Dodaj do ulubionych

Artysta alkoholik

15.08.07, 22:24
Mam kilku znajomych o zawodach powiedzmy artystycznych i takichże duszach. Był
czas, że spotykalismy sie bardzo rzadko (studia, dzieci, wyjazdy) i
najczęściej w knajpie, przy okazji świat czy innych spędów. Wtedy to
"normalne", że się chleje. Ale ostatnio spotykamy sie z takimi dwiema parkami
nieco częściej i... No nie wiem, czy ja mam spaczone podejścei (a mogę mieć,
bom z alkoholowej rodziny), czy cos jest nie tak. Idziemy w góry: picie,
sppotykamy sie rano, w południe, wieczorkiem:picie. Żona w ciązy: picie. Małe
dziecko: picie. Co dziwne, dziewczyny wydaja sie to tolerować, podczas kiedy
mnie krew zalewa w duszy, że ciężarna kobietka musi swojego chłopaczka
ululanego tachać do domu.
Ja wiem, że artyści - malarze, pisarze - za kołnierz nie wylewaja,. a i inne
używki lubią, ale czy to sie da normalnie z tym żyć? I czy tak musi być? Bez
tego nie ma weny?
Obserwuj wątek
    • renia1807 Re: Artysta alkoholik 15.08.07, 22:34
      widać niesmile
      na rauszu byc może dostrzegają to, czego nie można dostrzec po
      trzeźwemusmile
      • arnikaarnika Re: Artysta alkoholik 16.08.07, 07:30
        Alkocholizm to choroba nie wybór - pamiętajcie o tym !
        • mijaczek Re: Artysta alkoholik 16.08.07, 08:14
          alkoholizm to choroba majaca swoj poczatek w wolnym wycborach wolnej osoby.
    • edytkus Re: Artysta alkoholik 16.08.07, 07:40
      ja jestem niezla artystka wink, nie pije i nie uzywam wiec prosze nie
      wrzucac wszystkich do jednego worka!
    • mijaczek Re: Artysta alkoholik 16.08.07, 08:13
      tak samo wyglada zycie Polonii amerykanskiej w Denver na przyklad... co
      spotkanie to okazja do chlania...jak dla mnie - kompletna zenada. To nie jest
      normalne. Moga sobie ludzie chrzanic co chca, ze sie spotkali, ze jest impreza,
      ze co oni? Maja soczki sobie pic czy herbatki? Naprawde wkurza mnie taka postawa
      "Cooo? Mi sie nie nalezy???"
      Grrr
    • kali_pso Re: Artysta alkoholik 16.08.07, 09:44
      Ja mam kilku znajomych o całkowicie nieartystycznych duszach, a
      zachowują się identyczniewink
      I nie zakładałabym, że spozywanie alkoholu jest im niezbędne do
      uzyskania odpowiedniego stanu twórczego...może być wręcz odwrotnie-
      alkohol może być swego rodzaju tłumikiem dla rozczarowań swoją
      niemocą, brakiem inwencji itpwink
      • rita75 Re: Artysta alkoholik 16.08.07, 10:19
        Wydaje mi sie- ze po alkohol czesciej siegaja oosby odczuwajace tzw
        bol istnienia- a wiec osoby wrazliwe, nadwrazliwe, a wiec artysci.
        Artysta i alkohol tudziez dragi to moim zdaniem nieodlaczny zestaw wink
        • dlania Re: Artysta alkoholik 16.08.07, 19:48
          ita75 napisała:
          > Wydaje mi sie- ze po alkohol czesciej siegaja oosby odczuwajace tzw
          > bol istnienia- a wiec osoby wrazliwe, nadwrazliwe, a wiec artysci.
          > Artysta i alkohol tudziez dragi to moim zdaniem nieodlaczny zestaw wink

          No tak, tylko że ci "artyści" mają dzieci, rodziny, które juz niekoniecznie chcą
          być takie "nadwrażliwe", życ na skraju przepaści. Ale... żeby byc żoną artysty
          to trezba się na takie życie po części godzić. Często we wspomnieniach o
          sławnych malarzach, pisarzach ten element "nienormalności" sie pojawia. Gorzej
          mają dzieci, bo ich sie nikt nie pyta: "chcesz mieć tatusia artystę malarza czy
          tatusia inzyniera?"
          Ja sie w każdym razie na żonę artysty nie nadajęwink))))
          • drinkit Re: Artysta alkoholik 17.08.07, 20:51
            dlania napisała:
            > No tak, tylko że ci "artyści" mają dzieci, rodziny, które juz
            niekoniecznie chc
            > ą
            > być takie "nadwrażliwe", życ na skraju przepaści. Ale... żeby byc
            żoną artysty
            > to trezba się na takie życie po części godzić. Często we
            wspomnieniach o
            > sławnych malarzach, pisarzach ten element "nienormalności" sie
            pojawia. Gorzej
            > mają dzieci, bo ich sie nikt nie pyta: "chcesz mieć tatusia
            artystę malarza czy
            > tatusia inzyniera?"
            > Ja sie w każdym razie na żonę artysty nie nadajęwink))))

            Prosze uprzejmie nie rozsiewac plot i pomowien. Moi rodzice sa
            artystami, od dziecka chowam sie w tym srodowisku i z calym
            przekonaniem stwierdzam, ze w tej grupie spolecznej jest tyle samo
            inteligentow, glupców, pijaków, abstynentów, ludzi z dobrym gustem
            oraz ludzi ze złym gustem jak wśród innych grup społecznych. To
            jest mit ze artysci chleją na umór i w boskim zwidzie tworzą. Takie
            eksperymenty to kazdy z nich ma za sobą (czasy studenckie), a ci
            ludzie nie sa na tyle głupi zeby zorientowac sie ze jak masz rodzine
            i dom, to po prostu musisz na nie zapracowac uczciwa i ciezka praca.
            • drinkit poprawka 17.08.07, 20:52
              ci
              > ludzie nie sa na tyle głupi zeby NIEzorientowac sie
              • dlania Re: poprawka 17.08.07, 21:22
                Oby było, tak jak mówisz, Ci moi znajomi cholerka juz po 30 mają...
    • triss_merigold6 Re: Artysta alkoholik 16.08.07, 09:54
      Na miłość do procentów bycie artystą ma niewielki wpływ.
      • mijaczek Re: Artysta alkoholik 16.08.07, 10:01
        Wiesz.... schozofrenia potrafi uwolnic w czlowieku artyste, moze i inne choroby
        umyslowe potrafia czynic to samo...? suspicious
        • triss_merigold6 Re: Artysta alkoholik 16.08.07, 10:11
          Cudnie. Niemniej to nie powód, żeby psychola artystę trzymać w domu.
    • eilian Re: Artysta alkoholik 17.08.07, 00:28
      Mój mąż jest artystą, ale nie pije przy każdej okazji (czasem się oczywiście
      zdarzy, ale naprawdę rzadko, nie liczę tutaj wieczornego piwka, ale to też nie
      codziennie), za to mój ojciec na przykład - dusza w ogóle nie artystyczna to
      tak, za kołnierz nie wylewa. Tak więc chyba nie ma reguły. Wszystko zależy od
      człowieka.
      • zuzanna56 Re: Artysta alkoholik 18.08.07, 11:39
        Mieliśmy kiedyś kilka takich znajomych par. Artystami co prawda nie
        byli ale spotkania z nimi polegały na tym że mąż pił a żona potem
        tachała go do domu. Żenada. Przestaliśmy się spotykać już dawno.

        • dlania Re: Artysta alkoholik 18.08.07, 11:46
          No mnie by było skoda zrezygnować z tych znajomości. Staram się wymyślać jak
          najwięcej okazji do spotkań pozaknajpianych. Ale Polak potrafi...
    • umasumak Re: Artysta alkoholik 18.08.07, 11:58
      To jest taka sama prawda jak ta, że wszyscy lekarze, prawnicy, a
      nawet księża piją.
      W każdej grupie zawodowej znajdą sie tacy, którzy lubią się
      sponiewierać, i tacy, którzy tego nie robią, albo robią rzadko.
      Z racji zawodu wyuczonego (muzyk instrumentalista), mam mnóstwo
      znajmoych artystów, o niezwykle artystycznej duszy, ale również o
      ogromnym poczuciu obowiązku, samodyscyplinie i pracowitości.
      Zaręczam, że bez tych cech, mało kto jest wstanie przebrnąć przez
      podstawówkę muzyczną, a co dopiero uzyskać zawód muzyka.
      Są to ludzie, którzy wykorzystują swoje talenty i umiejętności do
      zarabiania pieniędzy, przy czym wiedzą, że alkohol nie przybliża, a
      raczej oddala osiąganie założonych celów. Tyle z moich obserwacji.
    • reteczu Re: Artysta alkoholik 18.08.07, 19:11
      "krew jego dawne bohatery
      a imię jego czterdzieści i cztery"
      Wieść niesie,że Mickiewicz zapytany następnego dnia po napisaniu
      tego fragmentu "Dziadów" nie umiał wyjaśnić,o kogo mu chodziło.
      W liceum ze znajomymi uznaliśmy,że wieszcz łyknął kombinację do
      rozbudzenia weny - alkohol+grzybki halucynogenne.

      To tyle zamierzchłych hipotez.

      Uważam,że artyści,którzy piją, to alkoholicy,ludzie chorzy.
      Pijaństwo usprawiedliwiają koślawo przynależnością do społeczności
      artystów,a często są to pozory,chęć zakamuflowania własnych
      słabości,ukrycia kompleksów.
    • flowerbomb5 Re: Artysta alkoholik 18.08.07, 20:07
      Tak sie utarlo, ze artysci pija. To jeszcze pozostalosc z XIX wieku
      kiedy bohema artystyczna przesiadywala caly czas w kawiarniach
      wypluwajac pluca i saczac absynt. Utarlo sie wtedy rowniez ze
      artysta musi byc jakis pokrecony psychicznie i w ogole wszystko mu
      wolno.
      Osobiscie uwazam, ze to totalna bzdura i pijanstwo przeszkadza w
      kazdej dzialalnosci, w sztuce tez. Bralam lekcje rysunku i malarstwa
      i uwazam, ze cala ta pijacka legenda to tylko taka zaslona dymna,
      dorabianie teorii do wlasnych slabosci. Ktos musi miec naprawde
      wielki talent zeby przetrwal pijackie zwidy i trzesienie sie rak.

      • twojasasiadka Re: Artysta alkoholik 18.08.07, 20:30
        ja znam dwóch malarzy- obydwoje lubią sobie podrinkowaćsmile
        i nie są to drinki przy okazji imprezy-ale drineczki codzienne.
        Choć lubilam ich odwiedzać, tak teraz ograniczam nasze spotkania bo
        zawsze wychodziłam od nich na lekkim bądź większym rauszusmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka