Gość: guest
IP: *.*
09.07.01, 09:32
Słuchajcie co wczoraj usłyszałam na kazaniu. Mniej więcej chodziło o to, że przy każdej dziecięcej zabawie prędzej czy później pojawia się rywalizacja i walka. A to bójki, a to zabawa w wojnę, a gdyby dzieciom powiedzieć: pobawmy się w pokój, to zdziwione spytają: A jak to się robi? Podczas gdy zabawy w wojnę jakoś nie trzeba nikogo uczyć. No to zaczęłam się zastanawiać, jak to jest? Czy walka jest wpisana w naturę człowieka, czy też może to my uczymy swoje dzieci agresji? A może jedno i drugie? Co sądzicie? W jakim stopniu na wychowanie wpływa rodzic, w jakim telewizja i koledzy, a w jakim natura?