azile.oli
25.06.09, 10:09
No i spadło na mnie wreszcie. Moja 15 - latka chyba się zakochała.
Obiekt westchnień arcyciekawy, ale to nie ważne. Jakie
sa ''objawy'', że to coś w miarę poważnego? Do tej pory młoda
traktowała płeć przeciwną tylko i wyłącznie na zasadzie
koleżeńskiej. Znajomość nie jest super nowa, więc to nie
zauroczenie. Do tej pory była to po prostu spora sympatia.