sylyah
11.02.05, 15:50
Jestem ostatnio strasznie rozbita,mam 16 miesieczna coreczke jest moja duma i
najwiekszym skarbem.Ale jestem strasznie o nia zazdrosna.Mieszkam u tesciow
i,chyba dlatego sie do nich zrazilam widze ich codziennie i od samego rana
jeszcze kiedy lezymy w lozku tesciowa wbija sie do pokoju i sie trzesie do
malej.Jest bardzo mila kobieta ale chyba przesadza nie nawidze jak
obcalowywuje mi mala albo mowi do niej corcia k... mnie wtedy strzela.Wiem ze
chce byc dobra babcia i jest.I wiem ze babcia jest dla dziecka potrzebna.Do
tego jeszcze moj maz jest strasznym dzieckiem mimo 30 lat caly czas tylko gra
w gry(mala ma napady zlosci)a on sie zlosci wydziera jak by to cos dalo,nie
tylko nA mala krzyczy ale na mnie terz jakbym byla czemus winna.Nie mam w nim
rzadnego oparcia i juz popadam w szal i chce mi sie wyc.Jedyne co teraz mi
pozostalo to moja coreczka z nia jest mi dobrze nawet jak jest zlosliwa.Jestem
z nia strasznie zrzyta,chcialabym pojsc do pracy ale boje sie ja zostawic z
tesciowa(mimo ze jest dobra babcia czasem jest nie odpowiedzialna) i nie wiem
jak wytrzymam pierwsze tygodnie bez malej.Czy ktoras z was ma podobne odczucia
albo miala podobna sytuacje.