Sierpień 2003 !!

09.04.03, 11:20
Witam. Jestem ciekawa ile jest tu dziewczyn, które mają termin porodu na
sierpień? Ja mam na 17.08. Czuję się ok. Brzucholek rośnie a dzidzia kopie i
kopie od ponad tygodnia :o)))
    • ariana_ Re: Sierpień 2003 !! 09.04.03, 13:17
      Jest tu juz taki wątek pt. sierpniowe mamusie.
      • arvena Re: Sierpień 2003 !! 10.04.03, 14:56
        tamten wątek jest juz bardzo rozbudowany to może zaczniemy nowy???
        ja mam termin na 21.08:)
        pozdrawiam
        • zyna Re: Sierpień 2003 !! 10.04.03, 15:20
          A ja na 29.08.
    • ariana_ Re: Sierpień 2003 !! 09.04.03, 13:18
      Sorry! Wątek ma tytuł "mamusie z sierpnia".
    • natta24 Re: Sierpień 2003 !! 22.05.03, 11:20
      He, a ja gapa nadałam nowy. No nic termin koniec lipca początek sierpnia. Jak
      się czujecie? Dzidziusie kopią jak szalone? Mój na pewno tak. Poza tym czuje
      sie ok. Tylko duzo za duzo przytylam. Ale ostatnio waga się waha z tygodnia na
      tydzien dwa kilo w jedna trzy w druga albo odwrotnie. Lekarz mówi ze to woda.
      Mam nadzieję ze uda mi się stracic to co nabralam po urodzeniu. Bardzo
      chciałabym karmić piersią. Nie tylko dlatego ze sie tluszczyku pozbede bo to
      roznie bywa ale to super uczucie taka buzia ssaca przy cycusiu. he.
      Pozdrawiam, a gdzie rodzicie moze jest ktoras z warszawy z podobnym terminem?
    • wepio Re: Sierpień 2003 !! 22.05.03, 11:32
      Ja tez szykuje sie na przłom lipca i sierpnia, choc oficjalny termin to 13.08.
      Ostatnio mam uczucie, że nie dotrwam do końca w całości.
      A to moja druga ciąża ( córka ma 4 lata), mam zamiar pracować ( a właściwie
      muszę) do końca czerwca. Nie przytyłam dużo, ale brzuch mam olbrzymi, w sumie
      mi lekko, ale ciężko znoszę komentarze znajomych. W pierwszej ciąży prawie nic
      nie było widać,a teraz Ho, Ho.
      Dzidziuś nieznanej płci bardziej tańczy niż kopie.
      Ogólnie jest zabawnie
      • zyna Re: Sierpień 2003 !! 22.05.03, 15:13
        A ja mam termin na koniec sierpnia, więc może być i wrzesień i choć mało
        przytyłam (ok.4 kg), brzuszek tez mało widoczny to chciałabym juz urodzić. To
        moja druga ciąża i jestem strasznie już zmęczona psychicznie. Niby wszystko w
        porządku, a ja bym chciała mieć to już za sobą. Czy Wy też macie straszne
        huśtawki nastrojów? A rodzic będę na 99% w IMiDZ.
    • gosiak74 Re: Sierpień 2003 !! 23.05.03, 09:43
      Ja mam wprawdzie termin na 03.09, ale też mam przeczucie, że urodzę w sierpniu.
      rzuszek taki sobie - czasami mam wrażenie, że mały, a kiedy indziej
      (szczególnie wieczorami), ze ogromny. No i dzidzia kopie cały czas już od 17
      tygodnia (teraz jest 26 tydz.).
    • verta Re: Sierpień 2003 !! 23.05.03, 14:26
      Ja mam termin na 1 sierpnia więc właściwie mogę zostać lipcową mamusią.
      Brzuszek już jak najbardziej okazały, dzidzia się strasznie rozpycha i wierci.
      Trochę obawiam się zbliżających się upałów - podobno ma być lato wszechczasów -
      a Wy? No ale chyba "jakoś" to przetrwamy. Przynajmniej nasze dzieci nie
      przeżyją szoku termicznego po przyjściu na świat... Pozdrawiam
      • natta24 Re: Sierpień 2003 !! 23.05.03, 16:40
        Nie przeżyją szoku i będzie im cieplutko. He nam zresztą też. Gdzie będziesz
        rodziła mam termin też na koniec lipca początek sierpnia. Moja dzidzia też
        kopie non stop prawie. Ale czuje sie ogolnie ok, bynajmniej na razie cale
        szczescie ze nie musze lezec. Pozdrawiam Ciebie i Twoją dzidzie pa
        • verta Re: Sierpień 2003 !! 23.05.03, 18:16
          Ja narazie też funkcjonuje dobrze - nie leżę tylko łażę tu i tam... ale tych
          upałów to jednak trochę się obawiam. Generalnie nie lubię upałów a teraz chyba
          napewno nie polubię. Ja rodzę w Lublinie (PSK 4) a Ty? Ciekawe czy nasze dzieci
          będą lubiły upały? Dobrze, że nie mieszkam w Afryce (chociaż wtedy pewnie by mi
          słoneczko nie przeszkadzało). Pozdrawiam
          • bubciu Re: Sierpień 2003 !! 25.05.03, 23:01
            A ja mam termin na 15.08. Juz bym chciala, zeby dzidziulek byl z nami...Nie
            moge sie doczekac...:))) Jestem niesamowicie szczesliwa...szczescie burzy tylko
            fakt, ze bywaja dni, ze dzidzius sie prawie nie rusza...Troche sie tym
            niepokoje...
            Pozdrawiam wszystkie sierpniowe mamusie!!!

          • natta24 Re: Sierpień 2003 !! 26.05.03, 09:31
            Ja jestem z Warszawy i będę rodzić chyba w Szpitalu Praskim, upałów też się
            obawiam, wczoraj miałam przykład u nas było gorąco jak cholera, całe kostki mi
            popuchły, he raczej nie miałam kostek a ze stóp zrobiły mi się płetwy. Kurde
            nie wiem jakie buty wkładać. Rano noga wchodzi we wszystkie ale po jakims tam
            potuptaniu robi sie balonik. Tak bym juz chciała znac płeć dzidziusia a on sie
            ciagle ukrywa. Ide dzisiaj do lekarza, moze znowu mnie wysle na usg i sie
            dowiem. Acha moj dzidzius nie lubi upalow, jak mu za gorąco to strasznie sie
            rozpycha. Pozdrawiam papa
            • verta Re: Sierpień 2003 !! 27.05.03, 08:48
              Witam,
              Upały to koszmar - najlepsze buty na upały i puchnące nogi to chyba jakieś
              klapki. Mi narazie nogi nie puchnął i jakoś generalnie dobrze się czuję, ale
              nie chwalę dnia przed zachodem słońca... A tak w ogóle to przeraża mnie to, że
              poród już lada dzień... jeszcze dziewięć tygodni (albo trochę mniej albo
              więcej). Strasznie jestem przestraszona... a Wy? Może nawet nie sam poród mnie
              przeraża, ale co dalej. Teraz niby ciężko, ale jeszcze wszystko jest pod
              kontrolą a jak się urodzi dzidzia to wszystko się wywróci do góry nogami i już
              będzie nas troje. No i już tak zostanie (pewnie będzie nas więcej...). w końcu
              matką i ojcem zostaje się na całe życie. Trochę chyba smucę - napewno będzie
              dobrze. Pozdrawiam
              • natta24 Re: Sierpień 2003 !! 28.05.03, 15:06
                Witam, chodzę własnie w klapkach, dobrze ze chociaż w pracy mam chłodno, ale
                muszę często wychodzić na ten upał. Jeżeli chodzi o inne dolegliwości to jakoś
                to znoszę, pojawia sie jakas zgaga, czasami mam twardy brzuszek itp. Ale to
                przecież nie tragedia ogólnie jest ok. Ja chyba najbardziej boje sie porodu,
                ale moze bede chodzic do szkoly rodzenia, moze to mi pomoze. Na razie nie jest
                tak zle bo nie bardzo mam czas myslec i zamartwiac sie na zapas, ale czasami
                mnie to dopada i jestem przerazona, czy ja dam sobie rade?
                • de_ska Re: Sierpień 2003 !! 29.05.03, 16:05
                  Witam!Ja do tej pory nie miałam żadnych dolegliwości, wszelkie nudności,
                  skurcze, opuchlizny omijają mnie łaskawie szerokim łukiem. Jestem z natury
                  ciepłolubna i bez problemu przeniosłabym się w śródziemnomorskie szerokości
                  geograficzne, ale też zaczęłam się obawiać, czy 35 C plus 8-9 kilo więcej do
                  dźwigania nie da w sumie balonowatych nóg i pięknych żylaczków...Miejmy
                  nadzieję, że nie będzie tak źle.
                  Podobnie jak verta bardziej martwię się jednak tym, że po urodzinach dzidzi
                  wszystko się zmieni, trzeba przewartościować calutki system funkcjonowania we
                  dwoje, zrezygnować z wielu rzeczy. Nie wiem, kiedy będę mogła wrócić do pracy,
                  jak będzie się nam mieszkało w nowym mieszkanku, na które właśnie zaciągamy
                  kredyt, czy dzidzia będzie zdrowa etc. Poród jak poród, to chyba mnie nie
                  przeraża, mam zamiar za dwa tygodnie zacząć kurs w szkole rodzenia (do której
                  bardziej ciągnęło mego lubego), lepiej wiedzieć, czego się można spodziewać.
                  Pozdrawiam wszystkie mamusie!
                  de_ska
                  11.08
                  • verta Re: Sierpień 2003 !! 29.05.03, 21:09
                    Witajcie,
                    DObrze, że upały trochę osłabły - od razu człowiekowi trochę lżej. Ja już
                    chodzę na szkołę rodzenia. To rzeczywiście fajna sprawa. Człowiek czuje się
                    trochę pewniej chociaż i tak nie można wszystkiego przewidzieć... Dzisiaj na
                    szkole rodzenia mieliśmy wycieczkę po porodówce. Było totalnie gorąco i mojemu
                    mężowi zrobiło się narnormalniej w świecie słabo. Co to będzie jak przyjdzie
                    kolej na mnie? Mam nadzieję, że wtedy adrenalina mu tak skoczy, że będzie się
                    trzymał dzielnie... Dobrze jest obejrzeć sobie porodówkę wcześniej - poźniej
                    przynajmniej człowiek nie jest zaskoczony, że to jednak inaczej niż na filmach.
                    Polecam gorąco. Trzymajcie się ciepło (przy aktualnej pogodzie inaczej się nie
                    da) Napiszcie co u Was.
    • natta24 Re: Sierpień 2003 !! 30.05.03, 11:20
      Witam,
      Mi się trochę przytyło, a i przed ciążą nie byłam najszczuplejsza, pewnie
      dlatego te nogi mi puchną. Ja też idę do Szkoły Rodzenia w poniedziałek. Wiem
      już czego tak naprawdę najbardziej się obawiam - opieki lekarskiej. Boję się
      że trafię na niemiłe wulgarne położne, lekarzy, chociaż przecież znam personel
      szpitala i jest ok, ale przecież to nie wszyscy. Może to dlatego że to moja
      pierwsza ciąża, a nawet pierwszy pobyt w szpitalu od czasu kiedy się sama
      urodziłam. Tyle się człowiek nasłuchał o traktowaniu pacjentek, ze ........
      Ale mam nadzieję że będzie ok
      Pozdrawiam Natta i dzidziuś
    • wepio Re: Sierpień 2003 !! 03.06.03, 08:04
      Już myślałam, że nie spuchnę, a tu od piątku (pewnie przez ten upał)mam non
      stop okrąglutkie kostki i poduszeczki od spodu stóp. Ciśnienie bardzo niskie
      więc ta opuchlizna to pewnie nic niepokojącego...
      Jutro zaczynam 31 tydzień ( wg. mnie bo każdy lekarz i kalkulator mówią co
      innego) Nie wiem jak psychicznie zniosę czekanie do tego sierpnia. Może usg, na
      które wybieram się za tydzień postawi mnie na nogi?
      Zero chęci do pracy, a tu tyle roboty, i nie mam czasu się położyć a jak się
      kładę to potem wpadam w zły nastrój. Chyba zwariowałam :(
      • verta Re: Sierpień 2003 !! 03.06.03, 09:15
        Witam,
        A ja jeszcze nie spuchłam, ale... nie chcę zapeszać. Nasze dzieciaczki chyba
        będą ciepło lubne. A tak generalnie właśnie wchodzę w 32 tydzień. Biegam do
        pracy, ale bardzo się z tego cieszę, że mogę. W domu bym chyba zwariowała i
        pewnie przytyła trzy razy więcej (jak siedzę w domu to najchętniej bym jadła).
        Chyba zaczyna mi się "wicie gniazda" bo zaczynam zaglądać i sprzątać miejsca do
        których raczej bardzo rzadko zaglądałam. Wy też tak macie? Dla dzieciaczka
        jeszcze ciągle nic nie kupione. Trochę mnie to przeraża, ale jakoś ciągle nie
        ma czasu. Narazie zbieram tylko dobre rady od różnych mamusiek na temat wózków,
        łóżeczek itp (ale i tak każdy mówi co innego - zgroza). A jak tam Wasze
        przygotowania? Pozdrawiam
        ja+maleństwo
        • natta24 Re: Sierpień 2003 !! 03.06.03, 16:42
          CZeść,
          Ale jestem szczęśliwa, byłam na USG, będę miała córeczkę, okazało się.
          Wszystko jest ok dzidziuś duży chyba, bo waży 1850g. No to będzie Paulinka.
          Chodzimy z mężem do szkoły rodzenia, z czego też się bardzo cieszę. Można się
          dużo dowiedzieć, a może przestanę się tak bać. No i poznam szpital. AAA
          wiecie, że kobiety w ciąży nie powinny się głaskać po brzuchach? Dokładnie tak
          powiedziała położna na szkole, podobno głaskanie wywołuje skurcze macicy, a to
          troche za wcześnie, powiedziała, że po 40 tygodniu możemy się zagłaskać. A na
          razie można rozmawiać z brzuszkiem, pukać itp. ale nie głaskać. he nie
          wiedziałm. Ostatnio zresztą mam ciągle twardy brzuszek, co mnie trochę
          niepokoi, ale nawet gdyby coś to taki dzidziuś w 32 tygodniu ma już ogromne
          szanse. Też się cieszę, ze chodze do pracy, a i tez nie mam nic dla
          dzidziusia, ja nie ale moja mama już ma mala wyprawke jakieś ubranka itp.
          A co do wicia gniazda, to też mam podobnie.
          Pozdrawiamy
          Renata i Paulinka
    • verta Re: Sierpień 2003 !! 03.06.03, 22:22
      Też słyszałam o tym, że się nie można głaskać po brzuszku, ale ja się czasami
      poprostu nie mogę powstrzymać... muszę dzidzię pogłaskać. Ja nie wiem jakiej
      płci będzie dzidziuś - chciałam mieć niespodziankę no i będę miała, chociaż
      każdy się dziwi, że nie wiemy jakiej płci jest dzieciątko. Niedługo się
      dowiemy. Ostatnio jedna z moich znajomych powiedziała mi - cytuję "Poród to
      nic, ale pierwsze dwa tygodnie z dzieckiem w domu to koszmar" Myślicie, ze może
      być aż tak źle? Może lepiej się nastawić na jakieś ciężkie przeżycia to
      najwyżej później człowiek sie przyjemnie rozczaruje a nie będzie totalnie
      zaskoczony. Chociaż moim zdaniem to choćby chodzić całe życie do szkoły
      rodzenia to i tak człowiek nie jest w stanie przygotować się na to co go
      spotka. Chociaż oczywiście uważam, ze lepiej przynajmniej próbować się
      przygotować niż iść totalnie na żywioł. Pozdrawiam.
      • natta24 Re: Sierpień 2003 !! 05.06.03, 13:31
        Czesc,
        Jezeli chodzi o szlole rodzenia to tez bym nie poszla, ale zaproponowala mi
        polozna,a skoro za to nie place to zawsze mozna sie cos wiecej dowiedziec. Ja
        sie strasznie boje pobytu w szpitalu no i porodu, pomyslalam ze to mi troche
        pomoze, ale zobaczymy. Ostatnio jakos gorzej sie czuje, chyba mam jakies
        skurcze czy co no i twardy brzuszek.
        • verta Re: Sierpień 2003 !! 09.06.03, 09:09
          Witam,
          Ja ostatnio też mam czasami twardnienie brzuszka, ale mam nadzieję, że to
          normalne skurcze (tzn. normalne w tym czasie). W końcu najwyższy czas żeby
          macica zaczęła się powolutku przygotowywać. Coraz bardziej mnie przeraża że to
          juz tak niedługo a ja jeszcze nic nie mam... Ja chyba specjalnie odkładam te
          zakupy żeby nie czuć psychicznie, ze to faktycznie już tak niedługo. Brzuch
          coraz większy ale dzidzia cały czas w środku a później to już będzie zupełnie
          inaczej. Kurcze... chyba się boję... Taka malutka istotka, dzień i noc, zależna
          tylko od mamusi i tatusia, a jednak już oddzielnie. No nic - nie będę marudzić -
          trzeba sobie radzić. A co u Was? Jak nastroje i samopoczucie w te gorące dni?
          Bardzo puchniecie? Ja narazie, o dziwo, nie bardzo, tylko czasem mam kłopoty ze
          zdjęciem obrączki. Pozdrawiam. Trzymajcie się
          • natta24 Re: Sierpień 2003 !! 09.06.03, 10:23
            HHHHHHHHmmmmmmm, ja obrączki już nie noszę od 2 miesięcy, mam spuchnięte łapki
            i mąż mi wybacza. Trochę puchną mi nogi, ale tez da sie to przezyc. Upały
            okropne, najlepiej by sie siedzialo nad wodą ale nie moge tak, bo jeszcze
            praca. Ja tez jeszcze nic nie mam i zaczyna mnie to niepokoic, moze chociaz
            trobe do szpitala spakuje. A tak wogole to najpierw czekam na jakis wiekszy
            przyplyw gotowki, bo na poczatek to wszystko wyniesie ladna sumke. No bo
            łóżeczko,wozek, fotelik samochodowy nie wspominajac juz o tysiacu
            drobniejszych potrzebnych rzeczy, ktore tez niezle kosztuja. Mysle ze takie
            tam powazniejsze zakupny to zrobi moj maz juz jak ja bede w szpitalu, a na
            razie jakies drobiazgi najpotrzebniejsze. Kurcze nawet jednych spioszków nie
            mam, ale moja mama ma juz jakies drobiazgi. A jak u was z zakupami? Myślicie
            ze to dobry pomysl zostawiac te wieksze na glowie meza? Oczywiscie najpierw
            nalezy sie umowic co ma kupic no nie?
            Renia i Paulinka w brzuszku
            • wepio Re: Sierpień 2003 !! 09.06.03, 18:59
              Jak to dobrze, że nie tylko ja już myslę o finale. Oczywiście, że nic nie mam
              gotowego. Przed nami dopiero odświeżanie mieszkania. Na szczescie to drugie
              dziecko więc wszystko jest oprócz fotelika i ubranek.
              Nie wiem jak to wszystko ogarnąć.
              Wyszłam dzisiaj od lekarza ze średnimi wiadomościami: krótka szyjka, maluch
              napiera ostro na nią głowa ( pełna gotowosc. jak łatwo się domyślić (a trudniej
              wykonać - muszę leżeć jak najwięcej, nic nie dźwigać, nie chodzić po schodach,
              unikać upałów he he)zwolnienie, które dostałam wprowadziło spore zamieszanie w
              mojej pracy - za zbyt wiele jestem osobiście odpowiedzialna. I jak wytłumaczyć
              czterolatkowi, że nie pobiegne na jej każde zawołanie: :( chce mi się płakać.
              A tu jeszcze nie zdecydowałam gdzie rodzić. teraz to takie realne, a drugiej
              strony wytrzymanie co najmniej do końca 36 tygodnia (czyli 6 tygodni) jawi mi
              sie jak wiecznosc najeżona niebezpieczeństwami. Chyba muszę to przespać, ajutro
              wymyślę, czego chcę od babć, cioć i mojego biednego kończącego doktorat i
              ryjacego do egzaminów męża.
              Pocieszcie!
              • de_ska Re: Sierpień 2003 !! 09.06.03, 20:03
                cześć dziewczyny,
                ja także nie mam czasu, aby pomyśleć na serio o zakupach, w robocie młyn,
                jakby na złość, bo w maju była plaża.
                My dopiero kupujemy mieszkanie, wniosek o kredyt rozpatrywany jest właśnie w
                banku, ale do finału transkacji dojdzie pewnie dopiero na początku lipca. I
                jeszcze trzeba będzie zrobić małe malowanko, kupić wszystkie sprzęty, od
                podstawowego AGD do sztućców i najważniejsze - rzeczy dla maluszka. Nie
                wyobrażam sobie lipca, to dopiero będzie kołomyja.
                Na szczęście czuję się OK. Wiadomo, upały nie odejmują kilogramów, a zaduch w
                biurze nie robi zbyt dobrze nikomu, ale nie mogę narzekać. Ostatnio tylko po
                wynikach badań zrzedła mi mina, bo mam podwyższony poziom cukru po wypiciu
                glukozy. Idę do diabetologa, ale z góry wiem, że pewnie będę musiała się
                pożegnać z objadaniem się truskaweczkami.., trudno, robię to dla dzidzi.
                pozdrawiam słonecznie
                des
                • verta Re: Sierpień 2003 !! 10.06.03, 09:31
                  Widzę, że nie tylko ja mam kłopoty z zabraniem się do poważnych zakupów dla
                  dzidziusia. Na głowie męża raczej nie chciałbym zostawiać tej sprawy bo mnie
                  samej wydaje się to trudne (co i jakie wybrać i przede wszystkim za ile)i
                  dlatego wolałabym abyśmy podstawowe zakupy zrobili razem. Co dwie głowy to nie
                  jedna. A tu ciągle brakuje czasu... Ja myślę, że to "nie robienie"
                  dzidziusiowatych zakupów to tez taki nasz sposób na "odwleczenie sprawy".
                  Wprawdzie porodu nie da się odwlec, ale narazie nie trzeba o nim cały czas
                  myśleć. Więc człowiek ratuje się jak może... niby że taki zajęty. W moim
                  przypadku tochyba trochę tak wygląda. Jasne, że się cieszę, że maleństwo będzi
                  lada chwila z nami, ale z drugiej strony chciałąbym się jeszcze nacieszyć tym,
                  że jesteśmy jeszcze sami, że mogę latać do pracy i w ogóle...
                  A tak poza tym to jednak jest strasznie gorąco. Ja wprawdzie nie puchnę za
                  bardzo i jakoś chodzę, ale wcale mi się ta pogoda nie podoba. Mam nadzieję, że
                  już gorzej nie będzie. Pewnie jak się nasze maleństwa urodzą to się pogoda
                  ustabilizuje. W sumie generalnie sierpień to zazwyczaj już trochę chłodniejszy
                  miesiąc (przynajmniej noce).
                  Jak tam Wasze szkoły rodzenia, jeśli chodzicie oczywiście? Coś pożytecznego z
                  tego wynika? Ja się ciągle zastanawiam nad fenomenem ich istnienia i mam nawet
                  już własną teorię "naukową", ale o tym może innym razem.
                  Odezwijcie się jak tam zdrówko i w ogóle...
                  Pozdrowienia
                  • natta24 Re: Sierpień 2003 !! 10.06.03, 16:52
                    Czesc. Ja to dopiero jestem rozżalona, moj "kochany" mąż wyjechał w delegację,
                    idiota jeden, zostawił mi na głowie psa- 7 miesięcznego dobermana i swojego 15
                    letniego syna - do pomocy niby. Fajnie. A w dodatku miesiąc temu miał zawał i
                    z tego co zauwazylam to nie czuje sie najlepiej przy takiej pogodzie, ja
                    zreszta tez, wydaje mi sie ze ciagle mam twardy brzuch a nospa, którą biore
                    juz 3x dziennie pomaga tylko o tyle ze nie mam ucisku gdzies tam na macice
                    chyba. Wogole jestem rozzalona, boje sie o niego i przez to sie denerwuje, a
                    wiem ze to nie sluzy malenstwu, zrobi sie nerwowe i bedzie potem plakac calymi
                    dniami i nocami. Cholerni faceci. A jeszcze do tego przeciez trzeba isc do
                    pracy. Jak nie zwariuje to bedzie cud. Na szczescie wyjechal na miesiac i co
                    tydzien bedzie przyjezdzal, ale co mi z tego. Mam nadzieje ze nie dostanie
                    kolejnego zawalu albo nie daj Boże wylewu czy co. Jejku, strasznie sie o niego
                    martwie, czy bedzie na siebie uwazal.
                    A z innej beczki, to wydaje mi się czy nie tylko ja mam chopla na punkcie
                    truskawek? na szczescie polozna nam mowila ze jedzenie truskawek w czasie
                    ciązy nie ma zadnego zwiazku z uczuleniem dzidziusia. Dopiero jak sie karmi
                    piersia juz po urodzeniu to trzeba uwazac na rozne produkty. A ja mam
                    zachciewajki truskawkowe od poczatku ciazy, a nareszcie teraz moge sie ich
                    nazjadac do woli.
                    Ależ sie namarudzilam, pozdrawiam papa
                    • wepio Re: Sierpień 2003 !! 11.06.03, 14:50
                      Ja też poznudzę! ale nie o truskawkach. Byłam wczoraj na usg i okazalo się, że
                      mój 31 tygodniowy dzidzius jest naprawdę malutki, wg wymiarów wygląda na ok 28
                      tyg i pewnie wazy najwyżej 1200 :( I ja już nie wiem czy to nie moja wina :(
                      Skróciła mi się szyjka i mam się oszczędzać, ale ja martwię sie jak ono urośnie
                      jesze co najmniej dwa razy. To staraszne czuć taka odpowiedzialnosc i nie
                      wiedzieć co robić brrrrrr Może wiecie coś na ten temat?
                      Z drugiej strony moje pierwsze dziecko tez było małe 2450 i bardzo zdrowe i
                      silne (ale i tak wsadzili ją do inkubatora) Tak sie boję, że taki sam los
                      odłączenia ode mnie spotak i to maleństwo, a tak bym chciała mieć je od razu
                      przy sobie :( No więc oszczędzam się i denerwuję jednocześnie :(
                      Mam nadzieję, że u Was lepiej :) Pozdrowienia dla maluszków
                      • de_ska Re: Sierpień 2003 !! 11.06.03, 21:45
                        hej,
                        Jeśli chodzi o truskawki to wcinam je równo, mam nadzieję, że nie szkodzę
                        maluszkowi (nie ze względu na alergię, ale na ten cholerny podwyższony
                        cukier..). Mam dzisiaj fazę na narzekanie, w pracy gorszego zamieszania
                        jeszcze nigdy nie było, a ja jestem taka odpowiedzialna perfekcjonistka i
                        szkoda mi zostawić wszystkiego na głowie mej koleżanki, więc siedzę w robocie
                        do późna, aż kręgosłup mi strajkuje. Jutro idę na egzamin - mój luby zapisał
                        nas dość pochopnie na Proficiency, zastanawiam się, jak ja wysiedzę w ławce 5
                        godzin.. Dzidzia kopie mnie czasem niemiłosiernie, chyba ma dosyć tych
                        wszystkich stresów. Mam nadzieję, że weekend na wsi u teściowej poprawi mi
                        nastrój.
                        pozdroffka
                        • verta Re: Sierpień 2003 !! 12.06.03, 10:53
                          Ja też chciałam być twarda i postanowiłam pracować ile się da, ale już widzę,
                          że organizm sam się broni. Kręgosłup mnie boli a dzidzia kopie niemiłosiernie.
                          Chyba jednak czas zwolnić i poprostu czekać, niestresować się i odpoczywać...
                          tylko czemu czasami to jest takie trudne. Ale nie będę narzekać - w sumie jest
                          dobrze, nic złego się nie dzieje. ALe dziewczyny - odpoczywajcie ile możecie i
                          starajcie się odizolować od stresów (wiem, wiem, to czasem niemożliwe, ale
                          spróbujmy..) Człowiek sam nie wie czego chce - tu by chciał do pracy a tu już
                          nie bardzo moze - taki kołowrotek. A jak tam Wasze zakupy dla maluszków? - bo
                          ja ciągle nic... A jak samopoczucie? Pozdrowienia i trzymajcie się ciepło :)
    • verta Re: Sierpień 2003 !! 16.06.03, 09:07
      hej sierpniaczki!
      CO się u Was dzieje? Jakaś cisza u nas. Odezwijcie się - co porabiacie, jak się
      czujecie i jak dzieciaczki. Pozdrowienia
      • tiga1 Re: Sierpień 2003 !! 19.06.03, 23:18
        ja też będę chyba sierpniową mamą, mam trzy różne terminy na 17,19 i 20.08 a
        rodzić będę w Praskim. Czuję się dobrze, choć ostatnie upały to nie było to co
        lubię. Czasami bolą mnie nogi a zwłaszcza stopy i trudno mi stać a na
        zyczliwość w autobusach czy tramwajach nie za bardzo można liczyć bo wszyscy
        strasznie "zmęczeni". Prawie całą ciążę siedzę w domu - na początku miałam
        takie zalecenia a potem stwierdziłam, że moja praca jest za bardzo stresująca a
        moi szefowie to za duże prostaki żeby narażać Zuzkę na newry. Wystarczyło, ze
        przez 3 tyg. ostatnio popracowałam i byłam naprawdę ciężko zmęczona. Praca non
        stop od 10 do 17 i nikt mnie nie traktował ulgowo. Dużo słyszałam od koleżanek,
        które w ciąży pracowały i teraz mają bardzo męczące dzieci, nadpobudliwe, z
        kolkami, etc. W domu jest super, mam na wszystko czas, mogę dogadzać mężowi.
        Jest tylko jeden minus - jak się ma dużo czasu to się dużo je i efekt jest
        taki, że z 55 kg zrobiło się 72 a do końca....Wolę o tym nie myśleć. Później
        będę się katować, poza tym mam wrażenie, ze Zuzia da mi ostro popalić bo
        ulubiona pora na harce w brzuchu to północ kiedy kładę się do łóżka. Niepokoję
        się tylko czasami bo mam wrażenie, że są dni kiedy wogóle jej nie czuć albo
        rusza się bardzo mało. A już napewno nie wiem gdzie ma kolano a gdzie łokieć bo
        tak mnie nie kopie. Caly czas tylko pływa w brzuszku. Czy u Was też tak jest???
        Pozdrawiamy Karolina i Zuzka
    • verta Re: Sierpień 2003 !! 23.06.03, 16:02
      cześć sierpniaczki!
      Coś się nie odzywacie - mam nadzieje, że u Was wszystko w porządku. Mam
      nadzieję, że jeszcze żadna z Was nie urodziła a dzieciaczki czekają spokojnie
      na swój odpowiedni moment. Moja dzidzia sie rozpycha strasznie a wręcz boksuje,
      że czasami aż mnie wszystko boli. Dobrze, że pogoda dała trochę odpocząć... ale
      chyba znowu idzie ciepełko. Dla dzidzi nadal nic nie kupione, ale mam nadzieję,
      ze niedługo uda mi się zmobilizować i wreszcie zrobić porządne zakupy.
      Napiszcie co u Was. Jak samopoczucie i w ogóle... pozdrawiam
      • de_ska Re: Sierpień 2003 !! 26.06.03, 21:24
        czesc kobitki,
        samopoczucie u mnie kiepskie, znowu sie przeziebilam:(
        Nochal mam zapchany, zuzylam dzis chyba z piec paczek chusteczek, wczorak
        wieczorem mialam lekki stan podgoraczkowy, wzielam Panadol, bo chyba lepiej
        ustrzec dzidzie przed wysoka temperatura. Teraz jade na jakichs
        homeopatycznych granulkach i witaminkach. Kurcze, zwykle myslalam o sobie jako
        o zdrowej babce, przez 5 lat studiow chorowalam tylko raz, a teraz w ciazy,
        gdy powinnam dbac o siebie i unikac zarazkow, one czepiaja sie mnie co pare
        miesiecy. To juz moje trzecie przeziebienie i martwie sie troche, jak moja
        kruszynka to znosi. Mam nadzieje, ze jednak naprzekor wszystkiemu bedzie
        zdrowa.
        Zwolnilam sie oczywiscie dzis z roboty, ale jutro musze tam pedzic, koniecznie
        trzeba napisac jakies raporty, niech to szlag. Jade tez po poludniu do domu i
        pewnie nie unikne komentarzy mamy: "nie ubierasz sie cieplo, pewnie wychodzisz
        na dwor z mokra glowa.." etc, itd. A w sobote mam impreze - moj braciszek sie
        zeni, szykowalam sie na tance, ale byc moze bede musiala przelezec wesele w
        lozku, buuuuu....
        Gdybyscie mialy jakis domowy sposob na ekspresowe wyleczenie kataru, to
        please, pomozcie!
        pozdrawiam przez nos
        de_ska
Inne wątki na temat:
Pełna wersja