Dodaj do ulubionych

do Renata 9910

15.01.06, 13:28
Witam !

Co u ciebie? Ile ważą Twoje maleństwa? Ja się jakoś jeszcze trzymam, coraz
ciężej. Ostatnio mam non-stop skurcze przepowiadające, ale szyjka cała i
innych objawów przedporoddowych nie ma więc zamierzam jak najdłużej ponosić.

Oczywiście że po nieprzespanej nocy, jak wszystko boli wyję że już nie chcę
dłużej i niech się wreszcie wyklują. Ale tak naprawdę moje maluchy sa
jeszcze małe i każdy dzień się dla nich liczy więc wymażyłam sobie że fajnie
by było jakby się urodziły w walentynki......

Optmistka ze mnie ......


Pozdrawiam cieplutko
s

Obserwuj wątek
    • renata9910 Re: do Renata 9910 15.01.06, 14:40
      Hej Sandra,
      pisalam juz pare razy do Ciebie ale to bylo w jakis watkach ktore Ty
      zakladalas,byc moze nawet potem niw zajrzelas ale to moja wina bo w innym
      temacie sie wklejalam.
      Ja juz mam serdecznie dosc,podziwiam Cie ze chcesz dociagnac do 14.02 ja
      28stycznia sie melduje w szpitalu i koniec.
      moje brzdace chyba nie sa za duze bo w 33tc3d wazyly prawie 1900gr, ale z
      drugiej strony wczoraj poszperalam na tym forum w znacznie starszych tematach z
      maja albo i wczesniej i byl tam temat ile waza malensta w 33tc i waga
      dzieciaczkow byla bardzo zblizona prawie u wszystkich dziewczyn.
      Moj lekarz powiedzial abym sie starala dociagnac do 28 i dluzej nie bedzie mnie
      trzymal.
      Dzisiaj sie obudzilam napuchnieta,ledwo zdjelam obraczke po 5minutach tortur.
      Kregoslup mi siada,a dzieciczki tak kopia i tak sie rozpychaja ze az boli.
      Najgorzej jest w nocy bo jak uda mi sie twardo zanac i pecherz mi sie napelni
      caly to one przyjmuja tak dziwne pozycje ze po srodku brzycha zapada mi sie
      dziura na piesc gleboka i wtedy mam taki bol w kroczu ze ledwo docieram do
      toalety.Moj mezus jak zobaczyl ta zapadnieta dziure w brzuchu to az sie bialy
      zrobil i chcial mnie juz wiesc do szpitala,ha ha ci mezczyzni.

      A Ty jak tam z waga,nadal tak malutko przybralas czy mezus cie juz skutecznie
      utuczyl troszke?
      Ja mam 15-16kg na plusie i staram sie trzymac ta wage od miesiaca,przez swieta
      nawet schudlam do 13kg ale od sylwestra nadrabial no i widze ze im bardziej
      puchne tym wiecej waze,normalne.
      Dlatego ciagle sie interesuje ile i w jakim czasie mozna schudnac bo nie jestem
      w stanie byc na diecie teraz,ciagnie mnie strasznie do slodyczy cholera.

      Trzymaj sie cieplutko i poglaszcz brzuszek
      Renata
    • sandra123 Re: do Renata 9910 15.01.06, 21:36
      Hej!
      Dane z ostatniego czwartku - wizyty u gina to waga 58 kg (50 kg przed ciążą)
      więc jest lepiej. Nie miałam USG więc nie wiem ile ważą maluchy. Następną
      wizytę i USG mam 26 stycznia.

      Czy masz skierowanie na cc? Mój gin coś się ociąga. W ogóle nie mam
      skierowania - żadnego. Twierdzi że jak przyjadę do szpitala to i tak przed
      porodem robi się USG i ocenia położenie dzieci i kwalifikuje do cc. Chyba
      muszę go przycisnąć? A może chodzi mu o to żeby dostać jakąś kasę?

      Pozdrawiam serdecznie,
      s
    • sandra123 Re: do Renata 9910 15.01.06, 21:44
      P.S. pewnie pisałaś mi skąd jestes , ale nie pamiętam. Skąd jesteś?
      Pozdr,
      s
    • renata9910 Re: do Renata 9910 16.01.06, 13:07
      Hej Sandra,
      rany jak ja Ci zazdroszcze tej wagi,pewnie po ciazy spadniesz do 45kg no bo
      przy maluchach bedzie kupa roboty.
      Jestem z Warszawy ale od ponad 3 lat mieszkam we wloszech(mam meza
      wlocha),zreszta i wczesniej balo zagrzewalam w stolicy bo ciagle bylam w
      rozjazdach ze wzgledu na prace-teraz bede juz uziemiona z brzdacami.
      Nie mam zadnego skierowania ale dzwonilam do szpitala i kazali mi miec
      certyfikat od lekarza o mojej ciazy.
      Ja to wogole mam niezly numer bo sie teraz okazalo ze lekarz ktory mnie
      prowadzil zatail ze nie pracuje juz w tym szpitalu w ktorym chce rodzic(jest to
      panstwowy szpital w mediolanie ale najlepszy jezeli chodzi o sprzet i
      doswiadczenie z wczesniakami). Teraz mam ogromny problem bo niewiem co robic a
      mam juz malo czasu! On sie dowiedzial ze oprocz normalnego ubezpiecznia mam
      rowniez prywatne co mnie upowaznia do rodzenia w klinice prywatnej i chce zebym
      rodzila w tej klinice,jeszcze jeden problem bo okazalo sie ze on nie jest
      zrzeszony i jezeli to on bedzie odbieral porod ja musze wybolic z wlasnej
      kieszeni 20% bo moje ubezpieczenie zaplaci tylko 80%.
      A teraz najlepsze to sie usmiejesz-wiesz ile mi krzyknal za porod blizniaczy
      cesarke 20.000euro ha ha ha niezle co?!
      Czyli wychdzi na to ze z wlasnej kieszni musialabym mu dac 4000euro.
      Jeszcze na glowe nie upadlam.
      Ajezeli znajde lekarza zrzeszonego z tego panstwowego szpitala to moje
      ubezpieczenie pokryje wszystko i moge sobie wziac spokojnie prywatny pokoj w
      tym szpitalu-gdzie mam wlwsna lazienke i moze byc ze mna 24h na 24h ktos z
      najblizszych. Wiec co mi do szczesia wiecej potrzeba.
      teraz stajemy na glowie zeby ten doktor mi chociaz dal ten certyfikat bo to
      jest nawazniejsze zeby sie zapisac na cesarke a lekarz jaki sie trafi taki
      bedzie.
      Pozdrowionka
      • sandra123 Re: do Renata 9910 16.01.06, 21:55
        Renatko - strasznie Cie prrzepraszam. Oczywiście że pisałaś mi że jesteś z
        Włoch, że masz męża Włocha i włoskie imiona Twoich dzieci. Kładę to na karb
        ciążowego zgąbczenia mózgu. Wyszłam na idiotkę.... Sorry.

        Strasznie skomplikowany ten system refundacji który opisałaś, ale pewnie
        będziesz i tak miała lepszą opiekę i bardziej cywilizowane warunki niż ja w
        Polsce. A co do kosztów o których piszesz - to dla mnie kosmiczna suma. Oby
        ci się udało z tym certyfikatem.

        W Łodzi nie ma nawet prywatnej kliniki porodowej (a to dość duże miasto). Nie
        stać mnie na żadne prywatne ubezpieczenie medyczne. Chodzę prywatnie do
        lekarza i na USG i jak dla mnie sporo płacę. Realia w polsce są takie że będę
        musiała jeszcze kasę odpalić położnej po porodzie żeby się mną zajęła jak
        człowiekiem a nie jak przeszkadzającym przedmiotem.....

        Każdy każdemu czegoś zazdrości - ja Tobie tego pokoju prywatnego, łazienki
        (pewnie z naprawdę ciepłą wodą, ładnie wkończonej, takiej cywilizowanej) i
        opieki personelu jakiej możesz się spodziewać. Nie martw się - też schudniesz
        po porodzie. Mój gin nie jest zadowolony - za mało przytyłam i powiedział że
        jeżeli będę karmic piersią to mam zwiększyć pobór kalorii o 500 - 700 kalorii
        dziennie bo inaczej wszystko ze mnie wyssą. Może jeżeli będziesz karmic
        piersią a nie będziesz dodatkowo się objadać to też schudniesz nie wiadomo
        kiedy.

        Poza tym - jak ci pisałam w innym wątku - nawet w extremalnych 20 kg na plusie
        można szybko wrócić do figury modelki, a nie pamiętam żeby moja kuzynka
        stosowała jakieś drakońskie diety czy ćwiczenia.

        Aha - i jeszcze pewnie macie całkiem ciepło o tej porze roku? Moje zimorodki
        przyjdą na świat w kilkustopniowym mrozie. Na to się zanosi, ostatnio jest tu
        mnóstwo śniegu i minus 5C mrozu i mróz trzyma.

        Pozdrawiam serdecznie
        s

        • renata9910 Re: do Sandra123 16.01.06, 22:40
          Hej,
          to fakt ze prywatny pokoj daje duzo wygody ale gdybym nie miala tego
          ubezpieczenia to bym poszla rodzic jak kazda inna kobitka i bym musiala sobie
          poradzic. Pare miesiecy temu jedna wloszka ktora znam urodzila blizniaki i byla
          zszokowana jak ja potraktowano w szpitalu bo po cesrce ruszyc sie nie mogla a
          panie polozne przyniosly jej dzieci i powiedzialy za ma sie sama nimi zajac,z
          bolem ale jakos poradzili sobie z mezem i zajeli sie bobasami.
          Ja to ubezpieczenie zrobilam 3 lata temu z mysla wlasnie o tym zeby przy
          porodzie w przyszlosci miec troche wiecej wygody.
          Ja tu za wizyte place 200euro bo ten moj lekarz jest jednym z lepszych w
          mediolanie ale widzisz jzkie numery mi wycina.
          normalnie wizyty kosztuja od 100euro w gore,wczesniej mialam lekarza ktory
          przyjmowal mnie za darmo bo jest przyjacielem rodziny i zrezygnowalam bo przez
          pierwsze 5 miesiecy tylko raz mi kazal zbadac mocz i nie zrobil mi ani razu
          cytologii.Nagle w 5 miesiacu poszlam do lekarza w warszawie i ta byla w szoku
          ze nie mam podstawowych badan zrobionych i ze mam nadzerke a moj lekarz nawet
          sie nie zoorientowal,jak wrocilam do wloch juz wiecej sie u niego nie
          pojawialam.
          A nie napisalam najlepszego,on utrzymywal ze mam blizniaki jednojajowe i
          delikatnie mi zasugerowal ze to chlopcy a w warszawie widzialo mnie dwoch
          lekarzy i zgodnie powiedzieli ze od samego poczatku mojej ciazy bylo widac ze
          sa to dwujajowe bliznieta i ze chlopak i dziewucha.
          Potem moj maz mnie zaprowadzil do jeszcze dwoch lekarzy w mediolanie bo jego
          rodzice cos nie wierzyli ze ich najlepszy kolega i super ginekolog mogl sie tak
          pomylic(jednym slowem uwazali ze polacy sie nie znaja cholera) i ci dwaj
          lekarze wlosi zanim jeszcze mnie zbadali spojrzeli na usg i mowia "no widac ze
          mamy tu do czynienia z dwujajowymi blizniakami"
          Mezus uslyszal na wlasne uszy i przekazal niedowiarkom.
          Takze jak widac wolalam pojsc platnie do lekarz i chociaz byc pewna ze
          kontroluje dobrze moja ciaze niz chodzic za darmo do kogos kto nie ma zielonego
          pojecia.
          Teraz znow problem z tym lekarzem a szkoda bo naprawde dobrze sie czuje jak on
          mi prowadzi ta ciaze.
          • renata9910 Re: do Sandra123 18.01.06, 08:16
            Halo halo!!!
            Czyzbys rodzila?
            Bo cos ucichlas!!!

            Pozdrawiam i czekam na wiadomosc
    • sandra123 Re: do Renata 9910 18.01.06, 15:23
      Witam !
      Czyli (mało pocieszające) wszędzie na świecie jest tak że musisz zapłacić żeby
      mieć dobrą opiekę i ludzkie warunki?
      Ja na mojego lekarza nie moge narzekać. Płacę ogromnie dużo jak na moje
      warunki, ale badania mam często, na pytania nawet najgłupsze odpowiada
      cierpliwie, a jak musiałam iść do szpitala to mi załątwił szybką ścieżkę -
      czyli nie czekałam godzinami na izbie przyjęć. Poza tym zawsze żartujemy z
      moim M że koszty rozkładają się na 2 bobaski.

      A do porodu się nie spieszę! Niewiele pisałam bo jak już włączę komputer to
      siedzę po parę godzin. Mam świadomość że mam już niewiele czasu do porodu i
      robię wszystko na co nie będę miała po porodzie czasu. Czasem mi głupio jak mi
      czas przecieka między palcami - M przychodzi z pracy i pyta jak mi minął dzień
      i co dziś robiłam............ a ja właściwie nic konkretnego nie robię. A jak
      włączę kompa - to już umarł w butach.

      Dziś pasjonuję się becikowym - podobno do dziś prezydent ma czas do
      zatwierdzenia tego becikowego - 1000 zł za urodzenie dziecka. Cały czas zerkam
      na TVN24 ale są inne sprawy polityczne a o tym nawet nikt nie wspomina. Może
      bym dostała 2000 zł? Keep dreaming....Pazur jestem na taką darmową kasę.
      Przyda się jak się maluchy urodzą.

      Znowu pada śnieg, koniec stycznia ma u nas być bardzo bbardzo zimny. Moje
      zimorodki będą miały zimny wychów od samego początku. Chyba że w lutym sie
      ociepli - czyli będzie ok. 0 C a nie na minusie....
      Pozdrawiam serdecznie.
      • renata9910 Re: do Renata 9910 18.01.06, 18:46
        Hej Sandra,
        ciesze sie ze sie jeszcze trzymasz, ja juz ledwo zyje mam naprawde serdecznie
        dosc.
        Tez sie zastanawialam nad tym becikowym,czy ja jako ze nie mieszkam w polsce
        bede mogla sie o nie starac.
        Nie chce tych pieniedzy dla mnie ale dla mojego taty ktory ma raka i go
        utrzymuje od roku wiec chociaz bym miala miesieczne dociazenie od kosztow bo
        teraz przy dwojce dzieci bedzie na co wydac.
        Tutaj we wloszech tez wprowadzili becikowe ale daja je tylko tym ktorym sie
        urodzi drugie dziecko,czyli jezeli chodzo o blizniaki to tylko na jednego sie
        dostanie i to zalezy czy nasze zarobki(moje i meza) nie przekroczyly jakiejs
        tam sumy ktora wyznaczyli na rok.Smiechu warte! gdybysmy wiedzieli wczsniej to
        by sie cos zakrecilo z fakturami ale oni specjalnie poinformowali teraz to juz
        za pozno na kombinacje,a nie ukrywam ze za te wszystkie podatki co sie placi
        chetnie wyrwe cos od tych zlodzieji.
        Boze juz nie moge sobie miejsca znalezc tak mnie boli kregoslup.
        Trzymaj sie cieplutko.

        ps.jak mnie nie bedziesz slyszala pod koniec przyszlego tygodnia to znaczy ze
        rodze a moj mezus nie poradzi sobie zeby wejsc na forum i poinformowac
        dziewczyny
        • sandra123 Re: do Renata 9910 19.01.06, 14:49
          Hej!

          Pamiętam że pisałaś że podd koniec stycznia masz skierowanie do szpitala. Będę
          tzrymać kciuki!!!!!!!
          Wczoraj była taka wiadomość dot. becikowego
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3119764.html
          Mój M czytał dziś też w gazecie że podpisane. HURRRRAAAAA!!!!!! Nie znam
          szczegółów, t.zn. gdzie się składa podanie etc, ale jak podpisane to chyba już
          na 100% ?

          Wcześniej już było podpisane to becikowe dla rodzin o średniej dochodów poniżej
          504 zł miesięcznie na osobę - zostało podwyższone z 500 zł do 1000 zł.
          Czyli wg. kryterium dochodu, tak jak u was.

          To podobno wczoraj podpisane na które czekałam to 1000 zł dla każdej matki
          niezaleznie od dochodu ani niczego innego. Osoby z dochodem poniżej 504
          dostałyby więc 2000 zł.

          Ale się cieszę! 2000 zł to dla mnie mnóstwo kasy, a z wydatkami - to sama
          wiesz.

          Ja mam wizytę i USG za tydzień w czwartek. Ciekawe co gin powie i jak się
          maluchy mają. Na razie jeszcze się turlam.

          Pozdr serdecznie
          s
        • sandra123 Re: do Renata 9910 19.01.06, 14:51
          A niech mężuś napisze nam coś po włosku lub angielsku! Jakoś się dokumamy a
          będzie radość!

          Pozdr
          s
          • renata9910 Re: do Renata 9910 19.01.06, 23:05
            Hej slonce,
            wlasnie bylam dzisiaj u lekarza i dzidziusie ladnie podrosly maja prawie po
            2400gr,czyli calkiem niezle.
            Wyznaczyl mi cesarke za tydzien na przyszly czwartek o 8 rano,ale numer jeszcze
            to nie dociera do mnie.
            Umowilam sie z jedna dziewczyna od ktorej kupilam poduszke do karmienia ze jej
            wysle smsa i ona napisze na forum ze urodzilam,o ile znajdzie czas bo ma dwie
            sliczne blizniaczki i pewnie ma co robic w domu.
            Bede jednak rodzic w tym prywatnym szpitalu bo udalo nam sie tak zakrecic ze
            ubezpieczenie pokryje wszystko i rozmawialam z inna lekarz i powiedziala ze ten
            moj gin jest naprawde najlepszy i ze robi najmniejsze ciecia.
            Wiec zdecydowalismy sie.
            Mezus bedzie ze mna przy cesarce i potem tez dlatego nie da rady nic napisac.

            Trzymaj sie cieplutko
            • sandra123 Re: do Renata 9910 20.01.06, 11:26
              O kurcze ! Ale duże te twoje dzieciaki! Ciekawe ile moje maluchy będą miały w
              następny czwartek, jednak od poprzedniego USG nie widzę żeby jakoś brzuch mi
              urósł, choć mąż mnoie tuczy jak gąskę!

              Ale to szybko zleciało - no proszę już będziesz rodzić. Fajnie że ci się udało
              wszystkie formalności załatwic - to już się przynajmniej tym nie musisz
              denerwować. Mnie takie załatwianie wykańcza psychicznie i strasznie wkurza.
              Na pewno będziemy tzrymać kciuki i czekać na wieści!

              A mnie wczoraj opadł brzuch. M się śmieje że usłyszały o becikowym i
              stwierdziły ze już się mogą wykluwać. A ja mam inną teorię - mój M barrdzo
              chciał żeby to były Wodniki a od jutra już jest Wodnik więc może to
              zadecydowało? Ha ha.
              A w ogóle to wcześniej mażyliśmy żeby dotrwały do Bożego Narodzenia, bo byłam w
              szpitalu na przełomie list i grud. i juz mi chcieli dawać zastrzyk na płuca i
              kazali spakowac torbę do porodu. A tu nadal się tzrymamy.... Całkiem
              teoretycznie to mamy szansę dotrwać do Ryb (chyba od 21 lutego) alle nie wiem
              czy ja tyle wytrzymam.

              Ppozdrawiam cieplutko
              s
              • renata9910 Re: do Renata 9910 20.01.06, 18:47
                Slonce to tak samo jak u mnie,wczesniej sie modlilismy zeby dotrwala do nowego
                roku a potem zeby tylko dotrwac do wodnika.
                Cholera co jest z tym koziorozcem ze tak wszyscy narzekaja na ten znak,nawet
                moj ginekolog mowil zebym dotrwala do wodnika.
                Ja mam brzuch nisko od samego poczatku.
                Moje brzdace podrosly naprawde sporo przez ostatnie 2 tyg bo prawie po 500gr na
                glowe,ale podobno tak jest ze od 34tc to nabieraja ok 200gr co tydzien.
                Oczywiscie lekarz zmierzyl tylko synka bo corcia jest juz tak niasko ze jej
                glowki nie dalo sie zmierzyc ale oni szli leb w leb z waga wiec podejrzewa ze
                mama pewnie ma jakies 2350gr.
                Tak szczerze mowiac to nie sadze zebys dotrwala do 21 lutego,jak dasz rade do
                walentynek to bedzie super,zobaczysz napewno brzdace juz urosly sporo ty tego
                nie widzisz bo mi tez sie zdawalo ze moj brzuch sie nie zmienil przez ostatnie
                2tyg(nawet sie bardzo stresowalam przed wizyta czy wszystko ok bo maluchy nie
                rosna).

                Trzymaj sie cieplutko i poglaszcz brzuszek od cioci z netu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka