igielka6
12.07.06, 22:25
Żeby nie było, ze tylko pesymistyczne wątki zaczynam, postanowiłam się
pochwalić. Otóż, mój skarb ukochany rozgadał się niesamowicie. Jeszcze w
ubiegłym miesiącu było niewiele poza mama, tata, nie, a teraz? O matko!!! Jak
tylko otworzy oczy, zaczyna i kończy dopier, jak je zamknie (nawet zasypiając
opowiada sobie pod nosem, co dziś robił ciekawego). Komentuje wszystko, co
widzdi, co robi i co ja robię. No i jeszcze okazało się, że zna niemal na
pamięć czytane mu od jakiegoś czasu książeczki (Kłamczucha, Leń, Na
straganie, Chory kotek itd). I jeszcze się pochwalę. Ostatnio otworzył album
zwierząt, który uwielbiał oglądać i leci: tygrys, słoń, tukan, puma, tamandua
(???).
Ależ duma mnie rozpiera!!!!
A poza tym, z dzisiejszych osiągnieć: dziś po połódniu na dywanie figlowała
jego młodsza(7-miesięczna) siostrzyczka. Młody w pewnym momencie
mówi:"Mleczko ulało". Podrałował do łazienki, przyniósł ścierkę do podłogi i
powycierał...
Dobra, dość, bo zaraz pęknę.