Witaj!
Pomyślałam,ze już czas najwyższy ujawnić się i przedstawić, skoro śledzę Twoje
listy z żywym zainteresowaniem juz od roku. Pewnie ze względu na podobną
sytuację życiową- starsze dziecko, ciąża w podobnym okresie czasu, podobne
zaskoczenie, gdy okazało się, że to bliźniaki.A wczoraj gdy wędrowałam sobie
po forach prywatnych i okazało się,że zawód też mamy ten sam.
Moje Maluchy przyszły na świat w jednym z krakowskich szpitali /bynajmniej nie
klinicznym

/ w połowie listopada, po kilku tygodniach walki o jak
najpóźniejszą datę urodzin, po 37 tygodniach ciąży. Radzę sobie z tym nowym
wyzwaniem chyba lepiej niż sobie to wyobrażałam w ciąży... O wiele trudniejsze
od pielęgnacji bliźniaków jest dla mnie teraz wychowywanie super zbuntowanego
i przekornego czterolatka...
Do pracy się nie spieszę- planuję powrót w okolicy sierpnia. Ale na razie
mgliście sobie to wyobrażam. Przeczytałam, ze Ty już częściowo wróciłaś- z
tęsknoty, czy z konieczności?
Może powinnam napisać zamiast tu- na priv, ale nie mam pewności,że sprawdzasz
skrzynkę gazetową.
Miło Cię (po)znać.
Pozdrawiam!
Iśka