bravia1
04.03.10, 10:32
Nie wiem co się dzieje z moimi dziećmi. Chodzi o kapiel.Uwielbiały się kapać.
Czekały na baczność przy wannie, aż się woda naleje, a teraz... jest płacz i
zgrzytanie zębów!Jak tylko ich włożę do wanny to stoja, nie chcą usiąść i
wrzeszczą jak opętane!
Nic w nawykach kąpielowych się nie zmieniło u nas. Ta sama wanna, te same
zabawki, ten sam plyn z piana, odpowiednia temperatura wody, a one po prostu
szału dostaja. i jak zawsze kąpiel trwała ok 20 min, bawiły się i nie chciały
wychodzić, tak teraz stoja i płaczą i trzeba je szybko myć i cała kapiel trwa
chyba z 5 min. Nie wiem co jest grane?
Zawsze kąpią się razem, nie miały jakiegoś szoku typu poslizg czy zimny strumien.
A zaczęlo się to jak maja sie sama kapala, bo Bartek był w szpitalu, a Bartek
był kapany w szpitalnej wanience (okropnej!)
Czy to mogło mieć jakis wpływ? Albo czy AŻ taki???