Dodaj do ulubionych

Gdańsk jej nie chciał

IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.08.06, 22:33
no ucz się
Obserwuj wątek
      • Gość: liberal Re: Gdańsk jej nie chciał IP: *.chello.pl 03.08.06, 11:37
        wina lezy wylacznie po stronie wladz uczelni. Uczelnia jest autonomiczna i nie
        wiaze jej wytyczna ministerstwa. Czym wiec sie rozni pan rektor UG od uczonych
        z Zachodu. A tym, iz jest slugusem wladzy, zawsze jej sluzyl i sluzyc bedzie i
        za komuny tez sluzyl i faszystom tez by sluzyl. Dlatego nie przejmuj sie
        dziewczyno, te intelektualne zera nie zasluzyly na Ciebie bo dla nich licza sie
        inne wzgledy niz merytoryczne. Jedz tam gdzie szanuje sie czlowieka. Bo polskie
        uczelnie maja osiagniecia tylko w jednej dziedzinie wiedzy- sluzalstwo i
        lokajstwo. Pozdrawiam
    • gibon102 Re: Gdańsk jej nie chciał 02.08.06, 23:43
      Ten nasz wspaniały uniwersytet zawsze ma jakieś problemy z rekrutacja. Albo
      dokonuje szwindli przy przyjęciu na prawo (2 lata temu), albo preferuje osoby ze
      starą maturą np historia rok temu. Teraz na psychologię ponad 80% przyjętych to
      osoby ze stara maturą czyli "nowi" maturzyści byli bez szans. Czy naprawdę
      gdański prof. dr hab. musi się kojarzyć z idiotą?
    • Gość: maturzysta międzyn Re: Gdańsk jej nie chciał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 00:36
      Nie wiem w ogóle jak można mówić o maturzystach
      międzynarodowych 'najzdolniejsza młodzież'.Uważa m że uczniowie którzy są przed
      joanną na liście poświęcili więcej czasu i nauki na to aby się tam dostać i
      bardziej sobie na to zasłużyli.Prawda jest taka że zdać maturę IB na 6 czyli w
      przeliczeniu 85% jest prościzną a zdać maturę na 85% z biologii rozszerzonej
      wymaga niesamoiwtej nauki.Mama joanny chyba wkurza się za to że wpakowała tyle
      pieniędzy w swoją córkę.Uważam że czas skończyć z mitem IB - lepsi uczniowie bo
      wcale tak nie jest.Brawo UG ! dodam że sam zdawałem maturę międzynarodową i w
      ogóle się do niej nie uczyłem uzyskując 38 punktów i 6 z przedmiotów których
      potrzebowałem.sprawiedliwe? nie
    • Gość: Simon Skandal! IP: *.cable.satra.pl 03.08.06, 11:33
      To jest absolutny skandal!!! Jak się nie dziwic, ze ludzie wyjezdzaja na zachod?
      Dziewczyna chciala zostac w Polsce, a tymczasem Polska ja wypchnela. Gratuluje
      wyborcom PiSu - za to, ze doprowadziliscie kraj do ruiny rzadami
      nacjonalistyczno-narodowo-katolickiej koalicji! Brawo! :/
      • Gość: ja Re: Skandal! IP: *.171.49.226.crowley.pl 03.08.06, 13:42
        ty to masz nakitolone w tej glowie :/ daj sobie spokoj z tym PISem :/ tez jestem za PO ale bez przesady :/ zabic kaczorow bo jakas maturzystka nie dostala sie na uniwerek :/ jak sie dostala do londynu a tu nie to az taki problem? o mnie tez by napisali jakbym sie nie dostal tam gdzie CHCIALEM?? poziom nauki w naszych polskich szkolach wcale nie jest inny niz w londynie :P moze zaryzykuje i powiem ze u nas jest wyzszy poziom! wiec niech sie nie dziwi ze sie tu nie dostala:P mogla uczyc sie 3 lata a nie 2 :P
        • Gość: Simon Re: Skandal! IP: 193.26.131.* 03.08.06, 15:50
          Sam masz nakitolone. U nas edukacja nie jest na wyższym poziomie niż na
          prestiżowych uczelniach zagranicznych. U nas edukacja wyższa prowadzona jest
          przestarzałym PRLowskim systemem, który cechują zapijaczeni profesorowie
          traktujący studentów jak śmieci, "postrachy" wydziałów i tym podobne idiotyczne
          zjawiska. A PiS jest winny temu, że nie robi się nic żeby najwartościowszych
          zatrzymać w kraju...
      • flyngirl Re: oooj "straszne" :( :] 03.08.06, 15:53
        wiem trochę jak wygląda rekrutacja na psychologię i uważam, że p. Małecka za wcześnie zrobiła halo, bo córka z brakiem 1,5pkta być może dostałaby się w drugiej turze tj. zamiast osób, które nie doniosły dokumentów i zwolniły miejsca... ale halo już zrobiła... to raczej nie otworzy drzwi jej córce na studia...a poza tym czemu znowu mamusia??? dziewczyna ma chyba 19 lat i sama mogłaby bronić swoich interesów...
    • Gość: lilykai To niesprawiedliwe IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.08.06, 18:15
      Uczę się w (podobno) najlepszym liceum w Polsce. Chodzę do klasy dwujęzycznej
      (lekcje po angielsku). W gimnazjum byłam laureatką z chemii i finalistką z
      kilku innych przedmiotów. Dopiero w liceum jednak zaczęłam dość ciężko
      pracować. Wiem, że nie mam szans jak ta blondyneczka która chce iść na jakże
      trudny kierunek pod tytułem psychologia. Wiem to, bo moja matura bedzie maturą
      zwykłą (mimo że angielski znam biegle, więc międzynarodowa nie sprawiłaby mi
      kłopotów). Bowiem zwykła matura, w przeciwieństwie do międzynarodowej "nie
      gwarantuje wstępu na wszystkie uczelnie w Polsce i na świecie poza
      kolejnością". Ja wraz ze swoimi kolegami nie zostałam w pierwszej klasie
      poinformowana, że miejsce na UJ w Krakowie mam już zaklepane.
      Ale uczniowie z klas IB i MYP tak.
      Dlaczego nie mogę pisac międzynarodowej matury i isć na Cambridge jak ta
      blondyneczka? Bo nie mam ponad 20 tysięcy złotych, a tyle kosztuje ten papierek.
      I tylko troche mi żal było, widząc, jak do mojej "zwykłej" klasy dostali się
      laureaci z max punktami, bardzo uzdolnieni i inteligentni ludzie, a do klasy z
      maturą międzynarodową - przeciętniaki, których średnia punktów niebezpiecznie
      wahała się na granicy drugorzednego liceum - jednak z nadzianymi rodzicami.
      Trochę przykro jest, widząc tą niesprawiedliwość - my musimy gnieździć się w
      małych klasach po 40 osób, oni - mają zajęcia w max 6-osobowym gronie. Sami
      ustalają sobie rozkład zajęć, po prostu luz. I tylko muszą napisać jakiś tam
      esej, zrobić parę doświadczeń w laboratorium (do którego my, zwykli uczniowie,
      takiego dostępu nie mamy i nie bedziemy mieć - chyba że przygotowujemy się do
      olimpiady.). I już maturka zdana. Cambridge, Harvard stoja otworem. My, zwekli
      maturzyści takiej szansy nie mamy. No, może jeśli uda nam się zdobyć złoto na
      międzynarodowej olimpiadzie z jakiegoś przedmiotu (a propos kolega z
      mojej "zwykłej klasy" był niedawno na takiej olimpiadzie w Australii). Tak więc
      nie rozumiem dziewczyny. Na co ona musi sie skarżyć? Gdyby była naprawdę
      tak "uzdolniona" jak wydaje się ze jest, to by śmigała do Massachusetts, do
      Harvardu - ale widać że nie ma jednak takich ambicji. Wybrała klasę z maturą
      międzynarodową bo była zbyt LENIWA, bo wolała sobie kupić dyplomik który
      jej "zagwarantuje". Ale nie ma tak łatwo. To "elitarne grono maturzystów" nie
      znajduje się w klasach z IB. To elitarne grono znajduje sie wśród wszystkich
      tych, którzy odnoszą krajowe i międzynarodowe sukcesy naukowe - tutaj
      chciałabym pozdrowić paru moich kolegów i koleżanek ze zwykłej klasy, którzy
      zamiast kupowac sobie maturę - nie muszą jej zdawać bowiem są z niej zwolnieni
      za naprawdę wyjątkowe osiągnięcia. I tylko tacy ludzie jak oni powinni być
      przyjmowani "poza kolejnością". A ta dziewczyna powinna pomyśleć zanim
      cokolwiek powie i zanim na cokolwiek się poskarży - sama bym chciała być na jej
      miejscu i mieć jej dylematy. Kto by nie chciał. Za pieniądze można kupić
      wszystko.
      • Gość: Michal K. Do : lilykai IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 21:16
        Po pierwsze-nie rozpowszechniaj bzdur, ze zagraniczne uczelnie stoja otworem
        tylko przed IB-ikami, bo to nieprawda; co roku i na Harvard, i do Oxfordu
        dostaja sie ludzie ze zwyklych, jak piszesz klas; i najwiekszym problemem
        polskich maturzystow aplikujacych tamze jest zwykle kiepska-zbyt slaba jak na
        wymogi stdenckie-znajomosc jezyka obcego. Jedynymi wymogami stawianymi przez
        uczelnie jest super zdana matura plus w zaleznosci od kraju okreslone testy
        jezykowe lub przedmiotowe. A ze sukcesy w olimpiadach pomagaja-no w czym
        problem? No tak, ale na to nie wystarczy pracowac 'dosc ciezko'.
        IBiki pracuja cholernie duzo, i choc wiem to tylko z obserwacji, to Boze bron!
        Mimo ze jestem miedzynarodowym olimpijczykiem...to ze zwyklej klasy...i juz od
        wrzesnia studentem 'gdzies tam' wlasnie. Wiec : lilykai nie pluj zółcią to nie
        kompleks chyba-zawsze mozesz pojechac na olimpiade geogr. do Tunezji jesli do
        Australii nie bylo po drodze...
        A'propos pracowitej Asi-Asiu powodzenia, cokolwiek i gdziekolwiek wybierzesz
        bedziesz tam perełką! Pozdrawia kolega z podstawowki
        • Gość: lilykai Re: Do : lilykai IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.08.06, 22:20
          Chyba każdy w liceum pracuje cholernie dużo, nie tylko ci z IB - oni mają
          przynajmniej komfort w uczeniu, bo są "elitarni", obnosza się z tym jak nie
          wiadomo co, a przecież wcale tacy najzdolniejsi nie są! Więc sam nie gadaj
          bzdur i nie broń ich, nie mówiłam że nie pracują - pracują, ale mają łatwiej,
          wygodniej, lepiej
      • Gość: Colargol Re: To niesprawiedliwe IP: 203.187.203.* 04.08.06, 12:30
        Kupic mature? Jakis tam esej? Jakies tam doswiadczenia? Kompleksy przez ciebie
        przemawiaja i tyle. To jest ciezka praca, przynajmniej za moich czasow byla.
        Koszt to nie bylo 20 tysiecy, lacznie moze 5 czy 6, a niektorzy zaplacili
        mniej. Przy czym placi sie za mozliwosc podejscia do egzaminu a nie za
        gwarantowane zdanie go. A poniewaz u nas nauczyciele pedza do nauki, wiekszosc
        ostro zasuwa, wiec prawie wszyscy zdaja - tak samo zreszta jak na zwyklej
        maturze w dobrych szkolach. Leniwi ludzie z matura miedzynarodowa by sobie nie
        poradzili. U nas w klasie mielismy wielu olimpijczykow, czy oni poprzez to ze
        zdawali mature miedzynarodowa tez sie nagle zrobili leniwi przez duze L?

        Gdyby ci na chwilke piana zeszla z ust to zobaczyla bys ze ten artykul nie jest
        tak naprawde o miedzynarodowych maturzystach, ale o ciagle badziewnym systemie
        rekrutacji. W zeszlym roku byl dym z porownywaniem nowych i starych matur, tera
        sie okazuje ze jest z problem z nowa matura i z miedzynarodowa. To nie chodzi o
        to czy maturzysta miedzynarodowy pracuje wiecej czy mniej ale o to ze z uwagi
        na przeliczniki punktow ma mniejsze szanse niz zwykly maturzysta. Ze ciagle
        mimo tego ze reforma edukacji trwa dlugie lata pojawiaja sie durne bledy. Niby
        teraz dotyczace mniejszych grup mlodych ludzi ale jednak.
      • Gość: eldorado ib IP: *.pogodne.net / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 22:22
        uwazam ze opinia iz maturzysci ib kupili (!?) sobie dyplom jest naprawde
        krzywdzaca. wiem to bo sama zdawalam takowa i naprawde musze powiedzec ze jest
        to ciezka praca, ktora wymaga mobilizacji (chociaz czesciowej). jednak
        zdecydowanie nie zgadzam sie z ta "elitarnoscia" ib. to prawdziwa bzdura! w
        wiekszosci ludzie z ib to normalna mlodziez (w sensie niczym nie roznia sie od
        polskich maturzystow) aczkolwiek niektorym wydaje sie ze jak sa w ib to
        sa "fajni". a to juz jest naprawde denne...:/ co wiecej rowniez zgadzam sie z
        opinia ze polscy olimpijczycy i finalisci to naprawde zdolna mlodziez ktorej
        zdecydowanie nalezy sie wolny wstep na wyzsze uczelnie. maturzysci ib dostaja
        sie na wyzsze uczelnie (chyba w toruniu i wroclawiu) tylko dlatego bo zdali
        mature....no coz nie oni jedni:)
        Pozdrawiam wszytskich ktorzy koszmar maturalny maja juz za soba :))
      • Gość: gola prawda Re: Gdańsk jej nie chciał IP: *.eia.pl 04.08.06, 09:11
        gola prawda jest taka - od uczniow wymaga sie co raz mniej - poziom leci na leb
        na szyje - widac to po studentach - oczywiscie nie wszystkich ale po srednim
        reprezentowanym przez nich poziomie ... elitarnosc IB - moim zdaniem nie
        istnieje .. to ze ktos moiw i pisze po angielsku staje sie powoli
        powszechne ... w wielu przypadkach jest juz norma ... co do III LO - bez
        komenatarza ale uwazam ze jest duzo lepszych szkol w samym trojmiescie ... a
        osiagane wyniki to czesto efekt selekcji naturalnej i pewnie kopertowej ... co
        do UG - mojej uczelni - faktycznie jest roznie z poziomem - nie mozna
        generalizowac jednak - niektorzy chca zeby bylo europejsko - zmiany jednak beda
        powolne - bo tych jest mniej a uczelnia rzadza sami oni i po drugie poziom
        uczelni tworzy zarowno poziom wykladowcow jak i w rownym stopniu - studentow...
        pamietajcie - wyksztalcenie wyzsze nie jest dla kazdego .... 30% przyjetych nie
        powinno sie na uczelni znalezc - nie pisze tego zlosliwie, albo zeby kogos
        obrazic... broń Boże - brakuje im predyspozycji, checi etc. ... no i jeszcze
        jedno poziom AM, PG i UG jednak mocno odstaje od wiekszosci prywatnych uczelni -
        mocno in plus - zajecia ktore prowadze na uzupelniajacych potwierdzaja to w
        100% ... w ich przypadku potrzeba dodatkowego roku - powaznie - wyrownanwczego
        no i ps. ale mamuska zrobila afere ;) brawo dla wladz - nie wyrozniac
        elitaryzmu - ze przyjelo Cambridge - swietnie, jak bym miał taka mozliowsc
        naście lat temu zgdanijcie ktora uczelnie bym wybral ... powinna sie dziewczyna
        z mamuska cieszyc a nie robic pseudo-aferek - po cholere wyborczej takie
        artykuly?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka