Dodaj do ulubionych

Mąż i koleżanka

09.10.17, 16:03
Witajcie. Mam krótki temat. Zakolegowałam się z dawną znajomą męża ze szkoły. Mieszkamy w jednym bloku dlatego mąż odnowił z nią kontakt. Przy tej okazji my również się poznałyśmy i polubiłyśmy. Uprawiamy wspólnie nordic, bywamy na babskich zakupach. No i do sedna. Ostatnio jak mąż spał to przejrzałam mu telefon (wiem, to naganne ale prawie każda z nas to robi) i odkryłam gołe fotki owej koleżanki....Na wymioty mi się zebrało ale na razie nic mu ani jej nie powiedziałam, że o tym wiem. Zastanawiam się jak rozegrać rozmowę z nimi. Doradźcie coś...
Obserwuj wątek
    • schwarzerkater Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 16:23
      No nieciekawa sytuacja... jak z nim porozmawiac, zeby samej sie nie wydac... mysle, ze nie unikniesz mozliwosci "zdemaskowania" twojego czynu. Moze powiedz mu, ze twoja intuicja cos ci podpowiadala, ze widzialas ich spojrzenia (nawet jesli tak nie bylo) i zdecydowalas sie na ten desperacki krok, ktory niestety tylko potwierdzil twoje podejrzenia.
      A co do reszty, to zalezy od waszych wspolnych relacji, uczuc, itd. Daj mu sie najpierw na spokojnie wytlumaczyc. Co to byly za zdjecia? Erotyczne, pornograficzne, w bikini z plazy? W sumie mala robi to roznice, bo dlaczego twoj maz posiada takie fotki owej sasiadki? To musi miec drugie dno, czyli musza byc w blizszych stosunkach, bo nikt nie wysyla rozneglizowanych zdjec sasiadowi, jesli tylko mowia sobie na klatce dzien dobry...

    • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 18:36
      Coz, gdy sie grzebie w cudzym telefonie/kompie/korespondencji czy portfelu, to mozna sie dogrzebac niechcianej wiedzy.
      A dotad bylo sympatycznie ? Babskie zakupy, wspolne wedrowki ? No to juz nie bedzie. Czy dobrze pamietam, ze do meza mialas jakies waty juz wczesniej, jeszcze przed przeprowadzka ?
      Co do rozegrania rozmowy, nie pomoge. Uporzadkuj wlasne zabalaganione poteznie emocje, dopiero potem porzadkuj stosunki z innymi.
        • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:10
          anoraak napisała:

          > hmm....czyli lepiej nie wiedzieć i żyć szczęśliwie nawet jeżeli w kłamstwie ? t
          > aki jest przekaz ?

          To kwestia osobistego wyboru - nie podjelabym sie decydowac, co dla kogo lepsze.
          Sama nie grzebalam w rzeczach bliskiego mi mezczyzny "profilaktycznie i na wszelki wypadek", chyba ze juz bylyby powody...
          Odpowiedz byla do autorki, ktora swoje mocno rozchwiane emocje i nieuporzadkowane sprawy, w tym stosunki rodzinne, prezentowala niejednokrotnie. Z takim balaganem jak jej nawet nielegalnie zdobyta wiedza nic nie daje, jak widac.
    • enith Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 18:41
      Mąż i ta pani są najwyraźniej dużo bardziej zaprzyjaźnieni, niż ci się wydawało, skoro pani wysłała mu swoje zdjęcia nagiego biustu. Może oni byli kiedyś parą i postanowili odnowić relację?
      Zabezpiecz zdjęcia, jak ci wyżej radzono, a potem skonfrontuj męża. Fakt przetrzepania telefonu i tak się wyda, a możesz zapobiegniesz dalszemu rozwijaniu się znajomości tej dwójki z niewłaściwym kierunku (o ile już nie doszło do jej skonsumowania, co też, niestety, trzeba brać pod uwagę).
        • iziula1 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 19:17
          weganka_69 napisał(a):

          > Najgorsze jest to, że ja bardzo polubiłam tę babkę. I teraz co mam udawać wielb
          > łąda?

          A czego ty chcesz?
          Rozwodu? separacji?
          Błagania męża o przebaczenie?
          Wyprowadzki jej czy jego do innego miasta?
          Czego ty chcesz?

          I ja nie grzebie w telefonie męża a ni w jego laptopie. Nie przeglądam kont ani mail. Nie jestem wyjątkiem.
          • anoraak Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 19:21
            Ale co Twoja wypowiedź wnosi do stanu aktualnego. pogrzebała i wygrzebała.
            Ty jakbyś np. przypadkiem znalazła takie zdjęcia w telefonie męża/ partnera to nic byś nie zrobiła, tylko samobiczowała się, że grzebałaś w telefonie bez zgody właściciela ?
            • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:19
              anoraak napisała:

              > Ale co Twoja wypowiedź wnosi do stanu aktualnego. pogrzebała i wygrzebała.

              No to ma problem, ktorego nie moze juz nie dostrzegac. Bo symptomy byly wczesniej, o czym pisala bodaj przed rokiem.

              > Ty jakbyś np. przypadkiem znalazła takie zdjęcia w telefonie męża/ partnera to
              > nic byś nie zrobiła, tylko samobiczowała się, że grzebałaś w telefonie bez zgod
              > y właściciela ?

              Znalazlabym przypadkiem czy grzebalabym - to jednak co innego, nie sadzisz ? Gdyby przypadkiem, zapytalabym po prostu, skad to i co ma znaczyc. Jego i ja. Dalszy ciag po stwierdzeniu, czy zeznanie sa zgodne, czy sprzeczne :)
              • anoraak Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:30
                >Znalazlabym przypadkiem czy grzebalabym - to jednak co innego, nie sadzisz ?

                nie sadzę, przynajmniej nie w przypadku tego wątku, bo to nie ma tu akurat żadnego znaczenia, autorka nie prosi o Twoja ocenę jej zachowania tylko o radę
                i dzięki Bogu w końcu po tym jak ją oceniłaś i pognębiłaś, taką radę dostaje, tylko po co te oceny i dołowanie ?
                to jakaś forma terapii jest ? :)
                • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:37
                  Nie, nie zamierzam terapeutyzowac netowo. Zwlaszcza kogos, kto publicznie i bezpodstawnie oskarzyl rodzicow meza o kradziez, wlasna matke rownie bezpodstawnie o szykanowanie wnuka, a teraz oskarza meza. Ja wegance po prostu nie wierze i jezeli cokolwiek mialabym doradzac, to wlasnie uporzadkowanie siebie, zanim zacznie porzadkowac sprawy zwiazane z innymi.
                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:44
                    No Ok, nie wierzysz jej (ja nie czytałam jej wcześniejszych wątków, w każdym razie nie kojarzę), ale co ma do tego ocena moralna tego czy grzebanie w telefonie jest Ok czy nie, a na tym głównie się skupiłaś w swoich wypowiedziach i ja do tego się odniosłam. Jeżeli autorka zmyśla historie to ma o wiele większy problem niż przeglądanie komórki męża.
                    • iziula1 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:49
                      Tt-kk nie skupiła się na jednym fakcie. Logicznie wyłożyła że skoro odkryła zdjęcia to nie będzie tak jak przedtem. Ze skoro zdecydowała się na grzebanie w telefonie męża to naturalna konsekwencja jest podjęcie decyzji co dalej zrobi z tą wiedzą. Nie ma już powrotu do wcześniejszego stanu "niewiedzy".
                      Każdy interpretuje po swojemu.
                    • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:58
                      anoraak napisała:

                      Jeżeli autorka zmyśla historie to ma o wiele większy probl
                      > em niż przeglądanie komórki męża.

                      A i owszem.
                      Co nie zmienia faktu, ze przegladanie - celowo, intencjonalnie - cudzej korespondencji, wiadomosci prywatnych itp uwazam za naganne moralnie. Chyba ze jest ono celowe, uzasadnione wczesniejszymi zdarzeniami - pozostaje naganne, ale ma wtedy sens. Tyle ze wtedy szuka sie juz wiedzac, co zrobimy, gdy znajdziemy...
                      Ale tak, autorka ma imho o wiele wiekszy problem niz niedyskrecja czy wscibstwo.
              • schwarzerkater Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 20:47
                Mam wrazenie, ze co u niektorych wiecej emocji wzbudza fakt, ze zakladajaca watek zajrzala do telefonu meza, niz sam fakt, ze maz ma w nim zdjecia golej, obcej kobiety. Na zasadzie, gdyby nie zajrzala, to by wszystko bylo cacy. Ale zajrzala i wyszlo szydlo z worka... I co teraz? Ma sobie pluc w brode, ze po co to zrobila? A o zdjeciach zapomniec?
                A gdzie zachowanie meza w tym wszystkim? Przeciez to on jest tu winien, bo ja prawdopodobnie zdradza, albo stoi u progu zdrady. Tak, autorka zrobila blad, ale on jest w moim mniemaniu nieporownywalny z bledem jej meza.

                Z drugiej strony, uchwyce tutaj ten temat prywatnosci dotyczacej telefonu czy innych rzeczy. Jak mam ochote to zagladam do telefonu meza albo otworze poczte zaadresowana do niego. Dokladnie to samo robi moj maz. Znamy nasze kody w telefonie i do wszystkich portali, itd. Robimy to tylko jak jest jakas potrzeba, a nie zeby sie nawzajem kontrolowac. Od 17 lat tak bylo i tak jest. To jest kwestia wzajemnego zaufania, my nie mamy nic do ukrycia.
                Troche inaczej wyglada sytuacja, gdy partner w prywatnym telefonie ma wazne i poufne numery/terminy firmowe.
                Wtedy ewentualnie moge zrozumiec. Ale kazdy rozumie pod postacia malzenstwa cos innego.

                Autorko, nie pozostaje tobie chyba nic innego, jak skonfrontowac meza z twoja wiedza. Przyznaj sie do tego, ze ta wiedza pochodzi z jego komorki, bez zbednego kajania sie. Bo on jeszcze zrobi z tego problem pierwszorzedny. To on tu zawinil i niech on sie tlumaczy. Jesli dojdzie do pogodzenia (lub wyjasnienia nieporozumienia), to niestety bedziecie musieli pracowac nad odbudowa zaufania, rowniez w kwestii komorki, skoro u was telefon partnera jest tabu.

                Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego.
            • iziula1 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 20:33
              Nie jestem pierwszą osobą która atakujesz w tym wątku. Przypominam,że złość która czujesz jest skierowana na męża i przyjaciółkę. I mimo,że rozumiem emocje które tobą targaja nie mam zamiaru znosić twoich złośliwości czy wrednych uwag.
              Poprosilas o pomoc na forum a oplulas już tt-ke mimo że miała rację co uporządkowania twoich emocji.
              • weganka_69 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 20:47
                Nikogo nie oplułam, bo to nie w moim stylu. Oczekuję konstruktywnych wypowiedzi, a nie mielenia sieczki. Jaki związek ze sprawą mają inne moje wątki??Proszę o czytanie i wypowiadanie się na temat.
                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:17
                    Ale o co chodzi ? odczytujesz dzisiejszego posta autorki przez pryzmat jakiś wcześniejszych postów. Ja ich nie czytałam i nie wiem o co chodzi. Stała się rzecz opisana przez autorkę i prosi ona o rady a dostaje tylko zgryźliwe odpowiedzi o tym, że sama sobie winna bo sprawdza komórkę męża lub sama sobie winna bo ma jakieś inne niezałatwione tematy w rodzinie. Serio nie rozumiem skąd to poczucie wyższości i traktowanie autorki z buta...
                • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:22
                  weganka_69 napisał(a):
                  Jaki związek ze sprawą mają inne moje wątki??

                  Ano taki, ze w kazdym placzesze sie w zeznaniach, zaprzeczasz sama sobie, opowiadasz historie nie z tej ziemi bez pokrycia, ktorym pozniejsze posty przecza i na dobra sprawe sama nie wiesz, czego wlasciwie chcesz.
                  • iziula1 Re: Mąż i koleżanka 09.10.17, 21:39
                    Też mam takie wrażenie.
                    Dlatego zafalam pytanie czego ona chce. Przecież to wyjście do dalszej dyskusji. Podstawa. A jak podpowiedź padła?

                    Nie rozumiem dlaczego autorka wątku ma prawo "prosić o pomoc" jednocześnie tupiac nogami i decydując kto i co ma pisać?
                    Ja wiem,że to tylko Internet,tylko forum ale forma jej odpowiedzi,styl odpowiadania sprawia wrażenie,że nie chce z nami rozmawiać. Trudno,ja też nie muszę.
                    I w kwestii wyjaśnienia,nie wyciagalam wątków z jej przeszłości. Odniosłam się tylko do jej stwierdzenia,że prawie każda z nas kobiet kontroluje swego męża.
                    Nie oceniam tego. A już z całą pewnością nie stawiam znaku =pomiędzy tym zdarzeniem a nagim zdjęciem koleżanki.
              • 71tosia Re: Mąż i koleżanka 10.10.17, 00:09
                izulu, tt-ko i, anulko - moze jeszcze dopiszcie ze kobiety przegldajace korespondecje meza zasluguja na to by je maz zdradzal z przyjaciolka domu? To co wypisujecie jest bardzo niefajne.
                • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 10.10.17, 00:17
                  Teraz to pojechalas... nie, nikt tak nie twierdzi. Powodow zdrady (i nie mowie, ze usprawiedliwionych, zeby nie bylo !) moze byc wiele i co najmniej kilka z nich zasugerowano w watku sprzed roku. Lacznie z radami, jak te sytuacje rozwiazac i jak sie w niej odnalezc. Weganka podziekowala i po roku mamy dokladnie to samo, co przed rokiem. Lacznie z podziekowaniem.
                  PS Bycie control freakiem wspolnego zycia nie ulatwia, tak na marginesie. Aczkolwiek zdradzane bywaja takze osoby ufne.
                • anula36 Re: Mąż i koleżanka 10.10.17, 10:32
                  nikt nie zasluguje na bycie zdradzanym,ale niektorzy sami sobie na to pracuja i to bynajmniej nie przegladaniem czyjejs korespondencji,wlasnie dlatego pojedynczych "przyjaciol domu", staralabym sie raczej pogonic niz zaprzyjazniac sie. A w ogole tamta jest sama czy ma meza/ partnera?
                  Teraz juz mleko sie rozlalo wszystkie mozliwe rady zostaly udzielone, tak naprawde opcje sa 2 - obserowac i zbierac dowody vs konfrontacja.
                  O ile w ogole bylo to gole zdjecie,a nie bardziej wydekoltowane selfie sciagniee z insta.



                  • angazetka Re: Mąż i koleżanka 10.10.17, 13:35
                    >> nikt nie zasluguje na bycie zdradzanym,ale niektorzy sami sobie na to pracuja i to bynajmniej nie przegladaniem czyjejs korespondencji,wlasnie dlatego pojedynczych "przyjaciol domu", , staralabym sie raczej pogonic niz zaprzyjazniac si

                    Obrzydliwe.

                • verdana Re: Mąż i koleżanka 10.10.17, 20:59
                  Przykro mi, ale dokładnie tak uwazam. Jeśli partner przegląda mój telefon, korespondencję itd , bo mi nie ufa, to przynajmniej dałabym mu powody do tej nieufności. Tak, uwazam, ze tego typu inwigilacja jest czymś, co powoduje, ze nie bardzo jest po co tkwić w związku, podszytym głęboką nieufnością, w którym jest sie szpiegowanym.
                    • verdana Re: Mąż i koleżanka 12.10.17, 15:35
                      Uwazam, że przeglądanie listów, czytanie pamiętnika, przeglądanie telefonu jest powodem, dla którego można chcieć wymiksować sie ze związku. Gdyby mąż mnie zdradzał, zastanowiłabym się, co dalej. Gdyby na wszelki wypadek przeglądał mój telefon złożyłabym o rozwód. Małżeństwo to nie więzienie.
                          • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 09:33
                            Ja? Ja nie sądzę, ale Wy tu już wydałyście werdykt przecież. WY WIECIE, że ona notorycznie narusza mężowskie zaufanie i dlatego związek się sypie, czyż nie?. Według Was największą winę ponosi żona, za to, że przetrzepała telefon męża. To, że misio najprawdopodobniej żonę zdradza, a przynajmniej pozostaje w niestosownych relacjach z koleżanką, nie ma znaczenia wobec faktu, ze żona mu w telefonie grzebie . No co za chamka, sama jest sobie winna, dobrze jej tak , mogła nie wsadzać nosa w cudzy telefon...

                            a tymczasem fakty są takie, że gdyby owego nosa nie wsadziła , dalej byłaby zdradzaną ( albo prawie zdradzaną) żoną, z tą różnicą , że wówczas byłaby tego faktu nieświadoma. To , według Was, byłoby ok, tak? Bo niby jak ona miałaby nabrać jakichkolwiek podejrzeń , skoro przy niej się pilnują?

                            przypomina mi się historia pewnej warszawskiej kawiarni....
                              • 71tosia Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 14:48
                                jesteś pewna ze wiesz co jest norma w związku autorki? Jeżeli prewencyjnie przegląda telefon meza to nie fajnie jeżeli zrobila to bo cos ja zaniepokoiło to naganne ale jakoś tam jeszcze zrozumiale
                            • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 11:55
                              makinetka82 napisała:

                              > Ja? Ja nie sądzę, ale Wy tu już wydałyście werdykt przecież. WY WIECIE, że ona
                              > notorycznie narusza mężowskie zaufanie

                              "Prawie kazda z nas to robi" napisala weganka. Nie "zdarzylo sie prawie kazdej z nas" (swoja droga dosc obrazliwa insynuacja, nie sadzisz?), tylko robi.
                              A o tym, ze u nich kazdy wie i chce wiedziec wszystko o wszystkim, takze pisala, wczesniej. Oko zawsze czujne, reka na pulsie i wszystko pod kontrola, matka, tesciowa, dorosli synowie...
                              Nb "kazdy" to, mam wrazenie, jej samousprawiedliwienie. Bo sadzac z jej wpisow, reszta rodziny takich zachowan nie przejawia. Tylko wlasnie ona.
                                • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:21
                                  makinetka82 napisała:

                                  > aha, to jak twój mąż będzie miał w telefonie nagie cycki twojej kumpeli to nie
                                  > będziesz zła, tak?

                                  Nie wiem juz, kogo pytasz, moze adresuj ?
                                  Pytanie zasadnicze - skad mialabym wiedziec, co moj maz ma w telefonie ? Gdyby sam pokazal, bylabym pewnie rozbawiona. Gdybym ja miala w telefonie gola kumpele (jak weganka teraz), chlopa tez by pewnie rozbawilo.
                                  Druga reakcja (pierwsza: o rany!) - skad to masz i po co ci ?
                                  • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:26
                                    tt-tka, w sumie odpowiadałam komuś innego, ale to ciekawe , co piszesz. Naprawdę twierdzisz, że posiadanie przez męża gołego zdjęcia sąsiadki nie jest niczym niewłaściwym ani niepokojącym?
                                    • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:32
                                      makinetka82 napisała:

                                      > tt-tka, w sumie odpowiadałam komuś innego, ale to ciekawe , co piszesz. Naprawd
                                      > ę twierdzisz, że posiadanie przez męża gołego zdjęcia sąsiadki nie jest niczym
                                      > niewłaściwym ani niepokojącym?

                                      Zdziwiloby mnie, bo na ile znam swego chlopa, nie jest ani podgladaczem, ani kolekcjonerem. Artystyczne akty, owszem, lubimy oboje, ale rozumiem, ze fotka nie z tej kategorii. Z tego zdziwienia zapytalabym, po pierwsze, skad ma, a po drugie, po co trzyma.
                                      Ty bys nie spytala ? To co bys zrobila ?
                                      • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:37
                                        ja nie pytam, czy byś się zdziwiła, bo to uznalam za pewnik. Pytam, czy nie uznałabyś tego faktu za niepokojący lub niewłaściwy. Piszesz, że byłabyś " rozbawiona". No cóż, ja bym nie była. No, ale ja jestem inna,mnie generalnie przeszkadzałaby tak intymna korespondencja mojego mężczyzny z inną kobietą, a wam to chyba koło nosa lata...

                                        a tak, zapomniałam , taka podejrzliwość ( nawet w takich sytuacjach) jest na tym forum passe.
                                        • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:54
                                          makinetka82 napisała:

                                          >
                                          > a tak, zapomniałam , taka podejrzliwość ( nawet w takich sytuacjach) jest na ty
                                          > m forum passe.
                                          >

                                          Ja zyje generalnie nie na forum, tylko w zwiazku. Z facetem. I tak, taka podejrzliwosc - z mety o najgorsze - bylaby bzdurna, bo to czlowiek, z ktorym mam sporo wspolnych lat i doswiadczen. Wspolny kapital zaufania - kapital, nie kredyt ! - jest spory. I dlatego jako pierwsze bylyby zdziwienie i ciekawosc, a nie podejrzliwosc. Juz tak lopatologicznie to wykladam.
                                          Ktos, kto szpera i podejrzewa, najwyrazniej tego kapitalu zaufania przez wspolne lata sie nie dorobil. Przykre, ale to nie moj problem.
                                      • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:40
                                        A, i dopisuje, bo moze przeoczylas - ja to zdjatko zobaczylabym, gdyby mi je chlop pokazal.
                                        Wypadek iscie wypadkowy - chlop wrzeszczy "odbierz", bo cos tam i fotka wyskakuje samoczynnie - identycznie - 1) dziwie sie i 2) pytam jak wyzej.
                                        • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:47
                                          A gdyby Ci powiedział TT-Tko, kochanie, najpiękniejsza żono moja, coś ci się przywidziało, to nie Majewska spod dwójki, tylko zwykła tapeta na telefonie? Liczysz się tylko ty, nasz przyszły domek z ogródkiem, na inne kobiety nie patrzę, a ta ruda sucz mi się nawet nie podoba? Co wtedy?
                                          • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:05
                                            makinetka82 napisała:

                                            > A gdyby Ci powiedział TT-Tko, kochanie, najpiękniejsza żono moja, coś ci się pr
                                            > zywidziało, to nie Majewska spod dwójki, tylko zwykła tapeta na telefonie? Licz
                                            > ysz się tylko ty, nasz przyszły domek z ogródkiem, na inne kobiety nie patrzę,
                                            > a ta ruda sucz mi się nawet nie podoba? Co wtedy?
                                            >

                                            Skarbie moj umilowany, cos z toba nie tak ? Majewska nie jest ruda i nie mieszka pod dwojka, nigdy nie planowalismy domku z ogrodkiem, a na Bozene gapiles sie wczoraj pol wieczoru (inna sprawa, ze ja tez, ciekawie byla zrobiona), ale nie skrecaj od tematu, tylko odpowiedz na moje pytanie -skad to u ciebie i po co to trzymasz ?
                                            • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:16
                                              Wow, czyli czekaj, nie uwierzyłabyś misiowi, jakby cię w oczy zapewniał, że ci się przywidziało? a to nie będzie nadużycie jego zaufania? Bo widzisz, dla mnie nadużyciem zaufania byłoby już samo posiadanie takich zdjęć.
                                              • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:24
                                                a, i moja odpowiedź. Ja na pewno bym spytała, ale nie poprzestałabym na tym . Zażądałabym natychmiastowego pokazania komórki, tak żebym mogła na własne oczy zobaczyć, czy następnym smsem po tym zdjęciu jest " pamiętasz misiu nasze wczorajsze igraszki" czy " kurcze, marek, to miało być dla mojego męża , błagam, nie pokazuj tego nikomu bo się ze wstydu spalę" . Więcej, nawet jeśli zdjęcie w jego telefonie zobaczyłabym zupełnie przypadkiem, nie zawahałabym się ani chwili przed sprawdzeniem jego korespondencji z daną kobietą. To tyle, może jestem chamska i wścibska, a wy macie cudowne, harmonijne i pełne zaufania, idealne związki, w których normą jest, że sąsiadki wysyłają waszym mężom fapfoty, ale ja się na to nie piszę.
                                              • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:27
                                                makinetka82 napisała:

                                                > Wow, czyli czekaj, nie uwierzyłabyś misiowi, jakby cię w oczy zapewniał, że ci
                                                > się przywidziało?

                                                Ja nie mam w domu misia, tylko mezczyzne, nie chwalac sie zupelnie. I on ma w glowie takie cos, co sie nazywa mozg i sluzy do myslenia. Ja zreszta tez i oboje tego uzywamy. Zadne nie wciskaloby drugiemu w oczy, ze sie przywidzialo. Nie ci ludzie, nie ten zwiazek.
                                                Zreszta nie ma sprawy, wroci jutro, to go wezme z zaskoczenia i zapytam, co by powiedzial w takiej sytuacji. A potem zaspokoje twoja ciekawosc.
                                                  • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:39
                                                    nie, pytałam tt-tki, coś jest nie tak z moim widokiem drzewka chyba.... ciekawa jestem , jakie odpowiedzi usatysfakcjonowałyby te forumki, gdyby przez przypadek zobaczyły, że mąż ma w telefonie nagie zdjęcia sąsiadki. Baaaardzo mnie to ciekawi, bo niektóre z nich głoszą pogląd, że to nic złego w sumie : ))))))
                                                  • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:37
                                                    makinetka82 napisała:

                                                    > no dobra, a gdybyś zobaczyła zdjęcie przez przypadek, jakiej odpowiedzi oczekiw
                                                    > ałabyś od swojego mężczyzny?
                                                    >

                                                    Takiej samej - skad ma i dlaczego trzyma, po co mu to.
                                                    Obiecalam, ze zapytam :)
                                                  • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:41
                                                    czyli co? przyjmujesz za pewnik, że on by ci wtedy powiedział prawdę? ok, jeśli powiedziałby, że mają romans itd, ale gdyby podał jakieś inne wyjaśnienie? jakie to musiałoby być wyjaśnienie, żebyś uwierzyła, że nie ma się o co martwić?
                                                  • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:45
                                                    makinetka82 napisała:

                                                    > czyli co? przyjmujesz za pewnik, że on by ci wtedy powiedział prawdę? ok, jeśli
                                                    > powiedziałby, że mają romans itd, ale gdyby podał jakieś inne wyjaśnienie? jak
                                                    > ie to musiałoby być wyjaśnienie, żebyś uwierzyła, że nie ma się o co martwić?
                                                    >

                                                    No zapytam ! I zobacze, na ile mu wyobraznia pracuje i czy byloby to wyjasnienie do przyjecia. Napisze, ale nie wczesniej niz kolo poludnia, rano bedziemy odsypiac.
                                • yoma Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:15
                                  Po pierwsze, skąd miałabym wiedzieć, czyje cycki on nosi w telefonie. Po drugie wątpię, czy rozpoznałabym kumpelę po cyckach. Po trzecie pytam ponownie, czy deliktem jest noszenie czyichkolwiek cycków, czy tylko cycków kumpelek i sąsiadek?
                      • koronka2012 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 18:55
                        verdana napisała:

                        > Gdyby na wszelki wypadek przeglądał mój t
                        > elefon złożyłabym o rozwód. Małżeństwo to nie więzienie.

                        A telefon to nie pamiętnik, tylko przedmiot użytkowy.

                        Taaa, już widzę, jak lecisz z pozwem, przekreślasz X lat wspólnego życia i rozwalasz dom dzieciom, przeprowadzasz podział majątku, lądujesz w mniejszym mieszkanku ze skromnymi alimentami na 3 dzieci itd. bo mąż zajrzał ci do telefonu.... Wiele razy stałaś w obliczu potencjalnego rozwodu? nie? no to nie wiesz, czy w jakich okolicznościach byś faktycznie złożyła pozew, bo nawet nie zbliżyłaś się (szczęśliwie) do sytuacji, kiedy rozważałabyś to na serio. Po co więc pisać takie gołosłowne deklaracje?

                        Nie twierdzę, że wszyscy nagminnie przeglądają sobie telefony - ale w wielu związkach ludzie nie mają z tym żadnego problemu - bo uwaga: nie mają nic do ukrycia. Ba, nawet odpowiadają na sms-y w imieniu współmałżonka, a swoich telefonów używają wymiennie.
                        • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 19:28
                          koronka2012 napisała:

                          > Nie twierdzę, że wszyscy nagminnie przeglądają sobie telefony - ale w wielu zwi
                          > ązkach ludzie nie mają z tym żadnego problemu - bo uwaga: nie mają nic do ukryc
                          > ia. Ba, nawet odpowiadają na sms-y w imieniu współmałżonka, a swoich telefonów
                          > używają wymiennie.

                          Wtedy te telefony sa wspolne, nie osobiste. I - uwaga - ludzie uzywaja ich za obopolna zgoda, a nie trzepia wlasnosc wspolmalzonka bez jego wiedzy w celach delikatnie mowiac kontrolnych.
                          Zawsze przegladam kieszenie przed wrzuceniem rzeczy do pralki, ale moi domownicy wiedza o tym, nie robie tego w sekrecie. I nie po to, zeby ich sprawdzac, tylko zeby nie uprac czegos, co sie do prania nie danaje. Tudziez robie to z rzeczami, ktore ich posiadacze wrzucili do brudow, nie wyciagam nie swoich ubran z szaf i nie robie rewizji.
                          Taka roznica miedzy uzywaniem a szperaniem w celach sledczych.
                          • verdana Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 20:41
                            Nie mówiąc już o takim drobiazgu, ze nie zawsze żona zarabia mniej od faceta i nie zawsze ona musi się z mieszkania wraz z dziećmi wyprowadzić. Zresztą wolałabym mieszkać w mniejszym mieszkaniu, ale być wolna, a nie być osobą, której mąż przetrzepuje komputer czy telefon, bo za grosz nie ufa.
                            Ja nawet kieszeni nie przeglądam, choć to akurat nie wzbudza we mnie aż takiego sprzeciwu - bo można przed włożeniem do kosza kieszenie opróżnić.
                      • yoma Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:18
                        >Lepiej dowiedzieć się ostatnia....wiele kobiet preferuje ten sposób na małżeństwo....brawo!

                        Więc zatruwasz sobie i innym życie, byle tylko czegoś nie przegapić. Można, tylko po co..
                      • verdana Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 10:39
                        Na razie mamy za sobą prawie 35 lat małżeństwa bez problemów, więc chyba jednak mój sposób działa. I nie, nie wszyscy faceci zdradzają, jak nie są pilnowani dniem i nocą, aby tego nie robić. Jakoś nie bardzo chciałaby być z facetem, który nie zdradza tylko dlatego, ze zachowuję stałą czujność.
                        • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 10:47
                          W moim kregu tez uwaza sie powszechnie, ze zyciowego partnera kocha sie, lubi i przyjazni z nim, a nie pilnuje.
                          No chyba ze (juz ?) sie nie kocha, nie lubi i nie przyjazni - tylko wtedy nasuwa sie pytanie, co ja robie z tym obcym czlowiekiem pod jednym dachem ?
                          • aqua48 Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 13:52
                            tt-tka napisała:

                            > W moim kregu tez uwaza sie powszechnie, ze zyciowego partnera kocha sie, lubi i
                            > przyjazni z nim, a nie pilnuje.
                            > No chyba ze (juz ?) sie nie kocha, nie lubi i nie przyjazni - tylko wtedy nasu
                            > wa sie pytanie, co ja robie z tym obcym czlowiekiem pod jednym dachem ?

                            No jak to co, pilnujesz...
                            • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 13:56
                              aqua48 napisała:


                              > No jak to co, pilnujesz...

                              A no tak, glupia ja, nie pomyslalam, ze to tez zajecie i sposob na zycie :) Przypomnial mi sie, nie wiedziec czemu, pewien pan, ktory zapytany, czemu zony nie pilnowal, odrzekl z prostota "Ja nie na stroza kandydowalem"
                  • 71tosia Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 14:37
                    gdzies przeczytałam ze najbardziej klasyczny sposob w jaki wydaja się zdrady to: maz zapomnial telefonu spiesząc się rano do pracy, zona go znalazła i z ciekawości przeczytala sms który wlasnie przyszedł i ....upsss. Wiec przypadek autorki nie jest wyjątkowy.
                    • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 14:54
                      Autorka nie zajrzala przypadkiem. Zrobila kontrole korzystajac z tego, ze maz spal, co osobiscie napisala. Natomiast nie wspomniala, ze cos ja ostatnio zaniepokoilo - wyglada na to (biorac pod uwage caloksztalt, w tym wczesniejsze watki), ze tego rodzaju "prewencja" jest po prostu jej zwyczajem. Bardzo nieprzyjemnym, co najmniej, dla domownikow.
                      • zuzi.1 Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 16:29
                        Ale moze maz od dawna daje jej powody do takich zachowan? Oczywiście ze takie zachowanie jest naganne, ale imo dopuszczalne w sytuacjach gdy cos jest nie halo z zachowaniem meza.
                  • yoma Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 22:22
                    Sytuacji, że mąż będzie miał w telefonie gołą babę? A niech ma i dziesięć, nie będę mu gołej baby żałować. Nie wiem, z jakiego powodu uważasz, że wszyscy będą przeżywać tak samo jak ty.
                          • yoma Re: Mąż i koleżanka 13.10.17, 23:23
                            No cóż, pewnie zdziwiłabym się, po co mu sąsiadka, skoro ją codziennie widuje w ogródku. To ty nie odpowiadasz, więc pytam po raz czwarty: zbrodnią są same cycki czy bliskie cycki? Pytam, bo nie wiem, a idzie w kierunku, że tylko bliskie cycki są be.
                              • yoma Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 14:09
                                Tak sądzę.

                                Widzisz, mąż to nie jest obcy człowiek, którego wczoraj oddano mi pod nadzór i ja nic o nim nie wiem. Jest to człowiek, z którym się spędziło x lat, dzieliło dole i niedole, zna się jego pasje i zainteresowania, a on zna moje, więc jeśliby mi nagle wyskoczyła goła sąsiadka, tobym się pewnie zdziwiła.

                                Rozumiem z tego, że w twoim kodeksie etycznym gołe niesąsiadki mogą być. No wreszcie...
                                • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 16:14
                                  To zle rozumiesz. Mój kodeks etyczny nie pozwala na trzymanie jakichkolwiek nagich zdjeć innych kobiet przez mojego mężczyznę, choć pewnie problem uznałabym za mniejszy, w momencie , gdyby to było zwykłe gołe zdjęcie modelki pisma pornograficznego. Wtedy dla mnie to również byłby problem, ale taki, że mąż się lubuje w pornografii. Ale posiadanie przez niego zdjęcia kobiety, którą zna, to już nie jest problem jego lubienia pornografii, tylko realnych, zażyłych stosunków, jakie go z tą kobietą łączą, takich, które są na tyle bliskie, że a) ona mu takie zdjęcia wysyła, b) on nie reaguje oburzeniem na takie zdjęcia i zatrzymuje je w telefonie. Czego tu nie rozumiesz?
                                  A co do związków? Ty serio sądzisz , że wszystkie ze zdradzanych kobiet były świadome, że związek im się sypie? że żadna nie była przekonana, że jej mąż to człowiek, którego zna i któremu może ufać w stu procentach?
                                  • yoma Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 19:15
                                    > Mój kodeks etyczny nie pozwala na trzymanie jakichkolwiek nagich zdjeć innych kobiet przez mojego mężczyznę,

                                    A widzisz. Tymczasem twój kodeks etyczny powinien dotyczyć tego, co robisz ty, a nie ktokolwiek inny.

                                    Co do związków, sama założyłaś punkt wyjściowy "jeśli wszystkie znaki na niebie i ziemi..." i z tego miejsca prowadzisz wywód. W którym się plączesz niemiłosiernie, bo jeśli "wszystkie znaki", to skąd ci się nagle wzięły nieświadome kobiety?

                                    I czy trzymanie w telefonie gołej baby to zbrodnia? Moim zdaniem nie.

                                    Podsumowując, frakcja pilnujących i sprawdzających musi mieć ciężkie życie. Własne życie jest wystarczająco niełatwe, a tu jeszcze dobrowolnie obarczać się pilnowaniem i kontrolowaniem innego dorosłego oraz jego otoczenia, czy mu czasem gołych bab do telefonu nie wpuszcza...
                                    • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 19:36
                                      ok, więc zapytam tak, jak innej forumki. Załóżmy, tylko załóżmy, że przez przypadek odkryłaś w telefonie męza nagie zdjęcia sąsiadki. Jakie wytłumaczenie uznałabyś za wiarygodne ?
                                      • verdana Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 19:45
                                        Znam swojego męża. Uznałabym za wiarygodne, że popatrzał, popatrzał i zapomniał, bo sąsiadka nie miała na sobie niczego, co zawierało tekst pisany. Zatem nie była warta zainteresowania.
                                  • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 19:44
                                    makinetka82 napisała:

                                    > A co do związków? Ty serio sądzisz , że wszystkie ze zdradzanych kobiet były ś
                                    > wiadome, że związek im się sypie? że żadna nie była przekonana, że jej mąż to c
                                    > złowiek, którego zna i któremu może ufać w stu procentach?

                                    Wybacz, ale to jest tekst od czapy. Mialby moze wartosc argumentu, gdyby istnialy wiarygodne dane, ze przeszukujacym cudze kieszenie i telefony zwiazki sie nie sypia :), ale jak wiadomo - nic podobnego.
                                    Zaskoczylam chlopa pytaniem, a teraz maglujemy temat ze znajomymi, bo tez sie zainteresowali, nawiasem mowiac bawimy sie swietnie wymyslajac powody i tlumaczenia :), zreferuje pozniej a. jutro.
                                    • makinetka82 Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 20:10
                                      ale ja nie sugeruję , że " dopilnowane " związki się nie sypią. Ja tylko podważam wartość argumentu " znam swojego męża, mamy wspólne pasje , jesteśmy razem tyle lat, on by czegoś takiego nie zrobił" . jestem pewna, że część ze zdradzanych kobiet, które dowiedziały się przypadkiem o fakcie zdrady, też tak wcześniej o swoim mężczyźnie myślały. Bo przecież i one ich znały...
                                      • tt-tka Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 20:57
                                        makinetka82 napisała:

                                        > ale ja nie sugeruję , że " dopilnowane " związki się nie sypią. Ja tylko podważ
                                        > am wartość argumentu " znam swojego męża, mamy wspólne pasje , jesteśmy razem t
                                        > yle lat, on by czegoś takiego nie zrobił" .

                                        Ty w ogole nie zrozumialas tego, co pisze. JA bym czegos takiego nie zrobila, jak szperanie chlopu w jego prywatnej przestrzeni. Tak samo jak nie szperalabym siostrze, psiapsiole, bratu i przyjacielowi, a nawet nielubianej kolezance zza sasiedniegi biurka. I nie tolerowalabym szperania u mnie, choc zadnej kontrabandy w telefonie (kieszeni, szufladzie etc) nie mam.
                                        Nie mam powodow przypuszczac, ze moj tz robi cos, czego robic nie powinien. Nie mam powodow. A gdyby taki powod sie pojawil (powod, niepokoj, podejrzenia) wyjasnialabym to z nim, a nie z jego telefonem czy kieszenia.
                                      • yoma Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 21:55
                                        >Ja tylko podważam wartość argumentu " znam swojego męża, mamy wspólne pasje , jesteśmy razem tyle lat, on by czegoś takiego nie zrobił" 

                                        Ale CO u licha zrobił? To jemu zrobiono, ktoś mu przysłał gołą fotę.
                                          • yoma Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:12
                                            Może nie aż tak :) ale dlaczego biedak ma odpowiadać za wyczyny koleżanki?

                                            No dobra, to odwróćmy. Załóżmy, że to mąż znalazł w telefonie żony gołą babę. Co myślicie o żonie i co radzicie mężowi?
                                            • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:18
                                              gdyby to byłą goła baba...nic, ale gdyby to byłą goła przyjaciółka...to już prawa byłaby poważna. Mam akurat wśród znajomych rozwód z winy kobiety, która zapomniała powiedzieć mężowi, że jest lesbijką - no i realizowała się w tym kierunku nie zwracając uwagi na protesty męża
                                              • yoma Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 22:20
                                                Dobrze, czyli jesteś już druga, która uważa, że naganne jest mieć w telefonie gołego znajomego, nieznajomi mogą być. Idźmy dalej. Co, gdyby baba w telefonie była ubrana? U męża i u żony.
                                                • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 23:14
                                                  yoma, czytam Cię od wielu lat, serio te ironiczne uwagi nie robią na mnie wrażenia.
                                                  goła czy ubrana....nie ma znaczenia, ma znaczenie stopień zażyłości, serio nie miała byś nic przeciwko gdyby Twój mąż/ partner miał zdjęcie Twojej koleżanki w telefonie, bez Twojej wiedzy ?
                                                  • yoma Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 23:22
                                                    Ale to przecież jego koleżanka :)

                                                    Nie, nie sądzę. Być może zaniepokoiłoby mnie, gdyby miał zdjęcia pistoletów automatycznych. Skąd wniosek, że moje uwagi mają zrobić na tobie wrażenie? Nie było to moim zamiarem, serio.
                                                  • anoraak Re: Mąż i koleżanka 14.10.17, 23:28
                                                    ok, być może jesteś bardziej tolerancyjna niż ja :) mnie by to mocno zaniepokoiło gdyby przesyłanie odbywało się poza moją wiedzą, a moje małżeństwo zgubiła właśnie zbyt duża tolerancja dla różnych nie wytłumaczalnych zachowań partnera.
                                                    no ale w przypadku tego wątku zdjęcia były rozbierane, więc dla mnie serio niewiele jest tu do tłumaczenia, bo gdyby mężowi to przeszkadzało to albo by zdjęcia skasował, albo by żonie powiedział " Ty widziałaś, Zośka chyba się pomyliła i wysłała mi coś takiego"
                                                  • yoma Re: Mąż i koleżanka 15.10.17, 00:14
                                                    Albo uznał, że Zośka się pomyliła i zapomniał, dopóki by mu żona nie wygrzebała.

                                                    Ja nie jestem tolerancyjna, ja jestem sybarytka :) tak przez dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści lat się zadręczać, czy aby chłop nie ma gołej baby w telefonie? Eee, to nie dka mnie.