optymist1
13.10.09, 22:00
jak sobie radzicie z 2-latkami, które robią tatalna demolkę ? ich ulubiony
moment ? kiedy np. w czasie posiłku wyskakuje dosłownie na 10 sekund do
kuchni, po dokładke albo złosliwie skonczyły sie ręczniki papierowe itp. wtedy
to moje dzieci wywalał jedzenie łącznie z piciem na podłoge albo stół i
deptanie, babranie - świetna zabawa, albo dzisiaj zadzwonił telefon, odebrałam
i ten moment łobuzy wykorzystały na powywalanie ziemi z doniczek i pomieszanie
jej z puzlami

myslałam, ze sie załamie .....
poczatkowo starałam sie wychowawczo - jak zrobiliscie bałagan to sami
posprzatacie, sciereczki, odkurzacz, zbieranie itp. ale ! to byłą dla nich
jeszcze jedna okazja do rozwałki

po tym "sprzątaniu" wszystko wyglądało
jeszcze gorZej a moja irytacja siegała zenitu

((( tym bardziej ze
utrudniali mi kiedy sama próbowałam posprzatac,
od jakiegos czasu stosuje inna metode (mniej wychowawcza

jak tylko zrobia
cos takiego, sadzam w krzesełkach do karmienia, zapinam i ze spokojem mówie,
ze beda siedziec tu tak długo az mama posprzata, im wiekszy bałagan, tym
dłuzsze siedzenie i ze spokojem, powolutku sobie sprzatam, bywa, ze siedza tak
nawet 2 razy dziennie po kwadransiku, ale uczą sie, ze oni rozwalaja a mama
sprzata

moze macie jakies lepsze metody na takie szkody

?