prasowanie

29.01.06, 16:07
ostatnio była u mnie moja tesciowa i wrecz nakrzyczała na mnie ze nie prasuje
dzieciom ubranek... co prawda sa wczesniaczkami, ale ja sie po prostu nie
wyrabiam. rozwiesze ładnie na suszarce a jak załoze dzieciom to i tak zaraz
sa wygniecione no i co dziennie zmieniam. tak samo jest z pieluszkami
tetrowymi. uzywam tylko je jako sliniaki, ewentualnie przetrzec buzie moim
brzdacom a i tak idzie tego multum dziennie. tesciowa była nieugieta i mi
prasowała, a ja sie czuje jak wyrodna matka.
i jeszcze mam pytanko. w czym pierzecie ubranka swoim pociechom?? bo ja na
razie w jelpie ( oczywiscie teciowa rozkazała ) ale mam zamiar w zwykłym
vizirze tyle ze płukanko 2 razu.
a jak wy robicie??
pozdrawiam
mama oli i ali
    • rundawid Re: prasowanie 29.01.06, 16:23
      Co prawda jestem facetem ale napisze jak jest to u nas. Jak na razie prasujemy
      dzieciom ubranka i pieluszki ( takze uzywane jako podkłady lub śliniaki ) i to
      nie tylko dlatego aby nie były wygniecione ale przede wszystkim prasowanie
      powoduje ze materiały są miększe a wysoka temperatura likwiduje bakterie.
      Spotkałem sie jednak z gazetowymi poradnikami które informowały, że prasowanie
      nie jest koniecznie.
      Jesli chodzi o środki piorące to używam żelu Lovella lub białego Persila -
      kupuje wiecej jak napotkam solidną promocje. Mam to szczescie ze dziewczynki nie
      są na nic uczulone i z chemi odpowiada im wszystko.
      • justinka2 Re: prasowanie 29.01.06, 18:15
        jestem wyrodna matka smile
        nigdy nie prasowałam i nie prasuję. nie cierpię tego po prostu robić i szkoda
        mi czasu. teraz piorę w zwykłym vizirze, a jak były malutkie to używałam płynu
        bebi.
        pozdrawiam.
        • gacek39 Re: prasowanie 29.01.06, 20:34
          Ja w przeciwieństwie do ciebie prasuję i ubranka i pieluszki.Tak jak napisał
          rundawid robię to nie ze względów estetycznych, a ze względu na wysoka
          temperaturę, która ,,...z proszku używam Jelpa, bo moje małe są alergiczkami.
          Nie bedę się wymądrzać,że tak trzeba, każda z nas robi to co uważa za słuszne i
          to jej święte prawo. Moja teściowa za to nagadała mi,ze jestem "głupia", bo
          prasuję ubranka i ja z tego powodu nie czuję się głupio. Moje dzieci i moja
          decyzja czy bedę im prasować czy nie.
          • justinka2 Re: prasowanie 29.01.06, 21:17
            pewnie,że tak! trzeba robić to, co się samemu uważa za słuszne. nie uważam,że
            nieprasowane ubranka mają wyzszość nad prasowanymi czy odwrotnie. po prostu
            czasem trzeba coś robić, a czasem można sobie pozwolić na trochę lenistwa. moje
            dziewczynki nigdy nie miały żadnych problemów ze skórą i stwierdziłam,że nie ma
            konieczności prasowania. z resztą tak samo nie przywiązywałam nigdy przesadnej
            uwagi do wyparzania zabawek czy smoczusiów i butelek. po prostu myłam i tyle.
            jak do tej pory, a minął prawie rok, nie mieliśmy z maluchami żadnych problemów
            zdrowotnyc, czego i wam wszystkim życzę smile!!!
      • yeanne Re: prasowanie 03.02.06, 17:34
        niegdy nie prasowałam ubranek moich pociech, chociaż również są wcześniakami.
        Piorę natomiast w jeslpie, loveli albo persil sensitive. Słyszałam, że
        przejście wcześnie na "dorosły" proszek może skutkować alergią w późniejszym
        wieku. Wię jeszcze 2 lata zamierzam pozostać przy proszku dla dzieci. /Nasze
        ciuchy też piorę w dziecięcym proszku/
    • anula9910 Re: prasowanie 29.01.06, 22:08
      Wyprasowałam ubranka tylko raz, przed urodzeniem dzieci zeby miały wyprasowane
      na dobry początek. Później już nigdy nic nie prasowałam i NIE PRASUJĘ (i jakos
      moje dzieci żyja i mają się dobrze), strata czasu. Skoro Ty jesteś wyrodną matka
      to ja też, uważam ze my mamy wieloraczków możemy w inny sposób zagospodarować
      sobie czas i poświęcić go bezpośrednio dzieciom niż ślęczeć nad deską do
      prasowania, kompletnie bez sęsu. Co do Twojej teściowej miała bliźniaki? jak nie
      to niech się nie wtrąca (bez urazy) bo nie wie jak to jest, a jak chce to niech
      prasuje ale niech Cię nie dołuje i nie krytykuje.
      Piorę w jelpie i loveli. Płukam w cocolino lub w silanie.
      Pozdrawiam
      Ania
      • gacek39 Re: prasowanie 30.01.06, 08:28
        Napisałam chwilę wyżej,że prasuję ubranka, to prawda, ale nie do końca,
        właściwiej byłoby powiedzieć prasujemy: ja, moja mama, siostra lub mąż, a za
        niedługo mam nadzieję niania. Prasuje to z nas które jest z dziećmi,w czasie
        kiedy one śpią. Czasem jest tego prasowania pół godziny, godzina, dwie, a
        czasem dwie minuty.
    • puszek111 Re: prasowanie 30.01.06, 08:53
      Ja prasuję. Prasowałam zawsze. Z uwagi na to, że piorę tylko w 40 stopniach.
      Dziennie jest to około 0,5 do 1 godziny łącznie z naszymi rzeczami. Jednak idę
      na skróty. Poza śliniakami i koszulami męża wszystko prasuję tylko z jednej
      strony. Robię to co ranek, po śniadaniu, jak dzieci bawią się w zagrodzie. Nie
      jest to takie męczące. Natomiast nie piorę w Jelpie, bo jedna moja dzidzia
      strasznie ulewała i nie schodziło nawet po zapraniu. Od skończenia pół roczku
      przez dzidzie piorę w Wizirze razem z naszymi rzeczami, ale płukam dwukrotnie.
    • camina Re: prasowanie 30.01.06, 10:57
      Ja prasuję ubranka ze względów czysto estetycznych, pieluchy prasowałam do 4
      mies., teraz juz mi się nie chce. Nadal płuczę je dwa razy mimo że piorę w
      Lovelli bo jeden z synków ma ciągle zmiany skórne a pieluchy to ich ulubiona
      zabawka do buzi. Jak teściowa jest taka mądra to niech sama przyjeżdza i ci
      prasuje za każdym razem. ja bym tak powiedziała jak by moja miała jakieś żale z
      tego powodu. One naprawe nie wiedzą co to znaczy być mamą bliźniaków.
    • muzyczka6 Re: prasowanie 30.01.06, 13:02
      współczuję teściowej, niestety ja prasuję i prasowałam wszystkie tetrowe
      pieluszki i ciuszki, ktore piorę w Lovelli. przez pierwsze pol roku życia
      dzieci robilam to sama, teraz pomaga mi niania, naprawdę nie jest tak
      strasznie.... smile) pozdrawiam
    • karolcia65 Re: prasowanie 02.02.06, 12:39
      Witaj,

      U nas prasuje maz, tylko ze wzgledow estetycznych i dotykowych. Wyprasowane
      jest milsze dla ciala. Choc jesli cos w ogole sie nie gniecie to nie prasujemy
      wcale. A co do prania, pierzemy w zelach, a nie wproszkach, z tym ze wszystko,
      i nasze ciuchy i dzieci.
      Jak o mnie chodzi, nie dajmy sie zwariowac.

      Pozdrawiam,

      Karolcia z Krysia, Zosia i Natalka
      • justyna1232 Re: prasowanie 02.02.06, 13:11
        Ja lubię prasować i prasuje prawie wszystko. Uważam ze wyprasowane to jakoś tak
        estetyczniej wygląda aż do pierwszego posiłku bo maluchy wogóle na to nie
        zwracają uwagi. Piorę w wizirze bo tylko on tak dobrze dopiera a maluchy zle na
        niego nie reagują. Na początku prałam w dzidziusiu bo był dosyć tani ale nie
        dopierał i po paru róbach piore wszystko w wizirze.
        Justyna Adaś i Natalka 10 miesięcy
        • ja1974 Re: prasowanie 03.02.06, 14:25
          Nie prasowałam, ani ciuszków, ani pieluch. Nie miałam po prostu czasu.
    • matiti2 Re: prasowanie 03.02.06, 15:24
      pytałam sie dzis połoznej, co ona uwaza. nie trzeba prasowac!! chyba ze ktos
      lubi i ma czas...
      pozdrawiam
      • grzalka Re: prasowanie 03.02.06, 19:28
        nie prasuje, uważam, że to strata czasu, bakterie domowe to nie jest coś z czym
        trzeba walczyć, wręcz przeciwnie, sa bardzo potrzebne- więc argument, że po
        praniu trzeba prasować w celach wybicia bakterii jest moim zdaniem naciągany

        bez przesady

        no, chyba, że faktycznie ktoś to bardzo lubi, albo nie wyobraża sobie dziecka w
        niewyprasowanym ubranku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja