amus878787
31.07.18, 18:36
Dziewczyny potrzebuję pomocy, jestem matka panikara caly czas boje sie cos nie tak jest z moja coreczka... Czasami wolbrzymiam ale widze ost duzo niepokojacych objawow. Corka urodzona w 36/37 tc przez cc z poczatku pobyt w szpitalu bez nas rodzicow bo nie chciala pic i pediatra bal sie ze cos jest nie tak..., w szpitalu wszystkie badania okej usg glowki brzuszka krwi itp ale po kilku dniach wyszla e coli w moczu dostawala antybiotyk przez 8 dni ( ototoksyczny) Po wyjaciu ze szpitala dziecko gluche, badania przesiewowe nie wyszly w obu uszkach a przed antybiotykiem jedno uszko bylo okej. Widac bylo ze nie slyszy zero reakcji na mega halas, po 2 tyg badania juz okej dziecko zaczelo ladnie reagowac na halasy pozniej bera- wyniki okej, w domu zaczela juz ladnie pic butelke, nie bylo problemow. rozwoj motoryczny lekko opozniony rehabilitacja ze wzgeldu na obnizone napiecie brzucha wzmozone w nozkach po kilku sesjach rehabilitanci powiedzieli ze nadrobila. Ale cale 40 min wyla podczas reh- nie znosi byc do czegos zmuszana. Corka za tydzien konczy 8 msc( nie koryguje bo w sumie nie jest wczesniakiem) corka juz sie ladnie turla obraca wokol wlasnej osi, podpiera sie pieknie na dloniach, pelza do tylu siadac nie siedzi sama ale posadzona ladnie - nie przewraca sie. Jesli chodzi o rozwoj spoleczny to w terminie zaczela gluzyc, usmiech spoleczny tez w terminie. Duzo sie usmiecha wystarczy glupia mina i sie smieje, usmiech odwzajemnia. Smieje sie na glos.Cieszy sie na bliskich, podaza wzrokiem za ludzmi jak sie kreca po domu za pieskiem rowniez, uwielbia obserwowac dzieci i smieje sie do nich. Lubi" grac w pilke" podaza za nia i szuka jej. Lubi zabawy w akaku ale najchetniej jak sie za czyms chowam i wysykakuje smieje sie wtedy na glos sama nie lubi zakrywac sobie glowki. Nie miala etapu wyrzucania wszystkiego z wozka jak to zwykle niwmowleta maja. Nie ma lęku separacyjnego ale ostatnio zaczyna bac sie obcych (( nie wszystkich) jak wezma ją na rece. Bacznie obserwuje obcych ludzi oka nie spuszcza. Lubi sie bawic sama jak sie zabawi czyms mozna wolac trzaskac czasami wcale nie reaguje ( glownie na mnie :/) na starszego brata lepiej. Uwielbia obserwowac dzieci, smieje sie do nich. To co mnie martwi to to ze czesto nie reaguje na wolania(nie popatrzy), nie zaczepia do zabawy, nie mamy wspolnego pola uwagi, nie wyciaga raczek ze chce na rece. Na rekach obserwuje otoczenie nie patrzy na mnie stricte. Nie dialoguje z nami raczej tak sobie powtarza (zaczela gaworzyc jakos 2-3 tyg) temu glownie tatata, dadada jejejeje robi to w roznych intonacjach po szept do piszczacej .Niepokoi mnie mchanie rekami. Nie tylko w chwili ekscytacji ale ot tak sobie jak siedzi uderza w nozki i brzuszek jakby sie stymulowala w ten sposob. Nie wyglada to jak na filmikach typu machanie skrzydelkami jak ptaszek Spi dobrze w nocy od 21-7 czasami bez pobudki (teraz inaczej bo zabki ida) plus dwie drzemki w dzien po 40 min. Nie potrawi nasldowac ani papa ani brawo. Pytana gdzie jest tata mama, lampa nie patrzy w tym kierunku jakby nie rozumiala o co mi chodzi. Lubi byc noszona ale ze wzgledu na napiecie zakazano nam przodem do siebie tylko tylem jak jest przodem to sie rozglada na boki, na ziemie. Czy lubi sie przytulac czasami tak czasami nie. Zalezy od humoru uwielbia laskotki i tego typu zabawy. Maz nie chce slyszec o psychologu dzieciecym. Czy panikije zbyt wczesnie????