Dodaj do ulubionych

jesienna nostalgia

09.12.09, 11:43
pewnie powinnam napisać, że zimowa,ale ciężko kiedy wyglądam przez okno
dostrzec zimę.
dziewczyny mają 6,5 miesiąca. zaraz święta, na dworze chlapa, deszcze i chmury.
troszkę przygniata mnie ta atmosfera. dziewczyny jakby zatrzymały się w
miejscu, próbując raczkować. wcześniej żyłam w takim pędzie, że nie miałam
czasu ani siły zastanawiać się nad czymkolwiek. była pierwsza łza, uśmiech,
podnoszenie główki, łapanie zabawek... pierwsze dźwięki i inne. a teraz? jakby
wszystko zastygło. czekam na coś nowego... bo dziewczyny wymagają mniej pracy
niż wcześniej, nie muszę ciągle z nimi siedzieć, zabawiać czy śpiewać. a
czasem kiedy to robię mają tego zwyczajnie dość. świetnie radzą sobie same...
a ja kiedy już zrobię wszystko, siadam i myślę.

Jasne, że zawsze można sobie znaleźć zajęcie,ale nie w tym rzecz.
czekać aż znów mnie zaskoczą i podskoczę w zachwycie nad ich umiejętnościami?
czy może pójść n salarium i doładować akumulatory?

tak sobie, luźno rozważam...
smile
Obserwuj wątek
    • aggy80 Re: jesienna nostalgia 09.12.09, 12:05
      no pewnie ze do solarium smile i na masaz i makijaz smile
      jeszcze cie nie raz zaskocza, ale te zimowe miesice sa traszne ,
      masz wrazenie ze te dzieci juz zawsze pozostana takie male, ale nie
      martw sie to naprawde mija! i dzieciaki rosna i zaskakuja smile)
    • pajesia Re: jesienna nostalgia 09.12.09, 23:24
      o, tak, wyjdź od dzieci, jeśli możesz. jeśli to niekoniecznie możliwe - poczytaj
      sobie jakieś fajne książki - my z mężem ostatnio zachwycamy się książką "Radio
      Yokohama" , albo kryminały Mankell'a

      a jeśli i to znudzi - pośpij sobie jak najwięcej - o ile to możliwe - z tamtego
      okresu życia dzieci pamiętam, że byłam "w ciągłym niedospaniu" wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka