nuria.1 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 09.03.08, 20:29 Witajcie dziewczęta!!! Dołączam się późno, ale mam nadzieję, że mnie przyjmiecie. Mam termin na 30 czerwca. Co do stawiania się w szpitalu, to mój gin proponuje, żebym zaległa na patologii ciąży już w 28, a najpóźniej w 30 tc, mimo, że czuję się jak do tej pory świetnie i wyniki też bez zarzutu. Twierdzi, że wtedy będzie mógł cały czas trzymać rękę na pulsie moich dwóch chłopaków. Nie jest to może zbyt radosna perspektywa, tym bardziej , że moją ukochaną wiosnę będę mogła oglądać tylko z okna, ale z drugiej strony będę się czuła bezpieczniej pod opieką lekarzy, bo to moja pierwsza ciąża i nie wiem nawet co mnie powinno zaniepokoić. Odpowiedz Link Zgłoś
kulek_3 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 09.03.08, 22:59 Witaj nowa mamusiu Dziewczyny ja coraz bardziej jestem zestresowana jak czytam,że lekarze tak wcześnie kładą!!!! Masakra,nawet jak nie ma niepokojących objawów? W środę mam wizytę i teraz każde ukłucie w brzuch mnie stresuje Nie wyobrażam sobie np. 8 tygodni do końca w szpitalu. Ale jednocześnie jak niektóre muszą to wiadomo, że maleństwa są najważniejsze Ja zapłakałabym się za moim syneczkiem Kubulkiem, mężem i całym domkiem. Mam nadzieję,że wszystkie prawie do końca będziemy leżaczkować w swoich domkach) Trzymajcie się, pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
olap_81 Podwyższone leukocyty. 11.03.08, 08:33 Witam. Dawno mnie tu nie było, ale to raczej z lenistwa bo z dziewczynami wszystko oki. W 24 tc miały 941 i 865g. Za półtora tyg znowu jade na USG prenatalne. Pooglądam sobie znowu moje królewny Moja waga też mnie cieszy bo narazie (odpukać) tylko 3,5 kg do przodu. Przed ciążą miłam lekką nadwage, więc taki przyrost jest w normie. Martwi mnie tylko jedno, jak u Was z wynikami leukocytów? U mnie od początku ciąży systematycznie rośnie. 2 razy miałam robione CRP i wyniki ujemne. Teraz wynik 17.6. Czuje sie dobrze, ząbki zdrowe więc nie wiem co sie może dziać. A może taki wynik jest normalny w ciąży? Pytałam też lekarza na ostatniej wizycie kiedy mnie chce położyć do szpitala. Powiedział, że książkowo to w 32tc a najpóźniej w 34, czyli u mnie gdzieś w połowie maja (termin 26 czerwiec). Woli mnie mieć pod kontrolą a ja tak nienawidze szpitali. Pozdrawiam wszystkie mamusie, ubieram sie ide na mały spacerek bo pogoda za oknem cudna Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 29 tydz - po wizycie 10.03.08, 10:14 No i po wyczekiwanej wizycie. I niby nie powinnam sie stresować bo wyniki są w porządku ale szyjka sie skróciła, i to wg mnie bardzo, jeszcze miesiąc temu 52 mm a teraz tylko 39! niby do bezpiecznej granicy do 36 mm jeszcze, jeszcze ale ja wpadam w panike. Wcześniej skurcze były baaaardzo rzadko, jak przesadziłam z ruchem, a teraz od piątku non stop czuje że powinnam być na nospie. wole sie w ogóle nie ruszać. Lekarz powiedział że wyczynem jest donosić ciąże bliźniaczą wiec powinnam teraz na siebie uważać, najlepiej leżeć, odpoczywać, leżeć i odpoczywać. Ja chyba zwariuje. Jeszcze prawie nic nie gotowe myślałam że do 34 tyg jeszcze jakoś to będzie... Kolejna wizyta za miesiąc, a lekarz powiedział że gdyby coś to wzywać karetkę i jechać na karową albo kasprzaka... Normalnie płakać mi sie chce jak sobie pomyśle... Od wizyty minęły trzy dni, a mnie zaczęły bolec plecy, brzuch, myślę w kółko o tym czy nie krwawie, czy dzieci sie ruszają z taką sama intensywoscią... Wpadam w paranoje. Dzieciacki ważą 1175 i 1150 gr. Nie wiem ile mierzą, ale lekarz powiedział że wszystko w porządku i na kolejnej wizycie będziemy robić badania przepływowe... Wiec czekam... będę próbowała wytrwać leżąc. Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: 29 tydz - po wizycie 10.03.08, 18:12 wytrzymamy dziewczyny, nogi zacisnac , glebokie wdechy i wydechy oraz nie zapomnijcie o cwiczeniu dolnych miesni .... podobno pomaga.. zmniejsza sie stopien popuszczania moczu a przy skurczach moze tez jakas pozytywna role odgrywa, do uslyszenia ps. wasze dzieciaczki tez tak rozrabiaja? bo moje to niesamowicie ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: 29 tydz - po wizycie 10.03.08, 22:49 Foczka mam identyczne obawy jak Ty. Też mi się szyjka skróciła i też wpadam ostatnio w paranoje. Też nie chcę na długo wylądować w szpitalu ze względu na synka. I milion spraw jeszcze nie załatwionych, ech... Odpowiedz Link Zgłoś
kulek_3 Re: 29 tydz - po wizycie 11.03.08, 19:21 Witajci dziewczyny napiszcie czy już jesteście po badaniu z glukozą (tej krzywej cukrowej)? Napiszcze jaka jest norma i ile miałyście? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olap_81 Re: 29 tydz - po wizycie 12.03.08, 10:20 No cześć. Badanie już przetrwałam...wynik 76,7 przed i 100,6 godz. po podaniu 50 g glukozy. Normy podane na moim wyniku to min 65.0 i max 115,0 czyli sie mieszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
pierwiosnka1dwa Re: 29 tydz - po wizycie 12.03.08, 14:08 Witam Niestety 87,2 na czczo i 177,8 po godzinie. Musze chodzic do poradni diabetologicznej do konca ciazy. Mam diete i przez 2 tygodnie schudlam 3 kg. Mam nadzieje, ze z maluszkami wszystko ok. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kulek_3 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 13.03.08, 12:32 witam piękne mamusie wczoraj wizyta i wielka radość- 27 tydz. maluchy (Ignacy i Leonek) ważą 1141 i 1114, chyba nieźle Szyjka domknięta, badania dobre, zwłaszcz ta glukoza. Chcialabym tak do końca, więc teraz będę jeszcze więcej leżakować. Mam jeszcze tylko ciągle dylemat jaki wózek A co u was? Jak samopoczucie? Napiszcie.. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ulcia-32 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 18.03.08, 16:00 Kochane Mamy bliźniaków. Wpisuję się rzadko ale śledzę na bieżąco Wasze wpisy..... a tu od paru dni cisza) Poszłyście już rodzić czy tak jak ja cierpicie męki - nieprzespane noce, bóle brzucha i pleców - brak ochoty na cokolwiek. Jestem w 33tc i już chciałabym żeby się skończyła... ale dzieci za małe. Napiszcie co u Was. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
pierwiosnka1dwa Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 18.03.08, 19:06 Witam Dzis bylam u lekarza. 27 tc, maluchy rosna jeden wazy 987 a drugi 1230. Ponoc duzo jak na ten wiek ciazy. Poza bolacym rano brzuchem i opuchlizna wszystko ok. Trzymam sie diety ale na szczescie nie ma ona wplywu na maluchy. Mam nadzieje, ze bede sie dobrze czula do konca i ze maluchy zostana w brzuchu jak najdluzej. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 19.03.08, 11:48 Ja ostatnio coraz mniej tu zaglądam bo juz nie umiem wysiedzieć przed kompem. Boli mnie cały czas brzuch, kłuje na dole, plecy w sumie jeszcze nie dokuczają, ale np. wczoraj miałam taki potworny ból krocza, że chodzić nie umiałam, jak jakiś paralityk. Koszmar. Mam też zwiększone upławy i jutro ide do lekarza to sprawdzić bo zaczynam się niepokoić. Do tego mój syn znów chory więc nie mam szans na odpoczynek i do tego mnie zaraził i się męczę z mega katarem. To sobie ponarzekałam Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia2611 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 18.03.08, 20:43 Witam serdecznie.Jesli mnie przyjmiecie to chciałabym do was dołaczyc.Tp mam na 13 czerwca,bliznieta dwujajowe i według usg 3d parka Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 19.03.08, 11:50 Witaj Sylwia! Ja tez mam dwujajową parkę Rozgość sie i pisz z nami Odpowiedz Link Zgłoś
kulek_3 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 19.03.08, 12:16 witajcie Dziewczyny, widzę,że nasze komentarze stają się mało optymistyczne- najgorsze,że już lepiej nie będzie nawet nam się pisać nie chce, no bo co tu same narzekania. A do tego dochodzi jakaś taka niecierpliwość ze środka, że już chciałoby się koniec.... Chyba nawetjuż nie straszne te obowiązki czekające nas po urodzeniu bliźniakówżeby tylko pozbyć się już tego ciękiego brzucha, wszystkich boleści, no i tej niemocy- spadku formy. Dziewczyny czy mam trochę racji??? U mnie od jakiegoś tygodnia doszły jeszcze te okropne skurcze łydek, bardzo boję sie ich w nocy! Masakra! Napiszcie jak sobie z nimi radzicie? Z boku na bok odwracam się z wielkim trudem, upławy też mnie już męczą i postanowiłam na dzień zakładać podpaski, bo z cienkimi wkładkami już nie wyrabiam. Ale głowy do góry jakoś to przetrwamy dla dobra naszych małych skarbów Pozdrawiam, piszcie jednak częściej będzie nam razem raźniej!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pierwiosnka1dwa Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 19.03.08, 19:55 Witam Jesli chodzi o zwiekszone uplawy to tez je mam. Lekarz przespisal mi jakies lekarstwo dopochwowe ale jeszcze go nie wykupilam Jesli chodzi o skurcze lydek to najlepiej (przynajmniej mi pomaga) kupic magnez w tabletkach do rozpuszczania w wodzie i pic przed snem. Najpierw czesciej pozniej mozna raz na 2-3 dni. Lekarz powiedzial, ze to bezpieczne i nie ma sie co bac. Ponoc mozna tez lezac zlapac sie za palce u nog i naciagac (troche trudne) ale mnie tabletki w zupelnosci wystarczaja. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kulek_3 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 21.03.08, 09:10 WESOŁYCH ŚWIĄT Miłe Mamusie!!!!!! I bądźmy w kontakcie Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 21.03.08, 14:21 Życzę wszystkim mamom cudownych, radosnych Świąt!!! Ja już pewnie się więcej nie odezwę, a jak juz to może raz czy dwa. Wypraa do kafejki to dal mnie jak wyprawa na księżyc. jestem po tygodniowym pobycie w szpitalu i generlanie powinnam leżec i odpoczywać. Zaczęłam 34 tc...jest potwornie cięzko, do tego mam nadcisnienie, nogi jak balony...myślę, że musze jeszcze wytrzymac troszkę, ale może jak nie dam rady to za dwa , trzy tygdnie już będę z dziećmi!!! z jednej strony to szok, że juz tak blisko, a z drugiej czasem myślę, że to wieczność. W każym razie chyba od 36, 7 tc obowiazkowo do szpitala więc tak czy siak mam mało czasu, a musze jescze dokupic kosmetyki dla dzieci, pampersy, laktator. Plusem pobytu w szpitalu jest to, że wiem co musze na pewno zabrać, i że połozne są cudowne. Gdybym nie była przyjęta przed porodem planowo, to w momencie porodu mogłabym sie nie dostać, więc w zasadzie odliczam dni Trzymajcie się. W najgorszym wypadku odezwę się po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 21.03.08, 17:15 A ja wczoraj miałam znów takie dokładne usg, to 30tc i wszystko jest w porządku, wszystko pięknie się rozwija, aż miło było popatrzeć na moje bąbelki. I wszystkie niepokoje i boleści odeszły, humor poprawił mi się niesamowicie Dziewczynka ma niecałe 1300, a chłopiec 1500. Oboje odwrócili się główkami do dołu. A ruszają się jak szalone ps. Dziewczyny Wesołych Świąt! Odpowiedz Link Zgłoś
kulek_3 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 21.03.08, 20:45 trzymaj się i wytrzymaj jeszcze trochę Czekamy na jakieś wieści od Ciebie i jesteśmy z Tobą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olap_81 Przygotowania 25.03.08, 08:10 Wrzucam wiadomość jeszcze raz na koniec listy, żeby łatwiej było ją znależć Witajcie dziewczyny. Jak samopoczucie po świątach? Mnie strasznie męczy takie siedzenie w domu a pogoda taka, że na spacerek to nie chce sie wychodzić. Ale do rzeczy. Aktualnie jestem w 27 tc i dołanczqam sie do narzekań. Brzuszek boli, nie wiadomo czy leżeć, czy stać czy siedzieć...dzieciaczki wiercą sie aż miło tylko dlaczego tak boleśnie. No i nieprzespane noce. Nie pamietam kiedy ostatnio spałam dłużej niż 3 godz. Norma to po 1,5 godz. a potem spacerek albo siku albo pić i tak całą noc. Co do pytania kiedy lekarze kłądą do szpitala to mój chce mine położyć w 32 najpóźniej w 34 tc czyli gdzieś w połowie maja. Nie wiem jaki jest stan szyjki ale dowiem sie tego na wizycie w przyszłym tyg. W każdym bądź razie leżenie w szpitalu tak wcześnie mi sie nie uśmiecha bo jeszcze dużo do zrobienia zostało. I tu moje pytania. Bo o ile ubranek dla małych mam już dużo to ciągle zastanawiam sie nad wyborem po 1. proszku w którym trzeba to uprać. Jedni polecają Lovele inni Jelpa. A może jeszcze jakiś inny? 2. wybór butelek. Też jakiej firmy? Do tego podgrzewacz i sterylizator. 3. Laktator. Macie już jakiś kupiony? 4. Kosmetyki dla maluszków. cały kpl od jednego porducenta, czy od różnych? 5. co jeszcze kupujecie? Będe wdzięczna za każdą odp. pozdrawiam i wytrwałości życze. Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: Przygotowania 25.03.08, 09:09 witajcie Swieta i po swietach...tu byly ladne biale i sloneczne... Dzisiaj mamy sniezne zamiecie...czyli bialo bialo i jeszcze raz bialo. Dobiegam do 33 tc, maluchy leza juz od dluzszego czasu glowkami w dol i to bardzo nisko, brzuch twardnieje mi prawie co dzien i w nocy tez ca 10 moze wiecej razy.Na ostatnim usg dlugosc szyjki byla prawie 4 cm, waga dzieci 1700 i 1900 g z kawalkiem (20.03). Lekarz "poprosil"mnie zebym jeszcze tak 3 tygodnie przetrzymala i mozemy maluchy witac ... wiec tu teraz mnie zastanawia dlaczego w polsce 32 34 tc klada was do szpitala az do rozwiazania? 37 tc blizniaczej to ciazy donoszona, czyli jak sie urodza do 2 tyg wczesniej to nic nie szkodzi , gdyz w ciazy pojedynczej tez tak jest. Albo... co wam mowia na ten temat lub co wy wiecie..? Odpowiedz Link Zgłoś
kulek_3 Re: Przygotowania 26.03.08, 11:53 Witajcie mamusie zaczęłam 30tc i nie będę się juz powtarzać, że wszystkie "znane" dolegliwości dopadają mnie przez cały dzień (a ostatnio także w nocy). Poza tym nadal wydaje mi się, że mam milion spraw jeszcze do załatwienia i chcę ze wszystkim zdążyć. Wczoraj np. kupiłam sobie klapki pod prysznic już do szpitala, bo nie wiem czy będę miec siłę jeszcze po sklepach chodzić. A jeszcze butki wiosenne dla mojego Kubusia...ufff nie dam rady (nawet schylić się w sklepie nie mogę!). Myślę sobie, jak to super, że większość rzeczy dla dzieciaczków można zamówić przez internet zdostawą do domku a jak u Was z tymi sprawami??????? Wszystko gotowe? Wrócę do wątku leżenia w szpitalu na długo przed terminem- dla mnie to jakiś koszmar. I naprawdę wspólczuję tym dziewczynom, ktore naprawdę muszą leżeć. Ale nadal nie rozumiem- czy lekarze tak dla zasady(pewności) kładą w 34tc? Na dniach mam wizytę u któregoś z lekarzy ze szpitala w którym powitam moje Dzieciaczki (niestety mój cudowny ginekolog-prowadzący tam nie pracuje)i zgodziłam się na ewentualny pobyt na dwa dni w celu wykonania dokładnych badań- oni to nazywają ocena dobrostanu ciąży. I mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i następna moja wizyta to już witanie dzieci będzie!!!!! Nie zostawię moich chłopaków samych z calym domem bo ja bym zwariowała w szpitalu i z nerwów urodziła szybciej... Piszcie coś na ten temat. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
nuria.1 Re: Przygotowania 26.03.08, 13:04 Jummymami, mi lekarz powiedział, że jemu już od studiów ( było to co prawda jakiś czas temu ) kładą do głowy, że w 28 tygodniu ciąży bliźniaczej macica osiąga rozmiary macicy w pojedynczej ciąży donoszonej i w każdej chwili może powiedzieć, że ma dosyć. Twierdzi, że skracania szyjki macicy się nie czuje i co z tego, że w gabinecie była piękna, jak następnego dnia może być już zgoła inaczej. Kiedy taka sytuacja ma miejsce w szpitalu, to jest się cały czas pod opieką i można "przekonać" dzieci, żeby jeszcze trochę poczekały, natomiast gdy dzieje się to w domu, to dziewczyna przyjeżdża już na poród. Twierdzi też, że ciężko jest zmobilizować kobietę do leżenia w domu, nawet jest taka konieczność, bo zawsze jest coś do zrobienia, posprzątania, przygotowania, ugotowania, wyprania ... Mój gin boi się, nie tyle o to co stanie się w 33, 34 tc, ale pomiędzy 28 a 32 tc, kiedy dzidziusie są jeszcze bardzo małe. Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami nuria 26.03.08, 13:27 dzieki serdeczne...sama na to bym nie wpadla, mieszkam w niemczech wiec na nastepnej wizycie zapytam sie mojego gin ciekawa jestem co on mi odpowie...choc on sam jest z czech hehe Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami hallo co z wami juz rozsypalyscie sie??? 31.03.08, 09:26 Dziewczyny jak sie czujecie ...? a maluchy ? zadna tu nie pisze... macie nowe terminy ? ile waza wasze maluchy ..piszcie teskno tak bez towarzystwa Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: hallo co z wami juz rozsypalyscie sie??? 31.03.08, 12:19 ja nic nie pisze chodz w zasadzie jestem na forum kilka razy dziennie. mieliśmy mase rzeczy do załatwiania, mnóstwo problemów i łażenia... niestety przez to obniżył mi sie brzuszek, no i lekarz powiedział ze teraz to juz tylko lezenie i odpoczywanie, zadnych spacerów i takich tam. we czwatrek kolejna wizyta wiec leze i czekam a ze w naszej brzuchatkowej sytuacji naprawde ciezko nie łazić - jest tyle rzeczy do kupienia, obejrzenia i skończenia przed porodem, to czasami wyskakujemy gdzieś do sklepu kompletować wyprawki itp a wczoraj skończyliśmy urządzać pokoik dla maluchów - jeszcze tylko materacyki, posciel i bedzie gotowe Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: hallo co z wami juz rozsypalyscie sie??? 31.03.08, 12:51 no to jak u mnie, mam juz prawie wszystko, lozeczko zlozy m jak bede w klinice bo narazie nie chcemy zaby nam tak stalo puste ... a i musze zamowic komplet do przewijania z wanienka taki co mozna zamontowac do wanny i to by bylo na tyle, lezec musze tez, jestesmy w 34tc i w czwartek tez mam kolejna kontrole ale na ostatniej w piatek(z powodu skurczy) gin zbadal i wszystko gralo, glowki obie sa w dole chlopczyk wazy ponad 2300 dziewczynka ponad 2100 mamy wytrzymac tak przynajmniej do 35tc gin stwierdzil ale jak damy rade to i dluzej jeszcze lepiej.. trzymaj sie foczlka i oszczedzaj sie!!! z dzidziami tez idzie jeszcze cos dokupic wiec nie przeginaj ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: hallo co z wami juz rozsypalyscie sie??? 31.03.08, 23:15 Oj u mnie z tym leżeniem też problem bo jeszcze wielu rzeczy nie mam, a i przy starszaku jest mnóstwo roboty, a on ostatnio się straszny cycek zrobił i nie odstępuje mnie na krok. Lekarz kazał się oszczędzać bo szyjka się skraca i brzuch też mam nisko. Pod koniec tygodnia też mam wizytę, ciekawe jak będzie bo cały czas ostatnio brzuch mnie boli i kłuje i jakieś wieksze upławy, ech. Ostatnio lekarz powiedział, że w 36tc (pod koniec)chce mnie pokroić, o ile wcześniej nic się nie wydarzy. Więc jeszcze zostało mi 5tygodni Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: hallo co z wami juz rozsypalyscie sie??? 31.03.08, 23:49 jak to pokroic? twoja malenstwa jak pamieatam leza glowkami w dol..? to jak nie sn u ciebie ? Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: hallo co z wami juz rozsypalyscie sie??? 01.04.08, 13:34 Tak leżą główkami w dół, ale w związku z problemami z poprzedniego porodu i ja i lekarz woli zrobic cesarke dla bezpieczeństwa dzieci. Nie chcę juz ryzykowac, wystarczająco juz przeszłam z pierwszym dzieckiem. Teraz chcę, żeby moim dzieciom nic nie było, żeby mogły bezpiecznie przyjść na świat. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Jummymami 02.04.08, 13:33 Gdzies tam u góry się wpisała? Terminu sama nie wyznaczam, lekarz mi ostatnio mówił, że chce aby było to koniec 36tc czyli u mnie wypada to dokładnie w długi weekend majowy więc pewnie poczeka do ok. 5maja, a generalnie termin mam na 1czerwca. Oby wcześniej sie nic nie działo. Wczoraj miałam małego stresa bo miałam jakies brunatne plamienia, ale lekarz stwierdził, że to może być od tabletek dopochwowych (bo i mnie dopadła infekcja), odstawiłam i jest lepiej. Jutro i tak ide na wizytę się upewnić czy wszystko w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: Jummymami 02.04.08, 15:47 jutro tez ide na wizyte, a co do infekcji to niezawsze gin zaleca brac czopki lub tam inne wynalazki, chyba ze jest cos powaznego to wtedy, dobry jest tez na niektore infecje joghurt naturalny..zamiasz czopka co do terminu to tu moge sobie wybrac jak by byla cc a i w Polsce tez podobno.. tak pisaly co niektore laski na forum..dziwie sie ze to nie w twoim przypadku... tak to poza tym zauwazylam ze twoje pociechy nabieraja na wadze jak moje hehehe zycze ci na jutro samych dobrych wiadomosci no i zdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: Jummymami 03.04.08, 14:04 ja też dziś wybieram sie do doktora, i jestem trochę spokojniejsza bo wczoraj tuz po szkole rodzenia poszliśmy zrobić zapis ktg - jak sie okazało na szczęście tylko panikowałam, bo nie czułam ruchów michałka od niedzieli. dajcie znać jak u was po badaniach Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly coraz bliżej końca 03.04.08, 14:49 Hej dziewczyny. dawno mnie nie było, ale widzę że u wszystkich ostre przygotowania do końca .... ja 14 kwietnia ide do szpitala i pewnie około 23 zrobia micc. Chłopiec sie nie odwrócił i blokuje wyjście. Sa bardzo małe, teraz w 34 tc, maja 1500 i 1800 gram, ale podobno nie ma obaw do niepokoju. chcociaz jak czytam, że Wasze takie duże to zaczynam sie martwić.... W każdym razie raczej nie doczekam do maja i juz w kwietniu rodzinka nam sie powiększy... Tez się zasatanawiam nad laktatorem i chyba kupie Medeli Mini electric... Pozdrawiam wszystkie trzymajcie się dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: coraz bliżej końca 03.04.08, 20:13 witajcie !!! u mnie bylo tak..podlaczyli mnie do ctg albo ktg po polsku i byly wyraznie skurcze mniejsze i co jakis czas wieksze a wiec nié bylo jak ostatnio linii prostej, o cud szyjka ma 3 cm.. mam nastepny termin za tydzien jak wytrzymamy..i mam sie zastanowic nad cc czy sn bo moge wybrac. dzidzia wazy ponad 2300 i dzidzius 2500 g super !!! przytylam 12 kg do tej pory. jest mi juz ciezko i te ostatnie dwa dni lacznie z ostatnia nocka byly strasznie meczace, skurcze daly mi popalic, mam nadzieje ze sie uspokoi i dzisiejsza noc bedzie przespana czego i wam zycze buzka Odpowiedz Link Zgłoś
gabi171 Re: 34tc 04.04.08, 09:17 hej Dziewczyny, ja mam termin na 13 czerwca. wpisalam sie na poczatku watku, ale pozniej tylko Was podczytywalam. musze przyznac, ze czuje sie juz tak sobie, brzuch mi strasznie twardnieje. trzy dni temu tak jakos sie w lozku usadowilam i nie moge z niego wyjsc. a i tak wieczorem brzuch twardy, ze az obrocic sie nie idzie. przytylam 13 kg. na usg w 28 tc dzieci mially po 1500g. teraz wizyta za tydzien. lekarz nie mowi nic o tym brzuchu, tylko wypoczywac. ale jak tu lezec dwa miesiace? troche ciuszkow nakupilam na allegro, na serio swietne sa niektore i prawie jak nowe. no moze troche to male niedomowienie- w zasadzie sie nimi zawalilam i teraz tylko wyprac i wyprasowac. no i pokoj urzadzic, lozeczko i komode kupic. chcialam to wszystko tez zostawic na pozniej, ale chyba trzeba przyspieszyc. pozdrawiam wszystkie mamusie przyszle i obecne. Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: dziś zaczynam 34 tc 04.04.08, 10:31 cześć, po wczorajszej wizycie u doktora troche dobrych wieści i troszke kiepskich - dzieciaki dobrze się rozwijają, przepływy są dobre, rosną - ale nie ważyliśmy i nie mierzylismy ich, podobno są spore, no i własnie miedzy innymi dlatego i dlatego że mój brzuszek jest duuuuzy niestety nie mam szans na sn. no i czeka mnie cc. Nastepna wizyta za 3 tyg, szyjka 33 mm czyli w normie ale zapobiegawczo nospa - nospa - nospa. no i mam leżeć, zakaz sprzątania, gotowania, czegokolwiek, mam prawo TYLKO siusiu i leżeć. Nie wiem jak to zniosę... ale gin powiedział ze albo w domu, albo położy mnie do szpitala, a tam juz zadbają żebym leżała no to wracam pod kołderkę pozdrawiam wszystkie bliźniacze mamy Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: dziś zaczynam 34 tc 04.04.08, 10:38 no to ciesze sie foczka !!! oby tak dalej u ciebie!! oszczedzaj sie , musimy wytrzymac pzynajmniej do 36 tc buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
mama_miko Re: dziś zaczynam 34 tc 04.04.08, 11:05 czesc dziewczyny ja Was ciagle podczytuję, a teraz Was pocieszę, że na pewno dotrzymacie U mnie biegnie 33 tc, od 3 tygodni chodzę z 1,5 cm rozwarciem (z moim synkiem, przechodzilam z 2 cm rozwarciem od 36 tc do 40; wazyl 4200 g), moje dzieciaczki mają po 2 i pol kilo kazde, ulozenie miednicowe, pchają mi na szyjkę okropnie. Najpierw lezaly w pozycji"69", potem glowkami w dół, a ostatnio sie przekrecily glowkami do gory. Pierwsze dziecko rodzilam naturalnie, a teraz bedzie cc. Strasznie mi ciezko, brzuchol mam od wczoraj coraz nizej, ale psychicznie jestem usmiechnieta. Blagam tylko by byly zdrowe. pozdrowienia sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 u mnie końcówka 32tc 04.04.08, 13:52 Fajnie dziewczyny, że się odzywacie bo pewnie niedługo sie wszystkie posypiemy Ale życze każdej donoszenia przynajmniej do tego 36tc. Moja szyjka lekko się skraca, ale jeszcze na tyle w normie, że nie muszę non stop leżeć, rozwarcia nie mam, ale za to całe sine krocze - tak maluchy napierają. Tez mam nisko brzuch i wszyscy mi na to zwracają uwagę. Miewam lekkie skurcze, ale tylko kilka na dzień. Generalnie nie musze brać żadnych leków, sama czasem łykne nospe jak już nie umiem wytrzymać. Zaczyna byc potwornie ciężko, noce coraz bardziej bezsenne. Oby tylko donosić. U lekarza wszystko ok, dzieciaki dobrze sie rozwijają, rosną i ostro brykają Kolejna wizyta za dwa tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
olap_81 po wizycie w 28 tyg 04.04.08, 15:30 Witam. Ja "posypie sie" chyba najpóźniej bo mam termin na 26 czerwca. Dziewczyny mają po ok.1.5 kg każda i leżą w pozycji 69. Ponieważ to moja pierwsza ciąża lekarz skwitował to krótko: cięcie. Mam pytanko do mamykubusia...kiedy sie obróciły ostani raz Twoje maluchy? Zdecydowałaś sie rodzić na trójce w TG bo jak tak to mamy szanse sie tam spotkac bo mnie chce lekarz położyć w 32 najpóźniej w 34 tyg a u mnie to wypada w połowie maja. Nie wiem jeszcze czy nie trafie tam wcześniej bo zaczęło mi skakać ciśnienie, leukocyty już 100% ponad dopuszczalną norme no i zaczynam puchnać ;/ w ciagu miesiąca 8kg do przodu z czego tylko 1 kg poszło na dzeciaczki. do tej pory było średnio 1.5 kg na miesiąc, więc coś sie niedobrego dzieje. Obrączke już nosze na łańsuszku a by założyć skarpetki to musze sie namęczyć. Spróbuje ograniczyć do minimum sól no i leżeć jak najwięcej z nogami do góry. No ale ja tu spokojnie leżeć jak tyle jeszcze do zrobienia. Jedyne co pociesza to że szyjka utrzymana. Pozdrawiam wszyskie mamusie. Udanych, szybkich porodów. Odpowiedz Link Zgłoś
katrin364 początek 31tc 05.04.08, 10:14 Witajcie mamy dubeltowe Daaaawno Was nie czytałam,ani tu nie pisałam.....Od 28 lutego -to był 26tc leżę w szpitalu.Na rutynowej wizycie okazało sie że szyjka skróciła mi się do 16mm i odrazu szpital.Jestem tu juz pełne 5 tygodni.Na poczaku dostawałam codziennie magnez w kroplówkach,zrobiono mi posiew z którego wyszło że mam bakterię GBS,która powoduje przedwczesny poród i niewykryta jest bardzo niebezpieczna ,wrecz nawet śmiertelna dla dziecka.Podano mi antybiotyk.Szyjka prawdopodobnie też mi się od niej skróciła,dr stwierdził że to był"ostatni dzwonek" bo mogłam w tym 26tc urodzić...... Na szczęście szyjka się nie skraca już bardziej (tfu,tfu..odpukac),dzieciaczki ładnie rosną i Szymon ma na 30tc 1650g,a Martyna 1430g.Jedno co mnie niepokoi to to że dr stwierdził u Szymona powiększoną nerke.tzn jest ona na granicy normy,ale nalezy monitorowac i po urodzeniu odrazu usg nerek. Do niedawna maluchy były ułożone główkowo i dr mówił że jak tak zostanie to będziemy rodzić SN,jednak na usg w środe okazało się że Szymon się odwrócił i jest teraz w położeniu miednicowym.To może się jednak jeszcze zmienić.Leżała ze mną mama blixniaków,które się odwróciły z pozycji główkowej w miednicową w 35tc..... Ogólnie czuję się średnio...zaczęły mnie boleć pachwiny i spojenie łonowe - to jest spowodowane tym że Martyna się tak nisko ułożyła i coraz bardziej naciska i rozpycha...Coraz trudniej mi się przekręcac z boku na bok i wstawac z łóżka.Brzuszek duży i swędzi.Pod wieczór pobolewa w krzyżu i nieraz w podbrzuszu....Leżeć w szpitalu będę napewno do końca 32tc i jak nic z szyjką nie będzie się działo to moze na kilka dni puszczą nas do domu.Oby jak najdłużej w trzypaku. Pozdrawiam was wszystkie i trzymam mocno kciuki za was i maluszki Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 olap 05.04.08, 15:38 Moje maluchy były w pozycji 69, ale w 30tc chłopiec się przekręcił i oboje są główkami do dołu. Ciekawe czy już tak zostanie? Nie będę rodzić na trójce, bo bałabym się o dzieci, przecież oddział noworodkowy to jakiś koszmar! Będę rodzić w Katowicach w szpitalu klinicznym na Ligocie. Jestem już umówiona wstępnie z lekarzem na koniec 36tc na CC. Oby do tego czasu nic nie wyskoczyło, muszę dotrzymać choć już czasem ledwo zipię Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami katrin !! 05.04.08, 16:33 zycze powodzenia i wytrzymalosci ..oby do szczesliwego konca buzka dla maluchow Odpowiedz Link Zgłoś
adzienia kurka_mam niestety cukrzycę ciążową :( 05.04.08, 20:12 Dziewczyny, jestem w 28 tc i dzisiaj odebrałam wynik testu obciążenia glukozą 50 g po 1 h - no i szok!!!! - norma 140 a ja mam 189!!! Robiłyście to badanie??Strasznie się martwię, że odkryłam tą cukrzycę za późno i że dzieciakom coś się mogło w tym czasie stać. Do tej pory czułam się bardzo dobrze i byłam dumna, że moje chłopaki rosną takie duże - a tu się okazało, że powodem tego może być właśnie problem z cukrem.Mam wizytę w przyszły czwartek i do tej pory lekarz zalecił mi dietę i jeszcze jeden test - obciążenie 76 g glukozą po 2 h. No i jestem cała w nerwach... Odpowiedz Link Zgłoś
nuria.1 Re: kurka_mam niestety cukrzycę ciążową :( 05.04.08, 23:16 Wiem, że łatwo tak mówić, ale nerwy to nie jest najlepszy doradca. Test z 50g glukozy to test przesiewowy, który może być wykonywany, ale nie musi, ten z 75g glukozy jest bardziej miarodajny. Jeszcze tydzień temu byłam w podobnej sytuacji i też chodziłam po ścianach ze zdenerwowania, ale jakoś wyszło mi z głowy, że dzień przed testem, wieczorkiem, zjadłam sobie taki "prorodzinny" kawałek ciasta... Test z 75g glukozy wyszedł już dobrze. Nawet jeśli będzie coś nie tak, to nie bez przyczyny te testy wykonuje się pomiędzy 24 a 28 tc. Chodzi o to, że wtedy najczęściej cukrzyca może zacząć się rozwijać i że wtedy można zapobiec jej niekorzystnym skutkom dla dzieci. Zrób jak najszybciej test i idź z wynikiem do lekarza. Tak czy inaczej sytuacja będzie pod kontrolą. Trzymaj się ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: przygotowania c.d. 07.04.08, 13:58 dziewczyny! mam pytanie czy któraś z Was kupiła już wózek? rodzice i nie tylko straszą nas ze przed porodem nie powinno się kupować nic, no ale ciuszki mamy, pokoik gotowy, został nam tylko sprzęt - no i m.in. wózek. Jako że to bliźnięta, to wiadomo że czeka sie na niego dłużej, a nasz, już jest, no i chciałabym go odebrać teraz, tylko wszyscy mówią że tak się nie robi... a ja już jestem na finiszu, w zasadzie to w każdej chwili... oby nie ale... a jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_miko Re: przygotowania c.d. 07.04.08, 17:27 hej foczka my kupilismy wozek Mothercare www.mothercare.com/gp/product/B000T22RNC Zapowiada się jako swietny pojazd - jest lekki, skrętny, latwo mozna nim podjechac na kraweznik, siedzenia rozkladanie na plasko, dwa cieple spiworki w zestawie. Bylismy sklonni do kupna Peg Pereg jeden za drugim, ale przestraszyly nas opinie, ze bardzo ciezko wjezdza sie nim na krawezniki wlasnie. Wozek Mothercare sprowadzilismy z Anglii, przez sklep tej firmy. Czekalismy tydzien. Co do "strachów" rodzicow i innych to nie slyszalam, ze nie mozna nic kupowac przed porodem. Dobrym sposobem na takie obawy jest Twoje usmiechniete nastawienie, wielka wiara, ze wszystko bedzie dobrze i najwazniejsze: chyba kazda mama czuje wewnetrznie ze bedzie wsio w porzadku Czujesz tak wewnetrznie? Ze z Twoimi dzieciaczkami bedzie dobrze? Ja mam obawy - wielkie!!! ale czuje ze bedzie dobrze, takie mam mysli. Gdzies tam czuje mocno, ze bede szczesliwa jak je zobacze i mam wielka nadzieje, ze beda zdrowe. Na zdrowy rozsądek kupilam kilka spiochow, kaftanikow, czapeczki, wozek i kocyki, pieluchy newborn, a reszte mam po starszym synku. Siedze i czekam i gdzies tam w srodku czuje ze za dwa miesiace odetchne z ulgą, ze wszystko jest w porządalu i bede sie cieszyc do niebios: "jak dobrze, ze kupilam to wczesniej". Na 100 procent nie bedziesz miec czasu na bieganie po sklepach przez czas jakis - chyba ze liczysz na dobry gust meza i ze trafi w Twoje upodobania - jesli tak to zazdroszcze mezczyzny Bo mojemu musze pisac wielkim drukowanymi literami: 3 plasterki szynki gotowanej Sokołów, a i tak zadzwoni z komorki z jakimś pytaniem )) A co do postow wyzej - dziewczyny, ja nie mialam testu na glukoze, a obecnie biegnie mi 33 tydzien - teraz to juz chyba za pozno na to badanie? Jakie sa objawy cukrzycy? Moje dzieciaczki sa duze ponad 2 i pol kilo kazde, pierwszy synek tez byl wielki jak na wiek ciazy.... Odpowiedz Link Zgłoś
olap_81 Re: przygotowania c.d. 08.04.08, 11:21 Witam. Też słyszałam o tym, że wózka sie wcześniej nie kupuje, ale jest mały problem z tym, że w większości sklepów dostępne są tylko wózki dla jednago dziecka. Dla bliźniaków trzeba zamawiać miesiąc wcześniej a że najczęściej miesiąc wcześniej mamy leżą już w szpitalach lub w domu bo nie mają za dużo sił by biegać po sklepach to teraz jest moim zdaniem ostatni moment na wybór wózka. Ja już wózek wybrałam. Będzie Implast Spider. Nie mam go jeszcze w domu ale to kwestia kilku dni. Tak jak mama_miko wierze, że wszystko będzie dobrze i nie przejmuje sie gadaniem ludzi. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
nuria.1 Re: przygotowania c.d. 08.04.08, 12:22 Z tym niekupowaniem niczego do dnia porodu to tylko jakieś przesądy, nie można dać się zwariować. Ja nie wyobrażam sobie, żeby wszystkie zakupy dla dzieci robił mój mąż, rodzina i znajomi dopiero jak dzieci będą już na świecie. Z natury jestem osobą zorganizowaną i nie mogłabym spać po nocach wiedząc, że nic jeszcze nie gotowe i nie dość, że przyjście na świat dziecka przewraca świat do góry nogami ( a co dopiero dwójki), to jeszcze mam dokładać sobie stresu tym, że jestem zupełnie w proszku. Z resztą po porodzie, to chciałabym, żeby mąż był ze mną i z dziećmi, a nie rwał sobie właśnie włosy z głowy bo w sklepie nie ma akurat wybranych przez nas pościeli. Nam też wszyscy powtarzają, że kupowanie czegokolwiek przed rozwiązaniem przynosi pecha, ale ja jestem osobą wierzącą i wierzę i ufam Bogu, a nie jakimś głupim przesądom. Ale co do wózka, to mamy wybrany, ale to jest jedyna rzecz, która nie stoi jeszcze w domu. Znaleźliśmy sklep, w którym jest on w ciągłej sprzedaży i wstrzymujemy się z zakupem, bo szkoda, żeby jednak dość droga rzecz stała w domu i kisła nieużywana, wykorzystując okres gwarancyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: przygotowania c.d. 08.04.08, 13:53 Myśle dokładnie tak samo jak Nuria. Nie mogłabym zostawić zakupów komu innemu, jestem taka poukładana i zorganizowana, że wszystko musze mieć gotowe wczesniej inaczej sie stresuję. Właściwie brakuje mi kilku rzeczy, ale niedługo wybieram sie po nie i to już będzie wszystko. Wózek też mamy wybrany tylko czekamy z zamówieniem bo mają zmieniać kolorystykę i chcę sobie wybrać taki jaki mi się będzie najbardziej podobał. Ale to jest jedyna rzecz, którą można odebrać później albo jak już będe w szpitalu. A w zabobony nie wierzę bo to głupie Odpowiedz Link Zgłoś
pierwiosnka1dwa Re: przygotowania c.d. 08.04.08, 17:22 Zgadzam sie w zupelnosci z Nuria i z Mamakubusia9! Tez prawie wszystko mamy kupione a przynajmniej obejrzane, gdybym tak w razie czego nie mogla isc do sklepu i kupic to maz dokladnie wie co i jak ma wygladac. Wozek tez mamy wybrany, ale jeszcze nie zamawialismy, dopiero zrobimy to w maju ale juz wiemy jaki dokladnie chcemy lacznie z kolorem (z firmy Taco). Na wozek trzeba czekac 2 tygodnie wiec spokojnie maz moze go odebrac sam. Ciuszki dla dzieciakow mam juz poprane i prawie wyprasowane, posciel rowniez. Powoli kompletuje rzeczy, ktore beda przydatne w czasie pobytu w szpitalu, zeby pozniej nie robic wszystkiego "na wariata". Pozdrawiam podwojne mamuski Buzki Odpowiedz Link Zgłoś
dorota74123 Re: przygotowania c.d. do mamykubusia9 08.04.08, 18:02 Z tego co pamiętam z forum o wózkach zdecydowałaś się na wózek Jane Twin Two My również czekamy na nową kolorystykę.Wózków zstarej kolekcji sklepy już nie sprowadzają nie mają ich także w Krakowie u dystrybutora. Kiedy będziecie zamawiać wózek. Nam powiedzieli, że w połowie kwietnia wózki pojawią się w sklepach. Masz takie same informacje?? Boję się, że nie będzie ich na czas, chciałabym dzieciaczki przewieść w fotelikach POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Dorota 09.04.08, 22:30 No właśnie dziś dzwoniłam do sklepu w Gliwicach gdzie chcę zamówić wózek i pani powiedziała, że nowa kolorystyka już jest i można zamawiać. Niestety na stronie internetowej dystrybutora nie ma tej kolorystyki więc trzeba w sklepie pooglądać nowy katalog. W sobotę wybieramy się do tego sklepu już zamówić wózek bo też chcę dzieciaki przywieźć do domu w tych fotelikach. Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: przygotowania c.d. 10.04.08, 10:58 dzieki dziewczyny za wsparcie juz myslalam ze tylko ja sie tak tym przejmuje. u nas juz wszystko jest, zabieram sie niedlugo za pakowanie torby. doradzcie mi co zrobic z ciuszkami? poodcinałam metki, teraz musze je wyprac i chyba wyprasowac. czy prac je wszystkie razem czy tez dzielic jak nasze "dorosle" na kolory? a poszewki poscieli, przescieradełka, pieluchy tetrowe - tez prac i prasowac? jak Wy robicie? Odpowiedz Link Zgłoś
pierwiosnka1dwa Re: przygotowania c.d. 10.04.08, 12:48 Ja dzielilam na biale i kolorowe. Wiec musialam kupic dwa proszki Jelp do bialego i kolorow. Po wypraniu dawalam na dodatkowe plukanie. A teraz wszystko to prasuje. Pralam wszystko, zeby pozniej dzieci nie nabawily sie jakiegos uczulenia - tak mi powiedzialy inne mamy. A dzis bylam na usg. Maluchy rosna szybko i rowno. Maja 1702 g i 1713 g. Ciesze sie, ze wszystko ok. Mam jeszcze pytanko: czy slyszalyscie cos, zeby jak sie posklada lozeczka umyc je i wywietrzyc?? Pozdrawiamy podwojnie Odpowiedz Link Zgłoś
dorota74123 Re: Mamakubusia 10.04.08, 11:59 Dzięki na informacje Osobiście także będę dowiadywać się w sklepie, no i wreszcie zamówimy nowy pojazd dla naszych pociech Zostanie nam jeszcze kilka rzeczy do kupienia głównie kosmetyki pielęgnacyjne. Wczoraj zakupiłam proszek Lovela i już dziś zabieram się za ciuszki. Pozdrawim serdecznie Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
mk271 Re: witam!! 10.04.08, 13:45 Tak was sobie podczytuje i przypominam sobie siebie rok temu. termin miałam na czerwiec 2007 a urodzilam w maju. trzymam za was kciuki i za wasze malenstwa tez. ja oczywiscie wszystkie ciuszki oralam i prasowalam ( ale nie kupowalam i do tej pory nie kupuje osobnego proszku do bialego i kolorow bo wg mnie nie ma zadnej roznicy)z kosmetykow w szpitalu potrzebna byla tylko masc do pupy - innych lekarze nie kazali uzywac. oczywiscie trzeba sie zaopatrzyc w mase ubranek bo te schodzily mi jak woda. pozdrawiam was Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 14.04.08, 09:55 No i założycielka naszego wątku urodziła - GRATULACJE mamokubusia !! GRATULACJE !! zycze szybkiego powrotu do zdrówka i tego abyscie szybko wrocili do domciu. bedzie dobrze! A my sie jeszcze trzymajmy, im dłużej tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 15.04.08, 09:53 no trzymamy sie tylko jakas cisza u nas.... mi dobiegl 36tc, tydzien temu maly wazyl 2700, mala nie wiem bo lezy dosc nisko i bylo ciezko okreslic ale zawsze wazyla o 200 mniej,skurcze sa, bolesne ale jeszcze nieregularne... a jak u was? Odpowiedz Link Zgłoś
ulcia-32 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 15.04.08, 11:02 Witam Wpisywałam się sporadycznie ale cały czas czytałam wpisy. Mam szczęście powiadomić, że w 36 tc tj 10 kwietnia przez cc przyszły na świat dwie dziewczynki Martynka i Oliwia. Ciąża była ciężka i zagrożona ale teraz jest po wszystkim i jestem przeszczęśliwa. Życzę Wam drogie przyszłe mamy bliźniaków wszystkiego naj. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 15.04.08, 11:21 GRATULACJE !! Zdrówka dla mamusi i dzieciaczków Odpowiedz Link Zgłoś
nuria.1 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 15.04.08, 11:26 Też mnie niepokoiła ta cisza. Ja jestem w 31 tc. Samopoczucie ogólne jest rewelacyjne, ale mam skurcze co prawda bezbolesne, ale gin kazał uważać, więc uważam i chyba popadam w lekką paranoję. Trochę zazdroszczę Ci, że u Ciebie to już sama końcówka i że dzieci takie duże. Ja z rosnącym niepokojem patrzę na swój brzuch i zastanawiam się ile jeszcze może pomieścić ( według mojej subiektywnej oceny - już niewiele ). Chłopcy są kochani i łobuzują na całego, tak, że czasami mam wrażenie, że lada moment wyjdą górą. Gin już mi obiecał, że 28 kwietnia kładzie mnie na oddział, nawet gdybym miała najpiękniejszą szyjkę na świecie. Może to i dobrze, bo będę się czuła bezpiecznej. Gratulacje Ula, cudnie,że możesz już poprzytulać swoje dzidziusie. Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 15.04.08, 11:40 U nas dziś mija 34 tc. Skurcze? Ciężko powiedziec, czasem pobolewa mnie dół brzucha tak jak w trudne dni biore regularnie nospe wiec pewnie ona tamuje troche ból i skurcze, poza tym leze, cały czas leze, mimo ze wolała bym sie pokrzatac po domu. Fakt - jest juz bardzo ciezko, brzuszek jest ogrrrromny, lezec ciezko, siedziec tez. ale niedlugo czeka mnie podwójna nagroda Odpowiedz Link Zgłoś
olap_81 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 15.04.08, 13:33 Hej dziweczyny. Na początku gratulacje dla mamykubusia i dla uli Super, że Wasze maluszki już są z Wami na tym świecie. Ja zaczynam 30 tydz. Niby wszytsko oki...po magnezie nawet przesypiam pół nocy bo brzuszek sie już tak nie napina, ale zaczyna mi sie woda zbierać. Buzia już jak księżyc w pełni a na nogi wczodzą tylko kapcie i najbardziej rozchodzone półbuty. No i ciśnienie...najniżej 140/90 a tak "normalnie" to 150/100 przy dopegycie branym 3 razy dziennie. Jutro ide do lekarza...coś czuje że wyląduje w tym szpitalu wcześniej niż w miało być planowo między 32 a 34 tyg. Pozdrowienia dla wszystkich mamuś...trzymajcie sie jak najdłużej w trójpaku Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami olap 15.04.08, 15:26 nie wiem jak u ciebie z cisnieniem ale jest chyba troche wysokie , co gin na to? Odpowiedz Link Zgłoś
nuria.1 Olap 15.04.08, 17:03 Jak będziesz szła na wizytę, to zrób koniecznie badania moczu ( obecność białka w moczu) przy Twoich objawach to bardzo ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
olap_81 Re: Olap 15.04.08, 18:14 Dzięki za rade. Wiem, że brakuje tylko białka w moczu i zatrucie ciążowe na 100%. Narazie wyniki mam dobre ale dla pewności powtórze jutro. Co do ciśnienia to jest stanowczo za wysokie. Powinno być poniżej 140/90. Do końca 2 trymestru miałam średnio 130/80. Teraz tak podskoczyło i mimo leków nie chce spadać. Do tej pory martwiły mnie wyniki leukocytów bo były o 100% ponad norme. Jak u Was z wynikami? Mam nadzieje, że dobrze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: Olap 15.04.08, 22:35 nie pomoge wam z wynikami bo tu w Niemczech inaczej zapisuja ale wszystko jest ok i w normie, cisnienie tez choc podskoczylo troche ale w normie jak na koncowke 124/80 wczesniej 90/50 niskie 90/60 itd. co jeszcze zrobilam badania na niebezpieczna bakterie streptokokken i wyszlo negativ nie wiem jak w polsce ona sie nazywa ale jest niebezpieczna..krew ok, mocz ok badania prenetalne robilam 2 razy i ok wiec jak nic czekam na porod i mam nadzieje ze tu wszystko tez bedzie ok pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: Olap 16.04.08, 11:08 ja na badania wybieram sie w sobote, troche sie martwie bo od dwóch dni zaczelam puchnac, i to na maxa... nózki mam jak babulinka i nic nie pomaga, ani magnez, ani trzymanie w górze. ale jutro wizyta u gin wiec moze on cos poradzi Odpowiedz Link Zgłoś
olap_81 no to poleże sobie... 16.04.08, 13:24 Foczka...u mnie też sie tak zaczeło. Zrobiłam dziś badanie moczu, białka brak. Byłam u lekarza i szyjka utrzymana ale za względu na ciśnienie i to puchniecie dostałam...skierowanie do szpitala. Oczywiście nie musze pisać, że nie nastawiło mnie to pozytywnie, ale zdrowie dzieciaczków ważniejsze. A ja porycze dzień lub dwa i mi przejdzie. Mam nadzieje, że nie posiedze tam za tr 8 tyg, które mi zostały do porodu bo dostane nerwicy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: no to poleże sobie... 16.04.08, 14:44 olap przykro mi ale lepiej tak, bynajmniej bedziesz pod kontrola specjalistow...trzymam kciuki zeby wszystko bylo oki doki Odpowiedz Link Zgłoś
nuria.1 Re: no to poleże sobie... 16.04.08, 16:53 Ja wiem , że szpital to nie jest najweselsze miejsce pod słońcem, ale to nie jest taka tragedia. Mój gin od pierwszego USG, kiedy zobaczył dwójkę dzieci, przygotowuje mnie na to, że ostatnie tygodnie spędzę w szpitalu, więc może jestem oswojona z tą myślą, ale mój tata mówi, że 8 tygodni to i na mrowisku można wysiedzieć, a jest to rodzaj kapitału dla Twoich dzieci, bo będą pod kontrolą i urodzą się zdrowiutkie i rumiane. Ja przynajmniej staram się tak do tego podchodzić. Poza tym, teraz mam przykaz leżeć w domu i to jest chyba gorsze. Leżę i patrzę jak kurz osiada, cały dzień sama, a jak mąż przyjdzie, to jeszcze musi mnie obsługiwać. Delikatnie mówiąc jestem bardzo niezadowolona. Trzymaj się, czas do porodu zleci jak z bicza strzelił i wszystkie będziemy tęsknić za wylegiwaniem się. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katrin364 Re: no to poleże sobie...Ola 16.04.08, 18:16 Ola szpital jest naprawdę do przeżycia- ja już 7 tygodni leżę w szpitalu i każdy sie dziwi że robie to z uśmiechem na twarzy,ale ja wiem że to dla maluchów Także nie przejmuj się Co tam kilka tygodni do tych wspaniałych lat z dziećmi.Zresztą tu położne mówia,ze lepiej teraz poleżec te kilka tygodni z maluchami w brzuszku niż potem patrzeć tyle samo tygodni na dzieci w inkubatorach..... Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: no to poleże sobie...Ola 18.04.08, 07:42 i po wizycie u gina puchniecie nog, jak usłyszalam - przejdzie mi po porodzie tymczasem ograniczyc sól, i nogi do góry dzieciaczki zdrowe, dorodne - kasia ma juz bujna fryzurkę wazy 2250 a michaś 2050. musze wytrzymac jeszcze 2 tyg! co najmniej! i mam lezec jeszcze bardziej niz lezalam nie siadac, nie chodzic, tylko lezec. szyjka sie skrocila i jest juz na granicy bezpieczenstwa czuje sie wiiiiieeeelka, i ociezala, w zasadzie to spac bym mogla non stop. dziewczyny ale damy rade juz niedlugo i bedziemy z naszymi maluchami Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: no to poleże sobie...Ola 18.04.08, 12:45 foczka ktory to juz tc u ciebie? damy rade choc u mnie juz koncowka tak stwierdzi gin, leci 37tc a skurcze mam jak cholera tylko jeszcze nieregularne, jak bedziesz rodzic? Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: no to poleże sobie...Ola 18.04.08, 12:53 34 tc 4 dzien no i skurcze sa, male, ale sa ja bede miala cesarke z uwagi na duzy brzuszek no i to ze synek ulozyl sie miednicowo. mam skierowanie do szpitala ale nie wiem czy bedzie miejsce jak pojde... to co sie teraz dzieje w warszawie to masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami foczka 19.04.08, 10:35 wlasnie slyszalam i czytalam na innych forach, tragedia moja siostra rodzila cc na czerniakowskiej szpital orlowski i byla zadowolona... Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Bliźniaki maj/czerwiec 2008 21.04.08, 11:59 hej dziewczyny! jak sie czujecie? ja przyznam ze chyba mam kryzys mam jakiegos dola od kilku dni, fizycznie sile mam ale nie moge nic robic, musze lezec, wiec psychicznie zaczynam odchodzic od zmyslow. mam wyrzuty ze jestem juz teraz wyrodna matka bo zamiast chodowac spokojnie szkraby w brzuszku to krzatam sie po domu, wyciagam meza na zakupy, marza mi sie spacery... a jak leze to caaala puchne - dosłownie, juz nie tylko stopy czy nogi, cala, na brzuszku, na tylku, rece, na buzi... a jak sie pokrzatam po domu to potem skrecam sie z bolu bo mam skurcze... buu Odpowiedz Link Zgłoś
nuria.1 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 21.04.08, 12:25 Ja mam tak od dwóch tygodni - mam leżeć z przerwami na leżenie. Fizycznie - rewelacja. Nic mnie nie boli, nic mi nie puchnie, czuję się cudnie, ale psychicznie - tragedia. Dostaję głupoty. Tydzień wytrzymałam popisowo, w drugim przechodziłam kryzys, właśnie zaczynam trzeci tydzień "wylegiwania" dzieci i zobaczymy co przyniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota74123 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 21.04.08, 12:26 Witam serdecznie! Nie czuj się osamotniona. U mnie jest podobnie wczoraj myślałam że oszaleję z bólu (kręgosłup). Ze spacerami mam tak samo chęci wielkie a nogi odmawiają już posłuszeństwa. Cała jestem opuchnięta Od kilku tygodni jestem na fenoterolu. Kończymy właśnie 34 tydzień, dziewczynki 1900g i 2000g w położeniu główkowym i pośladkowym. Ciuszki wyprane, wózek zamówiony, powoli pakujemy torbę do porodu i kompletujemy resztę niezbędnych rzeczy. Piszcie który tydzień ciąży, jak duże dzieciaczki,jak samopoczucie,torby spakowane??? Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
katrin364 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 21.04.08, 20:54 Hej U nas zaczął się 33tc W poprzednim tygodniu Martyna i Szymon ważyły po prawie 1900g Torba dla maluchów spakowana i czeka w domu,a ja dalej leżę w szpitalu razem ze swoją torbą do porodu(już 8.tydzień) Z dolegliwości to ból w pachwinach i kroczu-Martyna jest tak nisko,że uciska.....ciężko zejść z łóżka,czy przekręcić się z boku na bok..... Ale co tam,wszystko idzie przeżyć oby tylko dzieciaczki chciały posiedzieć w brzuszku jak najdłużej Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 22.04.08, 10:29 pakowanie torby odkładam na jak najpozniej jak by to mialo jakies znaczenie dzieciaczki w 34 tc 3 d (w poprzedni czwartek) wazyly po 2200 i 2050 - teraz pewnie o 100 gr wiecej wiec chyba statystycznie wszystko ok Odpowiedz Link Zgłoś
joannahk Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 23.04.08, 19:20 Witajcie! szmat czasu mnie nie było, tak byłam zajęta przygotowaniami i zakupami i dobrze się stało, że wszystko praktycznie a(poza wózkiem) jest już przygotowane i kupione, jeszcze tylko pranie i prasowanie, ale tu już na szczęście pomoże Mama! Bo u nas... Nie za różowo... Zaczęły się skurcze i to dosyć mocne... Zawsze się zastanwiałam czy będę wiedzieć, że to jest właśnie to, ale wierzcie mi to się jednak wie... i czuje... Na razie nie są zbyt regularne, ale silne i jak to powiedziała pani doktor żarty się skończyły... Od dziś przykaz leżenia i oprócz połowy apteki, którą łykam dodatkowo relanium 5 - 2x dziennie, no i w poniedziałek wizyta i sprawdzenie czy aby przypadkiem rozwarcie (ostanio był 1 cm) nie powiększa się... Proszę trzymajcie mocno kciuki, żeby to jeszcze nie było to.... Musimy wytrzymać w trójpaku jeszcze 2 tygodnie!!! To tak niewiele zarazem a jednocześnie tak dłuuugo... jeszcze troszkę, tylko troszkę... Martwię się... Odpowiedz Link Zgłoś
nuria.1 Z innej beczki 26.04.08, 20:26 Powiem Wam, że nasłuchałam się różnych komentarzy od ludzi, kiedy dowiadują się ,że będziemy mieć bliźniaki, jedne są bardziej, a inne mniej sympatyczne, ale ostatnio usłyszałam, a właściwie mój mąż usłyszał cudny. Spotkał się ze swoją znajomą, która jest dość bezpośrednią osobą, no i ona mówi: Brzuszka ostatnio dostałeś, tak "ztatusiałeś, na co mój ślubny nie omieszkał się pochwalić: No bo ja niedługo zostanę tatusiem bliźniaków, a Pani na to: No to pięknie, a nie lepiej było zrobić jednego dużego niż pęczek małych? Komentarz w wydźwięku może mało sympatyczny, ale ja uśmiałam się jak norka. Odpowiedz Link Zgłoś
aga-g76 31.03 urodziłam w 31 tygodniu 27.04.08, 09:48 Niestety nie udało mi się donosić dzieciaków dłużej...w 31 tyg odeszły wody ( całe szczęście leżałam już na patologii) Dziewczynka 1740, chłopiec 1770. Oddychały samodzielnie, bo w 26 tyg dostałam sterydy na rozwój płuc. W szpitalu 21 dni. Dzieciaki wyszły 21.04. Niestety nie zdążyliśmy się sobą nacieszyć, córcia zachorowała i znowu jest w szpitalu na OIOMIe. Czekamy na wyniki badań, prwdopodobnie jakaś infekcja bakteryjna. Wczoraj przetoczyli jej krew i zobaczymy dziś jak się będzie czuła. Jeszcze u niej nie byłam, bo ktoś musi się zajmować synem. Nie wiem czy się odważę do niej pojechać....Nie mam siły i odwagi patrzeć jak się męczy... Dbajcie o siebie i trzymajcie dzieciaki jak najdłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: 31.03 urodziłam w 31 tygodniu 28.04.08, 10:58 Po pierwsze GRATULACJE i trzymam kciuki zeby z mala bylo wszystko w porzadku i na pewno bedzie! Trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
nuria.1 Re: 31.03 urodziłam w 31 tygodniu 28.04.08, 22:07 Gratuluję dzieciaczków i trzymam kciuki, żebyście jak najszybciej byli w komplecie w domku. Co do mnie, to się żegnam, bo od jutra rezyduję na patologii, cóż niektórzy niektórzy długi weekend spędzają na Mazurach, inni na Karaibach, a ja na patologii.Co kto lubi. Odezwę się po rozwiązaniu, trzymajcie kciuki, żebym jeszcze trochę wytrzymała. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Aga-g76 28.04.08, 22:47 Gratulacje! Życzę siły przede wszystkim, dasz radę podołać bo my kobiety, matki jesteśmy najsilniejsze! Wiem coś o tym bo ja urodziłam 11.04 w 32tc i też okropnie to wszystko przeżywam, te moje biedne kruszynki (1600 i 1800) tak się męczą w tych inkubatorkach, a mnie się płakać chce. Dojeżdżam do nich codziennie 40km z pokarmem no i żeby z nimi troszkę pobyć. Ciężko bardzo patrzeć na takie bezbronne, cierpiące maleństwa. To jest koszmar, ale jakoś trzeba dla nich to wytrzymać. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
jadwa11 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 28.04.08, 09:09 hej ja bede mama 8 czerwca,bardzo boje sie porodu wiem ze bedzie corkic ai synek pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 podwójne majówki z Warszawy :) 28.04.08, 14:37 jeszcze chyba nie zadawałam tego pytania tutaj czy sa mamy z Warszawy i okolic ktore spodziewaja sie maluchów w maju - czerwcu ? pytam, bo strasznie sie martwie tym co dzieje sie w szpitalach - nie tyle boje sie porodu co tego ze urodze na IP Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 04.05.08, 13:19 jak tam dziewczyny? trzymacie sie? majówka juz na finiszu a pogoda dopiero teraz wraca jak wam mineła? Odpowiedz Link Zgłoś
kulek_3 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 08.05.08, 12:56 Witajci Mamusie;0 Dlugo nie mialam odwagi zajrzeć na forum, a co dopiero napisać... Moje maleństwa urodzily się także w 31 tc, tak nagle z domu wziela mnie karetka. Dzieciaczki ważyły 1380 i 1540. Dlugo się z tego wszystkiego nie mogłam pozbierać... Dziś kończą miesiąc, od tygodnia mój maleńki Leonek jest w domku, a dziś (zaraz) jedziemy z mężem zabrać do domu Ignasia. Miesiąc ogromnego stresu i mnóstwo łez. ale już jest dobrze i teraz chcemy tylko cieszyć się Dzieciaczkami. Pozdrawiam Was wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Kulek_3 08.05.08, 22:47 Witaj kochana! To musiałaś rodzić koło 10.04. bo ja urodziłam 11. a jutro moje maleństwa kończą 4tygonie. Doskonale Cię rozumiem i wiem co przeżywasz, moje urodziły się w 32tc, ale jeszcze są w szpitalu, ponoć w przyszłym tygodniu mają szanse na wyjście. Czy z Twoimi maluchami wszystko w porządku? Ile teraz ważą? I jak sobie radzisz z nimi już w domu? Pisz wszystko co i jak u Was! Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami urodzilam!!! 10.05.08, 03:02 po 2 tygodniach wkoncu jestesmy cala 3 w domku, teraz oby do przodu Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: urodzilam!!! 11.05.08, 23:18 Gratulacje! A w którym tc urodziłas? Fajnie, że tak szybciutko jesteście razem w domku, zazdroszczę. I jak sobie radzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami mamakubusia9...... 13.05.08, 21:46 maluchy przybieraja na wadze, bo na poczatku stracily ponad 200 g teraz sa do przodu, maly wazy prawie 3kg a mala rowne 2kg a przy porodzie wazyly 1880/41 i 2880/49, spia i jedza, maly pije lapczywie i wyjatkowo dzis bolal go brzuszek i byly nici ze spacerku. Dasz sobie rade, musisz nie masz wyjscia, tk jak ja ... tez tak sobie mowie i dni leca ..... Odpowiedz Link Zgłoś
kulek_3 Re: Kulek_3 11.05.08, 23:35 Witaj mamusiukubusia spotkało nas podobne szczęście, ja urodzilam 9 w końcu 31 tc. tydzień temu wzielśmy ze szpitala Leonka z wagą 2080, a teraz w czwartek Ignacego z wagą 2100. Chłopczyki ślicznie jedzą i przybierają- karmię tylko butelką Enfamilem. Są grzeczne jak Aniołki, po tym co przeszły, a nie mialy łatwego startu (transfuzja, zapalenie płuc itp.) Chodzę na spacerki i wtedy ślicznie śpią. W tym tygodniu planuję zaliczyć ortopedę i okulistę. Napisz koniecznie jak Twoje Dzieciaczki i nie martw się bo już będzie tylko LEPIEJ Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: Kulek_3 12.05.08, 23:22 Witaj! No my wreszcie zabieramy nasze dzieci ze szpitala w tą środę, już się nie mogę doczekać, a z drugiej strony się boję jak sobie dam radę z takimi kruszynkami. Córa ma 1880g, a synek 2080g. Ja cały czas odciągam, co 3h i mam ambitny plan karmić ich piersią, ciekawe czy mi wyjdzie. Jak szybko wyszłaś z maluchami na spacer? jak ich ubierasz, ile warstw? Och mam tyle pytań i niepewności, ale może jak juz będziemy wszyscy w domu to się samo jakoś ułoży, co? Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Urodziłam:-) 13.05.08, 15:06 9 maja o 9.20 urodziłam przez cesarskie cięcie w Szpitalu Bielańskim nasze maluchy (dosłownie). Kasia była pierwsza - 2700 i 50 cm Michałek drugi - 2010 i 43 cm są bardzo małe, szczególnie synek i dlatego karmie go butelką - mieszanka + mój pokarm, a kasia ssie cyca ale to chyba mało więc czasem ją dokarmiamy. W zasadzie nic poza karmieniem nie sprawia nam problemów, ale karmienie to tragedia. Powoli sie załamuje i nie wiem czy podołam. Od wczoraj jesteśmy w domu i jest z tym naprawdę ciężko. Wydaje mi sie ze moje dzieci ciągle by tylko spały i przez to spadną na wadze... Mam nadzieje że to tylko kwestia czasu, tak sobie przynajmniej tłumacze, że potem wszystko sie może ureguluje. -- [url=www.suwaczek.pl/][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
pierwiosnka1dwa Re: Urodziłam:-) 17.05.08, 17:58 Ja tez urodzilam. 03.05.2008 r. urodzily sie moje dwa maluchy. Pierwszy (Mikolaj) wazyl 2120 g i 50 cm dlugosci, drugi (Michal) wazyl 2250 g i 50 cm dlugosci. Porod w 34 tc i przez cesarskie ciecie. Dzis maluchy maja juz 2 tygodnie ale dopiero od wczoraj jestesmy w domu w komplecie. Ja mogalm wrocic do domu w 5 dobie po urodzeniu ale czekalam na dzieci. I tak wyszlam z jednym a drugi musial zostac w szpitalu do konca antybiotykoterapii. Na razie maluchy czuja sie dobrze. Przybieraja na wadze ale tak jak foczka85 mam problemy z karmieniem. Dzieci od urodzenia byly karmione butelka poniewaz przebywaly na intensywnej terapii i teraz maja klopot z uchwyceniem brodawki dlatego staram sie je przystawiac ale w odwodzie mam budelke z mlekiem. Na szczescie mam wystarczajaco swojego pokarmu ale takie sciaganie jest czasochlonne dlatego staram sie aby dzieciaki uczyly sie powoli ssac piers. Gratulacje dla foczki85!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pierwiosnka1dwa Re: Pierwiosnka Gratulacje!!! 22.05.08, 19:11 Bardzo dziekuje Zycze wszystkim mamom czekajacym na rozwiazanie wszystkiego dobrego Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Re: 31.05.08, 15:10 Hej hej ja urodziłam 14 kwietnia, ale mamy kłopoty z maluchami. Miały sepse...najprawdopodobniej zarazili ich w szpitalu...co przeżylam to moje... W pon. nas wypisali i jestesmy w domku. karmie głównie butelką bo mam mało pokarmu, ile mogę tyle ściagam, ale to jest kropla w morzu ich potrzeb. Mają kolki, mały ma zaparcia, mała ulewa...ciagle coś..a ja w strachu czy to spesa nie wraca... Gratuluję wszytskim mamom... Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Gratulacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!maggiejolly 31.05.08, 19:08 zycze wytrzymalosci i duzo zdrowia, wszystko bedzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Maggiejolly 31.05.08, 19:20 Gratulacje! Napisz coś więcej, w którym tygodniu ciązy urodziłaś ile ważyły dzieci i w ogóle jak sobie tam radzicie? Współczuję sepsy, pewnie masę stresów przeszłaś i okropnie sie bałaś, rozumiem cię doskonale. Życzę aby dzieciaczki były juz tylko zdrowe i wszystko się układało! Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Re: Maggiejolly 01.06.08, 21:12 Hej maluchy urodziły się w 36 tc, miaam stan przedrzucawkowy. Aleksander miał 2800 g, a Julia 2020g. Strasznie długo lezalam w szpitalu po porodzie bo miały żółtaczkę i naświetlania i pewnie dlatego sie gdzies zaraziły...Teraz waczę z kolkami i zaparciem u małego.Znacie cos na zaparcia u niemowlaczków. próbowałam juz umianek, koperek, glukozę, jedynie czopki glicerynowe trpoche pomagają Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia2611 Re: Maggiejolly 02.06.08, 17:28 Witam po rozpakowaniu Very Happy Do szpitala trafiłam 21 maja z powodu utrzymujacej sie opuchlizny i podejrzenie cholestazy,lezałam dobe po czym moj lekarz po zrobieniu usg stwierdził,ze córeczka jest jeszcze bardzo mała i jesli mieli by mnie ciac to nie było by u nas w szpitalu dla niej dobrej opieki(sa tylko inkubatory)nie ma intensywnej terapii noworodka a za nim przyjechała by karetka z innego szpitala mogłoby by byc za pózno,wiec lekarze zadecydowali mnie przewiezc do szpitala o lepszej opiece noworodków(rodziłam 50 km od domu)w Bydgoszczy.Całe szczescie ze tak sie stało,bo okazało sie ze jednak to cholestaza i wyniki skacza wciaz w góre.24 maja po badaniach okazało sie,ze mam białko w moczu,kwas moczowy,cholestaze i stan przedrzucawkowy co było wskazaniem do ciecia natychmiastowego.Po ktg stwierdzono skurcze i zaczeła sie akcja szybkiego ciecia. Dawidek urodził sie pierwszy o godz.22:38 z waga 2650(10 pkt.) a Wiktoria o godz.22:40 z waga 1750(9 pkt).Na czwartej dobie mogłam wyjsc z Dawidkiem do domu,ale Wikunia musiałą zostac do przybrania 2 kg,ale ładnie je wiec lekarz mowia ze moze za 2 tyg bedzie juz z nami w domku.Małego karmie piersia,Wikunie dostawiałm do cycka pare razy leac na oddziale ale jest do karmiana sztucznie bo ja narazie nie mam tyle pokarmu by moc jej sciagnac.Ogolnie czuje sie dobrze,z dnia na dzien jest coraz lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly kolka 17.06.08, 11:30 Hej widze że pusto na forum wszystkie mamy zajęte. Moje dzieciaki maja straszne kolki... szczególnie Olek. Spróbowałam juz chyba wszystkiego i najlepiej pomaga- łagodzi, Niemiecki Sab Simplex. jak macie podobne problemy to polecam i nie dajcie się omamic że polski espumisan to to samo. Bo składnik ten sam, ale wchlanialnośc w organizmie inna. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: kolka 17.06.08, 17:00 skąd ja to znam U mnie też kolki, ale Błażej ma gorsze wyje non stop. Juz czasem nie wiem co mam robić. Dziś zamówiłam ten Sab Simplex bo mi go lekarka poleciła, zobaczymy może to coś pomoże? A generalnie to jest masakra z tymi bliźniakami, może za jakiś czas będzie lepiej.. Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Re: kolka 21.06.08, 19:14 I jak sab simplex pomaga? u nas jakby odrobinke lepiej, stosujemy tez debridat na regulacje przewodu pokarmowego i suszarke do wlosów. zamówiłam sobie w koncu nowy wozek, bo terazjezdzilam starym odkupionym graco...juz sie nie moge doczkac az przyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: kolka 22.06.08, 15:23 jeszcze mi ten sab simplex nie przyszedł. Ostatnio pozyczyłam chuste, nauczyłam sie 2 sposobów noszenia i to troche pomaga, a przynajmniej mam rece wolne, musze sobie ku7pic własna. A jaki kupiłas wózek? Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Re: kolka 22.06.08, 21:28 Tako duo driver, wygląda fajnie, i jutro zadzwonię i powiem żeby był z piankowymi kołami to będzie lżejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly szczepienia 02.07.08, 19:57 Dziś bylismy na szczepieniu. Ciesze się, że wybrałam te szczepionki 6 w jednym bo krzyku że ho ho ho, a igły w tych szczepionkach jak na słonia. No i jeszcze zaszczepilismy je na pneumokoki...w sumie 1000 zł z głowy..szok. nasze maluchy juz sporo ważą, na 2 i pół miesiąca Aleks waży 6 kg a Julka 4 kg. A Wy jak szczepicie? Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: szczepienia 02.07.08, 20:42 Nam narazie neurolog nie pozwoliła szczepic, ale te koszty mnie przerazaja Odpowiedz Link Zgłoś
nuria.1 Jesteśmy w domu 02.07.08, 21:08 Ja urodziłam 2.06. przez cesarskie ciecie.To był 36 tydzień. Antoś ważył 2600, a Wojtek 3200. wszystko było dobrze, po 7 dniach wyszliśmy do domu, ale u Antka pojawiło się pęcherzowe gronkowcowe zapalenie skóry ( najprawdopodobniej prezent ze szpitala). Kupa nerwów, kupa strachu, kupa cierpienia maleńkiej istotki. Wreszcie jesteśmy w domu. Moje dzieci kończą dziś miesiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Re: Jesteśmy w domu 04.07.08, 13:53 Współczuję, nasze dzieciaki tez dostały "prezent" od szpitala i oboje przeszli sepsę...Boże ile to nerwów, dwa tygodnie spałam na podłodze w szpitalu pod łóżeczkami...Najgorsze jest to że nie jestem w stanie udowodnic że zarazili je w szpitalu bo wystapiłabym o odszkodowanie...W przypadku tak cięzkiej chorob byłoby duże!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: 06.07.08, 14:05 Współczuje Wam dziewczyny tych chorób. My oprócz pobytu pierwszych 36dni zycia w szpitalu nie złapalismy na szczescie nic. A powiedzcie jak ogólnie dajecie sobie rade, jak wyglada wasz zwykły dzień? Karmicie piersia, jaka macie technike? Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly karmienie 07.07.08, 20:35 Karmie butelką, dotychczas bebiko, ale dzis sie okazało że maja skaze białkowa i przechodzimy na bebilon pepti. Jestem u mamy bo inaczej nie dalabym sobie rady, cały czas jest bieganina wokół nich. A jeszcze te kolki, praktycznie po każdym jedzeniu, ciagle bujanie, skakanie, spiewanie...jednym słowem jest strasznie ciężko i tylko te bezzębne usmiechy wynagradzają cały trud... Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej....żeby chociaz przesypiały całą noc... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_miko Re: karmienie 07.07.08, 22:05 Witajcie dziewczyny, Moja Hania (8 tyg.) dostała uczulenia na całym ciałku, prawdopodobnie od balsamu do kąpieli Nivea. Lence wychodzi rownież, więc domyślam się że to balsam. Zmieniłam kąpiele na Oilatum i jest ciut lepiej po trzech dniach stosowania. Lekarka kazała mi rownież zmienić proszek i mleko z Bebilonu na Bebilon Pepti. Niestety Hanula ulewa po nim okropnie, ma praktycznie ma rzyg na metr jak wypije butle. Wszystko ląduje na ziemi albo w łóżeczku, więc wracam do zwykłego bebilonu i poobserwuje. Jeśli będzie w porządku, odsprzedam 4 opakowania pepti za 35 zł, nie otwarte, przedwczoraj kupione w aptece. Jesli byłybyście zainteresowane dajcie znać. Co do bujania: zaopatrzyłyście sie już w lezaczki bujaczki? To dobre uspokajacze, takze na kolki. Moje dmagają się noszenia, a ja jestem cale dnie sama, więc nie ma mocnych: nie nosze ich, ale serce mi się kraja jak widze jak chcą na rece... Moj starszak bujal się w lezaczku dobre pare miesiecy i byl szczesliwy... i mamę mial na oku pozdrawiam Was cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
kulek_3 Re: karmienie 08.07.08, 13:44 hej mama_miko jak wyglądają te leżaczki bujaczki??? Mogłabyś zamieścić jakiś link, np. z Allegro? Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: karmienie 08.07.08, 17:27 Też zamierzam zaopatrzyć się w leżaczki bo słyszałam, że to bardzo zdaje egzamin. Póki co noszę maluchy w chuście tj. pojedynczo i częściej synka bo ma bardzo silne kolki i w ogóle jest nadwrażliwy. Ale czasem płaczą oboje i wtedy to już nie wiem co robić więc konieczne są leżaczki. Jakie polecacie? Odpowiedz Link Zgłoś
mama_miko Re: karmienie 08.07.08, 19:58 Pierwszy leżaczek mieliśmy fisher price i sprawdzil nam sie do momentu jak moj maly syn zaczął sam sie unosic i siadać. Pozniej już wyginał się na boki na tym lezaczku i balam sie ze mi wypdanie. Teraz tez kupilismy tej samej firmy i na tej samej podstawie. Podaje Wam kilka linków: allegro.pl/item388685561_lezaczek_bujaczek_rozowe_sny_fisher_price_.html allegro.pl/item392428629_fisher_price_uspokajajacy_lezaczek_z_zabawkami.html allegro.pl/item391397533_fisher_price_bujaczek_rainforest_oryginalny_z_usa.html pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami lezaczek 22.07.08, 11:36 po przeczytaniu postu o lezaczkach, wlasnie postanowilam kupic taki no i mamy Fisher Price , jest z zabawkami z masazem i z muzyczka, rewelacja, maly boksuje zabawki ktore sa po obu stronach , nagralam to nawet kupa smiechu... wkleije to tu jak znajde opcje czy to mozliwe ale jak narazie wkleje fotke tak poza tym co nowego u was...? jak maluszki? Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: lezaczek 22.07.08, 11:45 "fotoforum.gazeta.pl/photo/4/cg/si/lzpp/2zTW5703g1gWBbewcX.jpg " Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 re 22.07.08, 14:42 U nas wkółko wizyty u lekarzy, rehabilitacja i ciagły zamet. Błazej ma zapalenie watroby i bardzo cierpi przez co jest bardz płaczliwy i meczacy. Matysi tez chyba cos dolega bo ostatnio zrobiła sie strasznie niespokojna, jutro idziemy na badania - moze sie cos dowiemy. Starszak zazdrosny, chce byc dzidziusiem Ja padam na twarz, ale nadal udaje mi sie karmic wyłacznie piersia z czego jestem bardz dumna a jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: re 22.07.08, 19:10 Olivia super, rosnie 25 beda mialy 3 miesiace a tu jej waga 4400 i Mike 6440 (tydzien temu), Mike ma problemy z oproznieniem, dokarmialam HIPP 1 cisna cisna az wycisna teraz podaje cos jak pre podobne do mleka matki i robi co 2 dzien bez bolu tylko luzne no i ulewa mu sie mleko dosc czesto ale nieduzo... jak u was? Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly leżaczki 27.07.08, 13:57 My też kupilismy leżaczki fishera, jeden taki jak Twój a drugi taka huśtawka - leżaczek. jeszcze nie przyszły ,ale czekamy. dzieciaczki maja już 3,5 mies. Oleka wąży 7 kg Julia 4500. ładnie trzymaja główki, Olek to w ogóle jak półroczne dziecko.. Są zdrowe i wesołe. Julka śmieje sie w głos. Kolki jakby przeszły, ale podajemy żelazo i bolą je brzuszki..na to samo wychodzi... Czekam na jakąś przespana noc... Odpowiedz Link Zgłoś
kulek_3 Re: leżaczki 28.07.08, 14:23 właśnie - co do żelaza, mam z nim same problemy. Na początku były zalecone 4 krople, potem lekarka kazała dawać 10 i zaczęły się biegunki, gorsze kolki. Wkurzyłam się i wogóle odstawilam!!! Zobaczymy co będzie dalej.. A jak u was w tej sprawie??? Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: 28.07.08, 23:03 Padam na twarz, już normalnie nie mam siły. Co chwilę dowiaduję się, że z moimi maluszkami cos jest nie tak. Matysia zrobiła się jakaś niespokojna i okazało się, że ma ropomocz, fatalne wyniki moczu i coś z prawą nereczką. Musiała dostać szybko zastrzyki bidulka, okropnie to znosi, coraz więcej płacze. Błażej ma cholestazę. Lekarze jeszcze szukają przyczyny i za tydzień znów badania na tarczycę, krew, mocz i takie tam. Jeżdżę non stop po lekarzach ok 40km w jedną stronę, do tego te stresy i strach o dzieci, brak mi już sił. Do tego Kuba ma różne odpały choć już się chyba odnalazł w roli brata, ale sama nie wiem. Ja mam zapalenie dróg moczowych i jestem słaba. Karmię wyłącznie piersią, ale nie wiem ile tak pociągnę. Czy my matki musimy być z tytanu? nie mogę sobie pozwolić na chwile słabości bo muszę walczyć o zdrowie dzieci, a powoli puszczają mi nerwy i zaczynam krzyczeć na Kubę, fukam na męża i innych. Ech pocieszcie mnie jakoś bo chyba załapałam doła Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Re: 29.07.08, 20:17 Trzymaj się!!! Mogę sobie wyobrazic jak jest Ci cięzko, ja z mamą ledwo dajemy radę, a Ty sama i jeszcze starszak!!! Podziwiam, że karmisz piersią, ja dokramiałam na początku, ale ze stresów jak miały sepsę to straciłam całkiem pokarm i wenę do pobudzania laktacji. Teraz sa na bebilonie pepti bo maja skaze białkową. Ale powiem Ci że to, że karmisz piersia to super, bardzo dobrze dla dzieci i nie masz zamieszania z butelkami, sterylizacją etc. Teraz żałuję że się bardziej nie postarałam. Żelazo staramy się podawać, bo podobno jego brak wpływa negatywnie na rozwój umysłowy, ale męczymy się i my i one. CZasami to nie wiemy co im jest rycza i rycza. Julka ma probvlemy z załapaniem, jak sie rozryczy to mimo, że jest głodna nie chce jeść... Chwilami tez opadaja nam ręcę, po tej sepsiejestem przewrazliwona i ciagle latam z małą do lekarza i sprawdzam, a bo płacze, a bo krosty, a chrypka. mała często miała chrypke i zaczęlismy dawac vit C i całkiem jej przeszło. Mały nie chce jeść tego mlaka, jada juz marchewkę na obiad i kszkę na kolację. jak widze dziecko u sąsiadki to jestem przyłamana bo jej je i śpi i już, bez kolek, bez stresów... Ale każdy dzień zbliża nas do sukcesu i raz dwa sie odchowaja. Słyszałam, że generlanie z blixniakami zawsze więcej problemów zdrowotnych,a le trzyamam kciuki żeby było dobrze. Sąsiadka w bloku ma 9 miesięczne bliźnięta, też chodza na rehabilitację, ale mówi że jest o niebo lepiej niz na poczatku więc jeszcze troche dziewczyny i będzie dobrze!!! A potem będa się razem bawic i wszystkie pojedyncze mamy będa nam zazdrościć, że niemusimy po sto razy grac w te same gry, bawic się w dom, lekjarza etc., bobęda się same zabawiać no i zawsze będzie im raźniej, czy w przedszkolu czy w szkole .... tak naprawde mamy szczęśćie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami co tak cicho tu...? 13.08.08, 11:02 wszystkie macie super dzieci zero stressu..? zazdroszcze Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: co tak cicho tu...? 13.08.08, 13:41 super dzieci tak zero stresu nie !! my aktualnie przerabiamy próby przesypiania nocy. Michałkowi sie już czasem udaje od 23 do 6-7 rano, ale wtedy Kasia budzi sie dwa trzy razy Próbujemy brzuszkować - ale nie lubią, gadają - a raczej dukają samogłoski, ale to już coś Staram się nie porównywać z innymi dziećmi w ich wieku, ale czasami chciałabym żeby już np chwytały, a chociaż odkryły łapki; trzymały główki prosto; podnosiły sie na przedramionach... oj dużo bym chciała A tym czasem rehabilitacja z asymetrii i alergia na białko mleka krowiego. Pocieszam się że wszyscy rodzice młodych tak mają - tylko że my podwójnie A może jakieś spotkanie? Np Warszawianki w jakiś weekend gdzieś pod Kabatami czy jakoś tak Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: co tak cicho tu...? 13.08.08, 14:55 u mnie niezły zajob bo została sama z blizniakami, mama mi sie rozchorowała. Ciagle włóczymy sie po lekarzach z powodu wczesniactwa i rózny6ch chorób. do tego 2x w tygodniu jezdzimy na rehabilitacje 40km. tak samo jak foczka chciałabym czasem zeby moje dzieci robiły juz to co rówiesnicy, zeby nie były az tak absorbujace. Matysia jest grzeczniejsza i juz zauwazyła raczki i pieknie gaworzy, Błazej głównie ryczy - juz nie wiem co z nim zrobic. U nas z tym spaniem to ostatnio niezle od 22 - 6 zazwyczaj jest jedna pobudka na karmienie choc wiadomo sa czasem gorsze noce. Jednorazowy rekord Mati to 7godz snu non stop. Nadal karmie tylko piersia wiec duzo w domu zrobic nie moge i dołuje mnie bajzel i sterta prasowania, ale coz kiedys sie z tego odkopie Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Re: co tak cicho tu...? 14.08.08, 17:02 Hej łatwo nie jest, ale z prasowania ubranek zrezygnowałam już dwa miesiące temu. Dzieciakom jakoś to nie szkodzi. Mają skaze białkową, po bebilonie pepti rewolucje, wiec zaczynamy kolejna zmianę melka...na sojowe. Dziś skończxyły już 4 mies.!!! A dla tych co nie lubia brzuszkowania polecam sposób na ćwiczenie w wodzie. ja na basen boje sie znimi chodzic ale za to nalewam wody do wanny i podtrzymujuę,... wierzgają jak szalone, mają radochę a potem ładnie zasypiaja wymęczone... poza tym siedza w foczce i tez sobie kopią. Z brzuszkowaniem róznie bywa, ale tez generlanie nie przepadają. Uciekam...bo czasna kapiel.... a nocy nie przesypiają...marne szane... Odpowiedz Link Zgłoś
ulcia-32 Re: co tak cicho tu...? 17.08.08, 11:52 Witam. Moje dziewczyny mają skończone 10 sierpnia 4 miesiące a 15 ochrzciliśmy je. Na ogół nie sprawiają kłopotów - jedzą dość ładnie bebilon pepti, śpią w nocy i dlatego postanowiliśmy z mężem i we wtorek jedziemy na dwa tygodnie nad morze (mam nadzieję, że na dwa tygodnie) Pozdrawiam gorąco wszystkie mamy i życzę dużo zdrowia i mnóstwo siły ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ulcia-32 Re: co tak cicho tu...? 29.08.08, 11:39 Dziękuję. Wczoraj wieczorem wróciliśmy do domu Dziewczynki były w sumie grzeczne tylko mniej jadły niż zwykle - chyba żyły jodem)) Teraz zaczynamy zwykłe życie - a ja wypoczęta i pełna sił muszę przygotować moją starszą 8-letnią córkę do szkoły i od września zostanę sama z bliźniaczkami przez cały dzień. Pozdrawiam wszystkie mamy i odzywajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
katrin364 Witajcie kobietki :) 31.08.08, 11:53 Ojejku jak ja tu już dawno nie zaglądałam..... Maluchy skończyły dopiero co 4 miesiące Martyna waży 6kg a Szymon 5870 Urodziłam 27.04 w 33tc - odkleiło się łożysko i odbyła się błyskawiczna akcja cc - ratowali naszą całą trójkę....naszczęście wszystko potoczyło się dobrze...Leżałam z maluchami jeszcze 3 tygodnie w szpitalu - najpierw z powodu wagi,a potem z powodu żółtaczki.Martyna dostałą 10/10 pktów a Szymon 6/10 leżał niecałą dobę pod tlenem. Piersią karmiłam niecałe 2 miesiące- w 6tygodniu zaczęły się kolki i urwanie głowy.Kolki były jednak spowodowane w dużej mierze alergią na mleko krowie i nietolerancją laktozy - przeszliśmy na Nutramigen i było o wiele lepiej Na szczęście ładnie jedzą bo 6 x dziennie po około 160 ml. Maluchy w sumie dobrze się rozwijają odstawiono nam żelazo , wit D3 i wit c - czyli już od 2 tyg nic nie biorą.Będziemy Szymona rehabilitować - ma obniżone napięcie mięśniowe barku.Oboje miały dziurki w serduszkach - miały w tym tyg kontrol i Martynie dziurki się zarosły a u Szymona zarastają pomału Mimo to dostaliśmy jeszcze skierowanie do poradni kardiologicznej.Oczka jak narazie super,bioderka też Ładnie się śmieją w głos,Martyna pięknie gaworzy ,zaczynają chwytać w rączki zabawki wiszące przy leżaczku(mamy fischer Price x2) Martyna przewraca się z brzuszka na plecki i chętniej niż Szymon leży na brzuszku...wogóle to Szymon jest cały czas za nią o krok we wszystkim Często gdy się obudzą to już nie ryczą od razu tylko się zabawiają rączkami i śmieją do siebie Nocki przesypiają nam już od chyba 2 miesięcy - kładziemy ich po kąpaniu o 20 i wstają około 6 nieraz trochę później.... Dziećmi zajmuję się sama w dzień i jak wiecie jest ciągłe urwanie głowy Nieraz już miałam chwile lekkiego załamania, ale przechodziło szybciutko Za 2 tygodnie chrzciny Wkońcu wygonimy te dwa diabełki zza kołnierzy Pozdrawiam cieplutko wszystkie mamusie i ich pociechy Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Re: Witajcie kobietki :) 31.08.08, 12:27 Ale masz fajnie. Moje nocek nie przesypiaja, mimo, że dostaja kaszke na kolacje. Ale najwazniejsze że kolki minęły, u nas tez były spowodowane nietolerancja białka mleka krowiego i jestesmy na Nutramigenie, poza tym jedza juz marchewke, jabłko , banana i zupke jarzynowa i coraz wiecej im włączam róznych rzeczy. Julka tez obraca sie ładnie z brzucha na plecy, a Olek jest oporny, ale juz prubuja przepierac nówżkami i ciagnąć sie do przodu. ole juz potrafi posiedziec przez chwile sam, jest duzo silniejszy fizycznie od Julki. Julka za to duużo sie śmieje, gaworza jak sie patrzy i o CUDZIE coraz więcej bawia sie same leżąć na macie. mamy cały pokój róznych zabawek i coraz mniej sa absorbujące. Żeby jeszcze te noce przesypiały. U nas żelazo cały czas podajemy, ale vit d nie. poza tym bioderka, serduszka i wszystrkjo inne ok. troche oczka im ropieja bo chyba maja lekko przytkane kanaliki, ale mamy robić takie masaże wokół kanalika i ma sie odetkac. Poza tym jestem juz w stanie samam posiedziec z nimi i nie zwariować...Jednak jak wspominam to najgorsze były te mego kolki, bo wtedy noszenie bujanie i nic nie pomagało. Ostatnio zaliczylismy rotawirusa, ale jest juz ok. W ogóle juz z wiekszym optymizmem patrze w przyszłość, chyba najgorsze za nami. A chrzciny mamy 20 wrzesnia. Tez zdecydowalismy że w końcu czas , bo nam sie przeciaga i przeciaga ... Pozdrawiam wszystkie mamy blixniaków, mam nadzieje, że u Was tez coraz lepiej. Mnie frustrtuja jeszcze te noce, ale mam wrażenie, że chyba szykują sie zęby bo trą dziąsła na potegę, szczególnie z jednej strony, slinia okropnie, mała ma nawet lekko opuchnięte. Może dlatego tak się wiercą w nocy i marudza, bo w dzien więcej zajęc i jakoś nie zwaracją uwagi. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Co tak cicho!!! 12.09.08, 11:05 Hej dziewczyny co tak cicho. Nic sie nie odzywacie...czyżby było tak super? czy odwrotnie, u nas róznie są góry i dołki. Ciagle marzę o tym, żeby sie wyspać, ale poza tym względa stabilizacja, o ile to mozliwe przy takie dwójce. W każdym razie powiem jedno, jak jestem znimi sama to jest cięzko, ale z rodzicami super. Nie wiem co zrobie jak bede musiala wrócić do Warszawy ...?!!! 25 września ide na wziyte do neurologa z nimi, mały jest cos taki lękliwy i w ogóle chce skontrolowac czy wszystko ok....Pozdrawiam Was, napiszcie chociaz parę słów!!!! Zapisujecie sie do kulubu bliźniaka? ja nie maiłam na razie czasu ale na pewno w końcu zapiszę dzieciaki. Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: Co tak cicho!!! 12.09.08, 12:21 Cześć! u nas też raz lepiej raz gorzej. We wtorek skończyliśmy 4 miesiące, no i zrobiły mi prezent: przespały całą noc tzn od 23 do 6 myślałam ze to już będzie normą, ale się rozczarowałam. Noce to mniej więcej dwie pobudki do każdego, i niestety już sie nie zgrywają. o 2, 3, 4 i gdzieś pomiędzy są pobudki. A o 7 to już muszę być gotowa na gaworzenie, śmiechy, krzyki, piski itp Poza tym niedługo czeka nas maraton lekarski: neonatolog, alergolog, usg bioderek, ortopeda. Wszystko jednego dnia Ponieważ większość dnia jestem z nimi sama, czasem padam na pysk, ale jak już tata wraca to jest lżej No i weekendy. Wtedy da się pooddychać Niedługo zaczniemy wprowadzać coś innego niż mleko, no i myślę o kubeczkach do picia, zamiast butelek; do tego zamierzam zrezygnować ze sterylizowania, w ogóle potężne mam plany. Ale trzeba to rozłożyć w czasie na cały piąty miesiąc No i chciałabym żeby już spały w nocy Bo skoro raz im się udało... No i Michałkowi czasem się udaje to chyba już mogą A tak w ogóle to cały czas się zastanawiam co można z takimi maluchami robić. Zabawki jeszcze ich nie interesują, na leżaczku to albo się wkurzają albo zasypiają. Jutro jedziemy po edumate - może to ich zaciekawi A poza gadaniem, śmianiem się, na rączki, na kolanka, to nic innego ich nie zaciekawi. A no i zauważyłam że już się zauważają (tylko nigdy razem - raz Kasia zauważy jego a raz on ją). A jak wy się bawicie z maluchami? Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Re: Co tak cicho!!! 12.09.08, 18:16 Moje bawia się na macie i na takim akwarium fisher price. Do siebie się smieją, potrafia juz jak sie uda ze dwie godzinki leżec i się bawić, ale mają juz prawie 5 mies skończone wiec wieksze niz Twoje. Ze spaniem cięzko, pobudka o 5.00 a jak dobrze pójdzie o 6.00. Poza tym noce do niczego.Ale jak chodzi o zbawe w ciagu dnia to oduczam brania na ręce, czasemwrzeszcza i marudza a ja tylko zabawki zmiana pozycji, bo inaczej sama nie dam sobie rady. po czasie sie uspokajaj i zaczynaja interesowac czyms wokół. Nie wiem co na te krzyki sąsiedzi ale jest lepiej z każdym dniem mnie wrzeszczą , szybciej sie czymś zajmują. Maty zdecydowanie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 moje maluchy skończyły już 5 miesięcy 12.09.08, 22:43 U nas niezły zajob Generalnie prawie wcale nie ma nas w domu bo ciągle się włócze z maluchami po lekarzach (neurolog, gastrolog, kardiolog, okulista, audiolog, zwykły pediatra itd) i 2x w tygodniu na rehabilitację. Mam już tego jezdzenia dosc bo jest to 40km w jedna stronę (specjaliści). Jak już jestem w domu to do 16 jestem z nimi sama, a potem dojezdza mąż ze stęsknionym starszakiem i wcale nie mam czasu odpocząć. Najbardziej na tym wszystkim cierpi nasz dom który powoli zarasta brudem Co do maluchów to są słodkie, super się śmieją, dużo gaworzą, bawią się rączkami albo śmiesznie plują (już naśladują brata, ech). Uwielbiają być w leżaczkach i obserwować brata albo mnie, a najlepiej jak się jeszcze do nich coś mówi to są w siódmym niebie. Mata może być na ok 10-15min, karuzelka też. W nocy budzą się zazwyczaj juz tylko raz, idą spać ok 21, a pobudka jest koło 6. W dzień jeszcze nie umiem wypracować konkretnych pór spania przez te ciągłe rozjazdy. Od tygodnia zaczęłam dokarmiać mleczkiem modyfikowanym bo do tej pory były wyłącznie na piersi, podałam już kilka razy marchewke. Błażej jakoś sobie radzi, a Mati wszystko wypycha języczkiem i trudno ją nakarmić. Musimy poćwiczyć. A jutro jedziemy zostawić bliźniaki dziadkom i heja nareszcie na jakieś zakupy do Ikei, hurra! troszkę wolności ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Wózek 14.09.08, 09:33 Napiszcie na jake wózki sie zdecydowałyście i czy jesteście zadowolone? 14.04.2008 Julia i Aleksander 36 tc Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: Wózek 14.09.08, 21:06 ja kupiłam Jane Twin Two z fotelikami matrix i jestem bardzo zadowolona A wy jakie macie? Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Re: Wózek 15.09.08, 09:58 Tako Duo Driver w kolorze pomarańczowym, już wszyscy na osiedlu nas znają przez jaskrawy kolor. Podobały mi sie Jane ale ta cena....nie na nasza kieszeń, poza tym zależało mi na tym żeby dzieci siedziały obok siebie. jest wygodny i przytulny, ciężki, ale zwrotny i lekko sie prowadzi, a jak podrosna to myślę o spacerówce Maclarena, bo się składa w parasolkę. Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: Wózek 15.09.08, 12:45 My mamy Firstweels. w kolorze czarnym. Wg nas jest super, zwrotny, lekki, i mieści sie w bagażniku Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: moje maluchy skończyły już 5 miesięcy 19.09.08, 18:16 gratulacje, troche spoznione moje 25 beda 5 , sa super tez duzo sie smieja, gaworza i piszcza heheh najfajiesze ze juz trzymaja od jakiegos czasu swoje butle z mlekiem sami wiec po wypiciu tylko biore jena beka hehe, spia super wczasie spacerow natomiast za bardzo nie lubia w fotelikach siedziec lubia mate , siegaja raczkami i nozkami do zabawek i kreca i obracaja sie a zaczely pic sok jablokowy od gerbera i jesc marchewke, od 5 mca zaczne podawac banana napisz wiecej o swoich Odpowiedz Link Zgłoś
2111m Re: moje maluchy skończyły już 5 miesięcy 20.09.08, 18:59 Cześć Dziewczyny , a moje małe właśnie wczoraj skończyły 5 miesięcy, dobrze jedzą,śpią też dobrze, od dwóch miesięcy budzą się tylko raz w nocy, kładę je po 19 a wstają po 6 max. do 7 więc nie narzekam,są kochane.Zaczęłam im dawać jabłuszko i sok winogronowo-jabłkowy.Na macie wytrzymują max. 15 minut, najlepiej jak są na kolanach.Zuzia wszystkim szybko się nudzi i jest bardziej płaczliwa natomiast Hania to anioł dziecko. Wózek to ABC Zoom,z gondolami, jestem z niego bardzo zadowolona i polecam mamom jeśli chcą mieć wózek jeden za drugim. życzę Wam dziewczyny jak najwięcej cierpliwości,której mnie też czasami brakuje i pozdrawiam. Jeszcze krótkie pytanie ile ważą Wasze pociechy, bo moje ponad 7 kg i martwię się że lekarka powie w poniedziałek że za duzzzzzo. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 21.09.08, 19:12 Zaczęłam powoli wprowadzać pokarmy stałe tj. narazie próba z marchewką i soczkiem jabłkowym. U nas totalna porażka! Błażej jeszcze coś połknie i nawet otwiera dzioba jak widzi łyżeczkę, ale większość jest na śliniaku, sok pije nieźle. Ale Matylda to w ogóle zaciśnięta buzia, jak cokolwiek uda mi się wcisnąć jej do buzi to momentalnie wszystko wypycha języczkiem, a sok też jej nie podszedł, jak tylko wsadziłam butelkę do buzi to miała odruch wymiotny (ale to nie wina butelki bo mleko pije). Czy to znaczy, że nie jest jeszcze gotowa na nowe frykasy? Poczekać jeszcze z wprowadzaniem nowości? Jak u Was? robiłyście juz pierwsze próby? Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 21.09.08, 20:29 My też już pierwsze próby mamy za sobą. Soczek jabłkowy - Kasi podszedł, mniam mniam, a Michałek zrobił kwaśna minę i na sam smak zacisnął usta. Dziś soczek marchewkowo-jabłkowy. Na razie spróbował tylko Michał, no i jako tako, myślę że w zasadzie smakowała mu tylko marchewka w soczku We wtorek idziemy do doktora to nam pewnie powie co już można, a co jeszcze nie Nasze maluszki jeszcze nie siedzą samodzielnie, i nawet nie zbyt pewnie same trzymają główki, więc o karmieniu łyżeczką tymczasowo zapominamy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 21.09.08, 20:42 moje też jeszcze nie siedzą i też za dobrze główek nie trzymają, ale sadzam ich w leżaczkach i karmię łyżeczką, w końcu się muszą nauczyć Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 22.09.08, 12:09 Moje tez jeszcze nie siedza ale z łyżeczki jedza chętnie, ale ja bardzo wcześnie wprowadzałam pokarmy stałe ze wzgledu na kolki...juz pod koniec 3 mies. zaczeły dostawać powoli, wiec generlanie jedzenie łyżka to dal nich już nic wielkiego, Martwie sie ze sie nie obkrecaja Olek tylko z pleców na brzuch a Julka odwrotnie, ale cos osatnio zapomniała o tej umiejetnosci. W tym tyg. do neurologa... zobaczymy co bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 22.09.08, 19:16 A od początku jadły chętnie i sprawnie łyżeczką? czy też wypychały jedzonko językiem, ile potrwała nauka? Moje się przekręcają z brzuszka na plecy, ale odwrotnie nie. Narazie tylko na boki i to głównie w lewo. Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly jedzenie 24.09.08, 13:31 Olek od razu załapał o co chodzi i generlanie nwet chyba woli stałe pokarmy od mleka ipicia z butelki. Julka miała problemy wypychala wszystko i co jakis czas dostawała jedna łyżeczkę az przyszedł moment ze jakos samo poszło ale od poczatku do momentu az załapała to chyba ze dwa mies. minęły. Znalazłam u julki dwie biale kropki w buzi i zatsanawiam sie czy to nie pleśniawki, bo teraz wszystko idzie do buzi, kocyki, zabawki etc. Smaruje jej afitnem zobaczymy... Ciagle cos z tymi dzieciakami już człoiwek mysli że wychodzi na prosta a tu klops, pojawia sie problem ... trzymajcie sie...ja od października do pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: jedzenie 02.10.08, 03:02 Witajcie, moje dostaja juz groszek marchewke i slodkie kartofle, pija sok jablkowy i jablko z bananem, oboje ladnie jedza z lyzeczki. Na spacerach spia ladnie, na macie juz nie zawsze lubia lezec wiec musze do nich dolaczyc zeby bylo weselej. Leza na brzuchach na przeciwko siebie i gaworza sobie. Sa coraz slodsze Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 03.10.08, 20:08 A u nas teraz choroby Błażej ma zapalenie płuc (na szczęście uniknęliśmy cudem szpitala), Matylda narazie infekcja górnych dróg oddechowych. Bidulki tak strasznie kaszlą, mega katar który utrudnia oddychanie i ssanie. Do tego mają super humory i całkiem niezły apetyt. Martwi mnie Matyldzia bo od miesiąca nic nie przybrała, a już ją dokarmiam i nic. W poniedziałek będziemy robić wszystkie badania, lekarka podejrzewa, że ma problem z przyswajaniem bo apetyt ma normalny. Ech same zmartwienia Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 04.10.08, 14:54 U nas też - oboje maja kaszel a Julka dodatkowo jęczmień na oku. Dostalismy Eurespal i fenistil i vit c. Zobaczymy jak będzie dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
foczka85 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 04.10.08, 16:51 U nas tez tylko my leżymy we czwórę chorzy... jakiś wirus nas złapał, kaszel, katar i inne atrakcje oby do przodu i jakoś z tego wyjsc... Odpowiedz Link Zgłoś
2111m Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 05.10.08, 20:00 U mnie Hania chora, gorączka 39 i katar, strasznie się męczy, takie małe maluchy to mają problem z oddychaniem, wyczekuję kiedy Zizu złapie Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: kochane wklejajcie fotki z waszymi bobasami 16.10.08, 19:35 Ja zaraz cos poszukam i dodam. A Ty też wklejaj swoje i cała reszta dziewczyn Odpowiedz Link Zgłoś
aga-g76 Re: kochane wklejajcie fotki z waszymi bobasami 16.10.08, 20:04 Po wieluuuu przejściach zdrowotnych o których nawet nie chce mi się pisać, WITAM PONOWNIE! Mam nadzieję, że już wszystko będzie ok i będę zaglądać tu częściej. Chyba udało mi się stworzyć swoją galerię z dzieciakami. Zapraszam i pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
aga-g76 Re: kochane wklejajcie fotki z waszymi bobasami 16.10.08, 20:08 Cholercia jednak się nie udało.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: kochane wklejajcie fotki z waszymi bobasami 16.10.08, 20:17 Witaj! A może jednak napiszesz co u Ciebie i dzieciaczków? Odpowiedz Link Zgłoś
aga-g76 Re: kochane wklejajcie fotki z waszymi bobasami 16.10.08, 20:47 Teraz już wszystko ok (Tfu tfu) Ale prześliśmy zakaźenie bakteryjne Poli ( prezent ze szpitala) O mało nie przypłaciła tego życiem. Potem 24godzinny płacz z niewiadomej przyczyny...szukanie lekarzy (konsultacje u ok 7lekarzy), rehabilitantów. W końcu diagnoza postawiona nie przez lekarza ani rehabilitanta (!), tylko przez moją koleżankę, że być może to wzmożone napięcie mięśniowe. Strzał w 10. Kilka mies rehabilitacji, poprawa. Niestety na krótko....Znowu płacz i nerwowe zachowanie....tym razem skaza białkowa, zmiana mleka. Przez kilka dni ok. Potem niestey znowu to samo. Od nowa badania krwi, moczu, kału etc....Kolejni lekarze, którzy twierdzą, że a) dziewczynki są bardziej rozdarte (!!!!) b) taki charakter c) dziecko znerwicowane po szpitalu d) "pani to chyba przesadza dziecko jest zdrowe!!".....W końcu załamana trafiam do...bioenergoterapeuty (!!!!!) - diagnoza - uczulenie na mleko bebilon pepti, śluz w jelitach i śledzionie, oczyszczanie organizmu poprzez kaszę jaglaną i ciepłe okłady brzucha. Nie do wiary , ale teraz mam inne dziecko !!!!! (tfu tfu). Niestety okazuje się, że Pola chyba niedosłyszy.....czekają nas kolejne badania które potwierdzą lub zaprzeczą wstępnym diagnozom.... Byłam nieźle załamana tym wszystkim, bo patrząc na inne spokojne dzieci zastanawiałam się czy to nie moja wina. Teraz trochę odsapnęłam....o i taka nasza historia....a ja dalej nie wiem jak podkleić link z moją galerią Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: kochane wklejajcie fotki z waszymi bobasami 17.10.08, 20:38 Doskonale znam tułaczkę po lekarzach, my tułamy się do dziś, więc szczerze współczuję. Moje dzieci tez nadwrażliwe, taka diagnoza neurologa, też kłopoty z napięciem i kupe innych. To wszystko uroki wcześniactwa. Ale i u nas i u Was wszystko się poukłada tylko trzeba czasu i cierpliwości. Z tym drugim to pewnie gorzej, ale damy rade A na fotki czekam z niecierpliwością Odpowiedz Link Zgłoś
aga-g76 Re: kochane wklejajcie fotki z waszymi bobasami 19.10.08, 20:49 A to moje szkraby Pola 6900 i Jeremi 7900 fotoforum.gazeta.pl/3,0,1520991,2,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Re: kochane wklejajcie fotki z waszymi bobasami 20.10.08, 19:18 Hej Aga..cieszę się, że już lepiej z maluchami. ja tez co przeszłam to moje, taż prawie straciłam córcie jak dostały "prezent" od szpitlalw postaci sepsy. Interesuje mnie ten sposób na oczyszczenie organizmu bo też Bebilon pepti im nie podpasował teraz sa na Nutramigenie ale co jakis czas maja kupkę ze sluzem, chętnie bym im tez oczyściła jelitka, napisz może, jak to nie problem, do mnie na maila: malgorzatabanasiak@gmail.com Ja zaczynam prace dziewczyny i to dopiero będzie zakręcone zycie!!! Ale bobasy coraz fajniesze i już więcej radości niż smutków..... Ja nie mam strony ze zdjeciami, nie mam czasu sie tym zająć, ale Wy macie urocze maleństwa. Trzymajcie sie dzielne mamy bliźniaków!!!!!! -- Odpowiedz Link Zgłoś
katrin364 Jakie jedzonko i ile...? 23.10.08, 21:01 Witajcie dubeltowe mamy Powiedzcie mi jak karmicie teraz swoje maluchy?To znaczy jakie to są teraz posiłki i jakie porcje? Dajecie słoiczkowe jedzonko,czy robicie same? Może macie jakieś sprawdzone przepisy? Śliczne macie maluchy Oby wszystkie były zdrowe - bo to jest najważniejsze przecież..... Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 17.10.08, 22:45 A to moje maleństwa fotoforum.gazeta.pl/3,0,1517032,2,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 17.10.08, 22:46 <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1517032.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/1/md/hi/svjj/MRwjrdrP5She0TMciB .jpg" alt="PA070496" title="PA070496" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 18.10.08, 12:35 sa sliczne mamakubusia przecudowne!!!!!!!!!!! a tu moje fotoforum.gazeta.pl/3,0,1508504,2,9.html Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 jummymami 18.10.08, 21:56 Twoje też słodziaki, super mieć parkę Wyglądają na duże, ile ważą te śliczności? Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: jummymami 19.10.08, 05:13 Mike ma 74 cm i wazy 8 kg Olivia 63 i 6 200 , juz mialy wszystkie szczepionki nawet na grype , jedza kaszki, obiadki z mieskiem, owoce na desre i pija soczki, najwiekszy lakomczuch to Mike )) Olivia czesto przespi cala nocke od 21 max do 6 rano Mike budzi sie raz o 1, jak narazie sa zdrowe oby tak dalej a jak twoje slonlka? Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: jummymami 19.10.08, 13:25 ale Ci zazdroszcze tego jedzenia. moje maluchy nie chca za bardzo nic oprocz mleczka. Kaszke przemycam w butelce z mlekiem, soczki jeszcze jakoś, ale już rzeczy podawane łyżeczką to koszmar. Wypychają językiem, plują, Matylda zaciska buzie i ma odruch wymiotny. Mati waży 5150g, a Błażej 6600g on cycka jeszcze pierś, a Mati sie odstawiła i za chiny ludowe nie chce cyca, a pokarm mam. W nocy podobnie jak u Ciebie Mati potrafi przespać całą, a Błażej raz sie budzi, ale wiadomo, że czasem mają odpały i sie budzą po dwa razy. Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: jummymami 19.10.08, 14:01 oj moje tez maja odpaly,ale zawsze licze na lepsze dni moze podaj malej twoje mleko w butli zageszczone troche kaszka a paciek moja tez nie zabardzo , przy tym mam z nia duzo roboty bo pluje i wklada nonstop raczki do buzki podczas jedzenia, wiec gotuje i miksuje z lekka no i lepiej.... a jak pija soczki to dobrze, akurat teraz na zime witaminki jak znalazl a ile mierza twoje? Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 20.10.08, 00:11 super, slodkie kociaki, napisz jak sie bawia i jak sie zachowuja jak wpadna na sibeie twarza w twarz? Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: aga-g 20.10.08, 15:07 super ze mam blizniaki, na poczatku wiadomosci bylam przerazona, wystraszona cos w tym rodzaju ze nie dam rady a teraz WoW sa boskie, nie mam z nimi takich problemow co poniektore z jednym, jedyne to jak narazie jak placza a jestesmy w sklepie to najchetniej bym je oboje przytulila a tak pozostaje mi jedno po drugim ...coz juz niedlugo beda mi skakac po kolanach i damy we 3 rady ...)) Odpowiedz Link Zgłoś
aga-g76 Re: aga-g 20.10.08, 18:58 Muszę Wam i sobie pogratulować, bo mimo wielu przejść związanych z wcześniactwem i dwoistością obowiązków, nie użalamy się nad sobą i nie biadolimy jak matki "singli". Ja też na początku bałam się i jak wiecie lekko ze względu na choroby nie było, ale mimo wszystko jestem szczęśliwa i dumna, że należę do grona tak dzielnych mam! Ależ wpadłam wpatetyczny stan uniesienia )Tak to jest jak człowiek trochę ochłonie i popatrzy z dystansu na swoje życie z bliźniakami ! Nic tylko się cieszyć!!! Pozdrawiam Was dzielne mamy!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 27.11.08, 22:06 hej dziewczyny co tak zamilkłyście? Jak tam wasze bąbelki? Zdrowe? Moje troche chorują, ostatnio nawet zaliczyliśmy z Matyldzią dwa dni w szpitalu bo po wymiotach boroczka sie odwodniła. Błażej miał tylko biegunkę. Oczywiście starszak też się zaraził no i ja też. To chyba jakiś rotawirus - koszmar. Poza tym jest super, maluchy się rozwijają, są przesłodkie. Gorzej nam idzie jedzenie, ale przez tego wirusa wprowadzanie nowego żarełka nam sie zaburzyło i musimy zaczynac wszystko od nowa A jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
mamabli Re: Bliźniaki maj/czerwiec 2008 16.12.08, 12:23 Witam mamy i wszystkich którzy mają coś wspólmego z bliźniakami.Ja jestem mama 1-majowych bliźniaczek Matyldy i Zuzanny.Poza tym mam jeszcze 2 synkow 3i6 lat.Wielka z nas rodzinka jak na te czasy.. ludzie się za nami oglądaja,ale jest nam razem wesoło i cudownie.Choć kłopotów co nie miara.Zwłaszcza gdy chorują. Z rotawirusem miałem te nieprzyjemnosc sie zetknac ze u chłopcow - biegunka odwodnienie szpital zarażona cała rodzina- koszmar. Z takich zwykłych problemikow to jedna z moich corek nie chce pić z butelki(cały czas karmie pięrsią),soczki wiosłuje łyżeczką.. macie jakiś cudowny sposób? pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
olap_81 Spróbuje wrzucić fotki.... 16.12.08, 20:07 Mnie to tu bardzo dawno nie było Jeszcze sie chyba nie chwaliłam, że od pół roku też jestem mamą. Zosia i Marysa urodziły sie 4.06.2008r. w 36t5d ciąży. Miały 2550 i 2100g. Od początku nie było z nimi żadnych problemów (odpukać) i niech tak zostanie Teraz mają po 7300g i śpią całą noc. Jedzą dużo i chętnie. To tyle narazie. Pozdrawiam wszystkie mamusie. fotoforum.gazeta.pl/5,2,olap_81.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1595199,2,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: Spróbuje wrzucić fotki.... 17.12.08, 00:16 sa sliczne barrrrrrrrrdzo, Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: Spróbuje wrzucić fotki.... 17.12.08, 13:16 ale słodkie i takie duże Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly zajęte 12.01.09, 09:50 Hej kobitki i jak ...baaardzo zajęte..Ja też, dziadkowie nie dają rady i wynajęłam dodatkwow opiekunkę na 9 h dziennie, 700 zł miesięcznie, mówię Wam odżylismy, polecam, bo mozna troche odetchnąć, cierpliwość wraca i jest spokojniej. Korzyść dla dzieci i dla rodziców!!!! Polecam studentki studiów zaocznych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: zajęte 12.01.09, 19:23 super!!!! ja mam w tym malego plusa bo mi moje dziewczyny pomagaja, wiec jakos to leci. Nawet jak bym tez chciala nianie to nie da rady bo po 1 .za daleko mieszkam a po 2. to niedlugo tu jestem zeby kogos stad zatrudnic odpoczne raczej w fitnes klubie, tam jest opieka nad dziecmi ale wpierw musze sie do niego wybrac, checi mam ale troche sie boje reakcji maluchow na obce osoby wkolo nich Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: zajęte 12.01.09, 22:22 Czasem to mi sie marzy taka opiekunka, ale generalnie nie jest tak źle, tylko w czasie kiedy sa chore to mam dość, a tak to daję rade. Wróciłam nawet do pracy na pół etatu od stycznia, ale myślami cały czas jestem w domu bo jeszcze starszak zaczął chorować. Z maluchami na czas mojej pracy jest babcia, ale też jest zmęczona. Mi to właściwie marzy sie jakaś sprzątaczka bo dom mam zapuszczony, że aż strach, ale coś za coś Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: zajęte 13.01.09, 01:39 no wlasnie sprzataczka i pani do gotowania , hm a jak tam u was ? maluchy sypiaja dobrze? jedza dobrze? rosna? moje jak na drozdzach, Mike wazy ponad 10 kg Olivia 8 kg. Raczkuja , wstaja, duzo sie smieja i gadaja ze soba. Bardzo ladnie tez sie bawia. Ich ulubiona zabawka jest Ufo i Jumping Pony, z jedzenia to lazania, z picia sok jablkowy a z deserku to banan z jagodami i malinami lesnymi taki mix a i jeszcze budyn bananowy. To tak w skrocie . a przesypiaja cale nocki, niekiedy Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: zajęte 13.01.09, 22:20 Moje maluchy słabo jedzą i słabo rosną, ale ze względu na ich wczesniactwo. Błażej ma 8300g, a Matylda 7kg. Z jedzeniem jesteśmy dziesięć lat za murzynami bo mają mega alergie i szukamy przyczyny więc całe wprowadzanie pokarmów zaczęliśmy od nowa, żeby cos wreszcie się dowiedzieć. Matylda w ogóle nie chce jeść łyżeczką, ale jakos ją męczę i cos tam zjada. Dzieciaki są pogodne, dużo się śmieją i slodko gaworzą. Oboje sa rehabilitowani no i ruchowo tez maja tyły jeszcze nawet nie siedzą. A noce to tak róznie, ale Mati przesypia już cała, ale Błażej jeszcze sie budzi raz albo dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Re: zajęte 14.01.09, 09:35 Moje jedza generlanie ok. Ale noce....Olek budzi się po 5 razy, a Julka raz na jedzenie. olek ma kłopoty z oddychaniem bo ma naczyniaka w górnej wardze który znikształca mu przewody nosowe. Na pierwszy rzut oka nic nie widac ale cięzko mu się oddycha i musze wstawac dac pić , smoka, przytulić i tak co dzień od 9 miesięcy...ale juz nie je w nocy, najwyżej chce pić Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: zajęte 14.01.09, 19:05 ojej, to zycze poprawy i wytrzymalosci !!!! zawsze mowie sobie jutro bedzie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami dziewczyny!!! 15.01.09, 20:49 pytanko, czy wasze maluchy maja juz zeby , zab choc jeden ? moje nie i nie wiem czy to norma... piszcie jak u was Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Zęby 15.01.09, 20:59 U mnie każde ma po 2 zęby, dziś skończyły 9 miesięcy. Ale jest to sprawa genetyczna i czasem bywa ze dzieci kończą roczek jako dziąślaczki więc bez stresu... U małej ida chyba kolejne bo slini sie na potege i ostatnie dni tak płacze i marudzi że musze dawac jej paracetamol. Przy poprzednich zębach było tak samo i wyszły dwa na raz. Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: Zęby 15.01.09, 22:13 dzieki, moje sie slinia niesamowicie juz od dawna ale zero zebow na horyzoncie Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: Zęby 17.01.09, 17:31 U mnie córa ma 2 zęby, a syn zero a ślini się bardzo mocno od dawna. Córa ostatnie 3 dni jest strasznie zmierzła i płaczliwa i myślałam że idą następne ząbki, ale niestety okazało się, że ma zapalenie uszu bez innych objawów nie wspomne, że Błażej ma zapalenie oskrzeli Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: Zęby 17.01.09, 17:55 wiesz mysle ze jak teraz sie wychoroja to potem bedziesz miala spokoj , oby, bo szczerze ci wspolczuje non stop chorych dzieci sciskam i zdrowia zycze ps. masz nowe fotki? jestes na nk? Odpowiedz Link Zgłoś
2111m zabawki 18.01.09, 09:09 Hej Jummymami, Napisz proszę co to są konkretnie za zabawki to może swoim maluchom kupię i zajmę ich chwileczkę, bo teraz ciągle marudzą. A ta lazania to ze słoiczka oczywiście? Odpowiedz Link Zgłoś
olap_81 Ząbki i wiruski 18.01.09, 20:13 U nas ząbki pojawiły sie gdy małe skończyły 5 miesięcy. Marysi szły 2 naraz. Uśmiechała sie przy tym od ucha do ucha Zosi tydz później jeden a po 2 tyg drugi. Mają 7,5 miesiąca i cisza z następnymi chociaż wydaje mi sie że u Zosi sie już górna jedynka przebija. Aktualnie kończymy (mam nadzieje) z zapaleniem oskrzeli. Jutro kontrola. To pierwsze ich chorowanie więc raczej nie byłam zahartowana na zamiany nastrojów i nieprzespane noce, ale dałam rade mimo, że mnie też rozłożyło. Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: Ząbki i wiruski 18.01.09, 20:26 zdrowka zycze !!!! My juz przechodzilismy goraczke 39 ze 2 razy . puk puk poki co jestesmy zdrowi Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: zabawki 18.01.09, 20:24 jumping pony to zabawka z FP w ktorej dzieciak nogami sie odpycha i skacze , ufo to podobne jest do chodzika ale to nie chodzik, dziecko siedzac lub stojac w nim bawi sie zabawkami ktore sa wokol niego na ufie (bynakmniej tu sie tak to nazywa). Lubia tez bawic sie laptopem z vtech i malymi plastikowymi pilkami. Lazania to potrawa w sloiczu z gerbera 3rd foods Odpowiedz Link Zgłoś
2111m Re: zabawki 19.01.09, 18:54 Dziękuję za informacje, w Polsce nie ma takich zabawek chyba, że na allegro.Pozdrawiam całą rodzinkę Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: zabawki 19.01.09, 19:01 polecam forum maj 2008 mamusie i maluszki, tam jest duzo dobrych informacji itd. Odpowiedz Link Zgłoś
aga-g76 Ciągle pod górkę 20.02.09, 19:16 Kochane mamy Było tak fajnie....do momentu kiedy nie okazało się, żę córka ma spory niedosłuch. Walczyliśmy o każdą wizytę u lekarza. Żeby dostać się do Kajetan gdzie jest najlepszy tego typu ośrodek musiałam zatrząść posadami. Mała musi nosić aparaty nie wiadomo czy nie do końca życia.......aparaty kosztują majątek są oczywiście refundowane chyba w 1/7 kwoty, całe szczęście mamy dziadków, którzy pomogą. Uporałam się jakoś mentalnie po wielu miesiącach walki o wizyty i badania. Już mi było dobrze, pogodziłam się z tym, że moje dziecko nie będzie miało tak lekko. A tu bach - niania wieczorem wysyła sms że rezygnuje ( chyba coś znalazła lepszego) a tak ją lubiliśmy. Dzieciaki po 3 mies przyzwyczaiły się do niej.....Wiem to żadna tragedia, ale po tylu kuksańcach takie małe nic potrafi Cię zwalić z nóg. Będę musiała po 3 mies pracy pójść na urlop/macierzyńskie, bo nie zostawie maluchów z nową nieznaną niania. Chyba teraz dopadła mnie depresja poporodowa Nie mam siły już się tak szarpać. Czy na tym polega życie? Na szarpaniu się, odpowiedzialności do granic i ciągłego oczekiwania na kolejne "niespodzianki"? Musiałam się komuś wyżalić..... Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: Ciągle pod górkę 20.02.09, 21:03 bardzo mi przykro... coz wszystko ma dwie strony, jezeli chodzi o nianie... a tak to ciekawi mnie czemu nagle mala ma slaby sluch i potrzebuje aparat..? dziwne.. poza tym jestesmy podwojnymi mamami a to wezwanie dla nas na kazdym kroku, choroba dzieci, praca itd. u nas tez ciezka i przewlekla biegunka wiec tez nie mam tak lekko ale coz czekam niecierpliwie na lepsze dni, po burzy swieci slonce sciskam Odpowiedz Link Zgłoś
jummymami Re: Ciągle pod górkę 22.02.09, 03:30 ktora z was jest na nk..? pytam bom ciekawa waszych maluchow.. ja zapraszam do mnie Odpowiedz Link Zgłoś
maggiejolly Hej 04.04.09, 19:45 I jak dziewczyny, moje dzieciaki po Świętach kończą rok!!! Ale zleciało..... Chociaż łatwo to nie było na pewno... i cały czas nie jest.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 Re: Hej 04.04.09, 22:25 Fajnie, że odkopałas ten wątek Moje za tydzień w wielką sobotę kończą roczek, aż trudno uwierzyć, że ten czas tak zleciał. Maluchy coraz fajniejsze, straszne słodziaki, a roboty sporo ale i tak jest fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubusia9 a my dokładnie dziś 11.04.09, 23:05 kończymy roczek, jak już napisałam w ogólnych watkach Jestem w szoku, że to tak szybko minęło i że jest tak fajnie z bliźniakami no oczywiście nie licząc tych wielu chorób. A jak tam u Was dziewczyny? Jak Wasze maluchy? Odpowiedz Link Zgłoś