mamo, NUDNO!

IP: *.* 27.01.03, 13:13
Słuchajcie, mam problemik... moje dzieci, jak większość wie, nie opanowały jeszcze sztuki chodzenia. Póki to nie nastąpi pewnie będze problem. Bo: na czworakach wszystko już zdobyte, na kanapy i fotele wchodzić się boimy, zabawek mamy masę, ale co z tego, skoro te same przez całe życie i juz sie nam znudziły??? Co można poradzić na nudzące się bliźnięta w wieku 14 miesięcy??? :-( Ja wymiękam... niewiele co pomaga, jest jedna kula grzechoczącymi klockami, która jeszcze ew. ich zabawia, ale przecież nie na cały dzień... na samochodach jeżdżą chętnie całe 15 minut, tv ich nie interesuje, muzyka jest OK, ale przez 10 minut, potem jest nudno,na dworze jest be be be, nudno, bo ile można siedzieć w wozku i podziwiać brata? miski w kuchni OK,ale na chwilkęmiednice OK, ale na chwilkę... co ja mam poradzić??? może ktoś zna złote sposoby na nudzące się bliźnięta? asiaT
    • Gość edziecko: monik111 Re: mamo, NUDNO! IP: *.* 27.01.03, 20:07
      a próbowałaś , huśtawki, chodzików, moje to uwielbiały.ale przyznam że dzieci w tym wieku zbyt szybko się wszystkim nudza, jeżeli chodzi o telewizje to moje w tym wieku tolerowały tylko teletubisie, życzę powodzenia, i żeby maluchy jak najszybciej zaczeły chodzić, bo naprawdę wtedy jest lżej.
    • Gość edziecko: asia_p Re: mamo, NUDNO! IP: *.* 28.01.03, 00:01
      Polecam książeczki (niestety potwornie czasochłonne). Sadzałam chłopaków na kolanach i pokazywałam im po kolei obrazki mówiąc co jest co. Potem pytałam: Gdzie jest kotek, a gdzie kurczaczek, a gdzie żaba? A potem oni pokazują z pytaniem w głosie „yyyyyy?” pokazując na zmianę kotka i żabę ze 40 razy. I tak można od 15 do 40 minut!!! Ostatnio działa też rysowanie – potrzebne są sztywne kartki (żeby za szybko się nie podarły), po jednej kredce (jak dam więcej, to każdy chce od razu mieć wszystkie i jest płacz) i rysujemy (tzn. ja rysuję, a oni drą papier wyrywając go sobie). Działa na jakieś 10 minut. Polecam też „zbieractwo”. Dajemy dzieciom wiaderko, rozrzucamy dookoła cokolwiek (zakrętki, gumki, piłki pingpongowe, szpulki z nićmi) i one to sobie zbierają do wiaderek (potem rozwalają oczywiście). Niezłe było też budowanie wież z klocków jak najdalej od nich. Jak zobaczyły już zbudowaną wieżę (im wyższa tym lepsza), pędem rzucały się, aby ją rozwalić. Na długo wystarczało danie im lampy (to dla odważnych, bo teoretycznie mogą się sparzyć, choć u mnie to nie miało miejsca) i pokazanie jak się zapala i gasi. Świetna zabawa. A poza tym to wszelkie czynności zakazane – grzebanie w szafie, wywalanie z szuflad itp., ale to już pewnie przerobione...PozdrawiamAsia P. (mama Frania i Stefcia, 16 miesięcy)
      • Gość edziecko: Agnieszka_J Re: mamo, NUDNO! IP: *.* 28.01.03, 22:20
        Moje dziewczynki mają 18 m-cy i robimy dokładnie to co AsiaP ze swoimi - no może bez tych kredek, za to bardzo dziewczynkom podobają się znikopisy. Jestem na etapie kupna kredek, tzn zastanawiam się, czy pokazać dzieciom tą zabawę, bo dziś spotkałam sąsiada z farbą, ma dziecko 2 -letnie, jego mieszkanie dzięki kredkom nadaje się do remontu. Słyszałam, że za granocą można kupić kredki i mazaki zmywalne ze ściany i ubranek, ale czy to można dostać w polskich sklepach? Dzisiaj w ramach urozmaicania moim dzieciom zajęć odbyłyśmy żmudną wycieczkę z pierwszego pętra do piwnicy ( bo na dworze lało) i przyniosłyśmy konika na biegunach, spadek po starszej siostrze. Dziewczynki się go jednak panicznie boją i musi być przykryty kocykiem.Co do zabaw - moje uwielbiają muzykę, potarfią tańczyć godzinami przy kolędach, aż nam się znudzi, uwielbiają wyjmować ubranka ze swojej szafy, roznosić je po całym domu, przykrywać nimi wszystkie lalki i zwierzątka. Uwielbiają molestować akwarium, ale o tym już pisałam. Ulubione zajęcie - to oglądanie gazet z dzidziusiami, Asiu, może Twoim spodobały by się gazety samochodowe?Z zabawek - czasami lalki, ew. klocki, nic więcej.AgnieszkaJ.
    • Gość edziecko: asia_t rezygnujemy z zasad? :-) IP: *.* 29.01.03, 09:28
      Bardzo Wam dziękuję za rady. Z kredek na razie zrezygnujemy, bo... to mieszkanie teściów, co się mają biedni stresować... jeśli dzieci wdały sie w mamusię, bardzo szybciutko pomazane byłyby całe ściany i meble... :lol: Wczoraj zrezygnowałam z kolejnej, ustanowionej jeszcze przed urodzeniem się dzieci, zasady... :lol: wpuściłam je na dłuuuugo do kuchni (zwykle stoją przy bramce i buczą), dałam masę torebek foliowych ( :ouch: też nie wolno!), pojemniki kartonowe na jajka i takie tam. A sama gotowałam spokojnie obiad. Dzieci miały zajęcie na pół godziny. Odkryłam jeszcze coś: album na zdjęcia (może być pusty, aczkolwiek taki z ich zdjęciami jest suuuper!) - zajmują się tym co najmniej pół godziny! :hap: AsiaT
      • Gość edziecko: madziara Re: rezygnujemy z zasad? :-) IP: *.* 29.01.03, 19:55
        A my rzadko się nudzimy bo zawsze mamy towarzystwo :hot:. Jeśli nie ma naszych koleżanek rówieśniczek Oli i Emilki to jest babcie albo jeszcze ktoś wpadnie. Ale najczęściej jest Emilka bo mieszka nad nami i słyszy kiedy się już obudzą dziewczynki z drzemki, więc schodzą na dół :hap:. Ola nas nie słyszy bo choć mieszka również piętro wyżej to nie w naszym pionie ale też się często zjawia. Kiedys przyszedł do męża klient i wystraszył się tego babińca :ouch:.A jak jest już bardzo źle to mamy na osiedlu plac zabaw taki w pomieszczeniu. Są tam dwa baseny z kulkami, ślizgawka, namiot z zabawkami i wiele innych atrakcji :bounce:. Mame bliźniaków to kosztuje jedynie 12 zł za godzinke zabawy, ale czy szczęscie jakie mają dziewczynki w oczach jak tam są można przeliczyć na pieniążki?:crazy:Pozdrawiamy i zapraszamy do nas do zabawy wszystkich znudzonych.:hello:Magda Zuza Natalka
    • Gość edziecko: madzia22 Re: mamo, NUDNO! IP: *.* 29.01.03, 22:17
      Podpisuję się pod propozycjami asi p, aczkolwiek rozumiem, że kredki i farby w mieszkaniu teściów raczej nie wchodzą w grę.U nas najdłużej zatrzymywały chłopców, i do tej pory zatrzymują, szafki w kuchni. Udostępniłam im tą z przyprawami, nie tłukącymi się miskami (niektóre straciłam bezpowrotnie), kupiłam im plastikowe sztućce w Ikei i włożyłam do szuflady. Poza tym zawsze lubili wyrzucać buty z półek i z powrotem je układać. Acha no i jeszcze mamy dwie zabawki Chicco, do których wkłada się klocki (pokażę ci Asiu, przy okazji). Dostali je na pierwsze urodziny i okazały się hitem. Na początku trzeba było z nimi siedzieć i pomagać, ale z czasem opanowali sztukę wkładania i wyjmowania klocków.PozdrawiamMadzia
      • Gość edziecko: asia_t Re: mamo, NUDNO! IP: *.* 30.01.03, 09:28
        Madziu, my mamy taką kulę i walec Tolo, do wrzucania klocków, jest to jedyna zabawka, która ich zajmuje na dłużej. :-) asiaT
Pełna wersja