mk271 13.10.07, 13:23 Jest już wątek czerwcowy i kwietniowy wieć wpisujmy sie też na majowy. jakie są obecnie wasze maluszki,jak duże się urodziły, czy już dużo potrafią?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marszaleczek Re: Bliźniaki maj 2007 13.10.07, 17:18 w sumie to rozpoczełam wątek "bliźniaki czerwiec 2007" bo miałam termin na czerwiec, ale chłopaki urodziły sie 29 maja, wiec zaliczają sie do Twojego wątku. Obecnie mają 4,5 miesiąca jak Twoje, przewracają sie z brzucha na plecki, z plecków na boczki, jeszcze mają problem z samodzielnym chwytaniem zabawek. Są strasznie silne, czasem sie dzwigają same co chyba jest na stanowczo zawcześnie... Noi oczywiście - ZĘBY nadchodzą... strasznie sie ślinią, (szczególnie jeden) i jest marudny A Twoje kiedy sie urodziły i skąd jesteście??? A tak wogóle jak i karmisz?? i czy dajesz juz jakies deserki i zupki, bo od dwóch tyg daje im sok z jabłek wyciskany, jabłuszko tarte i śliwke tartą, nic ze słoiczka bo nie chce ich przyzwyczajać do słoiczków. Pozdrawiamy smyki.pl/domeny/synek.pl/blizniaki/index.php? Odpowiedz Link Zgłoś
mk271 Re: Bliźniaki maj 2007 13.10.07, 17:43 moje urodziły się 12 maja, ale tez termin mialam na czerwiec. jeden przewraca sie juz z brzuszka na plecki, drugiemu zdarzyło sie to raz. nienawdza lezec na brzuszkach. ładnie już chwytają choc jeszcze nieporadnie, na boczki sie przekrecaja i tez sie troszke dzwigaja. karmie bebilonem, wcinaja zarowno moje jak i sloczkowe zupki, podobnie z sokami, jesli robie sama to albo samo jablko albo jablko z marchewka, deserkow nie bardzo chca jesc. podobnie jak twoje sa marudne i do tego jeszcze teraz troszke chore. w zasadzie jestem zdana tylko na siebie i dlaego oprocz moich wcinaja tez sloiczki. z meza mam niewiele pomocy o czym pisalam na innym watku. jestesmy z kiel. ile twoje waza i zjaka waga sie urodzily?? pozdrawimy Odpowiedz Link Zgłoś
marszaleczek Re: Bliźniaki maj 2007 15.10.07, 12:39 moje sie urodziły z wagą 2400 i 2700, 3 tyg przed terminem, a teraz to mają ok 7,4kg, a Twoje?? Odpowiedz Link Zgłoś
mk271 Re: Bliźniaki maj 2007 16.10.07, 13:44 moje urodziły się z wagą 2000 i 2270 w 35t2d, zatem tez przed terminem. teraz waża cos około 8 kg większy i 7.5 mniejszy. dokladnie bede wiedziała za jakies 2 tyg bo idziemy na szczepienie. teraz niestety sie troszke pochorowali i pediatra ich nie wazyła przy badaniu Odpowiedz Link Zgłoś
full_house5 Re: Bliźniaki maj 2007 17.10.07, 01:00 Duże te Wasze dzieciaczki. Moje na ostatnim szczepieniu (25/09) miały wagę: 5.600g córcia i 5.780g synek. Nie wiem ile mają teraz, ale pewnie tak jak ich starsza siostra zapowiadają się na ,,drobiazgi". Odpowiedz Link Zgłoś
full_house5 Re: Bliźniaki maj 2007 13.10.07, 23:34 Super, że wreszcie pojawił się wątek majowy (hurrra!!). Moje maluszki (chłopczyk i dziewczynka) urodziły się 18 maja br. przez cc w 37t5d ciąży, z wagą: synek 3.500g, córcia 2.830g. Termin medyczny miałam na 3 czerwca, więc podczytywałam wcześniej wątek czerwcowy. A maluchy (a właściwie bardziej lekarze) wybrali rocznicę urodzin JPII. Za 5 dni skończą 5 miesięcy. Karmię je wyłącznie piersią. Niczego innego narazie nie dostają.Córcia w cztery miesiące na samym moim mleku podwoiła wagę urodzeniową (pediatra nie wierzy mi, że niczym ich nie dokarmiam). Obydwoje przewracają się na boczki, kilka razy wyszło im już z pleców na brzuch i odwrotnie, ale jeszcze nie załapały na stałe tej umiejętności. Córka podciąga się za to do siadania z pozycji leżącej (na leżaczku, na łożku etc, ułamek sekundy wytrzymuje i opada, i tak w kóło (wiadomo, kobietki chyba są bardziej ciekawe świata). A mojego synka i tak najbardziej na świecie interesuje moja ,,mleczna kraina")) Ech, faceci w rozmiarze 68 ))) Zabawki chwytają pewnie, manipulują nimi, głównie obgryzają (swoimi bezzębnymi dziąsłami 'of course'). Pozdrawiam wszystkie mamuśki majowych gzubów Odpowiedz Link Zgłoś
domininja Re: Bliźniaki maj 2007 14.10.07, 23:35 ja tu po raz pierwszy, zainspirowana watkiem majowych bąbli Ja także mam chłopca i dziewczynkę, podobnie jak u Ciebie córka bardziej ciekawa świata a synek chyba już teraz zdaje sobie sprawę jaka odpowiedzialność opieki nad siostrą na nim ciąży i rośnie w siłę większość czasu poświęca na jedzenie urodziły się 28 maja przez cc w 37tc we wrocławiu(nie wiem jak u was, ale ja przy 155cm wzrostu i 27kg na plus miałam już pod koniec wszystkiego dość...) mała była mała - jak to dziewczynka - 1950g, a synek 2600g. Tak swoją drogą gratuluję karmienia wyłącznie piersią ja co prawda dokarmiam średnio po 2 razy dziennie sztucznym mlekiem, ale mam nadzieje ze kiedy zacznę podawać zupki, nie trzeba będzie dokarmiać butelką, bo im mojego mleczka wystarczy. Jak już pisałam - córka jest bardziej ciekawa swiata i sprytniejsza, obraca sie juz z pleckow na brzuch, synek lada dzien zacznie.. juz prawie prawie mu się to udaje. obojgu zdarza się obrócić z brzucha na plecy, ale UWAGA DO MAM - to jest wg lekarzy i rehabilitantów zły wzorzec - nie powinni tego robić, świadczy to o różnych nieprawidłowościach, np (tak jak u nas) o zwiększonym napięciu mięśniowym, dzieciaki tracą wtedy równowagę, a nie celowo się przekręcają. oboje zabawki chwytają, synkowi trzeba trochę pomóc i podać grzechotkę, bo sam jeszcze do zabawek rączek nie wyciąga. Rozpisałam się jak głupia... ale swoimi dziećmi bardzo łatwo jest się chwalić... Pozdrawiam wszystkie mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
full_house5 do domininja 15.10.07, 08:33 Ho! Ho! Ho! U mnie tonaż był podobny (w dniu porodu miałam 30kg więcej). Należę raczej do szczupłych osób, więc te kilogramy mnie wykończyły. Zresztą była to głównie zatrzymana woda w tkankach (miałam też tzw. odbiałczenie poporodowe). Po wyjściu ze szpitala (5 dni) było już ponad 20 kg mniej. Pamiętam jaką się poczułam ,,laską", gdy wreszcie ujrzałam kostki u swoich nóg Domininja a Ty wróciłaś już do figury sprzed ciąży? Ja niestety jeszcze nie do końca, ale nie narzekam (zupełny brak rozstępów hip, hip, hurrra!). Mam nadzieję , że jak skończę karmić piersią to wreszcie założę jakąś bluzkę zapinaną na guziki, bo już nie mogę patrzeć na trykoty... Odpowiedz Link Zgłoś
domininja Re: do domininja 15.10.07, 09:16 Ja także należałam do raczej szczupłych osób (przed ciążą ok 44-45kg) więc także dobiła mnie ta waga. Póki co jestem jeszcze na plusie, ale myślę że jak wrócę do pracy to się to zmieni Także nie narzekam aż tak, bo jak na mój wzrost, 52kg to nie jest nadwaga, a w końcu swoje organizm przeszedł Zazdroszczę Ci braku rozstępów... mi niestety brzuch tak strasznie urósł szczególnie w ostatnim miesiącu, że nie dał rady i trochę popękał... szczególnie że rósł tylko do przodu i nosiłam OGROMNEGO arbuza, mogłam sobie talerzyk na nim stawiać znajomi mówili, że patrząc na mnie z tyłu prawie nie widać że jestem w ciąży moja waga po ciąży wracała stopniowo, ale też stopniowo traciłam uzbieraną przez 8 miesięcy wodę... (wycieczki do toalety kilkanascie razy dziennie.. przez ok miesiąc) Ale fakt, moje stopy których nigdy nie lubiłam, trzy-cztery dni po porodzie wyglądały dla mnie przecudnie zgrabnie to samo twarz, nagle zaczęłam się sobie podobać. Odpowiedz Link Zgłoś
mkyrcz Re: Bliźniaki maj 2007 19.10.07, 21:38 Moje chłopaki - 1885g i 2100g - urodziły się 6. maja /34t4d/ a termin oczywiście miałam czerwcowy!!! O porodzie nie będę opowiadać bo z przebojami i szkoda gadać - powiem tylko że pierwszy maluch urodził się siłami natury a drugi przez cc. Chłopcy mają już 5 m-cy i 2 tyg., ważą trochę ponad 7 kg, jeden sprawnie przewraca na brzuch a drugi dopiero próbuje. Nie radzi sobie jeszcze z wyciąganiem rączek spod brzucha . Wyciągają łapki po zabawki, przekladają grzechotki z rączki do rączki i oczywiście pchają co popadine do buzi! Ślinią się niemiłosiernie więc wypatrujemy zębów. Poza tym żywią się Bebilonem i jedzą już zupki. Z jabłkami idzie nam trochę gorzej bo za kwaśne , zwłaszcza dla jednej z moich pociech. A nawiązując do kwestii wagi mamuś to u mnie wygląda to nastęująco - byłam stosunkowo szczupła 58kg/160cm i nie przytyłam jakoś drastycznie bo ~16kg. Z tego zostały mi jeszcze ze 4 i niestety chyba wszystkie 4 w okolicy brzycha!!! Łudzę się że uda mi się to brzuszysko zneutralizować ale powoli tracę nadzieję... A jak u Was z brzuchami? Odpowiedz Link Zgłoś
full_house5 Re: Bliźniaki maj 2007 19.10.07, 21:50 U mnie nie jest źle. Moje pomiary wskazują na ok. 5 kg do zgubienia umiejscowione głównie w biuście (maluchy są wyłacznie na moim mleku) i troszkę w brzuchu (oponka prawie niewidoczna). Jako sukces osobisty (tu się chwalę!!!) traktuję totalny brak rozstępów przy 30 kg do przodu jeszcze 5 miesięcy temu. W pierwszej ciąży miałam podobnie i jak wróciłam do pracy szybciutko wszystko wróciło do normy. Odpowiedz Link Zgłoś
mkyrcz Re: Bliźniaki maj 2007 20.10.07, 09:04 Wow! Naprawdę super! U mnie też co prawda obyło się bez rozstępów ale przy +16kg to nie był jakiś genialny wyczyn Ja niestety już po pierwszej ciąży nie wróciłam do figury z przed choć wagowo było nawet mniej. Teraz widzę że będzie podobnie, ale nic - trzeba będzie powalczyć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marszaleczek Re: Bliźniaki maj 2007 20.10.07, 18:55 ...moje uznanie dla mam karmiących tylko piersią dwoje dzieci, nie wyobrażam sobie tego... Odpowiedz Link Zgłoś
full_house5 Re: Bliźniaki maj 2007 20.10.07, 23:51 Dzięki za uznanie Tak naprawdę tylko początki w szpitalu były trudne, bo to maluszki czekały na mamę leżącą na OIOM-ie, a nie na odwrót, jak to często przy bliźniaczkach bywa. Nie karmię ich jednocześnie, bo jestem całe dnie sama, ale wbrew pozorom karmienie osobno nie zajmuje dużo czasu. Maluchy wcinają dość regularnie i super przesypiają całe noce, co przy mojej starszej córce (cycowała do 10 mies. życia) na tym etapie niemowlęctwa było nie do pomyślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
domininja Re: Bliźniaki maj 2007 21.10.07, 10:14 tak z ciekawości, w jakim sensie sobie nie wyobrażasz? Że ciężko wyrobić czasowo czy ilościowo Odpowiedz Link Zgłoś
marszaleczek Re: Bliźniaki maj 2007 21.10.07, 16:51 po pierwsze niewyobrażam sobie tego, bo moje były takie ospałe że jadły pięć minut zasypiały i za pół godz odnowa, w sumie to zależy od dziecka itd, każda sytuacja jest inna, po drugie to niewyobrażam sobie sytuacji jak jeden je a drugi sie drze bo też jest głodny, a ja np jestem sama itd poprostu moje chłopaki bardzo długo jedza z piersi i dlatego nie jest to możliwe żeby ich karmic bo musiałbym non stop jednego odstawiac i drugiego przystwiać, teraz jedza tylko czasami na uspokojenie a poza tym odciagam i dostają butelke Odpowiedz Link Zgłoś
domininja Re: Bliźniaki maj 2007 21.10.07, 19:41 z tym że dzieci różnie jedzą - jedne wołają co pół godziny inne wytrzymują dłużej to się zgodzę, ale jeśli chodzi o sytuację kiedy dwoje dzieci jest głodnych - to karmiąc butelką też tak bywa a jednak łatwiej jest przystawić dwoje bąbli do piersi niż karmić jednocześnie butlą... Oba scenariusze przerobiłam i dla mnie zdecydowanie łatwiej było uspokoić ich przy piersi niż karmić na raz butlami... a tak z innej beczki. spytałam się dlaczego sobie nie wyobrażasz, bo spotykam się z mamami (i to w większości z mamami "pojedynczymi") w różnych miejscach, przeważnie u lekarzy i co zauważyłam że zdecydowana większość karmi butlą. I tak się zastanawiam, czym to jest spowodowane. Fakt, że ja naprawdę musiałam walczyć jak lwica w szpitalu z lekarzami i pielęgniarkami aby karmić piersią - cytuję jedną z pań: "mleko matki wcale nie jest takie rewelacyjne, owszem na poczatku tak, bo zawiera przeciwciala, ale potem to tylko wygoda matki" i innej (taka motywacyjna mowa): "myśli pani ze pani blizniaki na piersi wykarmi???" nie będę pisała gdzie takie mądre rady można otrzymać, ale zastanawiam się ile mam które spotykam właśnie przez to nie karmi piersią... bo naprawde, codziennie w szpitalu płakałam, popołudniami przechodziłam kryzysy, bo panie insynuowały że dzieci są niedojedzone. Powiem jeszcze że nie wszystkie, co by nie było że w szpitalu sami szarlatani Powiedzcie jak to u was było w szpitalu? Czy położne, pielęgniarki i lekarze propagowali karmienie piersią? Pomagały przy przystawianiu? Pokazały jak można karmić dwójke naraz? Odpowiedz Link Zgłoś
full_house5 Re: Bliźniaki maj 2007 21.10.07, 19:56 Do mnie przychodziła fantastyczna pani doradca laktacyjny. Dodawała otuchy i w ogóle twierdziła, że swietnie sobie radzę bez niczyjej pomocy. Rozreklamowała moje umiejętności na całym oddziale i nawet lekarze na obchodzie pytali, jak mi się udaje z powątpiewaniem w głosie. Pielęgniarki starały sie pomagać przystawiać drugie dzieciątko na wąskich łóżkach szpitalnych, ale wychodziło im to raczej dość nieporadnie. I tak na ,,wszelki wypadek" przynosiły buteleczki. Ja się uparłam, że skoro starsza córcia była na mojej piersi długo, to jej rodzeństwo nie może byc pokrzywdzone...taka moja 'idee fix'. I udaje mi się już ponad pięć miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
domininja Re: Bliźniaki maj 2007 21.10.07, 21:13 No proszę, pięć miesięcy na samej piersi gratuluję. My "tylko" trzy, dzieciaki zaczęły chcieć więcej niż miałam, były niespokojne i pediatra poradziła dokarmiać. Ale i tak karmię ich sporo piersią, w nocy jest to super wygodne, co prawda karmię ich tylko po razie nocą, ale idea wstawania i przygotowywania butli jakoś mi nie leży Kurcze, co do szpitala - mi NIKT nie pomagał, jedynie jeden raz, gdy po raz pierwszy przystawiałam córkę, pielęgniarka pokazała jak to zrobić. Nikt nie pomagał przystawiać ich równocześnie. Pamiętam kilka razy w nocy (w dzień cały czas mąż czuwał przy nas i pomagał ) akcje, kiedy oboje byli głodni, a ja spocona ze stresu aby ich nakarmić, aby nie płakały a przy okazji nie pobudziły innych noworodków na sali, wyginałam się przystawiając sama oboje... To było coś a jaka dumna z siebie potem byłam a ponad to wszystko, wydaje mi się, że gdyby nie karmienie piersią w szpitalu nie wytworzyłaby się tak szybko więź między nami. może to głupie, ale zaraz po urodzeniu, kiedy chodziłam do maluchów leżących w inkubatorach nie czułam takiej miłości, jaką poczułam, kiedy musiałam zostawić synka w szpitalu na kilka dni, a z córką pojechać do domu. Przyznam że wcześniej czułam bardziej rozczulenie patrząc na moje cudeńka, niż faktycznie miłość. Może trochę nie wierzyłam w to że to moje dzieciaczki. A teraz? Oddałabym za nich życie Dla mnie to strasznie dziwne, że tak szybko i tak mocno można zakochać się w takich małych ludzikach... Odpowiedz Link Zgłoś
marszaleczek Re: Bliźniaki maj 2007 22.10.07, 19:44 mi w szpitalu nikt nie pomagał, wogóle mi nie pokazali jak można ich karmić razem, były strasznie ospałe i nie chicały ssać, wiec zaczeło sie dokarmianie i położnym nie chciało sie walczyć z moimi piersiami, tylko kazały odciagać żeby pobudzac lakatacje skoro dzieci nie chcą spać... Moim mażeniem było karmić piersią i wiem że jak bym miała jedno to bym dała rade... Odpowiedz Link Zgłoś
domininja do marszałeczek 23.10.07, 06:30 a w jakim wieku są teraz Twoje dzidzie? z tymi położnymi to jest straszna bieda w Polsce... Normalnie nic tylko sprawdzić po kolei kompetencje każdej z nich i te które się nie nadają wyrzucić na zbity pysk. Przepraszam, ale moje zdanie o większości położnych jest naprawdę marne. Bo czy można powiedzieć matce (nie mi, ale na mojej sali w szpitalu) że ona teraz nie odpowie na jej pytanie bo ma dużo pracy. Grrr... Takiej to bym odpysknęła Odpowiedz Link Zgłoś
mk271 Re: do marszałeczek 23.10.07, 11:31 u mnie szpital byl niby nastawiony na karmienie piersią, ale mi nikt nie raczył pomóc przystwiać dwóch osesków naraz. a lekraka przychodziłą tylko i mnie wkurzałą czemu ja nie karmie tylko sciągam, a jak do cholery miałąm karmic jak obaj byli naraz głodni a ja nie potrafiłąm ich przystawić???? połozna przyniosła mi tylko poduszkę do karmienia bliźniąt ale nic więcej. a 2 miesiące później na wizycie kontrolnej w tym szpitalu od jednej z lekarek dostałam dosłowinie opieprz ze nie karmie piersią,ryczałąm przez kilka dni. z tej złośliwości nadawała mi skierowań chyba do wszystkich specjalistów dziecięcych - dosłownie 2 tygodnie jeździłam z dziećmi do lekarzy. przynajmniej wiem ze są zdrowe, ale co nerwów natraciłam to tylko ja wiem Odpowiedz Link Zgłoś
full_house5 Re: do marszałeczek 23.10.07, 12:40 A w moim szpitalu było wręcz odwrotnie. To ja się upierałam, że chcę karmić piersią. A położne i pielegniarki przynosiły mi butelki z mieszanką. Lekarka pediatra na obchodzie też kazała dokarmiać twierdząc, że dwójki nie dam rady na samej piersi... Tylko doradca laktacyjny twierdziła, że jak wrócę do domu to sobie spokojnie ,,rozkręcę" laktację i butelki nie będą potrzebne. Uwierzyłam jej i udało się. Odpowiedz Link Zgłoś
muchna Re: do marszałeczek 04.11.07, 22:38 To wygląda na to że ja urodziłam giganty.Moi chłopcy urodzili się 30maja w 36tyg.i ważyli 3640 i 3240!W tej chwili Maciek przekręca się na brzuszek- w drugą stronę nie bardzo mu wychodzi a Bartek jak mu się zechce to się przekręci ale rzadko.Bawią sie nóżkami,ładnie chwytają zabawki i przekładają z rączki do rączki.Jeżeli chodzi o karmienie to od dwóch tygodni już nie karmią piersią-moje szkraby obraziły się na cyca..Jedzą zupki ,jabłko niechętnie i mleko bebilon. Odpowiedz Link Zgłoś
marszaleczek Re: do marszałeczek 02.11.07, 21:39 moje szkrabulce 29 października skończyły 5 misięcy, jeden ma już ząbka na dole, ważą ok 8kg a dokładnie wszystkiego dowiemy sie na szczepieniu w przyszłym tyg, ale nie wiem czy się nie przeciągnie bo mają katarek... Odpowiedz Link Zgłoś
mk271 Re: Bliźniaki maj 2007 02.11.07, 12:24 hej dziewczyny!!! byłam dziś z młodymi na szczepieniu ( zaległym bo trochę wcześniej chorowały). Maluchy ważą Bartek 8230g i ma ok 71 cm a Krzyś 8350g i ma ok 73 cm (ale mi się wydaje po spodniach że Bartek jest jednak dłuższy. 12 maja skończą pół roczku. I pomyśleć ze były to 2 kg maleństwa..... A jak jest u was?? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna999991 Re: Bliźniaki maj 2007 ))))) 09.11.07, 22:35 cześć mamusie buziaki dla bąków waszych no jak se poczytałam to od razu mi sie buzia sama śmieje ja też przytyłam ponad 30 kg jeszcze mi zostało jakieś 7 kg ale czekam do wiosny jak zaczną chodzić będziemy latać raz w prawo raz w lewo eheheh moje bąkole są z 24 czerwca urodziłam 3 dni przed terminem myślałam że nie doczekam sie tego dnia najgorszy był 1 m-c teraz już śpią całą noc nie musze wstawać wcinają kaszki i zupki tylko synek coś nie bardzo chce jesć nie wiem może wolał by jeść zupke z butelki kocha kaszki córcia lubi z koleji jeść łyżeczką nie wiem co tu poradzić czy te marchewki są jakieś nie smaczne czy co . dzieci ząbkują już chyba od 2 m-cy czekamy niecierpliwie na pierwsze ząbki może na wigilie coś wylizie obecnie dzieci ważą zuza 7 kg a kondrad 9 kg wygląda jak by miał co najmniej pół roku nic nie poradze dopomina sie o kaszki nie oszukam go małą ilością musze dorabiać i tak zjada 240 ml a wasze jak jedzą i co już dajecie pozdrawiam mk271 i marszaleczek Odpowiedz Link Zgłoś
mk271 Re: Bliźniaki maj 2007 ))))) 09.11.07, 22:50 hej!! moje jedzą co ok 3 godz 150 ml mleka lub kaszki, zupki tez wcinają po ok miseczke (zupki sama im gotuję, słoiczki sporadycznie). Bartek wszystko by jadł smoczkiem - nawet deserki, a Krzyś łyżeczką. juz sama nie wiem czy ząbkują czy nie - na pewno strasznie się ślinią ( nie wiem jak poznać czy to ząbkowanie bo dziąsełka nie są rozpulchnione). Krzyś dziś nie chciał mi jeść, przez sen dawalam kaszke smoczkiem i mleczko. był bardzo marudny (ale na widok tatusia dostał głupawki). ciekawe jak to będzie jutro z tym jedzeniem jego. daje im już mięsko, dynie, ziemniaczki, marchewkę, kalafiora,szpinak, groszek, dziś do zupki dostali ogórka kiszonego, deserki słoiczkowe głównie jedzą.nocy nie przesypiają. krzyś budzi się razok 2-3 a bartek raz albo dwa razy.na szczescie zjedzą i od razu idą spać.potem rano pobudka w granicach 6-7. joanna999991 spore te twoje dzieciaczki jak na 5 miesięczniaki )) ja urodziłam 12 maja ( a termin miałam na 16 czerwca)i jak pisałm waga po ok 8.5 kg dł 71-73 cm ) pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
full_house5 Re: Bliźniaki maj 2007 ))))) 10.11.07, 00:19 Moje maluszki 18 listopada skończą pół roczku. Cały czas są prawie na cycusiu, ale od listopada zaczęłam im podawać łyżeczką pierwsze warzywka (poznały już smak: marchewki, brokułów, ziemniaczka, dyni i szpinaku). Nic więcej narazie nie dostają. Porcja obiadku wynosi u nich między 60g a 120g. Ich starsza siostrzyczka była strasznym alergikiem, więc są z grupy ryzyka i nowości wprowadzamy ostrożnie. Smakuje im bardzo, co mnie dziwi, bo starszej córci na tym etapie warzywka wypadały z buzi bokiem. Córeczka noce przesypia od kąpieli do bladego świtu. Synek budzi się z dwa razy na cycusia. Nie wiem ile ważą dokładnie (dowiem się 20-tego na szczepieniu), ale jak wchodzę z nimi na wagę to córcia ca 6,5kg, synek ca 7kg. To takie pomiary na oko, ale dużo więcej na pewno nie mają. Na tle Waszych dzieciaczków moje maluchy startują w wadze piórkowej, choć wagi urodzeniowe były spore (3.500g i 2.830g). U nas po prostu taka genetyka. Odpowiedz Link Zgłoś
marszaleczek Re: Bliźniaki maj 2007 ))))) 10.11.07, 17:25 moje chłpaczyska mają 5,5 misiąca, ważą ok 8100kg 8300kg, ważyłam ich na wadze elektronicznej w domu, bo tym w przychodni nie bardzą wierzę, bo są przedpotopowe... Narazie sa na bebilonie Pepti ale alergi nie maja, dostały na samym początku przepisane, bo Mikołajek miał krostki łojotokowe i nasz pediatra sie nie poznał...myślał że to alergia, ale nas lepiej było bo jakoś lepiej sie po nim zachowywały, lepiej jadły, noi dużó taniej to wychodzi... Obecnie dostają deserki i zupki sporadycznie, jedzą łyżeczka, butelką im nic nie podaje oprócz mleka, a wasze maluchy jakie kaszki jedzą?? Ja im na noc dosypywałam kleiku ryżowego ale gorzej po nim spały, teraz Mateusz przesypią całą noc, aMikołaj budzi sie raz na jedzenie i tak jest już od drugiego miesiąca, bez zmian. Mateusz sie ślini dobre 3miesiące i marudzi i nie ma żadnego zeba, a Mikołaj nie maiał żadych obiawów ząbkowania i ma dwa zęby...) Odpowiedz Link Zgłoś
domininja Re: Bliźniaki maj 2007 ))))) 10.11.07, 20:38 Jeju jakie te wasze dzieciaczki są olbrzymie! moje waża 5800 córcia i 6900 synek. Urodziły się 28 maja, miesiąc za wcześnie ale mimo wszystko - 8kg a 6kg to spora różnica. Jak wy te klocuszki nosicie, bo mi przy synku siły opadają jak mam go z łóżeczka wyciągnąć Na razie jedzą tylko moje mleko i bebilon pepti, a stale pokarmy wg zaleceń pediatry mam wprowadzać dopiero za miesiąc. Pozdrawiam, Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
marszaleczek Re: Bliźniaki maj 2007 ))))) 19.11.07, 19:39 jak tam Wasze pociechy?? Jedzą zupki bez problemu, bo moje się pogniewały na zupki, sama gotuje i chyba im nie smakują. Nie znają smaku słoiczkowych obiadków i wydawało mi sie że nie będzie problemu, a tu masz. Może wy macie macie jakies rady jak im gotować żeby im smakowało ?? Jakies sprawdzone przepisy? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna999991 Re: Bliźniaki maj 2007 ))))) 20.11.07, 22:13 nasze jedza jabłko tarte samo albo z biszkoptami o ile mi dnia nie braknie to dostaja marchewki i ziemniaka i jakiegos kuraka zmiksowanego oprócz tego jakies soki ale za mało dnia zeby wszystko mzrobic i wogóle gotuje normalnie jak dla całej rodziny nie uzywam soli tylko wegety ale i tak tescie mnie krytykuja a tak to wsówają kaszki bobowity wszystkie po 4 m-cu jedzą pięknie szczególnie tą malinową mleczno ryżową bananowa mniej im idzie oprucz tego kleik kukurydziany i ryżowy kaszka jabłkowa chyba wszystko czasami w dzień sama zapominam o jedzeniu z braku czasu ważymy córcia 7kg synek 8 kg fajne kluski pozdrawiam oby do wiosny ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
full_house5 Re: Bliźniaki maj 2007 ))))) 24.11.07, 01:08 No to Cię pocieszę. Byłam z moimi na szczepieniu po pół roczku (skończyły 18 listopada)i córcia 6.090g, a synek 6.260g. Na tle majowych to pchełki. Odpowiedz Link Zgłoś
marszaleczek Re: Bliźniaki maj 2007 ))))) 09.12.07, 22:31 Hej Jak tam Wasze maluchy?? Piszcie jak przybierają na wadze i jak Wam sie udaje karmić zupkami itd? Moim niestety jeszcze nie udało sie zastąpić jednego posiłku zupką, bo jakoś zaraz głodne się robią szybko po niej, dużo nie chcą zjeść pomimo że głodne, zaraz sie denerwują... Noi na noc próbowałam im dawać mleko z kaszką , też jakoś nie bardzo bo gęste zostaje na dnie i już nie chcą dalej jesc i wychodzi na to samo że się budzą na jedzenie ok 1.30. Piszcie jak u Was Odpowiedz Link Zgłoś
mk271 Re: Bliźniaki maj 2007 ))))) 09.12.07, 23:15 moje jedzą zupki codzienni i udało mi się nimi zastapić 1 posiłek. a jkie zupki dajesz?? ja głównie gotuję albo daję tez czasem słoiczki 190g ( bo po tych mniejszych byli głodni). w piątek idziemy a szzepienie to dowiem się ile ważą. jedzą tylko zagęszczone jedzonko - 3 razy mleczne i 1 raz zupka + w nocy mleczko ( ale trochę - od tego tyg już mniej ale nadal się budzą mimo że nie chcą jeść) i mleczko o 6 rano na śpiąco. potem o 9, ok 12-13; 16 i ok 20 w międzyczasie jak mają ochotę to owocki - zazwyczj ok 18 Odpowiedz Link Zgłoś
ez-2 Re: Bliźniaki maj 2007 10.12.07, 21:21 Chętnie dołącze sie do Was, choć moje bączki są z 24kwietnia. Mam dziewczynke i chłopca obecnie ważą 8700 i 8900 , mają po dwa zęby i jak im nic nie dokucza to sa bardzo pogodne. Odpowiedz Link Zgłoś
full_house5 Re: Bliźniaki maj 2007 10.12.07, 22:20 Moja para mieszana ma po 6 kg każde. Nadal karmię obydwoje piersią, ale posiłki uzupełniające wcinają z apetytem. Na drugie śniadanko dostają ca 100 ml luźnej kaszki łyżeczką i trochę przecieru owocowego. Zaczęłam też podawać obiadki słoiczkowe (zjadają po 125 ml). Każdy posiłek i tak kończy się moim mlekiem, pomiędzy posiłkami stałymi i w nocy piją moje mleko. Ku mojemu zdziwieniu bez problemu radzą sobie z butelką - przyzwyczajamy się do opiekunki, która podaje im mleko modyfikowane, gdy mnie nie ma. No ale, jak jest mama w domu to i tak pierś króluje. Z uwagi na powrót do pracy pod koniec stycznia chcę stopniowo zmniejszać im ilość mojego mleka na rzecz modyfikowanego. Maluchy znoszą to bezboleśnie. Gorzej z moimi piersiami - zaczynają się buntować nawałami mlecznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
full_house5 Re: Bliźniaki maj 2007 10.12.07, 22:23 Zębów nie mają. Starszej córce pierwszy wyrósł dopiero w 11 miesiącu życia. Ciekawe jak będzie u maluchów? Odpowiedz Link Zgłoś
marszaleczek Bliźniaki maj 2007 11.12.07, 18:08 Moje chłopaki jedzą tylko zupki mojej roboty, zazwyczaj robie z marchewki, ziemniaka, pietruchy, selera noi zaczełam im dodwać mięso teraz jak skończyły 6 miesięcy. Raz im zrobiłam z brokułami to nie chciały nawet o niej słyszeć. Zamierzam im teraz dodawać buraczki czerwone, bo czytałam że są bardzo zdrowe. Daje im soki też własnej produkcji i ucieram jabłka z marchewką. Jabłuszka mam własnej produkcji, warzywa zresztą też więc jestem spokojna że wiem co jedzą, a te słoiczkowe to tak nie bardzo za nimi przepadam, czasem im kupie deserki ze słoiczka tak dla odmiany. Jeden już się przestwił że je zamiast mleka zupke i deserek ale z drugim jest problem i nie za bardzo mi sie to udaje. Ważą sporo ok 8800 i 8500. Zaczełam im dawać Nan 2 z kleikiem ryżowym na noc ale też lipa, bo sie budzą jak się budzili i nie wiem gdzie tkwi problem. Piszcie jak u Was.. Odpowiedz Link Zgłoś
full_house5 Re: Bliźniaki maj 2007 12.12.07, 00:09 Córcia przesypia całe noce - wykąpana, nakarmiona piersią śpi do 7.00, czasem nawet 8.00 bez pobudki. Synek budzi się w nocy, bo chce popić mojego mleczka tak z dwa razy. Odpowiedz Link Zgłoś
ez-2 Re: Bliźniaki maj 2007 12.12.07, 14:24 Moje maluchy zupke jedzą jako osobne danie, napewno są najedzone bo zjadają całą miseczke, od 3 dni robie im zupki sama, wcześniej jadły z bobovity. Piją same mleko nie chcą zagęszczonego, niedawno przekonali sie do kaszki( w miseczce łyżeczką). Owoce albo słoiczkowe deserki lub starte jabłuszko.Ogólnie mają duży apetyt i to widać po wadze, ale myśle że jak ruszą na czworakach to pewnie waga spadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mk271 Re: Bliźniaki maj 2007 18.12.07, 10:29 moje chłopaki ważą Bartek 9530 Krzyś 9330 ( a jeszcze 2 miesiące temu Bartek był o ok 500g lżejszy). same jeszcze nie siedzą, tylko z podparciem. wcinają zupki głównie mojej roboty i o dziwo jak zjedzą zupkę ok 15 to nast posiłek ok 20 - po kąpieli. w nocy jest różnie. ja za 3 tyg wracam do pracy (( ciekawe jak to wszyscy zniesiemy?? Odpowiedz Link Zgłoś
ez-2 Re: Bliźniaki maj 2007 18.12.07, 17:19 No to ładnie przybrali U mnie Julcia 9100, a Michał 9150, Julka dogania. Myśle że dacie rade, ja z doświadczenia wiem że im mam wiecej na głowie to bardziej sie mobilizuje i lepiej organizuje. Odpowiedz Link Zgłoś
marszaleczek Re: Bliźniaki maj 2007 18.12.07, 21:45 hej Współczuje wszystkim mamom, które muszą wracać do pracy i zostawiać swoje pociechy. Kiedyś jak byłam w ciąży znajoma mi powiedziała że nie lubiła zostawiać swoich bliźniaków z kimś bo miała wrażenie że nikt sie nimi nie zajmie tak jak ona sama i ja sobie tak pomyślałam - co ona opowiada...????? ...a teraz, jak mam ich zostawić samych z babcią i tatusiem na cały dzień to mnie krew zalewa, moge milion razy powtarzac kiedy jedzenie, kiedy spanie itd i tak nigdy nie jest jak być powinno. Najbardziej mi chodzi o to że długo pracowałam nad tym żeby miały taki sam plan dnia, o tej samej godz chodziły sapac, bo jeść to i tak jedza różnie, i nie chciałabym żeby to zaprzepascic, bo jak mi pojda w dzien na 3 godz obydwaj spac to przyjnajmniej można coś zrobić. Na szczeście nie musze ich zostawiać, bo mamy swuj własny interes i tez nie jest czasem lekko, ale przynajmniej narazie moge poświęcić sie dzieciom. A wy z kim zostawiacie swoje maluchy jak pojdziecie do pracy? pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
full_house5 Re: Bliźniaki maj 2007 19.12.07, 17:25 Wracam do pracy pod koniec stycznia. Moje maluszki zostaną pod opieką niani - po długich poszukiwaniach zdecydowaliśmy się na młodą osobę. Zajmuje się już maluszkami po kilka godzin dziennie i radzi sobie naprawdę świetnie. Dzisiaj przeszła prawdziwy chrzest bojowy, bo miała do czynienia z całą moją trójcą (majowe bliźniaki + czterolatka ,,żywe srebro"). Wybawiła, przewijała, poczytała książeczki, poprzytulała, wytarmosiła tą starszą, uśpiła, nakarmiła, posprzątała, zrobiła prasowanie i ...i jeszcze się uśmiechała. Po prostu skarb z nieba A moje maluchy jeszcze 7 kg nie ważą (a urodziły się wielkie), więc z podziwem czytam o wagach Waszych gzubów. Odpowiedz Link Zgłoś
marszaleczek Re: Bliźniaki maj 2007 29.12.07, 18:28 hej Jak sie wasze maluchy? Siedza juz? moje niebardzo sie garna koncza dzis 7 miesiecy i jak sie ich posadzi to siedza ale z podpieraniem, chyba na wszystko musi przyjsc czas, chyba wczesniej zaczna raczkowac niz siadac, bo silne w rekach są, podpieraja sie juz na nozkach i raczkach. Piszcie co u Was Odpowiedz Link Zgłoś
full_house5 Re: Bliźniaki maj 2007 18.01.08, 21:50 Cześć. Moje maluszki skończyły dzisiaj 8 miesięcy. Ważą: synek 7.450g, córcia 7.140g. Córcia potrafi sama podnieść się w leżaczku rozłożonym na płasko do siedzenia, pełza do przodu, do tyłu i okrężnie z szybkością błyskawicy. Zaczyna też wspinać się na czworaki i główkuje jakby tu się przemieścić na kolankach. Synek robi mostki, ale jeszcze nie podnosi się do siadania. Nie potrafi też pełzać. Przemieszcza się poprzez obroty (brzuszek-plecy- brzuszek). Czy Wasze maluchy siedzą i raczkują? Odpowiedz Link Zgłoś
marszaleczek Re: Bliźniaki maj 2007 19.01.08, 10:37 Moje za 10 dni skończą 8 miesięcy, jeden się dźwiga z pozycji pół siedzącej a frugi troszkę gorzej. Nie raczkuje, nie pełzają, leżą dużo na brzuchu, przemieszczają się ale słabo. Dobrze im idzie podpieranie na rączkach w pozycji na brzuszku, zaczynają kompinować z nóżkami ale chyba jeszcze nie bardzo wiedzą o co chodzi. Strasznie lubią zupki i deserki, mleczko juz powoli idzie w odstawke. Jeden ma dwa zęby na dole i dwa na górze, drugi ma dwa na dole, a te na górze chyba wychodza bo jest niemożliwy momentami. A wasze jak jedzą ile porcji mleka ile zupki itp?? W wadze jest mała rozbieżność bo jeden waży 9,5, a drugi 10. A muj kręgosłup powoli odmawia posłuszeństwa) Odpowiedz Link Zgłoś
mk271 Re: Bliźniaki maj 2007 19.01.08, 13:10 moje 8 mies skonczyly 12 stycznia. dzwigaja sie ale sami jeszcze nie siadaja - chbya ze z pozycji pollezacaj. pelzaja ale niechetnie, domagaja sie stania na nogach, przyjmuja pozycje do raczkowania i powoli zaczynaja kumac o co chodzi - chyba lada dzien rusza. najlepiej im na raczkach i to u mamy.jeden ma 2 zeby i chyba ida mu gorne bo jest niemozliwy, drugi juz ma 4 ( 2 gore juz przebijaja dziaselka. wcinaja po 180 - 150 ml mleczka i kaszek, na noc dostaja kaszke manne. dzis dalam jednemu sprobowac chlebka z maselkiem( nie wiem czy nie za wczesnie) jadl az mu sie uszy trzesly. uwielbiaja zupki i te ze sloiczkow i te gotowane, jabluszka banany i inne deserki. sa malymi zarloczkami. w nocy jeszcze jedza raz ok 2-3 ale daje im samo rozcienczone mleczko po ok 120 ml. waza po ok 10 kg i maja po 80 cm. chodzimy juz w rozmoiarze 80. ja od 2 tygodni wrocialm juz do pracy i jeden bardzo to przezywa - jak wroce to nie chce mi zejsc z rak. poza tym te rozpulchnione dziaselka daja sie tez u niego we znaki Odpowiedz Link Zgłoś
ez-2 Re: Bliźniaki maj 2007 20.01.08, 10:33 Moje maluchy za 4 dni skończą 9 miesięcy - ale ten czas leci Ważą po ok 9,5kg. Jeden ma 2 zeby i przebija sie górna dwójka, drugi ma 4 ząbki - dolna jedynki i górna jedynka i dwójka, Julcia od 6 dni raczkuje i idzie jej to coraz sprawniej,wczoraj nawet sama staneła przy fotelu (dlatego ze jest strasznie uparta a tam byl pilot) Michał siada i niedługo pewnie tez ruszy bo raczkuje juz do tyłu. W ciagu dnia spia 2 albo 3 razy, w nocy od 20 (o 6 mleko-120ml) do ok 8. Ostatnio zasmakował im banan. Poza mleczkiem jedza zupki (ja robie) i kaszke, jabłko i deserki ze słoiczka, chrupki kukurydziane (bezglutenowe)a w okresie świąt uwielbiały opłatki. Odpowiedz Link Zgłoś
domininja Re: Bliźniaki maj 2007 24.01.08, 07:43 Witam majowe mamy! Ale dawno tutaj nie zaglądałam, czas leci jak oszalały. Byliśmy wczoraj na szczepieniu i w końcu wiem ile ważą moje pociechy. Krzyś niecałe 8kg, Kachna kilogram mniej od brata (taka różnica utrzymuje sie prawie od urodzenia). Wcinają zupki/dania ze słoiczka, ale są takimi żarłokami, że czasem im gotuje sama aby podciągnąć budżet domowy - najczęściej w weekend kiedy jest tata w domu. Rano obowiązkowo deserek - zmiksowane jabłka z jakimś owocem - banan, morelka, brzoskwinia, wcinają aż im się uszy trzęsą i jestem baaardzo zadowolona bo dzięki tym dwóm posiłkom bezmlecznym mleko z butli dostają tylko na noc - 200ml na głowę (poki co, niedługo wprowadzamy kaszkę łyżeczką) - reszta posiłków między bezmlecznymi to mój cyc wcześniej musiałam ok. 3 razy dziennie karmić ich sztucznym mlekiem. Co do umiejętności - Krzyś jest bardzo ruchliwy, potrafi już raczkować, siadać samodzielnie, klękać trzymając się czegokolwiek, a nawet wstaje sam na nogi z podtrzymaniem. Kachna jest lekkim leniuchem, i poki co nie raczkuje, umie już sama siąść i wejść w pozycję czworaczą. Pomimo tego ze nie raczkuje, także się przemieszcza - turlając się i obracając dookoła własnej osi. Niestety to samodzielne siadanie (prawdopodobnie) nie jest zbyt dobre dla ich kręgosłupków mają już lekkie skrzywienie - tam gdzie powinno być docelowo wgłębienie (odcinek lędźwiowy) jest wypukłość, a tam gdzie powinna być wypukłość (koło łopatek) jest wgłębienie. Jesteśmy od początku pod opieką rehabilitantów, więc dzieciaki są pod lupą. Ale myślę że przy "odrobinie" wysiłku z mojej strony uporamy się szybko z tymi małymi z resztą w skali globalnej problemami Jeszcze raz pozdrawiam wszystkie mamy Dominika Odpowiedz Link Zgłoś
alijka123 Re: Bliźniaki maj 2007 25.01.08, 23:00 Witam wszystkie mamy. Również należę do grona majowych mam 2007. Moje dziewczynki urodziły się 30 maja (w dniu planowanego terminu porodu). Nie były malutkie bo ważyły 3520 i 3590. Za 5 dni kończą 8 miesięcy. Od dwóch tygodni siedzą stabilnie. Pełzają i to bardzo szybko. Jedna sama potrafi usiąść z pozycji leżącej. W nocy budzą się po 1 razie (około 4 nad ranem) i niestety często się zdarza że już nie chcą zasnąć. Właśnie wychodzą im kolejne ząbki więc są bardzo nerwowe. Jedna ma 3 ząbki, a druga 4 (ten czwarty dzisiaj zobaczyłam). Czy dla was również wyjście na spacer to "wielki wyczyn" Zawsze w tym momencie przytrafiają się różne historie: to kupka idzie, to czkawka, to zamek się zatnie.... Napiszcie jak sobie z tym radzicie (bo ja czasami wymiękam)Z jedzeniem różnie bywa, najgorsze jest to, że przeważnie są głodne w tym samym momecie (również w tym samym momencie mają ochotę na sen) i to są te momenty gdy trzeba się nieźle napocic. A tak ogónie są super, bardzo pogodne i ENERGICZNE!!! Ich waga na koniec 8 miesiąca to ok. 8900 i 9200. Pozdrawiam wszystkie mamy i ich pociechy! Odpowiedz Link Zgłoś
domininja Re: Bliźniaki maj 2007 26.01.08, 16:26 Ja szczerze powiem nie wychodzę codziennie na spacer. Tak na prawdę to nie mam gdzie z nimi chodzić (mieszkam przy ruchliwej ulicy w sporym mieście). No i strrrrrrasznie dużo pracy dla jednej osoby aby się teraz z nimi wybrać. Może jak lato przyjdzie będzie lepiej A tak z innej beczki - co dajecie do jedzenia swoim bąblom? Macie jakieś stałe pory karmień? Bo u nas to wygląda tak: rano o 6 cycus ok. 8-9 deserek (jablko + inne owoce - banan, morela przy czym zmiksowane nie na miazge ale z grudkami) potem jakoś koło 12-13 jest cycus i spanie 14-15 herbatka, woda - coś do picia 15-16 obiadek (kupny 2 razy duży lub 3 razy mały słoiczek) ok 18 cyc 19-20 kaszka ryzowa na mleku z czymś słodkim - syrop malinowy albo zmiksowane owoce. kaszkę podajemy łyżeczką od dwóch dni dajemy kaszke i stwierdzam ze duzo lepiej spia w nocy tak naprawde staram sie czasem cos ugotowac na obiad (szczegolnie w weekend, kiedy tata jest w domu) ale jakos nic innego oprocz piersi kurczaka z marchewka i ziemniaczkiem (ew pietruchą) nie przychodzi mi do glowy moze macie jakies przepisy na dania/desery dla maluchów? Odpowiedz Link Zgłoś
marszaleczek Re: Bliźniaki maj 2007 31.01.08, 16:28 oj tak, jednej osobie to ciężko wyprawić sie na spacer, ale my chodzimy codziennie (prawie- zależy od warunków pogodowych). mamy stały rytm dnia: 7.00 pobudka 8-9 mleko 180ml 11.00 deserek 12.30-13 mleko 180 16-17 obiadek ( zupka) 20 kąpiel i mleko 210 z klikiem ryżowym w nocy ok 3-4 mleko Zupki robię sama najczęściej z mięska (tylko indyk i kurczak) marchewka, pietrucha, ziemniak, brokuły albo burak. Odpowiedz Link Zgłoś
domininja Re: Bliźniaki maj 2007 13.02.08, 15:09 Faktycznie bardzo stały rytm dnia mi się dzieciaki rozregulowały... jeszcze dwa tygodnie temu mogłam powiedzieć o jakimkolwiek rytmie, teraz już nie bardzo - godziny poszczególnych posiłków mają rozbieżność nawet do 3 godzin. Do tego strasznie ciężko ich przekonać kiedy nie są głodni aby coś wypili... Tylko jak są głodni zainteresują się butelką, ale wtedy wypijają 200ml rozcieńczonej herbatki malinowej a nie wiem czy to tak powinno być... No i regularnie zaczęłam gotować sama maluchom od kiedy zaczęły wcinać w sumie 3 duże słoiczki, nawet ostatnio pomidorówę z ryżem robiłam a brokułów się brzydzą. Przekalkulowałam to wszystko sobie i jakoś mi tak finansowo nie wychodzi aby ich słoiczkami karmić tym bardziej że niedługo nie ma rady trzeba iść na wychowawczy. Grr, żłobki wrocławskie. Niech ich... Odpowiedz Link Zgłoś
ez-2 Re: Bliźniaki maj 2007 15.02.08, 14:47 U mnie od ok miesiąca śpią w ciągu dnia 2 razy, mi to odpowiada bo śpią trochę dłużej. Dzieci maja 6 zębów po 4 na górze i 2 na dole. Córcia raczkuje juz od miesiaca a synus 2 tyg, wszedzie ich pełno, wszedzie chca zajrzec, wszystko pociągnąć. Wieczorem jestem padnieta ale daja mi tyle radości że wszystko rekompensuja. Rano piją 150ml mleka, potem zupka, mleko 150ml, owoc, kaszka i znowu mleko na dobranoc 240ml (przez ostatnie 2 dni, wczesniej 210), ostatnio dużo pija w ciągu dnia, a poza tym to chrupki kukurydziane. Domininja jak zrobiłas tą pimidorówke? Odpowiedz Link Zgłoś
full_house5 Re: Bliźniaki maj 2007 16.02.08, 00:50 U nas wygląda tak: 1) córcia - raczkuje, potrafi utrzymać się w pozycji siedzącej chwilę, od 2 tyg. wstaje samodzielnie do pozycji wyprostowanej, chodzi bokiem wzdłuż łóżeczka i kanapy, potrafi wdrapać się samodzielnie np. do fotelika samochodowego, nauczyła się cmokać i rozdaje ,,buzi" wszystkim domownikom, daje nura pod wodę w kąpieli (już w dużej wannie), obdarza uśmiechami od ucha do ucha bliskich, na widok obcych raczej płacze, stan uzębienia: 0, waga ca 7 kg 2) synek - nie raczkuje, nie wspina się, nie siedzi, przemieszcza się za pomocą fikołków z brzuszka na plecki, z plecków na brzuszek itd (dzisiaj byliśmy po raz pierwszy u rehabilitantki, będziemy z nim ćwiczyć, bo ma delikatne napięcia, które opóźniają jego rozwój motoryczny), mówi: ma-ma, ta-ta, ba-ba, pa-pa, am-am, da-da, ide- ide, bleee. Uwielbia muzykę i tańce, przy rytmicznych dźwiękach tańcuje pupą na boki, uwielbia instrumenty muzyczne dla maluchów (zwłaszcza pianinko, stan uzębienia: pierwsza jedynka kiełkuje od wczoraj, waga: ca 7,5 kg. Na spacery chodzą codziennie, o ile pogoda dopisuje. Schemat żywienia mamy taki (godziny orientacyjne): 6-7.00 rano 150ml mleczka, 10-11.00 kaszka ca 100ml i deserek owocowy ca 120ml, 14- 16.00 zupka i soczek lub herbatka do popicia, 20-21.00- mleko 150ml- 180ml. Zazwyczaj przesypiają już całe noce od kąpieli wieczornej do ok. 6-7.00 rano. Czasem zdarza się jeszcze, że synek obudzi się na mleczko ok. 2-3.00. A ja od miesiąca chodzę do pracy na cały etat. Jeszcze żyję, ale na net to już miewam czas tylko koło pierwszej w nocy. Pozdrawiam wszystkie mamy majowych bliźniaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
mk271 Re: Bliźniaki maj 2007 16.02.08, 12:25 U mnie wygląda tak:: Obaj siedzą sztywno. Bartek potrafi już sam podnieść się z pozycji leżącej do stojące w łóżeczku, Krzyś na razie tylko z siedzącej. Bartek robi papa i kosi kosi, Krzysiu nie chce, ale doskonale rozumieją co do nich mowie bo jak zawołam aby przyszli to przychodzi ten którego wołam. W łóżeczku chodzą po szczebelkach i kombinują jak tylko mogą aby stać. wspinają się po czym tylko mogą. pełzają i trochę raczkują, zasuwają w chodzikach ( wręcz biegają).Najbardziej interesuje ich odsuwanie szuflad. Jedzą tak ok 5-6 150 ml mleka, potem ok 8-9 150 ml kaszki na wodzie; ok13 kaszka na mleku, w miedzyczasie owocki, pozniej ok 15-16 zupka (gotowana przewaznie przeze mnie albo sloiczek). pozniej znowu jakis owocki jogurcik, chlebek z masełkiem itp. dzis dałam im bułkę i wcęli po połowie. mają po 4 zęby. ok 20 kasza manna ok 230 ml. w nocy bartek pije mleko krzys albo nic albo soczek.Od miesąca pracuję na pełny etat - ale juz po 15 jestem w domku Odpowiedz Link Zgłoś
meganpoe Tosia i Tomek 29 maja 22.02.08, 21:04 Cześć dziewczyny, zła jestem na siebie, że tak mało mnie tu no ale wreszcie piszę. Tośka i Tomek za tydzień kończą 9 miesięcy. Synuś od prawie tygodnia raczkuje i wszędzie go pełno. Siedzi i kilka razy sam usiadł chociaż nogi spod pupy to już nie wyciągnie. Córcia nie raczkuje tylko pełza do tyłu i wokół własnej osi, siedzieć uwielbia ale sama nie usiądzie, w ogóle leniuszek z niej i wrażliwiec, to ona najbardziej przeżywała mój powrót do pracy 2 tygodnie temu. Mówią głównie bababa, dadada albo krzyczą aaaaaa po prostu. Tośka sama trzyma butlę i jak wypuści to potrafi sobie włóżyć do buzi a Tomuś - księciunio butli trzymać nie zamierza i już. Jedzą ładnie: ok.6.00 - 180 ml mleka 9.30-10.00 - 180ml mleka albo kaszka owocowa 13.00 - obiadek (150-200ml warzywka + mięso) 16.00 -180ml mleka 18.00- deserek ok 150ml 20.00 - 180ml mleka + kleik Ważyły tydzień temu synek 8100g i córcia 8020g Odpowiedz Link Zgłoś
meganpoe Co u Was dziewczyny? 18.03.08, 17:25 Wklejam z wątku czerwcowego co u nas. Dzieci mają 9,5miesiąca. Tomek: raczkuje od miesiąca, sam siada swobodnie, wstaje przy meblach a w łóżeczku to wstaje nieustannie. Jest bardzo ruchliwy a jak tylko usłyszy dowolną piosenkę to zaraz podryguje. Tośka: no ona to już mnie zaczyna martwić,za nic nie chce raczkować tylko pełza, ponoć raz sama usiadła no ale ja tego nie widziałam i jakoś trudno mi sobie to wyobrazićO wstawaniu to oczywiście nie wspomnę. Jak ja posadzę to tak siedzi i siedzi dopóki jej nie przeniosę na brzuch. Co ciekawe od ponad miesiąca zdarza jej się bujać sie na czworaka, ruszyć do przodu jednak nie potrafi. Według neurologa jest z niej leniuszek po prostu. Jedzą obiadki słoiczkowe na przemian z warzywkami gotowanymi takimi jak: marchew, pietruszka, ziemniaki, buraki + mięsko. Deserki słoiczkowe albo starte jabłko z bananem. Czasami jakiś kawałek jabłka czy banana do ręki ale dławią mi sie zaraz, bo wszystko do buzi ładują i połknąć próbują. Za to chrupki uwielbiają. Odpowiedz Link Zgłoś
full_house5 Re: Co u Was dziewczyny? 20.03.08, 16:52 Ganiają się po podłogach ze śmiechem. Córcia wpina się przy wszystkim co się da, próbuje włazić na kanapę, ale jeszcze za wysoko, w łożeczku chodzi dookoła. Sama siada i siedzi sztywno, ale preferuje zabawy na klęcząco. Synek pełza z szykością światła, ale jest leniwy. Potrafi pogonić sobie siostrę, a potem wejść samemu do leżaczka i odpoczywać, odpoczywać, odpowczywać w zadumie... no facet, jak nic... tylko mu brakuje piwa w dłoni i pilota w drugiej Synek nie siada i nie próbuje się wspinać. Byliśmy u neurologa i rehabilitantki z nim. On jest zwykłym leniem, w gryzieniu też. Córcia radzi sobie z chrupkami, a synek tylko je ogląda i narazie na tym poprzestaje. 18 marca skończyły 10 miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
mk271 Re: Co u Was dziewczyny? 20.03.08, 19:03 U mnie idą łeb w łeb tzn. obaj raczkują, obaj chodzą przy meblach i za rączkę, wołają am, mama, baba, tata, plują, robią kosi kosi, papa, pokazują ile maja kłopotów i jacy duzi urosą i mowia jak kotek miauczy. oczywiście duzo mowia w swoim tylko dla nich zrozumialym jezyku. obaj wstaja z pozycji leżacej do siadu i do stojącej, zajadają chlebek, bułeczi chrupki kukurydziane. czasem wsadzama w chodzik ( proszę nie krzyczcie ale robię to tylko wtedy gdy chce coś przekąsić lub ewentualnie cos zrobić)i wtedy doslownie sie ganiaja po calej dostepnej dla nich powierzchni. w nocy pija mleczko ale juz coraz mniej. zebow mamy 6 i 4. pozdrawiamy i wesołych świą życzymy Odpowiedz Link Zgłoś
mkyrcz Re: Bliźniaki maj 2007 08.04.08, 11:47 Hejka! Dawno mnie tu nie było... Opowiem trochę co u nas - moje chłopaki IGOR i SZYMEK rozwijają się w zasadzie jednakowo. Raczkują już od dawna jak torpedy i chodzą przy meblach. Zaczynają po woli puszczać się i stac bez trzymania ale jeszcze dość nieporadnie. Uwielbiają wspólną kąpiel i łobuzowanie pod stołem w kuchni gdzie stoją butelki z wodą, kartony z sokami, czasem piwo w puszkach! Mówią niestety nie za dużo - hitem jest 'baba', potem 'mama', na tatę mówią 'tete', często mówią też 'bach'. Igorek robi papa i nic poza tym - ani brawo, ani kłopoty... Jedzą wszystko co się im da - ostatnio zajadali się pasztetem domowym. Zęby - po 4. Od połowy marca wróciłam do pracy a moje chłopaki są w prywatnym żłobku (z którego jestem bardzo zadowolona i chyba maluchy także). Nie udało mi się znaleźć niani - generalnie mało chętnych miałam, proponowałam ~ 1.900zł w Warszawie - może mało... Pozdrawiam serdecznie )) Odpowiedz Link Zgłoś
marszaleczek Re: Bliźniaki maj 2007 06.06.08, 22:18 piszcie co u Was My skonczylismy rok, nie chodzimy sami, ale przy meblach dajemy rade) Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: Bliźniaki maj 2007 07.06.08, 11:29 moje maja juz 13 miesiecy od dwoch dni. z szybkoscia rakiety raczkuja, chodza przy meblach, wspinala sie na lozka i sofy a od miesiaca probuja swoich kroczkow samodzielnie. ucze ich jezyka migowego wiec potrafia pokazac wiele; wiecej, pomocy, pic, jesc, wiecej zabawy, muzyka, swiatlo, taniec, otworzyc cos, zamknac, kilka zwierzatek. co do slow to poki co tylko mama i tata i baba i dac. duzo sie ze soba bawia ale i duzo sie potrafia za wlosy ciagnac i wyrywac sobie zabawiki i walczyc na wszelkie sposoby. poza tym kiedy sie obudza zostawiam je same na pol godz lub wiecej/mniej w zaleznosci od ich nastrojow aby mogly sie ze soba bawic i wowczas slicznie sobei podaja raczki, rozsmieszaja sie nawzajem, robia brrrr i inne tam odglosy smieszne wydaja. zjedzeniem to troche klopotu mmay bo ogolnie nei sa zarloczkamii trzeba troche z siebie dac aby pokarmic do syta. wciaz sie budza w nocy namniej 2 razy ale juz zaakceptowealam ten stan, w dzien spia calkiem ok do 3 godz wiecej i mniej. Sophia usypia sama ale Maya wymaga duzo czulosci nim zasnie i utulania. nie staram sie poki co tego stanu zmieniac bo i po co wciaz je karmie swoim mlekiem ktore co dwie gdz pompuje w dzien i noc i dobrze ze jeszcze chwilke zatrzymam ie przy rodzicach tutaj w PL,za 2mce wracamy do domu w USA/CA. mam nadzieje ze do tego czasu zaczna wiecej sie komunikowac i chodzic. ogolnie patrzac wstecz wyaje mi sie ze jest o niebo latwiej z dziecmi teraz, nawetmoja starsza corka moze juz sie z nimi bawic i cieszyc rodzenstwem. piszcie co u waszych pociech. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: ile razy spia wasze maluszki w ciagu dnia? 10.06.08, 20:54 chcialabym was zapytac ile razy i jak dlugo spia wasze maluszki w ciagu dnia i jak spia noca. moje ostatnio rozszalaly sie ogromnie, pomimo stalej rutyny i godzin snu, wbudzaja sie b. szybko tj. jedna zasypia natychmiast i nim druga zasnie to ta juz gotowa jest sie bawic i nic nie zmusi jej do zaypiania ponownego. poki co zasypiaja w ciagu dnia dwa razy o 10 i o 1.30 i zastanawam sie czy nie zmienic tego na tylko popoludniowa drzemke. moze to pomoze! a swoja droga to maja niesamowity zapas energii, caly dzien szaleja ogromnie i nei wygladaja na senne i zmeczone. Odpowiedz Link Zgłoś
domininja Re: ile razy spia wasze maluszki w ciagu dnia? 11.06.08, 09:19 Cześć Moje roczne (28 maja) bomble (to nie błąd ) śpią z reguły dwa razy w ciągu dnia po ok. godziny - po śniadaniu - owocach koło 9 rano i po mleku ok. 12:00. Przesypiają całą noc sami - tj od ok. 19:00 do 5:30-6:00, wstają bardzo wcześnie ale to zapewne dlatego że mąż wychodzi mniej więcej o tej porze do pracy i troszkę ich zawsze zbudzi. Co do spania w dzień - czasem omijają jedną drzemkę, czasem tylko jedno śpi a drugie się bawi. Nie zmuszam ich do spania chyba że widzę że coś złego się przyśniło i się wybudziło, ale nadal dziecię chce spać. Wtedy uspokajam i zasypia. Nie kładę dzieciaków spać po 15 bo boję się że wieczorem mi nie zasną no chyba że słania się ze zmęczenia Czasem się dziwię skąd oni tyle energii mają aby tak broić mi cały dzień... A tak poza spaniem - dawno nie byłam na forum i sobie czytam co u waszych pociech słychać i jestem, hmm, troszkę podłamana. Moje bajdle nie chcą mówić - tzn jak mają ochotę to powtarzają po dorosłych jakieś proste składanki sylab, ale nie mówią np am, czy mama jak czegoś chcą, nie wskazują palcami czego chcą. Najczęściej po prostu przychodzą do mnie i płaczą albo kwękają a ja się domyślam o co może chodzić. Może to moja wina - za dobrze się domyślam i nie muszą się wysilać aby mi to przekazać w jakiś bardziej komunikatywny sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: ile razy spia wasze maluszki w ciagu dnia? 11.06.08, 10:24 dzieki za odpowiedz. rety jak masz wspaniale- noce przespane ja od urodzenia maluszkow co najmniej 2 razy w nocy wstaej a i czesciej bywalo i to duzo czesciej. jedna spi w nocy super a w dzin nie a druga w dzien spi dobrze a w nocy nei dobrze ze trzecia i w dzien i w nocy spi znakomicie ! co do komunikatywnosci dzieci to nei zalamoj ie na wszystko czas przyjdzie - jedne dzieci super mowia w wieku 2 lat inne w wieku 3 lat malo mowia ale wszystkie w koncu pieknei bede cwierkac. daj im czas! moje duzo potrafia pokazac - ucze ich jezyka migowego ale tez sporo mowia - ostatnio najlpeszym slowem jest "pompa" ja mleko czesto przy nich pompuje i stad znaja to slowo " pompu, pompu" tak mi pokazuja raczkami i mowia jak juz widza pompe to zaraz jest "pompu, pompu". poza tym "puk" wszystko co spadnie to "puk", mowia tez "oluuu" na moja starsza corke i "cia" na ciocie. Odpowiedz Link Zgłoś
domininja Re: ile razy spia wasze maluszki w ciagu dnia? 11.06.08, 14:12 Wiesz, z tymi przespanymi nocami to jest tak: do jakiegoś czasu (wydaje mi się że to było ok. 8-10 miesięcy, już dokładnie nie pamiętam) budzili się oboje na jedzenie - pierś. Przy czym córa już w wieku ok. 3 miesięcy potrafiła przespać całą noc (nie budziła się wcale). Wyglądało to tak że dzieco zaczynało płakać, mąż albo ja wstawałam do niego, brałam do łóżka i zasypiałam razem z dzieckiem. W pewnym momencie zauważyłam że te pobudki nocne zaczynają być coraz częstsze zamiast rzadsze - tak ok. po 3-4 razy jednego dziecka. Strasznie mnie to zaczęło męczyć, bo człowiek nie zdążył w głęboki sen zapaść a już zaczynało któreś młode płakać. Miałam wrażenie że oni nie tyle z głodu się budzą, co właśnie po to aby pospać z rodzicami. Zaczęliśmy więc "naukę" nocnego spania Na hasło "płacz" któregoś, ja albo mąż wstawało do dzieca, głaskało po główce, szeptało do niego i małe zasypiało. Na początku było bardzo ciężko, ale po 1-2 tygodniach już noce były przespane Nasz Pani doktor sama zasugerowała że są w takim wieku że są już zdolne wytrzymać noc bez jedzenia, i lepiej byłoby nie brać ich do łóżka i zasypiać przy karmieniu bo się przyzwyczają. Ja uważam (mogą mnie tu niektóre mamy deptać, ale nic to nie zmieni) że niektórych rzeczy trzeba dziecko po prostu nauczyć, mimo sprzeciwu z jego strony. Podobna sytuacja była u nas ze smoczkiem. Maluchy były przyzwyczajone do smoka przy zasypianiu i także bardzo się buntowały kiedy ich odzwyczajaliśmy. Byliśmy bardzo konsekwentni i zdeterminowani no i się udało - po ok. 2-3 tygodniach, ale się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: ile razy spia wasze maluszki w ciagu dnia? 11.06.08, 14:38 musze przyznac ze moej dzisiaj spia wzorowo poki co hehe ja pewno gdybym padala z sil musialabym cos zrobic z tym nocnym budzeniem ale poki daje rade i mam sily na dzien ( po porannym wypiciu kawy i osobiscie nie uwazam ze jestem tak zdeterminowana by postawic na swoim i pomimo wszystko nauczyc je spac. podobnie bylo z moja starsza, tez sie budzila czesto w nocy a teraz ma juz 3 i pol roku i spi i w dzin i w nocy bardzo spokojnie i pieknie. i na nie takze pewno przyjdzie ten czas. poza tym i tak musze sie budzic w nocy przynajmniej dwa/trzy razy aby pompowac mleka bo wciaz che je karmic swoim a dla zachowania pewnego poziomu mleka musze czesto pompowac. male od poczatku z roznych powodow nie ssaly. tak wiec ciesze sie ze masz przespane noce i pewno tez byloby milo gdyby moje maluszki spaly spokojnie,ale bardziej mnie przerazaja niespiace malenstwa w dzien niz w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
mk271 Re: Bliźniaki maj 2007 15.06.08, 11:17 Witam!! Meldujemy się i my )) Sami biegamy od ok. 1.5 miesiąca, jestesmy strasznie uparci i mamy juz swoje zdanie, jemy prawie wszystko oprócz smażonego, najbardziej lubimy owoce, ostatnio mleko nie smakuje nam juz tak jak dawniej. śpimy raz lub dwa razy w ciagu dnia - w sumie ok 3 godz ( zdaża sięze spimy też 1.5 godziny). W nocy dajemy trochę popalić rodzicom - ale to wszystko zęby, uwielbiamy zabawe w piaskownicy. Umiemy wskazać juz niektóre rzeczy palcem jak mama zapyta; mowimy pama = lampa, dada, dziadzia, baba, bach, tu, tam, amam, cycy,da = daj; ta = tak; od czasu do czasu uda się mama. Ważymy po ok. 11 kg, nosimy rozmiar 86/92 ( w piatek idziemy na szczepienie to bedziemy znac dokladniejsze dane) Pozdrawiamy wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
marszaleczek Re: Bliźniaki maj 2007 18.06.08, 19:32 moje chłopaki mają12,5 miesiąca i śpią w dzień dwa razy ok 10 pół godz i ok 14 3,5 godz, w sumie dużo śpią w dzień, cieszy mnie to niezmiernie) w nocy tez nie narzekam, od urodzenia budzili się raz max 2 razy, były okresy że wcale się nie budzuli , obecnie budza się raz ok3-4 jak sie nie budza to daje im ok 90ml mleka bo ja tego nie dostaną to wstaja5-6 a tego bym raczej nie przeżyła, tak to wstaja 7- 7.30. Odpowiedz Link Zgłoś
full_house5 Re: Bliźniaki maj 2007 19.06.08, 20:42 Nie było mnie tu wieki całe... Moje maluszki skończyły wczoraj 13 mies. Córka chodzi za rączkę, próbuje od czasu do czasu jakiś kroczek samodzielnie, ale jeszcze nie przezwyciężyła strachu. Obydwoje raczkują z szybkścią światła, chodza przy sprzętach, lubią popychać różne przedmioty. Corcia jest o wiele bardziej sprawna,każdego dnia zaskakuje nas nowymi umiejętnościami, np. ostatnio przysunęła sobie krzesełko, wdrapała się i chciała dać nura do wanny (o zgrozo... ciągle trzeba mieć ją na oku). Synek jest bardziej ,,flegmatyczny", przygląda się siostrze, analizuje i gada, gada, gada, gada... całe dnie gada (mama, tata, bam, da, da-da, pa-pa, ble, te-te, beee itd.) Córcia mówi mało, ale dużo więcej rozumie. Wykonuje prawie wszystkie polecenia, rozumie do czego służą różne przedmioty, wskazuje prawie wszystko, o co spytamy. Rozbiera się niemalże sama przed kąpielą, uwielbia buty i przyglądać się sobie w dużym lustrze. Córcia lubi klocki, samochody, konika na biegunach Little Tikes, na którym sama się potrafi rozbujać i jeżdzidło, na którym gna co tchu, tyle że ... tylko do tyłu. Synek lubi lale. Zwłaszcza szarpanie ich za włosy i ... zaglądanie pod spódniczki (hmmm). Noce przesypiają od 20.00 do ok. 6.00 (synek) i 7.00 (córeczka). Córcia waży ok. 9kg, synek ok. 10 kg. Córcia ma 5 zębów, synek 8 zębów. Córcia wcina prawie wszystko, synek na razie próbuje jej dorównać, ale radzi sobie gorzej. A to on miał być ten dominujący bliźniak (większy o 700g przy urodzeniu, pierwszy w kolejce ,,do wylotu" głową w dół itp. itd.) Jak wszystkie teorie biorą w łeb... Pozdrawiam wszystkie mamy i ich skarby. Odpowiedz Link Zgłoś
meganpoe Re: Bliźniaki maj 2007 26.07.08, 13:27 Witajcie dziewczyny po dłuuugiej przerwie. Jak pewnie wiekszość z was wie nasz synuś zachorował na cukrzycę. Minęło już ponad 2 misiące od pierwszego podania insuliny.Od prawie trzech tygodni Tomuś ma pompę insulinową pożyczoną na kilka miesięcy. Co tu dużo mówić - lekko nie jest, ale idziemy do przodu i powoli oswajamy się z chorobą, choć na przyjąźń z nią na pewno szans nie ma. Za to mój chłopczyk znosi wszystko dzielnie i bezproblemowo. Na widok strzykawki buzia mu sie śmiała, bo widocznie kojarzył sobie z jedzonkiem. Pompa też go specjalnie nie rusza 29 lipca dzieci kończą 14 m-cy. Tomek ma już za soba samodzielne kroczki, dziś nawet przedreptał chwiejnie spory kawałek, ale nadal preferuje cztery łapki. Tośka jeszcze nie bardzo potrafi stać bez podtrzymywania więc na jej samodzielne kroki jeszcze poczekamy. Poza tym wszędzie ich pełno, łobuzują na całego, a im bardziej zakazana rzecz tym fajniejsza oczywiscie. A co u was? Odpowiedz Link Zgłoś
marszaleczek Re: Bliźniaki maj 2007 26.07.08, 22:00 Współczujemy Wam bardzo, że musicie walczyć z tą chorobą( A jak ją odkryłaś? Miał jakieś objawy, bo wiesz może to byc przestroga dla nas matek, a wogóle co lekarze mówią, skąd się biorą takie choroby u tak małych dzieci? I kto by pomyślał, że takie małe dziecko może dopaść to wstrętne choróbsko... Widze że nasze dzieci urodziły sie tego samego dnia, bo moje chłopaki tez 29 lipca kończą 14 m-cy) Mateusz juz sprawnie chodzi od kilku dni i strasznie sie z tego cieszy, ma taką frajde) a Mikołajek od kiedy zobaczył że można na nuszkach chodzić , jak jego braciszek, tak tez zaczyna stawiać samodzielne kroki, ale też jest bardzo ostrożny. Brak mi pomysłów na zabawy z nimi bo szybko sie nudza wszystkich, juz nawet bański mydlane im sie przejadły) Odpowiedz Link Zgłoś
meganpoe cukrzyca 26.07.08, 23:16 Objawy trwają jakieś 2 tygodnie. Oczywiście stopniowo się nasilają i na poczatku zupełnie nie wzbudzają żadnych podejrzeń. Najpierw synek zaczął być bardziej marudny, potem więcej spał, na spacerach zaraz zasypiał, czasami na chwilkę położył się na dywanie. Potem zaczął dużo więcej pić, pod koniec to rzucał się na butelkę z przegotowaną wodą. Schudł. Dzień przed diagnozą, w niedzielę, był juz dużo słabszy chociaż nadal bawił się, śmiał dając mi nadzieję, że to na pewno nic poważnego, przecież na cukrzycę (prześladowała nas wizja tej choroby) niezwykle rzadko chorują tak małe dzieci...Nikt nie potrafi odpowiedzieć dlaczego tak sie stało, dlaczego jego system odpornościowy zaczął zabijać własne komórki. Wiadomo tylko, że zachorowań jest coraz więcej i u coraz młodszych dzieci. Kilka miesięcy wcześniej zachorowało dwóch synów mojej koleżanki... Nasze dzieci rzeczcywiście urodziły się tego samego dnia i to w odstępie jedynie 20 min! Moje o 11.40 i 11.41Dziś wieczorem Tomuś rozkręcił się w chodzeniu na dobre, radochy co niemiara! Tosieńka żeby pokazać, że też potrafi chodzić, podnosi pupę , prostuje nóżki i myk do przodu na czterech łapach. Na zabawy też pomysłów już brak. Najczęściej jednak same się bawią a ja tylko pilnuję, żeby i one całe i jako taki dach nad głową pozostał Pozdrawiam ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: cukrzyca 27.07.08, 09:15 czy sa szanse ze wyjdzie z tego twoj synek meganpoe? czy musiszmu podawacinsuline w zastrzkach co dzien? oj.. przykro ze takmalutki czlowieczek musi cierpiec na cos takeigo.. zycze wam zdrowia przede wszystrkim! Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: Bliźniaki maj 2007 27.07.08, 09:13 moe tez chodza samodzielnei i nawet biegaja coraz to mniej klopotow z nimi, same sie swietnie bawia, wystarczy kilka zabawek, pilki,przesunac fotel na srodek tak aby ogly sie chowac i szukac i juz pisku co nie miara. gdy sa razem pieknie naprawde sie bawia i zazwyczaj samodzielnei - ja jestem tylko aby pilnowac porzadku i przytulic od czasu do czasu ( b. lubia sie tulic), czasami przyciagaja ksiazki i maja w zwyczaju siadac wowczas na kolanach wiec duzo czytamy. do tego sporo juz mowia i znaja/ucze je jezyk migowy, tak aby latwiej komunikowac swoje potrzeby. jedyny klopot niestety towciaz spanie, czasmai spia spokojnie w dzien nawet do 3h, i w nocy spia w miare ok ( z dwoma niestety pobudkami na mleko, tdo tego juz przywyklam chyba) sa dni noiestety takie jak wczoraj kiedy po godz snu w dzien, budza sie z krzykiem, zazwyczaj jedna i budzi tym druga i pojecia nie wiem co jest powodem tego, czy zabkowanie, czy sny, czy za duzo/malo zjadly. spia tylko raz dziennie od paru tygodni i nie maja zadnego problemu z zasnieciem. Odpowiedz Link Zgłoś
meganpoe cukrzyca odp 27.07.08, 11:15 Na dzień dzisiejszy cukrzyca typu 1 to choroba nieuleczalna i na całe życie. Jak Tomuś był na zastrzykach(penach) to wstrzykalismy insulinę 7 razy dziennie - do każdego poiłku plus dodatkowo rano i wieczorem tzw.bazę. Teraz zamiast tego ma jedno wkłucie na 2-3 dni, do którego podłączona jest pompa. Baza jest juz ustawiona na caly dzień a do tego my wciskamy kilka przycisków przed każdym posiłkiem z informcją o ilości insuliny. Cała trudność tej choroby polega na tym, że niezwykle trudno jest dobrać odpowiednia dawkę insuliny, bo nie wystarczy tylko przeliczyć jedzenie na wymienniki ale jest szereg różnych czynników, które mogą wpłynąć na poziom cukru, a na które już my nie mamay wpływu- hormony, stres, pogoda czy samoistny wyrzut własnej insuliny, której jescze trochę jest.To trochę metoda prób i błędów, by po miesiącach udało się w miarę wyrównać cukry (oczywiśćie są niespodzianki). Nawet kilknaście razy dziennie musimy mierzyć poziom cukry(paluszki juz całe pokłute) a w nocy co najmniej 2 razy. Dziewczyny, zdrowe dzieci to po prostu raj! Ja tak miałam przez 11,5 miesiąca.... Odpowiedz Link Zgłoś
amba19 Re: cukrzyca odp 27.07.08, 13:48 Tosia i Zosia z babcią serdecznie pozdrawiają Tosię i Tomulka. Ja bardzo przeżywam chorobę Twojego synka. Przecież znamy się prawie od urodzenia bliźniaków. Nie mogę pogodzić się z tym że takie małe dziecko choruje! W kwestii chodzenia to jak we wszystkim nasze dziewczynki się różnią. Tosia chodzi sama od kilunastu dni. Zosieńka jest b. ostrożna. Chodzi trzymając się np. za mój jeden palec. Wczoraj na placu zabaw zrobiła sama trzy kroczki. Ale najlepiej...na czterech. Trzymamy kciuki za Tomka! Odpowiedz Link Zgłoś