Czy któraś z Was ćwiczy ze swoimi dziećmi tą metodą? My od
poniedziałku ćwiczymy 2 x dziennie - powinnyśmy 3xdziennie, ale one
tak bardzo tego nie lubią...

( A muszą ćwiczyć gdyż okazało się,
że mają małą skoliozę, zrotowaną miednicę no i są strasznie
wiotkie... Całe szczęście, że rehabilitantka mnie pocieszyła, że nie
jest z nimi tak źle jak to brzmi.
O wszystkim dowiedziałam się w zasadzie przez przypadek: umówiłam
się do ortopedy bo Julia się strasznie garbiła podczas siedzenia.
Gdy po tygodniu zaczęła już prościutko siedzieć stwierdziłam: skoro
jestem już umówiona to pójdę do tego lekarza tak na wszelki wypadek.
Kurcze, gdybym nie poszła to byśmy nic nie wiedzieli.
Kurcze, Dziewczyny jestem podłamana... Nawet nie wyobrażacie sobie
jak One się drą przy tych ćwiczeniach?