
                          W obowiązkach szkolnych uczestnictwa w nabożeństwach nie ma. Ba, nie wolno oceniać praktyk religijnych i udziału w nich. Inaczej może być w kwestii dopuszczenia do sakramentu. To już jest wolna amerykanka
                    • droch Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 17:03
                      Może, ale jedynie pod warunkiem, że lekcje matematyki prowadzi siostra katechetka.
          • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:12
            Owszem, mogą. Tylko to jest dodatkowe utrudnienie dla rodziców, bo muszą dzieci dostarczyć do szkoły wcześniej niż normalnie. Mniejszym utrudnieniem jest poświęcenie jednej przerwy.
            Widocznie katechetka uznała, pewnie zbyt pochopnie, że skoro dzieci chodzą na religię, to są religijne i wprowadzenie miesiąca różańcowego jakoś bardzo im życia nie utrudni (przypominam, 5 minut modlitwy raz dziennie przez parę tygodni, może miesiąc). I tak jak napisałam wcześniej, autorka może zrobić dym w dyrekcji, rzucić odpowiednim artykułem konstytucji, zabronić dziecku uczestniczenie w praktykach religijnych. Ma do tego prawo.
            • morekac Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:16
              > Tylko to jest dodatkowe utrudnienie dla rodziców, bo muszą dzieci dostarczyć do szkoły wcześniej niż normalnie.

              Dlaczego uważasz, że religia ma być prosta, łatwa i przyjemna , a nie wymagać stosunkowo niewielkich poswięceń, jak wcześniejsze wstanie czy - co byłoby najwłaściwsze - pójście na odpowiednie nabożeństwo do kościoła?
              • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:18
                Nic takiego nie napisałam.
                • morekac Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:18
                  Ale czegoś takiego oczekujesz, prawda?
                  • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:39
                    Owszem, oczekuję od szkoły mojego syna - prywatnej, katolickiej, niszowej - jak tu kurt.walander określiła - ułatwienia w praktykowaniu. Dlatego w szkole mojego syna modlitwa poranna jest w kościele obok szkoły (lub w szkole) codziennie na 15 minut przed rozpoczęciem lekcji. Nie oczekuję niczego od szkół publicznych, gdzie niektórzy rodzice chyba sami nie wiedzą czego chcą - niby posyłają na lekcje religii ale już jakiekolwiek praktyki religijne budzą sprzeciw.
                    • miedzymorze Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:48
                      >Nie oczekuję niczego od szkół publicznych, gdzie niektórzy rodzice chyba sami nie wiedzą czego chcą - niby posyłają na >lekcje religii

                      jest przedmiot do wyboru to wybierają, niby dlaczego miałaby z tego wyboru wynikać jakieś praktyki religijne ? 'D

                      >ale już jakiekolwiek praktyki religijne budzą sprzeciw.
                      i słusznie, bo zmuszać do praktyk nikogo nie wolno...

                      pozdr,
                      mi
            • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:19
              ewa_mama_jasia napisała:

              > Owszem, mogą. Tylko to jest dodatkowe utrudnienie dla rodziców,

              Nikt nie obiecywal, ze bedzie latwo. Komu zalezy, by dziecko odmawialo rozaniec, i to zbiorowo, i to w szkole, niech sie potrudzi.

              > Mniejszym utrudnieniem jest pośw
              > ięcenie jednej przerwy.

              Cel przerwy jest inny. Przerwa ma dac odpoczynek od siedzenia spokojnie, uwazania itp. Zwlaszcza mlodszym dzieciom to bardzo potrzebne.


            • dzikka Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:14
              Hmmm, na majówki będą kapliczki stawiać i co przerwa pod inną a przed Wielkanocą stacje na korytarzu i droga krzyżowa, absurd.
              katechetka ma prawo wprowadzić miesiąc jaki chce ale w czasie swoich lekcji a nie w czasie PRZERWY
              • arwena_11 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:17
                Katechetka nic nie wprowadza. Październik od baardzo dawna jest miesiącem różańca w KK. Tak jak w Adwencie są roraty a w Wielkim Poście Droga Krzyżowa.
                • kurt.wallander Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 15:21
                  arwena_11 napisała:

                  > Katechetka nic nie wprowadza. Październik od baardzo dawna jest miesiącem różań
                  > ca w KK. Tak jak w Adwencie są roraty a w Wielkim Poście Droga Krzyżowa.

                  Ale nie dla wszystkich obywateli, czyż nie?
                  • morekac Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 15:30
                    No i przede wszystkim - ich miejsce jest w kościele, nie w szkole.
                • mondovi Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 15:25
                  Wprowadza - na przerwie praktyki religijne, które nie mogą być oceniane. Dziecko ateistów również może uczęszczać na lekcje religii, jednak nie może być rozliczane z uczestnictwa w obrzędach, a jedynie z programu. Poza tym szkoła publiczna nie jest miejscem na to. Już pomijając rolę przerwy...
      • kurt.wallander Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:07
        ewa_mama_jasia napisała:

        > Październik jest miesiącem różańcowym, niektórzy podejmują decyzję o codziennym
        > odmawianiu.

        Niech sobie odmawiają po lekcjach lub przed. Szkoła to nie miejsce na praktyki religijne.

        Możliwe, że katechetka podjęła z dzieciakami taką inicjatywę, a wi
        > adomo, że w domu, po lekcjach mało które będzie pamiętało.

        Ojej, serio?

        Na religii dzieciaki
        > są chętne, po lekcjach zapomną.

        To niech religijni rodzice przypomną.

        I może dlatego ta inicjatywa na jednej przerwi
        > e, żeby wszyscy razem odmówili i mieli już zadanie dzienne wykonane.

        Moje dziecko ma robić codziennie ćwiczenia logopedyczne, to może niech je wykonuje w szkole, razem z innymi dziećmi z klasy? Inni nie muszą robić takich ćwiczeń? To niech idą do świetlicy!

        Możesz s
        > ię poawanturować w kwestii zabierania dzieciom przerwy i wprowadzania praktyk r
        > eligijnych poza lekcjami religii i masz do tego prawo.

        O ile sie orientuje, to lekcje religii nie są tożsame z praktykami reliogijnymi. I jak wyżej - szkoła to nie miejsce na praktyki religijne.

        Możesz też uznać, że ten
        > różaniec na przerwie to ułatwienie dzieciom spełnienia podjętej na religii ini
        > cjatywy.


        Nie widzisz absurdu?
        • arwena_11 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:14
          No ale zaraz - w różańcu uczestniczą tylko dzieci chodzące na religię. Skoro autorce nie pasuje - niech wypisze dziecko z religii. To chyba proste?
          • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:19
            arwena_11 napisała:

            > No ale zaraz - w różańcu uczestniczą tylko dzieci chodzące na religię. Skoro au
            > torce nie pasuje - niech wypisze dziecko z religii. To chyba proste?

            No właśnie niezbyt proste. Dziecko chodzi na dwie godziny lekcyjne religii tygodniowo według planu lekcji. Gdzie tu wynikanie, że poza tymi lekcjami ma robić w szkole cokolwiek związanego z religią?
          • kurt.wallander Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:20
            arwena_11 napisała:

            > No ale zaraz - w różańcu uczestniczą tylko dzieci chodzące na religię.

            A chodzić na religię mozna równiez będąc niewierzącym. Chodzenie na religię nie jest równoznaczne z uczestniczeniem w praktykach religijnych. Na koniec - nawet gdyby cała szkoła była religijna, to i tak w szkole nie powinno byc praktyk religijnych.

            • arwena_11 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:42
              No chyba sobie żartujesz. W szkole katolickiej dostajesz przy zapisie informacje o obowiązkowym uczestnictwie we mszach organizowanych przez szkołę ( roraty, pierwsze piątki itd ), nabożeństwach - Anioł Pański, różaniec.
              Jeżeli tego nie zaakceptujesz - nie zostanie dziecko przyjęte. Chyba logiczne - szkoły prywatne mają prawo do własnych warunków.
              • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:45
                Kurt.wallander chyba ma na myśli publiczną szkołę, gdzie frekwencja uczestnictwa w lekcjach religii wynosi 100%, nie prywatne szkoły katolickie.
                • kurt.wallander Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:03
                  ewa_mama_jasia napisała:

                  > Kurt.wallander chyba ma na myśli publiczną szkołę, gdzie frekwencja uczestnictw
                  > a w lekcjach religii wynosi 100%, nie prywatne szkoły katolickie.

                  właśnie tak, nie wiem skąd pomysł, że mam na mysi szkoły niszowe, wyznaniowe

            • arwena_11 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:38
              Tylko po co? Przecież to nie religioznawstwo i na lekcji na pewno jest modlitwa na początku i na końcu?

              No i skoro dziecko niewierzące - to powiedziałabym wprost katechetce - chodzi, żeby nie nudzić się na świetlicy - ale w niczym więcej nie uczestniczy.

              Tylko to wymagało by rezygnacji z komunii.
              • mondovi Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 15:35
                Chodziłam na lekcje religii - wprowadzono je już po komunii mojego rocznika, do której nie przystąpiłam. Do tego rodzice idealistycznie uważali, że fundamentami kultury europejskiej są antyk i Biblia/chrześcijaństwo i byłoby dobrze, gdybym znała oba. Uczęszczałam dwa lata - co roku walcząc o świadectwo - wtedy były osobne - bo przecież nie chodzę do kościoła i nie mam pieczątek z mszy, czy czegoś innego. Mój syn całkiem lubi swoje okienka... Przywykł.
                • mama-ola Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 16:21
                  > fundamentami kultury europejskiej są antyk i Biblia/chrześcijaństwo i byłoby dobrze, gdybym znała oba.

                  Twoi rodzice sądzili najwyraźniej, że na lekcjach religii poznasz Biblię jako tekst literacki. Nic bardziej mylnego, te lekcje temu nie służą. Nie wiem, czemu służą, ale temu - nie.
                  Już lepiej we własnym zakresie czytać Biblię albo pozycję typu "Książkę nad książkami".
        • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:16
          Nikogo do niczego nie namawiam. Autorka nie zapytała w szkole o co chodzi, rzuciła tu jakąś wizję siłą odprawianych modlitw w szkole, więc próbuję wyjaśnić, co to może być i skąd się wzięło. Napisałam już dwa razy, powtórzę trzeci - autorka może zaprotestować przeciwko tym praktykom i głośno zapowiedzieć, żeby jej dziecko nie brało w tym udziału. A dyrekcja niech zapowie katechetce, że to ze dzieci chodzą na religię wcale nie znaczy że są wierzące i praktykujące. Tylko wtedy trochę się to chodzenie na religię mija z celem.
      • hanusinamama Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:23
        Ale t jest inicjatywa Pani katechetki. Rozumiem ze dzieci maja do powiedzenia w tej sprawie cos? Czy Pani ustala "w pazdzieniku macie odmówić rózaniec raz dziennie?"
        • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:29
          hanusinamama napisała:

          > Ale t jest inicjatywa Pani katechetki. Rozumiem ze dzieci maja do powiedzenia w
          > tej sprawie cos?

          Tak, pierwszaki w podstawowce na pewno sa wytrenowane do powiedzenia "pani nauczycielce", ze nie pojda sie modlic, bo wola pobiegac na pauzie.
        • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:45
          Nie, katechetka mogła powiedzieć coś w stylu - słuchajcie, październik jest miesiącem gdy katolicy odmawiają taką specjalną modlitwę różańcową. Można ją odmówić w intencji np. zdrowia waszych rodziców, powodzenia w operacji Zosi, leczenia mamy Marysi czy żeby tata Ziutka dostał pracę. Albo pokoju na świecie. Czy chcecie taką modlitwę odmawiać? Jeśli tak, to spotykajmy się tu codziennie po pierwszej lekcji i poświęćmy te 5 minut na modlitwę.
          Błędem było jak widać, ze katechetka nie zapytała o to rodziców, zakładając że nie będzie im to przeszkadzało.
          • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 13:06
            ewa_mama_jasia napisała:

            > Nie, katechetka mogła powiedzieć coś w stylu - słuchajcie, październik jest mie
            > siącem gdy katolicy odmawiają taką specjalną modlitwę różańcową. Można ją odmów
            > ić w intencji np. zdrowia waszych rodziców, powodzenia w operacji Zosi, leczeni
            > a mamy Marysi czy żeby tata Ziutka dostał pracę. Albo pokoju na świecie. Czy ch
            > cecie taką modlitwę odmawiać? Jeśli tak, to spotykajmy się tu codziennie po pie
            > rwszej lekcji i poświęćmy te 5 minut na modlitwę.

            A dlaczego nie PO lekcjach ? Oraz dziecko moglo nawet chetnie powiedziec "tak", a potem mina mu zrzedla, jak sie okazalo, ze to ma byc na przerwie, ale przeciez juz nie powie, ze woli w tym czasie robic co innego. To sa pierwszaki.



            • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 13:19
              Nie wiem dlaczego nie PO lekcjach anie nie PRZED. Nie ja jestem tą katechetką i nie ten różaniec proponowałam. I mnie to nie interesuje. Po prostu ponieważ autorka zamiast zapytać w szkole zrobiła aferę na forum, próbowałam przybliżyć, skąd taki pomysł mógł się urodzić. Ale czy mam rację to wie tylko katechetka dziecka autorki. Ja się mogę tylko domyślać na podstawie znanych mi praktyk szkolnych i religijnych. I absolutnie nie bronię ani katechetki ani różańca na przerwie w szkole dziecka autorki, więc proszę mi niczego w tym temacie nie dopisywać. Jeśli kogokolwiek powinno interesować, to autorkę wątku. Mój syn ma modlitwę PRZED lekcjami.
      • chicarica Re: Różaniec w szkole? 20.10.18, 11:51
        Szkoła to nie miejsce na gusła i różaniec można sobie odmawiać w prywatnym czasie a nie w czasie zajęć szkolnych.
    • alpepe Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 10:29
      Nie rozumiem, albo chcesz, by twoje dziecko było wychowane w wierze, albo nie. Oczywiście, niech klepie i dobrze, że nasz umiłowany ŚWIĘTY PAPIEŻ POLAK, patron pedofilów dodał jeszcze tajemnicę Świetlistą, a co, niech klepią różańce!
      • taka_pani_jedna Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 10:45
        Ja nie chce, mąż chce, aby dotrwał do komunii, teściowie najchętniej by zrobili z niego ministranta, a drudzy ateistę (hehe, jak ja). Wokół same hiper-religijne koleżanki, i ich dzieci, a koledzy mojego dziecka, które chodzą do kościoła. Musimy jakoś rozkawałkować chyba to dziecko
        • woman_in_love Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 10:55
          Spokojnie, ty przegrasz, a dziecko stanie się nienawidzącym innych religijnym dewiantem. Pamiętaj gorszy pieniądz wypiera lepszy, a gorsze idee wypierają lepsze.
        • chicarica Re: Różaniec w szkole? 20.10.18, 11:53
          No, to podziękuj mężowi, zaciśnij zęby i niech chodzi. "Przecież mu to nie zaszkodzi", prawda?
      • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 10:58
        alpepe napisała:

        > Nie rozumiem, albo chcesz, by twoje dziecko było wychowane w wierze, albo nie.
        > Oczywiście, niech klepie i dobrze, że nasz umiłowany ŚWIĘTY PAPIEŻ POLAK, patr
        > on pedofilów dodał jeszcze tajemnicę Świetlistą, a co, niech klepią różańce!

        Czy możesz mi wyjaśnić, skąd się bierze to głupkowate przekonanie, że jak ktoś nie robi wszystkiego, co nawet nie nakaże, ale po prostu zaproponuje Kościół, to nie jest wychowywany w wierze?

        Czy jak ktoś mówi, że zna angielski, ale nie zna słownictwa potrzebnego do omówienia meczu krykieta, to też wydziwiasz nad nim, że no co to, albo chce znać angielski, albo nie?
        • alpepe Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:18
          Ale na czym niby zasadza się twoje przekonanie, że moje przekonanie jest głupkowate, jak to raczyłeś określić?
          Jest coś takiego, jak NAUKA Kościoła, przypominam, a wychowanie w wyznaniu rzymsko-katolickim pociąga za sobą konieczność udziału w nabożeństwach i klepania różnych różańców, koronek i litanii. Nie ma, że sam Dekalog, nie, nie. Proste? Proste. Jeśli twierdzisz inaczej, to po prostu brak ci wiedzy. Założę się, że i poszczególnych tajemnic, sorry za błąd w pierwszym poście, Części Świetlistej nie znasz.
          • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:22
            alpepe napisała:

            > Ale na czym niby zasadza się twoje przekonanie, że moje przekonanie jest głupko
            > wate, jak to raczyłeś określić?

            Na jego analizie logicznej.

            > Jest coś takiego, jak NAUKA Kościoła, przypominam, a wychowanie w wyznaniu rzym
            > sko-katolickim pociąga za sobą konieczność udziału w nabożeństwach i klepania r
            > óżnych różańców, koronek i litanii. Nie ma, że sam Dekalog, nie, nie. Proste? P

            Gdzie jest zapisana ta konieczność "klepania różnych różańców"? Konieczna to jest przepisowo msza niedzielna i kilka świątecznych. Różańce, koronki i litanie są opcjonalne.

            > roste. Jeśli twierdzisz inaczej, to po prostu brak ci wiedzy. Założę się, że i
            > poszczególnych tajemnic, sorry za błąd w pierwszym poście, Części Świetlistej n
            > ie znasz.

            Nie znam też słownictwa dotyczącego krykieta, a jakoś mam czelność twierdzić, ze znam angielski.
          • majaa Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:30
            To raczej Tobie brak wiedzy, a próbujesz kreować się na ekspertkę. Nie ma żadnej konieczności udziału we wszelkich możliwych nabożeństwach kościelnych i "klepania", jak to uroczo doprawdy ujęłaś, wszystkich możliwych modlitw.
            • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:36
              majaa napisała:

              > j konieczności udziału we wszelkich możliwych nabożeństwach kościelnych i "klep
              > ania", jak to uroczo doprawdy ujęłaś, wszystkich możliwych modlitw.

              Wiesz, jak się jest dumnym racjonalistą, to trzeba używać słów w rodzaju "bozia", "pambuk", "klepanie", "zdrowaśki", "sukienkowi", żeby przypadkiem ktoś sobie czegoś nie pomyślał. No bo co by ludzie powiedzieli?
              • majaa Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:49
                A no taaa… grunt to "branżowe" słownictwowink
          • dzikka Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:18
            ale nie w czasie PRZERWY W SZKOLE!!!!!! Nikt nie broni chodzić na wszystkie nabożeństwa do Kościoła.
            • arwena_11 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:35
              Jeżeli rodzicom pasuje ( nie wiemy czy rodzice innych dzieci są niezadowoleni ) - to dlaczego nie? Rodzicom odpada problem logistyczny.
              • morekac Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 15:33
                Bo może oddzielmy miejsca sacrum od świeckich?
                • arwena_11 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 16:44
                  Szkoła jest podobno dla dzieci? I jeżeli większość wyrazi zgodę na coś - to dlaczego ma nie być organizowane?
                  • ira_08 Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:14
                    Już widzę, jak radośnie przyjmujesz do wiadomości, że szkoła twoich dzieci głosem większości rodziców wyraziła zgodę na wspólne czytanie Koranu albo prelekcje na temat homoseksualizmu big_grin

                    Przerwa to przerwa. Jak dzieci chcą odmawiać różaniec, niech robią to w domu albo w kościele.
              • majenkir Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 16:55
                arwena_11 napisała:
                > Jeżeli rodzicom pasuje ( nie wiemy czy rodzice innych dzieci są niezadowoleni )
                > - to dlaczego nie? Rodzicom odpada problem logistyczny.


                Jaki problem logistyczny? To ci pobozni rodzice sami nie ida na ten różaniec?
                • little_fish Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 17:34
                  A po co? Oni u I komunii i bierzmowania już byli
    • 1unia4 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 10:45
      Najpierw dowiedz się dokładnie,A potem zastanów co z tym zrobić
      Już tu było kilka histerii o nic
    • panna.z.wilka Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:04
      Nie, nie jest legalne, jeśli dzieje się wbrew woli dziecka i Twojej.
      Konstytucja, Art 53 ust 6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.
    • arwena_11 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:11
      Czyżby dziecko w klasie komunijnej? Wtedy najczęściej trzeba chodzić na różaniec/roraty itd ). Pamiętam jak narzekali rodzice w szkołach państwowych, że po pracy muszą jeszcze do kościoła na rózaniec, albo inne nabożeństwa. U mnie załatwiała to szkoła ( katolicka ).
      Może u was ten różaniec to na życzenie rodziców?

      W moim LO - był odprawiany codziennie Anioł Pański - na przerwie o 12. Szli chętni. Z tego co wiem, nadal to praktykują - bo mam syna w tym LO.
      • panna.z.wilka Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:16
        Skoro dziecko nieszczęśliwe bo pani ciągnie na przerwie na różaniec, a mama dziecka jest autorką postu, to raczej nie na życzenie rodziców. A przynajmniej nie wszystkich.
      • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:17
        Ojej, takie rzeczy w publicznym LO? wink
      • taka_pani_jedna Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:31
        1 kl. SP
        • majaa Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:34
          No to na komunię jeszcze za wcześnie. Porozmawiałabym z wychowawczynią, skąd się im wziął taki pomysł.
          • arwena_11 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:38
            Do komunii przygotowania trwają od 1 klasy.
            • majaa Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:53
              Poważnie? No to się trochę zmieniło od czasów komunii mojej córki. W pierwszej klasie nie chodzili na żadne nabożeństwa.
            • klerjeser Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:58
              A na czym polegają te przygotowania, skoro Komunia jest w 3 klasie? W przypadku swoich dzieci i wszystkich innych jakie znam, przygotowania rozpoczynały się w klasie komunijnej.
              • arwena_11 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:12
                Zaliczanie modlitw, uczenie się różańca itd.
                Moje brały komunię w 2 klasie.
          • dzikka Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:21
            pani chce dostać po prostu dobra opinię pracy nauczyciela. No nadgorliwa taka, ale teraz to się cenismile
        • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:36
          Jutro rano (albo jeszcze dziś) wyślij do wychowawczyni informację ze nie życzysz sobie takich praktyk. Oraz do dyrekcji, ze wskazaniem odpowiednich zapisów w konstytucji, statucie szkoły, informacją ze to szkoła publiczna a nie katolicka i że dyrekcja przekroczyła swoje uprawnienia zezwalając na organizację praktyk religijnych na terenie szkoły.
          • cosinuss Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:02
            Przyznam, że czuję się nieco skonfundowana. Dlaczego osoba religijna nie może odmawiać różańca w swoim wolnym czasie? To nie jest obowiązkowy różaniec tylko dobrowolny i co najwyżej ten fakt uzmysłowiłabym dziecku, skoro zobaczyłabym, że woli w tym czasie robić coś innego. U córki w gimnazjum połączonym z liceum jest Anioł Pański na długiej przerwie i jedni idą tam inni na obiad a jeszcze inni grają w piłkarzyki.
          • janja11 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 14:31
            Nie będzie żadnego pisma do dyrekcji, nie będzie rozmowy z wychowawczynią.O takich rzeczach to ematka TYLKO na forum powiadamia.
            • taka_pani_jedna Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 15:10
              Jestem w klasie mojego dziecka jedynym rodzicem, który cokolwiek dziala, pisze pisma, domaga sie czegos. Juz interweniowalam w różnych kwestiach, nie jestem biernym obserwatorem, ale mam też swoje życie poza tym.
    • cosinuss Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 11:34
      Jak byłam na zebraniu u córki w LO, to też widziałam kartkę informującą, ze Anioł Pański o 12 w sali jakiejśtam. Dzieci i młodzież mogą spędzać przerwę jak chcą. Myślę, że zapewne katecheta zaproponował różaniec dla chętnych i poszli. A że taki wiek, to wszyscy, bo jakaśtam presja grupy jest. Jakby im ktoś zaproponował w tym wieku karmienie zwierzątek, to też by poszli wszyscy, bo jak tu nie kochać zwierzątek, kiedy wszyscy kochają.
    • dzikka Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:03
      jeśli to szkoła publiczna to zrobiłabym rozpiz........
      zresztą nawet jak katolicka to przerwa jest odpoczynkiem dla ucznia.
      • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:33
        Moje dziecko w katolickiej ma modlitwę codzienną przed lekcjami.
    • shumari Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:41
      A naprawdę musisz posyłać dziecko na religie wbrew swojej woli ? Dziecko chodzi z chęcią na te lekcje?
      Doprawdy nigdy tego fenomenu nie zrozumiem.
      • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:46
        Widać autorka ma nie za wiele do powiedzenia w sporze z mężem i teściami w tym względzie.
        • shumari Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:51
          To widać nie zajmie zbyt wysokiej pozycji w rodzinie
      • janja11 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 12:54
        Akurat ten wątek jest kwintesencją paranoi ematki.
        Ematka posyła dzieciaka na religię, chociaż jest to wbrew jej przekonaniom.
        Ematka jest zbulwersowana szkolną modlitwą różańcową ( a raczej rzekomą szkolną modlitwą różańcową, bo ematka nie sprawdziła co dzieje się w klasie), ale z autorem pomysłu nie ma czasu pogadać...
        • taka_pani_jedna Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 15:07
          Tak, chodzą na różaniec. I jestem w mniejszości. A mniejszości w tym kraju maja prz**rane. Wystarczy mieć tęczową torebkę w autobusie, czy być niewierzącym w tym pełnym paranoi kraju. Dlaczego ja musze walczyć o normalność??? Dlaczego ta cholerna religia w ogóle jest w szkole???
          • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 15:10
            Nie przesadzaj. Napisałaś, że dziecko które nie chodzi na religię, nie chodzi również na różaniec. Więc przymusu uczestnictwa w szkole Twojego dziecka nie ma. Tak ciężko napisać maila do wychowawczyni, że nie życzysz sobie żeby dziecko uczestniczyło w jakichkolwiek praktykach religijnych poza lekcjami religii?
            • majenkir Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 17:02
              ewa_mama_jasia napisała:
              > Nie przesadzaj.


              A ja ja rozumiem i wspolczuje. Ja ostatni raz stycznosc z polska edukacja mialam kiedy sama bylam w szkole - nie bylo wtedy zadnej religii, zadnych krzyzy. Komu to przeszkadzalo? A teraz? Jakies modlitwy, rozance, anioly panskie... nie widzicie, jak Wam powoli wchodza na glowe?
              • little_fish Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 17:35
                Ano wchodzą. Niestety za pozwoleniem rodziców i uczniów
              • arwena_11 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 17:43
                A kiedy wyjeżdżałaś? Bo ja miałam religię w LO, podobnie jak i Anioł Pański dla chętnych?
                • majenkir Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 03:59
                  Jestem rocznik '71 i edukacje w PL skonczylam bez religii
                  • arwena_11 Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 08:26
                    A, czyli skończyłaś LO w roku w którym ja zaczęłam - religię miałam od 1 klasy.
              • agrypina6 Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 06:42
                Autorka ma to wszystko na własne życzenie. Nie współczuję. Nie ma ofiar, są ochotnicy, to idealny przykład.
          • janja11 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 15:15
            I tu na forum postanowiłaś ten problem rozwiązać? Chyba jednak trzeba pogadać z wychowawczynią.
            Zero szacunku dla krzykaczy, którym się nie podoba, ale nic z problemem nie robią.
          • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 15:23
            Jest w szkole, bo zapisałaś dziecko dając dowód, że jest potrzebna. Nie jesteś w mniejszości, a większości posyłającej na religię.
            W mniejszości jest chłopiec marnujący czas w świetlicy, kiedy Twoje dziecko jest na religii.
            • little_fish Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 16:28
              Dokładnie tak. Większość chodzi na religię, a w dodatku większość tej większości chodzi tam z różnych dziwnych powodów (bo co ludzie /rodzice /teściowie powiedzą, bo po co ma się wyróżniać, niech pójdzie do komunii /bierzmowania, a potem zadecyduje, itp.)
            • alicia033 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 18:32
              mia_mia napisał(a):

              > W mniejszości jest chłopiec marnujący czas w świetlicy,

              czas to marnują ci chodzący na religię, a nie ten chłopiec.
              • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 18:45
                Jedni i drudzy marnują swój czas, ale marnują go nie przez rodziców chłopca, a rodziców tych dzieci, które wysyłają je na religię.
          • wilan.an Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 16:27
            Uważam że całość problemu, dowiadywania o co chodzi powinien wziąć na siebie ojciec.
      • taka_pani_jedna Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 10:34
        Jest jeszcze wola drugiego rodzica...
        • shumari Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:33
          A nie obgadaliscie wcześniej tak ważnej kwestii zanim pojawiło się dziecko?
          Moj mąż niepraktykującym wyznawcą innej wiary (z nazwy, bo w swoim kościele nigdy chyba nie był ), ale przed ślubem ustaliliśmy kwestie wychowania dzieci. Jak były młodsze do kościoła chodziłam z nimi ja. Moj mąż uczestniczył tylko w ważnych wydarzeniach, z własnej woli oczywiście. Moja średnia 10 letnia corka wyjątkowo ni lubi chodzić d kościoła, wiec na sile nie ciągnę. Stwierdziła nawet, ze nie chce przystępować do komunii. Uszanowałam i nie zmuszałam. Może w tym roku się da przekonać, zobaczymy, wszak ma jeszcze czas
    • mika_p Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 17:04
      Jest 18 października. To pierwszy raz, kiedy różaniec był na przerwie, czy od początku miesiąca nie zorientowalas się, że coś takiego się odbywa? I jeśli się nie zorientowałaś, to dlaczego?
      • alicia033 Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 18:29
        mika_p napisała:

        >I jeśli się nie zorientowałaś, to dlaczego?

        a jakie to ma znaczenie, kiedy się zorientowała i dlaczego?
        Poza tym, że pewnie chciałabyś kopnąć autorkę za to, że skoro dotąd jej to nie przeszkadzało/nie była zainteresowana tym, co się w szkole dzieje, to nie powinno jej to teraz przeszkadzać?
        • taka_pani_jedna Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 22:27
          Od września założyłam kilka tematów na ematce dot. spraw szkolnych. Chyba jednak się interesuję. Nie sądziłam, że powinnam też prowadzić śledztwo w sprawie różańców i innych kościelnych pierdół, o których nawet nie mam pojęcia, bo mnie zupełnie nie interesują. Ale zapewne powinnam, bo za chwilę się pewnie dowiem o mszach w szkole (w końcu to taaaka wygoda dla rodziców), spowiedź w przenośnym konfesjonale pod czułą opieką księdza, modlitwach z rana (jak śmietana hehe - nie mogłam sobie darować - śmietanka z kolanka big_grin), drogach krzyżowych wokół szkoły, no bo w końcu skoro już podpisaliśmy ten cyrograf, to bawmy się na całego...
          • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 18.10.18, 23:55
            To się nazywa konkordat. Resztę Twojego postu litosciwie pominę bez komentarza. Ulzylas sobie, plujac I wysmiewajac coś, co dla wielu osób jest ważne?
            • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 10:23
              ewa_mama_jasia napisała:

              > To się nazywa konkordat.

              Nie, to sie nazywa naduzycie, i to grube. Ustalenia konkordatowe byly i sa inne. A przy wprowadzaniu religii do szkol byla mowa m. in. o religii na pierwszej/otatniej lekcji, nieodplatnej pracy katechetow, nieobecnosci oceny z religii na swiadectwie i wielu innych rzeczach.
              Oraz stale obowiazuje prawna zasada, ze nie wolno zmuszac do ujawniania wyznania/braku wyznania. Ani do uczestnictwa w praktykach religijnych.
          • agrypina6 Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 06:35
            Wypisz dziecko z religi i nie będziesz mieć problemu, że na przerwie odmawia różaniec czy inne gorzkie żale. O, znajomi i ich dzieci są religijni i nie możesz? No to masz problem😁
            • agrypina6 Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 06:39
              A tak w ogóle żałosna jesteś. Religia i praktyki bee, no ale dziecko musi chodzić, bo teściowie, sąsiedzi itp. Nic się nie podoba, Nic nie jest na Twoich zasadach, to zabierz dzieciaka i nie krytykuj cudzych praktyk religijnych.
            • little_fish Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 07:05
              Przecież nie musi wypisywać z religii. Wystarczy zaznaczenie że nie chce aby dziecko brało udział w praktykach religijnych, bez wcześniejszego uzgodnienia
            • alicia033 Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 09:53
              agrypina6 napisała:

              > Wypisz dziecko z religi i nie będziesz mieć problemu, że na przerwie odmawia ró
              > żaniec czy inne gorzkie żale.

              słońce cię przygrzało, agrypina?
              Szkolne przerwy w szkole publicznej to nie czas ani miejsce na praktyki religijne dla dzieci. Nawet, jak się jest gorliwym katolikiem, świętszym od papieża (o co zresztą nietrudno).
              • panna.z.wilka Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 10:23
                Aż tak to też nie. Zgodnie z rozporządzeniem uczniowie mają prawo do modlitwy przed lub po lekcjach. Przy czym powinna być to inicjatywa uczniów, a nie nadgorliwych katechetów czy wychowawców - to także zaznaczone jest w rozporządzeniu.
          • ga-ti Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 10:38
            A Ty pomyślałaś o swoim dziecku? Bo ja mu współczuję, serio. Z jednej strony ojciec i jego rodzina, która jest wierząca, wiarą żyje i bardzo skutecznie do swych praktyk religijnych zachęca (na tyle skutecznie, że wkręciła dorosłą kobietę, a co dopiero małe dziecko, jak mocny wpływ mają na nie). Z drugiej strony matka i jej rodzina, która jest bardzo antyreligijna. Nawet nie niewierząca, ale atakująca, wyśmiewająca, wyszydzająca poglądy religijne drugiej połowy rodziny. Dziecko chodzi na religię, wychowywane jest w praktykach religijnych i jednocześnie słyszy, że to, co robi jest głupie, wyśmiewane... ciągły rollerkoster w życiu dziecka, małego dziecka, które samo nie jest w stanie spojrzeć obiektywnie na kwestie religijne, wyznaniowe.
            Pomyśl nad tym, co oboje - Ty i mąż - robicie dziecku.
            A da się normalnie, da. Znam rodziny, w których rodzice są różnych wyznań i potrafią podejść do dziecka z empatią, przedstawić swój punkt widzenia na kwestie religijne, jednocześnie z szacunkiem dla drugiego rodzica i jego przekonań. A co za tym idzie z szacunkiem dla dziecka.
            • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 11:24
              Łatwiej dogadać się jeśli rodzice są różnych wyznań, a trudniej jeśli jedno jest niewierzące.
              Najprościej zrezygnować wtedy z praktyk religijnych u dziecka do czasu aż samo podejmie decyzję, chyba, że wcześniej będzie chciało chodzić z ojcem na msze czy dołączyć do niego, kiedy się modli w domu, a ponieważ ani jednego ani drugiego zapewne nie praktykuje, więc tematu by nie było.
              OT. Byłam ostatnio zaproszona na chrzciny, które odbywały się na takiej zwykłej mszy, w kościele 3/4 wiernych to były kobiety, nie wiem czy przypadek, ale bardzo rzucało się to w oczy.
              • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 11:43
                mia_mia napisał(a):

                > Łatwiej dogadać się jeśli rodzice są różnych wyznań, a trudniej jeśli jedno jes
                > t niewierzące.
                > Najprościej zrezygnować wtedy z praktyk religijnych u dziecka do czasu aż samo
                > podejmie decyzję, chyba, że wcześniej będzie chciało chodzić z ojcem na msze cz

                Najprościej to nie czepiać się upierdliwie, że dziecko z wierzącym rodzicem praktykuje religijnie. Ale to wymaga drugiego rodzica niewierzącego, a nie żarliwego ateisty.
                • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 11:48
                  45rtg napisał:

                  >
                  > Najprościej to nie czepiać się upierdliwie, że dziecko z wierzącym rodzicem pra
                  > ktykuje religijnie. Ale to wymaga drugiego rodzica niewierzącego, a nie żarliwe
                  > go ateisty.

                  A dziecko praktykuje z wierzacym rodzicem ? Mowa w watku o praktykowaniu z katechetka w czasie pauzy szkolnej. I to ku niezadowoleniu dziecka.
                  • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 11:54
                    tt-tka napisała:

                    > 45rtg napisał:
                    > > Najprościej to nie czepiać się upierdliwie, że dziecko z wierzącym rodzic
                    > em pra
                    > > ktykuje religijnie. Ale to wymaga drugiego rodzica niewierzącego, a nie ż
                    > arliwe
                    > > go ateisty.
                    >
                    > A dziecko praktykuje z wierzacym rodzicem ? Mowa w watku o praktykowaniu z kate
                    > chetka w czasie pauzy szkolnej. I to ku niezadowoleniu dziecka.

                    A ja się odnoszę teraz do tego konkretnego zdania, do którego się odniosłem. Że "ma sobie uwierzyć, jak będzie pełnoletnie" - bo to do tego się sprowadza.
                    • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 12:04
                      45rtg napisał:


                      > A ja się odnoszę teraz do tego konkretnego zdania, do którego się odniosłem. Że
                      > "ma sobie uwierzyć, jak będzie pełnoletnie" - bo to do tego się sprowadza.

                      A, jasne.
                      Jestem zwolenniczka wyborow, takze u dziecka niepelnoletniego. W praktyce np - czy chce tylko malowac jajka na Wielkanos, czy takze isc do kosciola ze swieconka, jesli wierzacy rodzic idzie. Zaproponowac mozna, zmuszac ani zabraniac imho nie nalezy.
                      Jesli jedno z rodzicow chodzi na msze/modli sie w domu, dziecko moze dolaczyc do niego. Moze tez nie dolaczyc.
                      I tak dalej.

                    • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 12:18
                      Nie trzeba być pełnoletnim, żeby uwierzyć.
                      Jeśli dziecku będzie podobało się to co robi rodzic dużo wcześniej może spróbować iść tą drogą.
                      • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 12:33
                        mia_mia napisał(a):

                        > Nie trzeba być pełnoletnim, żeby uwierzyć.
                        > Jeśli dziecku będzie podobało się to co robi rodzic dużo wcześniej może spróbow
                        > ać iść tą drogą.

                        Nie trzeba być pełnoletnim, żeby przestać wierzyć.
                        Jeśli dziecku będzie się podobało to, co robi rodzic, dużo wcześniej może spróbować iść tą drogą.
                        • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 12:40
                          Sakramenty można przyjąć w dowolnym wieku, całkowicie zniknąć z kościoła po pierwszym już nie. To nie to samo.
                          • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 12:42
                            mia_mia napisał(a):

                            > Sakramenty można przyjąć w dowolnym wieku, całkowicie zniknąć z kościoła po pie
                            > rwszym już nie. To nie to samo.

                            Tak, tak, oczywiście, ten potworny na całe życie wpływ bycia zapisanym gdzieś tam w jakiejś książce...
                            • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 13:12
                              45rtg napisał:

                              > mia_mia napisał(a):
                              >
                              > > Sakramenty można przyjąć w dowolnym wieku, całkowicie zniknąć z kościoła
                              > po pie
                              > > rwszym już nie. To nie to samo.
                              >
                              > Tak, tak, oczywiście, ten potworny na całe życie wpływ bycia zapisanym gdzieś t
                              > am w jakiejś książce...

                              Wplyw jest. A nawet wystarczy irytacja, ze ktos, kto bez wlasnej swiadomosci i zgody zostal ochrzczony zawyza statystyke katolikow i kompletnie wbrew wlasnej woli i przekonaniom jest wykorzystywany jako argument za dalsza klerykalizacja zycia publicznego.
                            • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 13:23
                              Jeśli wpływu na życie nie ma bycie zapisanym w książce, to nie ma też moment kiedy ten wpis się pojawi.
                              Można z tym spokojnie poczekać tych kilkanaście lat do czasu aż dziecko, w miarę świadomie, zdecyduje czy chce tam figurować czy nie.
                              • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 13:48
                                mia_mia napisał(a):

                                > Jeśli wpływu na życie nie ma bycie zapisanym w książce, to nie ma też moment ki
                                > edy ten wpis się pojawi.

                                Ale może mieć moment, w którym zajdzie zdarzenie, będące podstawą do tego wpisu.

                  • morekac Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 13:38
                    Hm, czytałam kiedyś wspomnienia z 20lecia z terenów dzisiejszego woj.podkarpackiego - rejon mieszany etnicznie i wyznaniowo. Mieli prostą zasadę: dziecko otrzymywało chrzest i wychowanie religijne w obrządku rodzica tej samej płci.
                    • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 13:43
                      Jest to jakieś rozwiązanie.
                • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 12:15
                  Żarliwi ateiści też miewają dzieci i prawo do swojego zdania o religii. Dlaczego nie wymagasz od wierzącego, żeby uszanował prawo drugiego rodzica do ochrony dziecka przed uwikłaniem w religię?
                  Z wierzącymi rodzicami problem jest do rozwiązania, dziecko chodzi na dwie religie, praktykuje obie albo oboje rezygnują dając mu czas.
                  Przy braku wiary jednej ze stron tak się nie da.
                  • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 12:29
                    mia_mia napisał(a):

                    > Żarliwi ateiści też miewają dzieci i prawo do swojego zdania o religii. Dlaczeg
                    > o nie wymagasz od wierzącego, żeby uszanował prawo drugiego rodzica do ochrony
                    > dziecka przed uwikłaniem w religię?

                    Ja wymagam smile, ale te rzeczy rodzice powinni imo ustalic miedzy soba PRZED zdecydowaniem sie na dziecko. Jak bedzie wygladac codziennosc, obchodzenie lub nie swiat itp. Bo dopoki jest dwoje doroslych, moga sobie w niedziele isc jedno do kosciola, a drugie na wycieczke, jedno do mamy na wigilie, a drugie na narty. A z dzieckiem juz sie tak nie da.
                    Pozostaje (msz) albo walczyc, albo pozwolic dziecku poznac i przyjac lub odrzucic. Ale naprawde najlepiej uzgodnic zawczasu.
                    Moja siostrzenica chodzila na religie, na bierzmowanie zdecydowala sie sama. Wie i szanuje (albo tylko toleruje, ale jednak tongue_out) przekonania niewierzacej czesci rodziny, od zawsze jestesmy zapraszani na uroczysty obiad po komunii, a nie na komunie, na wesele, a nie na koscielny slub, na lampke wina po chrzcinach, a nie na chrzciny.

                    > Z wierzącymi rodzicami problem jest do rozwiązania, dziecko chodzi na dwie reli
                    > gie, praktykuje obie albo oboje rezygnują dając mu czas.
                    > Przy braku wiary jednej ze stron tak się nie da.

                    Pozostaja swieckie uroczystosci humanistyczne jako alternatywa ? Dziecko wybierze religijnosc lub bezreligijnosc.


                    • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 12:44
                      Uważam, że zgodność w sprawach religii jest bardzo ważna. Jeśli któreś z rodziców rzeczywiście wierzy i praktykuje, a drugie rzeczywiście jest niewierzące, a nie tylko niepraktykujące to kłopoty prawie pewne.
                  • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 12:37
                    mia_mia napisał(a):

                    > Żarliwi ateiści też miewają dzieci i prawo do swojego zdania o religii. Dlaczeg
                    > o nie wymagasz od wierzącego, żeby uszanował prawo drugiego rodzica do ochrony
                    > dziecka przed uwikłaniem w religię?

                    A to się trzeba było dogadać zawczasu. Przy czym przy wyborze wiara - brak wiary wierzący ma ten dodatkowy argument, że w jego przekonaniu dziecko nie wierzące będzie miało przesrane po śmierci. I to powinno empatycznemu ateiście wystarczyć. Ateista gimbazjalny będzie miał w d*pie dyskomfort współrodzica obawiającego się o, ehm, wieczną przyszłość dziecka, bo najistotniejsze będzie dla niego postawianie na swoim, byle "sukienkowym" zrobić na złość.

                    • majaa Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 12:53
                      To po pierwsze. A po drugie, jak się bierze ślub katolicki (względnie, z katolikiem), to trzeba też brać na klatę związane z tym konsekwencje. Czyli w przypadku wychowania dzieci "swoje zdanie o religii" ateista musi wsadzić w kieszeń, czego panie tutaj, zdaje się, nie ogarniają.
                      • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 13:12
                        Trzeba ustalić przed ślubem czy decyzją o dziecku kto swoje zdanie schowa w kieszeń, a nie z góry oczekiwać, że zrobi to ateista.
                      • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 13:15
                        majaa napisała:

                        > To po pierwsze. A po drugie, jak się bierze ślub katolicki (względnie, z katoli
                        > kiem), to trzeba też brać na klatę związane z tym konsekwencje. Czyli w przypad
                        > ku wychowania dzieci "swoje zdanie o religii" ateista musi wsadzić w kieszeń,

                        Nie, nie musi. Swoje poglady mozna praktykowac cale zycie, mozna je rowniez zmieniac albo na przyklad stracic wiare.
                        Dla dobra dziecka lepiej jest, gdy kwestie wychowywania potomstwa dorosli uzgodnia, zanim to dziecko zaistnieje, ale nikt niczego nie musi wsadzac w kieszen, zwlaszcza wlasnego zdania.
                        • majaa Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 13:31
                          Nadal nie rozumiecie. Uzgodnić to można ewentualnie, czy się chce w ogóle brać katolicki ślub w tej sytuacji. Bo w czasie ślubu składasz deklarację, że zgadzasz się na wychowanie dzieci po katolicku. Czyli po ślubie to już "klamka zapadła" i trochę za późno na rozkminy. Swoje zdanie mieć oczywiście nadal można, tyle że niewiele z tego wynika.
                          • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 13:42
                            Panie tutaj nie brały katolickiego ślubu, a nawet jak na takich bywały to nie kojarzą obietnic co do sposobu wychowywania dziecka, ale może gdzieś w tej formułce jest i coś takiego.

                            • majaa Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:34
                              No to ja właśnie paniom uświadamiam, że owszem, jest coś takiego i potem nie ma, że nie chcę.
                              • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:38
                                Obawiam się, że nie ma siły, żeby spełnienie tej obietnicy wyegzekwować jak się ateiście odwidzi. Nie jest przecież w jurysdykcji księdza czy Boga.
                                • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:41
                                  mia_mia napisał(a):

                                  > Obawiam się, że nie ma siły, żeby spełnienie tej obietnicy wyegzekwować jak się
                                  > ateiście odwidzi. Nie jest przecież w jurysdykcji księdza czy Boga.

                                  Nikt nie jest w żadnej "jurysdykcji księdza" i ksiądz też nie może, wbrew głębokiej wierze gimboateistów, żadnej obietnicy wyegzekwować. Natomiast jest coś takiego, jak przyzwoitość i słowność. Podobno nie potrzeba do tego podłoża religijnego, tylko to tak naturalnie moralne jest. Na racjonalista.pl pisali suspicious
                                  • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:54
                                    A we Frondzie czy innym Gościu Niedzielnym Marta Kaczyńska nie tłumaczyła jak ważna jest wierność i uczciwość małżeńska oraz trwanie przy sobie aż do śmierci?suspicious
                                    • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:02
                                      mia_mia napisał(a):

                                      > A we Frondzie czy innym Gościu Niedzielnym Marta Kaczyńska nie tłumaczyła jak w
                                      > ażna jest wierność i uczciwość małżeńska oraz trwanie przy sobie aż do śmierci?
                                      > suspicious

                                      Pojęcia nie mam i kogo to w ogóle konia obchodzi?
                              • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:49
                                majaa napisała:

                                > No to ja właśnie paniom uświadamiam, że owszem, jest coś takiego i potem nie ma
                                > , że nie chcę.

                                Co znaczy nie ma, ze nie chce, prosze pani ? Mozna zostac zwolnionym z przysiegi. Mozna zmienic pogllady, a nawet meza, i Boga tez. Wzglednie mozna zrezygnowac z jednego i/lub drugiego.

                                Mnie osobiscie sprawa nie dotyczy, nie przysiegalam nawet Mzimu ani zadnemu innemu bostwu, ale zycie sie zmienia, warunki, okolicznosci... uniewaznienia koscielnych malzenstw, rozwiazywania slubow zakonnych dowodzi, ze nie ma przysiag nie do rozwiazania. Przynajmniej w religii rzymskokatolickiej.
                                • majaa Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:53
                                  Tyle że to już całkiem inna historia i nijak się ma do obecnej sytuacji autorki wątku.
                              • aerra Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 23:31
                                A co jak się małżonkowie umówili, że formułka formułką (jak już jest), ale poczekają z edukacją religijną dzieci do 18-tki?
                          • panna.z.wilka Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 13:45
                            Czego to się przy ołtarzu nie obiecuje, a potem życie plecie różne scenariusze...
                            • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 13:50
                              panna.z.wilka napisała:

                              > Czego to się przy ołtarzu nie obiecuje, a potem życie plecie różne scenariusze.

                              No więc nie. Jak już się obiecuje, to trzeba mieć naprawdę poważny powód, żeby tego nie dotrzymać. A nie tylko - bo ja dojrzałam i przewartościowałam swoje czakry i rozmyśliłam się.
                          • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 13:58
                            majaa napisała:

                            > Nadal nie rozumiecie. Uzgodnić to można ewentualnie, czy się chce w ogóle brać
                            > katolicki ślub w tej sytuacji. Bo w czasie ślubu składasz deklarację, że zgadza
                            > sz się na wychowanie dzieci po katolicku.

                            Poprosze o cytat, bo jako zywo nic mi nie wiadomo o takiej deklaracji.
                            • little_fish Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:12
                              No sorry, ale to nawet ja ateistka bez kościelnego ślubu kojarzę pytanie "Czy chcecie przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym obdarzy was Pan Bóg" (cytat może być niedokladny, bo nie pamiętam kiedy ostatni raz brałam udział w katolickiej uroczystości)
                              • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:23
                                little_fish napisała:

                                > No sorry, ale to nawet ja ateistka bez kościelnego ślubu kojarzę pytanie "Czy c
                                > hcecie przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym obdarzy was Pan Bóg" (
                                > cytat może być niedokladny, bo nie pamiętam kiedy ostatni raz brałam udział w k
                                > atolickiej uroczystości)

                                Ja ateistka bylam w kosciele po raz ostatni okolo 40 lat temu, jako dziecie nieletnie bardzo. Nie kojarze. Dlatego pytam. W rocie przysiegi slubnej na pewno takiego tekstu/zobowiazania nie ma i chyba nigdy nie bylo (?), rzeczywiscie takie pytanie pada i odpowiedz (twierdzaca) jest wymogiem udzielenia slubu ?

                                A jesli slub jest jednostronny, przysiega tylko jedno z malzonkow, w jakim stopniu zobowiazuje to drugie ?
                                • majaa Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:37
                                  Tak, rzeczywiście takie pytanie pada i jest wymogiem udzielenia ślubu. Jeśli ślub jest jednostronny, to strona niekatolicka musi obiecać, że nie będzie przeszkadzać współmałżonkowi w katolickim wychowaniu dzieci.
                                  • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:40
                                    Obietnica złożona księdzu jest niewiele warta.
                                    • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:41
                                      I dlatego nie powinni ateiści bawić się w śluby kościelne. Bo tę obietnicę składa się nie księdzu tylko współmałżonkowi i Bogu.
                                      • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:47
                                        Ateista nie może nic obiecać Bogu, bo Boga nie ma. Pozostaje obietnica złożona małżonkowi, a tak w życiu i wierzących i ateistów bywa, że obietnice się czasem łamie, zmienia się zdanie.
                                    • majaa Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:42
                                      Nie obiecujesz księdzu, tylko współmałżonkowi w obecności księdza.
                                      • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:49
                                        A jeśli ten małżonek złamał którąś z obietnic złożonych na ślubie, np. tą o wierności czy uczciwości to już można czuć się zwolnionym ze swojej?
                                        • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:54
                                          mia_mia napisał(a):

                                          > A jeśli ten małżonek złamał którąś z obietnic złożonych na ślubie, np. tą o wie
                                          > rności czy uczciwości to już można czuć się zwolnionym ze swojej?

                                          A jak obiecał, że wyniesie śmieci, a nie wyniósł, to można dać d*py sąsiadowi?
                                          • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:56
                                            Przed Bogiem i księdzem te śmieci obiecywał?
                                            • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:59
                                              mia_mia napisał(a):

                                              > Przed Bogiem i księdzem te śmieci obiecywał?

                                              Nie ważne przed kim, ważne komu. Żonie.
                                              Zresztą, może nawet i przed księdzem, bo akurat była kolęda. Jak w trakcie kolędy obiecał, że wyniesie, i nie wyniósł, to można dać d*py sąsiadowi?

                                              (A przed Bogiem to się zawsze obiecuje,skoro jest wszędzie.)
                                              • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:06
                                                No cóż, ludzie bywają niesłowni dlatego np. W życiu spisuje się umowy, a nie załatwia sprawy na buzię.

                                                (Nie można złożyć obietnicy komuś kto nie istnieje i nigdzie go nie ma.)
                                                • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:17
                                                  mia_mia napisał(a):

                                                  > (Nie można złożyć obietnicy komuś kto nie istnieje i nigdzie go nie ma.)

                                                  Chcesz powiedzieć, że jak ktoś bierze ślub, to jego współmałżonek nie istnieje?
                                                  • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:23
                                                    Chcesz powiedzieć, że nie rozumiesz do czego się odnosiłam?
                                                  • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:26
                                                    mia_mia napisał(a):

                                                    > Chcesz powiedzieć, że nie rozumiesz do czego się odnosiłam?

                                                    Cytuj, to nie będziesz mieć takich wątpliwości. Na razie wygląda na to, że nie dotarło do Ciebie, że podczas ślubu nie składa się żadnych obietnic Bogu, za to wszystkie współmałżonkowi.
                                                  • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:36
                                                    No i tak się zdarza, że czasem człowiek w życiu łamie obietnice złożone współmałżonkowi, czasem te dotyczące wyniesienia śmieci, a czasem zgody na religijne wychowanie. Nikt nie jest doskonały.
                                                  • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:44
                                                    mia_mia napisał(a):

                                                    > No i tak się zdarza, że czasem człowiek w życiu łamie obietnice złożone współma
                                                    > łżonkowi, czasem te dotyczące wyniesienia śmieci, a czasem zgody na religijne w
                                                    > ychowanie. Nikt nie jest doskonały.

                                                    Nikt też nie twierdził, że ktokolwiek jest. Co nie zmienia faktu, że niedotrzymywanie obietnic jest nieuczciwe i nie powinno się zdarzać. Przynajmniej w mojej, ciemnokatolskiej moralności. Ale rozumiem, że nieskrępowani zabobonami wolnomyśliciele-racjonaliści mają odmienne zdanie na ten temat.
                                                  • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:50
                                                    Uważam, że takiej obietnicy lepiej nie składać, ale w młodości ludzie czasem robią głupie rzeczy. I jeśli się potem człowiek obudzi to lepiej złamać słowo dane małżonkowi, niż działać na szkodę dziecka, zakładając, że w ten sposób wyewoluowała postawa wobec religii.
                                                  • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:58
                                                    Masz rację jeśli dla człowieka obietnica dotycząca dalszego życia to tak jak splunąć to zawsze się można wycofać. Tylko nie rozumiem dlaczego autorka zapisała dziecko na religię i w ten sposób działa na jego szkodę. Nawet nie byłoby jedyne niechodzące, bo autorka sama pisze, że jakieś inne dziecko nie chodzi na religię i siedzi w świetlicy.
                                                  • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 16:34
                                                    Niektórym ludziom przez siedem lat, a tyle ma dziecko, zmienia się postawa z nieprzeszkadza mi religia, na nie chcę, żeby dziecko było w to wplątane.
                                                    Nawet księżom czy zakonnicom zdarza się zmienić zdanie co do stanu, a przecież decyzję o złożeniu Bogu przysięgi podejmują bardziej świadomie niż zakochana, młoda osoba.
                                                    Mnóstwo wierzących ludzi składa sobie w kościele przysięgę małżeńską i ją łamie, a to dużo poważniejsza sprawa niż złamanie zgody na religijne wychowanie dziecka, które to dziecko przecież może sobie potem nadrobić życie religijne.

                                                  • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:59
                                                    mia_mia napisał(a):

                                                    > Uważam, że takiej obietnicy lepiej nie składać, ale w młodości ludzie czasem ro
                                                    > bią głupie rzeczy. I jeśli się potem człowiek obudzi to lepiej złamać słowo dan
                                                    > e małżonkowi, niż działać na szkodę dziecka, zakładając, że w ten sposób wyewol
                                                    > uowała postawa wobec religii.

                                                    Znaczy się, wychowany w tej religii człowiek, z którym dobrowolnie wzięłaś ślub jest tak odrażający, że chcesz uchronić przed takim sparszywieniem swoje własne, osobiste, wyłączne dziecko.
                                                  • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 16:25
                                                    Razem z partnerem jesteśmy ludźmi niewierzącymi, tak wychowujemy dzieci. Jeśli drugie nagle przyjęłoby jakaś religię byłby to dla nas bardzo duży problem, bo nie uważam, że dzieci są osobiste jak próbujesz mi zasugerować.
                                                    Są pary, gdzie ta zmiana postawy z obiecanego, nie zależy mi rób z religijnością naszego dziecka co chcesz, zmienia się na zależy mi, żeby dziecko jednak było wychowywane bez religii.
                                                    W obu sytuacjach jedynym rozwiązaniem, które mogłoby dać szansę małżeństwu jest zawieszenie życia religijnego dziecka do czasu podjęcia przez nie świadomej decyzji.
                                                    Tak samo pewnie musiałbyś zrobić, gdyby Twoja żona straciła wiarę albo ją zmieniła i chciała tego samego dla dzieci. Co byś jej powiedział? Obiecałaś, obiecałaś, obiecałaś.
                                                  • little_fish Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:59
                                                    Wszyscy łamią obietnice, wierzący i ateiści. Niestety. Nie mówię, że każdy człowiek je łamie, ale dzieje się tak niezależnie od wyznania lub jego braku. Również ranga łamanych obietnic jest różna. Od pierdół po rzeczy istotne. Są też obietnice, które dotyczą osób trzecich. I w przypadku zmiany zdania /złamania obietnicy dojrzały człowiek komunikuje się z drugą osobą i wspólnie wypracowaną nowy sposób postępowania. A przynajmniej tak powinno być. Jeżeli rodzic stwierdza, że katolickie wychowanie potomka go przerasta, to ustala inne działania. A nie każde szarpie w swoją stronę, a dziecko dostaje po uszach.
                                                  • majaa Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:47
                                                    No i co w związku z tym? Do czego zmierzasz? Mamy to zacząć pochwalać, czy o co chodzi?
                                                • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:40
                                                  Nie ma współmałżonka?
                                    • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:47
                                      mia_mia napisał(a):

                                      > Obietnica złożona księdzu jest niewiele warta.

                                      Tej obietnicy nie składa się księdzu, tylko współmałżonkowi.
                                      A w ogóle, to może i ja jestem ciemnym katolem, ale albo nie obiecuję w ogóle, albo dotrzymuję słowa, jeżeli tylko mogę. Ale rozumiem, że ta naturalna, nie wywiedziona z religii, moralność wolnomyślicielska nie jest tak bezsensownie radykalna.
                                      • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:51
                                        Powiedzmy, że niespecjalnie ludzie i wierzący i niewierzący przywiązują się do obietnic składanych w kościele o czym świadczy choćby ilość rozwodów i zdrad w związkach sakramentalnychwink
                                        • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:56
                                          mia_mia napisał(a):

                                          > Powiedzmy, że niespecjalnie ludzie i wierzący i niewierzący przywiązują się do
                                          > obietnic składanych w kościele o czym świadczy choćby ilość rozwodów i zdrad w
                                          > związkach sakramentalnychwink

                                          Być może jestem ciemnym katolem, ale dla mnie to, że ktoś kradnie, nie jest powodem, żeby zacząć kraść.
                                        • majaa Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:03
                                          Każdy odpowiada za siebie. Można mieć moralność chorągiewki, jak to kogoś nie brzydzi, ale po co zasłaniać się innymi, to infantylne jest.
                                          • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:08
                                            majaa napisała:

                                            > Każdy odpowiada za siebie. Można mieć moralność chorągiewki, jak to kogoś nie b
                                            > rzydzi, ale po co zasłaniać się innymi, to infantylne jest.

                                            Do kogo ta uwaga ?
                                            Pisze o bardzo powazych przysiegach, ktore kosciol katolicki gotow jest uniewazniac, a nawet robi to, jezeli uznaq przyczyny za wystarczajace. Ergo - przysiega wg kk nie jest zobowiazaniem dozywotnim i beuwzglednym.
                                            • majaa Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:40
                                              Mylisz się. Przysięga z zasady jest dożywotnia i bezwzględna. Co do unieważnień, to kk nie unieważnia ważnej kiedyś przysięgi, tylko ewentualnie stwierdza jej nieważność (czyli że z jakichś konkretnych powodów nigdy nie była ważna).
                                              • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 16:55
                                                majaa napisała:

                                                > Mylisz się. Przysięga z zasady jest dożywotnia i bezwzględna. Co do unieważnień
                                                > , to kk nie unieważnia ważnej kiedyś przysięgi, tylko ewentualnie stwierdza jej
                                                > nieważność (czyli że z jakichś konkretnych powodów nigdy nie była ważna).


                                                Ach. No wiec uznajmy, ze mozna uznac za niewazne przyrzeczenie co do wychowywania dziecka w wierze katolickiej, poniewaz z jakichs powodow ono nigdy nie bylo wazne. Powod zawsze sie znajdzie, prawda ? .
                                                • majaa Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 17:53
                                                  No nie, nieprawda. Nie rozumiesz podstawowej rzeczy - to nie są jakieś rozgrywki między przyrzekającym a księdzem, w których chodzi o to, żeby wyrolować tego drugiego. To jest kwestia przyzwoitości i uczciwości wobec swojego partnera życiowego. Możesz sobie uznać, co chcesz, ale to będzie świadczyć wyłącznie o Tobie.
                                                  • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 19:12
                                                    Zastanawiam się czy jesteś równie surowa w ocenie przyzwoitości i uczciwości osób łamiących obietnicę złożoną partnerowi, że go nie opuszczą go aż do śmierci.
                                                  • majaa Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 21:22
                                                    Ale dlaczego surowa? No zwyczajnie, albo ktoś postępuje uczciwie i przyzwoicie, albo nie. I nie ma znaczenia w jakiej sprawie.
        • taka_pani_jedna Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 10:38
          Syn mało mówi o szkole. Muszę z niego wyciągać co się dzieje, bo on po szkole jest już myślami przy kolegach i zabawie (Jak było w szkole? - Fajnie.). O wszystko muszę ciągnąć za język. Sama nie chodzę do kościoła, nie mam pojecia kiedy są jakieś różańce, gorzkie żale czy drogi krzyżowe. Niech sobie będą. W kościele. Nie w szkole.
          • janja11 Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 11:37
            Dzieciak nie ma potrzeby rozmawiania z rodzicami o miejscu, w którym spędza kilka godzin dziennie?
            No to świetny kontakt z dzieciakiem macie.
            Tak, tak wiem, że źle oceniam sytuację, wy od rana do wieczora konwersujecie z dzieciakiem, ale akurat temat szkoły jest mu nie po drodze.
            Totalną ściemę tu wciskasz.

            • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 11:51
              Tu akurat stanę w obronie dziecka forumki, bo moje było takie samo. Od przedszkola po koniec edukacji wczesnoszkolnej było dokładnie tak samo, tj. musiałam ciągnąć za język. Tak to wyglądało, jakby wychodząc z przedszkola/ szkoły zamykał za sobą drzwi i tamte sprawy. Co wiedziałam, dopytałam. Ale czego nie wiedziałam (że Helena przyniosła kota, ze Adam dostał wysypki od tego kota, że mama Kasi lekarz była i zrobiła lekcję o pracy lekarza) to nie dopytałam. Więcej dowiadywałam się od innych rodziców (np. na urodzinach któregoś dziecka) niż od własnego syna. Zaczął tak od czwartej, może trzeciej opowiadać, co było, kto się z kim pokłócił, kto coś fajnego powiedział....
            • aerra Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 12:19
              Są takie dzieci.
              Mojemu odkąd nauczył się mówić płynnie w domu paszcza się w zasadzie nie zamyka. Mówi do mnie, do siebie, do kota. Opowiada mi masę rzeczy, tyle, że nie o szkole - tzn teraz już też, ale w pierwszej klasie nie.
              Żeby dowiedzieć się co robił musiałam zadać konkretne pytanie, najlepiej takie, na które dało się odpowiedzieć zdaniem prostym. Jak nie byłam w stanie zgadnąć o co mam zapytać, to nie było szans, żeby sam z siebie opowiedział. Pracowaliśmy na to przez 4 lata (wliczając przedszkole) i tak w połowie 2 klasy zaczął trochę opowiadać o szkole, o kolegach, o lekcjach. Teraz dla odmiany już znam wszystkie klasowe plotki dziecięce, bo z jednej skrajności dziecko przeszło do drugiej. Nawet to czego nie chciałabym wiedzieć (mama Krzysia jest chora, a Oliś cały dzień mógł grać w Minecrafta, a kot Zuzi zrobił wielką kupę na środku pokoju (ja bym się porzygał, jakby nasze tak zrobiły), a rodzice Tomka sprzedają samochód i może chcemy kupić, ale nie warto, bo ma zepsute ogrzewanie). Przy czym nadal np. o tym, że na jutro trzeba kupić jakieś pierdołki i przynieść do szkoły nawet się nie zająknie. Albo, że nie wypożyczył lektury, a będzie przerabiana po weekendzie (a jest piątek). Albo, że zostawił gdzieś rękawiczki i nie mógł znaleźć (to się okazuje dopiero następnego zimnego dnia...).
    • lot_w_kosmos Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 07:23
      Nie wierze autorce ani na jote...
      To forum to już same trolle....
      Chyba powoli czas się zbierać, szkoda czasu na czytanie tych bzdur....
      • janja11 Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 09:24
        No i słusznie masz wątpliwości co do wiarygodności historii opisanej przez wątkodajke.
        Jak ktoś tu już zauważył, dziwne, że autorka dopiero w połowie października zauważyła problem. Raczej ściemnia autorka.
      • taka_pani_jedna Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 10:32
        Nie musisz. Miasta i nazwy szkoły nie podam przecież. Powiadomiłam lokalne media i niektórych rodziców - też nie wiedzieli. Dzieci nie mówią - pierwszaki pewnie myślą, że tak ma być, i że zapewne o tym, my rodzice, wiemy (bo przecież wszechwiedzący jesteśmy!)
        • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 10:38
          No dobrze, a poza tym ze powiadomiłaś media i rodziców - czy powiadomiłaś wychowawcę i dyrektora, że na takie praktyki nie dajesz zgody? I że Twoje dziecko ma w tym nie uczestniczyć?
          • agrypina6 Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 10:42
            Ale po co wychowawcę czy dyrektora? Ważne, że media już wiedza🤣. Uważam, że autorka wataska to troll. No bo chyba matka dziecka nie może być aż taka głupia?
          • martialis Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 12:21
            Ma też powiadomić, że nie daje zgody na chodzenie na zabieranie dzieci w sandałach na oblodzone skały, czy brak zgody pojenie dziecka alkoholem i generalnie powinna przewidzieć wszystkie pomysły i profilaktycznie zabronić?
            Czy jednak pytanie powinno być zadane z drugiej strony?
            • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 13:22
              Powinno być zadane. Ale nie zostało. Autorka nie wiedziała. Czasu nie cofnie. W tej chwili albo przyjmuje tę inicjatywę albo wnosi sprzeciw.
              • martialis Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:15
                No to sprzeciw wniosła i stara się czynnie poinformować zainteresowanych o sytuacji. Na szkołę nie ma co liczyć, skoro ta nie zna swoich podstawowych obowiązków.
                • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:23
                  No właśnie nie wiemy, czy wniosła tam, gdzie trzeba. Przynajmniej ja się nie doczytałam w postach autorki, ze poinformowała wychowawczynię, katechetkę, dyrekcję. Na razie napisała że powiadomiła media i innych rodziców.
                  • martialis Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:31
                    Wychowawczyni, katechetka i dyrekcja wiedzą, nikt ich nie musi informować. Ona informuje innych zainteresowanych, którzy nie dostali informacji, i wykorzystuje do tego dostępne środki - tak, jak napisałam, na szkołę w kwestii poinformowania nie może liczyć.
                    • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:35
                      Nie rozumiemy się. Ja nie pisałam o informowaniu o działaniach katechetki tylko o poinformowaniu szkoły, ze autorka nie zgadza się na odmawianie przez dziecko różańca.
                      • martialis Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:58
                        Sama napisałaś, że czasu już nie cofnie - dlatego działa informacyjnie. I dobrze robi, bo pokazuje błędy w działaniu szkoły, o których rodzice nie mieli pojęcia. Może szkoła również się czegoś nauczy?
                        • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:39
                          Nie piszę że robi źle, tylko jak dla mnie zabrakło tej najważniejszej części - poinformowania szkoły, że sobie nie życzy uczestnictwa dziecka w modlitwie. Nie wiem i nie wie nikt, czy była to samowolka katechetki, czy np. w zeszycie do religii została zapisana taka informacja, czy inicjatywa została zaproponowana przez katechetkę a dzieci ją podjęły a rodzice nie zostali poinformowani, bo katechetka optymistycznie założyła, ze skoro dzieci chodzą na religię, to i nic się złego nie stanie, jeśli poświecą 5 minut dziennie na modlitwę (jak dla mnie założenie logiczne, ale ja nie zakładam, że w lekcjach religii uczestniczą dzieci rodziców, którym z kościołem nie po drodze). Weź pod uwagę, ze dziecko nie chodzące na religię nie uczestniczy w różańcu.
                          Dlatego chętnie poczytałabym o dalszym ciągu tej historii - co powiedziało dziecko w domu, czy to była pierwsza modlitwa, czy jest codziennie od początku października, czy rozmawiała autorka z wychowawczynią: skąd taka inicjatywa, dlaczego rodziców nie poinformowano.
                          Powiem szczerze, że dla mnie to burza w szklance wody. 5 minut modlitwy w jakiejś intencji całej grupy chodzącej na religię nie przyniesie szkody, za to przyblizy jedną z tradycji modlitewnej religii katolickiej. Nie przesadzajmy też, że te 5 - 10 minut naprawdę zrobi szkodę odpoczynkowi dziecka z klasy I. Taką samą szkodę zrobiłoby zebranie dzieci i przypomnienie, że po lekcji idziemy na spacer, więc żeby dzieci spakowały się szybciutko i czekały z tornistrami na panią w szatni. Albo że weszła na przerwie nauczycielka innego przedmiotu, bo zapomniała dzieciom wcześniej powiedzieć, że jutro rano będzie np. apel z okazji Dnia Nauczyciela i chciała przypomnieć, żeby dzieci się elegancko ubrały i żeby każde z nich pamiętało, jaką kwestię mówi. żeby dzieci coś podobnego. Ale rozumiem, że według większości tutejszych dyskutantek nauczycielka karygodną decyzję, perfidnie ukrywając ją przed rodzicami. Więc skoro już się autorka dowiedziała o tej perfidnej grze katechetki do spółki z wychowawczynią, to ciekawi mnie, czy postawiła weto czy nie powiedziała nic i dziecko dalej chodzi na różaniec.
                          • martialis Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:46
                            Nie wnikam, czy modlitwa szkodzi, czy nie - wnikam w szkodliwość działania szkoły. O czym jeszcze, jako rodzice dziecka chodzącego do tej szkoły, nie wiemy?
                            • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:55
                              A może właśnie o tym, że na przerwie weszła wychowawczyni albo pani od angielskiego, zebrała klasę i zapytała, czy pamiętają, o czym rozmawiali wczoraj - że na jutro kto chce może przynieść misia lub ulubioną przytulankę bo będą rozmawiać o ulubionych zabawkach. A ośmieliła się wejść do klasy na przerwie i zabrać dzieciom te święte 5 minut odpoczynku, że by przypomnieć o ustaleniach i żeby jutro rano nie było płaczu z powodu "proszę pani, ja zapomniałem".
                              Napisz, w czym widzisz tę szkodliwość szkoły, bo myślę ,że się zapędzasz za bardzo. Przypominam, że na ten nieszczęsny różaniec pani zabrała tylko te dzieci, które chodzą na religię. I tak, rozumiem, ze dla większości tu piszących chodzenie na religię nie równa się uczestnictwo w praktykach religijnych. Dla mnie jest to tożsame, jako katoliczka nie posłałabym dziecka na religię żydowską ale na różaniec tak. Szczególnie taki, który trwa raptem parę minut, nie godzinę.
                              • martialis Re: Różaniec w szkole? 20.10.18, 21:21
                                Ile razy jeszcze mam napisać? W braku informacji. Ciekawa jestem przy jakich działaniach szkoły (oczywiście tylko 5 minut! i związane oczywiście z nauką i wychowaniem realizowanym przez szkołę!) uznałabyś, że to przerwa.
        • little_fish Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 13:09
          Naprawdę dzieci nie mówią w domu co się dzieje w szkole? Zwłaszcza jak pojawią się jakaś nowość? Przez niemal trzy tygodnie temat codziennej modlitwy w żaden sposób nie wypłynął? Mimo iż dziecku nie było to obojętne?
          • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:34
            Naprawdę. Moje takie było. W przedszkolu wiedziałam co się dzieje z rozmów z nauczycielkami, w szkole - z rozmów z innymi rodzicami. Jak się dowiedziałam że Helena przyniosła kota i chłopiec dostał uczulenia czy duszności (o czym nie wiedziała wychowawczyni, że chłopiec uczulony na koty) i zapytałam syna, to potwierdził. Mówił o wielu rzeczach, ale akurat przedszkole i szkoła były mało ważne smile Teraz mówi dużo, głównie o tym, że koleżanka zamknęła brata w domu i poszła do szkoły, że kolega nie może się dopchać do komputera bo młodszy brat mu blokuje, że inny kolega miał podarty zeszyt przez małą siostrę itd. Ale to, że omawiają jakąś lekturę, że była jakaś praca domowa albo że nauczyciel biologii zadał jakieś doświadczenie - to nie mówi smile
            • little_fish Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:42
              Szkoła / przedszkole może i mało ważne ale samopoczucie dziecka też mało ważne? Nie zająknęło się " rany, jutro znowu ta modlitwa"? Na tekst matki o przerwie, nie napomknelo "jak nie będziemy się modlić"? No to widocznie aż takie nieszczęśliwe z powodu tej modlitwy nie jest 😉
    • agrypina6 Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 10:30
      To forum mnie zadziwia. Ateistka zapisuję dziecko na religię i ma problem z praktykami religijnymi. A co na to mąż i teściowie? Rozumiem, że Ty w tej rodzinie jesteś nikim, skoro musisz robić wszystko pod dyktando innych.
      • majaa Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 12:46
        Nie "pod dyktando innych", tylko jak najbardziej świadomie. Zgoda na katolickie wychowanie dzieci to przecież konsekwencja wzięcia katolickiego ślubu albo ślubu jednostronnego z katolikiem.
    • mrs.solis Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 14:57
      No ale o co ci chodzi? Dziecko ochrzcilas, poslalas do komunii to dalej ci je indoktrynuja. Przy rozancu lepiej wypocznie umyslowo niz siedzac na przerwie z telefonem przy nosie smile
      • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:00
        mrs.solis napisała:

        > No ale o co ci chodzi? Dziecko ochrzcilas, poslalas do komunii to dalej ci je i

        Zieeeee...
        Gimboetap na tym poziomie oblecieliśmy już wczoraj. Spóźniłaś się.
        • mia_mia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:09
          Przejawem dojrzałości jest deprecjonowanie dyskutantów? Raczej wskazuje to na Twoją dziecinną bezradność w dyskusji.
          • 45rtg Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:18
            mia_mia napisał(a):

            > Przejawem dojrzałości jest deprecjonowanie dyskutantów? Raczej wskazuje to na T
            > woją dziecinną bezradność w dyskusji.

            Nie wiem, jak dotąd wszyscy moi zdeprecjonowani dyskutanci sami się deprecjonują.
    • agrypina6 Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 15:38
      A co na ten różaniec na przerwie mówi mąż? Bo skoro media poinformowałas, to chyba męża też?
    • ewa_mama_jasia Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 16:00
      .. Twój wątek od wczoraj rozrósł się do ponad 200 postów, a brakuje ciągu dalszego tej historii. Co zrobiłaś od wczorajszego poranka żeby na przyszłość uniknąć takich sytuacji?
      • szalona-matematyczka Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 18:45
        Ona juz nie odpowie, bo ja aresztowali za mysli niezgodne z linia KK i panujacej PiSS. Kaczyzm panuje!🐣
        • taka_pani_jedna Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 20:57
          "Ona" ma rodzinę i remont na głowie, moje kochane big_grin
          • janja11 Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 21:10
            taka_pani_jedna napisała:

            > "Ona" ma rodzinę i remont na głowie, moje kochane big_grin

            No to się wyjaśniło. "Ona" ma remont i nie ma czasu interesować się co się dzieje w szkole dzieciaka i wyjaśnić z wychowawczynią wątpliwości.
            Za to "Ona" ma czas rozkminiać temat na ematce.
            • taka_pani_jedna Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 23:01
              Wy jestescie.z jakiejś krucjaty od Terlika, czy tak same z siebie takie nawiedzone? Wolę czas poświęcić rodzinie niż odpowiadać na każdy durny post betonowym fanatyczek.
      • taka_pani_jedna Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 23:06
        Nosz kuźwa to chyba jasne, że zabiłam katechetkę i odpisuje z pudła, nie czytałaś piętro niżej? big_grin
        • tt-tka Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 23:15
          taka_pani_jedna napisała:

          > Nosz kuźwa to chyba jasne, że zabiłam katechetkę i odpisuje z pudła, nie czytał
          > aś piętro niżej? big_grin

          Podrzucic ci paczke zywnosciowa, papierosy czy ciasto z pilnikiem w srodku ? wink
          • taka_pani_jedna Re: Różaniec w szkole? 20.10.18, 11:39
            Pilnik będzie ok big_grin
    • zamyslona_ona02 Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 21:00
      Takie tematy jak wiara i wychowanie dzieci dobrze jest omówić przed ślubem, ale rozumiem, że na początku mogło się wydawać, że problemów nie będzie. Teraz dziecko jest w trudnej sytuacji. Jedna strona rodziny chce z niego zrobić ministranta, druga ateistę. Zastanówcie się z mężem nad tym, bo zbliża się komunia (a jesteście zdecydowani, że dziecko przystąpi). Jak syn się będzie czuł jak jedna strona będzie podekscytowana, że przyjmie Pana Jezusa do swojego serduszka i jakie to będzie ważne i wspaniałe wydarzenie, a druga strona będzie z tego kpiła albo
      • zamyslona_ona02 Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 21:09
        Za wcześnie wysłałam.
        .. albo lekceważyła. Może mąż powinien się zajmować religią, a Ty postarasz się zachować dystans? W przeciwnym razie w czasie przygotowań do komunii będzie Cię denerwowało wszystko - ilość modlitw do nauczenia, próby, pieniądze, itd. Dziecko też zauważy Twój nastrój.
        • ga-ti Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 21:45
          No, zachować dystans, mądrze napisane, tylko jak przeczytasz wypowiedzi autorki to wyniknie z nich, że ona nie tylko nie trzyma dystansu, to jeszcze się naśmiewa, szydzi, obraża... smutne to.
      • taka_pani_jedna Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 23:03
        Jezuska do serduszka...bardziej infantylnie już nie można?
        • zamyslona_ona02 Re: Różaniec w szkole? 20.10.18, 11:01
          To był przykład, babcie często w ten sposób próbują zobrazować dziecku Pierwszą Komunię Św. Widzę, że nic więcej nie doczytałaś. Z innych rad na forum też nie korzystasz, więc pewnie chodzi tylko o jojczenie i nadrobienie szumu w mediach.
    • muchy_w_nosie Re: Różaniec w szkole? 19.10.18, 21:07
      Przerwa jest dla dziecka po to żeby można było zrobić siku, zjeść kanapkę, wyciągnąć inny zeszyt czy pogadać z kolegami. Różańcować można sobie na religii, poza tym kto odpowiada za dzieci niewierzące zostawione na korytarzu szkoły bez opieki?
      Dyrekcję ostro jebło.
    • anorektycznazdzira Re: Różaniec w szkole? 20.10.18, 07:52
      zapisałaś na religię, to masz religię, coś się nie podoba?
      wypisz.
      nie masz odwagi? Siedź cicho i łykaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka