Wraz z moja żoną mamy następujący dylemat: podczas badań USG wychodzi nam pojedynczy płód.
Zdrowy i zadowolony z siebie

. Ale za to w szkole rodzenia jedna polożna stwierdzila że po
kształcie brzucha to może być ciąża bliźniacza, a druga położna (też w szkole rodzenia ale innej)
przenośnym aparatem KTG wykrywa dwa tętna, po dwóch stronach brzucha, różniące się od siebie
częstotliwością (więc nie jest to echo tego samego tętna).
Czy ktoś miał podobną sytuację?
Bo nie wiemy co robić.
Sprawa i tak się już niedługo sama rozstrzygnie (31 tydzień), ale wolelibyśmy wiedzieć wcześniej ot
choćby po to żeby mieć więcej ciuszków dla maluchów, lub dwa foteliki a nie jeden.
Może wiecie co zrobić żeby się dowiedzieć wcześniej?