nowyniknik82
24.03.22, 23:54
Wczoraj pytałam czy nie wstyd wystawić ciotkowe ubrania.
Dziś już wiem, że wszystko schodzi, ale ludzie nie umieją czytać ze zrozumieniem.
Wszędzie podaje, że odbiór osobisty, że nie rozdzielam na jedną bluzkę czy spodnie, tylko od razu oddaje całość. I dostaje kilka, kilkanaście odpowiedzi czy wysyłam paczkomatem, kurierem, czy mogę dowieźć, bo
A. nie mam auta
B. Bo daleko komunikacja miejska
C. Bo nie mam nogi
D. Nie mam dwóch nóg
Ewentualnie szukam jelenia który przywiezie i jeszcze mi w szafie poukłada 🤷
I hit drugi. Przy okazji zdecydowałam się oddać stary ekspres do kawy. Nie używam a stoi i się kurzy. Umówiłam się z kobietą na odbiór w konkretnych godzinach, a w prywatnej wiadomości kwiatek: a odda mi Pani pierwszej jak dojadę w ciągu godziny? Potrzebuje tego ekspresu.
Na odpowiedź że zarezerwowane dla Pani która poprosiła jako pierwsza dostałam stek wyzwisk, że nie pomagam, że oddaje pewnie znajomym, i że w ogóle durna ze mnie sucz
🙄