Dodaj do ulubionych

jestem zmeczona

IP: *.* 28.05.02, 10:00
nie wiem, co mam robic, zaczynam chyba powoli wysiadac... moje dzieci, ktore juz spaly po 6-7 godzin ciurkiem, znow budza sie co 3 godziny na jedzenie, a od 5 rano nie spia wcale... jestem nieprzytomna!!!! oczywiscie musze sie nimi zajmowac, bo przeciez lezenie w lozeczku jest nudnym zajeciem... moj maz wraca na szczescie do domu, ale to tez mnie martwi, bo znowu nie bedzie mial pracy... i wszystko znow na mojej glowie... chyba mam tego dosc... kocham moje dzieci, ale jestem zmeczona i nie moge na nie czasem patrzec!!! zwlaszcza rano... wyzalilam sie troszke...asiaT
Obserwuj wątek
    • Gość: Marta2 Re: jestem zmeczona IP: *.* 28.05.02, 11:53
      Właśnie dzisiaj,jestem wypoczęta i zadowolona,więć może uda mi się ciebie pocieszyć.Każda matka nawet pojedyńczego dziecka ma takie chwile,że nie może patrzeć na własne dzieci.Więc tym się nie przejmój,jeżeli mąż wróci to weż ciepłą kąpiel w pianie,będziesz wtedy mogła i przynajmnie część zmęczenia minie. Dzieciaki może budzą się tak wcześnie bo jest za jasno w sypialni.Ja miałam ciemne zasłony ale jak słońce rano przygrzewało,to dziewczyny i tak wstawały o 5 rano,koniecznie dokładnie zasłaniaj okno.A może wstają tak wcześnie bo śpią za długo w dzień?Może trzeba je trochę przetrzymać zająć w ciągu dnia. Na pociechę Ci powiem,że u nas tylko mąż pracuje,ja nie mogę znależć pracy no bo wiadomo małe dzieci w domu,a ze starej pracy włąśńie przez dzieci mnie zwolnią jak wrócę z wychowawczego.A mogę jeszcze dodać,że moja Zuza ostatnio kładzie się spać o 24 a Kasia wstaje o 5.30 rano,choć niedawno obie zasypiały o 20 i wstawały koło 7.Mam tylko cichą nadzieję że trzeba to przetrzymać i będzie po klopocie Trzymaj sie wiec dzielnie pozdrawiam MArta
      • Gość: 010471 Re: jestem zmeczona IP: *.* 28.05.02, 14:45
        Nie wiem, czy to pocieszy Cię tak w dniu dzisiejszym, ale...:)Zmęczenie przemija (chociaż jeden z moich synów nie śpi do dziś-tzn. śpi, ale budzi się kilka razy od 2,5 roku!), a dzieci zostają.Teraz, gdy mają 2,5 roku mam czasem do nich żal, że bawia się same i jeszce mi mówią - mama idź do kufni.Ach ten czas tak szybko leci...A bliźniaki to mimo wszystkich kłopotów - po prostu CUD:hello:Ewa - mamucha-poduchaPS. Moim rozwiązaniem na płacz dzieci (jak były mniejsze) były spacery - 5-6 godzin dziennie. Też byłam sama bardzo długo.Teraz z dziećmi jest niania, która zaczęła do nas przychodzić jeszcze przed moim powrotem do pracy i brała dzieci na te spacery - może to jest jakieś wyjście???
        • Gość: asia_t Re: jestem zmeczona IP: *.* 28.05.02, 14:57
          dziekuje Wam. ja mam nianie, ktora je zabiera na spacery, ale dzisiaj lało... a w dzien one prawie wcale nie spia!!! to wlasnie jest problem. W dzien spia dwa razy po max 1 godzinie, w nocy sie budza co 3 godz na jedzenie... ale moze to przez te nieobecnosc taty, czuja sie niespokojne... ostatnio musza mnie caly czas widziec, bo inaczej rozpaczliwie placza...ale wiem, ze to jest CUD. i kocham je nad zycie. i w zasadzie jestem dzielna...
          • Gość: mocar Re: jestem zmeczona IP: *.* 28.05.02, 15:41
            Asia,a moze oni sa niespokojni bo Ty jestes nerwowa?Wiesz wydaje mi sie,ze blizniaki z natury sa towarzyskie,w brzuchu razem,blisko siebie i pozniej im to zostaje.Ja z moimi chlopakami chodze wszedzie,dlatego kiedyschwalilam urzadzenie zwane fotelikiem.Sprobuj w nocy kiedyprzychodzi ich czas jedzenia obudzic sie pierwsza i podacciepla wode do picia zamiast mleka.Ja podawalam najpierww butelce mleko,zaciagali,a ja wredna matka zamienialam na butelke z ciepla woda.Oni spali wiec bylo im obojetnebo do brzuszka lecialo cieple,a co najwazniejsze byl pelen.Robilam tak z uporem maniaka przez tydzien i udalo sie :)Ostatnie jedzenie podaje im o 22.00-23.00 i pa.Dzisiaj spali do 7.30.Moze Twoi synkowie nie najadaja sietyle co trzeba,a moze chce im sie tylko pic jak saw Polsce upaly.Pozdrawiam.
            • Gość: asia_t Re: jestem zmeczona IP: *.* 28.05.02, 18:40
              Hej Asiuja wcale nie jestem nerwowa, nawet jak placza, jak sie buda, to ja jestem usmiechnieta... naprawde!!! wiem, ze sa mali i moga sie piersia nie najadac na cala noc, akceptuje to, tylko... po prostu jest mi w tej chwili ciezko, wszystko przy nich robie sama, nie mam sie nawet komu wyzalic... dziekuje Bogu za to forum, naprawde!!! chyba bym oszalala... moze to metoda z ta ciepla woda... ale nie wiesz przypadkiem, JAK ja mam sie obudzic przed nimi????? przeciez ja sypiam po 2-3 godziny pod rzad, kiedy niby mam wiedziec, ze juz sie trzeba obudzic??? jak placza, to wstaje.. dzisiaj sprobuje z ciepla woda, przynajmniej raz dam im pic przed jedzeniem, moze zasna. Ale moje nie takie glupie, potrafia to wyczuc... nawet przez sen wypluja zupke, ktora im nie smakuje... slowo daje! juz probowalam im wciskac przez sen rozne rzeczy, ktorych nie chca... hihi. No nic, teraz spia, ja sie kapie i tez ide do lozeczka. Troche odpoczac. A jutro wroci maz i sie nimi troche zajmie!!!!papaasia
    • Gość: EwaParol Re: jestem zmeczona IP: *.* 28.05.02, 20:28
      kochanie! nie ma matki, która po pół roku zajmowaniem się bliźniakami lub innymi marudnymi maluchami, nie byla zmęczona i nie miala dość. Ja raz rzucilam swojego wrzeszczącego od paru godzin synka na kanapę i dobrze, ze nie stala pod oknem. To normalne i naturalne, każda z nas do tego momentu dochodzi A myslisz, ze dlaczego ja jeździlam do babci co 2 miesiące ( ale ja tylko mialam zludzenie, że jak pojade to odpocznę)?A Ty kochanie juz za pare dni przyjedziesz do mamy, ktora zajmie się dziećmi ile bedzie mogla a pomoze jej Ania i postaram sie abys odpoczęła. trudno, one dostaja ząbki, zaczynaja byc ciekawe świata a jeszcze będa uczyc się chodzic i mowic ale zaręczam Ci, że to nic dopiero jak skończa nascie lat ..... to bedziesz zmęczona i bezsilna!!!!Ja Cię bardzo kocham i odpoczniesz na pewno!!!!! mama
      • Gość: mamula Re:Asiu IP: *.* 28.05.02, 23:20
        Podziwiam Cię.Jestem pełna uznania dla Twojej postawy.Ja bym chyba tak nie potrafiła.Trzymaj się.
    • Gość: Agnieszka_J. Re: jestem zmeczona IP: *.* 29.05.02, 09:48
      Asiu droga, jak najbardziej masz prawo być zmęczona i dobrze, że się tym z nami dzielisz, bo jak się człowiek wygada, a ty raczej "wypisze" to lżej się robi na duszy. Ja jako mama bliźniąt bardzo cię podziwiam, że zdecydowałaś się zostać sama z małymi, no i za ten uśmiech w nocy. Naprawdę jesteś dzielna, ja panikowałabym strasznie. A co do bąbelków, to może właśnie przechodzą kryzys "osobowości"-żartuję, ale przecież jest tak, że koło 6 tygodnia, potem 6 miesiąca zmienia się coś w dzidziusiach, potrzebują więcej jedzenia(może stąd te nocki), a za kilka dni czy tygodni to się ureguluje i będzie lepiej? Ja też miałam straszny kryzys, jak moje dziewczynki miały pół roczku, byłam nieszczęśliwa i użalałam się nad sobą i nad nimi,one płakały. A od kiedy siedzą - zaczęły w 7 miesiącu, są weselsze, nie nudzą się, sadzam je rano na swoim łóżku, wysypuję kosz zabawek i mam godzinkę snu dla siebie. Tak więc pociesz się, że będzie coraz lepiej.A co do powrotu męża - to może sobie wytłumacz, że Ktoś tam Na Górze stwierdził, że sama nie dasz sobie rady przez 8 miesięcy i stąd taki zbieg zdarzeń? I może jego przeznaczeniem jest praca na miejscu i coś niedługo znajdzie? A tak w ogóle masz wsparcie rodziny i to jest najważniejsze - masz wspaniałą, kochającą mamę, która "szaleje" po internecie i tak obrazowo zaprosiła Cię do siebie, że ja sama chętnie wybrałabym się do "Parolówki"Pozdrawiam, AgnieszkaJ.
    • Gość: Colin Re: jestem zmeczona IP: *.* 29.05.02, 11:08
      Rozumiem Cię Asiu doskonale, od miesiąca przeżywam to samo. Do 3-4 nad ranem budzę się co 2-3 godziny, a potem już co godzinę lub krócej. W dzień potrzebują mnie też bardziej, wyczuwają brak zaangażowania w zabawę. Kiedyś super spały na tarasie, a ja w tym czsie mogłam coś w domu zrobić. Niestety i to się zmieniło, muszę być cały czas przy wózku, bo jak jeden się obudzi, to murowane, że z chwilę drugi. Staram się za wszelką cenę aby pospały w dzień ok. 2 godzin, bo inaczej marudzą. Jedynym moim pocieszeniem jest olbrzymia pomoc ze strony mojego męża i rodzaj pracy jaką wykonuje. Ciągle mam nadzieję że kiedyś prześpię choć 4 godziny, życzę tobie tego również i spróbujmy jakoś przetrzymać !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka