20.11.14, 22:28
laemmchen79 26.09.14, 00:33
Tak na początek to tylko 3 propozycje książkowe w temacie:
Tu jesteśmy państwa Mizielińskich, wyd. Znak

tychże autorów Miasteczko 3000, wyd. Dwie siostry

i może nie najwyższych lotów książka, ale za to dość inspirująca do zabaw w kosmosie Snieżek i Węgielek - podróż do gwiazd, wyd. Alegoria

Przyznaję, że poza pobieżnym przeczytaniem tej ostatniej nigdy jeszcze o temat kosmosu nie zahaczyliśmy, więc bardzo jestem ciekawa Waszych pomysłów.
Obserwuj wątek
    • laemmchen79 Re: Kosmos 20.11.14, 22:29
      jan.kran 26.09.14, 10:16
      Niestety nie pamiętam tytułów ale my mieliśmy duże piękne wydaina atlasów kosmicznych z rysunkami i opisami , nie wiem czy akurat ten:
      Dzieci uwielbiały oglądać planety , czytać jak sie nazywaja , wedrowaliśmy po Drodze Mlecznej i byliśmy na Ksieżycu.
      Córka po mnie odziedziczyła miłość do Lema , czytała jak nastolatka i do dziś lubi.
      A ubocznym skutkiem nauki o planetach i czytania Lema stał sie fakt że od lat jesteśmy wszyscy troje zagorzałymi miłośnikami Star Trek
      • laemmchen79 Re: Kosmos 20.11.14, 22:32
        jan.kran 26.09.14, 10:35
        Wielki atlas kosmosu

        Zapomniałam podać linka , nasz podobnie wyglądal , był duży i miał piękna grafikę i opisy.
    • laemmchen79 Re: Kosmos 20.11.14, 22:32
      alonka7 30.09.14, 09:04
      U nas temat kosmosu zostal wprowadzony po wizycie w Planetarium (polecam nawet dla 3.5 latka). Moj przedszkolak ma 3.5 roku dopiero. Na jaki wiek sa Twoje przeispy? Ogolnie b fajny pomysl. No i my zakochalismy sie w Sniezku i Wegielku - czemu uwazasz, ze to zla ksiazka? Aha: na biezaco uzywamy tez roznych ksiazeczek francuskich - sa tam SWIETNE (podkreslam) ilustracje i teksty - czytam je po polsku. To takie male "encyklopedie".
      • laemmchen79 Re: Kosmos 20.11.14, 22:34
        laemmchen79 30.09.14, 12:28
        alonka, fajnie, że przypomniałaś o planetarium - szczęściarz, kto ma pod nosem.

        My bylliśmy na wakacjach u dziadków w Olsztynie, na tym filmie
        planetarium.olsztyn.pl/pl/seanse.html?screenings=3964&date=2014-10-02
        - niby przeznaczony dla dzieci od lat 3, ale dla tak małych raczej nie polecam, to ten typ bajki ze specyficznym - ja to nazywam "disnejowskim" - poczuciem humoru, chodzi o to, żeby kogoś wyśmiać, komuś grozić - oczywiście to wszystko żarciki, ale moje dziecko na razie tego kompletnie nie kuma. A w momencie, gdy groźny rekin rozbił się czołowo o szybę frontową (to też taki gag, bo rekin płynął w kierunku widowni i nagle uderzył w szybę, która zaczęła pękać na drobne kawałeczki), mój 3,5 kompletnie się rozkleił, przestraszył i musieliśmy się ewakuować (raptem po 5 minutach pokazu...).

        Pytanie o wiek tych wszystkich pomysłów zbieranych na forum bardzo słuszne - też się nad tym zastanawiałam, czy może podzielić te pomysły na kategorie wiekowe, ale chyba za dużo byłoby z tym zachodu. Te zabawy, które ja opisuję, "testowałam" na prawie 4-latku i 1,5-roczniaku i wydaje mi się, że każdy z tych pomysłów/tematów można wykorzystać dla dzieci w wieku przedszkolnym i po prostu każdorazowo dostosować do wieku i zainteresowań. Dlatego wrzucajcie forumowiczki/forumowicze wszystko, co Wam tylko do danego pomysłu wpadnie do głowy, żebyśmy miały/mieli z czego wybierać.

        A co do Snieżka i Węgielka to nie powiedziałam, że to zła książka: format fantastyczny (mam słabość do wielkoformatowych książek), pomysł połączenia historyjki i różnych zabaw, łamigłówek, rysowanek itd bardzo lubię i tu te pomysły moim zdaniem bardzo udane, ilustracje absolutnie w moim guście, tylko o tekst Wechterowicza się stale potykam: pomysł opowiadania bardzo dobry, ale po kilku książkach tego autora uważam, że są one jakieś takie niedorobione, mają spory potencjał, ale tekst rwie się, robi wrażenie niedopracowanego - nie wiem, jak to jakoś konkretnie opisać, może po prostu kwestia gustu? (chociaż tak samo wkurzałam się przy książce W pogoni za życiem - historyjka o jednym i jedynym dniu w życiu jętki - pomysł świetny, cały dzień też ciekawy, a końcówka to jedno wiekie rozczarowanie).

        alonko, piszesz, że wprowadziłaś temat - co jeszcze robiliście po wizycie w planetarium?
        • laemmchen79 Re: Kosmos 20.11.14, 22:35
          alonka7 01.10.14, 23:17
          Po wizycie w planetarium pojechalismy do ksiegarni I kupilismy ksiazke o kosmosie.
          My zwykle kupujemy taka francuska serie
          www.gallimard-jeunesse.fr/Catalogue/GALLIMARD-JEUNESSE/Mes-premieres-decouvertes-nouvelle-presentation/Lampe-magique/Le-ciel-et-l-espace
          Sa tez inne - jestem nimi zachwycona. Potem je czytalismy. Latem pojechalismy do Fromborka no I kupilismy Sniezka. W miedzyczasie przedszkolak zaczal sie sam bawic w loty kosmiczne. Na razie nie bardzo nam idzie rysowaniesad Inny przyklad: wakacje spedzilismy w lesie na Litwie - z powyzszej serii kupilam ksiazke o lesie. Bylismy tez w museum lasu. Planuje w ten piatek - moze - zrobic pierwszy zielnik. My tak na pol gwizdka I glownie pod katem jezykowym bo on chodzi do przedszkola (franc) . Ale podoba mi sie Twoje podejscie do tematu. My mamy "przerobione": pociagi, straz pozarna, owoce, dzungle, slonie, samoloty. Mam w planie wprowadzenia mi konceptu "historii", ze cos bylo dawno ale poczekam az bedzie gotowy. W przedszkolu "przerabiaja" teraz cialo czlowieka, zabiegi pielegnacyjne, itp.
    • laemmchen79 Re: Kosmos 20.11.14, 22:41
      tygryskowata 27.10.14, 11:31
      U nas (ciekawska 5-latka) zaczęło się od wizyty w Planetarium (specjalny pokaz dla młodszych dzieci), a potem poszło błyskawicznie smile I świetnie sprawdziła się (poza Miasteczkiem Mamoko 3000) książka o bardzo mylącym tytule:
      Neptun. Poznajemy układ słoneczny (Alvin Jenkins)
      Świetne zdjęcia i rysunki, plus przystępnie podane informacje. Ksiązkę trudno zdobyć w normalnej księgarni (rok wydania: 2004), ale widuję często na allegro, i w księgarniach astronomicznych (u nas była dostępna przy obserwatorium).
      Drugą pozycją - choć przyznaję, że bez szału, i na pewno nie za cenę okładkową - jest dosyć dobra, choć nie porywająca encyklopedia:
      WOW! Ilustrowana encyklopedia kosmosu
      Na razie tyle, choć w najbliższych planach mam Był sobie kosmos (już do nas idzie, jestem go bardzo ciekawa!) oraz genialny Profesor Astrokot odkrywa kosmos. I jeszcze pewnie ze 2 lata poczekam na czytanie Kosmosu Tomasza Rożka, niestety (choć chciałabym już-teraz).
    • effie1980 Re: Kosmos 30.03.15, 13:20
      Odkopuje temat, bo przymierzam sie do rozpracowania.
      Tak jak pisalysmy z Ambivalent i Laemmchen na domowych kalendarzach zamierzamy zamiescic fazy ksiezyca. Nie wiem jak sie zabrac za tlumaczenie dziecku jak to jest z tym ksiezycem. NA razie jak sie dopytywala, wytlumaczylam cos ogolnie. Potem bylo zacmienie slonca i tez jakos tak ogolnie wytlumaczylam, ale zostalo to przyjete bez entuzjazmu. Macie jakies pomysly? Inne inspiracje kosmiczne? Mysle o zrobieniu jakis fajnych modeli planet.
      • laemmchen79 Re: Kosmos 31.03.15, 22:24
        effie, a co robiłyście przy okazji zaćmienia? To cholernie przedszkole, do którego chodzi mój starszy syn, specjalnie zatrzymało dzieci tego dnia w środku, bo nie chcieli, żeby dzieci patrzyły na słońce, a nie przyszedł im inny pomysł do głowy - a o samym zaćmieniu nawet słowem nie wspomnieli - strasznie się zdenerwowałam, bo mogłam Młodego zatrzymać na ten dzień w domu i porządnie mu pokazać - a było co oglądać - widziałyście?

        Wydaje mi się, że zestaw książek na górue jest już niezły, ale na obecną chwilę brakuje mi pomysłów, jak to przerobić. Masz jakąś specjalną okazję do wyciągnięcia tematu na tapetę? Ja chyba poczekam do lata, kiedy będziemy mogli sobie oglądać gwiaździste niebo na wsi. Ale pomysł z modelem planet świetny.
        Acha, jeszcze tylko tyle, że do tłumaczenia Młodemu, że Ziemia kręci się wokół Słońca i jaki to ma wpływ na porę dnia i pory roku, natchnął nas zegar słoneczny, który można sobie zrobić samemu i który świetnie pokazuje przesuwanie się Ziemi względem Słońca.
        • effie1980 Re: Kosmos 31.03.15, 22:41
          Nic specjalnie nie robilysmy. U nas wszyscy wyszli na plaze, spotkalismy sie na porannym pikniku ze znajomymi. Troche bylo ekscytacji z patrzeniem przez szkielka na slonce, ale generalnie dzieciaki zajely sie soba i biegaly po plazy. Corce tak pobieznie wytlumaczylam o co chodzi z zacmieniem, ale szczerze sama oczekiwalam wiekszego efektu. Pogoda byla piekna, troche sie zmienilo swiatlo, ale generalnie bylo bardzo jasno, wiec bez tych szybek to nawet bysmy sie nie zorientowali, ze bylo zacmienie.
          Chcialam corce wytlumaczyc na czym polegaja fazy ksiezyca, bo czesto na to zwraca uwage, a teraz temat pojawi sie przy kalendarzu. Zreszta w ogole lubi patrzec w gwiazdy i wymyslac im nazwy, wypatrywac roznych ksztaltow, wiec chcialam to tez jakos pociagnac.
          • laemmchen79 Re: Kosmos 31.03.15, 22:48
            >U nas wszyscy wyszli na plaze, spotkalismy sie na porannym pikniku ze znajomymi.
            ech, jak to rozkosznie brzmi

            Obiecuję, że też trochę pomyślę i jeszcze tylko raz napiszę, że nie mam żadnych pomysłów (to najlepiej pomagasmile
    • effie1980 Re: Kosmos 27.04.15, 12:56
      www.thekavanaughreport.com/2015/04/diy-solar-system-map-with-free.html
      Fajny pomysl na zajecia o kosmosie. Podoba mi sie wykorzystanie kulek drewnianych i pomalowanie planet, natomiast nie moglam kupic pojedynczych w roznych rozmiarach, z nie chcialam kupowac 20 takich samych. Mozna natomiast kupic kule steropianowe, ktore od razu sa przeznaczone do robienia modeli ukladu slonecznego:

      www.amazon.co.uk/System-Spheres-Polystyrene-Diameter-Projects/dp/B00II60WC4/ref=pd_sim_k_h_b_cs_4?ie=UTF8&refRID=1QC474ZE3C0QT00AH0GX
      lub bardziej zaawansowane:
      www.amazon.co.uk/System-Various-Polystyrene-Science-Projects/dp/B00702SBY8/ref=sr_1_fkmr2_3?ie=UTF8&qid=1430132061&sr=8-3-fkmr2&keywords=model+cosmos+balls
      I w to sie chyba pobawimy.
    • effie1980 Re: Kosmos 14.05.15, 21:30
      Bardzo nam sie udaje ten temat kosmosu, corka fajnie sie wkrecila i pewnie w tej czy innej formie bedzie nam towarzyszyl jeszcze troche. Coraz bardziej tez zauwazam, ze dziecko mi samo wybiera czym sie chce zajmowac i temat prowadzi do kolejnych, niezbyt przewidywalnych poszukiwan. Fajnie tez sama zaczyna decydowac czym sie chce zajac i w jaki sposob, a mnie serce rosnie, ze tak potrafi sie sama kierunkowac. Dlatego czesc zabaw zaczela nam sie przy kosmosie, a potem powedrowala w wielu kierunkach wink
      Zdejcia mam kiepskie i malo, ale trudno mi sie fotografuje z niechetna do zdjec corka i maluchem wspinajacym sie na kolana wink

      Z ksiazek mamy:
      Astrokota, ale niestety po angielsku. Ksiazka jest supre i przy okazji kupie po polsku. Wracamy do niej prawie codziennie doczytujac cos ciekawego.

      Budowe Wszechswiata z serii Woczaj i dzis. to moja stara ksiazka z dziecinstwa. Generalnie dla dzieci starszych, ale poprzegladalysmy kilka razy. Specjalnie bym jej nie kupowala

      i
      Sniezek i Wegielek. podroz do gwiazd
      W sprawie tej ksiazki zgadzam sie z Laemmchen. Przeczytalysmy na raty, ale jakos malo nas zainspirowala do dalszych dzialan. Szczerze to nawet sie nie zorientowalam, ze cos tam jest do uzupelniania, bo nie przeczytalam wprowadzenia. Troche szkoda, bo format i ilustracje fajne, ale tekst jakis taki kulejacy i malo inspirujacy...

      Z zabaw sensorycznych zrobilam:
      1. galaktyczna ciastoline, o ktorej juz pisalam tutaj. Z ciastolina podalam koraliki, gwiazdki, jakies blyszczace drobiazgi i troche razem zaczelysmy tworzyc galaktyki po przeczytaniu fragmentow Astrokota. Fajne wywiazaly sie opowiesci na temat tego, jak moaga wyglac inne planety i jak sie na nich zyje, o naturze gwiazd itd, Jak pojawialy nam sie jakies pytania to szualysmy odpowiedzi w ksiazkach. Potem przez kilka dni corka bawila sie sama robiac kosmiczne ciastka, podziemne stwory (zainspirowane kretami) itd. Ciastolina u nas czesto gosci i sie fajnie sprawdza, wiec polecam
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/NbkrasWlawsylDYBAB.jpg

      2. Kosmiczne groszki z tego bloga.
      Dodalam do nich szklane ksztalty i male planety. Roznie sie nimi bawilysmy. Najpier mialam chowac te planety i corka miala ich szukac i wyciagac, ale troche mialalm za malo grochu, tyle ile zostalo z jakiejs bardzo starej innej zabawy. Potem sama sie juz tymi grochami rozporzadzila i sluzyly do najrozniejszych zabaw, teraz glownie gotowania jakich 'zupek' w kuchni. Tego typu zabawy sensoryczne u nas sie zawsze sprawdzaja, wiec tez polecam.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/pd/fg/wz5r/KebGYwQKEA9qYcOhTB.jpg

      Orpocz tego kupilam ten zestaw kulek do robienia ukladu slonecznego. Wspolne malowanie i laczenie bylo bardzo udana zabawa. Potem uklad sloneczny zostal kilkakrotnie przerobiony i przydal sie do licznych rozmow o planetach, ich naturze, nazwach itd. Kupilam tez takie planety, ktore poniewieraa sie po pokoju i sluza przekladaniu, turlaniu itd, zawsze przy okazji pojawia sie nazwy planet i jakies okreslenia dotyczace ukladu sloneczgo.


      Sporo pojawilo sie u nas zabaw z gwiazdami. Kupilam mape scienna z ukladami gwiazd. Zrobilysmy uklady z marshmallowsow i wykalaczek, takie jak tutaj.
      Jak rowniez zaczelysmy tworzc ksiazke o gwiazdach wedlug tego pomyslu.

      Kontynuujemy obserwowanie ksiezyca z takim talerzem., jednak dziecko wczesnie mi chodzi spac (na szczescie) i teraz juz jej sie nie zdarza doczekac zmroku, wiec te obserwacje ograniczone sa do dziennego ksiezyca, jesli sie pojawia.

      Planujemy tez zrobic takie butle, ale jezzcze nie sie wody odpowiedniej wieklosci nie udalo kupic...

      Oprocz tego bylo jeszcze kilka zabaw, ale jestem wyjatkowo malo zorganizowana w dokumentowaniu i zapisywaniu na bierzaco....

    • ambivalent Re: Kosmos 28.10.16, 22:10
      My ostatnio kosmos przerabialismy, wiec podziele sie przebiegiem. Probowalam jakos wdrazyc do zabawy dwojke, 6 latke i 3, 4 latka, ale srednio sie to udalo. Poza ksiazkami-albumami, z lokalnej biblioteki, zrobilam karty, o dwoch poziomach trudnosci (dla Mlodego proste: Astronauta, Rakieta, Planeta, Kometa itp) a dla Starszej karty z planetami. Trudne, sama musialam spojrzec co i jak.
      Obojgu bardzo spodobala sie gwiezdna ciastolina. Za ozdoby sluzyly gwiazdki i kulki szklane, bo niestety nie udalo mi sie dostac takich fajnych szklanych planet, jakie miala Effie smile
      Ze Starsza zrobilysmy nasz wlasny plakat - uklad sloneczny.
      W planach na ten weekend jest jeszcze budowanie konstelacji z chrupek i wykalaczek. Wybralam pare, ktore Starsza juz zna plus nasze znaki zodiaku (nie z powodu mojego zainteresowania takowymi). Zobaczymy jak wyjdzie.
      A ogolnie to ubolewam nad brakiem "pomocy" w lokalnych sklepach - wszystko musialabym zamawiac.
      Gdyby komus nie chcialo sie robic kart, to dajcie znac. Podesle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka