IP: *.* 06.02.03, 12:42
cześć, moje dziewczynki pierwszy raz bez mamy pojechały do babci (mojej mamy), aż na 3 dni, cała jestem w stresie, i nie wiem jak ja to wytrzymam, wyjechały żebym mogła się w spokoju pouczyć, ale czy dam rade ????? nie wiem co to znaczy "cichy" dom, mam nadzieje że zajmę się nauką zamiast myśleć co u moich dziewczynkach, ale i tak będę dzwonić kilka razy dziennie. a tak nawiasem mowiąc ciekawe jak babcia to przeżyje, może macie przeżycia związane z wyjazdami dzieci na ponad jedną dobę????? czy też jesteście takimi "kwokami" -(jak określa mnie moja teściowa)pozdrawiam monik111
Obserwuj wątek
    • Gość: kasienkkaa Re: wakacje IP: *.* 06.02.03, 19:36
      Moniko, ja tez jestem taka kwoka! i wcale ci sie nie dziwie, ze brakuje ci twoich dziewczynek :-) to chyba normalne co? ale radze ci wziac sie za nauke, u twojej mamy nie beda miec zle, nawet nie beda pamietac o tobie ;-) ucz sie ucz , na pewno wszystko pozaliczasz i dziewczynki z tego powodu tez beda radosne! trzymam za ciebie kciuki i powodzenia! 3 dni szybko mina! pozdrawiam cieplo Kasienka
    • Gość: asia_t Re: wakacje IP: *.* 07.02.03, 09:24
      ja właśnie dostałam propozycję (od mamy) wyjazdu na tydzień... sama, bez dzieci. Ale nie umiem się zdecydować! Poza tym to by oznaczało koniec karmienia (do czego rodzina ostatnio maniacko dąży) - a ja nie jestem na to gotowa...ale moje dzieci są chyba młodsze, prawda, Moniko? Ja jestem absolutną kwoką. Nie wyjadę nigdzie, bo... będę opętańczo tęsknić i nic nie skorzystam... :-(wiecie co, my głupie jesteśmy... :-)asiaT
      • Gość: Jagac Re: wakacje IP: *.* 12.02.03, 01:44
        Asiu, może się okazać że nie będzie to koniec cycania. Moja siostra cioteczna wyjechała na tydzień na jakieś szkolenie, potem jak wróciła to mała się przyssała (miała coś koło roku) i sobie jeszcze cycały. Ale nie wiem jak długo :-( wtedy nie byłam zbytnio zainteresowana takimi tematami.Pozdrawiam,AgaPs. Ale wiadomo, u każdego jest inaczej...
    • Gość: madzia22 Re: wakacje IP: *.* 07.02.03, 20:57
      Jestem straszną, straszną kwoką, mam wrażenie, że muszę być zawsze z moimi chłopakamiA za tydzień jedziemy bez nich na tydzień na narty do Austrii. Z nimi to nie miałoby zupełnie sensu, a nie wiemy, kiedy znów będziemy mogli jechać, bo - wiecie - chcemy mieć jeszcze jedno dziecko.No i tak się stało, ze zgodziłam sie na ten wyjazd, bo kocham narty, ale chyba umrę z tęskonoty za moimi chłopcami.Ostatnio byliśmy bez nich trzy dni półtora roku temu i całe trzy dni przepłakałam :cry:Madzia
    • Gość: GabiG Re: wakacje IP: *.* 07.02.03, 22:21
      pojechalismy w gory az na 4 dni gdy panny mialy rok....najpierw dzwonilam co 3 godziny (u mnie pilnowali wszyscy - babcie, niania itd) ale kiedy okazalo sie ze wszystko jest ok i radza sobie , troche sie uspokoilam i bylo SUPER (oprocz tego ze sie budzilam w nocy na karmienie i na placz) teraz znowu bym chciala wyjechac ale boje sie jeszcze bardziej bo nagle mama zrobila sie najwazniejsza i jak w nocy sie budza i mnie nie ma to dostaja histeriiale trzeba bedzie sprobowac mimo wszystko......chyba trzeba jednak to robic bo zwariujemy!!!!!pozdrawiamGabi
    • Gość: asia_p Re: wakacje IP: *.* 07.02.03, 23:32
      Czesc Kwoki,Ja tez jestem Kwoka, bo jak na razie nie opuściłam moich chłopaków na żadną noc. Ale właśnie zamierzam wyrwać się do Krakowa na sobotę i niedzielę. Już nie karmię, więc jest mi łatwiej. Asiu T. nie daj się rodzinie - jak chłopaki chcą i Ty też to niech inni się odczepią. W końcu to sprawa waszej trójki i nikogo więcej!!!!Planuję wyjazd na narty do Austrii. Jako kwoka - oczywiście z dziećmi!Pozdrawiam Kwoka Asia_Pmama Frania i Stefcia
      • Gość: madzia22 Re: wakacje IP: *.* 08.02.03, 12:19
        Oj, nie pisz tak, Asiu - "jako kwoka, oczywiście z dziećmi", bo ja mimo że kwoka jadę jednak bez dzieci. A poniważ mam olbrzymie poczucie winy, jestem nadwrażliwa na wszelkie insynuacje, że jednak marna ze mnie kwoka :sol:PozdrawiamMadzia
    • Gość: asia_t Re: wakacje IP: *.* 08.02.03, 12:04
      wiecie co... a ja postanowiłam, że... chyba wyjadę na weekend! Sama albo z koleżanką, do SOpotu, na 2 dni, WYŚPIĘ się, poczytam książkę, poleżę, ODPOCZNĘ. Będę ściągać mleko, może przez dwa dni pokarm mi nie zniknie, co??? Czy ja jestem wyrodna matka? Wyjazd za miesiąc, a ja już tęsknię. :-) ale jak pomyślę o tych przespanych dwóch nocach...:-)asiaT
      • Gość: Monika25 Re: wakacje IP: *.* 08.02.03, 14:00
        Udało mi się wyjechać bez Krzysia i Kuby dwa razy. Pierwszy raz , gdy mieli 7 msc spędziłam ze starszym synem 3 dni nad morzem. Drugi raz, rok temu byłam ze starszymi dziećmi 4 dni w górach. Chyba nadeszła już pora, żeby to powtórzyć :) Maluchami podczas mojej nieobecności zajmowali się mąż i mój Tata. Nie mogę niestety znaleźć chętnych, którzy zostaliby z wszystkimi dziećmi :(. Przydałby się taki romantyczny weekend tylko we dwoje ;) .Monika
    • Gość: monik111 Re: wakacje IP: *.* 09.02.03, 19:29
      niestety , ale pobyt dzieciaczków u babci skończył się grypa :( biedna babcia, strasznie to przezywa, ja zresztą tez buuuuuuuuuuuuu, dlaczego dzieci musza chorować????????? wypowiadam wojnę wirusom!!!!!!!!!!
      • Gość: Agnieszka_J Re: wakacje IP: *.* 09.02.03, 22:44
        Hej dziewczyny Ja też nie wiem, dlaczego dzieci chorują - u nas krótki spacer tydzień temu skończył się straszliwym przeziębieniem. No a wracając do tematu postu, ja z chęcią zostawiłabym moje kochane dzieci i wyjechała na trzy dni, sam na sam z mężem, może być bez. A co, tak wyrodna mama jestem, nie wzięłabym telefonu, zaszyłabym się gdzieś, gdzie jest cicho i bezdzietnie. Na razie mam za sobą udanego sylwestra, kiedy to moje dzieci spędziły pierwszy raz noc poza domem, one były szczęśliwe, ja też i myślę, że każdemu taki odpoczynek dobrze by zrobił. Poza tym jestem straszną kurą domową. Pozdrawiam, AgnieszkaJ.
    • Gość: Jagac Re: wakacje IP: *.* 12.02.03, 01:54
      Tak!! Po trzykroć tak! Jestem niestety taką kwoką. Nie mogę pójść na zakupy tylko z mężem, bo zaraz ciągnę go do domu :-(. W poniedziałek poszliśmy do kina na 3 godzinny film O ZGROZO!! Już myślałam, że się ode mnie przesiądzie. Co chwilę zerkałam na zegarek, a to mu zawracałam głowę czy na pewno ma włączony telefon, czy na pewno jest zasięg, czy nie przyszedł jakiś SMS, bo może nie słyszał itp itd TRAGEDIA. Biedak. A to tylko 3 godziny...PozdrawiamAga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka