Dodaj do ulubionych

przedszkole a choroby

18.03.14, 22:23
Dziewczyny jak jest u Was z przedszkolem?
Moi chłopcy 3latki poszli od września do przedszkola i po tyg. zachorowaly, łącznie do dziś chodzili 16 dni.
Choroby zaczęły się już nawet nakładać, ciągłe gluty, kaszle itd...
Laryngolog zalecił wycięcie migdałów podobno to miała być przyczyna ciągłych długotrwałych infekcji, oczywiście do tego doszły bezdechy, badania także robiliśmy, maja zaniżoną odporność, pełno wspomagaczy niby zwiększające odporność.
Ok wycięliśmy migdałki i co?, poszli radośni do przedszkola, a po 3 dniach znowu to samo, mega katar zapalenie ucha antybiotyk. Jestem bliska rezygnacji z przedszkola nie wiem co robić.
Napiszcie proszę jak u Was w tym temacie.
pozdrawiam


Obserwuj wątek
    • agnrek Re: przedszkole a choroby 19.03.14, 09:32
      Moje córki nie chorowały przez pierwsze 3 lata wcale, gdy były w domu. Pierwsza choroba trafiła się już w 3 tygodnie po pójściu do przedszkola. A dalej poleciało już ciurkiem - choroba za chorobą. I od razu robiło się zapalenie oskrzeli. Przerobiliśmy również od razu ospę, szkarlatynę, kilka razy coś rotawirusowego - w sumie w pierwszym roku przedszkola chorowały aż 12 razy. Jak policzyłam dni, to okazało się, że 50% czasu spędziły w domu.
      W drugim roku już było lepiej, w trzecim roku prawie nic. Od września sa w szkolnej zerówce i nie zachorowały nai razu (poza jakimiś drobnymi katarami).

      Moja rada - przeczekać smile Trudno pewnie Ci się z tym pogodzić (mi też kiedyś), ale jakiś lekarz nam powiedział - tak właśnie ma być, dziecko nabywa odporność właśnie przez chorowanie.
      • nochalopagus82 Re: przedszkole a choroby 19.03.14, 15:31
        Moi chłopcy (7 lat) chorują odkąd skończyli 13 miesięcy.
        Początkowo był niemal standardowy scenariusz: katar, kaszel, zapalenie oskrzeli.
        W drugim roku życia, jeden z chłopaków był 8 razy na antybiotyku sad

        Później poszliśmy do alergologa i okazało się, że przyczyną może być alergia i zamiast antybiotyków zajechały sterydy - czyli zamienił stryjek...

        Obecnie są w pierwszej klasie (poszli normalnym trybem) i jest... średnio na jeża.
        Od września jeszcze nie było żadnego miesiąca, żeby nie pojawił się choćby katar sad
        Jest o tyle lepiej, że najczęściej infekcje nie są już takie spektakularne, ale ciągle są.
        Wspomagacze odporności przerobiliśmy chyba wszystkie dostępne na rynku wink Obecnie od stycznia piją tran i podaję im Biolectrę. Do tego syrop na alergię i sterydy do nosa - w zależności od potrzeby.

        Mam już takie momenty, że tracę nadzieję, że to się kiedyś skończy...
        Nasza pediatra powtarza nam, że wyrosną, że będzie lepiej, ale ja już w to nie wierzę sad
        Miało być lepiej jak skończą 3 latka, później, jak będą mieli 5. Obecnie mają ponad 7 i jest jak jest.

        Czasami śmieję się przez łzy, że to szkoła jest winna i najlepiej by było z niej zrezygnować wink Bo jak nie chodzą do szkoły (w ferie albo wakacje), to wtedy tych chorób jest zdecydowanie mniej.
        • maryna03 Re: przedszkole a choroby 19.03.14, 21:01
          Hej,u nas może nie jest aż tak dramatycznie,ale też jest hardcore od września.Generalnie jest tak:4 dni w przedszkolu (rzadko uda im się pochodzić od poniedziałku do piątku) potem co najmniej tydzien w domu.Hanka od wrzesnia 4 razy dostawala antybiotyk!!!Ja też jestem momentami załamana,ale każdy powtarza,że tak właśnie jest w pierwszym roku przedszkola i trzeba to przeczekać.
          Ja swoim podawalam już bioaron c,rybomunyl,bakterie jelitowe.Obecnie dostają tran.Przy pierwszym kaszlnięciu wpadam w panikę i od razu robię nebulizację,podaję wapno,sok malinowy i "kulki" (homeopatia).Odpukać w niemalowane-od prawie dwóch tygodni chodzą codziennie do przedszkola.
          Nie mam zamiaru rezygnować z przedszkola.Jak tylko nie leje deszcz staram się je jak najwięcej "wyrzucać" na dwór,dodaję czosnek do wszystkiego,co się da,ale bliźniaki sprytne są i jak go wyczują -odmawiają jedzeniawink
          Ja nie wierzyłam,jak mi opowiadano,że dzieci tak czesto chorują w przedszkolu-ale już wierzę i niczemu się nie dziwięsmile
    • Gość: eter.nal Re: przedszkole a choroby IP: *.zamek.net.pl 23.03.14, 21:57
      moi zaczęli przedszkole jako 4,5 latki. pewnie dlatego ze później to tragedii nie ma. zaliczyli od września dwa lekkie przeziębienia, jelitówkę i jakąś tygodniową gorączkę. na szczęście wszystko, odpukać, bez antybiotyków.

      jak masz mozliwosć to zostaw dzieci w domu na jakiś czas. wzmocnią się, podrosną i będzie lepiej. ja bym tak zrobiła bo to takie błedne koło - antybiotyk powoduje że dziecko jest słabe i znowu coś łapie.

      nie jest prawdą że każde dziecko musi się wychorować w przedszkolu bo jak nie to potem będzie. ja i moje rodzeństwo nie chodziliśmy do przedszkola i w podstawówce w ogóle nie chrowalismy - ciągle nagrody za frekwencje. pierwszą i ostatnią dziecięcą chorobę zakaźną przeszliśmy wszyscy na studiach.
      • grzabla Re: przedszkole a choroby 25.03.14, 17:11
        Szkoda tych naszych pociech, że tak nam chorują w domu dostają na głowę z nudów, a ja już sama nie wiem co mam jeszcze ciekawego dla nich zorganizować . Dobrze że, już niedługo cieplejsze dni przed nami. Chłopcy już drugi tydzień kaszlą po tych trzech dniach w przedszkolu koszmar. Czytam Wasze posty i dalej z mężem nie wiem co robić , boję się chłopców zaprowadzić jak wyzdrowieją do przedszkola, ponieważ jak pomyślę, że zaraz znowu jakąś zarazę złapią to mnie serce boli a co za tym idzie kolejny antybiotyk, a z drugiej strony tak fajnie dzieci się rozwijają i staja się bardziej samodzielne no ale cóż, tak jak pisze mama z ostatniego posta może lepiej nic na siłę.
        Szkoda tylko, że jak się zrezygnuje z przedszkola tak ciężko potem znowu tam się dostać.
        • czarna_kita Re: przedszkole a choroby 26.03.14, 09:27
          Moje nie chorowały praktycznie wcale, czaaaasaaami jakis katar, parę razy gorączka która mijała po 2 dniach i tyle. Antybiotyku nie brały nigdy a więc mam się z czego cieszyć. Mają 6 lat i są własnie w zerówce. Nie wiem czy to kwestia genów czy tego ze mają starszego brata który im od urodzenia przynosił szkolne bakterie (tez nie chorował jakoś specjalnie ale poszedł do zerówki akurat gdy się urodziły bliźniaki a więc już od narodzin miały styczność ze szkołą smile ).
          W każdym bądź razie sąsiadka moja ma 3latka który od pójścia do przedszkola non stop jej choruje. Tydzień w przedszkolu-3 tyg w domu. Łapie wszystko co tylko jest możliwe. Sąsiadka chciała w końcu zrezygnować z przedszkola bo mówi bez sensu płacić za nie skoro praktycznie nie chodzi,ale pediatra powiedział jej tak - jesli teraz przechoruje to się w końcu uodporni i w szkole nie będzie już tyle chorował. A lepiej opuszczać przedszkole które nie jest obowiązkowe niż potem szkołę i być w tyle.
          • Gość: eter.nal Re: przedszkole a choroby IP: *.zamek.net.pl 26.03.14, 12:55
            ok jesli dziecko choruje ale nie bierze antybiotyków to rzeczywiście się uodparnia i niech chodzi do tego przedszkola. ale jeśli kilka czy nawet kilkanaście razy w ciągu roku bierze antybiotyk to raczej zdrowy i silny w późniejszym wieku nie będzie.
            z wiekiem, nieważne czy dziecko choruje czy nie, odpornosć rośnie - zwiększa się ilosć przeciwciał IG
            • grzabla Re: przedszkole a choroby 26.03.14, 13:54
              Zgadzam się z tym, iż dziecko się uodparnia gdy nie berze tylu antybiotyków, a choroby przechodzi na lekach objawowych, ale nie gdy jeden antybiotyk się kończy a za 1,5 tyg. drugi zaczyna.
              Moi chłopcy tez maja siostrę 16 letnia ale w porównaniu do jej wirusów którymi potrafi zarazić, a tych przedszkolnych jest ogromna różnica te są jakieś pomutowane.
              • Gość: eter.nal Re: przedszkole a choroby IP: *.zamek.net.pl 27.03.14, 09:51
                to nie wypisuj ich z przedszkola jak potem trudno będzie się dostać ale po infekcji nie posyłaj ich od razu, jak już wyzdrowieją to jeszcze z tydzień dwa na regeneracje.
                jak mozesz bo wiadomo jak się pracuje to cieżko.
                a dajesz jakieś wspomagacze - tran, sambucol. dla chorowitych dzieci są jakieś uodparniające leki na recepte ale nie znam się na tym, zapytaj lekarza
                • dzieciuchowo Re: przedszkole a choroby 28.03.14, 11:58
                  Moi chłopcy notorycznie mają katary, ale lekarka powiedziała, ze tak będzie do wiosny i nie am się co przejmować. W żłobku też większość dzieci zakatarzonych.
                  • dzieciaczki-3 Re: przedszkole a choroby 30.03.14, 22:56
                    Witam serdecznie
                    U mnie trochę inna historia była, ale mam na ten temat duużo do powiedzenia. Gdy moje chłopaki miały 3 miesiące wysłałam ich 3 letnią siostrę do przedszkola, "żeby mieć lżej" i to była najgorsza decyzja w moim życiu sad( 2 lata wyjęte z życiorysu i te moje biedne dzieci.... Postaram napisać się w max skrócie. Moja córka do 3 lat w ogóle nie chorowała. Po 3 dniach w przedszkolu pierwsza choroba, potem OSPA.... niby nic, ale od tego się zaczęło. Każdy miał w odstępie 2 tyg, czyli jak ostatni miał to córka już przywlekła wirus i 5 miesięczny syn miał ospe i zapalenie płuc naraz. Potem to już tak poleciało..... W ciągu roku cała moja trójka brała po 12 razy antybiotyk.(5 razy zmieniałam lekarzy, bo każdy miał być lepszy od poprzedniego i nie dawać antybiotyku, przez 6 tygodni co drugi dzień woziłam 3 chorych dzieci 30 km w jedną stronę do homeopaty,żeby choć raz uniknąć antybiotyku, i nic! byłam bliska załamania sad) U mniejszego synka 5 razy zap. płuc, szpital, Rabka, rozwinęła się astma, sterydy. Boże kochany, zrobiłam im to bo chciałam mieć lżej. Do dziś nie mogę sobie tego darować sad( Ponad rok zastanawiałam się co zrobić. W kolejnym roku córka miała jeszcze 2 podejścia i się poddałam i zrezygnowałam z przedszkola. Zbieraliśmy się jeszcze pare miesięcy. NIC mnie tak nie denerwowało jak gadanie,że "dzieci muszą się wychorować" sad Na szczęście mamy to wszystko za sobą. Chłopaki mają 7 lat i od 2 nie chorują wcale smile) Jakieś katarki, trochę pokaszlą, ale to dla mnie nie choroba, samo przechodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka