noie
21.09.04, 13:27
Witam...
Wiecie zaczynam sie zastanawiac czy czasem nie przesadzam ale sa takie
momenty ze sie wqrzam jak slysze co moja bratowa mowi...
Ale najlepiej jak zaczne od poczatku...
Brat z bratowa mieli probolemy z"zajsciem" Po drugim podejsciem zaplodnienia
sztucznego ( i raczej byloby ostatnie bo forsy wiecej nie mieli) sie udalo .
Bratowa byla w ciazy i wszyscy sie cieszyli...wszyscy oprocz bratowej! Tzn
ona sie cieszyla na swoj sposob ale my...wiadomo chcielismy to "oblac". jej
komentarz ? : wiecie ja wole nie oblewac bo nie wiadomo czy utrzymam....
My ( rodzinka ) spoko...poczekamy...miesiac 5-6...my chcemy oblewac...jej
odpowiedz : " nie wiem czy sie urodza zdrowe" no dobra...czekamy...
Chlopcy urodzily sie w 7 miesiacu...praiwe zdrowe...Tego dnia brat nie
wytrzymal i przyszedl popic ( do mnie bez reszty rodziny) Wszyscy sie
pogodzili z jej decyzja...ale to co terazslysze to zaczyna byc chyba lekkie
przegiecie... mam byc matka chrzestna do jednego...wiec pytam kiedy planuje
chrzciny ( male maja juz miesiac i sa zdrowe,z malymi problemami) a ona na
to..." wiesz co bo to blizniaki i nie wiem czy beda zdrowe, nie wiem jak
sobie dam rady...wiec tak mysle ze moze w przyszlym roku na wiosne lub lato
jak juz podrosna..."...wczoraj ja spotkalam i pytam co tam slycha u malych (
oboje sa w szpitali do normalengo terminu porodu czyli jeszcze jakis miesiac)
ona na to...wszystko dobrze...tylko musze wiecej butelek pokupic bo karmic
piersia raczej nie chce..." ja zdziwienie ...dlaczego ? ona...no bo jak to
tak z blizniakami...bede musialam godzine siedziec az zjedza...a wiesz one
musza ..... (tu rzuca cyfra) wypic , wiec jak bede karmic piersia do nie bede
wiedziala ile wypily i czy nie sa glodne..."
Wiec ja sie was pytam...czy ja jestem niesprawiedliwa mowiac ze przesadza ???
mam wrazenie ze zmiast sie nimi cieszyc ciagle widzi wszystko w czarnych
kolorach i jest taka....tak...no bo blizniaki ma!
Nie myslcie sobie ze jest oschla lub ze na male nie zasloguje...siedzi caly
dzienw szpitalu i sie nimi zajmuje...mysli o nich o przyszlosci...jest
normalna matka...tylko ze ona tak czasami przesadza i mnie to tak....wqrza...
Wiec jestem niesprawiedliwa czy one naprawde przesadza ?
noie ( matka 3 dzieciakow)