jolaw74
10.06.05, 21:48
Moja koleżnka poszukiwała jakiś czas temu opiekunki do swoich
dzieci.Powiedziałam jej że jak ma zatrudnić obcą kobietę to ja chętnie
zaopiekuję się nim.Dzieciaki dobrze mnie znają więc to uważam za plus mam
swoje wieć wiem "na czym to polega".Niestety mamusia dzieci stwierdziła
dosłownie -ciebie to ja nie chcę.No cóż jej prawo.Porosiłam ją natomiast żeby
załatwiła mi pracę tam gdzie ona pracuję a ona mi na to- ja siedzę cicho żeby
mnie nie zwolnili a nie będę tobie załatwiać.Pracuje już parę lat i jakoś nie
zwolnili ale widocznie nie miała ochoty mi pomóc.Zrobiło mi się przykro bo
uważam że można było powiedzieć to trochę inaczej.Teraz role się odwróciły.
Nie przyjeli jej dzieci do przedszkola i porosiła mnie żebym jej pomogła
załatwić jakieś przedszkole bo mam taką możliwość.Powinnam jej odmówić tak
jak ona mi ale powiedziałam że zobaczę co się da zrobić.I teraz nie wiem
pomóc czy się wykręcić czy powiedzieć wprost o co mi chodzi.Dodam że stać ją
na opiekunkę do dzieci ale jej zależy na przedszkolu.