23.11.07, 11:00
Dziewczyny jakie macie relacje ze swoimi teściowymi? Czy tylko ja
mam z moją wieczny problem? Muszę wysłuchiwać wiecznych pretensji i
być zawsze zła? Czasami mam ochotę jej coś powiedziec do słuchu ale
zważając na to że to matka mojego męża powstrzymuję się.
Obserwuj wątek
    • kami_sia Re: Teściowe 23.11.07, 19:46
      Ja mam teściową prawie 200 km.stąd,więc nie mamy okazji się denerwować na siebie nawzajem,a mamy skrajnie różne poglądy na wszystko...
      Widzimy się 2-3 razy w roku i to w zupełności wystarczy smile
      Wierz mi chyba byśmy sie zagryzły wzajemnie,dobrze,że mój mąż
      też ma inne poglądy niż jego mama wink
      • marcelka07 Re: Teściowe 24.11.07, 22:46
        Witam,
        Jestem mamą trzech chłopców 5lat, 3 lata i 4 miesiące
        Gdy mój mąz pracuje w opiece nad dziećmi pomagają mi teściowe
        zabierają moich straszych synów do siebie na parę godzin a ja w tym
        czasie ma okazję kiedy maluszek śpi chociaż sie wykąpać ....banalne
        ale prawidziwe. Nie powiem pomagają mi przy dzieciach ale bardzo
        dużo mnie to kosztuje ....szczególnie dużo nerwów. Moje dzieci
        opowiadają jej przedziwne historie ,które póżniej moja teściowa
        wykorzystuje przeciwko mnie..... typu mama bije,mama krzyczy itp.
        U mnie klaps jest naprawę ostatecznością i już nie pamietam kiedy
        ostatnio dostały klapa za złe zachowanie....jestem zwolenniczką
        tłumaczenia nawet jak nie dociera nic do moich synów.
        Moja teściowa
        nigdy mnie nie lubiła ...a ja naprawde nic jej nie zrobiłam.
        Dzieci lubią przebywać u teścowej ponieważ ona ma dużo więcej czasu
        dla nich Pozwala im na wiele i ma duży wpływ na nich a szczególnie
        na mojego starszego syna ,który według niej ma nerwicę do której
        ponoć my doprowadziliśmy .Mój mąż pracuje od rana do wieczora i ta
        wszystko spoczywa na moich barkach.....
        Czasami mi się chce płakać z tego wszystkiego ....
        Teścowa opowiada mojemu mężowi jaka to ja jestem zła dla dzieci
        itp. Naszczeście on jest po mojej stronie ale też nie chcę go za
        bardzo denerowosc swoimi uczuciami i dlatego tu teraz siedze i piszę.
        Nie moge się cieszyć z bycia matką.....ona potrafi narzucić wszsytko
        wszystkim a ja niejestem na tyle asertywna żeby powiedziec nie i
        koniec. Już kiedyś przekroczyła granicę i powiedziałam jej wprost,że
        już nie mamy o czym rozmawiać ale ona sie przestraszyła ,ze nie
        będzie miała kontaktu z dziećmi i mnie przeprosiła lecz teraz znowu
        się powtarza historia i nie wiem co mam zrobić najlepiej odciełabym
        się od niej ale dzieci za nią przepadają .
        Czasami mam ochotę wyniesc się z tego miasta na koniec świata jak
        najdalej od niej.
        • mona19832 Re: Teściowe 25.11.07, 10:39
          Widze że masz podobny problem jak ja tylko że u mnie nie doszło do
          tego ze teściowa buntuje męża. Ale takie rzeczy jakie ona potrafi do
          mnie powiedzieć to przechodzi ludzkie pojęcie. Od kiedy urodziła sie
          moje córka to wszystko robię źle. Zakładam małej złe pampersy za
          ciasne skarpetki za małe body jest niedomyta nieuczesana itp itd.
          Ale miarka sie przebrała kiedy moje teściowa zaczeła mówić mojemu
          mężowi że dziecko przeze mnie jest chore!!! Bo za cienko ubieram że
          nie dbam że dziecku ciągle jest zimno i dlatego jest chora. A to nie
          były pierwsze takie oskarżenia!!! Wogóle sie we wszystko wtrąca
          kiedyś sie na nas obraziła bo wybralismy dla małej innych
          chrzestnych niż ona chciała!!! Tak że jak mam jej dosyć. Jak wiem że
          ma nas odwiedzić to od rana jestem poddenerwowana. Też bym chciał
          uciec nad morze najlepiej zeby ją widywac 2 razy do roku. Chociaż
          wydaje mi się ze ona potrafiłby mi zatruć zycie przez telefon.
          • marcelka07 Re: Teściowe 25.11.07, 20:29
            Moja teściowa ma bardzo silny charakter i potrafi tak
            zmanipulować...że nawet jak nie słodzisz herbaty to i tak ją
            posłodzisz i jeszcze cytrynki Ci wciśnie.....nie źle co ?
            Generalnie moje dzieci mają nerwicę....bo płaczą jak się im czegoś
            zabrania... ale ona nie rozumie że dzieci są bardzo mądre i potrafią
            wpływac w ten sposób na rodziców,żeby dopiąc swego i często im się
            to udaje.
            Ja też jestem wszystkiemu winna i ta najgorsza... Już taki los
            synowych...
            Ja będę najlepszą teściową pod słońcem smile))

            • bwoj215 Re: Teściowe 26.11.07, 09:18
              Hej, ja w przeciwieństwie do Was mam kochaną teściową, w nic się nie wtrąca, na
              własne zdanie ale go nie narzuca (jak na razie), potrafi dobrze doradzić i
              jeszcze mimo że nigdy nie prosimy wspomoże finansowo. Złota kobieta, ale za to
              jej mama, babcia mojego męża.... potrafi wszystkimi drygować, każdego ochrzanić
              jak się z nią nie zgodzi i jeszcze pojechać za kimś na drugi koniec Polski żeby
              mu powiedzieć co o nim myśli... taka była od zawsze i nic jej nie zmieni...
              Tolerujemy to, i się nie potrzebnie nie odzywamy chociaż czasami mnie nosi żeby
              jej powiedzieć parę słów...
              Ale jak to mówią każdy kij ma dwa końce
              • mona19832 Re: Teściowe 26.11.07, 09:30
                Zazdroszcze smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka