Dodaj do ulubionych

dostaje pie..a,.....

06.04.06, 08:19
bosz juz dluzej nie moge, dostaje istnego pie..a od siedzenia z
dzieciakami w domu, maz zapiernicza po 12/13 h na dobe, nie mam mozliwosci
zeby wyrwac sie gdzies z domu bo po pierwsze nie ma kiedy ze wzgledu na prace
meza po drugie tutaj gdzie mieszkam wszystko czynne jest do godziny
17.00 !!!! za oknem buro, sniezno i deszczowo nie no po prostu nie moge -
znajomych tutaj nie ma bo to obce dla mnie miasto eee tam kurde pie..c i
juz
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: dostaje pie..a,..... 06.04.06, 08:26
      a gdzie mieszkasz?
    • mamaga283 Re: dostaje pie..a,..... 06.04.06, 09:01
      Rozumiem Cie doskonale,siedziałam tak przez rok sama z dzieckiem. Mój mąż
      pracuje także po 12, a nawet 15 godzin dziennie (kilka razy przychodził do domu
      o 2 w nocy). W dodatku zaraz po urodzeniu dziecka przeprowadziliśmy sie do
      małej miejscowości, gdzie nikogo nie znałam i tak jak mówisz zycie tam
      zamierało o 17.00. Żeby mi nie było za łatwo to do tego wszystkiego moje
      dziecko miało straszne kolki i cały czas płakało (przez prawie rok). nie wiem
      dlaczego ale prawie codziennie wyłączli nam prąd na kilka godzin i tak
      siedziałam z tym płaczącym dzieckiem w ciemnościach i wydzawaniałam na
      pogotowie energetyczne żeby nam ten prad włączyli bo ja miałam w domu wszystko
      na prąd, łącznie z ogrzewaniem.Na szczęsie po roku musieliśmy sie przeprowadzić
      do moich rodziców i odżyłam. Teraz moja córka ma 3,5 roku, ja pracuję ona
      chodzi do przedszkola, mieszkamy za miastem we własnym domu i jest dobrze.
      Myślę że ty poprostu musisz to przeczekać, jakoś samo sie pewnie wszystko
      dobrze ułozy.
    • 4luty Re: dostaje pie..a,..... 06.04.06, 09:14
      ja275 napisała:

      > bosz juz dluzej nie moge, dostaje istnego pie..a od siedzenia z
      > dzieciakami w domu, maz zapiernicza po 12/13 h na dobe, nie mam mozliwosci
      > zeby wyrwac sie gdzies z domu bo po pierwsze nie ma kiedy ze wzgledu na prace
      > meza po drugie tutaj gdzie mieszkam wszystko czynne jest do godziny
      > 17.00 !!!! za oknem buro, sniezno i deszczowo nie no po prostu nie moge -
      > znajomych tutaj nie ma bo to obce dla mnie miasto eee tam kurde pie..c i
      > juz


      przecież w Warszawie nie jest wszytsko czynne do 17! nie przsadzaj!
      • ja275 mh 4 luty ale ja nie o Warszawie pisze ... 06.04.06, 09:24
        i dobrze o Tym wiesz jesli mnie znasz...........a z tego wniosek ze chyba tak
        skoro tak dobrze jestes zorientowana ze z Warszawa mialam do czynienia
        • nchyb Re: mh 4 luty ale ja nie o Warszawie pisze ... 06.04.06, 09:26
          a skąd jesteś? Napisz, to może znajdą się mamy z Twoejgo miasta i dzięki sieci
          znajdziesz znajome?
          • ja275 Krosno 06.04.06, 09:28

            • nchyb Re: Krosno 06.04.06, 09:33
              hm, jak dla mnie drugi koniec Polski...
              Ale może sa na forum mamy z Krosna

              A odwiedzasz swoje regionalne forum?:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=349
              • ja275 zagladam tam oj zagladam 06.04.06, 09:43

    • dagi80 Re: dostaje pie..a,..... 06.04.06, 10:27
      Wiem co czujesz, bo u mnie tak samo. Mąż w cały dzień w pracy często też nocki jak to żołnierz, a ja ciągle sama. Też zmienilismy miejsce zamieszkania na dziurę na Mazurach, gdzie o 17 zaden sklep nieczynny. Nie znam tu nikogo, na spacer nie ma gdzie wyjsc bo tylko 1 ulica jest w dodatku przelotowa i ruch ogromny. niedługo urodzi sie nam drugie dziecko to chyba już w ogóle wysiąde. Z nikąd pomocy nawet takiej duchowej zeby z kims pogadać przy kawce ile można wisieć na telefonie albo rozmawiać z dwulatkiem.
      • ewcialinka Widzę ze jest nas " samotnych troszke".. 06.04.06, 10:34
        ja tak samo.cały dzien nie ma sie do kogo odezwac sad mam nadzieję że tam gdzie
        sie przeprowadzam niedługo to bezdie jakas mama smile
    • blou1 Re: dostaje pie..a,..... 06.04.06, 14:34
      Minie minie, u mnie trochę to trwało. Aż sprowadziła się do domu obok rodzina z
      czwórką dzieci. Wyskakuje do mamy czwórki czasem, choć na innych falach
      nadajemy kilka tematów domowo dziecinnych jestwspólnych. U mnie najgorzej było
      w ciąży kiedy w obcym domu (męża), obca miejscowość, obcy ludzie. Mądre rady,
      wiecznie ktoś się kręcił koło mnie. Potem podobnie kiedy urodziłam syna. A
      potem dałam sobie na wstrzymanie, drugie dziecko i jest nieco lepiej. Nadal
      czuję się jak na cenzurowanym, bo nie u siebie i nie sami.
    • 76kitka Re: dostaje pie..a,..... 06.04.06, 15:11
      Ja mieszkam na końcu świata, u nas nie ma nawet sklepu spożywczegosmile Takie miejsca są jeszcze na mapie i to wcale nie w Bieszczadach, a kawałek za Warszawą. Mam tutaj jedną zaprzyjaźniona mamę, ale widujemy się rzadko. Mąz wychodzi do pracy rano, wraca późno wieczorem. Ale nie mogę powiedzieć, żebym wariowała z nudów, czy samotności. Mam tyle ulubionych zajęć, że połowy nie mogę uskutecznić z powodu małego. Mam tylko jednego dzieciaczka i mama robi za kompana do zabaw, bywam starym niedźwiedziem, rolnikiem w dolinie, jestem potrzebna do gry w berka, podziwiania obrazków, czytania bajek, oglądania gazet, doglądania na spacerze i pchania rowerka. Też mi czasem brakuje dorosłego towarzystwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka