Witam kochane mamuśki,
już wielokrotnie poruszany był ten temat przez mamuśki ale niestety nie
znalałam histori podobnej do mojej albo nikt sie nie chce przyznać.
Od razu uprzedze atak kobitek, które stwierdzą, że zajmuje się głupotami ale
to też jest dla mnie istotne. Oczywiście jestem szczęśliwą mamą kochanych i
grzecznych bliźniaczek oraz 13-letniej córki ale...
no właśnie - we wszystkich postach dotyczących chudnięcia po ciąży czytam, że
wszystkie w ciągu tygodnia po porodzie wracają do normy a nawet tracą więcej
kilogramów nię przed porodem miały. Czy ja jestem WYJĄTKIEM???
Bardzo dużo przytyłam, bo aż 28 kg, i po porodzie schudłam 14 kg, potem ledwo
2 kg czyli cały czas w nadmiarze mam 12 kg. Wyglądam strasznie - to jest
oczywiście moje zdanie. Przed porodem czytałam już forum i interesował mnie
ten temat - miałam nadzieję, że tak jak pozostałe mamuśki zgubię szybko
zbędne kilogramy. Tak się nie stało.
Piersią karmiłam maluchy krótko bo tylko niecałe dwa miesiące, dziewczynki
nie są absorbujące, nie noszę ich na rękach - wasze wskazówki

- i jednym
słowem nie mam jak spalać kilogramów. Prawie nie jadam - a przynajmniej
zrezygnowałam ze zmażonego, staram się gotować i nie łączyć niektórych potraw
ze sobą - jeszcze nie zawsze mi to wychodzi, nie jem chleba.
Nie lubię na siebie patrzeć i jest mi po prostu ...smutno.
Czy jest ktoś kto jest mnie w stanie pocieszyć i dać jakąś nadzieję - acha
zapomniałam dodać, że mimo spokojnych dzieci a jestem z nimi sama całymi
dniami to wieczorem nie mam siły na ćwiczenia-pewnie to mnie nie
usprawiedliwia.
Proszę pocieszcie ale tak szczerze, wspomnę, że jestem kobitką przed 40-ką
więc wszystko u mnie sie dzieje niestety wolniej...
nie jest mi lżej ale się wygadałam
pozdrawiam wszystkie zgrabne mamy bliźniaków