SN czy cesarka???

26.02.07, 23:01

no właśnie córkę urodziłam SN ze znieczuleniem - nie było bardzo fajnie ale
po 3 dniach w zasadzie poza ciągnięciem szwów nic mi nie było
teraz jestem ók 30 tc. i na ostatnim usg chłopaki byli juz głowami w dół -
moj ginek twierdzi ze w takiej sytuacji będziemy próbować rodzić "normalnie"
ale mogłabym pewnie wypertraktować cesarkę - tylko nie wiem czy jest sens,
podobno po cc dość długo wraca się do normy i brzucho długo wystaje
jakie są wasze doświadczenia - co lepsze???
    • oyate Re: SN czy cesarka??? 26.02.07, 23:57
      Ja powiem tak. Miałam dwie cesarki, więc nie wiem jak zachowywało by się moje
      ciało po porodzie sn. Ale po cesarce wracałam do wagi przed ciąży w 2 tygodnie,
      ponieważ akurat mam takowe predyspozycje.

      Jeśli chodzi o to czy powinnaś rodzić sn czy cc, to raczej powinno zależeć nie
      od ułożenia dzieci a od ich stanu zdrowia i tc w którym przyjdą na świat.
      Cesarka jest bezpieczniejsza dla dzieci słabszych, których malutkie organizmy
      mogły by nie dać rady w porodzie sn. Jeśli jednak dzieciaczki będą "dorodne" i
      lekarz nie będzie miał zastrzerzeń, a Ty będziesz się czuła na siłach to możesz
      rodzić sn.

      Pozdrawiam!!
    • anuska.pl Re: SN czy cesarka??? 27.02.07, 11:25
      Zgadzam się z poprzedniczką. Jak dzieci zdrowe i glowką w dół polecam
      naturalnie.
      Ja starsza córke rodziłam naturalnie, bardzo szybko doszlam do siebie. A
      chlopcy (to tak jak u Ciebie...) byli głowkami w dol i 36 tc. Zaczelismy
      naturalnie, znieczulenie, 10 cm , skurcze parte i nic...sad Lekarz stwierdził ze
      glowka nie schodzi do kanalu i robimy cc! Dla mnie cc bylo sporym wstrząsem,
      poza tym strasznie dlugo dochodzilam do siebie. Wolalabym naturalnie, ale tak
      wyszłosmile Musze dodac ze 2 tyg przed porodem lezalam w szpitalu (skurcze) i
      raczej malo sie ruszalam, moze po prostu nie mialam sily "wypchnać" dzieci...?
      Pzodrawiam i powodzenia,
      Ania
      • mamaigiiemilki Re: SN czy cesarka??? 27.02.07, 12:09
        jezeli nie ma przeciwskazan to sn; ja rodzilam w 33tyg, waga 1800 i 1700, moj
        gin twierdzil ze to bedzie lepsze dla ich pluc. Przy innym miala bym cc.Lekarze
        bali sie.A tak z oddychaniem bylo ok.Jestem do dzis wdzieczna mojemu ze sie nie
        poddal schematom.Ale calyczas KTG bylo przy nas...zycze znalezienia najlepszego
        rozwiazania!
    • aniulka-c Re: SN czy cesarka??? 27.02.07, 14:48
      Ja niespełna 3 tyg.temu urodziłam dziewczynki siłami natury i już po kilku
      godzinach po porodzie mogłam wszystko zrobić przy dzieciach - czułam się bdb,
      mimo nacięcia krocza. Po cesarce pewnie do dziś byłabym obolała.
      • 100ania Re: SN czy cesarka??? 27.02.07, 16:17
        po sn trzy tygodnie nie mogłam siedzieć, bolał mnie kręgosłup, a spacer dłuższy niż pół godziny sprawiał dużą trudność; dwa tygodnie po cc prowadziłam samochód i biegałam po sklepach za różnymi rzeczami dla chłopców

        nie wiem, czy była to kwestia rodzaju porodu czy raczej motywacji

        starszego syna (sn) urodziłam w terminie, wszyscy dookoła mnie skakali, pomagali, wyręczali; chłopcy to wcześniaki z 31tc, już w drugiej dobie przeszłam oparta na ramieniu męża całą długość korytarza, żeby zobaczyć Oskara (Igor był w innym budynku), a następnego dnia chodziłam do niego już sama, żeby zanieść mu ściągnięty pokarm

        gdyby dzieci wróciły do domu razem ze mną, może bym się trochę nad sobą porozczulała, a tak po prostu wiedziałam, że oni na mnie czekają w szpitalu i nie było takiej możliwości, żebym nie dała rady do nich pojechać
Pełna wersja