ikw1
26.02.07, 23:01
no właśnie córkę urodziłam SN ze znieczuleniem - nie było bardzo fajnie ale
po 3 dniach w zasadzie poza ciągnięciem szwów nic mi nie było
teraz jestem ók 30 tc. i na ostatnim usg chłopaki byli juz głowami w dół -
moj ginek twierdzi ze w takiej sytuacji będziemy próbować rodzić "normalnie"
ale mogłabym pewnie wypertraktować cesarkę - tylko nie wiem czy jest sens,
podobno po cc dość długo wraca się do normy i brzucho długo wystaje
jakie są wasze doświadczenia - co lepsze???