wiadomosci.onet.pl/1848283,11,item.html
On tak sam z siebie?
Czy też partia wyrozumiale przymyka oczy, bo głosno mówi to, co
mysli reszta?
Czy też jest tak, że znaczne pieniądze na koncie dają mu swobode
bycia niezaleznym "wolnomyslicielem" i olewania tak naprawdę tego,
co mu tam Tusk czy inny Schetyna będzie marudził- nie potrzebuje w
tyłek włazić wierchuszce, po wyrzuceniu z partii i ewnetualnym
przegraniu w wyborach do sejmu, bedzie miał z czego zyć/
A moze zwyczjnie panu sufit na głowę spadł?
Nurtuje mnie fenomen tego faceta....