Dodaj do ulubionych

Mamy nastolatek - pierwsza miłość

25.06.09, 10:09
No i spadło na mnie wreszcie. Moja 15 - latka chyba się zakochała.
Obiekt westchnień arcyciekawy, ale to nie ważne. Jakie
sa ''objawy'', że to coś w miarę poważnego? Do tej pory młoda
traktowała płeć przeciwną tylko i wyłącznie na zasadzie
koleżeńskiej. Znajomość nie jest super nowa, więc to nie
zauroczenie. Do tej pory była to po prostu spora sympatia.
Obserwuj wątek
    • echtom Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 10:15
      Jakie
      > sa ''objawy'', że to coś w miarę poważnego?

      To już sama nic nie pamiętasz? wink
      • azile.oli Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 10:18
        Pamiętam, ale nie wiem, jak to wygladało ''z boku''.
        • echtom Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 10:21
          Trudno opisać - to po prostu "widać". Btw. co znaczy "arcyciekawy"?
          • azile.oli Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 10:33
            Wygląd - 2 metry wzrostu i 120 kg wagi. Nie twierdzę, że to coś
            złego, ale trzeba przyznać, że córka ma oryginalny gust. Nie znam go
            zbyt dobrze, to kolega z klubu, ponoć bardzo fajny, ale w zasadzie
            nawet nie mają z córką wspólnych zainteresowań, oczywiście poza
            sportem. W ubiegłym sezonie chłopak miał spore sukcesy, w obecnym -
            klapa, do kadry się nie załapał, więc moje dziewczę tęskni na
            zgrupowaniu. Trener jest na niego wkurzony, bo marnuje potencjał,
            nie wiem, czy miłość tak na niego wpłynęła, czy głupi wiek.
            Niezbyt do siebie pasują chyba, ale też tak mialam na różnych
            etapach. Tyle, że u córki to takie nagłe.
    • umasumak Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 10:16
      Oglądałam maleńki fragmencik wczoraj, ale zasnęłam niestety. Wielka szkoda,
      wielka smile
      • umasumak sorry to mialó być w wątku o Nellu Rokicie ;P 25.06.09, 10:17
        umasumak napisała:

        > Oglądałam maleńki fragmencik wczoraj, ale zasnęłam niestety. Wielka szkoda,
        > wielka smile
    • angazetka Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 10:30
      > Jakie sa ''objawy'', że to coś w miarę poważnego?

      A jakie objawy ma córka? smile Bo, wiesz, nie ma jednego wzorca
      zachowań. Jak ja bywałam zakochana w tym wieku, to buzia mi się nie
      zamykała na temat obiektu uczuć: mama wiedziała o człowieku
      wszystko, z detalami i szczególnym uzwględnieniem tego, jak się
      zachowuje wobec mnie. Koszmarna byłam smile
      • azile.oli Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 10:35
        To chyba jednak ''to''. Buzia jej się nie zamyka i to uwielbienie w
        oczach i głosie, gdy wypowiada jego imię.
        • angazetka Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 10:47
          No to chyba córka się wkopała smile Cięzki czas przed Tobą...
          • azile.oli Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 10:51
            Przed nią też, bo ''obiektu uczuć '' nie zobaczy prawie przez całe
            wakacje. Do 20 sierpnia będzie tylko 8 dni w domu. Chyba niezła kasa
            pójdzie na telefony. Chyba, że się ''odkocha'', ale watpię, aby tak
            szybko.
    • gaskama Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 11:02
      Jakie sa ''objawy'', że to coś w miarę poważnego?

      Takie dość ewidentne, to jak Ci córa z brzuchem przyjdzie.
      • azile.oli Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 12:19
        Na razie uczucie raczej w fazie platonicznej. Przynajmniej z jej
        strony.
        • umasumak Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 12:34
          Z tego co piszesz, może to być coś poważnego. Znają się już jakiś czas, łączą
          ich wspólne zainteresowania (fakt, że chłopak w tym roku poniósł porażkę nie ma
          większego znaczenia). W każdym razie ciesz się, że młoda ma do Ciebie zaufanie i
          o wszystkim Ci mówi.
          • azile.oli Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 12:48
            To, że poniósł porażkę, to normalna rzecz w sporcie. Tyle, że po
            prostu sobie zaczął olewać i pozawalał pewne sprawy. Ale to normalne
            w wieku 16- lat. Cieszę się, że córka ma do mnie zaufanie. Staram
            się być delikatna i nie krytykować. Myślę, że gdy poznam tego
            chłopaka to zrozumiem, co ona w nim widzi, mamy podobne gusta, jeśli
            chodzi o ludzkie charaktery.
            • wieczna-gosia Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 16:04
              czy to cos powaznego na ogol w pelni mozna podpowiedziec na pytanie po
              zakonczeniu zwiazku smile
    • lacitadelle Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 16:17
      tak czytam Twoje wypowiedzi i - nie obraź się - jakoś kojarzą mi się z sąsiednim
      wątkiem o nadopiekuńczej matce.

      Twoja córka się zakochała - fajnie, rozmawiacie o tym - genialnie, ale czemu tak
      to analizujesz, już oceniasz tego chłopaka i zastanawiasz się, czy to coś
      poważnego - na litość, dziewczyna ma 15 lat, prawdopodobnie będzie w najbliższym
      czasie zmieniać chłopaków jak rękawiczki, choć może być i tak, że to miłość na
      całe życie, ale faktem jest, że w tej chwili ani ona, ani nikt inny nie potrafi
      tego przewidzieć, a ja zupełnie nie rozumiem, dlaczego Ty tak to roztrząsasz na
      publicznym forum (może to historia jakich wiele, ale ma jakieś punkty
      charakterystyczne i mam nadzieję, że ani Twoja córka, ani nikt z jej otoczenia
      tego nie przeczyta i nie będzie się zastanawiał, czy to o niej).

      Z biegiem czasu widzę zalety w postawie mojej mamy, która wstydziła się ze mną
      rozmawiać o chłopakach.
      • azile.oli Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 17:02
        Nie chodzi mi o to, czy to zwiazek na całe życie. Raczej o to, czy
        to rzeczywiście początek poważniejszego związku, córka nie miała do
        tej pory chłopaka nawet na tydzień.
        Oczywiście pisząc zmieniam subtelnie pewne fakty, do tematu nic nie
        wnoszą, natomiast uniemożliwiają rozpoznanie osób, o których piszę.
        Zresztą, nastolatki na ematkę nie wchodzą. Na dobra sprawę wolę
        poradzić się anonimowo na forum , niż rozmawiać o sprawach córki z
        kimś, kto ja zna. Czasem matka potrzebuje rady innej matki.
        • azile.oli Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 17:09
          Między innymi dlatego pytam na forum, że nie zamierzam córki
          wypytywać, mówi mi tyle, ile sama chce. Na razie dużo, bo widocznie
          ma taką potrzebę, ale oczywistym jest, że nie powie mi wszystkiego i
          wcale tego nie oczekuję.
        • echtom Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 17:09
          > Nie chodzi mi o to, czy to zwiazek na całe życie. Raczej o to, czy
          > to rzeczywiście początek poważniejszego związku,

          Nie wydedukujesz z objawów. Wielka miłość 15-latków może być na 2 tygodnie, pół
          roku, kilka lat, w rzadkich wypadkach na całe życie. A zresztą jakie to ma na
          tym etapie znaczenie? Ja pierwsze miłości moich córek traktowałam z życzliwą
          obojętnością, dopóki nie pojawiały się w nich elementy ryzykowne lub destrukcyjne.
        • lacitadelle Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 26.06.09, 11:37
          > Zresztą, nastolatki na ematkę nie wchodzą.

          Różnie bywa, a często przypadkowe wątki trafiają na główną stronę gazeta.pl i
          wtedy czytają je wszyscy.

          > Na dobra sprawę wolę
          > poradzić się anonimowo na forum , niż rozmawiać o sprawach córki z
          > kimś, kto ja zna. Czasem matka potrzebuje rady innej matki.

          Właśnie jednego nie rozumiem: jakiej rady w tej sprawie potrzebujesz?
    • gryzelda71 Re: Mamy nastolatek - pierwsza miłość 25.06.09, 21:56
      > No i spadło na mnie wreszcie.

      Na nas teżwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka